Reklama
Reklama

Zakończyła się budowa najnowszego okrętu desantowego dla WMF FR

17 listopada 2019, 12:08
DSC_0002
Fot. Defence24.pl

11 listopada br. kaliningradzką stocznię Jantar opuścił okręt desantowy Pietr Morgunow (117) - druga jednostka proj. 11711 przeznaczona dla rosyjskiej floty. Okręt ten przeszedł do Bałtyjska głównej bazy Floty Bałtyckiej, w oparciu o którą prowadzone będą jego próby morskie, po których podobnie jak prototypowy Iwan Grien (135) wejdzie do służby we Flocie Północnej

Historia okrętu Pietr Morgunow jest dość długa. Sięga ona 10 września 2010 r., kiedy to Ministerstwo Obrony FR zdecydowało o wykorzystaniu opcji kontraktowej na budowę pierwszego seryjnego desantowca proj. 11711, który według ówczesnych planów miał zostać ukończony w 2016 r. i wejść do służby rok później. Nie uruchomiono jednak jego finansowania, stąd stocznia prowadziła jedynie prace przygotowawcze do budowy kadłuba.

image
Fot. Defence24.pl 

Sytuacja zmieniła się radykalnie w związku z perturbacjami dotyczącymi śmigłowcowców desantowych-doków typu Mistral, które miały wzmocnić WMF. 1 września 2014 r. Ministerstwo Obrony Rosji i stocznia Jantar porozumiały się sprawie warunków budowy tej jednostki i podpisały stosowny kontrakt. Efektem tego było rozpoczęcie 4 grudnia 2014 r. pod numerem stoczniowy 01302 prac konstrukcyjnych przy tym okręcie. Równolegle zamówione zostały pierwsze elementy jego wyposażenia. 

Dzięki temu, 11 czerwca 2015 r. odbyła się uroczystość położenia stępki drugiej jednostki proj. 11711, według deklaracji, które padły podczas tej uroczystości miała ona wejść do służby w 2018 r. Jednak prace konstrukcyjne podobnie jak w przypadku Griena przebiegały bardzo wolno, co spowodowane było zapewne problemami z finansowaniem jego budowy. Ostatecznie jego kadłub został zwodowany 25 maja 2018 r. w dość wysokim stopniu ukompletowania.

image
Fot. Defence24.pl

Zakończenie budowy okrętu desantowego Pietr Morgunow, nie oznacza zakończenia budowy jednostek proj. 11711 w stoczni Jantar w Kaliningradzie. 23 kwietnia br. położono w niej stępki dwóch okrętów tego typu — Władimir Andriejew (nr. stocz. 303) i Wasilij Truszin (nr. stocz. 304) - trzeciej i czwartej jednostki serii. Będą się one znacznie różnić się od wariantu bazowego. Zmodyfikowano i przesunięto w kierunku dziobu ich nadbudówkę, dzięki czemu powiększeniu uległ pokład lotniczy, z którego będą mogły operować jednocześnie dwa śmigłowce. Zmiany te spowodują, że nowe rosyjskie desantowce upodobnią się do znanych z flot zachodnich transportowców desantowych-doków (LPD).

Korekta projektu wpłynie również na wzrost wyporności okrętów do około 7000-8000 ton. Te dwie jednostki mają być zwodowane w latach 2022-23 i zdane flocie odpowiednio w 2023 i 2024 roku. To, że noszą one imiona dowódców kierujących operacjami desantowymi podczas wojny z Japonią w 1945 r., wskazują na przydział ich w przyszłości do Floty Oceanu Spokojnego. Budowa zmodyfikowanych okrętów proj. 11711 poza chęci wzmocnienia sił desantowych WMF FR, które nadal opierają się zbudowanych w Polsce jednostek proj. 775 (Ropucha), związana jest zapewne z dalszymi opóźnieniami w programie projektowania i budowy śmigłowcowców desantowych własnej konstrukcji.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 67
Reklama
MAZU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:45

Historia uczy, że licząc na sojuszników można się przeliczyć. Tymczasem Rosja konsekwentnie odbudowuje swoje strefy wpływów, zatem powinniśmy przyjąć, że atak jest możliwy. Jaki atak? Raczej konwencjonalny. Najpierw ok. tysiąca tanich (max. 50.000 USD sztuka) uzbrojonych dronów np. Orlan-10 z 5 kg głowicą. Taki atak przeciąży naszą opl oraz zniszczy stacje radarowe i wprowadzi chaos. Potem punktowe uderzenia Iskanderami i w zasadzie jest pozamiatane. Na końcu lotnictwo, czołgi i terror (w tym ostatnim są dobrzy). I wreszcie wisienka na torcie - negocjacje pokojowe z Berlinem. Niemcy troskliwie zaopiekują się mniejszością w dolnośląskim, lubuskim i zachodnio-pomorskim, odzyskując „przy okazji” granice z 1939 r. W części „ruskiej” powstanie jakiś protektorat z marionetkowym rządem (nuu..) dbającym co by się Polaki za bardzo nie buntowały. I będzie na następne 50 lat pozamiatane. A potem od początku, tylko Naród coraz biedniejszy i coraz mniejszy… Jak temu zapobiec? Ano jeśli się to nie opłaca, to bandyta nie zaatakuje. A nie będzie się opłacało atakować Polski jeśli będziemy w stanie boleśnie oddać, np. budując TYSIĄCE uzbrojonych dronów, co jest jak najbardziej wykonalne. Koszt takiej armady to koszt dwóch myśliwców. Mamy już gotową świetną konstrukcję – odrzutowy Jet-2 z ITWL. Lata przez godzinę z prędkością ponad 500 km/h i może przenieść 10 kg głowicę. Można? Można! M

MAZU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:36

Po co Rosji okręty desantowe? Do desantu? Przeciwko komu? Taki okręt dużo kosztuje, zatem po co im takie okręty? M

Niuniu
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:25

Davien - Rosjanie w Mistralach wykonywali nie tylko kadłuby. Również uzbrojenie i sprzęt łączności oraz wyposażenie technologiczne związane z przewożeniem i eksploatacją helikopterów pochodziło z Rosji i było już zamontowane na pierwszym Mistralu. Po zerwaniu kontraktu Francuzi musieli to wszystko zdemontować i zwrócić Moskwie. Do tego po pierwszych dwóch Mistralach budowanych wspólnie przez Francję i Rosję kolejne miały być już wytwarzane w Rosji. Czyli sporo technologii i planów konstrukcyjnych tych okrętów musiało trafić i pozostać w Rosji. Mają nad czym pracować. P.S. W pełni zgadzam się ze zdaniem kol. ITO - te mistrale był i są im zupełnie niepotrzebne. Nawet w Syrii są zbędne. Rosja ma za słabą flotę oceaniczną aby ochraniać takie jednostki daleko od swoich baz. A w pobliżu swego wybrzeża do czego im pływające lądowiska helikopterów?

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:47

Niuniu, po pierwsze poza gołym kadłubem to wyposazenie o którym piszesz to były produkty rosyjskei nie korzystające z technologii francuskiej. Rosanie z francji dostali jedynie plany części jakei mieli zbudować czyli własnei połówy gołego kadłuba. Więc naprawde nie zmyslaj.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:11

Mistrale były Rosji potrzebne nie przeciwko NATO, ale do wojen lokalnych. Pamiętam płacz w Rosji jak im Francuzi nie oddali okrętów. Co więcej, plany budowy okrętów desantowych i to większych od Mistrali wskazują że marynarce rosyjskiej te okrety są potrzebne. Inna sprawa że takie jednostki potrzebują grupy eskortujacej a z tym w Rosji będzie coraz gorzej.

BG
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:30

Nie było żadnego płaczu Rosji z powodu utraty tych okrętów, wypowiedź Szojgu była jasna, "te okręty są nam niepotrzebne, zastały zamówione przez mojego poprzednika żeby ładnie wyglądała współpraca nas z zachodem". Rosja dostała system dowodzenia dla statków, całą dokumentację konstrukcyjną do nich, sama zbudowała kadłub który potem holownikami został dostarczony do Francji (czyli wykształciła sobie na nich kadrę techniczną) a do tego dostała pełny zwrot z nawiązką pieniędzy wpłacanych na nie coś ok. 4 mld Eu. Wyszli na tym najlepiej ze wszystkich stron w to zaangażowanych. Proszę przestać siać tanią propagandę a trochę poczytać, to nie boli.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 11:47

Był płacz. Admirał Władimir Wysocki powiedział że gdyby miał Mistrale to wojna w Gruzji trwałaby krócej. To że Rosja ma jakąś dokumentację nic nie znaczy bo nie ma najważniejszych komponentów do produkcji. Kadłubów też nie wyprodukowała tylko rufę. A jak widać po Syrii okrętów desantowych potrzebuje.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 11:42

A co miał biedny Szojgu powiedziec by zachowac twarz:) Rosja nic nie dostała poza planami części jakie miała zbudowac czyli goła połówka kadłuba, a zwrot jaki dostali to całe 900mln euro wiec proszę sobie darowac zmyslanie.

Pim
wtorek, 19 listopada 2019, 14:17

Rosjanie nigdy dokrtynalnie nie zakładali desantów o wymiarze strategicznym. (Można dyskutować nad skalą planowanych desantów w rej. Cieśnin Duńskich w czasach Układu Warszawskiego). USA zakłada działanie w zupełnie innej skali i ich potrzeby są inne. Francuskie Mistrale, są jednak "krojone inaczej" . W Rogu Afryki, gdzie regularnie stacjonują są de fakto pływającymi bazami, skąd prowadzi się działania na relatywnie małą skalę (zadaniowe grupy w skali kompanii, ciut większe). Zresztą Francuzi nazywają je "okrętami projekcji siły" . Taka funkcja jest bliższa temu co Rosja planuje. Nie wyszło z Mistralami budują swoje. Nie mogę pojąć po co im te wrota dziobowe, przy realtwynie sporych okrętach?

R
środa, 20 listopada 2019, 11:01

Wrota do rozladunku, one praktycznie moga podejsc na sama plaze.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 15:02

Żeby wypuszczać poduszkowce, barki desantowe itp.

R
środa, 20 listopada 2019, 10:59

Braki desantowe? A to one maja zalewany dok? Ekspert sie znalazl.

GB
środa, 20 listopada 2019, 11:47

Barki desantowe są transportowane przez większe jednostki desantowe, np. amerykańskie barki desantowe typu LCU 1610 LCU 1627 są desantowane przez duże okręty klas LSD, LHD itp. Rosja posiada barki desantowe projektu 21820. Nic nie poradzę że znów nie doczytałeś.

R
czwartek, 21 listopada 2019, 11:02

GB, ty nawet czytac ze zrozumieniem nie potrafisz, kolega powyzej pisze o wrotach na proj. 11711.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 17:34

Panie R to pan nie umie jak widac czytac:) A niby któredy jest z proj 11711 desantowane te 13 przewozonych MBT lub 40 BWP?? Bo chyba wg pana to kamowy je przenosza:)

R
piątek, 22 listopada 2019, 10:11

Dawid przeczytaj jeszcze raz co napisal GB trollu, twoj klega twierdzi, ze desantowce proj. 11711 moga wypuszczac barki, przez przednie wrota, zanczy maja zalwany dok? Przestan ogldac kablowke i zacznij czytac ze zrozumieniem.

kapusta
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:28

"Zmiany te spowodują, że nowe rosyjskie desantowce upodobnią się do znanych z flot zachodnich transportowców desantowych-doków (LPD)." - teza lekko na wyrost, zwarzywszy na fakt, że taki Mistral może jednocześnie przyjmować/startować 6 śmigłowców, a w ruskim odpowiedniku będą to dwa. Z drugiej strony to i tak postęp, bo w tym który właśnie zakończono budować jest tylko jedno lądowisko, co czyni z niego taki sam typ desantowca jak nasz Pułaski - czyli żaden.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 11:43

Mistyral to LHD a nie LPD to troche inna klasa desantowców.

ito
poniedziałek, 18 listopada 2019, 09:04

Tak się zastanawiam, czy zablokowaniem "Mistrali" zrobiono im wielkie kuku. Po pierwsze do czasu zablokowania kontraktu zdążyli przejąć znaczną część technologii (byli włączeni w program budowy). Oczywiście nie mają doświadczenia, ale niejako za darmo (finalnie Egipt za nie zapłacił) te technologie dostali. Po drugie otwarto dla nich rynek egipski, który zmiany polityczne wcześniej im odcięły- bez Mistrali na cholerę Egiptowi byłyby kamowy? A jak już weszło się z jednym to i inne produkty łatwiej upchnąć. I wreszcie, to już moja czysto subiektywna ocena, po co im takie okręty? Jak dla mnie ich zakup był wyrazem ulegnięcia przez rosyjskie dowództwo wielkomocarstwowej modzie- ile operacji interwencyjnych dalekiego zasięgu, w których takie okręty byłyby przydatne/nie dawały się zastąpić z lepszym skutkiem przez zwykłe statki towarowe Rosja dotąd prowadziła? Jakie ma perspektywy takich operacji biorąc pod uwagę to, że praktycznie na każdym kroku napotka opozycję flot NATO? Taki okręt mógłby być wsparciem i uzupełnieniem, ale zaczynanie budowania możliwości od tego typu okrętu jest jak dla mnie bez sensu- a oni z tego głupawego eksperymentu wyszli z zerowym kosztem, a nawet na plusie.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:14

Ito, nie dostali technologi budowy Mistrali ale jedynie plany konkretnych elementów jakie ich stocznie miały zbudować( była to zdaje sie połowa gołego kadłuba) i tyle. Na podstawie tego okretu nie zbuduja. A co do Egiptu to drogę otwarła im nie spzredaz Mistrali ale embargo USA zwiazane z zamachem stanu Sisiego. Panei Ito, zwykłe statki towarowe mają taki mały feler że wymagają by kontrolować port gdzie moga wpłynać i raczej nie wyslą duzych smigłowców transportowych lub wsparcia.

ito
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:47

Wymień operacje, w których nie korzystali z portów. Gallipoli czy inna Normandia nie zaża się zbyt często, a to co mają do desantów taktycznych to aż nadto. A te Mistrale od KRAJU NATO to oczywiście w ramach embarga Egipcjanie kupili? Chrzanienie. A o zastępowaniu nie napisałem słowa- napisałem, że ROSJANIE NIE PROWADZĄ DZIAŁAŃ WYMAGAJĄCYCH UŻYCIA DESANTOWYCH ŚMIGŁOWCOWCÓW i raczej nie zapowiada się żeby mieli je prowadzić. Umiejętność czytania czasem się przydaje.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:41

Ito, akurat czesto zdarzały sie desanty bez portów zwłaszcza w Rosji i z braku specjalnego sprzetu kończyły sie opłakanie:) Mistrale panei Ito kupił egipt po tym jak Rosja oberwała na nie embargiem:) Panie Ito, napisał pan: "w których takie okręty byłyby przydatne/nie dawały się zastąpić z lepszym skutkiem przez zwykłe statki towarowe", wiec nparwde proszę nie zmyslac. Jak widac umiejetnośc czytania to raczej panu się przyda.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 00:36

Musisz zrozumieć podstawowy fakt że obecnie desanty nawet taktyczne przeprowadza się z daleka od brzegu, najlepiej poza widnogregiem. Z tej pozycji okręt desantowy wypuszcza barki desantowe, poduszkowce, pływające transportery opancerzone, lub desantuje się żołnierzy za pomocą śmigłowców. Tak wygląda obecnie desant na brzeg. Rosja zaś posiada okręty desantowe które podchodzą pod sam brzeg i tam desantują. Jest to przestarzala taktyka rodem z drugiej wojny światowej. Naraża to okręt desantowy na zniszczenie przed wydarzeniem desantu. Poza tym Rosja ma już stare okręty desantowe projektu 1171 i 775, mające po kilkadziesiąt lat, które pójdą niedługo na złom. W sumie juz większość z nich powinna iść na złom.

Palmel
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:31

znowu nie masz racji bo to co przekazali Francuzi wystarczyło Rosji aby takie budować tylko że oni takich okrętów nie potrzebują a potrzebowali technologię spawania blach pancernych i tu osiągnęli to co chcieli

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:48

Palmel, no super, zbudowaliby goły kadłub Mistrala złozony z dwóch tylnych lub przednich cześci, bo tylko to dostali . istotnie 'super':)

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:35

Ależ potrzebują. Rosyjskie okręty desantowe to przede wszystkim polski typ Północny (775) z lat 70. Większość tych okrętów została zbudowana w latach 80, niektóre jeszcze w latach 70. Do tego 4 jeszcze starsze okręty 1171. Niedługo większość z nich zostanie zezlomowana, tym bardziej że Polska wcale części zamiennych do typu Północny sprzedawać nie będzie. Rosji te okręty są potrzebne do wojen lokalnych. Chcesz powiedzieć że w Rosji nie umieją spawać blach pancernych... Popatrz tytanowe spawają... Czekaj a jak zespawali Piotra Wielkiego? Albo Borieje?

fan_club_Daviena
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:10

WMF Rosji określiło parametry jakimi charakteryzować się mają nowe uniwersalne okręty desantowe których budowa ma się rozpocząć wiosną 2020 roku. Wyporność okrętów ma wynosić około 25000 ton (wcześniej informowano 15000 ton), długość około 220 m. Okręt ma zabierać ponad 20 śmigłowców (pierwsza wersja nie więcej niż 10), będzie posiadał komorę dokowania dla kutrów desantowych oraz będzie mógł zabrać na pokład 2 wzmocnione bataliony piechoty morskiej (około 900 żołnierzy). Budowa ma rozpocząć się w maju 2020 roku w stoczni „Zaliw” na Krymie. Pierwszy okręt ma być przekazany WMF Rosji w 2027 roku.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:38

Przecież budowa tych okrętów nie jest wpisana do programu modernizacji wojska do 2027 roku. Wybudowanie takiego okrętu do 2027 r. w realiach rosyjskich to żart.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 18 listopada 2019, 10:15

Z tego co wiem, to okręty Rosjanie mieli w d... a zależało im na francuskim systemie dowodzenia zgrupowaniem okrętów i o to negocjacje w sprawie Mistrali ciągnęło się najdłużej, bo Francuzi chcieli im sprzedać Mistrale bez tego. W końcu Rosjanie dostali to co chcieli, w tym licencję z dokumentacją (pierwsze 2 Mistrale miały powstać we Francji, reszta w Rosji). I teraz mają to co chcieli, tylko za darmo. :)

Reaper
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:38

Największym wodzem jest ten który wygrywa wojny ich nie prowadząc, parafrazując Sun Tzu. Z drugiej strony, po osobie kalibru Prezydenta Putina, nie można się spodziewać niczego mniej - doskonały przykład wyszkolenia jakie przeszedł, które teraz w zasadzie Rosjanom procentuje.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:51

Tu trzeba dodać koniecznie ze Putin doprowadził do jednej z największych klęsk rosyjskich w stosunkach rosyjsko-ukrainskich od czasów Powstania Chmielnickiego. Ukraińcy odwrócili się od Rosji i nic nie wskazuje aby dającej się przewidzieć przyszłości powrocic. Juz Kwaśniewski powiedział ze Rosja bez Ukrainy mocarstwem NIE będzie. I to jest rosyjska najwieksza strategiczna klęska od rozpadu ZSRR.

Mikroszkop
wtorek, 19 listopada 2019, 10:51

Po pierwsze to są słowa Brzezińskiego a po drugie to Ukraina wróci - po to jest Format Normandzki.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 11:10

Żeby Ukraina gdzieś wróciła to muszą zgodzić się na to sami Ukraińcy. Bo rozumiesz jak się nie zgodzą to Rosja musi zająć zbrojnie Ukrainą, a jak na razie to jej to słabo wychodzi.

Mikroszkop
wtorek, 19 listopada 2019, 12:20

Nic nie musi zajmować zbrojnie. Doniecka Republika Ludowa nie jest częścią Rosji a jest w całości zależna od decyzji Putina. Nawet nie ma jej przedstawiciela w formacie normandzkim a tam właśnie zapadają decyzje w jaki sposób będzie funkcjonować. Białoruś też chodzi na coraz krótszej smyczy. Trochę kija i trochę marchewki i będzie jak za Gorbaczowa kwitnąć przyjaźń między bratnimi narodami.

GB
środa, 20 listopada 2019, 09:12

Ale jak to się ma do Ukrainy?

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:28

Przecież nikt Rosji nie sprzedał technologię produkcji systemów dowodzenia, a bez tego to w warunkach sankcji to sobie Rosja może mieć licencje. I tak nie wyprodukuje systemy dowodzenia. Nic nie mają. A i Mistrali też nie są wstanie wyprodukować. Do tego nie mają odpowiednich systemów napędowych.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:40

- myślę, że jednak ktoś sprzedał. Ale formalnie, zostały wykradzione, jako dyski twarde z dwóch głównych komputerów jednego z Mistrali.

AWU
niedziela, 17 listopada 2019, 22:18

"..To, że noszą one imiona dowódców kierujących operacjami desantowymi podczas wojny z Japonią w 1945 r...". Rosjanie nie chcą pamiętać że ich flota desantowa oraz okręty eskorty użyte do inwazji Japońskich terytoriów w 1945r. (zresztą wiązało się to ze złamaniem przez Moskwę kolejnego paktu o nieagresji) to były amerykańskie jednostki dostarczone dodatkowo ponad regularne dostaw lend lease, ("Projekt Hula") łącznie 149 jednostek, od fregat i trałowców po okręty desantowe ścigacze OP i okręty warsztatowe. Amerykanie przeszkolili w Cold Harbour AL rosyjskie załogi tych okrętów- łącznie12 tysięcy marynarzy i oficerów- w zakresie obsługi radia i radaru, żyrokompasu, artyleryjskie, operacji desantowych, zwalczania OP i kursy mechaniczno techniczne. Desanty na Bornholm oraz terytoria japońskie pozostają jedynymi dużymi udanymi operacjami morsko desantowymi w historii floty rosyjskiej/sowieckiej. Aczkolwiek nie obyło się bez tradycyjnego chaosu i "bardaku" w zakresie logistyki, na pewno pomógł fakt że desanty dokonano odpowiednio po kapitulacji Niemiec i zawieszenia broni ogłoszonego przez Cesarza Japonii. W warunkach bojowych nie ma przesłanek aby przypuszczać że rezultat byłby inny od słynnych tragikomicznych nie mających analogów w historii wojskowości rosyjskich desantów powietrznych w rejonie Rżewa czy na zachodnim brzegu Dniepru zakończonych anihilacją całych korpusów desantowych.

Naiwny
niedziela, 17 listopada 2019, 20:09

Autor piszę, że budowę tych okrętów rozpoczęto ponieważ zerwano kontrakt na dostawę Mistrali. To chyba jednak nie tak. Te okręty to zupełnie inna klasa niż Mistrale. To bardziej statki transportowe niż desantowe. I wydaję się, że impulsem który spowodował wznowienie ich produkcji była Rosyjska interwencja w Syrii. To właśnie tam pierwszy z nich wykonał kilka rejsów. Ale to absolutnie nie są okręty porównywalne z okrętami typu Mistral i nie je miały zastąpić. Ostatnio TASS podał, że budowa okrętów typu Mistral rozpocznie się w 2020r na Krymie. Uniwersalny statek desantowy tego projektu będzie w stanie przewieźć ponad 20 ciężkich śmigłowców, otrzymać komorę dokowania dla łodzi desantowych i może przewozić do dwóch wzmocnionych batalionów piechoty morskiej o łącznej liczbie około 900 osób. Podobno jednostki te mają być dostosowane do operowania na dalekiej północy w warunkach zimowych. Seria ma liczyć 4 jednostki przekazanie pierwszej ma nastąpić w 2027r.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:57

Iwan Grien nie przeprowadził żadnego rejsu do Syrii. W ogóle jest niedopracowany i jest w próbnej eksploatacji.

;
niedziela, 17 listopada 2019, 14:34

"Będą się one znacznie różnić się od wariantu bazowego. Zmodyfikowano i przesunięto w kierunku dziobu ich nadbudówkę, dzięki czemu powiększeniu uległ pokład lotniczy, z którego będą mogły operować jednocześnie dwa śmigłowce. Zmiany te spowodują, że nowe rosyjskie desantowce upodobnią się do znanych z flot zachodnich transportowców desantowych-doków (LPD)." ///// Co je do nich upodobni???

-CB-
poniedziałek, 18 listopada 2019, 00:37

Przesuniecie nadbudówki na dziób i powiększenie pokładu lotniczego na rufie? Popatrz sobie jak wyglądają chociażby amerykańskie typy Austin, Whidbey Island czy San Antonio.

;
poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:06

Ja przytoczyłem fragment tekstu i zapytałem autora co je upodobni do LPD? Chodzi mi o konstrukcyjną myśl przewodnią okrętu określającą jego zdolności i możliwości. Najnowszy okręt desantowy WMF FR to powielanie starych radzieckich rozwiązań (nawet co do wyglądu). LPD to okręty o całkowicie odmiennych założeniach konstrukcyjnych, tym samym odmiennej idei wykorzystania operacyjnego.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:17

Co prawda rosyjskie beda znacznie mniejsze nawet od Austinów ale to jakis krok naprzód.

obalaczbredni
niedziela, 17 listopada 2019, 14:23

Ciekawe jest co to za okręt w tle - bo to też rosyjska konstrukcja. Państwo ma 3% PKB nadwyżki budżetowej, najniższe zadłużenie do PKB w gronie najbardziej rozwiniętych Państw, dodatni bilans handlowy większy niż Niemcy i zakończone najważniejsze ogromne inwestycje strukturalne, które zaczną za chwilę przynosić czysty wpływ do budżetu / właśnie zaczęto napełnianie Siły Syberii gazem, NS2 na ukończeniu, turecki potok na ukończeniu/. Do tego zmodernizowali całkowicie suche doki w stoczni Zviezda - i budują ogromną liczbę nowych okrętów zarówno cywilnych jak i wojskowych. Mają już własne turbiny gazowe do okrętów, do tego kończą budowę kolejnego lodołamacza o napędzie atomowym a po północnym korytarzu przewodu towarów obsługiwanym przez lodołamacze przewieziono już 26 mln ton towarów / za cały 2018 r to było 16 mln ton/ więc rośnie jak na drożdżach a każda tona to wpływy to budżetu. USA kupuje w Rosji mazut w mln ton. A wasze grono wzajemnej adoracji pisze o codziennym upadku Rosji. Pozamiatane. Był czas siewu i wzrostu - teraz dla Rosji nastąpi czas zbierania plonów. Eksport za pierwsze 10 mc to 311 mld dolarów a import to 178 mld dolarów. I z każdego dolara z tych 311 mld dolarów eksportu większa część płynie do ich budżetu. Z tych 311 mld 64% to gaz reszta żywność i inne towary wytworzone w Rosji. Więc mają z czego wydawać. Więc zamiast klepać pusto w klawisze należy się zastanowić dlaczego nie wydają kasy na fajerwerki typu lotniskowce tylko spłacają zadłużenie / 13% PKB/ , budują rezerwy walutowe, rezerwy złota? Ale śmiechów na tym forum co niemiara. 30 lat temu Rosja była bankrutem, której MFW musiał pożyczać pieniądze na trwanie - po 30 latach stoi mocno na nogach i zaczyna rozdawać karty. Odbudowała i zmodernizowała przemysł a Polska - stała się krajem montowni gdzie większość kasy trafia poza Polskę i jej budżet gdzie budowa jednego mostu pontonowego z 2 rurami to wyzwanie narodowe i jeden statek na 20 lat to duma Marynarki Szuwarowo-Bagiennej i ciągłe rozglądanie się za sprzętem z demobilu.

Reaper
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:46

Najpierw buduje się konsekwentnie fundamenty potem masz podstawę by dalej planować. Ponadto strategiczne długoterminowe planowanie, sztuka która w Naszym Kraju wydaje się zapomniana. Z drugiej strony ciekawe jest to że nasi Szanowni forumowi komentatorzy unikają lub kolokwialnie mówiąc olewają sekcję o cyberbezpieczeństwie i energetyce, wybierając bezrefleksyjną zabawę w trolli internetowych? A może są oni właśnie jednym z ostrzy nożyc Golicyna?

poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:24

Jaaaasne. Polska uwolniła się od ZSRR, RWPG i UW, co samo w sobie świadczy o strategicznych decyzjach Polaków. Później Polska weszła do NATO i UE , co świadczy o długoterminowym planowaniu strategicznym. W tym czasie Rosja straciła ZSRR, RWPG, UW, a do tego nawet część państw byłego ZSRR odwraca się od niej, a nawet jest jej wroga Ukraina, Gruzja) , lub woli współpracować z Chinami, jak byle republiki azjatyckie. GB

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 08:21

A weź nie rozśmieszaj z "gronem najbardziej rozwiniętych państw" ! Nic tam nie jest w czołówce prócz rozmiarów państwa i sił zbrojnych, w tym gigantycznych zapasów mobilizacyjnych. I oczywiście prócz możliwości spożywania alkoholu na głowę. Gdy większość tego państwa /ludzi - żyje o całe lata świetlne za XXI wiekiem, i maksymalnie w odpowiedniku PRL lat 60-tych. Przykładowo poza sektorami zbrojeniowym i naftowym, Rosyjski przemysł jest około 9-krotnie słabszy, per capita, od polskiego. A polski też przecież daleko jeszcze od czołówki.

Obalaczbredni
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:55

A co to za wartość przemysłu per capita. ? Tak z ciekawości pytam? Ile to Polska czy Grecją buduja elektrowni atomowych, ba konwencjonalnych? Ile opracowali nowych silników odrzutowych, jakie samoloty osobowe, transportowe czy heli opracowali i produkują? Jak nam zachodni koncern nie przywiezie planów i nie postawi linii produkcyjnej to cały nasz przemysł to wycinanie i produkcja mebli z mdf-u , okien i blachy trapezowej. Nawet do pociągów czy tramwajów wózki jezdne z silnikiem importujemy z zachodu. Nasz top możliwości to produkcja komponentu według dokładnego zamówienia na obcych urządzeniach.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:54

odlicz eksport zbóż (z najniższymi w świecie marżami i najniższą wydajnością z hektara), eksport nośników energii (w tym przetworzonych), odlicz eksport militarny... jeszcze parę surowców kopalnych i... resztę podziel przez liczbę obywateli Rosji. Raczej nie zadasz wtedy więcej pytań.

obalaczbredni
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:49

A jakie są marże na świecie? gdybyś miał jakiekolowiek pojęcie o tym o czym piszesz to wiedzialbyś że produkcja wojskowa nie wilicza się w Rosji do PKB i to zarówno wewnętrzna jak i eksport - taką maja metodologię. Tyle w temacie. A zanim zaczniesz dalej pisać to dowiedz się ile produkują samochodów rocznie, ile ton stali, pralek itp - a później pisz. A jak chcesz coś prównywać to porównuj PKB wg wartości siły nabywczej. Do tego w Rosji cała ochrona zdrowia i edukacja jest bezpłatna więc nie wilicza się do PKB i tak można długo i długo. Szkoda dalej twojego daremnego trudu.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 20:16

Wedle runetu 85-90 % całego bogactwa Rosji (czyli surowców, kapitału,firm, ziemi itp.) jest własnością 3% Rosjan. Równocześnie ci najbogatsi Rosjanie wydają wielkie pieniądze za granicą na wszelkie luksusowe dobra. Według Rossat (rosyjski urząd statystyczny) liczba osób o dochodach poniżej kosztów utrzymania wyniosła w Rosji 21 mln osób (2018 rok). Około 59% Rosjan jest zmuszona oszczędzać na jedzeniu i ubraniach. Podobno jedna chińska prowincja Guandyn ma PKB porównywalny z całą Rosją, a amerykański stan Kalifornia ma PKB większe od Rosji, nawet jedno amerykańskie miasto Nowy Jork ma większe PKB od Rosji. Jeszcze coś na temat PKB?

bender
wtorek, 19 listopada 2019, 18:27

Też znalazłeś sobie powód do patriotycznej dumy: największe powierzchniowo państwo na świecie robi kilka samochodów i urządzeń, a główny dochód czerpie z rabunkowej eksploracji węglowodorów. Za to mają bezpłatną służbę zdrowia i edukację, z której nie bardzo mogą skorzystać, bo jej praktycznie nie ma poza metropoliami. Cywilizacyjna potęga :-D

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 16:50

Nieprawda. Po kryzysie, aby ratować wskaźniki w Rosji zmieniono metodologię liczenia PKB i teraz produkcja wojskowa jest zaliczana do PKB.

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 07:06

A szkoda, szkoda. Wystarczy wejść w Google street view i już widać Rosję, jak Polska lat 60-tych, poza głównymi ulicami, głównymi kilkoma miastami. Pa pa !

ekon
niedziela, 17 listopada 2019, 23:38

Naprawde Rosja wyeksportowała za 311 mld w 10 mcy ? Przeciez to kompletny obciach. Polska w zeszłym roku w okresie 10 m-cy (za ten rok GUS danych jeszcze nie podał) wyeksportowała za 242,8 mld (204,3 mld euro) . Jak odliczy sie gaz i rope to okaże sie ze mała Polska eksportuje wiecej od 'wielkiej' Rosji.

Obalaczbredni
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:47

Tylko ze polska eksportuje np fiaty 500 czy ople i co z tego. Ile z każdego samochodu pieniędzy idzie do polskiej firmy czy polskiego budżetu? Ano ułamek wartości samochodu bo reszta idzie do kasy koncernu zagranicznego. I co z tego wynika. Ze Polska z tych 250 mld uzyska malutki procencik a Rosją z tych 300 prawie wszystko zasili ich budżet czy budżet gazpromu. I dlatego sbieebank w ubiegłym tygodniu uruchomil superkomputer o mocy 6,6 PFlop a 2 inne uruchomiono w koncernach zajmujących się produkcja turbin gazowych i broni. Ale dalej bajajcie o toaletach. A ile w Polsce jest superkomputerów?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 18 listopada 2019, 10:19

Jak taki ekon jesteś, to powinieneś wiedzieć, że co najmniej 2/3 "eksportu" polskiego wg Rosji czy USA czy podobnych państw... nie jest polskim eksportem, tylko niemieckim reeksportem przerobowym, bo wg WTO by był to polski eksport, to 60% wyrobu musiałoby być zrobione w Polsce. Jak ktoś sprowadza np. opla z Niemiec w częściach i po zmontowaniu eksportuje, to wg WTO jest to eksport niemiecki a nie polski, choć GUS podaje inaczej. :)

Dudley
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:57

Co do przemysłu motoryzacyjnego, to nie byłbym taki pewien że polski wkład jest poniżej 60%. Nasz kraj jest potentatem w europie, jeśli chodzi o produkcje podzespołów motoryzacyjnych.

robo
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:34

może przyhamuj z tymi łgarstwami skoro dane WTO dostępne w sieci? Wyjaśnij w jaki sposób eksport Rosji jest mniejszej wartości niż n.p. Holandii czy Belgii???? Jeśli mowa o statystykach to do ciekawszych należy "liczba toalet z bieżącą wodą na mieszkańca" publikowana przez WHO (chodzi tu o WSZYSTKIE toalety wł z publicznymi): Rosja 0.87 ... Polska 99.7 (średnia europejska 102.1) ....

Reaper
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:49

Ciekawie też się przedstawia Polska, gdzie po 1989 roku sukcesywnie spada ilość używanych prezerwatyw (co ciekawe w państwach Afrykańskich rośnie...).

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:40

Tamte prezerwatywy były importowane z ZSRR, więc były robione z typowo rosyjską bylejakością i były dziurawe, stąd trzeba ich było więcej kupować.

sff
niedziela, 17 listopada 2019, 23:34

to się nazywa zaklinanie rzeczywistości. mają nadzieję że wreszcie wykraczą ten krach gospodarki...

Eryk
niedziela, 17 listopada 2019, 14:22

Wspaniała wiadomość , oby jak najwięcej tych okrętów wybudowali. Im więcej pieniędzy przeznaczą na te DOSKONAŁE cele (120 metrów) tym mniej będą mieć pieniędzy na inne. Desant morski to 10 mil morski a max 15, nawet nie musimy angażować NDR do zatopienia - wystarczą baterie Langust z pociskami Feniks.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 08:28

Langusty nie wystarczą, zostaną natychmiastowo wykryte i rozwalone, jeszcze znacznie spoza swego zasięgu maksymalnego. Skoro nie zapewniamy im należytej ochrony powietrznej, rozśrodkowania i maskowania, jako standard także do wybuchu wojny. A nie rozkazy dopiero dla tego sprzętu, jaki nam jeszcze pozostanie po pierwszym dniu ich napaści. Przecież Wojsko Polskie znajduje się w planowym, planowanym, planowanym na 15 lat z góry, stanie permanentnej niegotowości.

Olo
niedziela, 17 listopada 2019, 23:35

A czy ktokolwiek pisał że będą się telepać po Bałtyku?

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:58

Agresorzy owszem, powinni stwarzać takie wrażenie, że jednakowo zaciekły atak następuje w wielu odległych geograficznie punktach jednocześnie. By siły obrońców nie mogły koncentrować się w miejscu uderzenia głównego. Zważywszy na ich bardzo silną artylerię, nawet wiele wtedy nie ryzykują.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama