Warmate - ewolucja amunicji krążącej [ANALIZA]

30 maja 2018, 10:45
Warmate RAL

Fot. DWOT


Warmate, czyli system amunicji krążącej (ang. loitering munnitions), lub inaczej dron uderzeniowy krótkiego zasięgu, od kilkunastu miesięcy jest swego rodzaju wizytówką Grupy WB. Dzieje się tak dlatego, że uzyskał on uznanie nie tylko w Siłach Zbrojnych RP, ale też i w kilku armiach innych państw. To jedno z najbardziej innowacyjnych rozwiązań na rynku, które przyczynia się do radykalnej zmiany możliwości efektywnego działania małego pododdziału, a nawet pojedynczych żołnierzy na współczesnym polu walki.

Czym jest Warmate? Krótko mówiąc, specyficznego rodzaju rozpoznawczym bezzałogowym statkiem powietrznym (BSP) krótkiego zasięgu, który dzięki połączeniu z różnego rodzaju głowicami bojowymi jest również precyzyjnym pociskiem uderzeniowym. Taka integracja dwóch funkcji – rozpoznania i zdolności niszczenia celów podczas samobójczego ataku – daje zupełnie nowe możliwości wykorzystującym go żołnierzom.

I właśnie taka była pierwotna idea stworzenia tego systemu, a więc zapewnienie środka walki, który byłby w stanie samodzielnie lub z wykorzystaniem innych danych wykrył, rozpoznał i zidentyfikował cel, a następnie – jeśli będzie taka potrzeba  go zniszczył. A to wszystko dzięki skumulowaniu w jednym systemie specyficznych cech przypisanych dla amunicji precyzyjnej z pełną autonomią działania, który już na poziomie taktycznym wspiera pododdział.

System wyposażony jest w moduły sterujące pozwalające na pełną automatyzację wszystkich faz lotu po zaplanowanej trasie, do wybranego punktu lub krążenie nad celem.

Na ponad 100 wykonanych lotów uderzeniowych (wg danych producenta) uzyskano średnią zdolność trafienia celu w granicach 1,5 metra CEP (Circular Error Probable) w pełnym przedziale zasięgu radiowego systemu.

Oczywiście sam operator drona zachowuje nad nim pełną kontrolę i w każdej chwili może przerwać procedurę ataku (np. w przypadku pojawienia się zagrożenia dla ludności cywilnej). W trybie wyszukiwania celu (search mode) ma on pełną kontrolę w fazie naprowadzania na cel i odpowiedzialność za przejście w tryb „uzbrojony”.

W skład systemu Warmate wchodzi:

  • BSP;
  • siedem typów głowic;
  • stacja kierowania i kontroli (SKiK);
  • naziemny terminal danych z trakerem antenowym (NTD);
  • wyrzutnia startowa;
  • plecak transportowy.

Przygotowanie systemu do pierwszego użycia zajmuje kilka minut. Każdy kolejny start może być wykonywany co 2 minuty.

Do czego jest zdolny Warmate na polu walki? System ma np. możliwość wykonywania ponad 60 minutowego lotu w radiowym zasięgu działania ponad 12 kilometrów. Umieszczenie anteny na wyższym maszcie daje natomiast możliwość zwiększenia tego zasięgu do nawet 20 km. Wykorzystali to Ukraińcy montując anteny na wysuwanych teleskopowo masztach umieszczonych na dedykowanych pojazdach. Zresztą, w przeciwieństwie do polskich wojsk, na Ukrainie powstał system Sokół w skład którego wchodzi sześć pojazdów nosicieli Warmate, każdy  przenoszący po 10 dronów (co daje łącznie 60 maszyn gotowych do użycia ) i jeden pojazd rozpoznawczy z mini BSP FlyEye. Każdy taki pojazd posiada też instalację wewnętrzną zintegrowaną ze stacją kontroli i kierowania oraz naziemnym terminalem danych.

Fot. DWOT
Fot. DWOT

Oprócz wspomnianego już większego zasięgu radiowego, inną zaletą takiego rozwiązania jest większa mobilność i elastyczność użycia oraz przede wszystkim istnienie efektywnego (dedykowanego) środka rozpoznania. W Polsce pojedynczy żołnierz (kompletny system Warmate obsługuje dwóch żołnierzy) musi przenosić 2 drony z ładunkami bojowymi (masa całości to ok. 15 kg) oraz indywidualne wyposażenie i broń. A ponadto dedykowanych pojazdów każdego pododdziału jak na razie nie konfigurowano by swobodnie przewozić w nich skrzynie (lub torby transportowe) z tym sprzętem.

Inne parametry BSP to pułap maksymalny wynoszący 500 metrów nad ziemią (3000 metrów AMSL) i pułap operacyjny od 20 do 200 metrów nad ziemią. Masa startowa maszyny wynosi 5 kg, a maksymalna prędkość lotu to 150 km/h.

W zasadzie Warmate przewidziany jest do prowadzenia działań w terenie otwartym, mało i średnio zurbanizowanym. Teren górzysty, wyżynny lub zurbanizowany nie jest dla niego optymalnym środowiskiem. Dzieje się tak dlatego, że do przesyłania danych wykorzystano standardowe w NATO pasmo C. Charakteryzuje się ono co prawda dużą przepustowością/pojemnością danych, ale przeszkody terenowe mogą odciąć kontakt z lecącym dronem. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że sama faza uderzeniowa, po wybraniu celu przez operatora i podjęciu decyzji o jego zwalczaniu, realizowana jest w pełni automatycznie i nie jest już wówczas wymagane utrzymywanie łączności radiowej z platformą powietrzną.

WB Electronics przetestowało już (głównie w oparciu o wymagania rynku amerykańskiego) możliwość zastosowania łącza wykorzystującego inne pasma (L lub S). Rozważane są też inne  rozwiązania w tym obszarze.

W zależności od typu zamontowanej głowicy, BSP może realizować następujące zadania:

  • rozpoznanie i rażenie siły żywej przeciwnika (głowica obserwacyjno-bojowa z ładunkiem odłamkowym, dzienno-nocna);
  • rozpoznanie i rażenie lekko opancerzonych pojazdów przeciwnika (głowica obserwacyjno-bojowa z ładunkiem kumulacyjnym, dzienno-nocna);
  • rozpoznanie i rażenie umocnionych punktów oporu przeciwnika (głowica obserwacyjno-bojowa z ładunkiem termobarycznym, również dzienno-nocna).

Dodatkowo istnieje też możliwość wyposażenia systemu w głowicę naprowadzaną na laserowo podświetlony cel. Ukraińcy wyposażyli drona we własnej produkcji głowice bojowe, które charakteryzują się większą masą przenoszonego ładunku wybuchowego. Oryginalnym rozwiązaniem jest też zastosowana w systemie głowica termobaryczna RDX. Wszystkie nowe typy głowic ukraińskich WB Electronics oferuje na rynki trzecie wraz ze swoim systemem.

Warmate może współpracować z innymi systemami znajdującymi się na wyposażeniu SZ RP, takimi jak wspomniany już mini BSP FlyEye, systemem kierowania ogniem artylerii TOPAZ oraz wyposażeniem elektronicznym przewidzianym do zastosowania dla żołnierzy używających zestawów Tytan. Taka integracja pozwala na zwiększenie skuteczności drona poprzez wykorzystanie nowego narzędzia rozpoznania. O ile w mniejszym lub większym stopniu wojska operacyjne mogą tę własność wykorzystać (a nawet rozbudować włączając i inne posiadane systemy), to WOT nie ma żadnych z wymienionych systemów przeznaczonych do prowadzenia precyzyjnego rozpoznania. To osłabia efektywność jego użycia i jak na razie nakazuje wykorzystywać przynajmniej jednego drona w charakterze maszyny rozpoznawczej. W przyszłości możliwości Warmate na pewna zostaną zwiększone wraz z jego integracją z pozyskiwanym BMS.

Sam producent deklaruje, że naziemne konsole kierowania i terminale są zabezpieczone przed możliwymi atakami w obszarze cyberprzestrzeni.

Jak na razie dostarczane systemy przeznaczone do szkoleń i treningów (a więc te szczególnie wielokrotnego użycia) wykonywały od 300 do ponad 400 lotów bez wystąpienia poważniejszych usterek. Ogółem sprawność całego systemu jest oceniana wysoko (na ponad 90 proc.), a np. same baterie podlegały ponad 1000 ładowaniom bez utraty ich wyjściowych parametrów.

System bezzałogowy Warmate, produkcji WB Electronics. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.
System bezzałogowy Warmate, produkcji WB Electronics. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

Obecnie w WB Eelctronics realizowane jest zamówienie dla SZ RP (w tym WOT). Dzisiaj produkcja wynosi ok. 100 sztuk miesięcznie (z możliwością jej kolejnego zwiększenia w wypadku zaistnienia takiej potrzeby). Zgodnie z zawartymi z MON umowami, do końca czerwca tego roku do WOT ma trafić druga partia tych maszyn licząca 100 sztuk. Pierwsza, dostarczona już partia, liczyła 20 BSP. Równolegle prowadzone są szkolenia operatorów z WOT. Na dwudziestu wyznaczonych do obsługi dronów żołnierzy w I grupie szkolenie pozytywnie ukończyło dziewięć osób, a w II osiem.

WB Electronics dąży do zawarcia z MON dodatkowej umowy związanej ze szkoleniem instruktorów, tak by wojsko całkowicie przejęło proces szkoleń kolejnych operatorów systemu.

Z pozyskanych informacji wynika również, że we współpracy z nieujawnionym krajem arabskim przygotowano już powiększony wariant oznaczony Warmate 2. Będzie się on charakteryzował większym zasięgiem łącza radiowego (ponad 20 km) oraz miał możliwość przenoszenia głowicy bojowej o masie 5 kg (w tym tandemowej). Wszystkie komponenty sterowania będą natomiast tożsame z obecnym Warmate, tak więc oba drony można będzie eksploatować wykorzystując te same stacje, anteny czy terminale danych.

Również w odpowiedzi na wymagania stawiane podczas dialogu technicznego praz Inspektorat Uzbrojenia na „Bezzałogowe Systemy Powietrzne (BSP) przeznaczone do precyzyjnego rażenia celów wysokowartościowych za pomocą Inteligentnego Systemu Manewrującego (ISM)” powstaje Warmate-R o nowych możliwościach, adekwatnych do stawianych przed nim zadań. Ma on być wyposażony m.in. w specjalistyczną głowicę obserwacyjną i przynajmniej trzy typy głowic bojowych (w tym z ładunkiem odłamkowym, kumulacyjnym oraz naprowadzaną w wiązce laserowej). Pozyskiwane dane z rozpoznania będą transmitowane do stacji kierowania w trybie „na żywo”, zgodnie z parametrami określonymi przez odpowiednie normy NATO. 

Kolejne ulepszenia

Grupa WB już od ponad dwóch lat sukcesywnie rozwija system Warmate ciągle go modyfikując w oparciu o doświadczenia uzyskiwane z wykorzystywania go przez różne armie oraz możliwości jakie daje szybko rozwijająca się technika i elektronika.

Podobne systemy na świecie w zasadzie oferują jeszcze tylko dwa państwa, tj. USA (Block 10C Switchblade) i Izrael (Hero-30). Trzeba jednak przyznać, że z uwagi na duże potrzeby rynku, bardzo dynamicznie rozwijane są i inne konstrukcje w kilku krajach.

Od czasu swojej premiery system został wdrożony do służby w kilku państwach. Oprócz Polski i Ukrainy jednym z użytkowników są siły specjalne jednego z krajów NATO, gdzie m.in. Warmate potwierdził swoją skuteczność na realnym polu walki. Inny (na razie nieujawniony) klient to kraj położony w rejonie Bilskiego Wschodu. WB Electronics elastycznie podchodzi do wymagań poszczególnych armii. Widać to m.in. na przykładzie Ukrainy.

Sam Warmate nie jest systemem idealnym. Ma swoje zalety, ale i ograniczenia. Część z nich już wyeliminowano, a wobec innych można zastosować nowe rozwiązania poprawiające efektywność użycia systemu. Przykładem jest zastosowanie specjalnych pojazdów do przenoszenia elementów systemu we współpracy z innymi bezzałogowcami, tak jak na Ukrainie. Na razie jednak polski resort obrony nie zdecydował się na taki krok. Można jednak odnieść wrażenie, że w Polsce (podobnie jak i w przypadku wielu innych systemów uzbrojenia wprowadzanych do eksploatacji) nowy BSP nie jest - przynajmniej na razie - traktowany jako pewien element zintegrowanego systemu walki. Brak zapewnienia właściwej współpracy z różnymi środkami rozpoznania nie pozwala wykorzystać wszystkich możliwości, widać to też w wypadku WOT.  Nie do końca wypracowano też taktykę użycia takich systemów na polu walki, co przejawia się w przyjętym sposobie ich eksploatacji. Wprowadzenie Warmate jest więc krokiem naprzód, ale rozwiązania tworzące z niego element zintegrowanego systemu walki muszą jeszcze - podobnie jak w wypadku innych środków bojowych - zostać mocno dopracowane.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 78
Reklama
giezzzz
czwartek, 7 czerwca 2018, 11:00

\"same baterie podlegały ponad 1000 ładowaniom bez utraty ich wyjściowych parametrów\". Akumulatory Panie Dąbrowski, akumulatory.

Baranek
czwartek, 4 lipca 2019, 17:24

Warmate z Topazem bylo testowane na poligonie artylerii w Toruniu REWELACJA

BRZDĄC
sobota, 2 czerwca 2018, 17:08

widzę to tak ....zastosować w oprogramowaniu dronów bojowych oprócz systemu laserowego i termowizji dodatkowo system optyczny który by działał na charakterystykę kształtu obiektu ... rój takich dronów wypuszczonych z dużych wysokości zwiększyłby zasięg dronów i tzw widzialność wroga i byłby dobry do niszczenia precyzyjnego zgrupowań czy kolumn marszowych npla ...to jeśli chodzi o zasięg zaś w przypadku wojsk lądowych by nie być szybko wykrytym ...pojedynczy wystrzał z nośnika rakietowego z kilkoma dronami mieszczących się w zasobniku rakiety ..pojedynczy wystrzał tak nie zaabsorbuje npla by dać szybką odpowiedź a kilka dronów może zniszczyć kilka celi minus to widzialność systemu antenowego a za tym idzie zasięg.... inna opcja by zwiększyć zasięg uderzenia dronów .... to wypuszczenie na dużą wysokość dronów anten taki AWACS w wersji mini będącymi oczyma i uszami dronów bojowych i zmasowany atak systemami dronów lokowanych jak mówią koledzy z nośników typu Langusta czy artylerii dalekiego zasiegu a tu zagra refleks kto pierwszy kogo wykryje i zniszczy ten przetrwa ....a najlepszą opcją to byłoby zastosowanie wyrzutni pneumatycznej/ mechanicznej np sprężynowej z której wystrzeliwałoby za jednym razem kilka dronów które sterowane przez operatora /operatorów uderzały by w kilka celi lub wybrany cel następując jeden po sobie....podstawa to minimalizacja sprzętu i minimalizacja obsługi w/w efektorów bojowych ....no i tzw koszt efekt ....ale jakby nie było przyszłość to drony w różnych konfiguracjach i minimalizacja czynnika ludzkiego który jakby nie było jest najsłabszym ogniwem w machinie wojennej....

Hejka
piątek, 1 czerwca 2018, 00:37

Zasugerowano, że tylko gadam i się nie udzielam konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować, ale co tam. Bardzo proszę. Nowatorska koncepcja budowy i wykorzystania (mam nadzieję) amunicji krążącej. Podstawową ideą jest wystrzelenie drona z działa. A zatem zasięg operacyjny drona (amunicji krążącej) jest w tym wypadku co najmniej równy donośności działa (20 -60 km). Dron zamknięty w łusce pocisku po osiągnięciu okolic celu powinien być \"rozpakowany\" z łuski i rozpocząć samodzielny lot do celu (kilka lub kilkadziesiąt minut lotu). W tym wypadku celem może być każdy ruchomy pojazd (detektor ruchu) na terytorium zajętym przez wroga. A zatem niepotrzebna stacja kierowania i kontroli. Science Fiction ? Niekoniecznie. Tak wygląda dostarczenie satelity na orbitę. Miniaturyzacja ? Rozkładane skrzydła ? Zlokalizowanie miejsca wystrzelenia pocisków i odwetowe ostrzelanie tego miejsca \"moją\" amunicją krążącą nie pozwoli daleko odjechać armato-haubicom lub innym samobieżnym działom.

Hejka
niedziela, 3 czerwca 2018, 15:55

Trochę inżynierii materiałowej. Zasugerowano, że tylko gadam i nie udzielam się konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować, ale co tam. Bardzo proszę. Nowatorska koncepcja budowy i wykorzystania (mam nadzieję) amunicji krążącej. Podstawową ideą jest wystrzelenie drona z działa. Należy zastosować do konstrukcji pocisku przez analogię jak poniżej: Jeżeli odpowiednio małą bryłę metalu zamrozimy w kawałku lodu i wrzucimy do rwącej rzeki to bryła metalu nie utonie od razu ale zostanie przetransportowana przez nurt na odległość która jest funkcją zależną od temperatury wody i prędkości rzeki.

kobuz#
sobota, 2 czerwca 2018, 19:03

Od kiedy to łuska przechodzi przez lufę?. Luska, a raczej jej napęd ma nadać energie kinetyczną pociskowi. Ponadto, po co wtedy dron, jeżeli zadanie zniszczenia celu spełniają dzisiaj tzw inteligentne pociski armato-haubic, a skuteczność niszczenia, jak i siła uderzeniowa pocisku haubicy jest co najmniej 10x mocniejsza od Warmate?. Pomijam fakt, ze fizycznie (prędkość drona zbliżonego do prędkości pocisku i temperatury przejścia przez lufę, tarcie) jest kolejną przeszkodą w fantazyjnej idei z filmu wziętej...

Hejka
niedziela, 3 czerwca 2018, 00:15

? Nie wiem o czym piszesz. Polska ma własne satelity pola walki? Inteligentne pociski armato-haubic potrafią namierzyć oddalające się z miejsca strzału pojazdy gąsiennicowe? Chcesz pokryć obszar 10 km kwadratowych zlokalizowanych 60 km od twojej pozycji ogniem z armato-haubic? Według ciebie te pojazdy jadą na wschód, zachód, północ czy południe? A cha.. wyślesz niewykrywalne polskie F-35 na zwiad? A może poświęcisz orliki ?

madox
wtorek, 5 czerwca 2018, 00:14

Przeciążenie podczas wystrzału narzuca zupełnie inne dane projektowe. To są tysiące G a nie dziesiątki jak w katapulcie

Sssssss
piątek, 1 czerwca 2018, 22:14

Marny pomysł. Czemu? Wyjaśnię. \"W tym wypadku celem może być każdy ruchomy pojazd (detektor ruchu) na terytorium zajętym przez wroga.\" Głupi system naprowadzania, terytoriou zajęte przez wroga to może akurat być nasze i ten ruchomy pojazd może być naszych cywilów. Możemy strzelać do swoich. To terytorium może być naszego sprzymierzeńca a my udzielamy mu pomocy, ten pojazd może być ich cywilów. Fajna pomoc nie ma co. Już te dwie możliwości dyskwalifikują taki sposób naprowadzania na cel. Dalej, pomysł z użyciem dział nie jest dobry. Duże przeciążenia początkowe bardzo utrudniają konstrukcję mechaniczną, rozkładane skrzydła itd, elektronika też ich nie lubi i działająca przy tak dużych przy tej samej masie będzie o wiele droższa i mająca mniejsze możliwości. Dodatkowo duża masa pójdzie w \"kapsułę\" dla drona czyli mniej na niego i przy ograniczeniach masy i wuymiarów pocisku artyleryskiego to będzie bardzo mało na całego drona a co dopiero na jego ładunek. Artyleria rakietowa jest tu dużo lepsza, Rosja ma coś takiego, rozpoznawczego do Smiersza. Dość stare pociski i niewiele ich wyprodukowano, przestarzałe już. Można do Langusty zrobić ale coś typu warmate. Wszystkie potrzebne elementy mamy, produkujemy je :) Taka salwa z jednej langust to 40 sztuk amunicji krążącej. To jest mocna rzecz, jedna bateria może cały dzień szachować spory obszar :)

Hejka
sobota, 2 czerwca 2018, 13:21

0. Jaka będzie przeżywalność naszych Raków, Krabów, Langust na współczesnym polu walki tzn. ile pocisków zdążą wystrzelić zanim przeciwnik je zneutralizuje ? (czyli po co produkować) 1. Jeżeli można skonstruować drona uzbrojonego w Spike\'a przenoszonego przy pomocy pocisku wystrzelonego z działa (dedykowanego), artylerii rakietowej (dedykowana konstrukcja drona) to w tym przypadku nie ma znaczenia kto ma przewagę w powietrzu 2. Nigdy nie czytałem aby zaniechano rozwoju broni atomowej bo nie jest selektywna tzn. w trakcie wybuchu giną tylko żołnierze a dzieci do lat 13 i ciężarne kobiety są bezpieczne 3. Jak nie wygrasz wojny to nie będzie już \"naszych\" 4. Jak Ja coś wymyśliłem (i ma to uzasadnienie) to Rosjanie, Amerykanie, Chińczycy już to mają. Nie tylko Ja jestem geniuszem 5. Mam też inne zajęcia niż tylko konkurować w pojedynkę z zespołami analityków uzbrojenia z firm wartych setki milionów złotych. Przyznaję nie zrobiłem analizy możliwych do zastosowania sensorów (podczerwień, system swój wróg, analiza typu pojazdu)

Sssssss
sobota, 2 czerwca 2018, 14:54

Przeżywalność artylerii może być bardzo duża. Z langustą podałem bo to możemy zrobić od razu, wszystko co potrzeba mamy. Też jestem amatorem. Ale popatrzmy co można zrobić z naszą artylerią przy Rosji jako potencjalnym przeciwniku. Kraby plus pociski naprowadzane np laserowo jak rosyjkie krasnopole na mniejszy zasięg i coś jak excalibur na duże skupiają się na rażeniu silnie umocnionych lub opancerzonych celach punktowych nie ma sensu robić pocisków z dronami ze względu na przeciążenia. Langusty i przyszłe homary wyposażyć w rakiety z amunicją krążącą. Mogą zablokować jednostki lotnicze i polować na systemy przeciwlotnicze. Można osiągnąć jakieś 400km. Odsuniemy rosyjski bąbel antydostępowy dla lotnictwa. I wchodzi do gry nasze plus sojuszników lotnictwo z dużo mniejszym problemem przełamania rosyjskiej obrony plot. To w wielkim skrócie wizja amatora co możemy choćby z naszą artylerią i raki tu od razu są na miejsu jako integralne wsparcie batalionowych grup bojowych. Większość elementów już mamy możliwość robić. Brakuje systemu tupu homar i amunicji do reszt, potrzebne są też wojska wre, do choćby lokalizacji próbujących zakłucać nasze drony rosyjskich wre i kierowaniu na nie salw amunicji krążącej i kasetowej z np homarów i langust. No wykrywanie i wskazywanie celów dla artylerii. Mamy środki i możliwości do stworzenia armii choć dużo mniejszej i słabszej od rosyjskiej to i tak zdolnej do powstrzymania na tyle by wejść mogła pomoc sojuszników. Niestety na dłużej bez ich pomocy nie damy rady.

Stalin
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:16

pomoc sojuszników to już weszła w 1939... umiesz liczyc? licz na siebie...

Hejka
sobota, 2 czerwca 2018, 18:13

Ja nie jestem amatorem. Byłem, jestem analitykiem.

Sssssss
sobota, 2 czerwca 2018, 22:04

Bez jaj, zawodowiec przeoczył przeciążenia przy wystrzale z działa? Chciał atakować wszystko co się rusza? Pomijając już humanitaryzm to przecież zwykłe marnowanie amunicji itd pomysły zawodowca... Sciema z tym analitykiem jak nic. Amator to mówi :P

.nfo
środa, 6 czerwca 2018, 09:32

Nie każdy analityk musi być dobry przecież ;)

Hejka
niedziela, 10 czerwca 2018, 13:43

Mogę się mylić ale chyba istnieje broń hipersoniczna i znakomicie radzi sobie z przeciążeniami. Cóż, po to właśnie jest piłka nożna żeby byle fryzjer do reprezentanta kraju który na mistrzostwach świata nie strzelił karnego mógł powiedzieć \"ty patałachu\".

znawca
czwartek, 31 maja 2018, 09:08

Nie ujawniony, nie przywołany/wymieniony kraj itp., itd. - skąd my znamy te sztuczki, niedomówienia/niedopowiedzenia i czemu one służą niech odpowiedzą sobie sami czytelnicy.

ffff
czwartek, 31 maja 2018, 08:58

Przyszłością w zakresie bezpilotowców są projekty i rozwiązania firmy UAVS Poland, które w tym roku były dwukrotnie nagrodzone przez MON w konkursie innowacje dla SZ RP. Nie widziałem tam tych opisywanych w tym materiale - tyle na ten temat.

dyndas
piątek, 1 czerwca 2018, 19:16

Kopterem to se można sąsiadki podglądać a nie wojnę prowadzić. Drony atakujące muszą być szybkie i mieć dużą efektywność energetyczną a to oznacza że muszą to być drony skrzydlate.

madox
piątek, 1 czerwca 2018, 16:37

Który konkretnie ?

MAX13
piątek, 1 czerwca 2018, 00:32

Przepraszam, ale poza głowicami na stronie niema większych osiągnięć .

Sebo
czwartek, 31 maja 2018, 19:18

Bo UAVS ma nowe produkty.. Warmate juz dostawalo takie nagrody. Maja coroku przyznawac nagrode za to samo? Odpowiedz sobie sam

papa
piątek, 1 czerwca 2018, 10:57

Technologia UAVS Poland dużo nowsza, w tym w zakresie zasilania, a to jest b.ważne. Za to otrzymali od MON w br. aż dwie nagrody, a to coś mówi za siebie.

dyndas
wtorek, 5 czerwca 2018, 20:44

Różnica między kopterem a dronem skrzydlatym jest jak między wozem z węglem a ferrari. Takie desperackie nagrody rozdaje się jak naprawdę nie ma nic ciekawego do nagrodzenia

JSM
czwartek, 31 maja 2018, 03:18

Tak trzeba myśleć! \"Izraelski dron Harop podobnie jak Warmate zaliczany do amunicji krążącej jest np. rozwinięciem pocisku przeciwradiolokacyjnego. Na jednej wyrzutni w układzie 8×8 może się znaleźć do tuzina UAV Harop, a jedna bateria może odpalić aż 36 latających „ dronów samobójców\". Stanowisko dowodzenia systemu Harop może kontrolować rój takich maszyn.\"

Box
czwartek, 31 maja 2018, 02:38

No i kolejny dowód jaki straszny był Macierewicz. Gdyby nie on to Polskie wojsko bo je zobaczylo jak świnia niebo, bo nikt by nie podjął by takiej decyzji żeby postawić na nowy rodzaj broni i nie zaryzykowalby polskiej konstrukcji, a już napewno nie zamówił tysiąca sztuk. Zresztą widać co się dzieje z tym projektem teraz... Nikt tak naprawdę nie ma pojęcia jak go wykorzystać. Jeśli nie potrafimy nawet wpaść na to żeby zrobić wysuwaną, dłuższą antenę która zwiększa zasięg o 40%, to o czym tu mówić? Druga sprawa. Czy nie można jako anteny użyć innego drona? Dron-antena mógłby latac na te kilkanaście km od stacji i przekazywać wzmocniony sygnał na kolejne 20-30km

rety567567
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:31

przecież wojsko polskie nie zobaczy tych dronów tylko dzieci z wot-u się będa nimi bawić.

zet
sobota, 2 czerwca 2018, 17:59

o tym samym pomyślałem -taki mini AWACS dla dronów

dropik
piątek, 1 czerwca 2018, 16:02

no to tanio się wykpił z obietnicy 1000 dronów . Ale wcześniej unieważnił wszystkie inne postępowania na zakup innych tj normalnych dronów. Bo mu PGZ obiecała wlasne drony co podobnie jak BMS okazało się fikcją

King
piątek, 1 czerwca 2018, 01:32

Sam Prezes WB mówił że normalne zamówienia dla wojska zaczęły się dopiero po zmianie władzy od 2016 roku. Jak wskazał wcześniej MON nie zamawiał prawie nic.

Sternik
czwartek, 31 maja 2018, 01:31

Bezmyślność naszej generalicji jest wręcz legendarna. Dostają nowe, efektywne narzędzie rozpoznania i uderzenia i każą to piechurowi taszczyć w plecaku. Ręce opadają. Jak widać Ukraińska armia - niby taka skorumpowana i mało warta - ma dużo sensowniejsze podejście do prowadzenia wojny.

45456y7567yghgy
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:32

bo ukraińcy nie mogą teoretyzować tylko wdrażac praktyczne rozwiązania i walczyć. Nasi się bawią.

Infernoav
czwartek, 31 maja 2018, 00:38

Ten anonimowy kraj arabski to na 90% Arabia Saudyjska. To by tłumaczyło tzw \"szkolenie\" ich żołnierzy w Polsce

Sebo
czwartek, 31 maja 2018, 00:19

Trzymac kciuki za WB! Oby rozszerzali asortyment. Spore mozliwosci. Jeszcze rzeby MON wspieral kupowal i uzywal tego z glowa..

TiPi
środa, 30 maja 2018, 23:59

Tak patrzę na te zdjęcia i coś mi nie pasuje. Przecież urządzenia tego typu nie da się złożyć na otwartym terenie, w dzień, pod czujnym okiem (i ogniem) przeciwnika. Raczej należało by pokazać jak operator składa drona w ukryciu i wypuszcza go o zmierzchu. Moim zdaniem ... broń taka sobie. Siła uderzeniowa - jak moździerza małego kalibru. Może w konflikcie asymetrycznym ... z Litwą czy inną Słowacją. Ale po co?

546y5678
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:33

przecież to ma zasięg liczony w kilometrach, po co chcesz to składac na linii frontu ? spokojnie z tyłu sobie poskładasz, wypuścisz i już.

Strzelec
czwartek, 31 maja 2018, 11:14

A mało masz domów i krzewów gdzie można się schować i połączyć kółka części... Myślę że dramatyzujesz albo celowo próbujesz wykupić dobry produkt... PS. Pocisk Możdżer a nie krąży nad polem walki, zbiera dane i nastepnie dopiero atakuje

b72
czwartek, 31 maja 2018, 11:12

Na pancyra wystarczy, co pokazaly ostatnie tygodnie. ....

cc148
czwartek, 31 maja 2018, 19:41

Pancyr dostał izraelskim pociskiem Delilah, a nie jak sugerujesz amunicją krążącą Harop

Bumerang
środa, 30 maja 2018, 23:14

Miejmy jednak nadzieję, że niezależnie od tego, że \"producent deklaruje, że naziemne konsole kierowania i terminale są zabezpieczone przed możliwymi atakami w obszarze cyberprzestrzeni\" system Warmate naprawdę przeszedł pełne, rzetelne badania związane z dopuszczeniem sprzętu do użytkowania w wojsku; to już nie jest \"uciekający dron\" (co się zdarzało) wyposażony jedynie w kamerę; tam jest głowica z ładunkiem wybuchowym.

Aleksander
środa, 30 maja 2018, 21:02

Takie uwagi na szybko po przeczytaniu ANALIZY: 1. Podobno na wschodzie Ukrainy system jest używany, dlaczego w takim razie w tekście [ANALIZA] nie ma zdania o efektach zastosowania bojowego \"warmatów\"? 2. Potwierdzona skuteczność na realnym polu walki przez \"siły specjalne jednego z krajów NATO\" (prawdopodobnie Turcji) ma wynikać jedynie ze zdania o potwierdzonej skuteczność. 3. WOT ma już 17 przeszklonych operatorów i 20 BSM + następna 100 do końca roku 4. czy gdzieś można znaleźć skuteczność przeciwko celom ruchomym - poruszających się z szybkością 30-50 km/h 5. jak radzi sobie BSM przy mocnym wietrze?

czepialski
środa, 30 maja 2018, 20:31

Rozwijać dalej, ale i czas na coś szybszego i na większe odległości może by tak coś podebrać z IL jak sami nie dają rady.

Bartek
środa, 30 maja 2018, 19:42

Roje dronow wyluszczsne zdalnie z samolotu czy heli albo drona matki to jest przyszlosc.

xiom
środa, 30 maja 2018, 17:59

Czyżby ten kraj NATO, który użył warmate w boju to Turcja? Ewentualnie UK. Bo wiadomo, że na pewno nie USA (oni mają swoje konstrukcje).

tak tylko... (Michał Rakowski)
środa, 30 maja 2018, 16:26

Pamiętacie Panowie jak Syryjczycy zaatakowali \"dronami\" rosyjską bazę lotniczą? To były skrajnie prymitywne latadła, klepane w garażu i sklejane taśmą. Dla rosyjskich generałów, którzy zorganizowali wtedy konferencję prasową były to jednak szczyty technologii, ocenili, że atak musiał odbyć się przy wsparciu zaawansowanych, zachodnich technologii. Skoro wśród rosyjskiej generalicji prymitywne latadła, urągające standardom przeciętnej, polskiej modelarni budzą grozę, to w przypadku na prawdę zaawansowanych technologii zastosowanych w WARMATE będą twierdzili, że przy ich konstrukcji wykorzystano wiedzę pozaziemskich cywilizacji. Warmate z z głowicą o penetracji 200 mm będą rozdawały śmierć rosyjskim sołdatom...

tylko tak... (Ryszard Pełka)
niedziela, 3 czerwca 2018, 02:24

Tak tylko kompletnie mylisz pewne fakty lub je celowo pomijasz oraz starasz się w sposób nieudolny zastępować je wyświechtanymi sloganami propagandowymi. Rosyjska baza lotnicza w Syrii została faktycznie zaatakowana dniu 31.12.2017 roku przez islamskich terrorystów, których czynnie wspiera tzw. zachodnio-arabska koalicja pod przywództwem USA. Wbrew pozorom nie były to jednak \"skrajnie prymitywne latadła\", chociaż miało to tak wyglądać. Wykorzystano częściowo efekt zaskoczenia i osiągnięto relatywnie niewielkie rezultaty, które następnie usilnie próbowały powiększyć pewne mainstreamowe media. Kolejne ataki na bazę lotniczą Chmiejmim, których później przeprowadzono kilka, zakończyły się dla dżihadystów i ich mocodawców kompletnym fiaskiem. Natomiast snucie wizji, że w przypadku wojny NATO z Rosją, to polska amunicja krążąca będzie nieść \"śmierć rosyjskim sołdatom\", należy traktować w kategorii żałosnych rusofobicznych mrzonek...

tak tylko... (Michał Rakowski)
niedziela, 3 czerwca 2018, 20:59

Wszystko co napisałem jest prawdą. Rosjan zaatakowały prymitywne latadła urągające standardom przeciętnej polskiej modelarni. Od 30 lat jestem pasjonatem, modelarzem. Zapraszam do merytorycznej dyskusji, jak twierdzisz, że były to skomplikowane urządzenia... Czekam.

tylko tak... (Ryszard Pełka)
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 02:19

Faktem jest, że drony użyte przez islamskich terrorystów do zaatakowania rosyjskie bazy lotniczej w Syrii, posiadały prostą, a nawet pozornie prymitywną konstrukcję płatowców. Wszystkie użyte wtedy bezzałogowe nie były sterowane drogą radiową, a działały w pełni autonomicznie z wykorzystaniem odbiorników systemu nawigacji satelitarnej GPS . Przygotowanie ataku musiało więc być poprzedzone wprowadzeniem precyzyjnych współrzędnych celów oraz określeniem takich parametrów jak: wysokość i prędkość lotu, kierunek i prędkość wiatru. W konstrukcji dronów zastosowane zostały w związku z tym mierniki ciśnienia oraz serwomotory kontrolujące wysokość. Jeden z bezzałogowców miał zainstalowaną kamerę, co wskazuje na to, że był przeznaczony do monitorowania przebiegu i korygowania nalotu. Drony uzbrojone były w niewielkie ładunki wybuchowe, które wyposażono w zapalniki dostarczone z zagranicy. Również takiego pochodzenia był zastosowany materiał wybuchowy - pentryt. Sposób przeprowadzenia omawianego ataku wskazuje na fakt wsparcia technicznego i szkoleniowego, które musiało być udzielone dżihadystom przez zagranicznych instruktorów wojskowych. Natomiast nie stanowi już żadnej tajemnicy to, że pewne państwa zachodnie i arabskie nie tylko stoją za islamską rebelią w Syrii, ale nadal czynnie wspierają ugrupowania zbrojne, które uznawane są za terrorystyczne...

tak tylko... (Michał Rakowski)
wtorek, 5 czerwca 2018, 13:38

Widzę, że idziesz w zaparte i dalej konfabulujesz. Nie ma czegoś takiego jak serwomotory, nawet poprawnego nazewnictwa nie znasz. Skoro jednak brniesz dalej, to zapytam: po co ci kierunek i prędkość wiatru oraz \"miernik ciśnienia\"? :):)

tylko tak... (Ryszard Pełka)
wtorek, 5 czerwca 2018, 17:17

Zapytam więc, jak nazwać wcześniej w tym wątku użyte stwierdzenie, że \"Syryjczycy\" zaatakowali rosyjską bazę lotniczą w Syrii? Jeżeli nie znasz konkretnych faktów, to nie próbuj ich nieudolnie zastępować wyświechtanymi propagandowymi sloganami i zgranymi chwytami z arsenału socjotechniki... ;-) Serwomotor - to silnik, który umożliwia kontrolowanie dokładnej pozycji wału silnika oraz prędkości obrotowej lub przyspieszenia. Natomiast jeżeli chodzi o znajomość \"poprawnego nazewnictwa\" i faktów związanych z omawianym zdarzeniem, to odsyłam do artykułu pt. \"Rosjanie ujawniają szczegóły ataku dronów w Syrii [ANALIZA]\", który został zamieszcznony w dniu 13.01.2018 roku na portalu militarnym Defence24... :-)))

tak tylko... (Michał Rakowski)
wtorek, 5 czerwca 2018, 19:50

Dzieciaku nie kompromituj się, co ty bredzisz, jakie kontrolowanie pozycji wału silnika? Ty nawet nie wiesz o czym piszesz...

tylko tak... (Ryszard Pełka)
sobota, 9 czerwca 2018, 01:24

\"Nie ma czegoś takiego jak serwomotory\"... W związku z powyższym nie wiesz o tym, że rożróżnia się serwomotory synchroniczne oraz asynchroniczne... Zapewne nie masz również pojęcia o tym, co to są serwomechanizmy... Może odnióśłby się jednak, chociażby pokrótce do przytoczonego artykułu? Oczywiście w sposób merytoryczny i z pominięciem warstwy emocjonalne, z czym jednak jak można wnioskować na podstawie powyższych wypowiedzi, to możesz mieć jednak pewien problem...

tylko tak... (Ryszard Pełka)
czwartek, 7 czerwca 2018, 19:23

\"Nie ma czegoś takiego jak serwomotory\"... W związku z powyższym nie wiesz o tym, że rożróżnia się serwomotory synchroniczne oraz asynchroniczne... Zapewne nie masz również pojęcia o tym, co to są serwomechanizmy... Może odnióśłby się jednak, chociażby pokrótce do przytoczonego artykułu? Oczywiście w sposób merytoryczny i z pominięciem warstwy emocjonalne, z czym jednak jak można wnioskować na podstawie powyższych wypowiedzi, to możesz mieć jednak pewien problem...

MenVis
czwartek, 31 maja 2018, 05:05

Piszesz tu o ich wyglądzie czy o podzespolach elektronicznych i oprogramowaniu? Sam płatowiec to może 10% wartości takiego drona kamikaze. Więc zanim zgłębisz swoją analizę zastanów się dokładnie

Davien
piątek, 1 czerwca 2018, 08:45

Tia oczywiscie elektronike do tych dronów to wzieto z Global Hawka:)) Przyjrzyj sie im może, Rosjanie ładnie je pokazali:)

rozbawiony wiadomo kim i czym
niedziela, 3 czerwca 2018, 02:28

Od kiedy to dyżurny fanboy made in USA opiera się na tym, co ujawnili Rosjanie? Co powiesz o zdobytych w Syrii amerykańskich pociskach manewrujących Tomahawk? Faktycznie jednak, to dopiero zostało ładnie pokazane... ;-)

hans klops
czwartek, 31 maja 2018, 03:07

Tak ale jeżeli te latadła ze sklejki były ustawione do lotu na pałę w sztywno ustalone miejsce to też nic na świecie nie mogło ich zakłócić. Ruskie strasznie się podniecają swoim zakłócaniem, kij wie czy to prawda czy jak zawsze kłamią przez łzy. Ale czy polskie latadło jest na najgorszą opcję przygotowaną? Czy to jest tylko taki wynalazek przeznaczony do bombardowania strasznych afgańskich bojowników uzbrojonych w kozy i prymitywne narzędzia rolnicze a potem okaże się że jak polecą na ruskiego to zawrócą żeby spadaść sterującemu na głowę?

and
sobota, 2 czerwca 2018, 21:26

Te latadła były sterowane cywilnymi GPS-ami jakie większość z nas posiada.

madox
środa, 30 maja 2018, 14:57

Jak zobaczyłem fotkę tytułową to się wystraszyłem, że w nowej wersji operator ma lecieć razem z Warmate... ufff

Troll i to wredny
środa, 30 maja 2018, 14:36

WOT działając w sile sekcji, drużyny czy nawet plutonu będzie musiał konfrontować się z nieprzyjacielem uzbrojonym w karabiny snajperskie ,,Zmierzch\" uniemożliwiające ,,oderwanie się\" od zaatakowanego odziału wroga (z tej broni na testach poligonowych skutecznie ostrzeliwano cel wielkości człowieka na dystansach 3,4-4 km). Chyba nawet są filmy na YT z testów karabinów. SVLK. Wróg będzie dyspomował najnowszymi wariantami rakietowych miotaczy ognia, które wytwarzają takie skoki ciśnienia, że stawiają T-72 gąsienicami do góry. W minutę do walki wejdą automatyczne granatniki ASG-30 i moździerze.... Do tego wszelkie odmiany RPG i lekkie granatniki 62 mm , oraz granaty z granatników podwieszanych i nasadkowych...Jaśli będą posiadali moździerze 2B9 strzelające do 120 razy na minutę to będzie naprawdę bardzo kiepsko. Gdy atakowany cel będzie militarnie istotny, to w osłonie znajdzie się TOS-1 lub Szyłka, a to oznacza katastrofę. Warmate daje cień szansy na to że omawiany pododdział WOT da się użyć drugi raz ( ktoś ocaleje).

cccc
piątek, 1 czerwca 2018, 12:27

WOT raczej będzie się konfrontował co najwyżej z oddziałami czołowymi, niewielkimi oddziałami specnazu, oddziałami rozpoznania, pojedynczymi dywersantami i być moze jeszcze z róznego rodzaju oddziałami powietrzno-desantowymi jeśli przeciwnik będzie chciał zrzucić większy desant na nasze tyły. Może się też zdażyć, że będzie walczył na linii frontu ale tu raczej ze wspraciem wojsk operacyjnych. Dodatkowo moze się zdażyć, że będzie prowadził rozpoznanie na tyłach wroga, jeśli zajmie on część polski, ale to raczej będą robiły pojedyncze osoby lub kilkuosobowe oddziały.

JSM
czwartek, 31 maja 2018, 01:37

Nie słuchaj bajek, WOT nie jest do prowadzenia walki z regularną armią. WOT ma zabezpieczyć tyły, zabezpieczyć ludność przed ewentualną \"Wołynką 2\", pilnować obiektów o jakimś znaczeniu chociaż nie tych strategicznych. Jednym słowem mają wspomagać i pomagać.

Marek1
środa, 30 maja 2018, 14:06

Ukraińcy potrafią stworzyć z polskich Warmate groźny system bojowy (Sokół), a my już jak zwykle ... NIE. Dlaczego ? Ano jak zwykle w sumie NIE WIADOMO. Ciasnota umysłowa decydentów politycznych i wojskowych, BRAK innowacyjności/wyobraźni w myśleniu, zwykła głupota i niekompetencja ? Pewnie wszystkiego po trochu. Żałość i wqrwik bierze - mamy dobry pomysł, dobre wykonanie/produkt, wielkie, propagandowe obietnice i ... NIC z tym sie dalej NIE dzieje. A przecież juz KAŻDA brygada panc/zmot WP powinna mieć organiczny dywizjon(3 kompanie) Warmate choćby na kadłubach BWP-1 i KTO(3 x 4-6 pojazdów z 10 BSL kazdy). Taka jednostka zdolna do precyzyjnych ataków tzw. rojem na odległość 20-30 km, byłaby ogromnym atutem polskich jednostek. Może właśnie również dlatego NIC takiego nie ma w WP i zapewne długo(jeśli w ogóle)NIE będzie ...

Grzesiek
piątek, 1 czerwca 2018, 22:53

A pamięta Pan jeszcze jaki to był lament jak te 1000 Warmate zamawiali? Przecież to jest broń w ogóle niegroźne dla przeciwnika - tak można było wyczytać na tym forum!

vvvv
piątek, 1 czerwca 2018, 12:28

Bo nie mamy presji. Gdybysmy mieli presję działalibysmy 10 razy skuteczniej i szybciej :)

Wojciech
czwartek, 31 maja 2018, 01:40

Decydent polityczny zadziałał. Miało być 1000, będzie 1000. To generałowie zachowują się jakby bardzo nie chcieli mieć dronów. Najwyraźniej postęp technologiczny przerasta naszych dowódców.

JaA
czwartek, 31 maja 2018, 01:19

Myślę, że sprawa jest banalnie prosta - to nie jest broń opracowana przez państwową firmę. Zakup dla WP został dokonany dopiero gdy państwo pozyskało pewną część udziałów w firmie. Mamy klasyczny przykład prymatu polityki nad zdrowym rozsądkiem. Dlaczego ta broń trafiła do WOT, skoro ten rodzaj wojska, do czasu osiągniecie zdolności bojowej, podległy jest MON a nie SGWP? ( http://www.defence24.pl/wot-przynajmniej-na-razie-poza-sgwp-projekt-zmian-w-systemie-dowodzenia-analiza ) Dlaczego ta broń nie trafiła, w pierwszej kolejności, do jednostek bojowych o wysokiej gotowości bojowej, a do tych, które ją osiągną za kilka lat? Znowu polityka, WOT otrzymuje nowoczesną broń ponieważ taka jest wizja obecnie rzadzących. Jaki priorytet ma bezpieczeństwo państwa? Zaczynają wracać czasów II RP, na uzbrojeniu mamy PZL P-11 a za granice sprzedajemy PZL P-24

n
piątek, 1 czerwca 2018, 12:31

WOT otrzymał nowoczesną broń, bo ta broń nie jest jeszcze w pełni sprawdzona. Tak na zasadzie krtólików doświadczalnych - dopiero poprawione wersje pójdą do wojsk operacyjnych - oczywiście jak będzie kasa.

40 i 4
środa, 30 maja 2018, 13:44

I to się chwali . Powiększona wersja warmate musi zabierać większą głowice aby poradzić sobie z wozami bojowymi ewentualnego przeciwnika patrz : czołg Armata , Leopard 3 , bwp Puma , czołg Altay itp !

Zgryźliwy
czwartek, 31 maja 2018, 10:42

Pełna racja, jeszcze Merkava, Typ 10 i Leclerc. Nie będziemy przecież ograniczać się do tak bliskich krajów jak Turcja i Niemcy. Polska od Atlantyku po Pacyfik to brzmi dumnie ;)

Grzesiek
piątek, 1 czerwca 2018, 22:45

Przecież koledze się rozchodzi o możliwości eksportu ;-)

Lord Godar
środa, 30 maja 2018, 13:37

To postępujemy podobnie jak z kb p-panc \"Ur\" w 1939r . Nie do końca przemyślana koncepcja użycia w strukturach jednostek miała duży wpływ na niemożliwość w pełni wykorzystania zalet tej znakomitej broni ... Ojj coś nie wykorzystujemy lekcji z własnej historii ...

JaA
piątek, 1 czerwca 2018, 20:34

Jaka była by przemyślana koncepcja? Ta broń miała zapewnić obronę ppanc małym pododdziałom piechoty, dlatego przydzielano ją do plutonów. Jeśli była to nieprzemyślana koncepcja, to dziwne, że do dziś wszystkie armie świata ją stosują wyposażając drużyny piechoty w granatniki ppanc.

Wojtek
czwartek, 31 maja 2018, 01:59

Czy ja wiem czy to koncepcja? Kpt. Raginis do obrony Wizny dostał 2 Ury i 20 szt. amunicji. A naprzeciw miał Guderiana z 350 czołgami. Bardziej wygląda na głupotę.

Tweets Defence24