Reklama
Reklama

Wabik BriteCloud na testach w RAF

May 25, 2019, 16:52
Leonardo-BriteCloud-UK-800x445
Grafika: Leonardo

Firma Leonardo poinformowała o testach systemu BriteCloud, jakie prowadzą obecnie Królewskie Siły Powietrzne. System BriteCloud to odpowiedź na zagrożenie ze strony pocisków rakietowych naprowadzanych na cel radarowo - obecnie wabiki tego typu przechodzą testy w Wielkiej Brytanii na samolotach Eurofighter Typhoon służących w Royal Air Force.

Grupa Leonardo otrzymała zlecenie od brytyjskiego Ministerstwa Obrony na wsparcie serii testów, podczas których jednorazowy aktywny wabik BriteCloud 55 (EAD) jest testowany w działaniu na pokładzie floty samolotów Eurofighter Typhoon Królewskich Sił Powietrznych (RAF). W ubiegłym roku wabiki BriteCloud zostały dopuszczone do służby na pokładzie floty samolotów Tornado GR4 RAF-u, a firma Leonardo dostarczyła już pewną liczbę tych środków przeciwdziałania brytyjskiemu lotnictwu wojskowemu do celów operacyjnych.

Pierwsza próba z samolotem Typhoon miała miejsce w kwietniu w Wielkiej Brytanii. Podczas tego testu, 33 wabiki BriteCloud wystrzelono z samolotów 41. Dywizjonu Testów i Oceny RAF dla przeciwdziałania szerokiej gamie typowych zagrożeń.

BriteCloud to wabik radioelektroniczny, chroniący przed rakietami naprowadzanymi radarowo. Urządzenie ma wielkość puszki z napojem, tym samym mieszcząc się w tej samej wyrzutni, co standardowa flara 55 mm. Leonardo jest obecnie jedyną firmą na świecie, której udało się skutecznie zminiaturyzować technologię środków przeciwdziałania Digital RF Memory (DRFM) do tego stopnia, że mieszczące ją wabiki można wystrzeliwać z tych samych wyrzutni, co standardowe cieplne i radarowe cele pozorne. W roku 2018 RAF jako pierwsze siły powietrzne na świecie zastosował tę nową technologię ochrony.

Przed przyjęciem BriteCloud do służby na pokładzie samolotów Tornado, brytyjskie MON przeprowadziło wszechstronne testy dla weryfikacji działania wabika, upewniając się, że można go wystrzeliwać bezpiecznie z pokładu samolotu i wypracowując taktykę operacyjnego użycia w bitwie. Wyniki tych prac mają zostać wykorzystane do szybkiego wdrożenia BriteCloud do służby w samolotach Typhoon.

Leonardo produkuje szeroką gamę wariantów BriteCloud. Poza wariantem BriteCloud 55, nazwanym tak ze względu na kompatybilność z wyrzutniami flar 55 mm, takimi jakie znajdują się na pokładzie samolotów Typhoon i Gripen E, Leonardo produkuje także wabik BriteCloud 218 (2”x1”x8”), kompatybilny z wyrzutniami kwadratowych środków przeciwdziałania, w jakie wyposażone są samoloty F-15 i F-16. Ponadto Leonardo oferuje BriteCloud 55-T, mocniejszą wersję BriteCloud 55, która jest w stanie generować sygnały zakłócające na tyle silne, że są w stanie chronić większe samoloty, takie jak C27-J, C-130 i A400M.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Komehome
Friday, May 31, 2019, 09:49

Typhoon. Maszyny przewagi powietrznej. Niemcy.Uk.Italia. Espana. Oni na tym latają. Sojusznicy z NATO. Nasze maszyny będą operować zapewne z baz niemieckich. Wejść w kooperacje z europejskim konsorcjum lotniczym. To ma sens.

Fanklub Daviena
Saturday, May 25, 2019, 19:55

I co "znafcy"? Dalej uważacie, że walki WVR to przeszłość i F-35 będzie " wymiatał" BVR swoimi żałosnymi 2 AMRAAMami? I że NASAMs to takie fajne opl? Jeszcze z czasem zakumacie dlaczego Rosja woli R-27 SARH od R-77 ARH... :)

bender
Monday, May 27, 2019, 12:58

Ależ F-35 jest bardzo dobry w WVR również. Posłuchaj wywiadów z pilotami F-35 po Red Flag. Natomiast brytyjski wabik znakomicie się nada na wszelkiego rodzaju rosyjskie AMRAAMskie. W artykule napisano, że Leonardo jest unikalne na świecie z miniaturyzacją swoich wabików, a nie, że Rosja ma coś podobnego.

Fanklub Daviena
Monday, May 27, 2019, 15:46

Dlatego Rosja dalej lata z R-27 a sporadycznie z R-77: SARH jest trudniej zmylić, bo wabik musi wiedzieć gdzie jest odbiornik by skutecznie robić spoofing, a przy SARH to nie jest prosto dane. Bez tego będzie robił spoofing dla strzelającego a nie rakiety! Ponadto przy SARH można mieć anteny do tyłu, porównujące jak wygląda "oryginał" sygnału radarowego z tym co się dostaje z anteny z przodu i dodatkowe informacje antyspoofingowe dostawać datalinkiem. Dlatego SARH jest dużo trudniejsze do zakłócenia od AIM-120 czy R-77. A to, że F-35 "Ależ F-35 jest bardzo dobry w WVR również" - to tylko w oficjalnej propagandzie i od nieemerytowanych pilotów F-35. Ci emerytowani, którym wolno mówić prawdę mówią co innego. Na razie F-35 nie przenosi w wewnętrznej ładowni ani jednego Sidewindera, jak więc może być dobry w WVR? A manewrowo dostał lanie od F-16 z podwieszonym "dla wyrównania szans" zbiornikiem paliwa... :)

Davien
Tuesday, May 28, 2019, 01:00

Funku pociski SAHR zmylic jest bardzo łatwo, wystarczy zerwac naprowadzanie i po zabawie:) Aha R-27 podobnie jak i jego pierwowzór czyli AIM-7 naprowadza się na odbite fale radaru wiec powodzenia z głowica w tyle:) reszty przy tym co napisałes nawet nie am sensu komentowac.

bender
Monday, May 27, 2019, 21:02

Odnoszę inne wrażenie: im nowszy wywiad, tym bardziej piloci zadowoleni. Podkreślali lepszą manewrowość F-35 i uzyskiwanie zdecydowanie większych kątów natarcia. W jednym z wywiadów dosłuchałem się, że na zeszłorocznym Red Flag część pilotów F-35 to byli kadeci, dla których udział w manewrach był jednocześnie egzaminem końcowym. Mimo to spuszczali baty weteranom. Do Twoich rewelacji co F-35 przenosi lub nie i jak sobie radzi podchodzę z dużą rezerwą. Może i był taki moment w przeszłości, gdy było jak mówisz, ale to już przeszłość. Czas to w końcu zrozumieć.

Davien
Monday, May 27, 2019, 00:43

Funku dokładnie tak, Jakbys nie zauwazył to Leonardo jest firma zachodnia a nie rosyjską:) Dla was nowoscią jest Chibiny-M z lat 80-tych:)

Fanklub Daviena
Monday, May 27, 2019, 15:53

Dla nas, czyli dla kogo? W przeciwieństwie do ciebie, jestem Polakiem. Ale na Flankerach są od lat nowoczesne systemy WRE na cyfrowych pamięciach radiowych a amerykański odpowiednik - Next Generation Jammer ciągle nie jest w produkcji i nasze F-16 (amerykańskie też) latają na zabytkowych zasobnikach na technologiach z lat 80. ubiegłego wieku. Zresztą na takie Patriot jak udowodniły nasze Su-22M4 na manewrach w Niemczech, wystarczą zabytkowe posowieckie ponad 40 letnie SPS-141 a AIM-120 pewnie jest jeszcze gorszy od Patriot... Podaj też nam Davienku kiedy AMRAAM strzelał do jakiegoś celu stosującego jakiekolwiek zakłócenia elektroniczne? Więc skąd wiesz czy będzie działał? US Air Force twierdzi że raczej nie i skuteczność będzie jednocyfrowa... :)

Davien
Wednesday, May 29, 2019, 01:12

Funku, a od kiegy to antyczne Chibiny z lat 80-tych ma cokolwiek cyfrowego?? Bo nic nowszego Flankery nie maja, a i ten antyk dostły jedynie S-30/34/35, reszta... A po drugiej stronie masz w pełni cyfrowe AIDEWS/EPAWSS czy bedący mokrym snem Rosjan WRE Barracuda:). A co do AIM-120 to mają ponad 60% skuteczności przy zerowej rosyjskich R-27 i R-77:) Wiec o czym mamy dyskutowac?

tylko przypuszczenie
Sunday, May 26, 2019, 23:05

Bo dopracowanie tych R-77 do stanu praktycznej przydatności przekracza rosyjską kumatość?

Top Gun
Sunday, May 26, 2019, 18:46

Również uważam ze walka powietrzna na bliskie odległości nie odeszła do lamusa i nie mam na myśli konfliktu "bezpiecznego" z maszynami libijskimi np. ale chińskimi lub rosyjskimi. Wojna pelnoskalowa z innymi mocarstwami militarnymi to zupełnie co innego niż to co NATO lub USA ćwiczą od lat na piaskach pustyni. Podobnie myślano ws. czołgu podstawowego któremu również wróżono koniec

Monday, May 27, 2019, 12:46

Ale F-

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama