Reklama
Reklama

USA: historyczny test rakiety cruise. Pierwszy raz od Zimnej Wojny [WIDEO]

19 sierpnia 2019, 22:00

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły próbne odpalenie rakiety manewrującej o zasięgu ponad 500 km, z wyrzutni naziemnej. To konsekwencja wypowiedzenia traktatu INF w następstwie złamania tej umowy przez Rosję.

Zgodnie z komunikatem Pentagonu, pocisk wykonał lot na odległość ponad 500 kilometrów po starcie z mobilnej wyrzutni, a następnie trafił w cel. Dane uzyskane w trakcie próby zostaną wykorzystane na dalszych etapach procesu zdolności rakietowych Departamentu Obrony.

W komunikacie nie podano typu pocisku, ale w praktyce była to rakieta rodziny Tomahawk, podobna do tych odpalanych z okrętów wyposażonych w system Aegis. Było to pierwsze strzelanie pociskiem manewrującym o zasięgu od 500 do 5500 km z wyrzutni lądowej, przeprowadzone przez siły zbrojne USA od czasu zakończenia Zimnej Wojny. Poprzedni system tego typu, BGM-109G Gryphon, również wykorzystywał rakiety rodziny Tomahawk, został jednak zniszczony po wejściu w życie traktatu INF.

Od końca lat 80. prowadzenie tego typu prób - i wykorzystanie podobnego uzbrojenia - było zabronione przez traktat INF o likwidacji pocisków średniego i pośredniego zasięgu bazowania lądowego. Zapisy tej umowy zostały jednak złamane przez Rosję, która najpierw opracowała, a następnie przetestowała i wprowadziła kilka lat temu do czynnej służby pocisk 9M729. Jest on wystrzeliwany z wyrzutni lądowych i podobny do rakiet systemu Kalibr, używanych przez marynarkę wojenną. Maksymalny zasięg tego pocisku szacowany jest na 2600 km.

W reakcji na działania Rosji Stany Zjednoczone, po wielokrotnych ostrzeżeniach, najpierw zawiesiły swój udział w układzie INF, a następnie wypowiedziały go. W efekcie przestał obowiązywać na początku sierpnia br. USA zamierzają rozwijać kilka typów konwencjonalnych pocisków średniego zasięgu bazowania lądowego, a przetestowany właśnie Tomahawk może być wprowadzony do służby w pierwszej kolejności.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 193
As
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:21

Chiny potrzebują USA i Rosji, bo skąd będą wykradać technologie. Samemu dojść do wyniku to trzeba ponieść koszty.

Yugol
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:25

Ledwie wypowiedzieli umowę a już testują pocisk, imponująca szybkość.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 03:32

Rosja nie wypowiedziała a testowała i się tym chwaliła, to dopiero szybkość:)) I nie była to prowizorka jak u Amerykanów ale normalne działania:)

Yugol
niedziela, 25 sierpnia 2019, 16:22

Jak testowanie broni może być prowizoryczne? Odawna zaplanowane działanie wystarczyło tylko wskazać palcem na dyżurnego wynowajce a tak naprawdę chodzi o Chyny które nie były beneficjentem umowy.

Davien
niedziela, 8 września 2019, 16:53

Yugol, rozumiem ze dla ciebie ustawienie na szybkiego wyrzutni z morskiego systemu VLS na prowizorycznej platformie to nie prowizorka? W rosji nie było prowizorki jak złamali traktat:)

wielbiciel kubusia Puchatka
środa, 21 sierpnia 2019, 10:23

While attempting to land on the aircraft carrier Abraham Lincoln in the Arabian Sea earlier this month, an E-2D Hawkeye propeller aircraft struck two F/A-18 Super Hornet aircraft and sent debris flying into two other F/A-18s on the flight deck, according to the Naval Safety Center. The carrier-capable tactical airborne early warning aircraft was recovering [landing] at 7:40 p.m. Aug. 9 when it "impacted two other aircraft and caused debris impact damage to two additional aircraft," Navy Cmdr. Josh Frey, spokesman for the U.S. 5th Fleet, told Military.com on Tuesday via email. "The landing aircraft was diverted and arrived safely at the divert location. No personnel were injured," he said. He could not provide the divert location for operational security reasons. A report from the Naval Safety Center described the incident as a bolter, meaning the aircraft missed the arresting cable in a landing attempt.

deza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:31

Napisz o ladowaniach na lotniskowcach rosyjskich ale, ale... rosja ma tylko 'nie majacy analogow' stawiacz zapory dymnej Kuzniecow :) A moze juz nie ma?

KrzysiekS
wtorek, 20 sierpnia 2019, 22:42

Do wszystkich którzy marzą o wyścigu zbrojeń z ZSRR (ROSJĄ) to mrzonki CHINY bo o nich mowa to nie Rosja i tutaj słabo widzę USA. Mimo wszytko mając wybór chyba lepsze dla Polski USA niż CHINY (nie mam tej pewności i chyba nikt). USA przeważają militarnie Chiny za to powoli gospodarczo, czyżby nowa wojna światowa (Rosja jak zwykle porze prawdopodobnego wygranego w zamian za wpływy w Europie Środkowej nic nowego).

Maciek
środa, 21 sierpnia 2019, 14:21

Skąd wziąłeś sensacyjna wieść, że Chiny zaczynają przeważać gospodarczo? Samo PKB i Huawei to trochę za mało. Chiny są uzależnione od USA jak narkoman. USA są im winne gigantyczne pieniądze, a Chiny muszą eksportować bo z tego żyją. Większość globalnych koncernów jest z USA, największe firmy też. USD jest światową waluta rozliczeniową, obywatele USA mają więcej nagród Nobla niż reszty świata razem wziętej. Do tego USA mają monstrualny dług publiczny i nic sobie z tego nie robią! Bo nie muszą dopóki dodał rządzi światem a one same są największym importerem. Chiny jeszcze bardzo długo nie będą w stanie osiągnąć przewagi, choć jest to możliwe za np. 40-50 lat.

gosc
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 00:45

juan tez jest waluta rozliczeniowa.

prawieanonim
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:38

Chyba tylko w Chinach.

Zzz
środa, 28 sierpnia 2019, 10:45

Na kontrakty ropy na giełdzie w Szanghaju. Być może to niewiele ale od czegoś trzeba zacząć. Monopol został złamany.

prawieanonim
środa, 28 sierpnia 2019, 17:02

Kontrakty na giełdzie w Szanghaju są w dolarach bo nikt nie zaryzykuje z chińską walutą której wartość skacze jak tylko Trump puści bąka. Kiedy Chińczycy budowali metro w Moskwie to nie chcieli ani rubli ani własnej waluty tylko dolary.

Cat1966
wtorek, 20 sierpnia 2019, 22:24

Szybko się uwineli a nie mieli takich rakiet

MateuszS
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:25

Mieli. Mieli takie rakiety wystrzeliwane z okrętów nawodnych.

fan_club_Daviena
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:23

Specjaliści zauważyli że nowy pocisk Tomahawk zdolny do przenoszenia ładunku nuklearnego wystrzelony został z wyrzutni Mark 41 (MK-41). Dokładnie takie same wyrzutnie Amerykanie instalują w Polsce w bazie rakietowej Redzikowo, koło Słupska.

Extern
wtorek, 3 września 2019, 13:38

Nawet jeśli byłaby to prawda że są to dokładnie te same wyrzutnie. To w Redzikowie będzie raptem kilkanaście takich kontenerów, a sama baza jest w zasięgu taktycznej broni rakietowej Rosjan, więc mogą ją zniszczyć w dwie minuty. Oddanie nawet jednej zaczepnej salwy z tej bazy może być problematyczne. Ta baza więc słabo nadaje się do skrytego ataku, a zupełnie się nie nadaje do ataku odwetowego. Rosjanie to dobrze wiedzą. Histerię w tej sprawie robią bo jest to dla nich z pewnych względów wygodne.

czytelnik
środa, 21 sierpnia 2019, 12:28

Dlaczego Rosjanie nie zgadzają się na inspekcję?

gosc
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 00:46

jaka inspekcje?

do czytelnika
środa, 21 sierpnia 2019, 18:05

Rosjanie zaprosili amerykanów na pokaz tego pocisku co niby łamie INF, nie chcieli przyjechać.

Whiro
środa, 21 sierpnia 2019, 21:56

Podstawiony pocisk zawsze można zrobić. Test na pokaz?

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 19:46

Bo to nie był pokaz pocisku tylko kontenera pocisku z rosyjskimi oznaczeniami.

czytelnik
środa, 21 sierpnia 2019, 19:00

Pocisk można łatwo podmienić. Wyrzutnie w instalacji nie bardzo.

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 12:01

Nie takie same. Ale mi to akurat nie przeszkadza. W zasięgu takich Tomahawków (oczywiście jakby były z głowicami atomowymi) byłyby rosyjskie miasta i cele do Uralu, a więc główne ośrodki miejskie i przemysłowe Rosji. Rosja musiałaby się dwa razy zastanowić aby zaatakować państwa NATO. Oczywiście jeszcze lepiej byłoby gdyby Ukraina należała do NATO. Donośność jeszcze by się powiększyła, a także kierunek ataku. Przez co rosyjska OPL musiałaby być jeszcze bardziej rozproszona.

rED
środa, 21 sierpnia 2019, 11:54

Ta jasne.... :D

Olo
środa, 21 sierpnia 2019, 02:21

No i wreszcie!! Jest szansa, niewielka wciąż moim zdaniem, ale pewna jest, na - może w perspektywie lat- nasze zdolności odstraszania za pomocą realnych "polskich kłów"!! I tylko ruskie maja problem.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:02

Funku i znowu kłamiesz:) Juz sie wypowiedział płk z USAF że sa to zupełnie inne wyrzutnie niz w Redzikowie. Do tego nie ma BGM-109 z głowicami jądrowymi wiec znowu wpadłes na kiepskich kłamstwach.

Yugol
czwartek, 22 sierpnia 2019, 20:54

Amerykanie też twierdzili że to statek Wietnamu zaatakował jako pierwszy i tak rozpoczęli vojne. Prawdę dowiedzieliśmy się kilka lat puźniej. W Iraku miała się znajdować broń masowego rażenia sfałszowano raporty, zdjęcia satelitarne domnimanych wyżutni. Nie wierzę ani jednym ani drugim.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 03:34

Yugol akurat atak kutrów wietnamskich na USS Maddox to fakt którego nawet wynie potrafiliscie zanegowac> natomiast drugi atak nastepnego dnia okazał sie stzrelaniem w cienie radarowe. W Iraku znaleziono tny broni masowego rażenia, w samym arsenale Amarah było kilkaset pocisków i bomb z sarinem wiec panei Yugol...

Gts
środa, 21 sierpnia 2019, 23:48

Powiedzieć to sobie mógł, Rosja cały czas jedno mówi, a robi co innego.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 14:38

Panie Gts jak widze prawda poteznie zabolała:))

Marek
czwartek, 22 sierpnia 2019, 20:40

A co niby miało boleć? Gdyby BGM-109 miały głowice jądrowe, to by było lepiej. Nic zresztą nie stoi na przeszkodzie temu, żeby szybko miały.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 03:36

Marek, a po co? USA nie zamierza bawić sie w cos takiego, maja pod dostatkiem broni jadrowej o zasiegu globalnym by pakować głowice do Tomahawków, zreszta BGM-19E nie moze miec głowicy jadrowej.

wwwww
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:57

Wygląda to na test zachowania się nośnika - naczepy podczas odpalania rakiety. A w komunikacji strategicznej - panowie nasz system będziemy mieli szybko

:))
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:27

no to Korea Północna, Iran ... mają problemik.

:))
środa, 21 sierpnia 2019, 15:35

Syria, Libia, Irak ... też były aa świadomość, że kraje X, U, Z, mogą kupić gotowe systemy średniego zasięgu jest problemikiem....Bo to nie USA będą musiały się bronić a jakiś kraj X i konflikt mocarstw będzie dyplomatyczny a kraje A i X załatwią sprawę.

Palmel
wtorek, 20 sierpnia 2019, 23:48

nie mają problemiku bo są pod ochroną Rosji i Chin

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:53

Tia już widze jak Rosja umiera za Iran a Chiny za KRLD kiedy Kim ich samych doprowadza do białęj goraczki:))

Palmel
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:08

nie mają problemu oni wiedzieli o tym od dawna a są pd opieką Rosji i Chin - Korea rzadkie pierwiastki np. tytan - Rosja sprzedaje go USA tylko na 3 miesięczną produkcję samolotów a ma 95 % zasobów światowych, Iran ropa

rED
środa, 21 sierpnia 2019, 11:56

Tytan jest w Polsce. Na Suwalszczyźnie. Pewnie dlatego Rosja ma na nią ochotę.

Ty tam
środa, 21 sierpnia 2019, 08:56

Akurat najwięcej tytanu to ma australia i to nie jakieś z palca wyssane 95%, a 30%

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:03

Palmel moze sie nei osmieszaj bo USa od Rosji tytanu nie kupuje tylko z Kanady lub N.Zelandii. Z Iranu nawet Chiny ropy nei chcą wiec płacz dalej:)

Maciek
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:01

Ten test miał na celu wyłącznie ostrzeżenie ruskich, że jeśli nie zbastują, USA w krótkim czasie będą mieć lądowe bgm109. Bo co innego mieliby sprawdzać odpalając pocisk z morskiego kontenera startowego, czy się da? Pewnie, że się da i o tym wiedzieli. W ciągu kilku miesięcy mogą mieć gotowa konstrukcję naziemnej wyrzutni, w ciągu kilkunastu te wyrzutnie mogą się znaleźć w Europie, czego wszyscy byśmy sobie życzyli.

sża
wtorek, 20 sierpnia 2019, 23:49

Nie wypowiadaj się za wszystkich. Europa akurat nie chce, bo nie chce być celem dla atomowych głowic potencjalnego przeciwnika. A Polska jako kraj buforowy, w razie W i tak po tym wyścigu zbrojeń będzie przeznaczona na totalne zniszczenie, bo głowice będą spadały na nas z obu stron. Na szczęście to jest raczej broń na Chiny przeznaczona.

GB
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:08

Nie wiesz zupełnie o czym piszesz. Europa była i jest celem dla rosyjskich rakiet z głowicami atomowymi. Tylko do tej pory to Rosja mogła atakować cele w Europie rakietami międzykontynentalnymi, co niekoniecznie Rosji się opłacało bo wtedy byłoby mniej rakiet dla celów w USA. Teraz po złamaniu INF przez Rosję, Rosja wszystkie rakiety międzykontynentalne może przeznaczyć na USA, a na Europę rakiety średniego zasięgu. Tyle tylko że Rosja myślała że ujdzie jej to na sucho i USA nie wdroży rakiet średniego zasięgu, a tu masz... Skutek jest taki, że jak USA wprowadzą do służby balistyczne pociski średniego zasięgu i przeniosą je do baz w Europie, choćby do Polski, to decydenci rosyjscy nie będą mieli czasu na odpalenie własnych pocisków jakby przyszło co do czego. To dlatego Gorbaczow spanikował i podpisał INF w latach 80. Do Putina jak widać dociera to z opóźnieniem dopiero teraz, stąd próby zastraszania Europy, zwoływania jakiś posiedzeń Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie ostatniej próby Tomahawka (gdy INF został formalnie i zgodnie z prawem wypowiedziany) itd. Ale Rosja chciała mieć rakiety średniego zasięgu do 5500 km to je ma i ponosi tego skutki.

bender
środa, 21 sierpnia 2019, 23:31

Napisałeś, że "Europa akurat nie chce, bo nie chce być celem dla atomowych głowic potencjalnego przeciwnika". A znasz jakiś kontynent lub chociażby region, który chce być celem dla głowic atomowych? Jak myślisz jak wielka jest chęć bycia atomowym celem w Moskwie?

i tyle...
wtorek, 20 sierpnia 2019, 23:42

Wy może tak, ale Europejczycy w większości nie życzą sobie tego. Chińczycy właśnie ostrzegli USA.

GB
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:11

Europejczycy nie życzą sobie też rosyjskich średniego zasięgu RS-26 i 9M729 z głowicami atomowymi rozmieszczonymi choćby w Kaliningradzie (brygada Iskanderów). Weź powiedz Rosji żeby Rosja je zlikwidowała. Dobrze?

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:56

Chiny panie i tyle nie maja nic do powiedzenia w kwestii INF a jak chcą brnac dalej to może warto im przypomniec że one Stanom nic zroic nie moga, w druga stronę....

Yugol
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:09

Kiedyś był jeden oponent ZSSR teraz ich przybyło i to raczej USA mają problem. Z KRLD obudzili się z ręką w nocnyku do Kima czują respekt chociażby przez odpowiedzialność za sojusznika Południową Koree.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 03:40

Yugol, Kim to USa moze rozbawia ale napewno się tego klauna nie boja bo i czemu mieliby. Moga w każdej chwili wymazać KRLD z powierzchni ziemi nawet bez jednej głowicy jadrowej. Jedyny problem z Kimem to własnie fakt że może zaatakować Japonię czy Koreę Płd, ale to oznacza jego natychmiastowy koniec, juz nawet jedyny sponsor Kima czyli Chiny zaczyna miec go serdecznie dość. Niby z kim wiecej USA ma problem?? Z Rosja nie, Chiny nie są w stanie tez im zagrozić to kto ci został, Wenezuela, Iran?? Panei Yugol...

Palmel
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:10

Rosja wiedziała o tym już dawno ale się tym nie chwaliła, amerykanie przygotowywali się do tego już od ponad roku a znając życie takimi informacjami się nie chwali żeby przeciwnik nie wiedział co się o tym wie

Durnie
środa, 21 sierpnia 2019, 00:24

To rok im zajęło przykręcenie pionowo wyrzutni do naczepy? Serio? To nie Polska...

wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:57

Przeciez te wyrzutnie juz w Europie sa. AEGIS on-shore uzywa przeciez identycznych wyrzutni, a odpalanie Tomahawkow zablokowane jest tylko softwareow

prawieanonim
środa, 21 sierpnia 2019, 12:18

Bzdura. Tomahawk nie wejdzie do kontenera dla SM-3 bo kontener jest za mały.

Ciekawski
środa, 21 sierpnia 2019, 02:24

W jakiej Europie? Jakie wyrzutnie lądowych Tomków? Gdzie i skąd??

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:05

Panie ichtamniet, akurat sie mylisz. Wyrzutnie w Redzikowie i Rumuni sa fizycznie pzrekonstruowane by mozna było odpalac wyłacznie SM-3 i zadnych innych pocisków , nawet SM-2. Zreszta nawet jakby tam ustawili oryginalne Mk-41 zdjete z Burke'a to nic by nie łamały:)

dyndas
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:57

A co niby nie mają ? Ten inny kontener ma stanowić te ogromną różnicę ? Z całym tym INF od dawna była to ściema, przecież rakieta nie wie czy jest wystrzeliwana z zielonego kontenera na okręcie czy szarego na lądzie.

Muskularny
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:49

Ruski się niczego nie nauczył Wchodzenie w wyścig zbrojeniowy z 5 firmami US to super pomysł One tylko czekaja na dodatkowe 760 mld od Kongresu To wiecej niż rezerwy walutowe Rosji

magazynier
środa, 21 sierpnia 2019, 11:45

Słyszę jak prężysz muskuły. Ale świat to nie remiza. Ruski marzą o tym by oni wydali te miliardy, chyba już zaczęli je drukować. Problem tylko z odpornością na ataki elektroniczne różnej maści.

bender
środa, 21 sierpnia 2019, 23:24

Cóż, naiwność Amerykanów jest przysłowiowa, ale uczą się na błędach. Wpadki jak niekodowana komunikacja satelitarna z dronami czy przekierowanie przez Chiny i zamrożenie na godzinę globalnego ruchu internetowego (prawdopodobnie przechwycono zaszyfrowane dane związane z F-35) nie powinny się już zdarzyć. Moim zdaniem potencjalni hakerzy będą musieli się jednak sporo napracować. No chyba, że Amerykanie sprawią sobie chińskie 5G. Wtedy owszem mają problem.

wojak
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:40

czekam kiedy nasze wojsko będzie dysponowało takimi pociskami na naszych granicach?

MTA
wtorek, 20 sierpnia 2019, 17:34

Nigdy. Nikt normalny nie da taki sprzęt żołnierzom którzy operują na uzbrojeniu z lat 70/80tych. A kadra nadaje się do klękania na mszach,a nie do ćwiczeń

Lepiej czasem zmilczeć
środa, 21 sierpnia 2019, 02:27

"Nie da taki sprzęt żołnierzom"? Hm. Ciekawa konstrukcja językowa. Co do klękania, to akurat wojska rakietowe od zawsze w Polsce miały najwyższy poziom wyszkolenia i najwyższy poziom gotowości bojowej. Nikt normalny mający ciut kontaktu z WP temu nie zaprzeczy!!!

asd
wtorek, 20 sierpnia 2019, 11:56

Zaczyna się wyścig zbrojeń. Poprzedni doprowadził do upadku ZSRR. Znowu idzie fala biedy w Rosji.

KrzysiekS
wtorek, 20 sierpnia 2019, 10:30

Uderzenie z lądu rakietą manewrującą jest raczej kierunkowe (popatrz BGM-109G Gryphon). Tutaj widzimy wyrzutnie pionowe (najprawdopodobniej morskie) to tylko świadczy o szybkości dostosowywania się przemysłu do potrzeb USArmy. Już widzę jak nasz MON zakręci się nad nową opcją (i tak pewnie niedostępną dla nas) wydania pieniędzy których i tak nie umie wydawać.

Stary Grzyb
wtorek, 20 sierpnia 2019, 10:21

I bardzo dobrze, tego potrzebne są tysiące. A potem - jak najprędzej - też tysiące w nowych wersjach, ponaddźwiękowych/hipersonicznych i oczywiście stealth.

staszek
wtorek, 20 sierpnia 2019, 09:24

a cóż to za problem posadzić wyrzutnie od Tomahawka na platformie samochodowej? Jak czytamy w artykule powyżej technologia opracowana już dawno do systemu BGM-109G Gryphon. Traktat INF był przede wszystkim korzystny dla państw europejskich w tym Rosji. Teraz Kalibrami nikogo juz nie przestraszy bo dostanie gradem ciupag. A na Chiny USA ma pociski wystrzeliwane z samolotów i okretów w tym OP.

Szach mat w jednym ruchu.
wtorek, 20 sierpnia 2019, 09:17

Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka! No cóż rosjanie zaczeło się!

Fallout4
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:31

Podpisywanie traktatów z Rosja to strata czasu i papieru . Rosja to pokojowy kraj i nie potrzebuje żadnych traktatów do tego by zajmować po kolei sąsiadów . Wyścig zbrojeń jest zabójczy dla Rosji 30% budżetu wydają na armie a w warunkach pokoju powyżej 5% rujnuje rozwój kraju --w czasie wojny 25% mozna przez kilka lat bezpiecznie ciągnąć ale nie w czasie pokoju!!! A Chiny w razie wojny mogą sobie długi USA w ramki oprawić bo wrogowi nikt centa nie odda . Rakiety są konieczne by szybko zmiażdżyć Chiny z wody i z baz lądowych tylko muszą ich być tysiące .

Muminek
wtorek, 20 sierpnia 2019, 11:17

Spokojnie ... chinczycy mają niewiele ponad 1 bln tego długu ... to tyle co nic.

Kiks
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:03

To głównie papierowy dług. Jak będziesz chciał go wyegzekwować?

Fami
środa, 21 sierpnia 2019, 01:46

USA w ciągu ostatnich kilku lat pokazały ile można "dodrukować" dolarów, dokładnie tyle ile chcą i chiny sobie wytapetują wszystkie mieszkania tymi dolarami z długu, a potem się zjedzą.

Zdziwiony
środa, 21 sierpnia 2019, 21:12

Xi Jiping już odpowiedział że w razie odmowy spłaty długu przez USA , Chiny przejmą amerykańskie firmy ulokowane w Chinach. To byłby całkowity koniec gospodarki USA.

GB
czwartek, 22 sierpnia 2019, 08:42

??? A niech przejmują. Te firmy zaraz by padły i niewiele by Chiny na tym zarobiły. Firmy amerykańskie w Chinach mają niewielkie znaczenie dla gospodarki USA.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 00:56

Panie zdziwiony, tyle ze te firmy albo się wycofaja z Chin zanim Xi popełni gospodarcze samobójstwo albo zwyczajnie skasuja wszystkie dane a Chiny wylecą z globalnego rynku z hukiem słuszanym na Jowiszu. Aha obcnie Chiny maja cały jeden bilion usd w amerykańskich obligacjach, mniej od Japonii.

Extern
wtorek, 3 września 2019, 12:45

Amerykanie nie mogą wyrzucić Chin z globalnego rynku bo Chiny są obecnie wpięte w ten rynek bardzo głęboko i mają swoją bardzo dużą strefę wpływów gospodarczych. No w sumie jest jeden sposób, czyli blokada marska całego Chińskiego handlu w obrębie drugiego pasma wysp. Byłoby to zupełne pogwałcenie wszelkich reguł na jakich zbudowany jest nasz świat, ale technicznie jeszcze jest to możliwe fakt. Ale to by oznaczało już gorącą wojnę.

Zdziwiony
czwartek, 22 sierpnia 2019, 12:57

Davien, na broni to Ty może i faktycznie się znasz, ale na gospodarce to nie za bardzo :-) Ale to nie miejsce na wykład z Ekonomii. Pozdro!

Fami
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:04

Polska chętnie kupi parę mobilnych i parę stacjonarnych wyrzutni skoro przeciwnik i tak już w nas celuje.

Stefan
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:45

A po co nam stacjonarne?

Dudley
wtorek, 20 sierpnia 2019, 11:54

A do czego są nam potrzebne stacjonarne wyrzutnie drogich pocisków? By wyrzucić w błoto następne miliardy? Taka broń ma sens, gdy jest trudna do wykrycia, zniszczenia, a może powodować ogromne zagrożenie. A to założenie spełnia mobilna, zakamuflowana wyrzutnia rakiet z głowicami atomowymi, a na to wujek sam nam nie pozwoli.

Palmel
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:23

wystarczy że Rosjanie wyłączą GPS'a jak w Syrii i rakiety zgłupieją pokazali już to jak to się robi

asad
środa, 21 sierpnia 2019, 21:48

Ostatnio jak wyłączyli to zestrzelili własnego Iła.

prawieanonim
środa, 21 sierpnia 2019, 12:20

Rosjanie niczego nie wyłączyli Syrii po za własnym sprzętem.

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 05:30

O tym "wyłączenie" najlepiej przekonali się rosyjscy wagnerowcy zmasakrowani przez lotnictwo i artylerię. I tyle twoich bajek.

Wania
środa, 21 sierpnia 2019, 02:08

Tak bylo. Z tym, że te głupie rakiety trafiły w cele. A bańka antydostępowa deklarowana przez wiceministra obrony Rosji okazała się bardzo mądrym kłamstwem.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:06

No własnie Syria... Jak na razie ponad 140 do zera dla Tomahawków które nie miały problemów z punktowym trafianei w cele. No ale to nie przestarzały 3M14:)

Lld
wtorek, 20 sierpnia 2019, 00:45

Przepraszam to powazny portal wiec oczekuje powaznych informacji. Amerykanie szukali pretekstu do wypowiedzenia INF bo chinczycy nie sa jego strona i posiadaja pociski średniego zasiegu. Oskarzenie rosjan o zlamanie INF to tylko pretekst dla gawiedzi, a usluzne media nie beda zbyt mocno dociekac prawdy.

bmc3i
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:25

Albo się łamie traktat, albo nie. Nie można być trochę w ciąży, a trochę nie. Zgodnie z INF, kazdy kraj miał prawo rozwijać konstrukcje pocisków o zasięgu średnim, lub pośrednim. Żaden nie miał jednak prawa takiego pocisku testować. Tymczasem Rosja nie tylko go przetestowała, ale i rozmieściła. Oskarżenia ze strony USA nie mają tu nic do rzeczy. Brak oskarżenia ze strony USA, nie zmieniłby faktu, ze Rosja złamała INF.

Eryk
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:11

USA od czasów zimnej wojny nie testowały lądowych wersji Cruise. Tymczasem Rosja ma już je w jednostkach liniowych od Kamczatki po Krym i Kaliningrad. Więc to wygląda, że to Rosjanie już lata temu dali Amerykanom pretekst, z którego jednak aż do dzisiaj USA nie korzystało? I nie oskarżanie Rosjan, tylko wreszcie oczekiwana reakcja na łamanie od lat przez Rosję traktatu. Bo u Amerykanie to próba, a u Rosjan dziesiątki wprowadzonych już rakiet!! Więc coś chyba się koledze grubo pomyliło!!

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 10:08

Kogo w Polsce obchodzi co robią Chińczycy. Rosja złamała INF co nie ulega wątpliwości. USA postępują bardzo słusznie testując i następnie mam nadzieję wprowadzając do służby rakiety średniego zasięgu. Dobrze że są na nośnikach mobilnych. Dobrze także by było aby stacjonowały w Europie, także w Polsce, a po wejściu do NATO Ukrainy także tam.

dyndas
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:00

Właśnie się dowiedzieliśmy oficjalnie, że Amerykanie cały czas mieli rakiety ZDOLNE do odpalania z lądu, bo przecież kontenery dla nich są w Rumunii oraz Redzikowie, a zrobienie nowego to nie jest wielkie halo

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:10

Dyndas chciałbym zobaczyc jak z wyrzutni AEGIS ASHORE przerobionej pod SM-3 odpalasz Tomahawka wymagajacego normalnej Mk-41. USa panie dundas nie ma ladowych pocisków cruise od chwili zniszczenia ostatniego BGM-109 Gryphon. W tym teście uzyli oryginalnego modułu VLS Mk-41 z któregos z okretów by odpalic MORSKĄ wersję BGM-109E z prymitywnej i prowizorycznej instalacji, jaką każdy szanujący sie inzynier zbuduje w 48 godzin.

LLd
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:29

Pokaż dowód. Jak na razie Rosjanie twierdzą, że i Iskandery i pociski manewrujące wystrzelane z tych samych wyrzutni mają zasięg poniżej 500 km, podobnie jak Amerykanie twierdzą, że z Mk41 w Aegis Ashore nie da się wystrzelić Tomahawków, ale ani w jednym ani w drugim wypadku nie sposób tego zweryfikować.

prawieanonim
wtorek, 20 sierpnia 2019, 21:31

Przecież Rosjanie sami się pochwalili pociskiem 9M729 o zasięgu ponad 2,5 tys km odpalanym z lądu. Lepszego dowodu nie trzeba.

chateaux
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:27

To czy da się wystrzelić Tomahawka z wyrzutni lądowej nie ma nic do rzeczy. Ważne czy ktoś testuje w locie zabroniony pocisk, czy nie. Rurę możesz wsadzić w ziemię, i wystrzelić z niej pocisk.

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:29

Zabronione jest także posiadanie wyrzutni takich pocisków. Z Mk 41 da się wystrzelić tomahawka, co amerykanie udowodnili, a czy w Aegis Ashore będą wyrzutnie które nie mogą wystrzelić tomahawka,tego raczej nikt z nas na pewno nie wie.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:59

Nie panie LLd, zabronione jest posiadanie DEDYKOWANYCH wyrzutni pod BGM-109 G i Pershing 1/2. VLS Mk-41 jest wyrzutnia powstała pod pociski Standard wiec INF w ogóle ich nie dotyczy.

Profesor
wtorek, 20 sierpnia 2019, 19:02

"Rosjanie twierdzą..." - dobre sobie. Twierdzili też że w Katyniu to Niemcy mordowali, twierdzili że na Krymie nie ma ich żołnierzy, twierdzili że w Donbasie to walczą rolnicy i górnicy, twierdzili że w Czarnobylu nic się nie stało itd. Oni wiele twierdzą ale niewiele z tego wynika.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:09

Panie LLd sama Rosja sie pochwaliła odpaleniem 3M14 z wyrzutni Iskandera więc moga sobie kłamać do woli. A juz szczytem głupoty Rosji było pochwalenie się testem RS-26 na 2000km i to dwa razy. Z wyrzutni AEGIS ASHORe nie mozna odpalać innych rakiet niż SM-3 ale USA mogłoby postawic sobie tysiace wyrzutni MK-41 w wersji Strike i nie łamaliby układu dopóki by nie wzieli się za opracowywanie GLCM wiec panie LLd na drugi raz doczytaj o czym mówi INF bo Rosja opowiada takie bajki....

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:34

Nie, zgodnie z traktatem nie można tez instalować wyrzutni. Przecież dobrze wiesz, że morskiego tomahawka można wystrzelić z wyrzutni zamontowanej na lądzie. Przecież komentowany artykuł opisuje taką właśnie sytuację. Tymczasem ja osobiście nie mam pewności jaką wyrzutnię zamontowali lub zamontują Amerykanie w Redzikowie.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:03

Panie LLd zadam tylko proste pytanie: Czy VLS Mk-41 powstała celowo pod pociski BGM-109G Gryphon? Jezeli nie to INF jesj nie dotyczy, czytaj moze dokładniej . USA mogłoby zdjać bezposrednio VLS Mk-41 z dowolnego Burke'a i postawic na lądzie 5 kilometrów od rosyjskiej granicy i nie złamaliby INF. Natomiast złamaliby go gdyby ustawili na lądzie Mk143ABL wiec jak widac znowu nie ma pan całkowicie racji.

LLd
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:52

Podaj cytat z traktatu, bo póki c to są twoje puste słowa. W traktacie jest napisane: "4. The term "GLCM launcher" means a fixed launcher or a mobile land-based transporter-erector-launcher mechanism for launching a GLCM." to wszystko.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 22:40

Pnaie LLd, to teraz poprosze o dowód że VLS Mk-41 powstała jako wyrzutnia GLCM-ów? Czekam.

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:07

Dowód pokazali Rosjanie na konferencji prasowej gdzie pokazali rakiety odpalane z Iskandera 9M728 o zasięgu do 500 km i 9M729, który jest dłuższy od 9M729, mniej więcej takiej długości jak Granit, a ten jak wiadomo (wiadomo od Rosjan) miał zasięg około 2000 km. Krótszy od nich Tomahawk ma zasięg w zależności od wersji do 2500 km. Po drugie - w październiku 2013 roku Rosjanie przetestowali rakietę balistyczną RS-26, która wedle wywiadu USA miała przelecieć około 2000 mil, co jest jednoznacznym dowodem na to że nie była to rakieta międzykontynentalna. Testów o takim zasięgu miało być 3. Są to wystarczające dowody aby stwierdzić że Rosjanie złamali INF. A zapewnienia Rosji są ich zwyczajowymi kłamstwami. I tyle.

R
środa, 21 sierpnia 2019, 12:18

GB mlodszy bracie Daviena, 9M729 dluzszy od 9M728 to znaczy ze ma wiekszy zasieg? skoro tak to moze i powyzej 5500km? a moze poprostu wieksza glowica? Nie wiesz nic i przepisujesz bajki z netu. "Rosjanie przetestowali rakietę balistyczną RS-26, która wedle wywiadu USA miała przelecieć około 2000 mil, co jest jednoznacznym dowodem na to że nie była to rakieta międzykontynentalna" a to ten sam wywiad co dalej szuka broni chemicznej w Iraku???? Nie ma zadnych dowodow na zlamanie traktatu przez Rosje i tego nie zmienisz.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:06

Panier R Rosjanie sami się pochwalili zdjeciami odpalanego z pojazdu wyrzutni Iskanderów pocisku 3M14, wiesz chyba jaki on ma zasięg?? A 9M729 to jego rozwojówka z dodanymi technologiami i głowica z RK-55 bo podstawowa była zbyt prymitywna. Rosjanie sami pochwalili sie dwoma testami RS-26 na dystansie 2000km wiec jak widac sama Rosja dostarczyła dowodów na łamanie INF. I zdjecia i komunikaty o testach RS-26 to oficjalne materiały MOFR wiec jak widać znowu....

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 12:58

Akurat Granit, o bardzo podobnych wymiarach (większy od (M729 o kilka cm), czy Kalibr nie przekraczają donośności 5500 km. A to że Rosjanie przetestowali RS-26 na odległość poniżej 5500 km to już wiadomo od 2013 roku. Tyle tylko że administracja Obamy jak zwykle wsadziła głowę w piasek zamiast już wtedy wyjść z INF.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:13

generalnie były chyba trzy testy RS-26> Pierwszy na 5800km czyli nie łamał INF, dwa nastepne na 2000km kompletnego pocisku z ekwiwalentem głowicy bojowej i nimi sie własnei pochwalili a potem pocisk wyladował w zamrażarce oficjalnie z braku funduszy na dalsze prace. Co zabawniejsze RS-26 to po prostu skrócony JARS wiec cos stanowczo Rosji nowe balistyczne nie wychodzą:)

Ktos
wtorek, 20 sierpnia 2019, 09:46

Rakiety w Kaliningradzie to też tylko pretekst?

inny Ktos
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:33

Nie ma takich rakiet w Kaliningradzie, ąz dziw bierze, jak ludzie daja soba manipulować ..

MateuszS
środa, 21 sierpnia 2019, 00:04

Co za różnica czy iskandery w Kaliningradzie mają te czy inne rakiety? Skoro INF zakazywał posiadania i rozwijania w ogóle rakiet powyżej500km do 5500km.. Więc nawet jak te rakiety były by na Syberii to i tak łamały traktat INF. Jak można próbować tak manipulować ludźmi?

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 00:58

INF zakazywał opracowywania , badań i rozwoju pocisków manewrujacych o zasięgu 500-5500km ale jeżeli chodzi o pociski balistyczne zakazane były tylko testowanie ich na tym dystansie

bender
wtorek, 20 sierpnia 2019, 21:22

Wyrzutnie Iskander są w Kaliningradzie. Ćwiczyli już strzelanie z pocisku Iskander-K, a to właśnie ten pocisk lata na 2000 km.

Bazyl
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:13

Znaczy, ok, Putin znowu kłamie mówiąc że rakiety sa, to chcesz powiedzieć?

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:18

Brygady Iskander mają na wyposażeniu rakiety 9M728 (te o zasięgu do 500 km) i 9M729 te są większe (wymiary podobne do Granita) o zasięgu ponad 500 km, więc łamią traktat INF. Tego czy akurat brygada Iskander w Kaliningradzie ma 9M729 to oczywiście nie wiadomo w publicznej informacji, ale mogą mieć.

nikt ważny
wtorek, 20 sierpnia 2019, 09:33

Dokładnie o to chodzi ale i o kilka innych rzeczy. Tyle że rozumienie geopolityki jest dane mało komu. Pozdrawiam

ZeneQ
wtorek, 20 sierpnia 2019, 08:45

Putin czułby się urażony gdyby się dowiedział że uważasz KALIBR pretekstem dla gawiedzi...

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 04:41

Panie LLd a niby jakim zagrożeniem dla USA sa chińskie pociski średniego zasięgu??? Dla Rosji tak ale dla USA żadnym wiec juz nie zmyslaj.

ljkguguytyh
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:13

Dlatego Rosja prawdopodobnie łamie INF, nie przeciwko zachodowi ale przeciwko Chinom, lub przeciwko jednemu i drugiemu. Generalnie dzisiaj INF bez Chin, a prawdopodobnie, także bez Indii i innych państw niema sensu.

LLd
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:51

Dawien, dużo wiesz, ale mało rozumiesz. Chińskie rakiety średniego i pośredniego zasięgu są dla USA śmiertelnym zagrożeniem gdyż w ich zasięgu znajdują się Amerykańskie wojska i instalacje wojskowe w bazach na Guam, w Iraku, Afganistanie, Katarze, POLSCE, Rumunii, Izraelu, Turcji, Japonii, Korei, Kuwejcie, Bahrainie, Dzibutti, Australii, Diego Garcia i pewnie jeszcze kilku innych miejscach, których nie wymieniłem. Dodatkowo zagrażają siłom sojuszników w krajach w których mają bazy i w tych w których nie mają baz. Zagrażają też okrętom US Navy w morzu. Innymi słowy istniała w tym obszarze potężna dysproporcja pomiędzy Chinami a USA, którą USA postanowiły zniwelować i to był najważniejszy powód wypowiedzenia INF, to czy Rosjanie mają rakiety średniego zasięgu czy nie było dla Amerykanów bez znaczenia gdyż Rosja nie stanowi dla Amerykanów rzeczywistego problemu - to upadające powoli supermocarstwo. Dodać należy, że rakiety balistyczne średniego zasięgu są wymagającym celem dla obrony powietrznej (nie wystarczy mieć patriota) i mają znacznie krótszy czas dolotu zostawiając mało czasu na reakcję. Czekam na błyskotliwą ripostę. Zapewne dowiem się że USA może je wszystkie bez problemu zestrzelić.

bender
wtorek, 20 sierpnia 2019, 22:19

Prawie mówisz z sensem. Tylko, że USA nie potrzebują lądowych nośników broni atomowej, a o takich mówi INF, bo zainwestowały krocie w rozwój technologii stealth i mają możliwość projekcji siły a nawet uderzenia strategicznego wykorzystując kompletnie legalne platformy powietrzne i morskie. To Rosji takich środków brakuje i dlatego brnąc w scenariusz zastraszania Zachodu wymyślili Iskandera-K, a następnie pochwalili się w mediach, że mogą dosięgnąć Berlin, Amsterdam, Londyn, Paryż, Rzym. Pewnie oczekiwali, że teraz w panice Rzym, Paryż, Londyn i Berlin zniosą sankcję. Zamiast tego USA przy wsparciu NATO rozpoczęło wypowiedzenie INF dając jednocześnie Rosji szansę na wyjaśnienia lub podjęcie jakiś pozytywnych kroków w celu utrzymania traktatu. Rosjanie z szansy nie skorzystali. Być może dlatego, że to akurat Rosji zależy na wyrównaniu szans z krajami, które choć stronami INF nie są, to dysponują systemami rakietowymi bazowania lądowego w zakazanym przez traktat zasięgu, a do tego są Rosji sąsiadami. Przy dysproporcji w siłach powietrznych i morskich może Rosjanie także planują masowe użycie platform lądowych na europejskim teatrze działań. Za to na pewno nie życzą sobie powtórki z lat 80. XX wieku, gdy Moskwa znalazła się w zasięgu bardzo licznych Pershingów II. Amerykanie na razie zapowiedzieli, że nie planują rozmieszczać w Europie pocisków lądowych (no bo po co, skoro mają stealth i ogromna przewagę na morzu i w powietrzu), ale to może się zmienić. Stąd rosyjska deklaracja, że nie umieszczą tych pocisków w Europie. Szkoda tylko, że padła po tym, jak już przebazowali Iskandery do Kaliningradu. To czyni ją zupełnie niewiarygodną, chociaż po stylu w jaki złamali INF nie można być zaskoczonym.

skąd się biorą fake-newsy?
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:04

Chiny to zaiste wielki kraj skoro wg Ciebie o mniej niż 500 km od ich granic znajdują się Chińskie rakiety średniego i pośredniego zasięgu są dla USA śmiertelnym zagrożeniem gdyż w ich zasięgu znajdują się "Amerykańskie wojska i instalacje wojskowe w bazach na Guam, w Iraku, Afganistanie, Katarze, POLSCE, Rumunii, Izraelu, Turcji, Japonii, Korei, Kuwejcie, Bahrainie, Dzibutti, Australii, Diego Garcia i pewnie jeszcze kilku innych miejscach, których nie wymieniłem" - to się nazywa samozaoranie...

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:27

Nie, te wszystkie miejsca leżą w zasięgu 500-5500 km od granic Chin. Pocisków o takim zasięgu zabrania INF,którego Chiny nie są stroną więc spokojnie je sobie produkują. Chyba jednak sam się zaorałeś.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:10

Panie LLD, i co zaatakują te bazy USA majac pełna swiadomość ze USA może zamienic ich bazy w Chinach w parkingi uzywając ylko broni konwencjonalnej, bo w wymianie jadrowej to Chiny leża i kwiczą. Watpie czy Xi Jinping poszedłby na wymiane Pekinu czy Szanghaju za Incirlik czy Diego Garcię a nawet GUAM? BO terytorium Stanów nic nie moga zrobic.

LLd
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:55

Co to ma do rzeczy? To może niech pozwolą produkować rakiety i broń jądrową Iranowi i Korei? Przecież jakby zaczęli jej używać, to USA ich zmiecie, tak? Piszę, że istnieje dysproporcja bo USA miało związane ręce przez INF, z którego właśnie się wycofała, co jest bardzo logiczne, ale podane powody są tylko dla niedouczonych wyborców w USA. Wszyscy analitycy wojskowi, wywiady it wiedzą, że chodzi o Chiny, a nie Rosję.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 14:48

Panie LLd, nie było zadnej dysproporcji bo USA mogło spokonjie uzywac pocisków sredniego zasiegu odpalanych z okretów których ma ponad 4000. I naprawdę prosze nie wciskać tu propagandy dla chłopów w Rosji bo tylko sie pan kompromituje.

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:33

USA nie potrzebowały i nie potrzebują stosować wobec Chin lądowych nośników rakiet średniego zasięgu. USA ma potężną USN, która dysponuje około 3600 Tomahawkami w jednej jednostce ognia. Policzyć sobie około 80 krążowników i niszczycieli (a każdy niech weźmie tylko 30 Tomahawków), około 50 SSN typu Los Angeles i Virginia, do tego 3 Sea Wolfy, (każdy standardowo 12 Tomahawków, Sea Wolfy znacznie więcej), 4 SSGN Ohio (standardowo 154 Tomahawki). Nawet jak 1/3 tych okrętów będzie w pobliżu Chin to jest to JEDNA jednostka ognia licząca około 1200 Tomahawków. A jeszcze do tego bardzo silne lotnictwo uderzeniowe o zasięgu globalnym mające przecież liczne zbiornikowce powietrzne. Przy czym USN może podejść pod wybrzeża Chin. Czego nie da się powiedzieć tak do końca o wybrzeżu Rosji. Nawet USN przynajmniej na początku konfliktu nie wyśle 30 niszczycieli na Bałtyk (o SSN nawet nie ma co wspominać).

LLd
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:01

Bardziej chodzi o pociski balistyczne, które trudniej zestrzelić. Na cruise wystarczy AWACS w powietrzu i Migi-21 z działkiem pokładowym. Lecąc nad oceanem tomahawki są łatwym łupem dla lotnictwa. Na pociski balistyczne trzeba już czegoś znacznie bardziej skomplikowanego. Chodzi też o czas dolotu, który jest znacznie krótszy dla pocisków balistycznych.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 14:50

Panei LLd, a te MiG-i i AWACs-y sa łatwym łupem dla ASH i F-35C z LGU. Natomiast pocisków balistycznych zdolnych do sięgniecia Chin USA ma ponad 600 do jakichs 40 chińskich przestarzałych DF-4 i pochodnych więc jaka dysproporcja?

prawda
wtorek, 20 sierpnia 2019, 11:39

Jak jakim? przecież pacyficzne bazy lotnicze, bazy marynarki wojennej, porty w korei, Apra Harbor, Andersen Air Force Base itd do obsługi atomowych "skrzydeł" USA czytaj B-2, B-1, B-52 oraz przyszłego B-21

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:14

A w druga strone mamy Pekin Szanghaj czy inny Harbin w zasiegu odpowiedzi USA podobnie jak wszystkie chińskei bazy wojskowe. Naprawdę uważasz że Xi Jinping jest tak głupi by zaczynac taka licytacje?

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:24

Tak czy owak istnieje duża dysproporcja pomiędzy Chinami a USA, którą USA postanowiły zniwelować.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:12

Jaka dysproporcja?? Przy ponad 4000 Tomahawków ?? Czy może w fakcie że w wojnie konwencjonalnej Chiny terenom USA nie zagrazaja a USA może zamienić chinskie tereny w parkingi?? Bo w zabawie bronia jadrową to przewaga USA jest ggantyczna.

LLd
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:03

Chodzi o pociski balistyczne. Cruise to zupełnie inna historia, chociaż też nie jest powiedziane, że Amerukanom nie przydałoby się kilka wyrzutni w Japonii czy na Guam.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:01

Panie LLd a po co im wyrzutnie w Japonii jak mają w okolicy LGU majace ich kilkaset.

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 13:02

W czym istnieje ta dysproporcja? W rakietach o zasięgu do 5500 km? Sama USN może w JEDNEJ jednostce ognia wystrzelić 3600 Tomahawków.

gogo
wtorek, 20 sierpnia 2019, 02:41

Nawet, jeżeli tu chodzi o Chińczyków, to Rosjanie dostarczyli niepodważalnego pretekstu. Proszę wskazać, gdzie w Europie zainstalowano wyrzutnie amerykańskich rakiet objętych traktatem INF, choćby odpowiedników arsenału z obwodu królewieckiego?

chateaux
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:29

INF nie ograniczał się do Europy, nie miał zasięgu terytorialnego. Zabraniał testowania objętych nie pocisków, a Rosja nie tylko to zrobiła, ale także wprowadziła je do użytku operacyjnego.

LLd
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:52

Pokaż dowód. Jak na razie Rosjanie twierdzą, że i Iskandery i pociski manewrujące wystrzelane z tych samych wyrzutni mają zasięg poniżej 500 km, podobnie jak Amerykanie twierdzą, że z Mk41 w Aegis Ashore nie da się wystrzelić Tomahawków, ale ani w jednym ani w drugim wypadku nie sposób tego zweryfikować.

bmc3i
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:30

Przeciwnie. Lot testowy pocisku łatwo dostrzec choćby z satelity.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:16

Twierdzenia MO FR o odpaleniu 3M14 z wyrzutni Iskander i testy RS-26 na 2000km czym sie sami chwalili:) Rozumiem że wg pana VLS Mk-41 lataja i przenosza głowice bojowe na minimum 501km bo tylko wtedy by łamały INF?? A podobno myslenie nie boli:)

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:23

Davien zastanawiam się dlaczego Ty cały czas uważasz że inni nie umieją czytać. Traktat INF zakazuje także posiadania wyrzutni lądowych rakiet średniego i pośredniego zasięgu. Byłeś w Redzikowie i widziałeś te wyrzutnie Mk41 i wiesz, że nie można z nich odpalić Tomahawka? A w Deveselu byłeś? Co do Iskandera, to Rosjanie twierdzą że nie przekracza zasięgiem 500 km,nie twierdzę, że mówią prawdę, ale że nikt jak dotąd nie udowodnił że kłamią. Co do RS-26, to ma ona zasięg ponad 5500, testy na krótsze odległości prawdopodobnie wynikały z położenia dwóch poligonów rakietowych - Kapustin Jar i Sary-Szagan,które dzieli około 3000 km. Trudno powiedzieć czemu Rosjanie to robili, ale to było w 2012, 2013 i 2015 więc trudno określać to jako powód wystąpienia z INF w 2019, tym bardziej, że w 2018 Rosjanie ogłosili, że wstrzymują prace nad tym pociskiem. Tak czy owak, jedynym istotnym powodem wystąpienia Amerykanów z INF są Chiny.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 01:01

Panie LLd traktat INF zakazuje dedykowanych wyrzutni do pocisków ziemia ziemia o zakazanym dystansie. A teraz udowodnij ze VLS Mk-41 powstał specjalnie do nieistniejacej , ladowej wersji BGM-109. Dopóki tego nie zrobisz zwyczajnie kłamiesz i dalsza dyskusja nie ma sensu.

LLd
czwartek, 22 sierpnia 2019, 14:14

Nie, nie poestał specjalnie do nieistniejącej lądowej wersji Tomahawka, ale jak już ktoś napisał, morska wyrzutnia Mk41 postawiona na lądzie jest w stanie strzelać morskimi tomahawkami, totylko kwestia posadowienia wyrzutni oraz systemów elektronicznych do niej. Morski Tomahawk niestety nie wykrywa czy jest na lądzie czy w morzu, napiszę więcej - jest mu to doskonale obojętne, a nikt jak dotąd nie przedstawił dowodów na to jakie dokładnie wyrzutnie będą w Redzikowie i czy będzie można z nich odpalać tomahawki czy nie. Zdaje sobie sprawę, ze USA nie potrzebują z tych wyrzutni odpalać tomahawków, ale zapisy traktatu wyraźnie mówią, ze nie można posiadać wyrzutni z których można odpalać GLCM. A co do kłamstw to grzecznie proszę żebyś ważył słowa, bo póki co ty nie udowodniłeś, że tylko dedykowane wyrzutnie są zakazane, a cały czas o tym piszesz.

prawieanonim
sobota, 24 sierpnia 2019, 09:49

Skoro nikt nie przedstawił dowodów to trzeba było skorzystać z okazji kiedy Amerykanie proponowali inspekcję.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 18:42

Panie LLd zakazane sa wyrzutnie do GLCM i GLBM o zasięgu 500-5500km . VLS Mk-41 nie słuza do wystrzeliwania GLCM wiec koniec dyskusji. tU nie tzreba dowodów, wystarczy umiec myslec.

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:38

Sami Rosjanie udowodnili światu że 9M729 jest dłuższy o 70 cm od do tej pory standardowego dla Iskandera 9M728, co jednoznacznie przekłada się na zasięg.

R
środa, 21 sierpnia 2019, 12:33

70 centymetrow moze oznaczac zasieg powyzej 5500km albo wieksza glowice.

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 13:04

Nie, Granit, Kalibr ma bardzo podobne wymiary jak 9M729 i nie przekraczają 5500 km.

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:02

Może mieć większą głowice - tak twierdza Rosjanie. Nie twierdze że mówią prawdę, ale że nie to było powodem dla którego Amerykanie wycofali się z INF. Chiny, Chiny, Chiny.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:21

Panie LLd tak w ogóle to 9M728 i 9M729 mimo podobnych oznaczeń to dwa rózne pociski. Pierwszy oznaczany tez R-500 to wersja rozwojowa pocisku RK-10, natomiast drugi czyli 9M729 to wersja rozwojowa 3M14 lub tez zwykły 3M14 odpalany z ziemi. Zasięg 3M14 jest znany wiec jak widac...

LLd
środa, 21 sierpnia 2019, 01:01

Dłuższy może oznaczać też wiekszą głowicę - co właśnie twierdzą Rosjanie. Nie twierdzę, że Rosjanie nie próbowali obchodzić INF, ale że to nie ze względu na Rosjan AMerykanie wycofali się z traktatu.

GB
środa, 21 sierpnia 2019, 13:10

Oczywiście że to na skutek złamania INF przez Rosję. Wybrzeża Chin i największe bazy, ośrodki miejskie i przemysłowe Chin są zlokalizowane blisko otwartego wybrzeża, a tam dominuje USN choćby z SSN i SSGN. Inaczej jest z Rosją - na Bałtyk nie wejdą SSN (bo jest za płytki), jest też za duże ryzyko dla amerykański jednostek nawodnych. Optymalnym wyjściem jest umieszczenie jak najbliżej Rosji lądowych (najlepiej mobilnych) wyrzutni rakiet o zasięgu do 5500 km, aby bazy wojskowe, miasta były w ich donośności (przynajmniej te w europejskiej części). A skoro Rosja sama złamała INF to zmusiła USA do wyjścia z INF.

sos
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:29

Czyli co? Miłująca pokój Rosja nie ma Iskanderów i to nie w badaniach , tylko w linii ?

John
wtorek, 20 sierpnia 2019, 00:25

ledwie zawiesili INF a już jest rakieta, przecież to ściema USA już wcześniej pracowały nad tą zakazana bronią, co najmniej od 4 lat dlatego wypowiedzieli INF jak już mają gotowe opracowane rozwiązania ..... ale ściema wystarczy tylko trochę pomyśleć i od razu widać komu na rękę było wypowiedzenie INF.

bmc3i
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:30

INF nie zabraniał konstruowania takich pocisków, zabraniał ich testowania i rozmieszczania.

ttt
wtorek, 20 sierpnia 2019, 11:34

Zabronione było posiadanie i prowadzenie prób. Technologię można mieć. Tym bardziej że to właściwie tomahawk. Mam wrażenie że Rosyjska propaganda dobrze się przyjęła.... ehhhh. Wystarczy czytać ze zrozumieniem i myśleć samodzielnie.

GB
wtorek, 20 sierpnia 2019, 10:09

A co to za problem przetestować Tomahawka z mobilnej wyrzutni lądowej, tym bardziej że USA miało już takie systemy? Żaden. I słusznie. A teraz niech Moskwa wyda majątek na jej przestarzały, nieskuteczny system OPL.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:05

Toz to nawet nie wyrzutnia ladowa ale zwykły moduł VLS Mk-41 Strike postawiony na prowizorycznej platformie.

Jaan
wtorek, 20 sierpnia 2019, 09:32

Przecież mają wersję morskie odpalane z okrętów.

TR3B
wtorek, 20 sierpnia 2019, 08:08

Układ nie zakazywal posiadania a rozmieszczania na terenie Europy. Chodziło głównie o to aby wyłączyć państwa Europejskie z wyścigu zbrojeń między Rosją a USA

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:06

INF zakazywał, posiadania, rozwijania i prac nad nowymi pociskami objetymi tym traktatem więc tu nie masz racji. A na podpisanie INF najbardziej nalegała własnei Rosja.

bmc3i
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:31

Prace nad takimi pociskami można było prowadzić. Nie możny było ich testować.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:17

testowac nie wolno było balistycznych, co do manewrujących juz samo ich opracowywanie jak miały byc odpalane z ladu i mieć zakazany zasięg łamało INF. Dlatego w USA nie prowadzono żadnych prac nad GLCM za to masowo rozwijano pociski morskie i lotnicze. nawet ta póba tego dowodzi bo to przeciez jedna wielka prowizorka: morska wyrzutnia, morski pocisk na prowizorycznej platformie.

Jozek
wtorek, 20 sierpnia 2019, 07:05

Ale ruskie też mają i co z tego wynika? Że mówią swoje a robią co innego. I jedni i drudzy.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 04:45

Panie John, ta wyrzutnia to pojedyńczy moduł VLS Mk-41 w wersji Strike z jakiegoś okretu postawiona na przyczepie:) Naprawdę najpierw popatrz a potem zmyslaj na potege:)) Cos takiego to mozna zrobic w 48 h ale wartośc bojowa tego czegos jest zerowa:) No ale jak widze w Moskwie panika bo im sie BGM-109G Gryphon przypomniał:)

AEGIS Ashore
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:18

To ciekawe, "pojedyńczy (swoją drogą pojedynczy, Panie polskojęzyczny) moduł VLS Mk-41 w wersji Strike z jakiegoś okretu postawiona na przyczepie" spokojnie wystarczył do wystrzelenia Tomahawka, natomiast instalacje AEGIS Ashore w Rumunii i w Polsce jakoś magicznie nie mogły, co rusz udowadniali to forumowi eksperci, między innymi Pan. Zastanawia mnie w takim razie - kto pierwszy złamał traktat INF?

Mniej niż 10 sekund
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:43

Sam piszesz, że Amerykanie wystrzelili Tomka z kontenera okrętowego. Nie z wyrzutni AEGIS ASHORE. Wyrzutnie AA mają inne kontenery...

Nikt
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:37

Bo są pozbawione odpowiedniwgo wyposażenia

Whiro
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:52

Bazy w redzikowie póki co nie ma, za to ssc8 i SA 26 już są i wykonano z nich strzałów. Z są 26 testowano strzały poniżej średniego zasięgu a jej zasięg to 5700 km. Czy to nie jest żart z ciebie i tobie podobnych co bronią Rosji? Rozumiem że rakieta o zasięgu 5700 nie może lecieć na 3 tys lub 4500 m? Pomyśl trochę.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:20

Whiro akurat balisyczne wolno opracowywać i nawet produkować ale nei wolno wg INF testowac na zakazanym dystansie wiec tym bardziej dziwi głupota Rosjan robiacych cos takiego z RS-26:)) . Np Iskandery-M maja podobno zasieg powyżej 500km, ale były testowane na 490 i w zwiazku z tym nie łamią INF, ale jakby je przetestowali na 501km... stad był taki dym o Okę::)

mick8791
wtorek, 20 sierpnia 2019, 03:47

Misiu, a Ty widzisz, że odpalenie nastąpiło z okrętowej wyrzutni prowizorycznie posadowionej na naczepie? I to bardzo prowizorycznie... Rakiet odpalanych z okrętów i samolotów INF nie dotyczyło!

Murf
wtorek, 20 sierpnia 2019, 03:20

USA przedstawiły dowody zachodnim sojusznikom i zgodzili się, że Rosja naruszyła traktat. nawet Puting kochający Niemcy. Pokazany start rakiety to Tomahawk z komórki Mk 41 Virtical Launch. Z czego USA mają tysiące. Zamontuj go na przyczepie i Viole ”; naziemny pocisk wycieczkowy. Tak szybko USA mogą dostosować swoją technologię.

Obiektywny 28
wtorek, 20 sierpnia 2019, 03:19

John a czy czytając ten artykół zauważyłeś jaka broń została wykorzystana do tego testu!? Tu jest mowa o pocisku opracowanym w 1972 roku i jaki problem mogą mieć Amerykanie by tak dobrze znaną im konstrukcje wsadzić w kontener startowy i odpalić z udanym dotarciem do celu skoro już mieli taki system w czasach zimnej wojny?

wtorek, 20 sierpnia 2019, 03:05

USA to nie Polska.Dla ich przemysłu to bułka z masłem.Przeciez oni już mieli tego typu rakiety.

gogo
wtorek, 20 sierpnia 2019, 02:43

Amerykanie pracowali nad bronią, a ruscy zainstalowali broń gotową do użycia. Jest jakaś różnica, czy nie?

Niki
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:54

Nie ma na to dowodów że ruscy mają na naziemnych wyrzutniach pociski tego typu. Amerykanie dogadali się z Ruskami bo ten układ obejmowal tylko ich a nie wszystkich czyli też Chin czy Indii.

prawieanonim
środa, 21 sierpnia 2019, 12:23

Amerykanie się z nikim nie dogadywali bo ten traktat to rosyjski pomysł.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:22

Niki, dowodem sa zdjecia odpalanyh 3M-14 z wyrzutni Iskanderów, oficjalne komunikaty MO FR i w końcy największa chyba wpadka czyli chwalenie sie testami RS-26 na 2000km i to dwa razy pod rząd. To sama Rosja wygadała że łamie INF a potem wielki płacz i szukanie absurdalnych usprawiedliwień:)

Prawda
wtorek, 20 sierpnia 2019, 02:21

A czemu mieliby nie pracować skoro Rosja już dawno złamała umowę to raz. Dwa, pol roku to aż nadto dla kraju jak USA na zbudowanie rakiety o większym zasięgu z juz istniejących projektów...

Wawiak
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:41

To teraz policz sobie ile lat temu musieli złamać go ruscy.

Urko
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:38

Tu nie było nic do opracowywania. To po prostu dowód na to, że ci, którzy mówili, że kontener niby "morskiego" tomahawka pasuje do wyrzutni naziemnych naziemnych mieli rację. Oraz że ci, którzy mówili, że się tych rakiet po prostu nie da zamontować w takich lądowych wyrzutniach, jak np. w Redzikowie, od samego początku kłamali. Czyli teraz się wszystko wyjaśniło i musimy tylko poczekać, na rozmieszczenie tych "nowych" rakiet.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:12

Urko, akurat teraz to ty kłamiesz. Na tym pokazie masz wyrzutnie VLS Mk-41 w wersji Strike bo tylko z takiej mozna odpalać Tomahawki prowizorycznie postawiona na tez prowizorycznej platformie. W Redzikowie sa wyrzutnie zmodyfikowane pod SM-3 najprawdopodobniej z odmiany tactical skad Tomahawka nie odpalisz. No ale jak widać....

bmc3i
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:34

Amerykanie proponowali Rosjanom, możliwość przeprowadzania inspekcji Aegis Ashore, w celu upewnienia się że nie można wystrzeliwać z nich Tomahawków. Rosjanie odrzucili tę propozycję.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:29

A jak pózniem mieliby wymyslac swje absurdalne tezy?? Toz juz wg Rosjan drony łamia INF:)) Zreszta nawet jakby w redzikowie postawic zwykłe , niezmodernizowane VLS MK-41 to nic by nie łamały. Natomiast ani w redzikowie ani w Deveselu jakos nie ma Mk143 ABL a te juz by łamały INF.

Urko
wtorek, 20 sierpnia 2019, 17:24

Możemy tylko wierzyć. Nikt nie pokazał z centymetrem, że nie da się u nas zamontować rakiet w tych trochę dłuższych od 7 metrów kontenerach "strike".

prawieanonim
środa, 21 sierpnia 2019, 12:25

Rosjanie mieli możliwość przeprowadzenia inspekcji systemów Aegis Ashore i jakoś nie skorzystali. Ciekawe dlaczego? Czyżby byli świadomi tego że ściemniają?

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 01:26

Urko, po pierwsze kontenery w wersji tactical nie maja 7m, 7,8m maja w wersji Strike. Po drugie dziś kolejny raz USA potwierdziło ze kontenery VLS Mk-41 systemów AEGIS ASHORE sa fabrycznie przerabiane by mozna z nich było odpalać jedynie SM-3. Do tego w zgodzie z INF Amerykanie mogliby ustawić w Deveselu i redzikowie po 200 VLS Mk-41 zdjętych prosto z Ticonderog i Burke'ów i nic by nie złamali bo wyrzutnie VLS Mk-41/Sylver/ 3K14 nie podpadaja pod INF:)

luka
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:22

Nic nie musieli opracowywać, bo wszystko już mieli gotowe - wystarczy załadować Tomahawka do wyrzutni takiej jak będą u nas w Redzikowie, czyli praktycznie zwykłej wyrzutnia Mk 41 takiej samej jak mają na okrętach

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:19

W Redzikowie nie ma takich wyrzutni, czyli VLS Mk-41 w wersji Strike, są zmodyfikowane pod SM-3 Mk-41 z których nie odpalisz nawet SM-2.

Urko
środa, 21 sierpnia 2019, 02:19

No to nam chyba Amerykanie atrapy montują...

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:26

Urko, ile mozna... Ale juz ci wyjasnie, moze cos zrozumiesz:) Są trzy rodzaje Mk-41 w zaleznosci od wymiarów silosu: podstawowy, tactical i Strike czyli jedyny z jakiego mozna odpalac Tomahawki. Wyrzutnie w Redzikowie i Deveselu sa celowo zodernizowane by mozna z nich było odpalać wyłacznie SM-3, a do tego to chyba nawet nie są Strike ale tu pewny nie jestem. Nawet jakby tam były oryginalne Mk-41 Strike zdjete prosto z USS Arleigh Burke to nie łamałyby niczego . Wystarczy?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama