Reklama
Reklama
Reklama

Ukraińskie rakiety dla tureckich czołgów

7 maja 2019, 08:59
Konus i Kombat
Pociski KB Luch (od góry) 120 mm Konus i nieco większy 125 mm Kombat. Fot. J.Sabak

Ukraiński koncern zbrojeniowym Ukroboronprom zawarł wstępną umowę dotyczącą uzbrojenia czołgów sił zbrojnych Turcji w rakietowe pociski kierowane Konus, wystrzeliwane z armaty 120 mm. Kontrakt został parafowany podczas targów zbrojeniowych IDEF 2019 w Stambule, a w jego realizacji stronę turecką reprezentuje państwowa korporacja MKEK (tur. Makina ve Kimya Endüstrisi Kurumu).

Umowa dotyczy integracji na tureckich czołgach podstawowych urządzeń naprowadzających umożliwiających wykorzystanie przeciwpancernych pocisków kierowanych R-621 Konus wystrzeliwanych ze standardowej armaty NATO kalibru 120 mm. Amunicja ta produkowana jest przez ukraińskie zakłady KB Łucz i powstała w oparciu o produkowany od 1999 r pocisk R-211 Kombat kalibru 125 mm. Jest on naprowadzany laserowo i uzbrojony w tandemową głowicę kumulacyjną o penetracji 750 mm RHA po pokonaniu pancerza reaktywnego. Rakieta Konus może razić cele w odległości do 5 km, a dystans ten osiąga w około 16 sekund.

image
Fot. Ukroboronprom

Kontrakt pomiędzy Ukroboronpromem i MKEK podzielony będzie na dwie fazy. W pierwszej strona ukraińska będzie dostarczać pociski i systemy służące do ich naprowadzania oraz wspierać ich integrację na tureckich czołgach. W drugiej fazie MKEK ma uzyskać w wyniku transferu technologii możliwość produkcji amunicji R-621 Konus. W najbliższych tygodniach planowane jest dopracowanie szczegółów współpracy i rozpoczęcie produkcji pierwszej partii pocisków. Współpraca z Turcja stanowi element planowanej ekspansji koncernu Ukroboronprom, który liczy, że wspólnie z MKEK wejdzie szerzej z ofertą czołgowej amunicji kierowanej na rynki bliskowschodnie oraz Azji Południowo-Wschodniej.

Z myślą o eksporcie firma KB Luch opracowała nie tylko naprowadzane laserowo pociski kalibru „radzieckiego” 125 mm i stosowanego przez NATO standardu 120 mm, ale również najlżejszy wariant 90 mm oraz rakiety 100 mm, dostosowane zarówno do standardowych armat czołgowej jak i do niskociśnieniowej 2A70, stosowanej w bojowych wozach piechoty BMP-3. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
mila
środa, 29 maja 2019, 06:42

I teraz trzeba zauważyć jedną rzecz, a mianowicie Ukraina mimo małych funduszy, jakoś rozwija swoje technologie rakietowe jak i amunicyjne widząc po artykule, a Polska która dysponuje o wiele większym zapleczem finansowym na tego typu rzeczy,posiadając również kadrę, nic nie tworzy w tym zakresie. A jest to związane z mierną pomocą naszego rządu. Mam tylko nadzieję, że się to zmieni.

Maciek
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:03

O czym ty mówisz? Ukraina odziedziczyła po ZSRR rozbudowany przemysł zbrojeniowy oraz kadry. Ma kadr w zasadzie nie mamy. A już na pewno nie takie, które byłyby zdolne do zbudowania zaawansowanych systemów uzbrojenia. Nasza zbrojeniówka to były albo licencje, albo siermiężne produkty niezbyt zaawansowane technologicznie. I od 1989r. nie tylko nic się nie zmieniło na lepsze, ale wręcz pogorszyło się. Kiedyś umieliśmy np. zaprojektować śmigłowiec, a teraz nie byłoby komu tego zrobić, bo biur konstrukcyjnych i konstruktorów nie ma. Nie ma żadnego, powtarzam żadnego polskiego produktu hi-tech, który nie miałby źródła w licencjach, czy zakupach za granicą. No ok. może systemy kierowania ogniem są na poziomie. I jak my się mamy porównywać do Ukrainy? A fundusze? Owszem dałoby się rozwinąć zbrojeniówkę i zrobić z tego biznes, ale to wymagałoby 15-20 lat ciągłego inwestowania w kadry, licencje, zakup know-how, bazę produkcyjną. Nikt nawet nie snuje takich planów. Kasa idzie obecnie na programy socjalne i raczej się to nie zmieni.

Podbipieta
środa, 8 maja 2019, 09:08

Dotychczasowe konflikty (vide Georgia...tak to poprawna nazwa nie czytana przez dż..) nie wykazały przydatności tego typu uzbrojenia albowiem narażają one tank na szybsze unicestwienie...

dropik
czwartek, 9 maja 2019, 10:01

Na Donbasie były używane do rażenia celów stałych. Z powodzeniem.

sża
środa, 8 maja 2019, 14:56

To prawda, że Rosjanie w Gruzji zrezygnowali z użycia tego typu pocisków, bo uznali, że po wystrzeleniu czołg zbyt długo pozostaje odsłonięty, a więc narażony na zniszczenie. Wydaje się, że w przypadku czołgów, jakiś sens miałaby tylko amunicja typu "wystrzel i zapomnij".

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 19:51

To tak do wszystkich co pisza że powinnismy kupic ukraińskie pociski albo sami produkowac: A niby z czego chcecie nimi stzrelac jak żaden nasz t-72 i PT-91 nie może uzywac ppk odpalanych z lufy??

Vvv
środa, 8 maja 2019, 23:07

Bo nie masz systemu kierowania ogniem oraz takie pociski są nieskuteczne przeciw przedniej sfery współczesnych czołgów.

Edzio
środa, 8 maja 2019, 12:01

Ja nie wiem , więc pytam: jak moglibyśmy to zmienić , bo chyba nikt nie zaneguje że przydałoby się posiadać coś mocniejszego na np. T72BM3? W czym problem zatem?

vvv
czwartek, 9 maja 2019, 14:45

800mm RHA nie przebijesz frontu t-72b3 nawet nie chronionego ERA

Davien
piątek, 10 maja 2019, 04:43

Panei vvv pqancerz przodu T-72B3 przebijesz bez ERA nawet DM-43 z ERA juz jest wymagany DM-53/63 T-72 z Kontakt 5 ma całe 690mm RHA na kadłubie i 770-800mm RHA na wieży przy pokryciu ERA 45-55%. To nei M1A1 HA że ma 880mm RHA na wieży:)

Davien
środa, 8 maja 2019, 17:47

Działo, SKO i Autoloader, mniej więcej w takiej kolejnosci.

man42
wtorek, 7 maja 2019, 18:07

Mamy ludzi specjalistów umieszczanych na odpowiednich stanowiskach przez kompetentne osoby np problemy Pioruna Żeby zamykać projekty i nie wdrażać polskich innowacji i pomysłów Smutno to słuchać wszedzie ta niemoc Może powołać kompanie egzekucji karnej Co roku ogłaszać najwiekszego szkodnika w wojsku polskim tj pozbawienie apanazy albo rozstrzelanie w konsekwencji

Krzysztof
wtorek, 7 maja 2019, 17:00

Gdybyście nie wiedzieli, mamy cały szereg naprawdę zaawansowanych technologii, które jednak produkuje przemysł prywatny i MON tego nie kupuje. Obok jest państwowa PGZ, coś na wzór PGR-ów w PRL tylko, że w zbrojeniówce. PGZ jest niejako zrośnięty z MON. Nie ma w interesie samodzielnie szukać innych rynków, wytwarzać nowych produktów - bo nie musi. Ma państwową kroplówkę. Nawet nie może, bo któryś z licznych kierowników i dyrektorów mógłby czuć się zagrożony i/lub pominięty. Nie opłaca się wychylać, bo szybko można pożegnać się ze stanowiskiem. Poza tym takie działanie jest niezgodne z "dialogami technicznymi" które wskazują, że wszytko jest trudne, skomplikowane i długotrwałe - choćby to był zakup łyżki do zupy.

Maciek
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:05

Co ty powiesz? Jakie to zaawansowane technologie, używane w produkcji ma ten przemysł prywatny?

środa, 8 maja 2019, 09:40

W PGZ też jest różnie, ale zasadniczo góra zjednoczenia z PRL. Konsekwencja jest "brak wkładu dewizowego" rodem z PRL, czyli czytaj bez licencji z zaprzyjaźnionego kraju "się nie da". A stanowisko urzędników z MON, jak mówisz IU- dialogi i odsuwanie w czasie lub niemoznaw kraju nalezy zakupic .

ziom
wtorek, 7 maja 2019, 23:00

Tak? Który prywatny podmiot potrafi wytwarzać takie pociski? Tylko firma Telesystem-Mesko coś potrafi, ale to wyjątek, dzięki pozycji w polskiej zbrojeniówce jaką miał prof. Puzewicz, a który już nie żyje.

Ciekawski
wtorek, 7 maja 2019, 15:41

Oczywiście my nie potrafimy niczego zrobić. Dlaczego Mesko nad czymś takim nie pracuje? Ponadto co z programem Pirat/Pustelnik? Lobby amerykańskie blokuje bo chcą nam Javelina wcisnąć za miliardy i bez kodów źródłowych?

Marzyciel
wtorek, 7 maja 2019, 14:54

MON - obudź się, jeśli nie produkujemy takich pocisków sami a na pewno dluuuugo nie będziemy ich produkować, to w trybie pilnym w szczególności do PT91 i T72 powinniśmy je kupić. I sukcesywnie dokupywac partia za partią. Bo jeśli Leosie maja jeszcze w miarę czym strzelac do T72bm3 to żaden z teciakow nie ma szansy na wygraną z nimi w bezpośrednim starciu. Zatem najprostsza logika (uf , to może być zbyt trudne pojęcie dla naszego IU) nakazuje niezwłocznie dać naszym starym czołgom silniejszą "pięść"! Ale wiecie, jak MON nie jest zdolny kupić nawet polskich pocisków z głowicami tandemowymi do RPG7 z WITU, czy gotowe z importu- to co my tam czytelnicy Def24 możemy wiedzieć? Możemy sobie co najwyżej pomarzyć, żeby ten nasz MON wreszcie zaczął działać w interesie polskiego żołnierza i polskiej Armii, czyli normalnie!!!!!

Netah
czwartek, 9 maja 2019, 02:42

Od lat czytam takie komentarze i od lat na komentarzach się kończy. Tak do niczego nie dojdziemy. Może zrobić krok naprzód i założyć (oddolnie!) jakąś cywilną grupę nacisku - zarejestrować zgodnie z przepisami - i funkcjonować oficjalnie w przestrzeni publicznej? Z jednej strony - dostarczając rodakom wiedzy (bo nie wyniosą jej z defilad), z drugiej - ganiąc głośno (media!) lub chwaląc rządzących, w zależności od tego, na co zasłużą (kolory polityczne oczywiście bez znaczenia) i przede wszystkim domagając się zmian - tak długo, aż nastąpią - o których tutaj i na innych forach tyle jest gadania. Gadania, ale nie robienia. Ja proponuję jednak działanie.

Tupet
czwartek, 9 maja 2019, 13:53

Żeś się nagadał;)))

Gustlik
wtorek, 7 maja 2019, 17:32

Mon się nie obudzi. Nie po to Amerykanie postawili tam swojego człowieka żeby kupował cokolwiek innego niż ich produkty.

Cisza
wtorek, 7 maja 2019, 14:32

Jak na tym tle wypada Polska?

Harry 2
wtorek, 7 maja 2019, 17:48

Kiepsko! Dla wojska dokonuje się sporych zakupów ale nijak się mają do uzyskania siły uderzeniowej armii. Tuptamy w miejscu.

Gnom
środa, 8 maja 2019, 10:00

Najpierw władcy polityczni (kolor bez znaczenia) musieliby wiedzieć co to jest, a ubrani w mundury karierowicze (nie mylić z większością żołnierzy) musieliby zacząć dbać o długofalowe potrzeby kolegów w mundurach, w tym uzbrojenie, a nie swoją wygodę. Po co mają sie narażać, prowadzić projekty w kraju, które "i tak nie wyjdą" (jak by wychodziły to im "pomożemy"). Lepiej "analizować rynek" i prowadzić "dialogi" lub podobna formę " polityki zbrojeniowej". W końcu można będzie przecież powiedzieć "w kraju się nie da" lub gwarancję daje tylko "sprawdzone w walce przez sojuszników". "A, nie ma kasy na zakupy od sojuszników, szkoda", czyli znów "się nie da". Czas do emerytury leci, zasługi dla firm, w których znajdę posadkę też (zagranicznych bo do krajowych zabrania ustawa). Popatrz ilu generałów blokujących krajowe prace to dziś lobbiści firm zagranicznych i na odwrót ilu spolegliwych wobec bezsensownych prac władze wysłały do różnych spółek państwowych. Ponieważ, wbrew temu co wielu pisze o urzędnikach z MON, to ludzie inteligetni, to skoro nic nie zmusza ich do ryzyka, wybierają logikę w załatwianiu prywatnych interesów, a nie logikę w przygotowaniu obrony kraju.

Gras
wtorek, 7 maja 2019, 14:03

Szkoda słów nam takie pociski bardzo by się przydały mogliśmy we współpracy kupić te pociski może nasz przemysł nauczył by się od Ukrainy choć części produkcji.

Gościu
wtorek, 7 maja 2019, 13:10

Że względu na nazwę nikt w Polsce nie ośmieli się nawet wspomnieć o R-621

ciekawy
wtorek, 7 maja 2019, 12:38

Turcja może współpracować z Ukraina ale my nie. Ruska agentura zrobi wszystko aby nas poróżnić z naszym najważniejszym partnerem. Bo w dalszej perspektywie to właśnie Polska i Ukraina powinny być najbliższymi sojusznikami. Ale rosyjska agentura i jej polskie sługusy stają na głowie aby stosunki polsko - ukraińskie to były głównie sprawy sprzed 80 lat. I tak będziemy to wałkować przez dziesiątki lat a Rosja przeciągnie Ukrainę na swoją stronę a my jak zwykle zostaniemy z pretensjami do wszystkich tylko nie do własnej głupoty.

sża
środa, 8 maja 2019, 13:17

Ukraina ma do nas pretensje terytorialne, chodzi o 19 naszych powiatów, więc o sojuszu należy raczej zapomnieć...

Iksde
środa, 8 maja 2019, 17:15

Kto konkretnie na Ukrainie ma takie pretensje terytorialne?

sża
czwartek, 9 maja 2019, 01:07

Ci co głoszą hasło "Pamiętaj Lasze, po San jest nasze".

Iksde
czwartek, 9 maja 2019, 14:24

Czyli jakieś 0.5% Ukraińskiego społeczeństwa?

sża
czwartek, 9 maja 2019, 23:35

Na zachodzie Ukrainy to pewnie jakieś 50%.

Victor
wtorek, 7 maja 2019, 21:30

No właśnie. Miały być śmigłowce budowane wspólnie z Ukrainą, sam słyszałem w 2016 zapowiedzi Ministra. A potem już nic nie zrobił w tym temacie.

adams
wtorek, 7 maja 2019, 12:28

Zaraz się pojawią głosy że stara rakieta,że kopia czegoś tam,ale oni coś robią i co najważniejsze to sprzedają a my co mamy i co sprzedajemy?? I Turcja zaraz będzie te rakiety w ramach transferu technologi sama produkować a my kupujemy i jaki transfer technologi mamy i co sami produkujemy.........

Harry 2
wtorek, 7 maja 2019, 17:53

Turcja nie tylko będzie je produkować, ale je w niedługim czasie unowocześni "po swojemu". To kraj ludzi ambitnych myślących o rozwoju własnego przemysłu zbrojeniowego. (patrz choćby na śmigłowce ATAK/ATAK 2)

KrzysiekS
wtorek, 7 maja 2019, 12:25

Możemy tylko pozazdrościć TURCJI planowego działania i rozwoju przemysłu zbrojeniowego.

say69mat
wtorek, 7 maja 2019, 11:43

Można, nawet przy państwowym zasilaniu ... ;))) Na czym polega problem naszego przemysłu zbrojeniowego, że w okresie 1989 - 2019 nasz przemysł zbrojeniowy nie był w stanie opracować nowoczesnego pocisku dla czołgów T72/PT91 v/s Leopard2??? Pojawi się zatem istotne pytanie, czy w przypadku naszego kraju mamy do czynienia z przemysłem??? Czy też z klasyczną hodowlą futer, dla zaplecza politycznego establishmentu

Eryc
wtorek, 7 maja 2019, 15:09

Problem jest w rozliczaniu z pracy. Przez 30 lat nic nie zrobiona poza demonstrantami technologii z kartonu , a jak chcieli coś więcej to decyzyjnie były projekty uwalane. Rozliczyć wszystkie projekty ale PERSONALNIE i ci odpowiedzialni MUSZĄ SWOIM OSOBISTYM MAJĄTKIEM ODPOWIADAĆ a nie jak teraz miliony idą w błoto i cisza.

Gnom
wtorek, 7 maja 2019, 15:00

To nie jest problem przemysłu. To problem polityków i ich konsekwentego działania z jednej strony, a "wymagaczy cudów na wczoraj" w MON. Jeżeli wiesz czego chcesz i pozwolisz przemysłowi to realizować, będziesz konsekwentnie zasilał, pozwolisz poprawiac pierwsze błedy, będziesz miał efekty. Jeżeli wymagania będę się codziennie zmieniać w zależnosci od lektury np. Defence24 lub innych stron interentowych, ciagle bedziesz chciał najlepszego to w efekcie masz "najGówniejsze', czyli nie masz nic. W Polsce prze ostatnie 30 lat zaczelismy wiele projektów, które wylewano wraz ze zmiana ekipy, lub popierwszych problemach. Śrubowano wymagania, bo w USA zrobili cos lepszego, choc ktoś nie doczytał w necie, ze to dopiero DARPA, a w liniii za 10 lat. Gdy tak działasz, z czasem nie masz nawet nie tylko przemysłu zbrojeniowego, ale wielu firm zaawansowanych technologii. I do tego etapu powoli dochodzimy. Jak na to nałożysz ciągła wyprzedaż zdolności (przeporaszam firm które cos potrafią) i ciagłe rozpi...nie zespołów projektowych, to masz bantustan - to jest chyba cel naszych polityków (w tym tych w mundurach).

Qywywywy
wtorek, 7 maja 2019, 14:23

Mamy doczynienia z brakiem odpowiedzialności za brak wizji i brak realizacji wizji rozwoju spółek państwowych

Seba
wtorek, 7 maja 2019, 14:13

Nasuwa się pytanie kto blokuje wszystkie nasze wynalazki i projekty bo nie chcę mi się wierzyć że nasi inżynierowie nie potrafię niczego zbudować.

Mniej niż 10 sekund
czwartek, 9 maja 2019, 14:46

Ja wierzę. Może nie tyle, że nic, o ile reprezentujące słaby poziom. Oczywiście, z kilkoma wyjątkami, które jadnak toną w morzu nijakości. Mówię to jako inżynier...

Troll
wtorek, 7 maja 2019, 13:48

W zasadzie sam sobie już odpowiedziałeś.

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 13:11

Say, Ukraina miała cała infrastrukturę, u nas nie było ani zakładów ani kadr bo nie wolno było w UW opracowywac rakiet poza ZSRS. Do tego nasze T-72/PT-91 nie moga uzywać ppk odpalanych z działa. Tak samo amunicja AFSDS-T przychodziła w całości z ZSRS. Zreszta do 2A46M najlepsza amunicja ma maks 500-550mm penetracji bo dłuzsze rdzenie sie zwyczajnie nie mieszczą do autoloadera i działa.

Edzio
środa, 8 maja 2019, 12:05

A jakby tak przezbroić wreszcie przynajmniej Pt91 w nowe lufy 120 km standardu NATO?

Davien
środa, 8 maja 2019, 17:50

Edzio, to musiałbys zmieniac cała wieżę na taka z wbudowanym autoloaderem dla 120mm albo wymyslec jak wcisnać ładowniczego do PT-91. To nie tylko problem lufy ale zupełnie innej konstrukcji czołgu w stosunku do zachodnich.

Eryc
wtorek, 7 maja 2019, 12:33

Problem jest w rozliczaniu z pracy. Przez 30 lat nic nie zrobiona poza demonstrantami technologii z kartonu , a jak chcieli coś więcej to decyzyjnie były projekty uwalane. Rozliczyć wszystkie projekty ale PERSONALNIE i ci odpowiedzialni MUSZĄ SWOIM OSOBISTYM MAJĄTKIEM ODPOWIADAĆ a nie jak teraz miliony idą w błoto i cisza.

Ffj
wtorek, 7 maja 2019, 11:24

Czemu my nie mamy tego dla Twardych i 72-jek?

Smuteczek
wtorek, 7 maja 2019, 16:07

Bo to wszystko na bazie t-72m u którego automat ładowania nie pozwala na takie fanaberie. Ta możliwość jest dopiero od t-72b chyba

Gnom
wtorek, 7 maja 2019, 15:02

Bo "posowickich złomów" nasze władze (bez wzgledu na kolor) nie chciały, a Arabia Saudyjska, Niemcy i parę innych krajów, a teraz Turcja - chciały. Ukraińcy chodzili wokół nas już od ponad 10 lat, a my stale tworzylismy i tworzymy nowe przeszkody.

A
wtorek, 7 maja 2019, 13:52

Zasieg wykrycia celu w naszych warunkach geograficznych i czas dolotu pocisku. Do tego zastosowanie systemow samooslony u najbardziej Rawdobnego npla

Ślązak
wtorek, 7 maja 2019, 13:49

Masz racje też tego nie umiem zrozumieć

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 13:08

Może z tak prostego powodu że nasze T-72 i Twarde nie moga uzywac ppk odpalanych z działa.

WojteQ
wtorek, 7 maja 2019, 13:02

Po co mamy miec?

Marek1
środa, 8 maja 2019, 12:00

Po co mamy mieć, jak możemy wszystko kupić w "dobrej" cenie od hegemona ?

ppor
środa, 8 maja 2019, 10:56

PATRIOTY załatwią ( dosłownie i w przenośni) wszystko

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama