Reklama

Ukraiński Poprad z możliwością zwalczania czołgów?

6 lutego 2019, 12:11
Triton Mysliwiec Ukraina (1)
Artystyczna wizja systemu Myśliwy na ukraińskim podwoziu Triton 4x4. Na pierwszym planie wersja z wyrzutniami p-lot Duet, dalej wariant przeciwpancerny z systemem kierowania na wysuwanym maszcie. Rys. Diamond Defense Systems

Ukraińska firma Arsenał zaprezentowała projekt rozwijanego obecnie modułowego przeciwlotniczego systemu rakietowego „Myśliwy” (ukr. Мисливець) zamontowanego na lekkim opancerzonym pojeździe kołowym w układzie 4x4. Uzbrojenie zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia mają stanowić 4 rakiety MANPADS typu Igła-2MM a w przyszłości opracowywane obecnie pociski Koliber. Na bazie tego samego systemu ma również powstać moduł z 4 kierowanymi pociskami przeciwpancernymi o zasięgu 7-8 km.

Informacji o rozwijanym obecnie projekcie udzielił w wywiadzie udzielonym ukraińskiemu „Kurierowi Obronno-Przemysłowemu” Aleksandr Kloczko, dyrektor Państwowego Przedsiębiorstwa Specjalnego Oprzyrządowania „Arsenał”. Zgodnie z jego słowami, projekt rozwijany jest od 2015 roku, początkowo we współpracy z niemieckim koncernem Rheinmetall, później w ramach współpracy kilku prywatnych i państwowych producentów krajowych oraz zagranicznych. Rheinmetall zaangażowany był w początkowe prace nad podwoziem dla systemu Myśliwy oraz układów wykrywania i kierowania ogniem.

Bazę systemu stanowi obecnie uniwersalny zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Achilles amerykańskiej firmy Diamond Defense Systems na którym osadzono dwa moduł rakietowe Duet opracowane przez przedsiębiorstwo Arsenał. Każdy z nich, przy masie 90 kg, wyposażony jest w dwa pociski klasy MANPADS oraz system chłodzenia głowic, diagnostyki i odpalania. Uzbrojenie mogą stanowić poradzieckie pociski Igła-1 i Strieła-2, zmodernizowane na Ukrainie do wersji Igła-1W1 lub Strieła-2MM o zwiększonym zasięgu i zmodyfikowanym systemie naprowadzania. W przyszłości mogą to być również opracowywane obecnie przez firmę Arsenał rakiety przeciwlotnicze Koliber, które w 2019 roku mają trafić do testów państwowych i docelowo zastąpić w ukraińskich siłach zbrojnych radzieckie pociski starszej generacji.

image
ZSMU Achilles z dwiema wyrzutniami przeciwlotniczymi Duet (po lewej) oraz wersja z 4 pociskami przeciwpancernymi (po prawej). Rys. Diamond Defense Systems

Ponieważ ZSMU Achilles jest systemem modułowym, docelowo ma również posiadać możliwość użycia modułu z karabinem maszynowym lub przeciwpancernych pocisków kierowanych niesprecyzowanego jeszcze typu. Zdaniem dyrektora Kloczko, będą to nowe ukraińskie rakiety klasy „wystrzel i zapomnij” o zasięgu do 8 km. Mają one umożliwiać rażenie celów spoza pola widzenia, na podstawie danych pochodzących np. z bezzałogowych maszyn rozpoznawczych lub śmigłowców i naprowadzać się w ostatniej fazie lotu na obraz celu w podczerwieni lub świetle widzialnym.

Standardowa konfiguracja ukraińskiego systemu to cztery pociski przeciwlotnicze lub przeciwpancerne w zdalnie sterowanym module uzbrojenia Achilles z głowicą optoelektroniczną służącą do wykrywania i identyfikacji celów oraz osiem pocisków w pojeździe. Bazę dla systemu mają stanowić ukraińskie pojazdy opancerzone w układzie 4x4 Tryton lub Kozak-2M, chociaż pierwotnym nośnikiem dla wyrzutni Duet był pojazd BTR-70/80.

System kierowania ogniem ma opierać się na rozwiązaniach niemieckiej firmy RODA Computer GmbH, która dostarcza również wyposażenie dla niemieckich sił zbrojnych. Zastosowanie komercyjnych, zagranicznych komponentów pochodzących od znanych producentów ma prawdopodobnie na celu zwiększenie potencjału eksportowego systemu. Myśliwy w wersji przeciwlotniczej ma charakteryzować się dużą mobilnością i wysoką autonomią w zwalczaniu celów powietrznych, przede wszystkim bezzałogowców, śmigłowców i nisko lecących samolotów.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Davien
piątek, 8 lutego 2019, 20:26

Panie df, a gdzie pisałem cos o AESA?? O Szczerbcu panie df to prosze juz nie powtarzac zmysleń, bo to Polska kupiła licencje na Kwitnyka i na systemy naprowadzania Reszta jest jeszcze lepsza:)) Panie df, Wierba nie ma nic wspólnego z langusta poza tym ze obie to przeróbka rosyjskeij BM-21, Wierba panie df wywodzi sie z systemu Bastion,głowic IIR nie mamy w ogól, a Piorun ma zwykła dwuzakresowa głowice IR tyle ze z mozliwoscią programowania pasma przed wystrzałem Panie df, ty naprawde porównujesz prosta głowice MANPADS do głowicy pocisku p-p ?? Głowicfa R-73 jest głowica umozliwajaca uzycie pociskuw dowolnych warunkach, nawet umozliwia zestzreliwanie innych pocisków p-p. Polacy Korsarza chcieli juz kupic w2013r wiec jakie loty na paliwie z Gamratu??, Dalej co do kopiowania systemu sterowania z R-73: Widziałes w ogóle te dwa pociski? R-73 ma sterowanie kombinowane , gazodynamiczne i duze stery aerodynamiczne, a IRIS-T głównie gazodynamiczne Wilge tez opracowali sami a my musielismy do głupiego Feniksa kupowac silniki na zachodzie bo nie potrafimy zrobić. Technologie naprowadzania w wiazce kodowanej tez mamy od Ukrainy,gdzie była onapowszechna przy ich pociskach ppk i czołgowych ppk. Panie df, smieje sie pan że Ukraina ma problemy z przeróbka nigdy tam nie produkowanych Ch-55 i Ch-35 na pociski manewrujace a co mu potrafimy?? Pociski do langusty z Rumunii lub stare niemodernizowane rosyjskie, Feniksy z silnikami i paliwem z zachodu. Co do Os to mamy wyrzutnie w standardzie jaki podajesz ale pociski to 9M33M2 bo najnowszych o zasiegu 18km nie mielismy.Panie df, nawet nie potrafilismy zmodernizowac pocisków do S-125, nasza NewaSC jest zmodernizowana z wyjatkiem efektorów. Tak panie df, stoimy daleko zaUkraina jezeli chodzi o rakiety, uzbrojenie lotnicze, czy broń pancerna. A tak na marginesie: po kieg Ukraine Malaj jak nie u zywaja T-72 ale T-64 i T-84 przy tych ostatnich to Malaj wyglada poza SKO ubogo:))

Davien
piątek, 8 lutego 2019, 20:02

Panie Covax to włąsnbei powiedzenie swietnie dotyczy pana:) Pocisk Rk-3 Korsar waży razem z wyrzutnia i CLU 18kg więc rozumiem ze Pirat ma mase ujemną w zestawie:)) Co do langusty to rozumiem ze Ukraińska Wierba uzywa podwozia Stara i strzela rumuńskimi pociskami jak nasza langusta?? Nawet nasze Feniksy bez zagranicznych silników by nie istniały. Wierba jak cie interesuje to dalsza rozwojówka systemu Bastion PCO kupuje tez technologie na Ukrainie

Covax
piątek, 8 lutego 2019, 09:41

Panie Davien, wszyscy wiemy ze Ukraina bije o lata swietlne Polske we wszystkich technologiach. A optyke z PCO, Paliwa z Gamratu Ukraina kupuje bo ma kaprys wspierać zacofane Polskie zaklady ? Całą dyskusje o tranferach technologi za Bug/zza Buga można opisać w słowach "nic nie wiesz Jonie snow" (mówie o nas wszystkich na tym forum) Poza tym że za Bug poszła dokumentacja "Malaja" ichnia modernizacja BM21 toczka w toczke przypomina Languste, i jeszcze pare innych się znajdzie. A co do Pirata i Korsarza to różni je po pierwsze idea, pirat do zwalczania wszystkiego od CKM przez Hilux'y wrogów demokracji w sandałach po BWP, oprócz MBT bo od tego jest spike ( koszt efekt). Poza tym rakieta Pirat jest 5 kilo lzejsza od Korsarza a cały zestaw o 20-25 kilo lżejszy. Rozdzielenie CLU od podświetlacza w teorii daje możliwość strzelania bez widoczności celu ( prawdopobnie istnieje możliwość strzalu bez podświetenia i leci jak zwykly granatnik, ale za tą informacje nie dam głowy. Tak jak nie dam głowy za informacje że Mesko chce w tym roku "odstrzelić 50 piratów" czyżby poczatek certyfikacji ? ) A mowienie o R27 w temacie rakiety Wicher to jak mówienie o Aim 7 w temacie Aim 120.

dim
piątek, 8 lutego 2019, 06:48

@KrzysiekS - 8 Sp /25km, gotowych do strzału, to oczywiście ładne, ale to nie jest, o czym piszę. Mają to być urządzenia startowe wynośne poza auto, na bezpieczną dlań odległość. Gdyż oczywiście, że zaraz po odpaleniu nastąpi zautomatyzowany ogień kontrbateryjny. Jeden operator ma pozaznaczać wiele pojazdów preciwnika, przypisać po jednym do pocisku, lub po kilka pocisków do jednego obiektu przeciwnika, zależnie od potrzeby, np gdy mogą mieć hard kill obronę aktywną. I wszystkie pocisk mają być odpalone w jednym momencie. Wtedy tamta kolumna/grupa pojazdów jest bezbronna.

df
piątek, 8 lutego 2019, 01:42

Panie Davien co Pan opowiada. Ukraińcy skonstruują własny radiolkator AESA może za 20 lat a poradzieckiej technologii jaką posiadają nie są w stanie nawet rozwinąć a częścdi do dziś nie rozumieją. Gdzie te Neptuny na bazie Ch35 ? gdzie rozwinięty Kh55 z nowym naprowadzaniem wg SAR/TERCOM ? gdzie Grom-2 ? Pan doskonale wie o tym że transfer Szczerbca był w drugą stronę i to Ukraińcy prosili Polaków by ci zbudowali im optoelektronikę systemu naprowadzania laserowego uniezależniając ich od rosyjskich części do Kvitnyka. To Polacy przekazali im technologię oświetlacza laserowego z kodowaniem. Ukraina nie zbliży się do IIR a nawet FPA. Ukraińcy prosili Polskę o technologię matryc IR (FPA Pioruna) możliwe że dostali jednoelementowego Groma. Modernizacja ich Gradów na wzór Langusty, modernizacja Smercha do Wilgi na bazie (prawdopodobnie !) opracowanej w Polsce technologii sterowania gazodynamicznego. Ukraiński Korsarz lata na paliwie z Gamratu bo nawet tego nie potrafią zrobić. R73 nie ma reprogramowalnej głowicy do tego jakoś nie widzę aby Ukraińcy jak Niemcy skopiowali z R73 sterowanie gazodynamiczne w IRIS-T. O ile WB pomoże im w Narvie krótkiego zasięgu o tyle będą mieć coś własnego. Pan wie że z powodzeniem możemy dalej modernizować Osy (mamy 9M33M3) modernizacja WZU to majstersztyk jakiego długo sami nie osiągną. Oni nie mają nawet kodowanej łączności taktycznej, kupują coś w Turcji, optoelektronikę importują z Polski (PCO). itp itp itp

KrzysiekS
czwartek, 7 lutego 2019, 23:18

KrzysiekS->dim Masz trochę racji ale tylko trochę każda broń jest przydatna zależy jak ja wykorzystasz. W warunkach Polskich najważniejsze są systemy rakietowe (WISŁA, NAREW, HOMAR, PUSTELNIK itp). Do tego pojazdy podstawowe brak MUSTANGA popatrzcie się na Izrael na samochodzie 4x4 umieścił aż 8 wyrzutni Spike NOLS tanim kosztem siła rażenia na 25 km pozazdrościć. Do tego głębokie obrazowanie i wiemy co możemy.

Davien
czwartek, 7 lutego 2019, 15:07

Panie df, Ukraina nie potrzebuje pomocy Polski w dziedzinie głowic IR czy rakiet z-p i p-p, to Polska pod tym wzgledem cienko stoi. jak na razie to transfer techniki szedł z Ukrainy do Polski a mu nawet, poza systemami naprowadzania nie potrafimy go za bardzo wykorzystac: Pirat, Szczerbiec. Pociski R-27 Ukraina sama produkuje , ma tez dostep do pocisków R-73 z których głowica bije ta z Pioruna pod kazdym wzgledem i łatwiej ja dopasowac do R-27T/ET

dim
czwartek, 7 lutego 2019, 13:47

Musimy też założyć, że agresor może tak, jak planował to już w III wojnie światowej, wypalać - niemal wytapiać drogę przed sobą, na szerokość bezpiecznego przemarszu swych kolumn. Toteż miejsca na pułapki przygotowane winny być zawczasu, potem tylko ich błyskawiczne rozkładanie. I musimy przygotować się, że będą to setki czołgów - tysiące pojazdów. Coś jak w wojnie fińskiej - nieliczni Finowie byli jednak w stanie osaczać ich i niszczyć. To im ma być trudniej - ma to być NIEMOŻLIWE dla nich - ukryć się przed zniszczeniem, niż nam. Zwłaszcza jeśli przedtem właśnie właśnie "wypalą sobie drogę", jak to planowali. Stąd duża rola pocisków o zasięgu zdecydowanie pozahoryzontalnym. I gdzie jest u licha krajowa specjalizacja w ich produkcji - najlepszych z najlepszych i po 10 tysięcy ? Przecież to właśnie byłaby właściwa podstawa obrony. Policzmy - przy produkcji krajowej 10 tysięcy pocisków raz niech będzie, że po 100.000 USD sztuka (co i tak ma zostać w gospodarce krajowej ! ! ! ) równa się ... - ależ to jest tylko 1 miliard dolarów ! Przy naszym PKB w wysokości rzędu 520++ mld USD rocznie.

dim
czwartek, 7 lutego 2019, 11:38

Cytuję Autora: Mają one umożliwiać rażenie celów spoza pola widzenia, na podstawie danych pochodzących np. z bezzałogowych maszyn rozpoznawczych - o ! I to jest najważniejsze, z rzeczy leżących w zasięgu naszego przemysłu, a w odpowiedniej liczbie, W ODPOWIEDNIEJ LICZBIE, czyli tysięcy zestawów, z dronami i po wiele ppk w każdym, zdolnych do zatrzymania, czy też wielkiego spowolnienia przeciwnika. Gdyż tak, jak jest dziś, Rosjanie mogą dojść do Wisły nawet po godzinach, nie dniach. A jeszcze plus desanty. I gdyby tak policzyć - nie leży to poza możliwościami finansowymi RP. Gdy taka Wisła... chronić będzie co najwyżej amerykańskie bazy. A ile kosztuje ?

dim
czwartek, 7 lutego 2019, 11:34

Wszystko co państwo tu piszecie, są to - niestety - propozycje naśladownictwa. Nic nowatorskiego. Samym naśladownictwem nie obronimy polskich granic. Bo trzeba, z dostępnych dziś środków, kombinować do przodu ! Zaproponowałem tam niżej: jeden operator - kilkanaście "wystrzel i zapomnij" ppk, rozstawionych w grupach, zamaskowanych, pokonujących także systemy ochrony aktywnej hit to kill, używanych także przez miejscową samoobronę OT. Żołnierze z jednym, czy z czterema ppk, to jest dziś jak dawniej z pancerfaustami na brygadę pancerną. Przy tym żołnierze odpalający z ramienia, czy ze swego wozu bojowego - to samobójcy. Urządzenia startowe muszą być wynośne i muszą być maskowalne przed dronami, wszystkie pojazdy muszą być maskowane przed dronami, w miarę możliwości do przeprowadzania pułapek stosować trzeba pojazdy, wyglądające jak cywlne - drony obecne będą zawsze, każdy zmotoryzowany oddziałek wojska winien mieć automatyczne (bezobsługowe) stanowisko zestrzeliwania małych dronów - zamocowany na kilku pojazdach. Takie będą podstawy w przyszłym starciu. A nie... fregaty i samoloty, ale od pierwszego dnia bez lotnisk, zresztą skoro lotniska były bez znakomitej klasy osłony opl. Musimy walczyć tym, co możemy zrobić. Nie tym co mamy (bo nie mamy nic) ale tym, co jednak mieć możemy. I oczywiście doczekać pomocy sojuszników (ale głównie lotniczej). I zrobimy to bez problemu, gdy tylko pozbędziemy się wygodnie siedzących w biurach urzędników, liczących wypłaty, ale mających obronę państwa w nosie. Gdyż to też musimy zrobić, jeśli Polska ma być.

Rzyt
czwartek, 7 lutego 2019, 09:17

I takich nam trzeba 4 samochody minimum na województwo...a nawet 20 na województwo zamiast 1000 bwp i 1000 t 72...z możliwością oddania strzału z tableta z odległości 500m od pojazdu jak u Izraela...na każdego Jelcza zamontować po 1 takiej rakiecie i 4 w zapasie. Zaparkuje sobie takiego Jelcza za górą węgla, dronem sobie zlokalizuje jakiegoś kosmite co mi na Polskę ruszył i oberwie rakieta jeżeli się nie podda.

KrzysiekS
środa, 6 lutego 2019, 23:58

Nic nowego od pomysłu do realizacji długa droga Polska dawno już miała te wizję i nie widać efektu.

df
środa, 6 lutego 2019, 21:00

Jestem ciekaw jak ukraińcy zmodernizowali głowice IR do standardu prawie Grom-M napewno nie własnymi siłami. Albo kupują komponenty/głowice w MESKO albo joint venture z WBE i Musiał który z MESKO przeskoczył do WBE które wspólpracuje z ukraincami. Teraz beda pewnie oferowali zmodernizowane R27 z głowicą IR w ramach systemu krotkiego zasięgu. Zakup akcji WB El przez polski fundusz to był jeden z niewielu dobrych ruchów rządu, pytanie czy z taką ilością akcji jest wgląd w dokumentację spółki itp

x
środa, 6 lutego 2019, 20:56

Jak pojawi się Pirat spokojnie będzie można go podczepić do Poprada dodając laserowy oświetlacz celu lub przerabiając dalmierz na oświetlacz.

dim
środa, 6 lutego 2019, 15:32

RE: mój poprzedni koment, c.d.: Jasne, że najeźdźcy, przybywając do nas, przedstawiać będą przewagę liczebną sprzętu. Możemy się przed tym zabezpieczyć. Czyli za takim pojazdem, sterującym odpalaniem ppk, podążać winien pojazd - magazyn pocisków i urządzeń startowych. Można rozstawić ich np. kilkanaście, KONIECZNIE MASKUJĄC, gdyż z pewnością kolumny przeciwnika poprzedzane będą dronami zwiadowczymi. Następnie, przy zbliżaniu się gości, operator z pojazdu winien ponaprzydzielać każdemu z pocisków jego konkretny cel. W wypadku (niemal pewnym), gdy rosyjskie pojazdy mięć będą także system obrony aktywnej, podobny do "żelaznej pięści", wystarczy po kilka sąsiednich pocisków przypisać do jednego pojazdu. Wielu ppk naraz, z jednego kierunku, systemy obronne nie strącą... - po czy w jednym momencie można tych wiele ppk odpalić. I będzie staropolska gościnność, czym chata bogata. Otóż jeśli takich systemów, tak oprogramowanych, z takim przygotowaniem, mieć będziemy odpowiednio wiele - a obsługiwać to mogą także zaawansowani technicznie koledzy z OT - agresor po prostu do Polski nie wjedzie. Da sobie spokój zawczasu. Zresztą nam chodzi przecież o opóźnienie go na tyle, by mogły przybyć posiłki NATO... - przynajmniej duże siły lotnicze - na te powinniśmy móc liczyć. Otóż wszsytko, co powyżej opisałem, już dziś bylibyśmy w stanie - technicznie - opracować i wdrożyć. A nawet znacznie mniej liczny obrońca może ze starcia wyjść zwycięsko, jeśli przejawi dość inicjatywy i innowacyjności. Zwłaszcza gdy walczy na własnym, czy zawczasu opracowanym - rozpracowanym ze wszystkimi szczegółami terenie (zachodnia Białoruś, Ukraina... )

asd
środa, 6 lutego 2019, 18:54

Żadnych posiłków nie będzie. Nie dajcie się zwieść jak Beck na jachcie w zatoce Gdańskiej bodajże w 1938 nijakiemu anglosaskiemu dżentelmenowi - już nie pamiętam nazwiska, chyba Cooper. Wódką go podlali, a wiadomo Beck za kołnierz nie wylewał, i uwierzył w odsiecz angielską przez morze Czarne... Jak było wszyscy wiemy, Angole wsparcia nie chciały udzielić Francji, która nawet coś tam się ruszyła z pozycji.

dim
środa, 6 lutego 2019, 15:14

Wszystko prawda ale... - czy to nasze, czy sąsiadów "kozaków" - przyszłościowe nośniki rakiet p/panc nie powinny odpalać pocisków prosto z pokładu auta-nosiciela. Gdyż wyrzutnia, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, przeciętnie po maksymalnie kilku akcjach odpalnia pocisku, zostanie zniszczona przez ogień kontrbateryjny, dobrze wyposażonego najeźdźcy. Czyli samo urządzenie startowe pocisku winny być wynośne (czy "wywoźne") na bezpieczną, choć niedużą od pojazdu odległość. Zamaskowanego pojazdu, także spektralnie. Ani nic z tego nie leży już dziś poza zasięgiem naszych możliwości technicznych.

Lord
środa, 6 lutego 2019, 15:10

Bardzo dobry pomysł. Moglibyśmy szybko przystosować podwozie z Propadu do pojazdu przeciwpancernego.

Polak Mały
środa, 6 lutego 2019, 13:58

Bardzo dobry pomysł z zastosowaniem wyrzutni rakiet przeciwpancernych na takim pojeździe. Zaleta to duża mobilność.

Włodzimierz
środa, 6 lutego 2019, 13:54

"Artystyczna wizja systemu Myśliwy na ukraińskim podwoziu" XD Jak ukraińcy chcą skutecznie zwalczać jakiekolwiek czołgi przeciwnika to muszą to sobie namalować. To jest przedstawić artystyczną wizję XD

Gość
środa, 6 lutego 2019, 13:50

Taki sprzęt uzbrojony w rakiety ppanc jest nam potrzebny. Jeżeli będziemy rozpisywali projekt zakupu Karabela , to trzeba rozwinąć to o wyrzutnie na śmigłowcach jak i wyrzutnie na podobnych samochodach.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama