Ukraińcy budują pływający BWP. Kolejny krok – nowy czołg?

25 maja 2018, 12:37
BWP UA
Fot. Ukroboronprom.

Ukraiński koncern Ukroboronprom poinformował o prowadzeniu prac nad bojowym wozem piechoty nowej generacji BMP-U. Pojazd miałby zastąpić eksploatowane obecnie BMP-1/2. Kolejnym krokiem ma być opracowanie czołgu nowej generacji.

Według koncernu Ukroboronprom dokumentacja projektowa dla nowego bojowego wozu piechoty została już opracowana. W 2019 roku zostanie wyprodukowany prototyp pojazdu i będą przeprowadzone jego testy. Z komunikatu pośrednio wynika, że nowy pojazd miałby wejść do służby w 2020 roku, co jednak będzie trudne do osiągnięcia.

Napęd nowego pojazdu ma stanowić silnik o mocy 735 KM, co przy masie 25-27 t zapewni dobrą ruchliwość i masowy wskaźnik mocy na wysokim poziomie 27-29 KM/t. Wóz pomimo znacznego wzrostu masy w stosunku do BMP-1/2 zachowa zdolność do pływania. Jego stopień ochrony ma przewyższać transportery BTR-4 (i zapewne stare BMP). Załogę ma stanowić 3 żołnierzy, do tego dochodzi 7 członków desantu.

Wyposażenie wozu będzie stanowił moduł bojowy BM-8. Zwraca uwagę relatywnie silne uzbrojenie nowego pojazdu, złożone z armaty 30 mm, karabinu maszynowego, granatnika automatycznego i dwóch wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Barrier. Te ostatnie są produkowane na Ukrainie, kierowane laserowo. Zarówno dowódca jak i działonowy mają dysponować elektrooptycznymi systemami obserwacyjno-celowniczymi. Z zamieszczonych przez Ukrobronprom wizualizacji wynika, że dowódca będzie mieć przyrząd niezależny od ruchu wieży, co zapewne umożliwi prowadzenie operacji według zasady hunter-killer.

image
Fot. Ukroboronprom.

Ukraińcy deklarują, że BMP-U stanie się podstawą dla rodziny nowych pojazdów bojowych – np. wozów dowodzenia, rozpoznania, ewakuacji medycznej, zabezpieczenia technicznego itd. Jeżeli projekt zostanie faktycznie zrealizowany, to powstanie wóz lżejszy od większości zachodnich BWP, ale z drugiej strony dysponujący znacznie większymi zdolnościami bojowymi od pojazdów, znajdujących się obecnie w służbie na Ukrainie.

Ukrobronprom poinformował też o prowadzeniu prac nad całkowicie nowym czołgiem, jednak są one znacznie mniej zaawansowane niż w wypadku BWP. Opracowanie pojazdu ma być podzielone na kilka etapów, począwszy od budowy układu napędowego i przeniesienia mocy, systemów uzbrojenia, amunicji, ochrony, kierowania ogniem i kontroli, aż do automatyzacji procesów w celu zmniejszenia liczebności załogi z trzech osób do dwóch. Na razie według strony ukraińskiej przeprowadzono wstępne prace dotyczące zaprojektowania elementów układu napędowego.

Deklaracje koncernu Ukroboronprom należy traktować z pewną rezerwą, a założenie wprowadzenia do służby nowego BWP w 2020 roku jest dosyć optymistyczne. Wiadomo też, że ukraiński przemysł w przeszłości borykał się z problemami, na przykład przy dostawach czołgów Opłot-M dla Tajlandii. Nie jest przesądzone, czy BWP, a tym bardziej nowy czołg faktycznie powstaną i będą seryjnie eksploatowane.

Z drugiej strony, potencjału ukraińskiej zbrojeniówki w żadnym wypadku nie można lekceważyć. Cały czas przedstawia ona nowe projekty, związane np. z systemami uzbrojenia wozów bojowych, a niektóre rozwiązania znajdują uznanie na rynkach eksportowych, jak choćby aktywny system osłony pojazdów Zasłon pozyskany niedawno przez Turcję. Wreszcie, Kijów po rosyjskiej agresji na Ukrainę podniósł własne wydatki na obronność, jak i zwiększył determinację w celu modernizacji własnej armii, choć oczywiście poziom nakładów jest znacznie niższy niż w państwach zachodnich czy nawet w Polsce (według SIPRI Ukraina przeznaczyła w 2017 roku na obronę 3,6 mld USD, Polska – 10 mld USD).

Jeżeli więc Ukrainie udałoby się opracować od podstaw i wdrożyć do seryjnej produkcji – nawet z niewielkim opóźnieniem w stosunku do nowych deklaracji – nowy bojowy wóz piechoty, byłby to istotny sukces. Otworzyłoby to też drogę do wymiany sprzętu pochodzenia sowieckiego. Jest to o tyle ważne, że po wybuchu wojny przywrócono do eksploatacji znaczną ilość zmagazynowanego sprzętu (np. czołgów T-64, w ograniczonym zakresie również T-80, BMP itd.), ale w końcu trzeba będzie go zastąpić.

O tym, że Kijów potrzebuje wyposażenia, świadczą zakupy używanego sprzętu – np. haubic Goździk, BMP – realizowane „z drugiej ręki”. Aby zwiększyć znacząco swój potencjał, Ukraina musi jednak postawić na nowocześniejszy sprzęt, oczywiście o ile uda się na ten cel zabezpieczyć środki finansowe. W praktyce Ukraina liczy na własny przemysł, gdyż nawet przy dużym wysiłku raczej nie będzie w stanie pozyskać na zachodzie nowo produkowanych bojowych wozów piechoty, nie mówiąc już o włączeniu w ich system wsparcia i eksploatacji. Natomiast projekt nowego czołgu wydaje się mocno odsunięty w czasie, choć oczywiście nie należy go przekreślać.

Ukraiński przemysł podjął więc próbę opracowania rodziny nowych wozów bojowych, następców BWP. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy te wysiłki zakończą się powodzeniem. Powinny być jednak uważnie śledzone, jako ważny element rynku zbrojeniowego w Europie Środkowo-Wschodniej.

image
Fot. Ukroboronprom

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
dropik
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:07

wyrób borsukopodobny ;) Realnie ten program u nich istnieje jeszcze mniej niż u nas. Jesli wyjdzie z tego coś w metalu to powinno być tansze niż nasz borsuk i zapewne też gorzej opancerzony z racji na koszty importu modułow pancernych z Niemiec.

tut
sobota, 26 maja 2018, 18:06

Widać że ich potrzeby są zbieżne z naszymi. Trudno jest mi natomiast ocenić czy Ukraina może być wiarygodnym sojusznikiem dla Polski.

Marek
sobota, 26 maja 2018, 12:28

Jak patrzę na rysunki tego pojazdu, to się zastanawiam o co chodzi? Chyba. że ma być tak: Dowódca z celowniczym siedzą za kierowcą a bezzałogowa wieża jest nad desantem. Ale i w tym wypadku z funkcjonalnością będzie miał na bakier.

Perun
sobota, 26 maja 2018, 12:11

Niech najpierw powstanie Borsuk i BMP-U i wtedy będzie można je realnie porównać. Jak na razie oba są w sferze marzeń.

Nokian
niedziela, 27 maja 2018, 00:45

No Borsuk jest jak najbardziej realny kolego.

mosze
piątek, 25 maja 2018, 23:53

O co chodzi z tym pojazdem? Dlaczego wieża jest przesunięta na tył? Silnik jest po środku wozu? Gdzie tu się zmieści desant?

xiom-
sobota, 26 maja 2018, 13:31

Concept Ukr-01 ;)

rozczochrany
piątek, 25 maja 2018, 21:51

Polski Borsuk jest jednak dużo bardziej ambitną konstrukcją.

rozczochrany
piątek, 25 maja 2018, 21:49

Dla tych co nie załapali i zastanawiaja sie gdzie siedzi desant. Ten BWP ma bezzałogowy moduł wieżowy. Przedział desantowy jest pod wieżą a dowódca i celowniczy siedzą w kadłubie za kierowcą.

Niezależny
sobota, 26 maja 2018, 13:37

Pewnie ma bezzałogową wieże ale to nie zmienia faktu ze taka wieża tez ma kosz i tez zajmuje miejsce w kadłubie, oczywiście nie tyle co normalna wieża ale jednak zajmuje. A sam projekt wygląda jak by jedynym desantem była załoga pojazdu.

mosze
sobota, 26 maja 2018, 11:28

Wieża zawsze potrzebuje jednak jakiejś obsady, nawet bezzałogowa. A to odbiera miejsce i z konieczności skraca wysokość pojazdu. Nie jestem pewien czy miejsce posadowienia tej wieży jest rozsądne.

Mikol
piątek, 25 maja 2018, 21:05

U nas dumają latami a Ukraińcy 100x szybciej od naszych go wdrożą do armii a nasi puszkami będą jezdzić.Wstyd!!!

Marek
sobota, 26 maja 2018, 12:31

Jeśli widziałeś od środka BWP-1 to powinieneś wiedzieć co tak naprawdę Ukraińcy wydumali.

Draco
sobota, 26 maja 2018, 03:48

Akurat Ukraińcy wcale lepsi od nas nie są. Może i opracują może i wdronżo. Ale co z tego jak to od samej jazdy będzie się rozpadało.

anakonda
sobota, 26 maja 2018, 11:06

bo na dzien dzisiejszy to my robimy a ukraincy klepią ,owszem maja kilka niezłych produktów no ale nie da sie byc we wszystkim najlepszym na swiecie .

koncepcja
piątek, 25 maja 2018, 19:14

Nie rozumiem ukraińskiej myśli technicznej, ale ma wiele wspólnego z polską koncepcją sensu w nonsensie. Niepotrzebna konstrukcja bo jeszcze Polski MON zajmie się analizą owej koncepcji i zmarnuje lata które może inaczej spożytkować. Prawdziwe konsorcja pracują nad pancerzem nowej generacji, nad modułami tak uniwersalnymi które można dopasować do każdego rodzaju pojazdu. USA, NIemcy, Francja planują czołg generacji wlasnie opartej na pancerzu a Polska i Ukraina modernizuje swoje armie do standardu Niemieckiej Pumy, czy US Bradleya w służbie od lat 80tych. Zejdźmy na ziemię, bo MON w tym tempie zmodernizuje do 2030r. armię do dzisiejszego potencjału armii Greckiej.

Box
sobota, 26 maja 2018, 13:16

Czyli rozumiem, że mamy nic nie robić, bo nie wybudujemy od razu krążownika miedzygwiezdnego?

mosze
sobota, 26 maja 2018, 11:31

Puma jest dostarczana od 2015 r. i to jest jedna z najnowocześniejszych konstrukcji na świecie. Bez wątpienia widać, że na wschodzie koncepcje użycia BWP są odmienne od zachodnich. Puma jest właśnie najlepszym przykładem tej zachodniej: bardzo dobrze opancerzony, ale ciężki i pozbawiony pływalności wóz. Na wschodzie w tym samym czasie Ukraińcy opracowują to cudo, Polacy Borsuka, a Rosjanie Kurgańca. Wszystkie lżejsze od zachodnich odpowiedników, chcąc nie chcąc słabiej opancerzone ale pływające. Wygląda na to, że mimo NATO, jesteśmy państwem wschodu.

sylwester
piątek, 25 maja 2018, 18:52

ukraina ma bardzo dobre prototypy czołgów np mołot , newa są to czołgi równie dobre jak rosyjski t-14 wystarczyło by dać do niego nowocześniejsze podzespoły i byłby nawet lepszy od t-14

Draco
sobota, 26 maja 2018, 04:01

Zejdź na ziemię i nie baw się w chińczyka. Czołgi ukraińskie to wersję rozwojowej T-80 czyli czołgu jeszcze z czasów ZSRR. Zaś T-14 to zupełnie nowy czołg. I o ile uda się go wprowadzić to zdeklasuje wszystkie współczesne czołgi tak jak swego czasu pojawienie się T-64 spowodowało że nowiutkie czołgi niemiecki w chwili debiutu były bardzo przestarzałe. A tak jeszcze odnośnie czołgów rosyjskich i ukraińskich to mimo że Ukraińcom przypadł T-80 który był czołgiem znacznie lepszym od T-72. To nie popisali się zbytnio. Rosjanie znacznie więcej wycisnęli z T-72 niż Ukraińcy z T-80. W efekcie czego wątpię żeby którykolejek T-84 był w stanie konkurować z T-90M a co dopiero z zupełnie nowym T-14

Podlaski
sobota, 26 maja 2018, 21:29

Taaa. T14 super czołg. Pamiętam że tam samo mówiono o T90. Naj, naj. A teraz nawet Rosjanie wolą T72B3 niż zT90. W Rosji zawsze propaganda!

kulawy_laik
sobota, 26 maja 2018, 15:53

Draco, - Abrams czy Leo to też nic więcej niż wersje rozwojowe czołgów powstałych \"jeszcze za czasów ZSRR\" czyli w latach 80-90.. Co do oceny ukraińskich czołgów - zwróć może uwagę na działo i amunicje (produkowane na Ukrainie - a nie sprowadzane) .... tu jest \"to coś\" czego np. brakuje naszym Leo PL czy Twardym.

sylwester
sobota, 26 maja 2018, 15:01

młot wejście prototypu 1989 , nota prace zaczęto 1993 a więc po rozpadzie ZSRR , były to czołgi nowej generacji bez załogowych wież i nie były żadnym rozwojem t-80 , była to całkiem oddzielna linia czołgów obiekt 450 , obiekt 490 buntownik ,477 bokser , 477a mołot , 477a1 nota 477a1 nota była rozwijana przy współpracy z rosją do 2001 roku , po zmianie sytuacji politycznej współpraca została przerwana i Rosjanie zaczeli rozwijać porzucony projekt obiekt 195 który jeździ pod nazwą t-14 , rosyjskie władzę chciały wprowadzenia NOTY która była lepszym czołgiem ale praawa ma zarówno ukraina zakłady charkowa jak i rosja

Niezależny
sobota, 26 maja 2018, 13:45

No ale zapomniałeś że T-80 nie zawojował armii w Rosji dlatego że mimo że był lepszy od t-72 to po prostu był droższy, bardziej skomplikowany i nie był produkowany w Niżnym Tagile który był w tym czasie faworyzowany przez partię. W ZSRR często do uzbrojenia nie wchodziły lepsze projekty tylko te które były tańsze i mniej skomplikowane, z biur którym bardziej przychylna była władza.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 12:41

T-14 panie Draco jest efekttem rozwoju czołgów IV gen trwającej od lat 90-tych i dopiero teraz [powstał prototyp przypominający to co w USA było w latach 80-tych (M1 TTB) Co do czołgów ukraińskich to Ukraina brała udział w projektowaniu czołgów IV gen i takie pojazdy jak obiekt 477 Mołot jakby je wprowadzic do linii to byłyby sporo lepsze od T-14 wieć jak sie nie znasz ... T-84 jest czołgiem lepszym od T-90 a T-84 Opłot-M jest jak na razie chyba najlepszym czołgiem poradzieckim od T-90AM ma jedynie słabsze działo a znacznie lepsze opancerzenie i napęd wiec panie Draco....

bropata
środa, 6 czerwca 2018, 21:45

Panie Davien podziwiam Pana fascynację uzbrojeniem USA i Ukrainy. Lecz nie do końca tak jest, jak Pan Davien napisał. Zbudowany w latach 1980-85(?) w pojedynczym egzemplarzu demonstrator technologii i pojazd badawczy M1TTB (czyli Tank Test Bed) nie był pierwszy. Otóż w b. ZSRR w ChZTM w Charkowie już w 1972 roku (a więc dużo wcześniej niż w USA) powstał Obiekt 450 czyli T-74. Był to chyba pierwszy czołg podstawowy z wieżą bezzałogową i załogą wJednak projekt ten upadł głównie w 1974 roku z uwagi na nierozwiązanie problemów związanych ze świadomością bojową załogi. W ChZTM do rozpadu ZSRR powstały też inne konstrukcje: Obiekt 490 Buntar przed 1980 rokiem, Obiekt 490A Buntar w 1982 roku, Obiekt 477 Bokser ok. 1984 roku, Obiekt 477A Mołot w 1989 roku. Testy prototypów tego ostatniego były tak dobre, że planowano (Już w 1992 roku) produkcję przedseryjną 50 egzemplarzy. Po rozpadzie ZSRR, w UWZ w Niżnym Tagile (Rosja wspólnie z Ukrainą) aż do 2001 roku kontynuowała testy Obiektu 477A Mołot i Obiekt 477A1 Nota. Współpracę przerwano i Rosja zdecydowała się na rozwój własnego czołgu oznaczonego jako Obiekt 195 (T-95), a Ukraina na Obiekt 477A2 Biała. Prace na tego rodzaju czołgami prowadzono też w Leningradzie (bardzo nowatorski Obiekt 299) i Omsku. Łącznie powstało ok. 20 pojazdów. Warto wspomnieć, że w Polsce ok. roku 1997 nad czołgiem bezwieżowym prace koncepcyjne, w oparciu o doświadczenia radzieckie, prowadził OBRUM. Nie wiem, czy wspomniane radzieckie konstrukcje były lepsze od rosyjskiego T-14 Armata. Na pewno były to na tyle rewolucyjne konstrukcje, że przewyższały ówczesne możliwości produkcyjne b. ZSRR. Nie wiem też na jakiej podstawie Pan Davien twierdzi, że T-84 jest lepszy od T-90A, T-84 Opłot M lepszy od T-94AM. Na przykład największa grubość pancerza przodu wieży wynosi 850-880 mm w przypadku T-84 (także Leoparda 2A4) i 950-1000 mm w przypadku T-90A (a także M1A1HA). Nawet jeżeli Opłot M jest tak rewelacyjny, jak napisał Pan Davien, to ukraińskie możliwości produkcyjne już tak rewelacyjne nie są. W kwietniu w jednym polskich magazynów specjalistycznych pojawiła się informacja, że pod koniec marca br. rząd Ukrainy ogłosił zakończenie sukcesem dostaw tych czołgów (Opłot MB albo T) do Tajlandii. Tymczasem kontrakt na 49 czołgów miano zrealizować w latach 2011-14. O niewydolności produkcji Opłotów pisał także portal D24.

Marek
sobota, 26 maja 2018, 12:38

Akurat gdzieś tam na Ukrainie stoją sobie zapomniane dziś pojazdy będące protoplastami T-14. No i nie jestem tak do końca pewien, czy T-14 zdeklasuje każdy dzisiejszy czołg. Co do niego pewne jest tylko to, że jak do tej pory udało mu się zdeklasować próbę rosyjskiej parady.

ZZZ
sobota, 26 maja 2018, 10:59

T 14 to tylko makieta.

hmm
piątek, 25 maja 2018, 17:54

Wygląda jakby mógł wziąć ze 2 żołnierzy desantu, w pozycji embrionalnej. Silnik jest po środku a co jest z przodu? Nie podoba mi się w ogóle.

qwe
piątek, 25 maja 2018, 17:51

Robią konkurencje dla naszego Borsuka. Po za tym warte odnotowania jest, że jest to kolejny kraj, który wypracowuje pływającego BWPa (a są jeszcze K21, Tulpar, Kurganiec).

nrgeek
piątek, 25 maja 2018, 19:57

Zanim zobaczymy borsuka 3 razy mon zmieni ministra

Marek
sobota, 26 maja 2018, 12:40

Podwozie już po modernizacji mogłeś sobie niedawno pooglądać w HSW. Wieżę do niego od jakiegoś czasu też.

JohnReese
piątek, 25 maja 2018, 17:27

Bardzo dziwny jest uklad tego pojazdu, jaki sens ma umieszczenie wiezy zaraz za wejsciem do pojazdu? Dotego gdzie ma siedziec desant? Z przodu sa chyba zbiorniki paliwa, Za nimi zaloga + silnik wiec zostaje tylko miejsce pod wieza.

Plk
sobota, 26 maja 2018, 00:18

Dziwny? Na przedzie pewnie jest silnik dlatego dali wieze(automatyczna) na tyl dla rownomiernego rozlozenia masy pojazdu. Zaloga pewnie jest zaraz za silnikem a zanimi desant. Silnik na przedzie to dodatkowa ochrona balistyczna dla zalogi. Dla mnie bardzo dobre rozwiazanie.

Marek
sobota, 26 maja 2018, 12:47

Mylisz się. Rzuć okiem na pojazd od góry. Wyraźnie widać, że rozmieszczenie desantu i załogi będzie podobne do BWP-1.

kronan
piątek, 25 maja 2018, 18:22

No cóż.To dopiero początek prac więc może to tylko taki szkic koncepcyjny.Albo innszy układ wozu.Widać pozycję kierowcy i zaraz za nim drugie.Dowódca?Możliwe że wieża bezzałogowa w tym układzie.Ale i tak wiele niewiadomych nadal

Anni
piątek, 25 maja 2018, 21:22

Wieża na pewno bezzałogowa,ale też wydaje mi się,że koncepcja z silnikiem pośrodku jest błędna

kronan
sobota, 26 maja 2018, 10:23

No nie wiem czy silnik pośrodku jest błędny z założenia.Zależy jak to jest wykoncypowane w szczegółach tych nie znamy.A mi wygląda na to że nawet rozmieszczenie desantu w tej koncepcji BWP może być dość niestandardowe.I może dlatego tak umieszczony silnik.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama