Reklama
Reklama

Ubiegły rok rekordowy dla eksportu ukraińskiego uzbrojenia. Wśród głównych odbiorców - Polska

15 marca 2019, 14:52
BTR-4MW
BTR-4MW to jeden z najnowszych produktów ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Fot. J.Sabak

Ukraiński eksport uzbrojenia był w 2018 roku rekordowy i zamknął się wynikiem 153,6 mln dolarów, czyli o ponad 1/4 lepszym niż rok poprzedni. Bezprecedensowa była również wartość 148 umów podpisanych w ubiegłym roku przez ukraińskie firmy, których łączna wartość była 2,5 razy wyższa niż w roku 2017, osiągając poziom 282,5 mln dolarów czyli najwyższy od 5 lat. Wśród głównych klientów znalazły się Indie, Algieria i Mjanma. Polska zajęła siódme miejsce na liście głównych odbiorców ukraińskiego sprzętu wojskowego.

Podsumowując ubiegły rok spółka Spectechnoexport należąca do koncernu Ukroboronprom oszacowała, iż 2018 rok był wyjątkowo udany dla ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Jego dochody pochodzące z eksportu wzrosły bowiem o 27% a wartość zawartych umów była 2,5 krotnie wyższa niż w roku 2017. Wolumen osiągnął natomiast 282,5 mln dolarów w umowach zawartych i 153,6 mln dolarów w zrealizowanych dostawach, co stanowi najlepszy wynik od wybuchu konfliktu w Donbasie.

Dochody z eksportu stanowiły niemal 85% ubiegłorocznych dochodów państwowego koncernu Ukroboronprom. Wynika to w znacznym stopniu z odmiennego niż w Polsce, skoncentrowania ukraińskiego producenta państwowego na eksporcie, którego celem jest m. in. uzyskanie kapitału na badania oraz sfinansowanie i zmniejszenie kosztów produkcji na potrzeby krajowe. Stąd najnowszy sprzęt jest dostępny bardzo często w tym samym czasie dla sił zbrojnych Ukrainy i odbiorców zagranicznych.

Ukraiński państwowy koncern zbrojeniowy jest często oskarżany przez prywatnych producentów o korzystanie ze swojej dominującej pozycji w celu blokowania ich wyjścia na rynki zagraniczne. Jest to sytuacja dokładnie odwrotna niż w Polsce, gdzie PGZ od lat koncentruje się na rynku krajowym, po macoszemu traktując rozwój na rynkach zagranicznych.

Wracając do kwestii wyników Ukrspecexportu, firma w ubiegłym roku zawarła kontrakty z 30 państwami na całym świecie. Dotyczyły one zarówno eksportu jak i importu uzbrojenia. Do tradycyjnych kontrahentów takich jak Indonezja, Azerbejdżan, Tajlandia czy Mjanma dołączyli nowi. Są to przede wszystkim Czechy i Turcja, która stała się dla Ukrainy w ostatnich latach ważnym dostawcą nowoczesnych technologii wojskowych, takich jak bezzałogowce czy systemy łączności zgodne ze standardami NATO.

Czołgi T-84 Opłot zostały wyeksportowane m. in. do Tajlandii, ale trafiły również do sił zbrojncyh Ukrainy.  Fot. Ukroboronprom
Czołgi T-84 Opłot zostały wyeksportowane m. in. do Tajlandii, ale trafiły również do sił zbrojncyh Ukrainy.
Fot. Ukroboronprom

Patrząc na przekrój ukraińskiego sektora zbrojeniowego, głównym podmiotem eksportu są pojazdy opancerzone oraz komponenty, amunicja i części zamienne przeznaczone do eksploatacji i remontów sprzętu poradzieckiego, takiego jak czołgi T-72, samoloty i śmigłowce, czy systemy przeciwlotnicze. Dla przykładu Polska w ubiegłym roku pozyskiwała z Ukrainy m. in. pociski rakietowe R-27 dla samolotów MiG-29, czy silniki TW3-117 do śmigłowców Mi-24 i Mi-17. 

Jeśli chodzi o import, to Ukrspecexport sprowadza dla ukraińskiej armii i służb mundurowych przede wszystkim nowoczesne systemy łączności, broń strzelecką i amunicję zgodna ze standardami NATO oraz lekkie pojazdy opancerzone. Jest to wyposażenie i uzbrojenie niezbędne w procesie modernizacji i „westernizacji”.

Firma nie tylko realizuje dostawy produktów, ale również pośredniczy w realizacji kontraktów badawczo-rozwojowych realizowanych przez ukraiński przemysł na rzecz innych krajów. Obecnie działalność R&D stanowi około 10% przychodów firmy i jest to jeden z najszybciej rozwijających się kierunków działalności.

Podsumowując powyższe dane, widać wyraźnie że ukraiński przemysł wyszedł już z jakiś czas temu z fazy „wyprzedaży posowieckich zapasów”, ale też ustabilizował się po utracie istotnych zakładów w wyniku zajęcia Krymu przez Rosję i trwającej na wschodzie kraju wojnie. Ukrspecexportowi udało się znaleźć klientów po zerwaniu kontraktów z Rosją, która przed 2014 rokiem była głównym odbiorcą ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego.

Nadal istotnym elementem oferty są technologie poradzieckie, przeznaczone dla zagranicznych użytkowników tego sprzętu, ale rośnie też stale udział własnych produktów w ramach rozwijanych technologii, które oczywiście czerpią często z doświadczenia ukraińskich zakładów z okresu ZSRR. Obecnie jednak coraz szerzej obecne są w portfolio projekty własne i nowe technologie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 41
wacek
niedziela, 17 marca 2019, 10:52

Zazdroszczę Ukrainie innowacyjności przy modernizacji sprzętu oraz produkcji nowego typu uzbrojenia. Niestety oni nie mają widocznie swojego Inspektoratu Uzbrojenia i nie prowadzą niekończącego się dialogu technologicznego pytają użytkowników czego potrzebują i im to dają.

leon
sobota, 16 marca 2019, 21:46

Z tego co widać to Ukraiński przemysł lotniczy i rakietowy też uniezależnił się od FR, podpisują umowy z Arabią Saudyjską na produkcję Antków,transporterów,testują silniki rakietowe z NASA,mają plany budowy swojej platformy do startów rakiet kosmicznych i powoli wejdą na rynek kosmiczny bez Rosji.

Gts
sobota, 16 marca 2019, 16:07

Już mam dość, nie mam siły komentować naszego niedasizmu. Rzeczywiście wolałbym wziąć od nich T-84 w wersji Oplot niż patrzeć jak ktoś próbuje wepchnąć nasze T-72 do linii.

Davien
niedziela, 17 marca 2019, 15:02

Panie GTS jeżeli miałbys stzrelac do T-72B3/T-90A/MS to efekt byłby taki sam jak z naszego T-72M1/PT-91, to ta sama armata 2A46M tylko w odmianie ukraińskeij i cierpi na ten sam brak amunicji( maks 500mm penetracji) . No ale przezyłbyś dłuzej bo to w końcy T-80 do tego z najlepszym chyba ERA w wersji Duplet.

Covax
poniedziałek, 18 marca 2019, 09:23

To właśnie bolączka naszych T72/PT91, automat ktory obsluzy "krotkie rdzenie APFSDS-T " i przy maksymalnym optymizmie na Polskich rdzeniach wolframowych ( eksperymentalna linia jest w trakcie budowy) osiaga sie 550mm RHA (DM33/43) a to troszke bieda. A jak by zrobic na "bogato" modernizacje T72/PT91 czyli ukrainskie silniki 5/6TD, armata KB3, automat na "dlugie rdzenie" wraz z rozpruciem pancerza i wymiana "tekstolitu" na "cewe-2"(pancerz czołowy 650-700 RHA) plus reaktywacja i modernizacja Drawy-T( mogło by braknąc 30 mln zł per sztuka) ale w sumie byly bo to "nowki" z zerowym resursem dajace minimum szans, czego nie daje T72/PT91

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:19

To nie tylko bolaczka naszych T-72 ale wszystkich czołgów z działem 2A46M aż do wersji 2A46M-5. Dalej wymiana autoloadera nic ci nie da, bo dłuzsze pociski nie wejdą do komory nabojowej działa, a ukraińska KBA-3 to odmiana 2A46M z podniesiona żywotnością. Pancerz naszych T-72 jedynie w wersji M1 ma namiastke pancerza warstwowego jak w T-72A i to jedynie na wieży, na kadłubi nei ma nic. T co proponujesz to budowa praktycznie nowego czołgu,ot odpowiednika T-72B z nieco lepszym SKO ile lat po oryginale??? No super 34 lata po Rosjanach będziemy mieli T-72B model 1985r I dalej zwykłe, niemodernizowane Leo2A4 będą lepsze. To sie po prostu zupełnie nie opłaca.

wtorek, 19 marca 2019, 01:16

Panie Davien: Nie chce mi sie tlumaczyc ze automat zaladowczy nie podaje "pocisków", tylko osobno " kule" i "luske" i gdzie siedzi "kula" a gdzie "luska". Tak jak nie chce mi sie tlumaczyc ze " tylko podniesiona zywotnosc" to wieksze cisnie dopuszczalne, a wieksze cisnienie dopuszczalne armaty pozwala na uzywanie mocniejszych ladunkow miotajacych. A tym bardziej nie chce mi sie tlumaczyc z jakich warstw skladał sie pancerz czołowy, a z jakich "Odlewana wierza" "malpiej wersji T72" Ta "małpia" 72 w pancerzu czolowym ktorej wymieniono tekstolit na cerawe 2

Davien
wtorek, 19 marca 2019, 16:19

Panie nieznany( boimy się podac nick, czy co?) moze wyjąsni pan o co panu własciwie chodzi bo na razie pańskie wynurzenia nie nadaja sie do czytania. Co do T-72M to ta werjsa nie miąła żadnego tekstolitu nigdzie, natomiast T-72M1 czyli praktycznie licencyjny T-72A miała go tylko na wiezy ale jak widze dla pana ... A ha panie nieznany, kula to w broni strzeleckiej i jest to potoczna nazwa pocisku, całość to nabój ale jak nawet tego pan nie wie...

asd
sobota, 16 marca 2019, 15:44

Opłota nawet armia ukraińska nie chce.

Jeff
sobota, 16 marca 2019, 12:00

Kompromitacja pgz

Adam
sobota, 16 marca 2019, 10:25

Czemu nie pozyskamy od Ukrainy jakichś technologi rakietowych ??? Bo jeśli o rakiety chodzi to oni są lata świetlne przed nami.Niektórzy powiedzą że to stara technologia radziecka ale my nawet tego nie mamy,nasza artyleria rakietowa strzela na max 20 km(z feniksem na 40) przecież to jest śmiech na sali.Nawet Białoruś ma swojego (przy pomocy Chin) Poloneza a my co mamy??

leon
sobota, 16 marca 2019, 21:39

Nawet Elon Mask chwali Ukraińskie silniki rakietowe i rakietę Zenit,którą lata ESA.

Davien
niedziela, 17 marca 2019, 15:07

Leon, a od kiedy to ESA lata starymi Zenitami?? Nie było ani jednego startu jakiegokolwiek Zenita dla ESA,latały co prawda dla klientów zachodnich ale nie dla ESA. ESA panie Leon lata Ariane, Sojuzami dla mniejszych ładunków i Vegą i t wszystko.

krisss
sobota, 16 marca 2019, 10:04

Przemysł zbrojeniowy mają w spadku po Związku Sowieckim więc nie ma się czym podniecać :) My niczego zaawansowanego za komuny nie produkowaliśmy :)

leon
niedziela, 17 marca 2019, 17:47

Ale oddali broń atomową za friko ,a Rosjanie i tak ich oszukali,ale za to widać ,że ich zbrojeniówka radzi sobie lepiej na rynkach zagranicznych niż nasza. Budują montownie BTR-ów w MAJANMIE(Birma) ,Tajlandii, otwierają centra serwisowe Antków w Peru,budują fabrykę Antonow 132D razem z Arabią Saudyjską w na półwyspie Arabskim. Zaczynają starty rakiety ANTARES (dają silnik i pierwszy człon rakiety) razem z USA.

Bash
niedziela, 17 marca 2019, 00:33

Czy ja wiem czy nie? Byliśmy wtedy największym producentem śmigłowców na świecie, produkowaliśmy też czołgi, migi czy samoloty turbośmigłowe. Ogólnie to my zmarnowaliśmy swoją szansę przez brak rozwoju, ukraińcy cały czas parli do przodu gdzie my staliśmy w miejscu i bazowaliśmy na manopolu.

-CB-
niedziela, 17 marca 2019, 14:54

Hmmmmm. No chyba lekko przesadzasz. Ze śmigłowców był tylko Mi-2 (+ później Sokół), a z samolotów turbośmigłowych tylko An-28, więc raczej maszyny mające drugorzędne znaczenie, mało skomplikowane i nie stricte bojowe. Co do MiGów, to produkowaliśmy tylko licencyjne Limy i to wieki temu, więc i tu nasze zdolności były już później wątpliwe (MiGa-21 już nie robiliśmy). Jedynie czołgi były w pewnym okresie w miarę nowoczesne. To wszystko jednak na licencjach i z dostarczonej dokumentacji, a sami opracowaliśmy niestety bardzo mało. Szczerze mówiąc, to nie było za bardzo z czego się odbić, żeby "przeć do przodu".

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 09:22

Czołgi tez dostalismy w wersji okrojonej, nie produkowano w Polsce na licencji T-72A czy B ale T-72M/M1

Krzysztof Mróź
sobota, 16 marca 2019, 19:49

Po 1989 roku również nic zaawansowanego technologicznie nie wyprodukowalismy

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:23

A co mielismy produkowac w zacofanych technologicznie warsztatach?? Czołgi budowalismy ledwo na poziomie T-72A, smigłowce to antyczny Mi-2 i nieco nowszy W-3 który miał zastapic Mi-4, z broni to AKM/AKMS, najgorzej było w lotnictwie gdzie skończylismy na licencyjnych MiG-17. Rozwinęlismy za to produkcje w innych działąch: radary, łączność, nawet pózniej licencyjne transportery Rosomak, jak je kupowaliśmy, to jedne z najnowoczesniejszych

werte
sobota, 16 marca 2019, 07:53

Bez zachwytów szanowni forumowicze. Oto mamy po prostu kolejną przykład jak zmienia się kraj z rozbudowaną zbrojeniówką odchodząc od jednego dominującego koalicjanta do drugiego. Tymczasem zakłady na Ukrainie - zbudowane dla ZSRR i odsługujące również FR - produkują jeszcze i modernizują poradziecki sprzęt ale to się zmienia i już niedługo pójdą ścieżką podobną do Polski. Ich bronią przestają być AK a coraz więcej jest klonów AR. Od jakiegoś czasu produkują też Tavory. Unifikacja czy jak kto woli westernizacja uzbrojenia nie zakończy się na radiostacjach ale obejmie każdy element sprzętu, szkolenia i struktur dowodzenia. Polska kupiła rakiety i elementy do maszyn które są już na wylocie ze służby i zastąpione zostaną zapewne sprzętem amerykańskim. Kolejny klient odpada. Podobnie dzieje się na świecie. A tam gdzie nie kupują broni z USA konkurencją są produkty Chin (i innych krajów), które nie tylko modernizują poradzieckie ale mają własne nowe rozwiązania. Ukraina raczej nie wygra na dłuższą metę na tych rynkach. Poza tym nie można utrzymywać dwóch równoległych zbrojeniówek. Skoro wejdą w zachodni sprzęt i będą zmieniali strukturę uzbrojenia zatem będą albo będą jak w Polsce przejmowani przez firmy zachodnie, w najlepszym razie kooperować w produkcji licencyjnej albo się zamykać.

Jb
sobota, 16 marca 2019, 01:39

W naszym kraju problem jest taki, że ludzie siedzący w sejmie jak i ich mocodawcy nie są zainteresowani jakimkolwiek rozwojem Polski. My się jednak godzic na to nie możemy, ponieważ Polska ma potencjał na status bardzo silnego kraju

werte
sobota, 16 marca 2019, 18:40

No nie godzisz się - i co z tym zrobisz? Możesz sobie dzielnie zrobić krzyżyk na innym równie dyletanckim i antyrozwojowym ugrupowaniu politycznym w wyborach. Bo wybór masz między tym co było i tym co było już nie raz. Nic nowego się na krajowej scenie politycznej nie pojawi. Ten model zaklepany przy okrągłym stole będzie trwał do następnego historycznego nieszczęścia jakie się Polsce zapewne przytrafi. Potem albo będzie przesilenie albo utrwalenie obecnego układu. Ale na poprawę raczej bym nie liczył.

As
sobota, 16 marca 2019, 01:19

Polskiemu przemysłowi nie pomoże wiara w cuda i kropidło, ani przemówienia działaczy partyjnych, którzy naturalną koleją dziejów naprawiają dziesiątki lat zaniedbań poprzednich działaczy. A jeśli Polska zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce odbiorców to oznacza, że Ukraiński eksport nie istnieje.

Del
piątek, 15 marca 2019, 23:31

No a eksport PGZ przy tym to jest kompromitacja.

Sucholski.
piątek, 15 marca 2019, 22:06

Jaka jest wartość eksportu PGZ?

Eksport
piątek, 15 marca 2019, 21:01

Czemu oni mogą a Polacy nie potrafią?

Mekenyk
sobota, 16 marca 2019, 14:03

Moim zdanie za ich sukces eksportowy odpowiadają dwa czynniki pierwszy to wojna z Rosją są zmotywowani by robić lepszy sprzęt żeby pokonać wroga i po drugie ilość kasy która Ukraina przekazuje na wojsko obecnie to jest prawie 5 mld a ma być jeszcze więcej a kurs dolara to unich ponad 27 hrywnien wyobraz sobie gdybyśmy my wydawali ponad 135 mld złotych na zbrojeniówkę też byśmy mieli wielkie możliwości

Ķazik
sobota, 16 marca 2019, 09:12

Bo nie opłaca się tworzyć fabryki dla kilku silników kupować licencji ďla niszowych potrzeb

Davien
sobota, 16 marca 2019, 00:39

Bo oni mieli w spadku po ZSRS cały cięzki przemysł i budowali sprzet od włąsnych ppk przez czołgi po rakiety nosne, WPolsce nic takiego do 1989r nie było, był zakaz produkcji rakiet( tylko można była brac z ZSRS, a czołgi to małpie wersje na licencji)

Chateaux
piątek, 15 marca 2019, 20:14

I bardzo dobrze. Wzmacnia to naszego sąsiada, czyniąc go bardziej niezależnym i mniej podatnym na wrogie działania Rosji.

Sternik
piątek, 15 marca 2019, 20:08

Polska powinna kupić od Ukrainy licencję na Opłota-M, silniki 6TD i technologie rakietowe. I to jak najszybciej, dopóki Ukraina prowadzi wojnę i potrzebuje kasy jak powietrza. Pomyślałbym też o ukraińskich PPK o zasięgu 5 km. Sam Pirat (eks Korsarz) to dobra rzecz dla WOT ale nie dla wojsk operacyjnych. Skoro są problemy ze Spikiem to zintegrujmy z naszymi czołgami ppk Kombat dla Twardych i wersję 120 mm dla Leo. Brak jakichkolwiek PPK przy tym jak każdy rosyjski czołg ma możliwość strzelania PPK z lufy to katastrofa.

Davien
sobota, 16 marca 2019, 00:42

Na Opłota-M nie ma sensu, jest to co prawda nowszy i sporo lepszy czołg od naszych T-72/PT-91 ale dalej ma stare działo bez amunicji o wysokiej penetracji. Nasze czołgi nie moga odpalac ppk z lufy,musiałbys wymienic działo i SKO i dodac system naprowadzania wiec Kombatem nie postzrelasz z Twardych

Mekenyk
piątek, 15 marca 2019, 17:32

Ja bym z miłą chęcią kupował od nich Opłoty by zastąpić nasze T-72 a jakby dało radę to bym dodatkowo kupił licencję i klepał czołgi w kraju może tak można i jest taka możliowść kupienia czołgu i licencji na produkcję tylko ciekawe ile by to kosztowało i czy i zmoderniowane T-80 są perspektywistyczne na przyszłościową modernizację a jeżeli nie to przynajmiej wypełniły by lukę w naszych wojskach pancernych i jakby nasi zaczeli produkcję od 2020 to na pewno by zdążyli nastukać czołgi dla 4 Dywizji

Gustlik
sobota, 16 marca 2019, 09:45

Na wszystko co rosyjskie - po doposażeniu w nasz osprzęt optoelektroniczny i BMS z TELDAT-y - Opłot wystarczy. A z nikim innym aktualnie nie zamierzamy wojować.

Davien
sobota, 16 marca 2019, 18:22

Borąc pod uwage że nawet pierwsze T-72B miały pancerz wystarczający na amunicje jakamoże strzelac Opłot-M to powodzenia w niszczeniu T-72B3/3M i T-90MS/M pociskami o penetracji ok 500mm RHA>

Śaj
piątek, 15 marca 2019, 17:02

Czy tylko ja mam wrażenie że u nas nic nie funkcjonuje jak należy. Dlaczego tak jest ?

benek
sobota, 16 marca 2019, 01:53

Kwestia priorytetów rządzących. Tu nie chodzi o produkcję czegoś ale o stanowiska dla swoich. Przez lata zbrojeniówka była przechowalnią kadr, a czy coś sensownego się produkuje?? to im to wisi... plus związki zawodowe .... Poza tym Brak jest jakiekolwiek ciągłości decyzyjnej MON... co zmiana na szczytach to zmiana koncepcji...

podatnik
piątek, 15 marca 2019, 16:36

a nasi cokolwiek wyeksportowali? pomijam odmalowany sprzęt poradziecki

Wojt
sobota, 16 marca 2019, 09:49

Samoloty, śmigłowce, Warmaty... Rok temu nawet okręt wojenny. Co prawda żaglowy ale zawsze.

Geoffrey
sobota, 16 marca 2019, 18:14

No tak, jesteśmy potęgą eksportu zbrojeniowego, w zakresie drewnianych samolotów, szabel paradnych, żaglowych okrętów i końskiej uprzęży.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama