Symulatorowe centrum dla Leopardów w Wesołej

3 maja 2020, 09:22
6
Fot. szer. Paweł Bednarczyk / 1WBPanc.

Do końca 2023 roku powinien zostać ukończony ośrodek szkoleniowy w Wesołej, wyposażony m.in. w Zestaw Symulatorów do Szkolenia Pododdziałów Czołgów Leopard 2A5. Pozwoli to 1. Brygadzie Pancernej na osiągnięcie pełnej gotowości szkoleniowej.

Przypomnijmy, że pozyskanie symulatorów do szkolenia załóg Leopardów 2A5 zostały ujęte w Plan Modernizacji Technicznej (PMT). Planowane zakończenie inwestycji w Wesołej w 2023 roku oznacza, że - najprawdopodobniej - jeszcze w tym roku, a najpóźniej w przyszłym ogłoszone zostanie postępowanie na te systemy symulacji.

Zgodnie z przesłaną redakcji Defence24, przez Centrum Operacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej, informacją obecnie trwa etap przygotowania dokumentacji budowy ośrodka szkoleniowego 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. W ramach tej inwestycji planowane jest również pozyskanie zestawu symulatorów.

Planowana inwestycja, budowa ośrodka szkoleniowego w Wesołej jest w toku. Trwa etap przygotowania dokumentacji. Cała inwestycja powinna zakończyć się w 2023 roku. Dla szkolenia żołnierzy 1 Brygady Pancernej planuje się pozyskać Zestaw Symulatorów do Szkolenia Pododdziałów Czołgów Leopard 2A5. Dokumentacja jest przygotowywana przez Inspektorat Uzbrojenia w porozumieniu z Dowództwem Generalnym. Warszawska brygada powinna osiągnąć gotowość szkoleniową niezwłocznie po zakończeniu inwestycji.

CO MON

Ośrodek szkoleniowy to nie jedyna inwestycja, która ma pozwolić 1 WBPanc osiągnąć pełną gotowość po przejęciu czołgów Leopard 2 należących wcześniej do 34. Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu (czołgi przekazywano od 2017 roku). W 2022 r. powinny zostać oddane garaże dla 128 Leopardów 2.

Pod koniec sierpnia 2019 r. 1. Warszawska Brygada Pancerna została włączona do nowo formowanej 18. Dywizji Zmechanizowanej z dowództwem w Siedlcach.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
LMed
poniedziałek, 4 maja 2020, 06:26

Garaże pięc lat potrzebują?! A na centrum porzadkowana jest dokumentacja a potem postępowanie dopiero. No i dialogi chyba? Panika niewskazana wiadomo.

Desantowiec
niedziela, 3 maja 2020, 19:10

Polecam Youtube filmy z centrum szkolenia leoparda w Szwajcarii Kosmos Jazda

Leopardzik
niedziela, 3 maja 2020, 19:09

Rozumiem że będzie to prawdziwe DZIADOSTWO a nie centrum Leoparda ze SZWAJCARII REAL LIFE

Ustawiator
niedziela, 3 maja 2020, 18:04

Stymulowana brygada symulacyjna w wesołej ćwiczeń będzie na symulatorach bojowych CUDA

dim
niedziela, 3 maja 2020, 15:03

Nieśmiało zauważę, że w Chinach na budowę specjalistycznego szpitala wystarczyło kilkanaście dni. Gdy MONowi, na budowę garaży potrzeba 5 lat ? Jak nisko czy też jak blisko sabotażu (nie mnie rozsądzać które z dwóch) upadnie jeszcze bezdenna biurokracja MON ?

Danisz
niedziela, 3 maja 2020, 18:47

Nieśmiało zauważę, że specjalistyczny szpital, to nie kontenery ustawione na betonowej wylewce (takie jak u nas stawiano 10 lat temu dla powodzian) tylko lekarze, personel medyczny, sprzęt i procedury. Tego w oczywisty sposób nie dało się wyczarować w kilkanaście dni - to po prostu zabrano z innych szpitali, bo efekt propagandowy był ważniejszy, niż realne działanie. I nasz MON postępuje dokładnie tak samo jak Chińczycy: propaganda przedstawia przeniesienie czołgów między Wesołą a Żaganiem jako próbę obrony wschodnich rubieży, które poprzednia władza niemal sama chciała oddać Moskwie. Nikogo nie obchodzi, że radykalnie przezbrojone brygady potrzebują lat na odzyskanie zdolności bojowej, że jednostka pancerna to nie tylko czołgi, ale też miejscach do ich przetrzymywania i serwisowania, ludzie którzy potrafią o nie zadbać i się nimi posługiwać, że potrzebne jest miejsce do ćwiczenia - realne działanie nie ma dla MONu żadnego znaczenia, bo liczy się tylko propaganda. PS: To nie sabotaż - to populizm.

mc.
poniedziałek, 4 maja 2020, 03:03

Mam pytanie: potrzebujemy wojsk na wschód od Wisły czy nie ? Jeśli nie to masz rację. Jeśli tak, to kiedyś trzeba to było zrobić. I lepiej to zrobić wcześniej niż później. I jeszcze jedno - z tego co pamiętam, to Amerykanie jako jeden z warunków stacjonowania w Polsce zażądali zbudowania dodatkowych 23 mostów na Wiśle. Uznali że jest to duża rzeka i obecne mosty można łatwo zniszczyć. Zbudowanie dodatkowych zmniejsza to prawdopodobieństwo. I proszę żeby Pan nie używał argumentu: Amerykanie mogą na zachód od Wisły to my też. Amerykanie mogą nam pomóc, ale to my POLACY musimy obronić swój kraj. Od Kobrynia (Białoruś) do Warszawy jest 250 km. Za to z Żagania do Warszawy jest 500 km. Dalej odpowiedz sobie sam.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 12:20

Wojska pancerne to nie twierdze, żeby je trzymać na granicach, a o możliwych skutkach gromadzenia oddziałów w strefie bezpośredniego oddziaływania przeciwnika przekonaliśmy się dobitnie w 1939 roku. Nie oznacza to oczywiście, że nie potrzebujemy wojsk na północ od Warszawy i jednocześnie na wschód od Wisły, tyle że nie oddziałów pancernych i w tym względzie w zasadzie wszyscy wojskowi są zgodni. Nie to jest tu jednak najważniejsze, bo nie mówimy o przemyślanej i przygotowanej relokacji takiego czy innego oddziału lub zmianie uzbrojenia i charakteru jakiejś jednostki - mówimy o chaotycznym przezbrojeniu brygad na skutek którego w znacznym stopniu utraciły one wartość bojową, mówimy o przeniesieniu sprzętu do miejsc nieprzygotowanych przez co ów przez lata niszczał, mówimy o utracie zdolności do prowadzenia realnych ćwiczeń poligonowych bez przejechania przez połowę kraju, mówimy o wieloletnich opóźnieniach w odkręcaniu tego wszystkiego - a wszystko to zrobiono tylko po to, by populiści mogli udawać, że bronią wschodniej Polski a poprzednicy bronić jej niby nie chcieli. A jak już wyliczasz kilometry, to sprawdź ile miesięcy potrzebował Wehrmacht by pokonać 800 km do Moskwy - nie radzę wierzyć w bajki, że w dwa dni da się zająć pół Polski - to tylko infantylna propaganda. A potem się zastanów, jakby wyglądała ta wojna, gdyby czołgi zamiast przy linii demarkacyjnej zgrupowano w miejscach, skąd można by wyprowadzić choćby potencjalny kontratak. No ale widać niektórzy z nas nie potrafią się uczyć ani na cudzych, ani nawet na własnych błędach.

marian
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:33

Zaraz Panu odpowiedzą, że przecież każdy ruch wojsk na Białorusi będzie widoczny, a my przecież będziemy mieli czas na przygotowania, i że nie wie Pan co to głębia strategiczna, i że na wschód od Wisły to za blisko, że to i tak stracony teren itd. itp. Choć moim zdaniem i tak nie mamy szans na jakąkolwiek reakcję (o skutecznej obronie nie wpomnę), ale nie z powodu umiejscowienia jednostek, tylko z powodu czasu osiągania gotowości bojowej naszej armii, której większość w czasie pokoju po prostu jest cywilami (rezerwa).

mc.
wtorek, 5 maja 2020, 10:28

Panie "marian"... a słyszał Pan kiedyś o ćwiczeniach ZAPAD które kończą się na poligonach prawie na naszej granicy ? "Głębia strategiczna" - Panie "marian", czołg to Pan widział w internecie, a o wojsku to Pan czytał. W przypadku POLSKI nie ma czegoś takiego jak "Głębia Strategiczna" - po przekroczeniu Bugu jednostki pancerne przeciwnika muszą się "władować" na pola minowe (np. przy pomocy Krotonów) i nadziać się na jednostki przeciwpancerne (np. proponowany system Brzoza). Dopiero potem do akcji wkraczają nasze czołgi. Teren jest monitorowany przez nasze drony, jednostki wsparcia przeciwnika ostrzelane przez Langusty i Kraby. To jest GŁĘBIA STRATEGICZNA - niszczyć wszystko co przekracza Bug, niszczyć wszystko co pozwala przekraczać Bug, już po stronie przeciwnika. A co do osiągania gotowości bojowej przez nasze wojska - proszę się nie martwić, dadzą radę.

marian
wtorek, 5 maja 2020, 18:12

Pan chyba mnie nie zrozumiał. Przecież ja przyznałem Panu rację wyśmiewając pomysł wpuszczania wroga na swój terem. (widocznie nie wyczuł Pan ironii) Niestety teraz muszę się nie zgodzić z Pańskim spokojem o gotowość bojową naszej armii, co uważam za problem większy od problemu sprzętowego. Przytyki o czołgach widzianych w internecie pominę milczeniem.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 12:36

I tak to jest jak wiedzę o wojskowości czerpie się z gier komputerowych...

marian
wtorek, 5 maja 2020, 19:05

Trochę mnie Pan odmłodził z tymi grami komputerowymi :) Choć przyznam, że raz albo dwa musiałem korzystać z komputerowego symulatora, ale to było obowiązkowe w ramach zajęć z taktyki i bez przyjemności ;)

Danisz
środa, 6 maja 2020, 17:32

to była odpowiedź na post mc.

Danisz
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:55

Jak rozumiem Ukraińcy byli lepiej przygotowani do obrony Donbasu i to dzięki szybkiemu osiągnięciu gotowości bojowej ich armia zatrzymała Rosjan?

marian
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:50

O ile się nie mylę to sytuacja w Donbasie bardziej przypomina wojnę domową, a nie konflikt między dwoma krajami. Oczywiście w bardzo dużym uproszczeniu. Zatem nie widzę analogii.

mc.
wtorek, 5 maja 2020, 10:46

Panie "marian" - albo obudził się Pan z wieloletniego letargu, albo "witamy gościa z Moskwy". Wojna w Donbasie to ciąg dalszy rozbijania jedności Ukrainy, łamania umów przez Rosję i wykorzystywania "zielonych ludzików". Czy ma Pan wątpliwość kim byli żołnierze ubrani w mundury bez odznaczeń ?

marian
wtorek, 5 maja 2020, 11:40

Nie mam wątpliwości, ale z tego co wiem to Ukraina w historii swojego istnienia w większości czasu była praktycznie częścią Rosji (nawet jeżeli nazywała się związkiem radzieckim). Weźmy choćby taką katastrofę w Czarnobylu. Nikt normalny nie oskarża o to władz w Kijowie, tylko Moskwę. Dlatego napisałem "w bardzo dużym uproszczeniu". Chyba nie muszę pisać o składzie narodowościowym itp. Ukrainy. Dlatego powtórzę, że nie widzę analogi, co w żadnym razie nie usprawiedliwia rosji.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 18:19

Panie Marianie, niech Pan z łaski swojej nie pisze wierutnych bzdur! Ukraina w swojej długiej historii przez ponad 4 stulecia była/jest niepodległym państwem, przez kolejne 4 stulecia była częścią państwa polsko-litewskiego, częścią Rosji jej wschodnia część była przez 3 wieki, a zachodnia część przez mniej niż dwa stulecia - mówienie że "Ukraina w historii swojego istnienia w większości czasu była praktycznie częścią Rosji" to mówienie ordynarnej nieprawdy, bo 15-28% to nigdy i nigdzie nie jest większość. Może dodam, że Polska była podległa Rosji przez ok 16% czasu swojego istnienia, ale trzeba być kompletnym ignorantem, by twierdzić, że większość historii Polski to bycie częścią Rosji...

marian
wtorek, 5 maja 2020, 20:15

Może się nie zgadzamy z uwagi na inne podejście do pojęcia państwowości, które moim zdaniem wśród ogółu społeczeństwa w naszym rejonie ukuło się dopiero około 200 -300 lat temu, i od tego czasu można w ogóle mówić o państwach narodowych. Np. przeciętny chłop zamieszkujący tereny Polski, Ukrainy, czy Białorusi mógł nie zauważyć w ogóle zaborów, więc nie przesadzałbym z tą długą historią państwowości na naszych terenach.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 09:48

Masz tu cały artykuł o rosyjskich siłach inwazyjnych w Donbasie i nie pleć więcej głupot, bo "wojna domowa" to nie mająca nic wspólnego z prawdą narracja rosyjskiej propagandy: https://www.defence24.pl/sierpniowa-inwazja-w-donbasie-rosyjskie-wojska-pod-ilowajskiem

marian
wtorek, 5 maja 2020, 11:44

Proszę też zauważyć słowa "w bardzo dużym uproszczeniu", a nie tylko słowa "wojna domowa" Dziękuję, i proszę przeczytać odpowiedź dla Pana "mc.", jeżeli redakcja przepuści.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 12:32

Nie widzisz analogii, bo nie chcesz jest dostrzec. Zarówno rosyjska agresja na Ukrainę jak i wcześniejsza na Gruzję pokazały, że rozlokowanie jednostek oraz stopień gotowości bojowej nie miały wielkiego znaczenia, ważne za to było stanowcze działanie. W teorii wojska obu krajów powinny zostać rozbite lub zdemoralizowane w zaledwie kilka dni, w praktyce opór obrońców nie malał, ale rósł uniemożliwiając osiągnięcie założonych celów bez długiego i pełnoskalowego konfliktu, na który Rosja jest obecnie za słaba. Polska choćby z racji członkostwa w NATO i obecności sił sojuszniczych jest wbrew pozorom o wiele trudniejszym przeciwnikiem, więc mówienie że nie ma szans ani na obronę, ani nawet reakcję to szerzenie bzdurnej propagandy. PS: w obu przypadkach agresorem były siły zbrojne FR a miejscowa ludność jedynie pretekstem, dlatego mówienie o "wojnie domowej" to nie uproszczenie, to zwykłe kłamstwo.

marian
wtorek, 5 maja 2020, 17:28

Jeżeli większość obywateli Ukrainy pochodzenia rosyjskiego podjęła tam walkę z agresorem z rosji, wtedy można to uznać za kłamstwo. O ile mi wiadomo tak nie było, ale z drugiej strony nie było mnie tam, więc ręki nie dam sobie uciąć. A to że wierzy Pan, że mamy jakąś szansę w obronie przeciw rosji, to już Pańska sprawa. Moje zdanie jest inne. Może na zielone ludziki dalibyśmy radę, ale na coś poważniejszego już nie. Nie twierdzę, że w ogóle nie ma szans, tylko trzeba wziąć się do roboty. A czy rosjanom zależy na zajęciu Ukrainy i Gruzji, czy na ciągłym kryzysie to już inna sprawa nie do końca zależna od obrońców ukraińskich i gruzińskich.

Danisz
wtorek, 5 maja 2020, 18:35

Ty chyba próbujesz wymyślić nową definicję wojny domowej... Zastanów się, czy jeśli (zgodnie z twoją definicją) większość obywateli II RP pochodzenia niemieckiego nie podjęła w 1939 r. walki z agresorem z Niemiec (a o ile mi wiadomo nie) to czy to oznacza, że w tymże roku mieliśmy do czynienia z wojną domową? Może dodam, że równie absurdalne jest myślenie, iż ewentualna przyszła wojna będzie wyglądać tak jak ta sprzed 80 lat. Żegnam.

Sidematic
niedziela, 3 maja 2020, 17:50

Od kilku lat powtarzam, że w MON trzeba dokończyć to zaczął Szalony Antoni i wyrzucić 100% oficerów od majora wzwyż. Łącznie ze wszystkimi generałami, a może nawet od nich zaczynając. Ta ryba popsuła się od głowy.

22
poniedziałek, 4 maja 2020, 02:40

Twój idol jest odpowiedzialny za zniszczenie najsilniejszej brygady pancernej WP, poprzez jej rozformowanie i bezsensownie częściowe przeniesienie do Wesołej. Tam nie było żadnej sensownej infrastruktury dla tych czołgów. Nawet przysłowiowych garaży. Najnowocześniejsze w naszej armii czołgi zimowały " pod chmurką".

Sobiepan
poniedziałek, 4 maja 2020, 12:20

Haha, a od kiedy 34 brygada była najsilniejsza? Chyba na papierze, to że miała 2a5 to nie znaczy że miał tym kto jeździć.

Danisz
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:47

to że nie była w pełni ukompletowana, nie oznacza, że nie miał kto jeździć czołgami. poza tym inne jednostki WP były i są nieukompletowane do tej pory

marian
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:54

Polska armia z założenia jest nieukompletowana, inaczej musiałaby liczyć 200 - 300 tyś żołnierzy

Danisz
poniedziałek, 4 maja 2020, 00:49

pewnie - najpierw sami sobie zniszczyliśmy wojskowe służby i zastąpiliśmy ich harcerzami, więc teraz ucząc się na błędach powinniśmy... powtórzyć ten sukces w całym wojsku! żelazna logika kolego. i w dodatku mają to zrobić politycy-nieudacznicy, którzy nic przez całe życie nie zbudować nie potrafią, za to zniszczą wszystko za co się wezmą...

T-Power
niedziela, 3 maja 2020, 15:00

W symulacji NATO silne a prawda taka że nadal nie posiadamy maszyny która przewyższa rosyjskie T72b3 i T90 a bajdurzenia o Leo 3 czy ubogich wersjach Abramsa do pełnej modernizacji przestały już bawić. Prawda taka i jedyna że powinniśmy iść drogą wcześniej obraną i nabyć licencję, produkować i rozwijać wraz z producentem. Chcemy mieć porządne siły pancerne to idźmy z koreanczykami.

mobilny
niedziela, 3 maja 2020, 18:46

.... zgoda i dodam tylko że nie oglądając się na nikogo robić swoje a jak bedzie to czas pokaże ....

Danisz
niedziela, 3 maja 2020, 13:42

Garaże po 5 latach od przeniesienia czołgów, symulatory jeszcze później, a porządnego poligonu w okolicy nie ma nawet w planach - jednym słowem nie ma serwisu, zabezpieczenia technicznego, możliwości regularnego szkolenia ani w realu, ani nawet w symulatorach, za to jest propaganda i blisko na parady - 5 lat dobrej zmiany w pigułce.

Paweł P.
niedziela, 3 maja 2020, 13:40

Długo, ale trudno. Chyba nigdzie się nie wybieramy ;)

Patriota
niedziela, 3 maja 2020, 12:44

A jak tam bieda modernizacja Leopardów ?? MON zlecił bieda modernizację,Niemcy zrobili bieda modernizację a MON zatwierdził i mamy kłopot :) Zamiast modernizować Leo do najnowszej wersji jak inne armie Europejskie i mieć spokój na lata to u nas wszystko musi być made in dziadostwo.

Pola Negri
niedziela, 3 maja 2020, 19:01

Modernizacja naszych LEO do poziomu PL idzie jak po grudzie. Nie czytałaś artykułu na ten temat? Podobno części się sypią, tak są zużyte. Każdą jedną śrubę muszę indywidualnie dorabiać na tokarce. Tak zwana "rzeźba". Szybciej i taniej by było wziąć licencję od Koreanczyków i trzepać dopancerzone K2.

Gghggjvdrhj
niedziela, 3 maja 2020, 23:27

Modernizacja Leo wyszła już z dołka, o czym zresztą d24, jeszcze nie napisał.

mobilny
niedziela, 3 maja 2020, 15:02

.....Nie ma Leo 2 PL i pewnie nie będzie a jak będzie to będzie bieda moderka za gruby hajc. W niczym nie przewyższamy potencjalnego przeciwnika i właśnie wszystko idzie w tym kierunku by właśnie tak było! Jest to w interesie Rosji to zrozumiałe ale i naszych tzw. Sojuszników czyt. Polityka......

Patriota
niedziela, 3 maja 2020, 18:53

Ta bieda modernizacja to jeszcze będzie nas kosztować tak jakbyśmy modernizowali Leopardy do najnowszej wersji.To jest celowe działanie MONu na szkodę naszego wojska bo nikt normalny dla kogo ojczyzna jest najważniejsza nie zgodziłby się na takie dziadostwo

Wojciech
niedziela, 3 maja 2020, 17:59

Kiedy Gorbaczow wycofywał się z Niemiec, Polski i innych krajów podpisał z Amerykanami umowę że na tym terenie nigdy nie będą STACJONOWAŁY wojska zdolne zagrozić Rosji (wówczas jeszcze ZSSR) ani broń jądrowa czy też nie powstaną zdolności przemysłowe które mogłyby wyprodukować broń zdolną Rosji zagrozić. Amerykanie umów dotrzymują.

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:58

Jeśli w ogóle to miało miejsce, to 30 lat temu. Powtarzam, jeśli w ogóle. Tak czy siak od tego czasu sporo się pozmieniało w architekturze bezpieczeństwa. My weszliśmy do NATO, sojusznicy stacjonują na wschodniej flance, jesteśmy pod amerykańskim parasolem atomowym, a nasz potencjalny przeciwnik wywołał już dwie wojny z sąsiadami i agresywnie pyszczy. Amerykańskie ABCT stacjonujące w Polsce zdecydowanie mogą dać mocnego kopa w jaja, np. zająć OK.

Max
niedziela, 3 maja 2020, 20:50

Amerykanie umów dotrzymują. Hhahahahahahahah, powiedz to Kurdom albo Ukraińcom, którym amerykanie gwarantowali utrzymanie granic w zamian za rezygnacje z BJ.

bender
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:52

O ukraińskich granicach to akurat zapytaj Rosję, która też je gwarantowała. Amerykanie, odwrotnie niż Rosja, nie napadli na Ukrainę i nie zabrali jej części terytorium. Ale co do Kurdów masz rację. Super brzydki numer pana Trumpa.

Gvalch'ca
poniedziałek, 4 maja 2020, 10:31

Czyli winna napaści na Ukrainę nie jest klika kremlowskich oligarchów, którzy bali się że skończą jak Janukowycz, tylko Amerykanie? Piękna teoria, ale mam lepszą: to wszystko wina Tuska!

gwoli ścisłości
poniedziałek, 4 maja 2020, 09:22

Tym samym Ukraińcom nienaruszalność granic zagwarantowała też Rosja.

Max
poniedziałek, 4 maja 2020, 15:23

Ale dla was to oczywiste, że Rosja nie dotrzymuje umów, każdy o tym wie. Wy twierdzicie, ze USA umów dotrzymują, a nie dotrzymują. Nie rozmawiamy o wiarygodności Rosji, tylko o wiarygodności USA, zrozumiano waszyngtońskie sługusy? A temat Kurdów zręcznie pominęliście.

Tweets Defence24