Silniki dla chińskich samolotów szkolnych z Ukrainy

19 stycznia 2021, 12:11
Zrzut ekranu 2021-01-19 o 12.54.07
L-15/JF-10 / Fot. Xu Zheng (CC BY-SA 4.0)

Ukraińska firma Motor Sicz otrzymała duży kontrakt na produkcję silników Iwczenko-Prograss AI-322. Ich importerem jest chińska firma AVIC International Holding Corp., a Chiny chcą wykorzystać je jako napędy samolotów szkolno-bojowych.

Chodzi o samoloty Hongdu L-15 Falcon, w chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej oznaczone jako JL-10. Maszyna ta, przypomina wizualnie rosyjskiego Jaka-130 i włoskiego M-346 Master, jednak po dokładniejszych oględzinach widać spore różnice, w tym bardziej smukłą sylwetkę oraz inne umieszczenie  względem siebie części ogonowej i zespołu napędowego. Sprawia to, że upodabnia się te maszyny tworzonej w ramach zarzuconego kilkanaście lat temu projektu "europejskiego" samolotu szkolnego Mako. Różnice wynikają z nieco innych założeń co do zastosowania L-15, który docelowo ma być maszyną zdolną do przekraczania bariery dźwięku, do czego ani M-346 ani Jak-130 projektowane nie były.

I do tego właśnie potrzebne są Chińczykom ukraińskie niskoprzepływowe silniki AI-322. Stworzone pierwotnie do rosyjskiego Jaka-130 doczekały się wersji z dopalaniem AI-322f, a nawet możliwością sterowania wektorem ciągu. Dotychczasowe L-15 były napędzane silnikami Iwczenko-Progress DV-2. Potem pojawiła się wersja z silnikiem DV-2F, która ma dopalacz. Charakterystyka w lotu L-15/JL-10 przy takich prędkościach została więc przetestowana w praktyce.

Reklama
Reklama

Teraz kolejne maszyny będą zapewne wyposażane już w docelowe silniki AI-322f, które najpierw będą budowane przez Ukraińców, a zapewne potem na licencji w Chinach. Pekin bowiem, zgodnie z obecnymi trendami zabezpiecza sobie odpowiedni transfer technologii, co nie dziwi biorąc pod uwagę, że napędy są w przemyśle ChRL nadal piętą achillesową, pomimo osiągniętego postępu w wielu dziedzinach.

L-15 wydaje się idealnym kandydatem na perspektywiczny samolot szkolno-bojowy dla chińskich sił powietrznych. W przeciwieństwie do JL-9 bowiem powstał w oparciu o nowoczesny układ aerodynamiczny i jest dwusilnikowy, co pozwala lepiej szkolić pilotów chińskiego lotnictwa wojskowego. Wszystkie jego nowoczesne samoloty są bowiem dwusilnikowe, za wyjątkiem Chengdu J-10. Wydaje się, też, że L-15/JL-10 będzie konstrukcją znacznie bardziej zcyfryzowaną i przystająca do szkolenia pilotów najnowszych maszyn bojowych w chińskim arsenale – J-20 czy przyszłych J-31.

„Falcon” wydaje się też obiecującym wyrobem eksportowym. Jak dotąd wybrała go Zambia, która eksploatuje już sześć egzemplarzy i zamówiła kolejnych sześć. Jest więc ona na razie większym użytkownikiem ten konstrukcji niż ChRL, które dotychczas mają prawdopodobnie trzy takie samoloty. Obecny kontrakt może oznaczać, że Chiny dopracowały projekt i szykują się do umasowienia produkcji tego, ujawnionego jeszcze w 2010 roku samolotu.

Motor Sicz dostarczało silniki AI-322 do Chin już wcześniej. W 2019 roku dostarczyło aż 45 jednostek tego typu, które, wraz z 22 także dostarczonymi AI-25TLK kosztowały 98 mln USD. Już tamten zakup wystarczyłby więc potencjalnie do wybudowania samolotów dla jednego pułku szkolnego. Obecny zakup, biorąc pod uwagę, że cena jednostkowa AI-322 to niecałe 1,9 mln USD może potencjalnie umożliwić budowę nawet 200 samolotów szkolnych. Byłaby to skala porównywalna z programem amerykańskiego samolotu szkolnego T-X.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Kisiel
wtorek, 19 stycznia 2021, 19:44

A gdzie nasz samolot szkolno-bojowy Grot II oparty na tych silnikach?

Gnom
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:45

Skoro nie był MON potrzebny to go nie ma.

Zxx
wtorek, 19 stycznia 2021, 17:29

"Jest więc ona na razie większym użytkownikiem ten konstrukcji niż ChRL," W Chinach już jest całkiem sporo IJ-10. Są zdjęcia zarówno satelitarne jak i z ziemi.

Andrzej
wtorek, 19 stycznia 2021, 14:46

A Polska co pozyskała od Ukrainy, czy skorzystaliśmy z takiej okazji, ktoś coś wie ?

dropik
wtorek, 19 stycznia 2021, 17:19

kupilismy dokumentację pirata , kwitnika . oraz rakiety dla migów. o jakie okazji piszesz ? ;)

Gnom
wtorek, 19 stycznia 2021, 14:01

I co teraz powiedzą ci, którzy twierdzili że MSB nie przeżyje? A to dopiero początek.

wygrywają lepsze
wtorek, 19 stycznia 2021, 13:37

Chińczycy wolą ukraińskie niż rosyjskie, cóż...

Fanklub Daviena
wtorek, 19 stycznia 2021, 19:16

A w czym konkretnie ten silnik z Motor-Sicz jest lepszy od swojego odpowiednika z Saluta? I czy Chińczycy po prostu nie ściągają w ten sposób swoich należności od bankruta Ukrainy?

Gnom
czwartek, 21 stycznia 2021, 08:22

A czy odpowiednik z Saluta jest faktycznie produkowany, czy tylko zadeklarowano jego produkcję? Bo większość wyprodukowanych Jak-130 lata na silnikach ukraińskich.

Davien
czwartek, 21 stycznia 2021, 19:33

Jest produkowany dla rosyjskich Jak-130 ale to wersja Al-222-25 a nie Al-322. Zresztą podobną sytuacje mamy przy nowym chińskim cieżkim smigłowcu gdzie Chiny zażyczyły sobie silników z Motor Sicz.

Gnom
czwartek, 21 stycznia 2021, 20:47

Jeszcze raz, tylko precyzyjnie - ile Jak-130 lata z silnikami rosyjskimi bez elementów z Ukrainy, będzie ze 20%, bo raczej wątpię. Dlatego piszę o deklaratywności produkcji a nie prawdziwej produkcji. Wciąż Salut ma pod górę.

Davien
piątek, 22 stycznia 2021, 09:41

Salut robi silniki AL-222-25 w wersji pozbawionej ukraińskich elementów od 2015r więc całkiem sporo tych Jak-130 lata na silnikach z Saluta.

środa, 20 stycznia 2021, 09:11

Bankrutem, to Ukraina była, gdy okradały ją wasze mafie. A teraz pozostała jej do wyżywienia już tylko mafia ukraińska :)

Taka prawda
środa, 20 stycznia 2021, 11:47

Była i jest - a te zamówienia na kilkadziesiąt czy kilkaset milionów niewiele zmienia.

Kopoy
sobota, 23 stycznia 2021, 14:21

Jak Polska

tyle wygrać
wtorek, 19 stycznia 2021, 19:36

Czyli każdy jest wygrany. Prawie każdy...

Tweets Defence24