Rosyjskie czołgi z nową amunicją przeciwpancerną

22 stycznia 2020, 09:54
T72B_Rosja
Fot. mil.ru.

Rosjanie jeszcze do końca tego roku planują pozyskać 2000 sztuk amunicji 3BM44 Lekalo kalibru 125 mm typu APFSDS-T. Ma ona być skuteczna w walce z najnowszymi wozami produkcji zachodniej, na dystansach od kilku metrów do 3-3,5 km.

Jak informują przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Obrony, plany zakupowe nowej amunicji rozłożone są na kilka kolejnych lat. „Izwiestia” pisze, że dostawa pierwszej partii o wartości ponad 51 mln rubli powinna być zrealizowana do 30 sierpnia tego roku. Pozyskiwane pociski trafią zarówno do bieżącego użytku, jak i będą stanowić część uzupełnień zapasów składowanej w magazynach amunicji. 

Jak podaje sam producent, firma NIMI im. Bachirewa, nowy pocisk podkalibrowy przeznaczony jest do wykorzystania we wszystkich starszych i tych już zmodernizowanych czołgach rodziny T-72, T-80 i T-90. Jednak jak na razie nie przedstawiono oficjalnie szczegółowych danych taktyczno-technicznych.

Sami Rosjanie twierdzą jednak, że 3BM44 jest w stanie pokonać systemy ochrony biernej i aktywnej zapewnianej przez najnowsze modele czołgów zachodnich. To jest jednak raczej mało prawdopodobne.

Niektórzy rosyjscy eksperci twierdzą bowiem, iż jest on efektywniejszy od powszechnie stosowanego 3BM42 Mango. Według nich ten ostatni może penetrować 520 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 600 z dystansu 2000 metrów. Jednak realnie na Zachodzie ocenia się, że zdolność penetracji wynosi jedynie ok. 440-460 mm RHA. Natomiast, według Rosjan 3BM44 w takich samych warunkach miałaby zdolność do pokonania 650 mm RHA. A to jest zbyt mało wobec najnowszych wersji Abramsa czy Leoparda 2.

Producent nowej amunicji podaje tylko, że jej poprawioną efektywność uzyskano na drodze zwiększenia prędkości wylotowej, a także dzięki zastosowaniu zupełnie nowego rdzenia ze stopu wolframu o wysokiej wytrzymałości czy (co wobec powyższego oczywiste) wprowadzeniu mocniejszego prochu typu 4ZH63.

W zmodernizowanych czołgach T-72B3/B3M można stosować pociski 3BM59 Świniec-1 oraz najnowsze 3BM60 Świniec-2 (wozy otrzymały zdolność przenoszenia naboi o długości do 740 mm). Pierwszy z rdzeniem uranowym (zdolność penetracji do 740 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 600 z dystansu 2000 metrów), a drugi z wolframowym (zdolność penetracji 640-660 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 600 z tego samego dystansu). Oba posiadają saboty z lekkich metali i prędkość wylotową ok. 1750 m/s. Długości penetratorów to ok. 730 mm, a rdzeni do 670 mm.

Innym z powodów zastosowania amunicji 3BM44 jest fakt, iż 125 mm pociski podkalibrowe Próżnia-1 (z DU) i Próżnia-2 (z WHA) o długości penetratora ok. 900 mm i rdzenia ok. 800 mm a przeznaczone dla nowego czołgu T-14 Armata nie mogą być stosowane w starszych/zmodernizowanych maszynach. Zdolność ich penetracji wynosi odpowiednio ponad 900 i ok. 800 mm RHA.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 183
Reklama
Igor
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:15

Amerykanie niedawno odkryli, że nie twardość a przewodnictwa cieplne jest kluczowym czynnikiem przy pociskach podkalibrowych. Opracowali nawet specjalny stop złoto-platyna (to już nanotechnoogia, nie zwykłe hutnictwo) bijący na głowę inne rozwiązania. Może to i drogie, ale i tak kilo złota będzie tańsze od drogiego czołgu. Gdyby nasi poszli tym tropem, to i stare T-72 mogłyby jeszcze przez jakiś czas stanowić skuteczną zaporę dla zagonów pancernych Kremla.

leopard2
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:50

Jeżeli chodzi o pociski ppanc to nie mamy mesko nie dało rady skonstruować nowoczesnych pocisków ani do leoparda ani do t 72.Z tego powodu nie odebraliśmy czołgów od Niemców ,zmodernizowane czołgi należy przestrzelać a pocisków nie ma.

vvv
piątek, 24 stycznia 2020, 18:09

penetracje są podawane dla 60* nachylenia co jest ich maksymalna wartocia a dla powiezchni nachyloych pod katem 0* ich penetracja stanowi tylko 80% maksymalnej wartosci. pancerze wiez czolgow sa zawsze nachylone pod katem 0* wiec te 800mm RHA jest praktycznie nie do osiagniecia. nowe czolgi jak 2a7, m1a2c maja odpornosc na KE w okolicach +900mm RHA i juz szwedzki strv122 (leopard 2improved) mial odpornosc wiezy na poziomie 820mm RHA a podwozia na ponad 750mm RHA. mamy wiec informacje iz obecne pancerze wojsk nato wytrzymuja ostrzaly amunicji 125mm a na dodatek penetracj bloku stali nie jest tym samym co penetracja pancerzy specjalnych. dla przykladu KE o penetracji 800mm RHA 60* czyli okolo 640mm RHA dla 0* moze przebic nawet o 20% mniej przez pancerze pracujące niz deklarowana penetracja. dla przykladu dm43 mial fizyczna penetracje wieksza niz dm53 ale nie przebijal frontu t-80u, natomiast dm-53 juz tak.

ito
piątek, 14 lutego 2020, 10:32

Chyba coś walnąłeś. jeśli podawane są dla 60 stopni to przy nachyleniu 0 stopni przebijalność będzie co najmniej +80% do nominalnej. Czyli nie 800mm a coś ponad 1,4 metra. Oczywiście, że to tylko przebijalność litego bloku stali, stąd zwykły przedni pancerz T72 bez ceramicznych wkładek, za to z pustymi komorami między płytami, wykazuje zaskakująco wysoką odporność przeciw nowoczesnym penetratorom (z pancerzem wieży gorzej- inna konstrukcja). Akurat nie kojarzę nowoczesnego czołgu, którego przedni pancerz wieży (poza jarzmem armaty, które jest zazwyczaj dużo grubsze niż pancerz podstawowy) byłby nachylony pod kątem 0 stopni, podobnie jak nie kojarzę takiego, którego pancerz czołowy byłby po prostu jednolitym blokiem stali. A pancerze czołgów NATO na pewno wytrzymują ostrzał z armaty 125 mm- przynajmniej z niektórych armat i niektórymi pociskami, pytanie tylko, z jakiej odległości. Tak naprawdę nie ma się co podniecać opowieściami o papierowych osiągach- póki dany pocisk nie stanie się powszechnie stosowanym standartem to może dziurawić dowolne rzeczy w dowolnych ilościach- oglądany na prezentacjach nikomu kuku nie zrobi. Istotne są realne osiągi nabojów będących na uzbrojeniu i najbardziej rozpowszechnionych w wojskach. W przypadku Rosji i nas- z Leonami nie jest źle, ale chłopaki 72- kach mają przegwizdane.

Przemo
wtorek, 4 lutego 2020, 21:12

Z tego co piszesz wynika, że tak naprawdę nie wiadomo ile te nowe pociski naprawdę przebijają.

Trzeźwy
czwartek, 23 stycznia 2020, 19:32

Opracowanie nowego czy modernizacja starego czołgu to olbrzymie koszty. Nic nie wskazuje na to by Polskę było stać na jedno bądź drugie. Tymczasem masowy zakup ppk oraz masowe umieszczenie ich na tanich mobilnych podwoziach przy zasięgu coś już ponad 5 km pozwoli na błyskawiczne wyeliminowanie większości czołgów nawet z najlepszą amunicją ppanc. Żaden asop nie obroni przed skoncentrowanym wielokierunkowym atakiem ppk, amunicji typu Bonus, dronami samobójczymi i pociskami lotniczymi. Zawsze będą one tańsze i łatwiejsze do pozyskania niż jakiekolwiek dostępne nam czołgi. Nie jesteśmy w stanie z różnych przyczyn nawet zbliżyć się do nasycenia sprzętem zmechanizowanym Rosji. Stać nas natomiast na przesycenie wręcz naszego teatru wojny inteligentną amunicją ppanc. A szybkość nasycania i rozwoju tej amunicji będzie zawsze wyższa i bardziej dla nas dostępna niż jakiekolwiek wozy bojowe o nawet porównywalnej sile bojowej do czołgów. I wyższa niż tempo dozbrajania się w broń pancerną Rosji. Wybór jest w tym momencie absolutnie oczywisty. Niestety nie dla..MON . MON woli inwestować w kilkunastosztukowe zakupy potwornie drogiego sprzętu - przy jego niewielkiej liczbie - o nieznacznej tym samym wartości bojowej czy odstraszającej. A łatwe zniszczenie tych nielicznych sztuk będzie zawsze ogromna kosztowną stratą. Utrata w walce nawet kilkunastu szt lekkiego podwozia z kilkoma ppk żadnym przypadku niczego nie zmieni. Wciąż pozostaną nam wtedy dziesiątki następnych lekkich nośników. Produkcja nośników w Polsce jest łatwa i mozliwa , za jakiś czas będą Piraty i Moskity, na dziś trzeba zaś dokupić Spike ER, Brimstone i Hellfire'y. Tylko dużo. Żeby było łącznie nie mniej niż 5-10 tys rakiet. I instalować na czym się da. Pickupy a nawet quady, jakieś Pegazy, Mustangi, nawet może jakieś uterenowione furgony , lekkie zamaskowane terenowe ciężarówki. Docelowo jakies Hawkeye, może nawet Rosomaki a potem może nawet Borsuki. Ale w pierwszej kolejności tanie , lekkie, masowe!! A w międzyczasie , ale dopiero po znaczącym nasyceniu naszego wojska skutecznymi i prostymi w sumie środkami zwalczania nawet najlepszych rosyjskich czołgów !!

ito
piątek, 14 lutego 2020, 23:45

Po prostu nie rozumiesz sytuacji- PPK to generalnie broń defensywna, czołg- wręcz przeciwnie, a nasi wspaniali wodzowie przecież szykują się do zdobycia Kremla. Durnym Szwabom wystarcza z piętnaście batalionów czołgów- Polska musi mieć minimum 50. Niemcy, Czesi, Węgrzy pchają wsparcie ppanc do piechoty, ale oni są durni, "charakter polskiego (w orginale- fracuskiego) żołnierza jest ofensywny- źle czuje się w obronie, dobrze w ataku" w efekcie dostaniemy to, co z tym hasłem dostali Francuzi- oni w czerwonych portkach z archaicznymi karabinami nacierali na niemieckie karabiny maszynowe, my z gołą d... nacierać będziemy na solidnie okopanych (i podpartych odwodem pancernym) Rosjan. Skończy się zwyczajowo- kolejnym Wielkim Poświęceniem do świętowania.

Smuteczek
piątek, 24 stycznia 2020, 15:25

Problem polega na tym ze same PPK (szczegulnie te ciezsze/tandemowe i/lub ze zwiekszonym zasiegiem i/lub zdublowana metoda naprowadzania / innymi slowy te skuteczne) sa bardzo drogie. To wszystko w sytuacji kiedy własnie wiele armii swiata wprowadza dedykowane systemy majace własnie takie PPK zwalczac. Nie stac nas na masowe zakupy takiego sprzetu a juz tym bardziej w sytuacji jaka ostatnio permanentnie u nas wystepuje tj rozgrzebanych wielu jednoczesnie realizowanych super drogich programach modernizacji.

...
czwartek, 23 stycznia 2020, 14:08

nam by sie prztdaly. Jak rozumiem ,,proznia,, (900rha ) sa dla Armaty, Swiniec (740 rha) dla zmodernizowanych t72- a tu mowa o amunicji dla tych nie zmodernizowanych. (400-600 rha) nam by taka sie przydala skoro my mamy 200rha

Zaq
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:27

Na nasze świeżo odmalowane T72 wystarcza.

Ralf_S
piątek, 24 stycznia 2020, 10:52

To nie wiesz, że każda kolejna warstwa farby zwiększa odporność pancerza? To tzw. "Pancerz Warstwowy" ;) Dobrze, że za wysoki do czołgu jestem...

haha
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:45

Dobry komentarz

mc.
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:17

Czyli do 30 sierpnia kupią pociski za... 3 mln PLN. Wniosek: oni dopiero je testują. Czy będą je potem kupowali ? Zależy od wyników testów. Tylko pytanie: skąd wezmą Leopardy i Abramsy, by móc powiedzieć że są w stanie pokonać ich pancerz ? Bo "Irackie Abramsy" trochę się różnią od tych które używa armia amerykańska.

Mix
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:03

A po co im abramsy do testów? Wystarczy że znają charakterystykę działania pancerza i to wszystko. A testy penetracji i tak się przeprowadza na płytach pancernych. Uprzedzam durne pytania. Tak na zachodzie też dotych celów wykorzystuje się płyty pancerne.

mc.
piątek, 24 stycznia 2020, 12:10

"Wystarczy że znają charakterystykę działania pancerza" - czyli mają w USA nowego "Zacharskiego" ?

ito
środa, 22 stycznia 2020, 23:30

Oczywiście pamiętamy, że u Rosjan przebijalność liczy się nie na poziomie 50%, jak w NATO, a 80% penetracji pancerza. Czyli do podawanych parametrów trzeba co nieco dodać. Generalnie jeśli twierdzą, ze są w stanie rozwalić NATO- wski czołg z 2km to ja bym im wierzył. A skoro są w stanie to zrobić, to istnieje pilna potrzeba zmiany tego stanu rzeczy. W Polsce na przykład można by przestać się zachłystywać nowoczesnością (!) Leopardów2 A 4 i 5 i spróbować sprawić, by wersja PL miała przeżywalność na polu walki większą niż kontraktowe 5 minut.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:17

Ito, istotnie , może czołg NATO z lat 80-tych rozwalą bo na nic nowszego te pociski nie wystarczą:) Nawet taki M1A1HA z lat 80-tych ma lepszy pancerz wiezy i kadłuba od mozliwosci tej amunicji a to konstrukcja sprzed ponad 30 lat:)

Katon
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:19

Rosjanie testowali te pociski i chyba wiedzieli do jak grubego celu strzelali na tych testach, ale to na zachodzie "realnie ocenili", że Rosjanie są tak ograniczeni i nie potrafili zwijaną miarką zmierzyć grubości testowego celu. To się nazywa przenikliwość i realna ocena sytuacji.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:20

katon, pocisk prebija do 650mm RHA wiec na nowoczesne czołgi jest zwyczajnie za słaby.

sam sobie wierzysz?
piątek, 31 stycznia 2020, 17:07

tak, masz rację- wszystkie ruskie czołgi to gumowe modele, strzelają żołędziami, samoloty spadają, rakiety nie istnieją, okręty podwodne- zatonęły :), a bomby atomowe ruskie lepią na niby z gliny. gratulujemy dobrego samopoczucia :)))))))

Mix
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:59

Nie ma co doliczać ponieważ podawane parametry przez Rosjan są bliskie faktycznym możliwościom. A co do skuteczności 3BM44 to na dystansie 2km (oczywiście to tylko teoria ponieważ nikt na takich odległościach nie będzie strzelał) może skutecznie razić Leoparda 2A4. W przypadku Leoparda 2A5 i nowszych to jak już to z znacznie mniejszych odległość.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:19

Mix Leo2A4 to moze skutecznie poraźic jedynie w kadłub i to w idealnych warunkach z takiej odległościbo juz wieży nie przebije. Na nowsze wersje jest za słaby. Podobnie z M1, jedynie do wersji M1A1. Juz taki M1A1HA ma za grupy pancerz.

Nah
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:01

No tak trzeba im wierzyć... Jeden z lepszych tekstów jakie ostatnio czytałem :D

ito
środa, 29 stycznia 2020, 22:49

No to wleź do tego czołgu, który stanie przeciw ich czołgom i wtedy się pośmiej. "Niemcy mają czołgi z dykty" i "nie oddamy ani guzika", jak Boga kocham.

Olender
środa, 22 stycznia 2020, 21:55

A u nas nadal będą pudrować, zamiast siąść i wymyślić nową amunicję P-panc

Smuteczek
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:49

Do naszych teciakow bez wymiany armaty na nowsza ( a w perspektywie tez automatu ładowania, łozyska działa i stabilizacji) juz nic wiecej z amunicji nie wycisniesz.

Bartosz17
środa, 22 stycznia 2020, 21:28

Reasumując, może i parametry wydają się dość śmieszne to może mieć całkiem dobry potencjał w nowych czołgach jak i w tych modernizowanych T-72B3/B3M T-80 i T-90. Jestem ciekaw jaka będzie zastosowana do T-14 Armata w przyszłości. Aż tak nie znam się na pociskach, ale sądzę że dałyby radę roznieść skutecznie takowego Leoparda czy Leclera i starsze wersje T-72M1 i PT-91, co do Abramsów nie mam zdania.

Jarmix
środa, 22 stycznia 2020, 20:50

A my damy nową farbę i też jest modernizacja ;-)

haha
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:47

A w każdym razie pancerz zostanie wzmocniony farbą

Mix
środa, 22 stycznia 2020, 18:49

Tak z czystej ciekawości. Kiedy Rosjanie twierdzili że 3BM42 Mango penetruje 520mm na dystansie 2km?

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:21

Generalnie zawsze było podawane 440-460mm RHA da 3BM42.

bania Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:37

Chyba nigdy. W prezentowanych przez nich materiałach nazwijmy to "wewnętrznych", które zostały odtajnione przebijalność 3BM42 określali na 440 mm (cel w odległości 2000 m. monolityczna płyta stalowa ustawiona pod kątem 60 stopni-a więc warunki najkorzystniejsze). Przy takiej samej płycie ale ustawionej pionowo wartość ta jest mniejsza, może nawet o kilkanaście % a więc może zmaleć nawet do 380-390 mm.

Urko
czwartek, 23 stycznia 2020, 03:15

Ja mam informacje, że 500 mm z 2km ale pod kątem 0 stopni. I do tego jest to tzw. wartość średnia. "Normatywna" to 450 mm. Co do kąta 60 stopni, to wartości są o połowę mniejsze...

Sssssssssss
piątek, 24 stycznia 2020, 11:13

Współczesne apfsds penetrują więcej stali pancernej płyty ustawionej pod kątem 60° niż 0°. Prawdopodobnie mylisz grubość płyty z penetracją. To nie to samo. Obecnie nie podaje się grubości przebijanej płyty że stali pancernej tylko jaką drogę pokonuje pocisk w płycie. I dla współczesnej amunicji najwyższą penetrację uzyskuje się przy płycie pochylonej do 60° a najniższą przy płycie pionowej. Może to się wydawać dziwne ale tak jest. Dlaczego to już mi się nie chce tu wnikać. Poszukaj sobie sam.

AlS
niedziela, 2 lutego 2020, 22:00

To proste, kolego. Płyty pancerne i każde inne otrzymuje się przez walcowanie, albo z wlewków albo slabów. Dzięki temu w płycie powstają poziome warstwy krystaliczne, które największą twardość uzyskują w poprzek struktury. Kiedy strzelasz pod kątem, pocisk rozdziela poszczególne warstwy, dzięki czemu przenika głębiej. To trochę jak z drewnem - łatwiej ciąć wzdłuż włókien. PS. Pracowałem kiedyś w walcowni, stąd wiem.

Urko
sobota, 25 stycznia 2020, 06:30

To co podajesz, to chyba tylko sprawa geometrii, Jeśli tę samą płytę postawisz pod kątem, to oczywiście pocisk w ten sposób może pokonać dłuższą drogę niż jej grubość i nawet wcale jej nie przebić! Ale ja się nie znam i wiem tylko jakie dane podają Rosjanie. Ciekawostką jest to, że Rosjanie przebicie przy 60 stopniach podają równe mniej więcej wartości przebicia przy kącie 0 pomnożonej przez wartość cosinusa kąta 60 stopni, czyli oni chyba nie są współcześni (albo ta ich amunicja :)

bania Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 19:51

To nie sprawa "geometrii" to fizyka (z małą domieszką "metalurgii"). Aha i nie zetknąłem się aby Rosjanie przedstawiali taką samą wartość "przebijalności" pocisków APFSDS przy pochyleniu "płyty celu" 60° i 0°.

Urko
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:46

... to przecież napisałem, że to przemnożyli przez współczynnik kąta!

bania Davien
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 13:49

Wartość cosinus dla kata 60° wynosi 1/2 więc "przebijalnośc" dla kąta 0° musiałaby być o połowę mniejsza czyli w przypadku 3BM42 miało by to być zaledwie ok. 220 mm, kiedy natomiast stwierdzone empirycznie różnice wynoszą maksymalnie "kilkanaście" procent.

Mix
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:50

Z rosyjskich źródeł jest to 440mm dla kąta 0, oczywiście na 2km. Dane podane przez ciebie są również prawdziwe ale dotyczą one źródeł zachodnich gdzie zastosowano przelicznik NATO.

Urko
piątek, 24 stycznia 2020, 06:30

Ależ oczywiście, że są prawdziwe. To są dane z laboratoryjnych testów i wyniki są jakie są. Problem w tym, jak to się przekłada na rzeczywistość. Jeśli Rosjanie i Amerykanie używają w testach innych płyt do sprawdzania penetracji i stawiają sobie inny wymóg prawdopodobieństwa przebicia, np. 50% a nie 100%, to wynik Będzie zupełnie inny nawet dla identycznej amunicji...

AP
środa, 22 stycznia 2020, 15:11

Nie na darmo modernizowali T-72 czy T-80, uzbrojenie w czołgu jest najważniejsze. Bo przy dobrym uzbrojeniu wygrywa po prostu ten, kto pierwszy trafi we wrogi czołg. A polskie zubożone wersje T-72 nadal mają amunicję z peną 200 mm RHA, tą samą którą miały czołgi Saddama, przy czym Europa to nie Irak i równa jak stół pustynia, tutaj czołgi będą do siebie strzelać na mniejszych dystansach 1-1,5 km i tutaj oczywiście niska sylwetka T-72 + automat ładujący (daje po prostu większą szybkostrzelność niż w leo czy abramsach, więc i szansę na "poprawkę") dają przewagę na starcie rosyjskim czołgom.

Smuteczek
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:56

Szybkostrzelnosc wbrew pozorom mimo automatu ładowania jest bardzo zblizona tak w teciakach jak i w maszynach zachodnich ( wylaczajac Leclerka, tamten automat ładowania faktycznie jest szybki). Roznica moze sie dopiero pojawiac przy oddaniu kilku szybkich strzalow gdzie czlowiek moze sie meczyc ladujac nie takie lekkie kluski a automat pracuje tak samo szybko. Zakładamy tu optymalny scenariusz gdzie karuzela ma te pociski ktore chcemy załadowane w dobrej kolejnosci. Jezeli sie zdazy ze chcemy kluske inna niz wypada w karuzeli i trzeba przewinac to lipa, bo wtedy raczej czlowiek by w praktyce w zachodnim czolgu załadował recznie szybciej

Feluś
piątek, 24 stycznia 2020, 01:01

Dlatego póki nie mamy lepszej amunicji ani szybszych automatów ład., zmech powinien otrzymywać lepsze racje żywnościowe aby nasze Gustliki były szybsze niż ich Gusliki.

Nękator
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:32

Jak czołg jedzie w terenie i ładowniczym rzuca, to prędkość ręcznego lądowania dramatycznie spada. Podobnie po zmęczeniu załogi długim przerzutem czy walkami czy brakiem jedzenia (na wojnie to częste!). Amerykański sprzęt tylko na strzelnicach świetnie wypada. Dlatego w wymogach na nowy czołg USA wyraźnie zapisały automat ładowania.

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:37

Ach te malownicze sceny pancernej szarży. Nasze teciaki czy leo raczej w zasadzkach stać będą pewniejszy strzał z tych 300 m w bok wrażych maszyn. Ale masz rację i karuzele ładowania przy dnie maszyn też są zaletą przy modernizacji czy trywialnym niepełnym ładowaniu

Smuteczek
piątek, 24 stycznia 2020, 15:32

Wiadomo ze automat to jest przyszłosc. Nie trzeba mu płacic, mniejsze wymagania serwisowe, zajmuje mniej miejsca, nie trzeba go szkolic, popełnia mniej błedow. Od tego nie ma ucieczki

tyu
środa, 22 stycznia 2020, 23:31

No ciężko żeby kraj który ma kilku krotnie większą gospodarkę od naszego i jeszcze do tego ładuje w ramach tej gospodarki procentowo więcej (też przy najmniej dwa razy więcej) miał suma summarum słabszą armię. Nasza siła leży w tym że mamy być zbyt kosztowni do zdobycia. Jak Ukraina którą niby Putin mógłby rozjechać a jednak tego nie robi bo wie że EU i USA nałożą sankcje a pokonanie 250 tysięcy chłopa to jednak nie robota na jedno popołudnie. Tak samo Polska. 1 na 1 z Rosją nie mielibyśmy szans ale 1 na 1 to nie jest realistyczny scenariusz i Putin to wie. My mamy być na tyle mocni żeby w oczach sojuszników nie wyglądać na kogoś komu nie zależy i reszta już będzie ok.

ppp
czwartek, 23 stycznia 2020, 23:56

Tylko jaki sens dla Putina ma najeżdżanie Polski ? Znaczących bogactw naturalnych u nas nie ma , przemysłu polskiego nie ma , a niemiecki będzie musiał oddać Niemcom , bez rozbudowanej infrastruktury i nowoczesnej bazy energetycznej i na tle rosyjskiej energetyki opierającej się w znacznej części na hydroelektrowniach i nowo budowanych nowoczesnych reaktorach jądrowych wypadającej bardzo blado , bez ciekawej dla Rosjan gospodarki rolnej , która dzisiaj niewiele może oferować na rynku rosyjskim , szukanie na siłę problemów to nie styl działania Putina . Można raczej przypuszczać , że szybciej będzie ingerować w sferę polityczną w naszym kraju aby osadzić bardziej przyjazną Rosji władzę . Wykorzystywanie straszaka w postaci Putina jest potrzebny u nas w kraju całkiem innemu celowi , którym jest oddanie suwerenności naszego kraju na podobieństwo wielu innych państw z Ameryki Łacińskiej . Tylko czy tamtejszym społeczeństwom żyje się dobrze ? ( Oczywiście nie dotyczy to małej grupy )

Tomaszek19
piątek, 24 stycznia 2020, 16:50

Witam tak ma pan rację jaki i interes miała by Rosja atakując Polskę .Co mamy takiego że musiało by dojść do konfrontacji zbrojonej, i jaki finał by był tego

tyu
piątek, 24 stycznia 2020, 09:55

Rosja jakiś sens zawsze znajdzie. Od upadku ZSRR prowadziła już kilka wojen, 2 Czeczeńskie, Ukraińską, Gruzińską, Syryjską, i pewnie jeszcze coś by się znalazło. Moim zdaniem Rosja jest realnym zagrożeniem i jawnie dąży do rozbicie EU i NATO czy to środkami pośrednimi czy bezpośrednimi. Dlatego trzeba być zdolnym odeprzeć atak na każdej płaszczyźnie, historycznej, politycznej, informacyjnej ale też i ewentualnie wojskowej.

bania Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 20:24

"...Od upadku ZSRR prowadziła już kilka wojen, 2 Czeczeńskie, Ukraińską, Gruzińską, Syryjską, i pewnie jeszcze coś by się znalazło..." To naprawdę "wstrząsające"-tylko 5 "wojen"? A z tego: Czeczenia to sprawa "wewnętrzna", Ukraina to konflikt "hybrydowy" a nie "prawdziwa" wojna, Gruzja to "odpowiedź na atak" bo to Gruzini wojnę rozpoczęli a Syria to "pomoc sojusznikowi", który o to poprosił. W tym samym mniej więcej czasie USA dokonały ataku na Panamę ( rok 1989 r.), prowadziły tzw. I wojnę w Zatoce Perskiej (1991 r.), prowadziły wojnę w Somalii (1992 r.), na Haiti (1994 r.), zaatakowały terytorium dzisiejszej Bośni bombardując Serbów (1995 r.) a potem Jugosławię (1999 r.), zaatakowały z powietrza Afganistan (1998 r.) a potem na niego napadły (2001 r.), bombardowały Pakistan )2003 r.), napadły na Irak (2003 r.), zaatakowały Libię (2011 r.) i Syrię (2018 r.). Gdzie tam więc Rosji do wojennych "osiągnięć" USA.

Ni
piątek, 31 stycznia 2020, 13:55

Oczywiście riposta w stylu "a USA to to i tamto". Tylko, że to nie amerykańskie rakiety stoją u naszych granic i nie one są wycelowane w cele na terenie naszego kraju. Widzisz bania różnicę? Powiem więcej, akurat amerykańska broń przynajmniej w pewnym stopniu ma nam zapewnić bezpieczeństwo.

Stari i mądry
środa, 22 stycznia 2020, 20:55

Czasy bitew pancernych juz minęły,chyba ze sie mylę,Lotnictwo ,artyleria a co zostanie dobiją Abramsy i Leo.NIe sądze by Usa dało sie wmanewrować w pojednyki strzeleckie miedzy czołgami,jakość jakościa (niezaprzeczalnie Abramsy sa lepsze ) jednak Rosja moze sobie pozwolić na wystawienie wiekszej ilości czołgów i tu może sie okazać ze nie jest tak kolorowo....

Dudus
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:53

Tygrysy tez były o niebo lepsze od T34

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:24

Dudus a teraz wyobraz sobie ze Niemcy miały 60 tys Tygrysów a nie 1400:))

rene
środa, 29 stycznia 2020, 20:41

ZSRR byłoby zaorane tymi tygrysami

Prawdziwy fan Pana Davien'a(?)
sobota, 25 stycznia 2020, 13:55

Od starszych Panow slyszalem taka historie: przed inwazja w Europie agent brytyjski w OKW (badz w 1.z Armii Pancernej) doprowadzil do zmniejszenia grup remontowych w zwiazkach pancernych a tym samym zurawi i suwnic bramowych.Niemcy nie mieli dostepu do naturalnego kauczuku a uszczelki z syntetycznego ciekly. Ciekla wiec instalacja paliwowa w czolgach.Zaluzje na silniku wazyly ok.1.5 t i w warunkach polowych nie dalo rady ich podnies aby zapobiec pozarowi komory silnika.W czasie inwazji zalogi porzucaly uszkodzone wozy.Dopiero na poczatku 45'genialni inz.z kraju ktory wyprodukowal ok.20/30% sprzetu pancernego dla Rzeszy wpadli na pomysl aby na pancerzu zrobic gniazda na zurawiki aby zaloga mogla samodzielnie dokonac naprawy.Tak zmodernizowane wozy trafily pod Luban.(ciekawe co szwaby bronily w tym rejonie az do maja 45')I tyle bajki.

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:39

Ach ty niedobry burzysz mit doskonałości niemieckiego pancerza, planowania i strategii

ryba
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:31

ruskie cały czas działaja na poświadomość że to czołg i jego amunicja beda ogrywać najważniejsza role ale niestety najważniejsze jest lotnictwo i artyleria a czołg wchodzi dopiero na mocno napoczetego przeciwnika .

griszka
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:21

A na polu lotnictwa to NATO góruje bezwzględnie nad rosyjskim lotnictwem i nie po to kupujemy F - 35 by ładnie wyglądały na defiladach ale dawały przewagę technologicznie o której dziś Rosjanie ze swoim SU 57 mogą tylko pomarzyć i by nasze lotnictwo było kooperacyjne z amerykańskim w przypadku gdyby Putinowi wpadło do głowy nieść rosyjski mir na zachód Europy

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:44

Na papierze skarbie na papierze. Bo liczy się to co możesz wysłać w powietrze. A tu ruscy mają ewidentną przewagę swoje remontują kanibalizują wg. potrzeb. A nasze efy w kolejce do części za jankeskimi i ważniejszymi sojusznikami. A w tych nowo zakupionych cudach techniki części nie da się kanibalizować bez obróbki komputerowej, a ta poza zasięgiem brak urządzeń i kompetencji . Bo te po drugiej stronie oceanu. Zatem wystawimy max 50% maszyn i z małą ilością uzbrojenia

griszka
środa, 29 stycznia 2020, 20:45

Do 2030 w Europie będzie kooperować w NATO ponad 500 sztuk

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 19:51

No popatrz Gnago a dwa miesiace temu sprawnośc naszych F-16 wynosiła nieco ponad 70% poczas gdy jak w Rosji osiąga 50% to jest cud:)

Andrzej
środa, 22 stycznia 2020, 14:06

Fakt jest taki: Rosjanie zawsze zaniżali parametry swojej amunicji, odwrotnie niż na zachodzi gdzie podawano zawsze zawyżone parametry zbyt optymistycznie.

Smuteczek
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:59

Zachod i Rosja stosuja odmienna metodologie w przypadku mierzenia parametrów amunicji. Rosyjska jest bardziej wymagajaca tutaj stad jezeli porownujemy Rosyjskie dane i zachodnie dla tego samego pocisku to Rosyjskie beda zwykle miały mniejsza wartosc

Sarmata
środa, 22 stycznia 2020, 19:07

Rosjanie nie zanizali tylko ich zakłady państwowe nie musiały reklamowac sie i udawać . Na zachodzie jesli 50% pocisków coś przebijało to już podawali o tym. Natomiast w Rosji skutecznosc musi być na poziomie 90% wtedy podaje się że pociski przebija taki cel.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:23

Po pierwsze nie na poziomie 90% ale na 75% wiec nie sciemniaj:)

środa, 22 stycznia 2020, 18:55

Zawsze to powtarzam, tylko nikt mi nie wierzy. Mowia ze odwrotnie

Igi
środa, 22 stycznia 2020, 18:51

Raczej podawali parametry zgodne z faktycznymi możliwościami. Stosują bardziej restrykcyiny przelicznik niż NATO.

GB
środa, 22 stycznia 2020, 15:10

Fakt to jest taki że Rosjanie zawsze zawyżali parametry swojej amunicji, a do tego nie brali pod uwagę najnowszych pancerzy czołgów zachodnich (no bo skąd mieliby mieć o nich dane). Zaś USA nie miała problemów aby testować swoje pociski na czołgach T-80 (choćby z Ukrainy).

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:22

Fakt to jest taki, ze piszesz bzdury ktore Ci kaza, Rosjanie inaczej testowali swoje pociski, jak napisal kolega powyzej "Stosują bardziej restrykcyiny przelicznik niż NATO." Takze GB daruj sobie swoje marne klamstewka.

GB
piątek, 24 stycznia 2020, 11:02

Jakie bzdury? Taka prawda, a że cię boli to co mnie to obchodzi. Poza tym to państwa zachodnie po rozpadzie ZSRR miały dostęp do najnowszej sowieckiej technologii to i sobie mogły modernizować sprzęt i broń i amunicję. Niewielkie modernizacje w zupełności wystarczyły aby mieć zdecydowaną przewagę nad sowieckimi czołgami.

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:48

To może tytanie marzeń poczytaj te opracowania zachodnie powstałe w okresie smuty Jelcynowskiej tj. porównanie sprzętu zachodniego i sowieckiego i nie tylko. Wyjdzie że zwyczajnie bajdy opowiadasz. I o ten okres smuty Zachód ma przewage bo podobnie jak u nas nie było wymiany pokoleń wśród konstruktorów etc. Jankesi wykupywali całe biura konstrukcyjne

życie w matriksie ma swoje zalety
piątek, 24 stycznia 2020, 15:18

"...Niewielkie modernizacje w zupełności wystarczyły aby mieć zdecydowaną przewagę nad sowieckimi czołgami". Tak, tak oczywiście "a świstak siedzi i zawija w te sreberka".

R
środa, 22 stycznia 2020, 14:42

Fakt jest tak, ze nie zanizali, poprostu inna metoda "testowania" niz USA/NATO.

Covax
środa, 22 stycznia 2020, 14:36

Stosowali inna normę po prostu

Jaro
środa, 22 stycznia 2020, 23:21

Rosjanie stosowali bardziej restrykcyjne normy penetracji, z drugiej strony na zachodzie nie dość że normy były inaczej liczone (bardziej łagodnie) to jeszcze zawyżano możliwości środków amunicji przeciwpancernej. Nie dajmy się nabrać mitom pustynnej burzy gdzie koalicja państw zachodnich walczyła z państwem "trzeciego świata"

GB
piątek, 24 stycznia 2020, 11:04

Zgadza. Zawyżano możliwości sowieckiej broni i amunicji ppanc. (i nie tylko). W Pustynnej Burzy brały też udział państwa arabskie i jakoś istotnych strat nie zanotowały.

Covax
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:41

Mitów Pustynnej Burzy jest dużo jak ten F18 co nie został zestrzelony tylko "zaginął w akcji", ale abstrahując od nich marzy mi się kiedyś Polscy Generałowie i Minister ON przyjemniej politykę US Generałów i przy każdym zdaniu będzie mówił że sprzęt produkowany przez PPO jest najlepszy na świecie. Wyobrażasz sobie wspólne ćwiczenia i generała SZRP mówiącego "cieszę się że mogliśmy zapoznać sojusznika z naszymi wspaniałymi Krabami/Rakami które górują nad rozwiązaniami amerykańskimi"

GB
piątek, 24 stycznia 2020, 11:06

Ale co z tym F/A-18??? Przecież to już bardzo dawno zostało wyjaśnione że został zestrzelony przez MiG-25. Ale też jasne jest że lotnictwo koalicji panowało w powietrzu nad Irakiem, co było kluczem do pokonania Iraku.

Covax
piątek, 24 stycznia 2020, 17:01

W statystykach było napisane "utracony" nie "zestrzelony" a pilot był "zaginiony"

czwartek, 23 stycznia 2020, 16:48

Mitów na temat pustynnej burzy jest dużo, najbardziej mi się podoba ten o dzielnych agentach CIA którzy kupowali broń chemiczna od nieznanego osobnika który przywoził Tira wprost z pust

tyu
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:44

Tak a z drugiej strony "ogień wiecznej młodości" Kuźniecow. Jakoś bardziej wierze Amerykanom.

czwartek, 23 stycznia 2020, 15:32

Dopiero pruby na dystansie 1,3-1,5km skończyły się penetracją. Następnie po zakupię L2A4 przez Polskę. WITU przebadało DM33 metodą wschodnią, wyliczono że penetruje ok 450mm na dystansie 2km. Jak widać ten sam pocisk a różnica 50mm.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:30

Biorac pod uwage ze penetracja DM-33 zawsze wynosiła 450-470mm RHA to dziwne jakby była wieksza:)

czwartek, 23 stycznia 2020, 15:28

A co do tego ma Kuźniecow? Metody przeliczania wschodnia i zachodnia są szczegółowo opisane. I nikt nie nie podważa faktu że przelicznik wschodni jest bardziej wiarygodny niż zachodni. Najlepszy dowód to DM33. Pierwotnie był reklamowany penetracją o wartość 500mm na dystansie 2km. W czasie testów na po enerdowskich T-72M1 który cechował się odpornością przeciwko tego typu pociskom na niespełna 500mm. Okazało się że DM33 nie jest w stanie spenetrować jego pancerza z dystansu 2km,

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:32

A niby kiedy? Penetracja DM-33 wynosiła 450-470mm RHA od zawsze:) A pancerz dla T-72M1 to 400mm RHA kadłub i 490 wieza wiec kadłub był wstanie przebic, wieży nie.

Bucefal
środa, 22 stycznia 2020, 13:45

@hehe no chyba właśnie odkryłeś relacje przyczyna - skutek, tylko musisz odwrócić kolejność w twoim pytaniu. My przez ostatnie 30 lat wydaliśmy ciężkie miliardy na infrastrukturę i podniesienie poziomu życia w najmniejszej pipidówie nawet...

Ekonom
środa, 22 stycznia 2020, 16:37

My? My nic nie wydaliśmy- wydała Unia Europejska a nie my. My bez pieniędzy UE nie potrafimy zbudować ścieżki rowerowej o autostradzie czy drogach szybkiego ruchu nie wspominając. Jak my wydajemy pieniądze i podnosimy poziom życia - zapraszam do szkół w małych miasteczkach, ah i te 3-4 mln emigracji po 2005r - to te wydawanie. Śmiech na sali

Marek
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:59

Ty ekonom a powiedz ile my wpłacamy do budżetu uni , i ile dostajemy ile zakładów zrównano z ziemią a ile ścieżek i chodników na wsi postawili w nagrodę ?Markety ,montownie ich ,chodniki nasze :) Temat rzeka ale pitolenie unia dała ... no aż mi się drobne w kieszeni niezgadzają.

bender
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:59

Ludzie mają pamięć wiewiórek. Zapomnieli jak stali w korkach na granicach, jak zasuwali za grosze w latach 90., jak nie mieli szansy mieć własnego mieszkania, jak przyczyną ich biedy był niewydolny system kierowanego przez partię rozdawnictwa. Teraz wierzą w oczywiste kłamstwa pozbawionych moralnego kręgosłupa polityków. Uważaj, bo wiara w te głupoty w końcu doprowadzi do realizacji marzenia o Polsce poza UE. I wtedy skończy się okres pokoju i prosperity. I to tylko dlatego, że rodzimi jaskiniowcy zabobonnie bali się innych kultur i idei oraz nie potrafili użyć papieru, ołówka i arytmetyki aby zweryfikować kłamstwa swoich idoli.

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:54

To sobie ściągnij Kieżuna ofiaro amnezji i propagandy zachodu. koszt zakłądu w miliony a łapowe za prywatyzację to 20 000 a w Ghanie minimalna kwota łapówy to 50 000 w tym samym czasie. poczytaj o Mielcu i o bryzach MON nie znajdował forsy na zamówienie po prywatyzacji znalazł , a cena sztuki wzrosła kilkakrotnie. Zajrzyj na google i wyjdzie że z UE dostawaliśmy 2,5% do budżetu a oni dostawali zwrotu najmniej 4,5%

Ktoś
piątek, 24 stycznia 2020, 17:29

Kolega wie, że z każdego wydanego euro w Polsce z funduszu integracyjnego EU 80 euro centów wracało do firm zachodnich. Otworzyliśmy rynek i uwierzyliśmy w równe traktowanie. Protekcjonizm gospodarczy jest na zachodzie standardem. U nas zaraz podnosi się lament i obawa przed wyjściem z EU. Nikt nam nic za darmo nie dał. Zrobili za to świetny interes. Przy najmniejszej próbie reform na zachodzie zaraz głośno, że nie przestrzegamy "prawo rzadnosci". Co to jest prawo rzadnosc? Czyż nie po to jest wybierany rząd by zmieniał prawo, wprowadzał reformy? Nie pisz bzdur. "Historia głupcze"

tyu
piątek, 24 stycznia 2020, 23:42

To dlaczego wszystkie kraje Europy środkowej tak się pchają żeby dołączyć do EU skoro tak tam źle. Dlaczego Polska rozwija się nie przerwanie od 30 lat skoro tak nas uciskają?

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:55

rozwija się wbrew Zachodowi , a oni cięgiem protestują i blokują

bender
piątek, 24 stycznia 2020, 22:29

To zwykła bajka. Pokaż mi w jaki sposób miałoby to działać. Większość dofinansowania u nas szła i idzie w formule 50 na 50 lub podobnie. Samorząd lub rząd daje połowę kasy to Unia dokłada się drugą połowę? W jaki sposób koszt położenia polskiej kostki brukowej na rynku polskiego miasteczka ma wracać na Zachód? Nawet przy autostradach dłubią u nas Chińczycy lub nasi jako członkowie konsorcjum lub podwykonawcy. A, że lepsza infrastruktura dla handlu i przemysłu rozkręca naszą i europejską gospodarkę, to tym lepiej dla nas wszystkich. Tak właśnie działają fundusze strukturalne.

gnago
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:58

Skarbie obwodnica Gdańska . Inwestor Polska wykonawcy firmy niemieckie i francuskie . Tylko piasek pochodził z polskich piaskowni, reszta z firm zachodnich "sprywatyzowanych" . W sumie w Polsce zostawały jedynie pensje

Kpina
środa, 22 stycznia 2020, 23:56

Pieniądze z czego? Z unii??? A kolega wie ile tam wpłacamy? A kolega wie, że bez UE też się budują drogi??? Jasne, że przejrzyste mechanizmy budzetowania inwestycji pomogły, ale bredzenie, że UE nam coś zbudowała jest naciąganiem faktów.

Kpina1
piątek, 24 stycznia 2020, 17:00

Pieniądze z czego tak z unii bez tych dotacji teraz byliśmy na poziomie Mołdawii

Marek1
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:41

Do co najmniej 2022 będziemy w UE tzw. płatnikiem netto - czyli więcej dostajemy niż wpłacamy. Faktem jednak jest, że społeczeństwo NIE wie ILE Polska wpłaca do unijnej kasy.

bender
piątek, 24 stycznia 2020, 22:38

Ależ Marku1! Wszystko pokręciłeś. Primo "płatnik netto" to kraj, który więcej wpłaca niż sam otrzymuje. Płatnikami netto w UE są Niemcy, Francja, UK dotychczas, Włochy, a nie Polska. Secundo znamy wysokość naszej składki oraz ile żeśmy wpłacili, a ile zyskali przez cały czas naszego członkostwa. To ponad 100 mld EUR. Wystarczy 30 sekund googlowania.

tyu
środa, 22 stycznia 2020, 23:23

Przecież unia DOFINANSOWYWUJE projekty (a więc ich CZĘŚĆ nie całość) już choćby z tego można wywnioskować że i my i Unia Europejska. Także niewiem co ty tu próbujesz udowodnić. Z Unią szybciej bez Unii wolniej. Zresztą @Bucefal'owi chodzi o priorytety. My wydajemy mniej na zbrojenia a więcej inwestujemy w w rozwój społeczny i to jest fakt (widać to choćby po wydatkach PKB).

Beka z lewaków
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:04

A na reszte składają się samorządy biorąc kredyty w wyznaczanych przez UE bankach i w konsekwencji płacąc za inwestycję więcej niż trzeba. To, że Polska sie "podniosła z kolan" dzięki UE to farmazon wciskany ciemnemu ludowi przez neokomunę.

Przedstawiciel handlowy
środa, 22 stycznia 2020, 16:36

No tosmy zaszaleli, wlasnie dzisiaj widziałem ten wzrost poziomu życia, po zakupach ludności w sklepie przy drodze nr.79 w miejscowości Opatowiec w świętokrzyskim, pewnie w Rosji lepiej jędza na Syberi niż w " bogatej" Polsce, a juz na pewno zdrowiej.

tyu
środa, 22 stycznia 2020, 23:24

Statystyki mówią co innego. Poziom życia u nas lepszy, długość życia u nas większa, ilość wypadków samochodowych na mieszkańca u nas mniejsza, oni mają epidemie AIDS my nie. Itp itd.

Przedstawiciel handlowy
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:53

Faktycznie statystyki mamy lepsze. Ale długość życia w Rosji obecnie sie wydłuża, u nas nawet nieco spadła w ostatnich latach. Poza tym Rosja zaliczyla dużo wiekszy spadek poziomu życia za Jelcyna niz Polska w tym samym okresie. O tym też trzeba pamiętać.

tyu
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:49

A co to zmienia? Mają wszystkie surowce świata, ogromną kase z ropy a żyją gorzej niż my. Bo piorytetyzują armie i mają niewydolny system administracyjny. I tak od początku historii. No gdzie było lepiej W Zakonie Krzyżackim (czyli Zachód) czy w Księstwie Moskiewskim (wschód)?

dim
środa, 22 stycznia 2020, 22:59

@Przedstawiciel handlowy... - Tak, oczywiście, wprawdzie umierą jeszcze szybciej, nawet niż Palestyńczyk, całe życie zamknięty w Strefie Gazy... ale zapewne zdrowsi.

R
środa, 22 stycznia 2020, 13:37

"(wozy otrzymały zdolność przenoszenia naboi o długości do 740 mm)" ale jak to? przeciez ekspert Davien mowil, ze to niemozliwe.

Pim
środa, 22 stycznia 2020, 16:48

Zmodernizowane T-72B3 tak. Nasze zabytki już nie. Decyduje typ zastosowanej armaty i automatu ładującego.

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 15:19

Panie R jakbys nei zauwazył mowa jest o czołgach wyposazonych w działo 2A46M-5 i zmodyfikowany autoloader, a i to nie wszystkie T-72B3 moga uzywac 3BM59/60 z uwagi na problemy z pomieszczeniem tegoz autoloadera w kadłubie czołgu więc jak zwykle pokazał pan zerową wiedzę:)

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:00

Problem dluzszej amunicji rozwiazano lata swietlne temu w trakie prac nad nowa wieza wyposazona w 2A82, gdzie karuzela mogla byc ladowana pociskami do 900mm, sam podajnik tak przeprojektowano, ze nie zmienila sie jego dlugosc. Zrobiono to w mistrzowsko prosty sposob, najwidoczniej nie do ogarniecia przez Ciebie.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:34

Panei R, nie ma żadnego czołgu z serii T-72/80/90 wyposazonego w działo 2A82 wiec znowu zmyslasz jak zwykle:) To działo jest uzywane wyłacznie na T-14 i miało byc wyposażeniem Obiektu 187 czyli pokazałeś totalna niwiedze w temacie;)

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:46

Znafco, znowu brak wiedzy u Ciebie. Problem dluzszej amunicji rozwiazano lata swietlne temu w trakie prac nad nowa wieza wyposazona w 2A82, gdzie karuzela mogla byc ladowana pociskami do 900mm, sam podajnik tak przeprojektowano, ze nie zmienila sie jego dlugosc. Zrobiono to w mistrzowsko prosty sposob, najwidoczniej nie do ogarniecia przez Ciebie.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:38

Panei R nigdy dizało 2A82 nei miało byc montowane na zadnym T-72/80/90 wiec zwyczajnie kłamiesz. Jedynym czołgiem jaki je ma jest T-14 a samo działo powstało dla Obiektu-187 który nie ma nic wspólnego z T-72:) Ale jak widać dalej masz zerowa wiedze.

GB
piątek, 24 stycznia 2020, 11:08

To które T-72 po modernizacji mają nową wieżę lub nowe działo???

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:38

Żadne, R-ciowi pomerdał sie Obiekt-187 z T-72, czyli norma u niego:)

R
piątek, 24 stycznia 2020, 17:52

A czy ja napisalem, ze maja? pisalem do twojego brata Dawidka, ktory czaly czas twierdzi/klamie jak z nut, ze pierwsze amunicja 740mm nie moze byc uzywana w 7-72B/T-90 a drugie tak samo klamal, ze amunicja 900mm do nowej armaty 2A82 jest tylko i wylacznie dla T-14 gdzie ta wlasnie armate razem z nowa wieza opracowano lata temu w ramach rozwoju i modernizacji T-72.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:36

Dziecko a niby jaki cudem moze byc uzywana jak wymagane jest działo 2A46M-5 a to maja jedynie T-72B3/3M i T-90M/MS a i to nie wszystkie maja autoloader zdolny jej uzywac:) Nigdy 2A82 nei miała byc montowana na zadnym T-72 wiec kłamiesz i to wyjatkowo nieudolnie:)

R
piątek, 24 stycznia 2020, 16:12

A czy ja napisalem, ze maja? pisalem do twojego brata Dawidka, ktory czaly czas twierdzi/klamie jak z nut, ze pierwsze amunicja 740mm nie moze byc uzywana w 7-72B/T-90 a drugie tak samo klamal, ze amunicja 900mm do nowej armaty 2A82 jest tylko i wylacznie dla T-14 gdzie ta wlasnie armate razem z nowa wieza opracowano lata temu w ramach rozwoju i modernizacji T-72.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 23:03

Cytat: we wszystkich starszych i tych już zmodernizowanych czołgach rodziny T-72... - Owo "we wszystkich" jest zapewne równie rzetelne, jak cała info.

Kapustin
środa, 22 stycznia 2020, 13:18

Ruski gazo generator byl testowany przez armie gwardyjska z takim skutkiem ze te piciski ida na magazyn A miala byc burza ognia

liść
środa, 22 stycznia 2020, 13:02

Czy nastąpi taka chwila w której dowiemy się że rosjanie stowrzą jakąś technologie dla ludzi oprócz straszenia ??

odpowiadacz
czwartek, 23 stycznia 2020, 06:08

jest nazywa się Łomonosow to pływająca elektrownia i elektrociepłownia, właśnie jest na dalekiej północy, oświetla, daje prąd i ciepło ludziom. Durnie napisali, że to pływający Czernobyl, mądrzy ludzie piszą, że to genialny pomysł.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:39

Ani genialny,ani pływający Czernobyl, to po prostu barka z zainstalowanymi dwoma reaktorami PWR.

Skok
środa, 22 stycznia 2020, 18:40

Na D24 nie liczył bym na taką informację ponieważ jest to portal o tematyce militarnej. Jeśli chcesz o technologiach dla ludzi to udaj się na portal o takiej właśnie tematyce.

LMed
środa, 22 stycznia 2020, 12:49

Na papierze wygląda to zniechęcająco.

dim
środa, 22 stycznia 2020, 12:46

Zegarki radzieckie najszybsze na świecie :)

R
środa, 22 stycznia 2020, 12:45

"(wozy otrzymały zdolność przenoszenia naboi o długości do 740 mm)" no ale jak to? przeciez Davien mowil, ze to niemozliwe.

Fencer
środa, 22 stycznia 2020, 16:03

Nabój to pocisk + łuska z ładunkiem miotającym i zapłonnikiem...Do armaty 125 mm naboje są dzielone i w sumie mają długość ok. 120-130 cm (w zależności od typu)....Autorowi artykułu chodziło zapewne o sam pocisk....Ciekawe jak Rosjanie upchnęli w automacie ładowania pocisk podkalibrowy o dł rdzenia 740 mm(?)....Rad bym to zobaczyć!...Powiększyli wieżę?....Do tej pory sadzono, że w poziomym automacie ładowania rodziny T-72, maks. dł. pocisku nie może przekraczać 635 mm.....hmm

Marek1
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:45

Do armaty 125 mm amunicja podkalibrowa typu APFSDS NIE jest dzielona, a scalona. Po wystrzale pozostaje tylko metalowe denko w którym był zapłonnik.

Fencer
piątek, 24 stycznia 2020, 13:44

Amunicja podkalibrowa 125 mm do czołgów rodziny T-72, T-80 i T-90 od zawsze była i jest dwudzielna!...Wynika ona z budowy karuzelowego automatu ładowania w którym mieści sie 22 naboje dwudzielne....11 pocisków i jedenaście ładunków miotających, ułożonych piętrowo jedne nad drugimi...Ładowanie odbywa się w dwóch cyklach, najpierw pocisk, potem ładunek....pocisk podkalibrowy 125 mm, ma Vo 1750-1800 m/s, czyli dwukrotnie większą od pocisków OF i BK (ok. 900 m/s) a uzyskuje ją poprzez ciśnienie w komorze nabojowej ok. 5800 atm, czyli prawie dwa razy większe niż podczas wystrzału pocisków OF i BK (ok. 3000 atm.)....Do wytworzenie takiego ciśnienia potrzeba dwukrotnie więcej MW miotającego, więc oprócz ładunku w spalającej się łusce, również cały penetrator obudowany jest miotającym ładunkiem wybuchowym!....Scalone naboje podkalibrowe stosuje się w czołgach z armata 120 mm ale ładuje się ją ręcznie....W czołgu T-72 i rodziny, przy karuzelowym automacie ładowania, nie jest to możliwe!...Żeby zmieścić automat ładowania (karuzelowy) korzystający ze scalonych pocisków, których dł. wynosi 1,2-1,3 m...kadłub musiałby mieć szerokość prawie 5 m (!!)....

Fencer
piątek, 24 stycznia 2020, 19:30

Errata!....Oczywiście nabojów w karuzeli jest 22 czyli 22 pociski i 22 ładunki....

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:42

Max dlugosc to 740mm, lata temu w trakie prac nad nowa wieza wyposazona w 2A82, karuzela mogla byc ladowana pociskami do 900mm, sam podajnik tak przeprojektowano, ze nie zmienila sie jego dlugosc.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:43

Panei R, działo 2A82 nie było nigdy i nie miało byc uzbrojeniem T-72, powstało do czołgu Obiekt 187 a po modernizacji robi za uzbrojenie T-14 Armata, z której autoloader nie wejdzie do zadnego T-72/80/90:) Długość 740mm dotyczy rdzeni do pocisków dla działą 2A46M-5 instalowanego edynie w T-72B3/3M i T-90MS/M. Czyli znowu zmyslasz:)

Smuteczek
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:03

Dlatego te modernizowane teciaki dostaja ZMODYFIKOWANY automat ładowania. Zapewne tez zapas pociskow ulegnie zmniejszeniu

Covax
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:52

740 mm to max według Bumaru i mają dwa działające w metalu takie cudeńka.

Igi
środa, 22 stycznia 2020, 23:48

A co do tego ma wielkość wieży?

Fencer
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:51

Karuzela o większej średnicy, wymaga szerszego kadłuba ale i nieco większej (dłuższej) wieży, ponieważ okno podajnika i podajnik pocisku musi być dłuższy a więc musi się "zmieścić" w przestrzeni pomiędzy kasetą a komorą nabojową w nasadzie zamka....Kto był we wnętrzu wieży T-72 czy PT-91, ten wie, że dca i działonowy nie mogą się swobodnie podrapać nawet po tyłku, czy podłubać w nosie z powodu niesamowitej ciasnoty!

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:53

"Karuzela o większej średnicy, wymaga szerszego kadłuba" tak to prawda, Rosjanie to ogarneli dawno temu, podajnik tez zostal przeprojektowany tak nie zajmuje wiecej miejsca a potrafi obsluzyc dluzsze pociski.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:44

A niby jakim cudem jak nigdy żaden T-72 nei miał miec działa innego niz 2A46M-5, no chyba ze znowu pomerdało ci sie z Obiektem-187:)

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 20:12

Generalnie to T-72B3/3M i T-90M/MS otrzymały zupełnie nowe działo 2A46M-5 i nowy autoloader a i to nie wszędzie sie udało dopasować go tak by mogli uzywać 3BM59/60. Wiem że zmieniono konfiguracje autoloadera ale jak to nie podaja. Do tego zeby uzywac dłuższych rdzeni była wymagana większa komora nabojowa co własnie wprowadzono w 2A46M-5.

R
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:54

Dawidzie jak sie nie znasz to sie wypowiadaj, karuzela w kazdym T-72B/T-90 obsluguje pociski do 740mm, ba lata temu w trakcie prac nad modernizaja czolgow, nowa wieza i armata 2A82 dzieki prostej przebudowie kadluba udalo sie "wcisnac" karuzele obslugujaca pociski do 900mm.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:45

Panei R, nawet kłamać nie umiesz:) Autoloader w żadnym T-72B nie obsłuzy takich pocisków bo moze ich uzywać jedynie autoloader do działa 2A46M-5 a te est tylko w najnowszych T-72B3/3M i T-90MS/M. Naucz sie chociaz kłamac.

Fencer
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:13

Jeżeli to co piszesz jest prawdą, to ciekawi mnie w jaki sposób Rosjanie powiększyli średnicę karuzeli i upchnęli ja w kadłubie, skoro wymiary zewnętrzne kadłuba (nie uwzględniając grubości fartuchów i ERA) pozostały takie same w B3 (B3M) jak w T-72M...Sprawdź!.....Zmniejszyli grubość pancerza zasadniczego boków kadłuba?!

R
piątek, 24 stycznia 2020, 12:03

Dobrze myslisz, blisko, blisko :) Problemem byla szerokosc kadluba, roznica miedzy nowymi pociskami a starymi to tylko 80mm z kazdej strony kadluba na wysokosci dolnej czesci karuzeli mieszczacej dluzsze pociski. Co Rosjanie zrobili? Zrobili male wyciecia w po bokach w kadlubie i zakryli je plytami pancerza na zewnatrz.

R
piątek, 24 stycznia 2020, 10:28

Dobrze myslisz, blisko, blisko :) Problemem byla szerokosc kadluba, roznica miedzy nowymi pociskami a starymi to tylko 80mm z kazdej strony kadluba na wysokosci dolnej czesci karuzeli mieszczacej dluzsze pociski. Co Rosjanie zrobili? zrobili male wyciecia w po bokach w kadlubie i zakryli je plytami pancerza na zewnatrz.

Fencer
piątek, 24 stycznia 2020, 14:39

Być może masz rację i mam nadzieję, że swoją wiedzę opierasz na jakimś wiarygodnym źródle!....Ale skoro jest tak, jak mówisz, to czy te wstawki zewnętrzne nie ocierają się o gąsienice?...Bo szerokość czołgów zmodernizowanych jest taka sama...i czy ta ingerencja nie osłabiła jednak pancerza zasadniczego boków kadłuba?

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 03:47

Fencer, tyle ze żaden zwykły T-72B nie moze ani uzywać takich pocisków ani nawet ich załadować:) Moga ich uzywac jedynie czołgi z działem 2A46M-5 a te maja jedynie T-72B3/3M ale @R nie przetłumaczysz:)

Fencer
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 11:04

Ja o tym wiem...ale myślałem, że "R" poda jakieś wiarygodne źródło swojej wiedzy...a skoro nie podał, to znaczy że nie jest prawdą to, o czym pisał!

Covax
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:05

Panie Davien, teoria o większej "komorze nabojowej" ma się nijak do możliwości używanie starej amunicji. Na stronie producenta zmiany między 2a46 a 2a46m-x to "Overhang rigidity and cannon dynamic balance are increased Holding of the cannon on the cradle guides and of the trunnions in the tank turret is improved Tolerances of the barrel geometry are made closer"

Nemo
środa, 22 stycznia 2020, 12:24

A u nas jak tam?? odmalują T-72 a amunicja dalej ze średniowiecza podobnie jak w Leopardach

sdf
środa, 22 stycznia 2020, 14:14

Ale Polska nie ma zapędów imperialnych.Tak pisze Davien /Al-Jazeera. A on wie.

Buba
środa, 22 stycznia 2020, 12:22

Reasumując nie ma analoga,ale dane tajne!

inż. MAZUR
środa, 22 stycznia 2020, 12:22

To jeszcze coś dało się zrobić w 2020 roku, to fatalnie że Niemcy nie potrafili tego w 1945 roku dokonać, brawo Rosja, może jeszcze w ramach czołgów czymś nas zaskoczą? Przecież to mocarstwo czołgowe i ropę mają własną, to co z tego, że taki czołg pali 500 l na 100 km, i jedzie 55 km na godzinę, ale postrach jaki w UE sieje. Parę tarcz i innych ćwiczeń z tymi czołgami co strzelają na wprost, taką geniiialną jamunicją i będzie jak przejmował Rosję Gorbaczow, tyle kasy nawalą, że po pożychki w UE będą prosić?

tut
środa, 22 stycznia 2020, 12:16

Stary nowy pocisk... Sami rosjanie mówią że to fake news...

Urko
czwartek, 23 stycznia 2020, 07:31

Nie wiem jakich Rosjan masz na myśli. Rosjanie mówią, że ten nowy pocisk to zmodernizowane Mango. Czyli to nie byłby żaden "fake" tylko "chwyt marketingowy".

dropik
środa, 22 stycznia 2020, 11:53

Sądząc po oznaczeniu to jakiś odświeżony kotlet . Szkoda , że nie mamy takiego kotleta. U nas królują pociski z 1 połowy lat 70, z możliwościami gdzieś bliżej 2WS niż współczesności.

Covax
środa, 22 stycznia 2020, 13:34

Bo u nas "diengów niet" a przyzwoite rdzenie Plansee opracował dla Mesko ( w sumie poziom opisanej tutaj amunicji ) . Ale brakło kasy na MS'ke ( 0,5-0,8 mln zlotych ) lub KBA3 dla T72bieda ( choć jest koncepcja porządnego rebuild PT91, która pewnie i tak zdechnie )

Smuteczek
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:08

Te nowe pociski w praktyce wymagały nowej armaty. Lecz skoro wymieniac armate to zaraz trzeba bedzie łozysko armaty. Skoro jedzie juz tyle dlaczego nie lozysko bezluzowe wiezy? Dlaczego nie silnik? Worek bez dna gdzie juz w tym miejscu zblizasz sie do ceny uzywanego nowoczesnego czolgu ktorym teciak nawet po takiej wymianie nie jest bo pancerz dalej dramatycznie odstaje.

hehe
środa, 22 stycznia 2020, 11:35

Kurcze jak sie czyta te newsy o rozwoju techniki w Rosji to az czlowiek sie zastanawia jak to jest ze oni moga takie rzeczy wynalezc a nadal nie wynalezli toalet w domu i asfaltu na przedmiesciach.

...
czwartek, 23 stycznia 2020, 14:03

myslisz ze w usa nie ma wiekszej biedy tez? pojedz nie ma wiz juz

Sarmata
środa, 22 stycznia 2020, 19:15

Jak byś miał panstwo większe od Europy to też asfaltu wszedzie by nie było.

T7g
środa, 22 stycznia 2020, 17:38

A po co im asfalt jak zaraz wszyscy będą latać ??? To jest przeżytek. A i sprawdziłem na Google Earth przedmieścia Moskwy... depresja i bida.

Rozjemca
środa, 22 stycznia 2020, 14:46

Inwestują w broń aby w razie co jak w 1945 przywieźć sobie te wszystkie użyteczne wynalazki z Zachodu :)

Strażnik Teksasu
środa, 22 stycznia 2020, 14:02

No dokładnie! 60% weteranów wspaniałej armii za oceanem żyje w kartonach i dostaje kartki żywnościowe!

Tak jest
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:02

Znam paru weteranów i uwierz mi nie wiem czy by Ci dali buty do pastowania... za to w Rosji rodzina nawet nie wie co się stało z ich dziećmi patrz Donieck ...

Stari i mądry
środa, 22 stycznia 2020, 21:01

Maja takie renty i emerytury ze moga zyc jak chcą,a jak zyją to ich wybór ,za to w rosji żyją jak musza i jak im każą.........Czujesz roznice?

Stari i pusty
czwartek, 23 stycznia 2020, 06:13

Jakby tak mogli jak [piszesz to nie żyli by w kartonach tylko siedzieli i przepuszczali te emerytury w kasynie, w Las Vegas .... Sary to Ty jesteś ale mądrość ze starości wyparowała ....

bender
środa, 22 stycznia 2020, 18:20

Fakty tego nie potwierdzają, czyli statystykę po prostu zmyśliłeś. Natomiast w każdej większej mieścinie (a czasem i mniejszych) jest odział VFW gdzie można napić się piwka z kumplami czy otrzymać pomoc specjalisty. Nie wspomnę o miłych ulgach i dofinansowaniu dla weteranów. System nie jest idealny, ale działa lepiej niż u nas. A jak tam w Rosji z weteranami? Oprócz tego, że Ci udających czerwonoarmistów na majowej paradzie są coraz młodsi?

spoko
środa, 22 stycznia 2020, 18:19

Straznik Klamiesz i moge ci to udowodnic problem w tym ze tu nie mozna wstawiac linkow PS po drugie tacy jak ty normalne domy w Kanadzie i USA nazywacie kartonowymi

okops
czwartek, 23 stycznia 2020, 06:14

taaaaa nawet już telewizja to pokazuje, domki 5m2 tak by się na tych biedaków bezdomnych nie lało ...

spoko
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:58

Co pokazuje tv i czyja? Ja pisze ze ludzie z twoimi pogladami normalne domy w Kanadzie i USA nazywacie kartonowymi itp PS Wedlug danych za 2019 w USA jest 18.2mln weteranow z czego 30tys bezdomnych W tych 30tys bezdomnych 15% to weterani wojny wietnamskiej

QWERTY
środa, 22 stycznia 2020, 13:14

:P w samo sedno!:D

Fanklub Daviena
środa, 22 stycznia 2020, 11:27

Jakby nowe rosyjskie pociski były nieskuteczne przeciw nowym zachodnim czołgom to racjonalni i oszczędnie wydający na zbrojenia kasę Rosjanie by ich nie wprowadzali, bo boczne pancerze to może przebić i stara amunicja. Dlatego wolą wierzyć Rosjanom niż p. Dąbrowskiemu. :)

dim
środa, 22 stycznia 2020, 19:43

Produkować coś muszą tak czy owak. Magazyny z okresu ZSRR dawno zestarzały się, a nie wszsytko zdołali wystrzelać na Ukrainie. Maszyny fabryk z okresu ZSRR - stare złomy. Czyli skoro park maszynowy i tak trzeba wymieniać, zapasy wymieniać, to po co mieliby wznwiać stare modele, ten sam praktycznie koszt jest nowszych ? Natomiast tu dyskutujemy o parametrach. Pytanie jest typu "Czy tym razem stałemu oszustowi warto wierzyć ?" - i różne są opinie.

colf
środa, 22 stycznia 2020, 17:28

Stare Kornety palą te zachodnie "cuda" jak pochodnie w Iraku, Jemenie, Syrii. Rosjanie juz to na pewno przetestowali.

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 20:13

Taak, birąc pod uwagę ze najnowsze Kornet-M nie są w stanie przebic wieży M1A1HA czy Leo2A5... Niezle sie usmiałem:)

fan daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 19:44

To samo Izrael mówił o Merkawach, dokąd Kornety w Libanie nie zrobiły im kęsim kesim i mit o niezwyciężoności Merkaw prysnął.

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 20:00

Wow, a wiesz ile tych Merkav łacznei stracili?? Całe 5 z czego tylko jedna Merkava padła ofiara Kornet-a przy trafieniu w boczny pancerz wiec dawno tak się nie usmiałem:)

GB
środa, 22 stycznia 2020, 15:12

Nawet Rosjanie wątpią w skuteczność nowych pocisków...

GB-f
piątek, 24 stycznia 2020, 17:24

GB ty mądry to proszę napisz jaki cel ma produkcja czegoś co jest gorsze od wersji poprzedniej i przeczytaj w jakim okresie wprowadzono Mango do uzbrojenia.Nastepny wszystko wiedzący

Racjonalny rosjanin
środa, 22 stycznia 2020, 13:29

I dlatego nie wiele masz z Polską wspólnego. Sory przsadziłem nic!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama