Reklama

Rosyjski An-12 z armatami 57 mm. Stary kaliber w nowej roli

10 lipca 2019, 12:51
An-12_(12154913795)
An-12 rosyjskich sił powietrznych. Fot. mil.ru

Rosja rozpoczęła prace nad samolotem An-12 uzbrojonym w dwie armaty automatyczne 57 mm. Jest to związane z rozwojem odpowiednika amerykańskich „gunshipów” AC-130W Stinger II, czyli samolotów transportowych uzbrojonych w armaty automatyczne i inne systemy bojowe, stosowanych do wsparcia operacji wojsk specjalnych.

Jak informuje rosyjska agencja TASS w jednej z relacji z odbywającej się pod Moskwą w ostatnich dniach czerwca wystawy Armia-2019, rosyjskie siły powietrzne rozpoczęły wspólnie z przemysłem „program badawczo-projektowy”, którego celem jest opracowanie „latającej kanonierki” do bezpośredniego wsparcia sił naziemnych. Ma to być maszyna zbliżona do rodziny amerykańskich „gunshipów” AC-130 bazujących na transportowych maszynach C-130 Hercules, wyposażonych w rozbudowane sensory i uzbrojenie lufowe kalibru od 20 do 105 mm oraz pociski kierowane. Ich przeznaczeniem jest przede wszystkim wsparcie jednostek naziemnych podczas konfliktów asymetrycznych oraz operacji wojsk specjalnych, szczególnie w warunkach nocnych.

image
Projekt samolotu Ił-114TOP. Przednie uzbrojenie kalibru 120 i tylne 30 mm. Rys. OKB INVA

Zapotrzebowanie na tego typu możliwości jest najprawdopodobniej pokłosiem doświadczeń z trwającego obecnie konfliktu w Syrii, gdzie rosyjskie siły zbrojne są bardzo aktywne. Jednak już wcześniej rozważano opracowanie pdoobnej maszyny, między innymi na bazie transportowego samolotu Ił-114T. Ambitny projekt oznaczony Ił-114 TOP zakładał wyposażenie maszyny w sensory, system samoobrony, ale przede wszystkim uzbrojenie w dwie obrotowe wieże: z armatą automatyczną 2A42 kalibru 30 mm i 120 moździerzem automatycznym 2S23 Nona. Prace zostały zahamowane w wyniku problemów związanych z rozpadem ZSRR. 

Powrót kalibru 57mm nie tylko na ziemi?

Obecnie w ramach prac badawczo-projektowych planowane jest wykorzystanie samolotu An-12 uzbrojonego w dwie armaty automatyczne kalibru 57 mm. Jest to zbieżne z deklaracjami Aleksandra Potapowa, dyrektora generalnego zakładów UralWagonZawod, który stwierdził podczas majowych targów MILEX-2019, że trwają prace nad integracją nowej armaty BM-57 na innych platformach niż pojazdy bojowe. Mowa była o śmigłowcach oraz samolotach, ale również uzbrojeniu jednostek pływających.

BM-57 to najnowsze wcielenie pochodzącej z lat 50-tych ubiegłego wieku armaty przeciwlotniczej S-60, które trafiło m. in. na uzbrojenie wieży bezzałogowej DUBM-57 "Kindżał" opracowanej przez Uralwagonzawod (UWZ) dla bojowego wozu piechoty T-15 Armata. Jej renesans związany jest zarówno z rozwojem nowych typów amunicji programowanej, jak też z rosnącym poziomem ochrony pojazdów opancerzonych. Dla wykorzystania możliwości amunicji typu airburst, jak też zwiększenia penetracji pancerza niezbędne jest zwiększenie kalibru. Widoczne jest to np. we francuskich i brytyjskich pojazdach opancerzonych uzbrojonych w armatę automatyczną 40 mm z amunicja teleskopową. W Rosji wiąże się to z renesansem kalibru 57 mm, który zapewnia znaczny zapas w obu kategoriach.

W przypadku wykorzystania w maszynie typu gunship istotną zaletą BM-57 jest znaczna donośność przy zachowaniu dość dużej precyzji. Dzięki temu maszyna będzie mogła prowadzić ogień z większego pułapu, redukując w ten sposób zagrożenie ze strony ognia przeciwlotniczego przeciwnika.

image
Wieża bezzałogowa DUBM-57 bwp typu T-15 uzbrojona w armatę automatyczną BM-57 kalibru 57 mm. Fot. Uralvagonzavod 

Latająca kanonierka po rosyjsku

Wykorzystanie w pracach badawczych samolotu transportowego An-12 prawdopodobnie ma podłoże przede wszystkim ekonomiczne. Z jednej strony, jest to niemal bezpośredni odpowiednik amerykańskiego C-130 Hercules, który sprawdził się jako baza dla tego typu maszyn, z sukcesami służąc w tej roli od ponad 50 lat. Z drugiej strony An-12 jest nadal maszyną używaną nie tylko w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Jego modyfikacja do roli samolotu bojowego, przeznaczonego do zwalczania przeciwnika w konfliktach asymetrycznych i operacjach przeciw terrorystom czy handlarzom narkotyków, może być atrakcyjną propozycją eksportową.

Docelowo jednak można spodziewać się, że rosyjski samolot do wsparcia wojsk specjalnych zostaje oparty o nowocześniejszą konstrukcję. Być może będzie to powrót do koncepcji bojowego samolotu Ił-114, choć w wariancie mniej ambitnym niż Ił-114TOP. Oprócz armat 57 mm docelowa wersja rosyjskiego gunshipa ma być wyposażona również w uzbrojenie o mniejszym kalibrze, prawdopodobnie działka 30 mm, ale też granatniki automatyczne.

Maszyna w takim wariancie, jeśli otrzyma odpowiednio nowoczesne systemy obserwacyjne i celownicze, zdolne do działania w każdych warunkach pogodowych w dzień i w nocy, może być bardzo przydatna. Rosyjscy eksperci podkreślają, że znajdzie ona zastosowanie w działaniach, jakie maja obecnie miejsce w Syrii. Umożliwią skuteczne zwalczanie celów takich jak pojazdy, czy stanowiska artylerii ukryte na obszarach gęsto zaludnionych, przy znacznie mniejszym ryzyku przypadkowych ofiar wśród cywilów, niż w przypadku użycia rakiet lub bomb lotniczych.

Armata 57 mm będzie też skuteczna przy zwalczaniu umocnionych punktów oporu oraz pojazdów-bomb z kierowcą-samobójcą, a także coraz częściej stosowanych zdalnie sterowanych pojazdów-pułapek.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
Buba
środa, 10 lipca 2019, 19:47

To kolejna po t-62 nowość. Z kraju rad i podobnie jak z t-62 nie ma analogów. A na buty dalej nie stać ludzi.

Marek
środa, 10 lipca 2019, 16:55

Czyli Rosjanie starają się zrobić samolot podobny do tego, co Amerykanie mieli jeszcze podczas wojny w Wietnamie? Wot ruska tiochnika. No i jak znam życie będą twierdzić, że nie ma dla tego samolotu analoga w mirie.

otto
czwartek, 11 lipca 2019, 17:14

Kto jak kto ale ruscy umieją budować samoloty, a że teraz dopiero to żaden zarzut i nawet jeśli zbudują tylko w dwóch sztukach to też żaden zarzut - może niepotrzebna więcej na razie - o ilości akurat pisał ktoś niżej.

Rzyt
środa, 10 lipca 2019, 16:50

Idealny na taki kraj jak Polska,ktory zamiast w Narew, Wisle i Homara inwestować to myśli o modyfikacji czołgów T, utrzymuje bwp i pt91, remontuje torpedy a o siłach powietrzna-rakietowych zapomina a to najważniejszy rodzaj sił zbrojnych dla kraju, który nie chce być polem a'la Syria, Donbas, Sudan i inne kraje 2 i 3 świata

vvv
czwartek, 11 lipca 2019, 14:53

jakie modyfikacje! Blaszczak powiedzial ze zelazna dywizja otrzyma "gleboko i wysosce zmodernizowane czolgi t-72m1" :) a w praktyce nowa farba i radio bez nowej amunicja, lufy, silnika, optyki, pancerza itp :)

Fanklub Daviena
środa, 10 lipca 2019, 16:40

Za słaby jest An-12 do tych 57mm. Nie ma kabiny ciśnieniowej, a te 57mm mają taką donośność, że bez problemu z pułapu 10km można by dziurawić nawet Abramsy (od góry ich pancerz jest gorszy niż w najgorszych czołgach sowieckich) wyposażone w Trophy a to pułap daleko poza zasięgiem M1097 Avenger i podobnych wynalazków a nawet NASAMS.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:05

Funku, w Abramsa to mógłbys z tego ruskiego antyku strelać ze 100m i efekt byłby podobny jakbys strzelał z kałacha czyli zerowy:) Natomiast NASAMS nei ma problemów z pozbyciem się tego pechowego An-2 nawet na 1okm pułapu, to nie rosyjski R-77 z zasięgiem i pułapem jak w Chapparalu:)

Palmel
czwartek, 11 lipca 2019, 23:51

zobacz ile ich stoi na złomowisku wraków w Iraku

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 04:34

Palmel, to musze cię załamać:) Ani jeden Abrams USA nie został zniszczony przez czogi czy lotnictwo. A Irak dostał M1A1 z okrojonym pancerzem a i to zniszczone zostało ok 17 sztuk, reszte zwyczajnie porzucono jak Iracka armia uciekała przez Toyotami z WKO-em:)

Fanklub Daviena
sobota, 13 lipca 2019, 16:35

To podobnie jak z irackimi T-72 w Pustynnej Burzy. Nie 3000 szt. zostało zniszczonych, jak kłamały USA (Irak nigdy nie miał więcej niż 950 szt.) tylko 16 szt. i prawie wszystko to były straty niebojowe... :)

GB
niedziela, 14 lipca 2019, 15:54

Nikt nigdzie nie pisał o zniszczeniu 3000 sztuk irackich T-72. Poza tym amerykańskie siły zbrojne w tej wojnie wykazały się wystarczającą skutecznością w walce i to z dobrze uzbrojonym i doświadczonym przeciwnikiem jakim były wtedy irackie siły zbrojne.

Davien
niedziela, 14 lipca 2019, 15:18

Funku i znowu zmyslasz na potege:) Łacznie zostało zniszczone 3300 czołgów z czego ok 700-800 T-72 z ogólnej liczby 1000szt. Łacznie z wszystkimi zakupami po Pustynnej Burzy mieli zaledwie 375 T-72 w 2003r

Mikroszkop
sobota, 13 lipca 2019, 00:45

W literaturze pisali że tył i góra Abramsa jest odporna na ostrzał kalibrem do 40 mm.

Davien
sobota, 13 lipca 2019, 22:11

Panie mikroszkop,to zapozna sie pan z mozliwościami S-60 bo sa one ledwo porównywalne tu z własnie 30mm . Do tego w każdej kolejnej generacji pancerz był wzmacniany nawet na górze wiezy i kadłuba bo pojawiała sie amunicja atakujaca z góry,

i tyle
czwartek, 11 lipca 2019, 10:39

Ale zdajesz sobie sprawę ze An-2 o którym piszesz, a An-12, o którym jest artykuł to są dwa różne samoloty ??? Czy zdajesz sobie sprawę iż strop wieży czołgu jest mniej chroniony niż pozostała cześć pancerza ? Chyba nie, gdyż np. w przypadku abramsa właśnie na stropie znajdują się słabsze miejsca, które np. w przypadku eksplozji w magazynie amunicji tego czołgu służą do "wyładowania" energii eksplozji czy spalania tejże amunicji. Czyli wszystko wskazuje na to, iż w przypadku trafienia w taki punkt dojdzie do wyeliminowania z walki takiego czołgu vide np. czołgi zniszczone właśnie od góry ogniem działek lotniczych 20 mm czy 30 mm

POLAK
czwartek, 11 lipca 2019, 17:09

a zdajesz sobie sprawę, że papier przyjmie wszystko, no i oczywiście trzeba tym czym podlecieć na odległość strzału, zapewne pierwszy nie będzie celny, oczywiście czołgiści z abramsa będą ruskim machać chusteczką, a nie walić z czego mają :P No i jeszcze zamontowanie armaty na samolocie- to nie ac 130, to ruski złom, żeby przy kilku strzałach sam się na ziemię nie sprowadził :P

GB
czwartek, 11 lipca 2019, 16:47

Weź się człowieku lepiej zastanów jak taki samolot ma zwalczać czołgi... Żeby w ogóle jego misja miała sens to trzeba bezwzględnego panowania w powietrzu i to rozumianego także przez wyeliminowanie naziemnej OPL. Amerykanie stosują tego typu samoloty przy bezwzględnym panowaniu w powietrzu i przeciwko różnego rodzaju organizacją terrorystycznym czy partyzantom, a nie przeciwko normalnym dobrze wyposażonym wojskom. Ale jeśli uważasz że Rosjanie wyślą taki samolot przeciwko Abramsom to gratuluje fantazji, choć nie sądzę aby oni byli takimi głupcami.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 15:34

Panie i tyle, ale zdaje pan sobie sprawe że i AN-2 i An-12 na 10km dla NASAMS to ruchomy, duzy cel:) A co do wytrzymałości wieży M1 to jest ona co prawda mniejsza od boków czy przodu kadłuba ale dla pocisków o penetracji 96mm na 1000m całkowicie wystarczajaca, a co do słabszych miejsc to sa one specjalnie tak zrobione by zostały odrzucone przy wybuchu, nie są słabiej opancerzone. Aha co do niszczenia czołgów z góry ogniem działek , to było to z kilkuset metrów a nie 10km jak funek pisze, pancerz wieży czołgów rosyjskich, bo to one padały głównie łupem Warthogów to ok 30-40mm i skończyło to sie juz sporo czasu temu po wprowadzeniu wzmocnień przeciwko amunicji DPICM i ERA.

vvv
czwartek, 11 lipca 2019, 15:00

obecna amunicja 57mm ma osiagi przeciwpancernej z armatek Bushmaster II 30mm i to jedynie na dystansie do 1km. pocisk wystrzelony z 2-3km trafi pod kontem oraz wytraci 70%-80% swojej energii kinetycznej wiec predzej sie odbije niz cos przebje. jezeli jestes taki hop siup to pamietaj ze czolgi rodziny t-72 maja rownie niska odpornsc od gory jak te "slabe m1". jedyne czolgi projektowane aby byly odporne na amunicje kasetowa to leopardy 2a6HEL oraz strv122 ktore posiadaja dodatkowy pancerz na gorze wiezy. wracajac do ich 57mm to celnosc takiego ostrzalu bedzie porownywalna z celnoscia 23-4 biala czyli zadna :)

Poszukiwacz zaginionego Caracala
środa, 10 lipca 2019, 21:06

Najpierw niech go skonstruują i wprowadzą na uzbrojenie w ilości powyżej 2 szt. Wtedy zobaczymy co będzie dziurawić o ile sam nie zostanie podziurawiony... PS Gorszego pancerza niż czołgi sowieckie to nie ma nic na Świecie, więc faktycznie tu nie ma analogów, a najlepsze w tych czołgach są latające wieże, sporo leżało w swoim czasie w Groźnym, jakoś pod Bagdadem wież Abramsów nie było.

GB
środa, 10 lipca 2019, 17:34

Z pułapu 10 km to trzeba jeszcze dostrzec Abramsa, a później go trafić...

Rozbawiony
czwartek, 11 lipca 2019, 13:34

Gorącą turbinę Abramsa ze spalinami o temp. setek stopni to chyba nawet widać z Księżyca a co dopiero z 10km... :)

bender
czwartek, 11 lipca 2019, 18:24

A gorącą turbinę Abramsa w kamuflażu Lubawy lub Saaba (Barracuda)? Poza tym trzeba by jeszcze nad tymi Abramsami przelecieć, a jakoś nie widzę tej rosyjskiej dominacji w powietrzu. Właściwie, to ciężko sobie wyobrazić jakikolwiek konflikt, może poza jakąś wewnętrzną rebelią, gdzie mogliby to w ogóle wykorzystać...

POLAK
czwartek, 11 lipca 2019, 17:14

a przepraszam - skąd masz jednego abramsa ??? Ustawionego pośrodku poligonu jako cel ??? Bo chyba nie rozmawiamy o jednostce w której są abramsy i opl do ściągania takiego złomu do wyboru i koloru ... :P :P :P

Mr B
czwartek, 11 lipca 2019, 16:20

Żeby latać nad takimi abramsami takim rzęchem jak an-12 to trzeba mieć wywalczoną przewagę w powietrzu bo nawet nie doleci do strefy, ponieważ wcześniej oberwie z AIM-120 :)

GB
czwartek, 11 lipca 2019, 16:16

Widać, a chyba widać to jest różnica...

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 15:35

Nie Abramsa panie rozbawiony ale skopana GTD-1350 z T-80 to sie zgodzę:)

vvv
czwartek, 11 lipca 2019, 15:00

podobnie jak rosyjskie t-72 i t-90 :)

Marek111
środa, 10 lipca 2019, 16:38

Ten zabiedzony kraj nic takiego nie wyprodukuje.Kolejny raz skończy się na projekcie.

Kimba
czwartek, 11 lipca 2019, 00:17

Piszesz o nas ?

dociekliwy
środa, 10 lipca 2019, 17:53

Nie masz na myśli RP?

Niuniu
środa, 10 lipca 2019, 15:38

Ryzykowne rozwiązanie. Wśród chłopaków w "sandałach" coraz więcej nowoczesnych przenośnych wyżutni rakiet przeciwlotniczych. I będzie ich coraz więcej oraz będą coraz skuteczniejsze. A taki samolot operujący poniżej 5 tys m to wyjątkowo duży i łatwy cel. Nawet jak zostanie wyposażony w elektroniczne systemy walki z takimi rakietami. A zestrzelenie takiego samolotu to wizerunkowa tragedia. Załoga pewnie co najmniej kilkanaście osób a nie 2 jak w śmigłowcu. Z drugiej strony w Rosji samoloty An 12 mają być sukcesywnie zastępowane nowszymi konstrukcjami to może warto coś z nimi zrobić.

cynicznie
czwartek, 11 lipca 2019, 16:55

Ale długolufową 57mm o świetnej balistyce, w przeciwieństwie do 30mm, można by używać z pułapów dużo wyższych niż 5km. Tylko raczej albo jako stanowiska zdalne albo na innej maszynie, bo An-12 tylko kabinę pilotów ma ciśnieniową a towarową nie. Ponadto nie czarujmy się: to (podobnie jak AC-130) nie jest typ maszyny do walki z nowoczesną armią tylko do okupacji innych krajów i terroryzowania tubylczej ludności.

GB
środa, 10 lipca 2019, 17:37

Zgadza się w przypadku Rosji. Niemniej amerykańskie AC-130 nie miały problemów aby skutecznie ostrzelać w Syrii Wagnerowców. Hmm... a jakie to samoloty transportowe w Rosji się projektuje czy produkuje mające zastąpić An-12??? Przypomnę, że An-12 to mniej więcej klasa C-130.

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 09:33

Wagnerowcy opisali zwierzchnikom ścieżkę zdrowia jaką im zrobił AC-130 i pewnie stąd ten rosyjski cud świata.

bender
czwartek, 11 lipca 2019, 18:17

Pewnie tak, tylko przeciw komu Rosjanie chcieliby wykorzystać własne gunshipy? Zauważ, że amerykańska konstrukcja powstała w wyniku zapotrzebowania na wsparcie z powietrza podczas prtze

Navigator
środa, 10 lipca 2019, 15:22

Miałem przyjemność oglądać gunship w wewnątrz i uczestniczyć w pokazie strzelania.Fajnie jest dotknąć cos innego. JAK JEST KASA TO SUPER Jednak Warhog A10 to klasa sama wsobie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama