Reklama

Rheinmetall chce przejąć KMW

29 listopada 2018, 15:25
EMBT
Czołg EMBT pokazany na targach Eurosatory 2018. Fot. M.Dura/Defence24.pl

Zarząd Rheinmetall AG potwierdził, że prowadzi rozmowy dotyczące potencjalnego pośredniego przejęcia spółki KMW (Krauss-Maffei Wegmann GmbH & Co. KG) będącej częścią francusko-niemieckiego konsorcjum KNDS. Ewentualna transakcja może wpłynąć na realizację jednego ze sztandarowych projektów europejskiej zbrojeniówki, czyli nowego czołgu podstawowego. 

Przejęcie to miałoby nastąpić na drodze wykupienia części udziałów w konsorcjum KNDS. Rheinmetall AG dopiero jednak ma zamiar przeanalizować i dokonać przeglądu możliwości pomyślnego przeprowadzenia takiej transakcji zarówno z prawnego, jak i ekonomicznego punktu widzenia. Sama możliwość wykupienia udziałów będzie bowiem pochodną wielu czynników - politycznych, gospodarczych i regulacyjnych (np. przepisów antymonopolowych). Rheinmetall podał w komunikacie, że rozmowy dotyczą oprócz potencjalnego zakupu KMW także "innych form kooperacji z KNDS i/lub KMW".

Można postawić tezę, że ewentualne sfinalizowanie rozmów może wpłynąć na europejski i światowy rynek zbrojeniowy. Transakcja polegająca na przejęciu KMW przez Rheinmetall może mieć znaczenie również dla programu europejskiego czołgu. Przeprowadzone w drugiej połowie 2015 roku połączenie niemieckiej spółki KMW z francuską Nexter Defense Systems miało m.in. na celu realizację programu nowego europejskiego czołgu - Main Ground Combat System (MGCS). W założeniu ma on doprowadzić do skonstruowania wspólnego następcy dla Leoparda 2 oraz Leclerca (stąd, pojawiające się czasem w mediach, określenie nowej platformy mianem "Leopard 3" czy "Leoclerc").

W swych założeniach konstrukcyjnych nowy czołg powinien uwzględniać nie tylko zdolność do działania w warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika, ale też pewną autonomiczność działania, otwartą architekturę elektronicznej części wyposażenia oraz zdolność do korzystania z Bezpilotowych Statków Powietrznych (do wsparcia systemów samoobrony oraz celowania), a także zdolność działania w środowisku sieciocentrycznym. Wprowadzenie wozu do służby przewiduje się około 2030 roku.

Trudno w jednoznaczny sposób stwierdzić, na ile ewentualne przejęcie KMW zmieni przebieg prac nad MGCS lub podział odpowiedzialności w programie. Wiadomo, że Rheinmetall pracował nad własną koncepcją MGCS. Z drugiej jednak strony, zaproszenie do wstępnej fazy prac studyjnych związanych z programem nowego czołgu otrzymały zarówno obie firmy wchodzące w skład KNDS (KMW i Nexter), jak i Rheinmetall. Może to oznaczać, że zgodnie z założeniami władz Niemiec i Francji przynajmniej w pewnym zakresie w pracach mają uczestniczyć wszystkie wymienione podmioty.

Jednym z elementów, który był już wcześniej uznawany za prawdopodobny do realizacji przez Rheinmetall jest uzbrojenie nowego czołgu. Z myślą o tym programie Rheinmetall rozwija technologię armaty czołgowej 130 mm, której demonstrator pokazywano na Eurosatory 2016.  

BS/JP

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Marek
piątek, 30 listopada 2018, 14:23

@AAA Odnoszę smutne wrażenie, że niektórzy rodacy za wszelką cenę unikają tak zwanej "zaściankowości". Efekt tego jest taki, że w ich przekonaniu najważniejszy jest tak zwany interes "europejski". A to akurat jest bardzo naiwne, bo nie chodzi tu o żaden europejski interes, tylko o interes poszczególnych europejskich firm, z których żadna za bardzo nie jest związana z Polską.

GUMIŚ
piątek, 30 listopada 2018, 11:55

Przejecie KMW przez Rheinmetall byłoby wielką szansą dla Bumaru i reszty naszej zbrojeniówki na przyłączenie się do europejskich i światowych programów pancernych , amunicyjnych i innych z zakresu działalności tej firmy. "Reńscy" współpracują z Raytheonem przy projektowaniu nowego BWP dla sił zbrojnych USA , wykorzystując do tego celu LYNXA , który również jest prawie pewnym kandydatem na nowy BWP dla Australii. "Reńscy" będą wspólnie z Nexterem budować europejski czołg IV generacji , który dzięki ich kontaktom w USA może stać się również przyszłym czołgiem w USA. Nawiązanie współpracy z "Reńskimi" nie tylko przy obecnej płytkiej modernizacji naszych Leopardów , ale również ewentualnej kooperacji przy produkcji wozów LYNX , może być kołem zamachowym dla nasze kalekiej i zacofanej zbrojeniówki. Potrzebne są tylko decyzje polityczne i gospodarcze naszego rządu.

Antex
piątek, 30 listopada 2018, 02:50

Na ewentualnej produkcji/licencji czołgów koreańskich w Polsce - Niemcy i tak zarobiąa, dostarczając silniki, uzbrojenie itp. Więc może specjalnego oporu by nie było.

gady
piątek, 30 listopada 2018, 00:43

Wiadomo jak wielkie jest doświadczenie zakładów producentów niemiec, zatem należy się dołączyć do nich, nawet USA robi lufy na niemieckiej licencji ! Fachowcy to wiedza !

ZZZ
czwartek, 29 listopada 2018, 19:50

Podobają mi się te komentarze :) Ilekroć jest mowa o współpracy niemiecko-francuskiej to natychmiast pojawiają się eksperci i sugerują, że Polska powinna współpracować tylko z ... Koreańczykami. Wg zasady: im dalej, tym lepiej. Zastanawiam się co ci eksperci powiedzieliby gdyby okazało się że Koreańczycy przystąpili do programu niemiecko-francuskiego czołgu. Gdzie szukaliby wtedy sojuszników? Na Marsie?

AAA
piątek, 30 listopada 2018, 08:56

Rozumiem, że nie podoba Ci się koncepcja współpracy z Koreańczykami jednak popatrzmy z dystansu. Co zyskaliśmy w trakcie współpracy z "zachodem" i co nam oferują w przypadku takiej (doświadczenia są) a co zyskujemy w przypadku współpracy z azjatyckim partnerem (doświadczenia są). Czyj interes powinniśmy mieć na uwadze nasz czy obcy?

Waldemar
czwartek, 29 listopada 2018, 17:46

Tylko współpraca z Koreańczykami przy K2 produkcja na licencji w Polsce i polonizacja czołgu K2PL, rozpędzi nam to gospodarkę i nasz przemysł zbrojeniowy. Europa nie da nam nawet małej części technologi wszystkie kluczowe technologie będą w rękach Francuzów i Niemców po co mamy im napędzać gospodarkę skoro możemy rozkręcić swoją.

tut
czwartek, 29 listopada 2018, 17:15

Proszenie się NiemcoFrancuzów czy produkcja z Koreańczykami? Moim zdaniem to drugie rozwiązanie jest znacznie lepsze dla nas. I tak silniki będą zapewne niemieckie...

Gustlik
czwartek, 29 listopada 2018, 17:11

Coś nic nie słychać o Leo2PL. W czerwcu pierwszy był gotowy do testów i ...??? Testy nie wyszły dobrze?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama