Reklama

Europejska tarcza przeciwrakietowa w PESCO

14 listopada 2019, 13:18
Endo-atmospheric-interceptor-TWISTER-Pesco-©-Mourad-Cherfi-kopia
Wizja pocisku TWISTER. Rys. MBDA

Rada Europejska zezwoliła na rozpoczęcie programu systemu ostrzegania przed pociskami i ich przechwytywania wykorzystującego dozór satelitarny (Timely Warning and Interception with Space-based TheatER surveillance – TWISTER). Będzie on prowadzony w ramach stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony PESCO (PErmanent Structured COoperation). To jeden z najambitniejszych z trzynastu nowych, zaaprobowanych właśnie programów.

Program TWISTER koordynowany jest przez Francję, a uczestniczą w nim też Finlandia, Włochy, Holandia i Hiszpania. Jego celem jest przede wszystkim stworzenie wielozadaniowego pocisku przechwytującego, który mógłby zostać wdrożony do służby do 2030 roku, mogącego zwalczać obecne i przewidywane zagrożenia. Ma to zapełnić lukę w obronie powietrznej Starego Kontynentu, która pojawi się w najbliższych latach w związku z rozwojem środków napadu powietrznego, jakiego jesteśmy właśnie świadkami. Ma to też być kluczowy wkład państw europejskich w system obronny Sojuszu Północnoatlantyckiego, przy okazji wypełniając ambicje Unii Europejskiej związane z obroną powietrzną.

Nowy pocisk ma zwalczać zagrożenia w obrębie atmosfery planety, a zatem maksymalnie do wysokości 100 km (poniżej umownej granicy kosmosu). Planuje się, że za jego pomocą będzie można likwidować: manewrujące pociski balistyczne średniego zasięgu, pociski hipersoniczne i szybkie pociski manewrujące, hipersoniczne pojazdy szybujące (jak np. rosyjski Awangard czy amerykański FALCON), a także bojowe statki powietrzne najnowszych generacji (5. i zapewne przewidywanej 6.).

TWISTER to już drugi projekt związany z rozwojem pocisków rakietowych wspierany przez PESCO. Pierwszym jest zatwierdzony w listopadzie 2018 roku program, który ma zaowocować uniwersalnym pociskiem zdolnym do zwalczania celów naziemnych spoza pola widzenia nosiciela (Beyond Line Of Sight - BLOS). Będzie on mógł być odpalany z wielu rodzajów platform naziemnych i latających przy zachowaniu możliwości podejmowania decyzji przez człowieka (operatora systemu, man-in-the-loop decision-making).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Nergal
piątek, 15 listopada 2019, 07:37

Polska proponowała żeby stworzyć taką strefę, w zamian niemcy zaproponowali przesunięcie części armii niemieckiej na terytorium Polski, oczywiście dla bezpieczeństwa polski, uradowany Donald wówczas wdrożył ustawę zezwalajacą na wjazd armii niemieckiej do polski dla jej ratowania. Amen.

Nergal
piątek, 15 listopada 2019, 07:27

Proszę o pomoc, bo nie rozumiem. Jeśli jakieś państwo z NATO bierze udział w akcji zbrojnej, to czy państwa członkowskie nie powinne brać w tym udział.

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 12:25

Nergal, NATO to pakt obronny wiec jak ciebie zaatakują to tak, pozostałę państwa NATO maja obowiązek i pomóc, ale jak ty atakujesz...

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 14 listopada 2019, 23:50

Chlopaki jak jeden mąż zadali takie same pytanie? I chłopaki jak jeden mąż odpowiedzieli na te pytanie?

Jacenty
czwartek, 14 listopada 2019, 20:37

Nie rozumiem dlaczego nie uczestniczymy. Jeśli są Finlandia, Hiszpania, Holandia to my też powinniśmy tam być.

Arkadiusz
czwartek, 14 listopada 2019, 17:37

Powinniśmy uczestniczyć w tym programie tak wiem nie mamy kompetencji technologicznych ale należałoby przystąpić choćby na zasadach obserwatora i przyszłego kupca rakiet.

jhkhjkghj
środa, 20 listopada 2019, 12:49

Żeby uczestniczyć w programie, trzeba go finansować, a teraz powiedz z jakich elementów PMT mamy zrezygnować, żeby uczestniczyć w tym programie - może z Narwii, albo z Borsuka, albo Wisły?

Wskazuję problem palcem
czwartek, 14 listopada 2019, 14:43

DLACZEGO Polski nie ma w tym programie? Za to karygodne zaniechanie powinny polecieć głowy.

dropik
piątek, 15 listopada 2019, 19:45

A to dllatego , ze polski udział w pesco jest mniejszy niż rumuński. Mamy to gdzieś i liczymy na pańska łaskę z dzikiego zachodu ;)

MI6
czwartek, 14 listopada 2019, 18:44

właśnie, dobre pytanie

Fanklub Daviena
czwartek, 14 listopada 2019, 16:57

Bo Wielki Wuj tego sobie nie życzy, gdyż to jeden z programów (jak np. Galileo, Eurofighter, Taurus KEPD 350, Meteor, ASRAAM, IRIS-T, CERN, Airbus , Ariane, DVB-T, GSM) które pozwalają się Europie uniezależnić militarnie i gospodarczo od USA, a to Wielki Wuj zwalcza za wszelką cenę. Wielki Wuj nie przekona Francji czy Niemiec, ale płaszczącą się Polskę bez problemu...

raKO
piątek, 15 listopada 2019, 13:08

NATO to nie UW i nasz główny sojusznik nie zmusza nas do zakupu swojego uzbrojenia ani nie zakazuje nam produkcji broni własnej konstrukcji czy też zakupów broni od państw trzecich. Eurofighter to drogi bubel z awaryjnymi silnikami i bez stealth. Kraje europejskie kupowały go głównie dlatego, że brały udział w jego opracowaniu i produkcji. Amerykanie sami używają także broni obcej konstrukcji, w tym zaprojektowanej w Europie czy Izraelu. Nikt nam nie broni kupować iris-t czy meteory, tylko ich integracja z naszymi myśliwcami to dodatkowy koszt. Poza tym Francja, Niemcy, Szwecja i Finlandia to kiepski dostawca broni w razie wojny z Rosją, bo nie dostarczą nam części i pocisków, żeby nie być kolejnym celem rosyjskiej agresji. Francją i Niemcami rządzą rusofile, więc to żadni sojusznicy. Szwecja i Finlandia z kolei nie są w NATO, więc tym bardziej nie będą chciały drażnić Rosji. Kupując broń z wymienionych powyżej przeze mnie krajów europejskich w razie rosyjskiej agresji skończylibyśmy bez pomocy jak Finlandia w 1939 roku po agresji ze strony ZSRR. Dostawy broni i części do broni że Szwecji dotarły do Finlandii dopiero po zakończeniu wojny. Oczywiście "z przyczyn obiektywnych". Tylko Amerykanie dostarczali broń krajom czy organizacjom walczącym z ZSRR. W czasie II WŚ Amerykanie zrzucali zaopatrzenie dla powstańców w Warszawie. Francja, Niemcy czy kraje skandynawskie to dobre kierunki jeżeli chodzi o pozyskiwanie licencji na produkcję uzbrojenia, ale marne kierunki jeżeli chodzi o pozyskiwanie broni do której części lub pociski musielibyśmy z tych krajów importować.

jfkgjfdkjgifjh
środa, 20 listopada 2019, 12:47

Zgoda, USA jest bardzo dobry jako dostawca, ponieważ posiada realne zdolności dostarczenia broni w sytuacji W.

Rex
czwartek, 14 listopada 2019, 16:07

A niby co byśmy mogli zaoferować? Nie mamy wiedzy ani technologii, które mogły by coś wnieść do tego programu.

MON
czwartek, 14 listopada 2019, 15:45

Bo nas obronią amerykanie

czwartek, 14 listopada 2019, 15:30

Może dlatego że Polski nie interesuje bron drugiej kategorii Wszystko co produkuje ta wspólna Europa jest dobre tylko na papierze bo w realu sa to zwykłe buble i studnie bez dna generujace gigantyczne koszty z miernym efektem

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama