Pegasusy i Poseidony możemy dostarczyć w trzy lata [WYWIAD]

14 maja 2020, 09:59
Zrzut ekranu 2020-05-7 o 19.22.45
Fot. USAF

Defence24.pl rozmawia z Timem Floodem, dyrektorem sprzedaży samolotów wywodzących się z platform komercyjnych Boeinga, na temat perspektyw światowych i polskich programu morskiego samolotu P-8 Poseidon i samolotu tankowania powietrznego KC-46 Pegasus, a także możliwości zaoferowania tych maszyn w pakiecie z innymi wyrobami tej firmy.

Maciej Szopa: Obecna sytuacja związana ze światową epidemią wpłynęła na sektor lotniczy, ale zwiększa także napięcia w rejonie Morza Południowochińskiego i szerzej Indopacyfiku. Jak przekłada się to na program morskiego samolotu patrolowego Boeinga?

Tim Flood, dyrektor sprzedaży samolotów wywodzących się z platform komercyjnych Boeinga: Jeśli chodzi o epidemię Covid-19 to przedsięwzięliśmy liczne środki zabezpieczające nasza produkcję P-8 Poseidon, podobnie jak samolotu tankowania powietrznego KC-46 Pegasus. Zawiesiliśmy produkcję na trzy tygodnie i wykorzystaliśmy ten czas na przeprowadzenie głębokiego czyszczenia linii produkcyjnych i przygotowanie infrastruktury sanitarnej, tak aby po powrocie nasza załoga mogła pracować w bezpiecznych warunkach. Przestój produkcji był niewielki i nie powinno to spowodować problemów z terminowością dostaw, szczególnie, że do tej pory, począwszy od 2013 roku, dostarczaliśmy Poseidony raczej przed czasem.

Co do zwiększenia zainteresowania klientów to nie chcę tu spekulować. Wiemy, że klienci, którzy kupili Poseidony są z nich bardzo zadowoleni. Często słyszymy dyskusje na temat tego czy złożone zamówienie było wystarczające, czy nie powiększyć floty w jakimś państwie. Jest też zainteresowanie ze strony zupełnie nowych klientów.

image
P-8 Poseidon Fot. US Navy

Powiększenia floty dokonały jak na razie Indie. A inni klienci?

Tak to był nasz pierwszy klient eksportowy, który wylatał już na tej platformie 27 tys. godzin. Indie zamówiły osiem samolotów, a następnie bardzo szybko zakontraktowały kolejne cztery. To zamówienie zostanie zrealizowane do 2021 roku.

W grudniu 2019 roku ostatni, dwunasty samolot odebrała Australia, której załogi wylatały na P-8 już prawie 12 tys. godzin. W tym roku pierwsze dwie z zamówionych dziewięciu maszyn odebrali Brytyjczycy. Mamy też zamówienia od Norwegii, która pierwsze ze swoich pięciu samolotów odbierze w 2021 roku. W 2022 pierwsze Poseidony odbierze Nowa Zelandia, która zamówiła ich cztery, a w 2023 roku ruszą dostawy do Republiki Korei, która zamówiła sześć maszyn.

Największym klientem jest oczywiście Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, która zabudżetowała 119 maszyn spośród 138, jakich docelowo potrzebuje. 93 z nich już dostarczyliśmy i wylatały one łącznie ponad 258 tys. godzin.

Jakie są podstawowe zdolności Poseidona, w kontekście działań bojowych?

P-8 to najbardziej zaawansowany morski samolot patrolowy stworzony z myślą o zwalczaniu okrętów podwodnych i może być uzbrojony w boje sonarowe i torpedy. Ma jednak wiele innych zastosowań. Zaimplementowane sensory i punkty podwieszeń umożliwiają niszczenie okrętów nawodnych za pomocą pocisków przeciwokrętowych Harpoon. To także świetna maszyna rozpoznawcza. Dzięki zintegrowanym systemom łączności jest retranslatorem i dostarczycielem informacji na sieciocentrycznym polu bitwy. P-8 może pełnić też zadania ratownictwa morskiego.

Poseidon został opracowany w oparciu o konstrukcję Boeinga 737, a więc maszyny używanej przez liczne linie lotnicze, ale i polskie Siły Powietrzne – do transportu VIP. Dlaczego zdecydowano się akurat na tą platformę?

Jako maszyna oparta o komercyjnego, budowanego masowo Boeinga 737, Poseidon ma wiele zalet z tym związanych. Oszczędza to czas i koszty, np. w USA pozwoliło na oszczędzenie 2 mld USD przy wdrażaniu tego programu. To wielkie osiągniecie. Szczególnie jeśli chodzi o dostęp do bazy serwisowej i dostępnych niedrogich części zamiennych.

Trzeba jednak pamiętać, że każdy P-8 od początku powstaje jako morski samolot patrolowy. To jest nie samolot pasażerski, który potem podlega przebudowie. Już w czasie budowy kadłuba w zakładach w Wichita instalowane są specyficzne dla niego elementy takie jak drzwi do komory uzbrojenia. To pozwala zwiększyć efektywność samolotu i całego procesu produkcyjnego.

Ogromne możliwości rozwoju i przestrzeń do instalacji nowych systemów odróżnia Poseidona od większości konkurencyjnych konstrukcji opierających się o samoloty pasażerskie. Ma prawie 6 metrów sześciennych wolnego miejsca, które można w nim jeszcze zagospodarować, a także 25 proc. rezerwy jeśli chodzi o możliwości chłodzenia urządzeń pokładowych i 60 proc. jeśli chodzi o możliwości dostarczania im energii. To ważne, bo pamiętajmy, że ta platforma ma służyć 30 lat i w tym czasie pojawi się wiele rozwiązań technicznych, które będziemy chcieli zainstalować albo wymienić. Nie będzie to trudne ze względu na to, że systemy pokładowe P-8 mają otwartą architekturę i umożliwiają integrację nowych rozwiązań.

Polska poszukiwała samolotu rozpoznawczego i patrolowego morskiego w osobnych programach Rybitwa i Płomykówka. W obydwu proponowaliście Poseidona. Teraz wygląda na to, choć nie jest to pewne, że będzie zainteresowana wyłącznie samolotem rozpoznawczym dla Sił Powietrznych. Czy w związku z tym zaproponujecie znów P-8, czy może jakąś jego tańszą wersję bez niektórych systemów do działań morskich?

Jeżeli polskie Siły Powietrzne będą miały jakieś konkretne wymagania, to przygotujemy odpowiednie rozwiązanie. Nie mogę jednak spekulować czego będzie wymagała strona polska.

W jakim czasie od podpisania ewentualnego kontraktu Poseidony mogłyby zostać dostarczone?

Zwykle okres między podpisaniem kontraktu a dostawami to trzy lata. Podobnie jest w przypadku KC-46.

Jeśli polska zamówiłaby Poseidona lub Pegasusa albo obydwa te rozwiązania, to czy mogłaby liczyć na zaoferowanie ich razem w jakimś korzystniejszym pakiecie ekonomicznym z innymi wyrobami Boeinga? Np. AH-64E Apache, który jest oferowany w programie Kruk?

Myślę, że zdecydowanie istnieją takie synergie, szczególnie jeśli chodzi o to co stanie się po dostawach, czyli o wsparcie eksploatacji, zakup części zamiennych i cały system wsparcia.

Przejdźmy do drugiego programu wojskowego, bazującego na maszynie cywilnej. Jak przebiegają prace nad tankowcem powietrznym KC-46 Pegasus?

Boeing ma ogromną tradycję, jeśli chodzi o projektowanie, budowę i wsparcie tankowców powietrznych. Budujemy je od 65 lat i dostarczyliśmy ponad 2000 egzemplarzy. Kluczowym klientem zawsze było US Air Force i US National Guard, które teraz chcą docelowo pozyskać 179 najnowszych samolotów tej klasy, czyli KC-46. Pierwszego seryjnego Pegasusa dostarczyliśmy w styczniu 2019 roku i do tej pory udało się ich przekazać 33. Ich ocena i testy operacyjne trwają. Zdobyliśmy pierwszego zagranicznego klienta – Japonię, która zamówiła dwie maszyny i dwie w opcji. Mamy zamówienia na ten samolot do 2027 roku.

image
Niszczyciel typu Arleigh Burke i P-8 Poseidon Fot. US Navy

Jakie cechy Pegasusa są najważniejsze z punktu widzenia potencjalnych użytkowników wojskowych?

Pegasus powstał jako maszyna do działania w warunkach typowo wojennych. Cechuje się wysoką odpornością na działanie impulsu elektromagnetycznego, ma systemy ostrzegające przed pociskami i opromieniowaniem radarem i aktywne systemy samoobrony.

Jest zintegrowany z licznymi platformami latającymi, które może zasilać w paliwo. Wśród nich znajdują się F-16 i F-35, ale nie chodzi tylko o to, żeby polska maszyna tankowała tylko polskie samoloty, ale także o to by była kompatybilna z platformami należącymi do amerykańskich sił powietrznych. I tak właśnie jest w przypadku KC-46.

Znów: nie jest to przebudowany samolot cywilny, ale maszyna od podstaw stworzona do działań bojowych. Ma opancerzoną kabinę i zbiorniki, jest odporna na działania broni masowego rażenia. Wyposażona jest w sztywny bom tankujący umożliwiający wydawanie 12 tys. galonów paliwa lotniczego na minutę i dwa przewody giętkie pod skrzydłami wydające po 4 tys. galonów na minutę. Oznacza to efektywne wspieranie floty samolotów bojowych podczas konfliktu. Dwie stacje kontroli bomu do wydawania paliwa ułatwiają naukę ich operatorów, a zastosowane cyfrowe rozwiązania w kabinie pilota, systemy łączności i Link 16 zapewniają wysoką świadomość sytuacyjną.

image
KC-46 i F-15 Fot. USAF

Jakie misje poza tankowaniem w powietrzu może wykonywać KC-46?

To także samolot transportowy zdolny do przewożenia do 200 osób lub przenoszenia do 18 standardowych palet towarowych do C-17 Globemaster III. Ładownie można też skonfigurować tak aby samolot mógł pełnić zadania ewakuacji medycznej. W porównaniu ze swoim poprzednikiem – KC-135 Stratotanker – dysponuje znacznie większymi możliwościami.

W ubiegłym roku po pierwszych dostawach pojawiły się jednak problemy z KC-46. Czy udało się je pokonać?

Problemy zostały rozwiązane – zarówno te wynikające z chorób wieku dziecięcego, jak i te będące wynikiem zmian w wymaganiach klienta. Chodzi mi tutaj o zmiany dotyczące ustawienia kamer potrzebnych przy podawaniu paliwa. Wszystkie poprawki zostały zastosowane i Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych są z tych samolotów zadowolone. Dobra wiadomość jest taka, że dzięki poprawkom zgłoszonym przez US Air Force  możemy oferować kolejnym klientom lepszy produkt.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 78
Reklama
Lechu
wtorek, 26 maja 2020, 01:08

Ta, najpierw kupimy 100 F35 a potem 10 tankowców. :-)

Gts
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:07

Tak, tak, ale będą niesprawne. Działającą i latającą cysternę to ma Airbus, a jeśli chodzi o samolot MRT, to również są lepsze propozycje dla Polski.

Henio
niedziela, 17 maja 2020, 20:07

rozpocząć medialną kampanię, że WOT potrzebuje ich na wczoraj i mamy co chcemy, z półki, szybko i bez marudzenia

chateaux
niedziela, 17 maja 2020, 05:16

Dzisiaj nie jest 1 kwietnia. W czyjej głowie powstała taka myśl? Co prawda bez długodystansowych morskich samolotów rozpoznawczych nasze dywizjony NDR-ów z NSM maja tyle sensu i taką przydatność co zeszłoroczny śnieg, ale P-8? Tak duży, że nawet nasze S-200 nie miałyby kłopotu zestrzelić?

Cynik
sobota, 16 maja 2020, 10:16

I tak ich nie kupimy. Po co ta rozmowa o niczym? Jedyne lotnisko wojskowe które w Polsce mogło by obsługiwać KC-46 to Powidz który "wspaniałomyślnie" oddaliśmy we władanie naszemu jedynemu i słusznemu sojusznikowi. Nie chcemy mieć swojej armii to żywimy cudzą.

Kaczorowski
piątek, 15 maja 2020, 22:14

A na składzie 68 MAXOW dalsze 64-w hangarze, to to tylko w Seattle

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 04:55

A kilka tysięcy innych B-737 sobie spokojnie lata.

Gts
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:10

Daruj sobie. Właśnie topnieją zamówienia dla lotnictwa, a Boeing sam się z rynku wykosił, po pandemii z portfelem zamówień na małe samoloty to Airbus zostanie. Co zaś tyczy się KC-46, na razie to Boeing twierdzi, że problemów już nie ma, a nie Pentagon.

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 03:54

Panie Gts i łądnei tak zmyslac? To USAF ogłosiło zniesienie wszystkich ograniczeń na KC-46, Boeingi 737 ciągle lataja w tysiącach sztuk, a ze wpakował sie w kłopoty na własne zyczenie z B-737MAX to inna sprawa. A Airbus przez pandemię ma takei same problemy jak Boeing czy kazda inna firma produkująca samoloty pasazerskie.

wiarus
piątek, 15 maja 2020, 16:24

Tankowanie w powietrzu jest nam potrzebne? Naprawdę? To może jeszcze eskadra Zeppelin'ów, dwa lotniskowce i do kompletu Posejdony. A co? Kto zabroni bogatemu?

Arezo
piątek, 15 maja 2020, 15:11

Co jeszcze nam bezużytecznego, przyjdzie kupować aby ratować amerykańską gospodarkę?

Willgraf
piątek, 15 maja 2020, 01:28

jak widać świat obecny oparty jest na dyletantach .....nikt już nie wspomina o wyższości samolotów turbośmigłowych nad słonymi akwenami i bledną uliczka samolotów patrolowych wyposażonych w silniki turboodrzutowe gdzie turbina jest bezpośrednio wystawiona na zasolone powietrze

Pim
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:55

A czym różni się silnik turbośmigłowy od turbowentylatorowego? Czym się różni ekspozycja na aerozol z wody morskiej silnika turbośmigłowego, a silnika turbowentylatorowego? Do jakiej wysokości nad taflą wody mamy zasięg rozproszonego aerozolu w wody morskiej?

7plmb
niedziela, 17 maja 2020, 12:59

Myślę że tak wspaniałego "inżyniera lotniczego" jak Ty wszędzie przyjmą z otwartymi rękami.Szkoda że konstruktorzy tych samolotów nie znają Twoich "wschodnich" mundrości.Na przyszłość jak chcesz coś napisać to troszkę pomyśl.

H
sobota, 16 maja 2020, 21:24

P8 maja operować na wyższych pułapach, niem maja nawet detektora magnetycznego który wymaga lotu niżej

Adam
piątek, 15 maja 2020, 14:00

Wiosła i żagle panie, na morzu tylko wiosła i żagle!!

BUBA
piątek, 15 maja 2020, 19:11

Po co ci na Baltyk duze jednostki. To juz bylo. Nowoczesna strategia jest inna.

Dudley
piątek, 15 maja 2020, 13:55

Obecny świat to jest oparty na pieniądzach, kupi się dla armii to, za co będzie większa prowizja do prywatnej lub partyjnej kieszeni. Podatnik to wszystko przełknie, jak dostanie 500+ lub 13 emeryturę. Zresztą kupno takich drogich zabawek, gdy możemy przerobić c295 na MPA i A330 z upadających linii lotniczych na MRTT to jest "delikatna rozrzutność". Szczególnie przy braku dobrej amunicji do Leo t72 krabów, raków, oraz ppk i oplot

Marek
niedziela, 17 maja 2020, 21:45

Akurat samoloty morskie są nam potrzebne. Nie takie krowy jak Posejdon oczywiście.

Gts
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:22

Pasującą dla nas jednostką byłby C-295 MPA... ale dopóki u nas rządzi PiS, Airbus nie sprzeda tu choćby opylacza pól.

Marek
środa, 20 maja 2020, 22:11

Sprzedadzą wszystko, za co im się zapłaci. A w tej sytuacji, w jakiej znalazł się obecnie światowy przemysł lotniczy będą podskakiwać pod sufit z radości, że ktoś chciał kupić. Poza tym jest ATR 72 o Leonardo i nie tylko.

Codybancks20!
czwartek, 14 maja 2020, 20:48

Polska Armia potrzebuje samoloty klasy Swordfish MPA, GlobalEye na nasz akwen ! A tankowanie w powietrzu ?! Po co ? samoloty nie latają godzinami w powietrzu, tylko wykonują krótkie loty i wracają po amunicje i paliwo do bazy ! Te wielkie AWACS i Posejdon to wykorzystywać w ramach NATO !!!

Stefan
czwartek, 14 maja 2020, 20:29

Dlaczego nie przetarg, lub A330 czy C295. Dla C 295 mamy serwis na Okęciu, mamy przeszkolonych mechaników, pilotów, system szkolenia i doświadczenie w użytkowaniu. A jak chcemy coś nowego to może jednak przetarg. Niemcy kupują ciężkie śmigłowce. Startują dwie amerykańskie firmy. Jest walka cenowa, są propozycje współpracy dla niemieckiego przemysłu. Można?

Gandalf
niedziela, 24 maja 2020, 23:06

Oswiece was, airbus na Okęciu serwisuje c295

Gts
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:30

PiS na Airbusa jest obrażony i nic nie kupi, nawet gdyby te zakłady miały upaść. Szkoda, bo mamy już kilka CAS i dokupienie 3-4 sztuk w tym np. 3 MPA i jednej uzupełniającej tę straconą, pozwoliłoby na poszerzenie kompetencji serwisu. W kwestii samolotu patrolowego chciałbym wybierać między Swordfishem, a C-295, a jeśli chodzi o cysternę (na tę chwilę to zakup bardzo na siłę) i tak wolałbym wspólny europejski program A330.

jurgen
czwartek, 14 maja 2020, 19:53

taaa będzie pan zadowolony

Dan
czwartek, 14 maja 2020, 14:08

Polska to jednak bogaty kraj. Zamiast pozostać w programie MMF albo zakupić wielofunkcyjne A330MRTT zamiast samolotów VIP, to komuś teraz się Pegasus marzy.

12345
czwartek, 14 maja 2020, 13:15

Polsce chociaż ze 4 tankowce i 4 samoloty AWACS by się przydały, oczywiście te drugie wpięte w IBCS.

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 00:06

I gwiezdne niszczyciele (chociaż ze 3 po 1 nad Europę, Azję i Amerykę) wtedy dopiero ....

Pim
czwartek, 14 maja 2020, 21:20

Decydując się na F-35 samoloty klasy AWACS-a będą praktycznie konieczne. Ale tu po za amerykanami mamy SAAB-a Global Eye.

Marek
niedziela, 17 maja 2020, 21:48

W morskich też stamtąd są.

sża
czwartek, 14 maja 2020, 16:47

Wybierasz się na misję do Zatoki Perskiej, czy od razu na Morze Południowochińskie? Jeżeli to drugie, to jeszcze ze dwa lotniskowce musimy dokupić.

Sidematic
czwartek, 14 maja 2020, 16:04

A nam na kiego grzyba te tankowce????

Pim
czwartek, 14 maja 2020, 21:17

Tankowce będą zawsze potrzebne. F-16 i F-35 mają gniazda do tankowania. Do dalekich przelotów, przebazowań, ćwiczeń w ramach NATO. Mieliśmy brać udział w programie "wspólnych" tankowców. Ale najwybitniejszy minister obrony w historii nas z tego wypisał.

Masakra
sobota, 23 maja 2020, 18:00

Zaproponuj to także Belgii i Holandii. Jak zaczną tankować nad Holandią skończą nad Gotlandią. Pomysl jakichkolwiek tankowców dla Polski to skrajna schizofreniczna aberracja myślowa, podobnie jak tych oceanicznych samolotów patrolowych.

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 09:59

Gdzie w razie zagrożenia i wojny wyznaczysz strefy tankowania, za Smoleńskiem?

Daniel
czwartek, 14 maja 2020, 20:16

aby tankowały 190 naszych F-35 i 340 F-16, o których zapomniał wspomnieć, że też są potrzebne.

michalspajder
czwartek, 14 maja 2020, 13:03

Nastepny amerykanski koncern szuka mozliwosci oskubania nas z naszych ograniczonych zasobow finansowych.

miras
czwartek, 14 maja 2020, 16:52

co ,myślisz że ktoś podaruje nam za 1 dolara te samoloty.wiesz dobrze z jesteśmy skazani na sprzęt z zachodu

Ha ha ha
sobota, 23 maja 2020, 18:03

Za to ty myślisz, że nam do czegokolwiek potrzebny jest jakikolwiek samolot tankujący?? Czyzby zasięg naszych samolotow był niewystarczający dla Polski?? Przecież to obłęd!

michalspajder
czwartek, 14 maja 2020, 18:44

Skazanym to jest sie jak sad wyda wyrok. Od kiedy to zachod jest naszym sadem?

Eter
środa, 20 maja 2020, 17:52

Od kiedy wschód przestał nim być a sami nie produkujemy odpowiedniego sprzętu.

sża
czwartek, 14 maja 2020, 15:33

A czy Boeing wypłacił nam już odszkodowanie za uziemione B-737 MAX8?

tutuś
czwartek, 14 maja 2020, 18:09

być może chce wypłacić je Pegasusami, co w sumie nie byłoby takie złe

Marek
niedziela, 17 maja 2020, 21:50

Lepiej KC-46. Prócz tankowca jest przede wszystkim transportowiec.

michalspajder
czwartek, 14 maja 2020, 17:31

Nie mam pojecia. Skubac mozna na rozne sposoby. Ale jedno jest pewne: wczesniej byl wschod, dzis jest zachod. Dziobanie mnie boli tak samo.

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 19:06

To panei Michał do roboty, założyc firme i wyprodukować w Polsce maszyny klasy chocby KC-135. A nie płakać z Anglii jak to zle w Polsce.

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 00:09

A po co nam samoloty, jak potencjalne strefy tankowania muszą być dalej od rubieży styczności niż granica zachodnia Polski. To już prędzej należałoby zamówić tankujące BSP aby tankować nad terenem przeciwnika.

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 04:58

Tankowce może i niekoniecznie potrzebne ale Poseidony by się ze 2-3 przydały na pewno. A Tankowiec to do misji lub podobnego dizałania.

JPC
niedziela, 17 maja 2020, 23:34

tak zeby nie nadwyrezac - prosze o podanie powodu dlaczego moj kraj mialby zakupic P-8 - samolot przeznaczony do dzialan w strefie oceanicznej, z wyposazeniem zoptymalizowanym do dzialan nad otwartymi akwenami?? i jak pan sobie wyobraza dzialania tych maszyn w razie potencjalnego konfliktu z FR??? dla ulatwienia dodam ze bazy lotnicze PMW znajduja sie w zasiegu ognia artlerii rakietowej potencjalnego przeciwnika, nie wspomne o fakcie ze bazy w ktorych stacjonuje 3 pulki mysliwcow przechwytujacych (jakies 80 maszyn) znajduja sie o jakies 10 minut lotu od naszych lotnisk..... Kolejne pytanie - dlaczego 2-3 maszyny?? oznacza to ze do dzialan bedzie gotowy gora 1. i ostatnie - jak budzet PMW mialby udzwignac koszty eksploatacji tych maszyn skoro nie wystarcza na utrzymanie rupieciarni która obecnie posiada PMW???

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 04:01

Panie JPC pisałem o zakupie pzrez Polske ale jak widać... A dla pana wiedzy: ile baz jestw odległości 70km od miejsc rozsrodkowania sił FR w OK? Aha dalej: te same mysliwce i rakiety( ciekawe jakei) będą takim samym zagrożeniem i dla P-8 i dla CN235/295 MPA wiec prosze sobie darowac manipulację. A jakies maszyny morskie musimy kupic, no chyba ze chce pan tropic wrogie OP za pomoca AW-101 jak akurat nei bezie musiał lecieć jako SAR bo o okrętach jak widac mozemy zapomniec.

JPC
wtorek, 19 maja 2020, 18:32

smutne - nie dopatrzylem sie w wypowiedzi szanownego Pana odpowiedzi na moje pytania gdzie tu sens takiego zakupu??? jesli chcemy utrzymywac lotnictwo patrolowe - sprawa na akwenach zamknietych mocno dyskusyjna - to samolot turbosmiglowy pasuje do potrzeb PMW i jej mozliwosci budzetowych jakies 100 x lepiej niz P8- jesli chodzi o tropienie OP przez smiglowce to na akwenie wielkosci Baltyku nadaja sie one do tego lepiej niz samoloty (prosze obejrzec mape strefy obrony PMW i zastanowic sie jak wykorzystac zalety P8?), jeszcze jedno - ZOP to nie jest zadanie najbardziej kluczowe jesli chodzi o ten typ samolotu dla PMW - moze Kolega sie sam domysli...- moze jednak troche sensu a nie tylko marketing kazdego glupiego pomyslu jaki sie nawinie pod reke - co bedzie , nastepne zakup B21??? dlaczego? - bo beda najdrozsze na swiecie?... aha jesli chodzi o bazy lotnicze PMW w odległości o jakiej wspomnialem - to sa dwie - a ladowisko w Darlowie jako 3 to dodatkowe 5 minut lotu i to bedzie komplet stanu posiadania PMW.

michalspajder
piątek, 15 maja 2020, 01:54

Tych tez bez Amerykanow nie zrobimy.Tak wiec,panie Gnom,moze lepiej posluchac Daviena i brac sie do roboty,zalozyc firme,a nie plakac tu na forum.On z pewnoscia juz przestal i tylko czekac,jak jego firma cos wyprodukuje.Zapewne bedzie to kolejny tekst o niczym okraszony masa danych technicznych.

R
czwartek, 14 maja 2020, 12:50

Atrykul sponsorowany? "Znów: nie jest to przebudowany samolot cywilny, ale maszyna od podstaw stworzona do działań bojowych." ze co?

chateaux
sobota, 16 maja 2020, 17:00

Ze nie powstał w drodze przebudowy istniejącej maszyny cywilnej, lecz ze został zbudowany od razu jako maszyna wojskowa. Coś niejasnego?

Meska
czwartek, 14 maja 2020, 12:49

Zawsze można pomarzyć. To nic nie kosztuje.

McGregor
czwartek, 14 maja 2020, 12:45

Kupować kc-46 mając w sumie 48 samolotów ? I I jeszcze kupować Posejdony ? Najpierw to trzeba by sie skupić na samolotach wielozadaniowych i doprowadzić ich ilość do przyzwoitego poziomu 128 szt.

dawo
czwartek, 14 maja 2020, 12:38

Według szacunków Sił Powietrznych- komórek planistyczno- operacyjnych, Polska powinna dysponować nie mniej niż 96 nowoczesnymi samolotami wielozadaniowymi. Jako samoloty wsparcia i zwiększenia potencjału lotnictwa bojowego wymieniono nie mniej niż 6 samolotów zdolnych do przetoczenia w ciągu jednego lotu przynajmniej 30 ton paliwa. W planie pojawiły się też samoloty WRE, AWACS oraz IMINT/SIGINT i samoloty transportowe o ładowności minimalnej na poziomie 20-22 ton. Jest to lista życzeń- czyli to czego wojsko by chciało. Raport, do znalezienia w internecie. Niestety D24, nie puści linku- a szkoda. Można by również jakiś artykuł na temat potrzeb i oczekiwań Sił Powietrznych puścić. Mogę pomóc, jestem na forum militarium pod tym samym nickiem ;)

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 00:10

A co z tego będzie służyć do obrony kraju, a nie wsparcia działań interwencyjnych NATO?

Marek
niedziela, 17 maja 2020, 22:45

Jesteśmy w NATO na nasze szczęście. Skoro jesteśmy, to mamy obowiązek brania na garb tego i owego. Tak samo, jak sojusznicy mają obowiązek brania na garb zobowiązań wobec nas. Obojętnie czy tobie się to podoba czy nie. Co byś sobie nie myślał, samoloty wielozadaniowe służą do obrony kraju. WRE też. Podobnie jak AWACSy czy nawet samoloty transportowe. To na co nas faktycznie stać, jest sprawą odrębną.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 10:44

Czyżby Czechy, Słowacja, Kraje Bałtyckie, Grecja itp nie należały do NATO. A czy one mają własne tankowce powietrzne i oceaniczne samoloty patrolowe? - nie zauważyłem, czyżbym przeoczył?

Marek
środa, 20 maja 2020, 22:31

A czytałeś co wcześniej o tym piszę? Tak. Morskie samoloty patrolowe są potrzebne. Ma je SAAB, Ma Leonardo, jest też na bazie C-295. Samoloty WRE są potrzebne. Małe odpowiedniki AWACSów także. Znów SAAB się kłania. Na Gulfstreamach też jest co nieco. I tak. W ramach Grupy Wyszehradzkiej można by było się też postarać nawet o wspólnego pełnowymiarowego AWACSa czy duży samolot transportowy pełniący funkcję tankowca.

niedziela, 17 maja 2020, 22:34

Nie ma potrzeby posiadania samolotów wielozadaniowych

Tomek pl
czwartek, 14 maja 2020, 19:45

Czytałem raport Ale chyba nie ten sam tam była mowa o 160-180 samolotach wielozadaniowych

Fanklub Daviena
czwartek, 14 maja 2020, 12:27

To jeszcze tego bubla KC-46 PiS chce kupić? Nawet USAF zabronił tankować z tego myśliwce, bo grozi to śmiercią lub kalectwem... Ręce opadają...

y
czwartek, 14 maja 2020, 23:23

Żal, że Rosja nie ma samolotów tej klasy? Tylko trochę poradzieckich złomów, które nie wiadomo czy wystartują? A jak wystartują to czy nie będą miały modnego ostatnio u Was "twardego lądowania"?

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 19:09

Funku jak widac nie dotarło ze ponad pół roku temu zniesiono wszystkie ograniczenia?? Ale co się dziwić, w tym stadium rusofilii zyjesz juz ewe własnym urojonym swiecie:)

JPC
piątek, 15 maja 2020, 00:10

hahahaha - a jakies 4 tygodnie temu ogłoszono ze: 1) Boeing dostanie kolejne 800 mln dolarow na naprawe systemu zdalnego kierowania do niecalkiem dzialajacego systemu tankowania, 2) juz "prawie" usunieto problemy z jakoscia produkcji (czyli ze mechanicy w jednostkach liniowych wkrotce przestana znajdowac smieci pozostawione w zbiornikach samolotu przez pracownikow boeinga), 3) lada moment boeing usunie (na wlasny koszt - sukces!) problemy z systemem zaworow pomiedzy elementami instalacji paliwowej. Kolego - to ja juz nie wiem komu wierzyc - koledze jako etatowemu pracownikowi amerykanskiej propagandy czy oficjalnym komunikatom pentagonu - uzgodnijcie to miedzy soba bo my tutaj jestesmy troszeczke.... zagubieni......

Obalacz Sputników
niedziela, 17 maja 2020, 05:11

a wierzysz oficjalnym komunikatom Pentagonu zawsze, czy tylko gdy jest Ci to na rekę?

JPC
niedziela, 17 maja 2020, 18:39

wierze jesli komunikat Pentagonu pojawia sie po identycznym wydanym przez GAO.....

Brexit
niedziela, 17 maja 2020, 05:09

A kiedy znajdowali coś w samolotach produkowanych przez Boeing Defense, Space & Security? To zupełnie inne przedsiębiorstwo niż Boeing Commercial Airplanes.

JPC
niedziela, 17 maja 2020, 18:39

wiadomosc o FOD i wpadce QA Boeinga została upubliczniona jakies 4 m-ce temu - z tego co mi wiadomo problem został wykryty w momencie gdy pierwsza sztuka poszla na C-check (depot maintenance level) czyli juz chwile temu - dlaczego tak dlugo zwlekano z jej upublicznieniem wie na pewno Davien, ja tylko moge sie domyslac. A jesli chodzi o platowce to produkowane sa przez BCA a BDSS robi konwersje na KC-46. Dla mnie to ta sama firma i nie widze powodu z jakiego QA mialo by miec rozne standardy w dwoch dzialach - tak ze nie dwie rozne firmy ale dwa dzialy tej samej firmy.....

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 04:14

Panei JPC obecnie jest jeden problem, który pojawił sie w marcu 2020r czyli juz po tym jak USAF ogłosił zdjęcie ograniczeń a co do produkcji to powstały jedynie 4 B-767-2C z którch jedynie 2 przebudowano na KC-46, pozostałe powstaja w BDSS. Ale jak widac...

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 05:00

Wow jak widac znowu mamy komika JPC na forum:) Alejak widac USAF nei wie co ma , nie wie wg ciebei co ogłosili w grudniu 2019r . A wierz sobie w co chcesz ale jak jakos wole USAF od Sputnika:)

sża
czwartek, 14 maja 2020, 12:17

Jeżeli mamy zaatakować Władywostok, to koniecznie musimy kupić z 5 Pegasusów inaczej nasze F-35 nie dolecą.

Jabadabadu
czwartek, 14 maja 2020, 19:27

Do tego jeszcze jakieś 12 - 24 hiperdźwiękowe atomowe lotniskowce podziemne. To na początek. O innych drobiazgach później.

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 19:10

Wow,a od keidy to twoja Rosja ma F-35?? I od kiedy to chcecie atakować sami sobie władywostok?

sża
piątek, 15 maja 2020, 09:55

Wyraźnie masz jakąś obsesję lub tzw. natręctwo, bo wszędzie widzisz ruskich. Uważaj jak otwierasz lodówkę, bo też może z niej ruski wyskoczyć...

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 05:02

Sża ale to prawda: W Rosji nei macie F-35 bo nikt wam nei spzredał i nei spzreda a Władywostok jak sam stwerdziłeś chcecie atakowac:)) Czyzbys znowu miał kompleksy?

Tweets Defence24