Reklama

Niemcy kupują dużą partię Spike

18 listopada 2019, 15:34
Spike_Niemcy
Fot. Rafael

Władze Niemiec podpisały kontrakt na dostawę półtora tysiąca pocisków przeciwpancernych Spike, jak i kilkuset wyrzutni nowej generacji. Umowa ramowa przewiduje dalsze zamówienia.

Kontrakt na dostawę systemów Spike/MELLS dla Niemiec został podpisany pomiędzy spółką Eurospike GmbH (joint venture Rafael Advanced Defense Systems Ltd. oraz Diehl Defense GmbH & Rheinmetall Electronics GmbH) oraz BAAINBw (Federalnego Biura ds. Wyposażenia, Technologii Informatycznych i Wsparcia Eksploatacji Bundeswehry) na początku listopada.

Podpisano umowę ramową, a w jej ramach złożono pierwsze zamówienie na 1500 pocisków oraz kilkaset wyrzutni z nowym zespołem sterującym (ICLU – Integrated Command Launch Unit). W komunikacie Rafaela podkreśla się, że zarówno wyrzutnie, jak i pociski będą produkowane w Niemczech, co jest zgodne z polityką współpracy przemysłowej i transferu technologii koncernu. Podpisana wieloletnia umowa uwzględnia możliwość dostaw dalszych pocisków w ciągu kolejnych lat, co powinno pozwolić na znaczne zwiększenie zapasów rakiet.

Pociski Spike-LR, zwane lokalnie MELLS (Mehrrollenfähiges Leichtes Lenkflugkörper-System), są już używane od pewnego czasu w niemieckiej armii, od stycznia do czerwca br. zrealizowano ponad 50 strzelań próbnych. Zostały przekazane na wyposażenie jednostek Bundeswehry wchodzących w skład zestawu sił natychmiastowego reagowania NATO VJTF, który obecnie pełni dyżur bojowy. Niemcy używają pocisków Spike na wyrzutniach przenośnych i pojazdach. Do ich odpalania zostały już wcześniej dostosowane wybrane BWP Marder (m.in. te, które skierowano do VJTF), do wykorzystania Spike przeznaczone są też lekkie transportery Wiesel, i nowe BWP Puma.

Wprowadzenie pocisków Spike/MELLS pozwoli na znaczące wzmocnienie obrony przeciwpancernej niemieckiej armii. Ten system docelowo zastąpi zarówno wyrzutnie Milan-2, używane w wersji przenośnej i odpalane z pojazdów, jak i rakiety TOW-2, będące standardowym uzbrojeniem pojazdów Wiesel wykorzystywanych w wybranych jednostkach jako lekkie niszczyciele czołgów. Oba te systemy należą do tzw. drugiej generacji.

Nowe Spike określane są natomiast jako pociski 5. generacji. Są naprowadzane przy pomocy łącza światłowodowego oraz kamer: termowizyjnej i telewizyjnej. Dają możliwość zwalczania celów widocznych i spoza linii wzroku, korygowania lotu pocisku po odpaleniu, a także działania w trybie „odpal i zapomnij”.

Przedstawiciele Rafaela przypominają, że Niemcy są jednym z 19 użytkowników pocisków rodziny Spike w Unii Europejskiej, jako ostatnia dołączyła do nich Estonia, pozyskując rakiety Spike-LR2. System Spike-LR jest używany również w Polsce, na wyrzutniach przenośnych. Jest też przewidziany do wykorzystania na nowej wieży ZSSW-30, dla KTO Rosomak i BWP Borsuk. Pociski są produkowane na licencji przez należącą do PGZ spółkę Mesko, która obecnie realizuje kontrakt na dostawę tysiąca rakiet, zawarty w końcu 2015 roku.

Do dziś na świecie dostarczono ponad 30 000 pocisków rodziny Spike, z czego odpalono ponad 5500, zarówno podczas szkolenia, jak i w trakcie działań bojowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 87
Reklama
Extern
piątek, 22 listopada 2019, 09:33

Jeśli zakładamy, że największe dla nas zagrożenie czai się na wschodzie to trzeba przyznać, że Niemcy znacznie lepiej przygotowują się do ewentualnego konfliktu niż my. Co jest o tyle dziwne, że leżą na zachód od nas.

jjj
czwartek, 21 listopada 2019, 10:17

Ppk Moskit oraz ppk Pirat jako produkt suwerenny nad którym panujemy technologicznie dzięki czemu mamy pewność że będzie działał w godzinie W powinien być uznany jako broń strategiczna w naszych warunkach geopolitycznych. Spaiki Jaweliny nad ich technologia nie panujemy w pełni więć nigdy nie wiadomo czy np w przypadku wybuchu konfliktu nie przestana nagle wszysttkie działać. Produkcja Moskita i Pirata w kraju to miejsca pracy dla rodaków

Twój Nick
środa, 20 listopada 2019, 19:38

Nie jest tajemnicą że główną siłą Rosjan są czołgi więc dzięki staraniom rządu tego i poprzednich nasze wojsko ma doskonałe, ręcznie naprowadzane kamienie przeciwpancerne. Naród dziękuję rządowi za poczucie bezpieczeństwa.

n@ti
środa, 20 listopada 2019, 13:38

Dla jasności MELLS to lokalna pochodna Spike LR (MELLS anti-tank missiles local derivative of the Spike-LR system.)

Wojak
środa, 20 listopada 2019, 11:49

Po co czołgi jak w jednej chwili można taki czołg wyeliminować pociskiem wartym kilkadziesiąt razy mniej

Trzeźwy
piątek, 22 listopada 2019, 11:17

Po co to pisać ...bez sensu?

dim
środa, 20 listopada 2019, 17:04

Jeśli chodzi o czołgi niewyposażone w systemy samoobrony, to zgadzam się z Tobą.

Sailor
środa, 20 listopada 2019, 13:27

Po co w ogóle wojsko skoro żołnierza można wyeliminować kulką za kilka złotych, a w przypadku amunicji pistoletowej za złotówkę? Czasami warto się zastanowić zanim coś się napisze.

Pikolo
wtorek, 19 listopada 2019, 20:21

Na pewno , jak i w przypadku Polski, także nie dostali kodów źródłowych i zezwolenia na serwisowanie tego sprzętu.

jak plaskoziemiec
środa, 20 listopada 2019, 10:33

co to te koty zrodlane?? :D ;))) Pewnie nawet nie wiesz o czym piszesz ale co tam pisac trzeba hm?...

Covax
środa, 20 listopada 2019, 09:13

Pełny serwis Spika jest w Polskich rękach

Paweł P.
czwartek, 21 listopada 2019, 10:06

+1

Niebieski dymek
wtorek, 19 listopada 2019, 13:16

A ten niebieski DYM, rozumiem, że humanitarnie daje szansę dla przeciwnika do natychmiastowej kasacji stanowiska......

Gort
środa, 20 listopada 2019, 08:55

Dlatego jest opcja wystrzel i zapomnij. Obsługa ma czas na ewakuację.

Marek1
wtorek, 19 listopada 2019, 13:42

Tylko proca, kusza i łuk NIE powodują powstania żadnego zadymienia przy wystrzale. Sugerujesz wyposażenie WP w takową "niewidzialnie działającą" broń ?

Rzyt
wtorek, 19 listopada 2019, 12:48

Jeśli 1,75 mld złoty to 3000 ppk i kilka setbwyrzutni to koń z tym Bumarem to dno egzystencjalne

Tedi
wtorek, 19 listopada 2019, 10:10

A u nas będzie Moskit i Pirat produkowany przez PGZ. Może kiedyś....

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 11:07

Nic nie będzie bo obecna ekipa musi kupowac tylko od LM i przestarzałego javelina

Paweł P.
czwartek, 21 listopada 2019, 10:07

Generalnie zakup Niemców, to rozgrywka polityczna. Ja chcę Nasze zabawki, + regularne aktualizacje. PGZ musi temu podołać, i podoła.

vvv
czwartek, 21 listopada 2019, 12:01

zakup niemcow to wzmocnienie potencjalu armi niemieckiej a nie propaganda obecnej ekipy MON. niemcy zamowili klilkaset pum, dodatkowe kilkadziesiat 2a7v, odnariaja mlrs mars, odnrawiaja pzh2000, modernizuja mardery z wyzutnia spike, kupia nowe mysliwce bojowe itp itd a u nas polowa leopardow rozkrecona w bumarze, nie ma na nic kasy poza paradami dla politykow pis i extremalnie drogich samolotow VIP kupionych ze zlamaniem prawa przetargowego oraz 2,5x krtonym przekroczeniem budzetu.

Grredo
wtorek, 19 listopada 2019, 08:48

Ten zakup tylko potwierdza jakoś produktu wybranego dla naszej armii. Czas skończyć z filozofią wiecznych analiz i trzeba złożyć zamówienie na kolejne 1500 pocisków w wersji LR 2 oraz 300-400 Spike Nlos, które można zamontować na niszczyciele czołgów i na śmigłowce wsparcia. Powoli zaczynam wierzyć w dywersję w instytucjach odpowiedziapnych za zakupy sprzętu. Kluczowe programy stoją w miejscu. Szybko zapomniano lekcje z Iraku, gdy lekkie pohazdy Tarpan honker trzeba było na zlomowiskach doposażyć, a wyszkoleni żołnierze odnosili obrażenia w wypadkach bo sprzęt zawodził. Program Spike to takie światełko w tunelu. Trzeba go kontynuować i rozwijać.

Willgraf
środa, 20 listopada 2019, 00:11

Logika z rynku bazaru, jak inni kupują to i ja...ot logika z czworakow

Ecco
piątek, 22 listopada 2019, 11:20

Ot logika z czworaków: nie kupię nic co kupił kto inny? Ogarnij się - wszyscy kupują Spike. Wszyscy poza tobą się mylą? Ot logika ...ze wschodu?

Zwiazkowiec
wtorek, 19 listopada 2019, 01:15

Niemozliwe! Nie da się tak dyzych ilosci sprzetu kupowac! Jesli jednak to prawda realizacja kontraktu zajmie ze 15 lat...

Kawał z brodą
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:38

Nie mogę już o tym czytać, że jest "przewidziany do wykorzystania na nowej wieży ZSSW-30, dla KTO Rosomak i BWP Borsuk".

Ok bajdur
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:14

To dobry pocisk. Chociaż sporo kosztuje, to zawsze taniej niż nowy czołg, czy Bwp razem z załogą. Zastanawiam się tylko jaka różnica w cenie jest pomiefzy Javelin i np. Spike w wersji bez światłowodu. Odpal i zapomnij a obsługa ma te pół minuty na ucieczkę.

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 11:11

Javelin to już przestazaly ppk i nie dorasta do pięt nowemu spike lr2. Javelin ma mniejszy zasięg i ograniczony tylko do celu widocznego przez CLU czyli realnie 1,5km w naszych warunkach, jeżeli el schowa się za przeszkoda lub postawi nowoczesna zasłonę dymna to javelin traci cel i spada na ziemie, ma 3x mniej trybów odpalania a dzięki trybowi ff z korekta lub trybem ręcznym spike może zmienić cel, omijać przeszkody strzelac do celów których operator nie widzi z CLU itp itd, javelin wymaga 3x większej różnicy temperatury celu zgledem otoczenia niż spike przez co w zimie lub we mgle javelin jest prawie ślepy.

Marek1
wtorek, 19 listopada 2019, 13:40

Vvv - tradycyjnie już piszesz bzdury. Javelin to nadal b. dobra i skuteczna broń ppanc nawet przeciwko najciężej opancerzonym MBT. Obecna wersja skutecznie namierza i poraża cele w zasiegu do 2,5 km przy zasięgu samego efektora(rakiety) do 4,75km. Od przyszłego roku do produkcji wchodzi nowa wersja CLU(mechanizm celowniczo-startowy) mogący skutecznie namierzyć cele odległe w pełnym zasięgu efektora(4,75km). Javelin jest bronia klasy odpal-zapomnij, jest prosty w obsłudze i NIE wymaga długiego szkolenia operatora, wiec nadaje się dla jedn. np. polskich WOT. Jedynym problemem jest cena - ok 95 tys USD/sztuka. Ppk Spike-LR i jego nowsze wersje LR2, ER, NLOS są jeszcze droższe, choć oferują większe możliwości i aż 3 kanały celownicze. Zresztą polskim problemem nie jest który ppk jest lepszy, lecz MON obsadzony przez dyletantów z impotencją decyzyjną, który z uporem idioty NIE kupuje więcej CLU dla posiadanych juz ok 3 tys. ppk Spike-LR. Obecnie WP posiada ok 250 szt. sprawnych, wyłącznie przenośnych CLU dla tych pocisków, co jest ilością absolutnie NIE wystarczającą. BRAK jest również od 5 lat jakichkolwiek ppk ciężkich(pojazdowych/śmigłowcowych) co jest już totalnie kompromitujące dla ludzi z IU/MON.

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 22:44

Tak a gdzie zobaczysz cel na 4,5km? Realny zasięg widzenia operatora to 1-1,5km oraz ff ma wiele wad bo jeżeli postawisz zasłonę lub cel nagle schowa się za przeszkoda lub np za budynkiem to javelin traci cel i dupa. Na dodatek javelin wymaga 3x większej różnicy temperatury niż spike a strzelanie spike w ziemie to prawdziwe wyzwanie wiec skończ pisać polrpawdy. Mogliśmy kupić w tej samej cenie znacznie lepsze LR2 ale nie trzeba z USA kolejny ppk i do tego gorszy a my kupuje starsze wersje javelinow

Problemy z geografią?
piątek, 22 listopada 2019, 11:27

Przed Górami Świętokrzyskimi są zjazdy i podjazdy po kilka dobrych kilometrów , nie po 1-1,5 tylko po 3-4km. Pod Warszawą masz pola kapusty po horyzont, jest widoczność po 2-3 km w każdą stronę! Jedź w poznańskie . Byle większa górka daje ci odległość widzenia na nizinach po 5-6 km. Po horyzont!! W życiu po Polsce nie jeździłeś??

Covax
piątek, 22 listopada 2019, 12:16

Zgłoś uwagi do planistów NATO który uważają że 95procent walk w Polsce będzie się odbywać na dystansie do 1500m a 75 procent z tego 95 na dystansie do 1000m

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 11:47

A ten znowu swoje - 1. człowieku te 1-1,5 km to średnia statystyczna na tzw. ETD(europejski teatr działań), a to oznacza, ze będzie również mnóstwo sytuacji, gdy przyjdzie strzelać na 300m i na 5-7 km. Dlatego kompetentni decydenci(zjawisko to NIE występuje w Polsce)w innych krajach budują WARSTWOWY system obr. ppanc w swych WL, opierający sie na ppk różnych klas o różnych parametrach. Przykładem może tu być izraelski Rafael, który produkuje i sprzedaje ppk i CLU(obecnie ICLU) od ciężkich, daleko zasiegowych NLOS(śmigłowce /pojazdy), przez całą rodzinę Spike średnio i blisko zasięgowych -ER/LR/LR2/MR, aż po najlżejszy naramienny SR o zasięgu do 1,5km. 2. NIE ma starszych wersji Javelinów. Są za to starsze(obecne) wersje CLU do nich, które skutecznie identyfikują i namierzają cele do odległości max 2,5 km, choć sam ppk może pokonać odległość do 4,75 km. Od przyszłego roku OBA te parametry sie wyrównają(pisałem w poście powyżej). NIE twierdzę, że Javelin jest lepszy niż Spike, bo to niemożliwe, ale pisanie, że to nieskuteczna, przestarzała broń świadczy, że pisze to dyletant. Problem w tym, że dzięki niekompetentnym dyletantom z Klonowej WP NIE ma ich w ogóle, a CLU dla Spike-ów jest jedynie symboliczna ilość, co oznacza że polska armia ma beznadziejnie słabe zdolności ppanc. Ot i wszystko w temacie ... . Ps. Ciekawe dlaczego nasi sprawni intelektualnie inaczej decydenci nawet nie rozpatrują pozyskania najnowocześniejszego obecnie ppk średnio/blisko zasiegowego 3 gen. francuskiego MMP ? Faktyczny zakaz od hegemona, czy zakodowany w ich mózgowiu imperatyw swoistej "autocenzury" względem wszystkiego co NIE z USA ?

rmarcin555
piątek, 22 listopada 2019, 11:51

@Marek1. Wojną rządzi generał Logistyka. Strzelanie na 5-7 km to terytorium NLOS, lub strzelania z wysokości. Fizyka jest wredna. System wielowarstwowy? Super, ale najpierw zróbmy jedną warstwę dobrze. Javelin nie wnosi nic nowego do naszego systemu obrony ppanc. Poza zwiększeniem kosztów.

Covax
wtorek, 19 listopada 2019, 19:45

Javelin DWA RAZY PO REALNYM STRZELANIU wyleciał z SZRP a to o czymś świadczy. Nie mamy 3 tyś Spików, ostatni kontrakt na 1000 Spików LR 1,5 ( miks "jedynki i dwójki") był w celu uzupełnienia Spików wystrzelonych na różnych poligonach przez ostatnie 15 lat. Javelin z ostatniego zamówienia dla US Army to 199 tyś dolarów per pocisk więc nie jest tańszy od Spika a droższy i jakieś 25 procent

Oooops
piątek, 22 listopada 2019, 11:28

Różnica ceny odpowiednika Javelina to ok 50tys na niekorzyść Javelina.

Erwin
wtorek, 19 listopada 2019, 13:32

Ale javelin jest ciut lżejszym pociskiem i szkolenie do jego obsług zajmuje trochę mniej czasu. Uważam, że niewielka dywersyfikacja wpłynie korzystnie. Pomimo, że Spike jest lepszy. Tym bardziej po zachowaniu Izraela w wojnie Gruzińskiej, warto mieć jakieś uzupełnienie głównego sytemu.

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 22:45

A co zrobił Izrael i jak to ka wpłynąć na spike? Te magiczne drony które nagle wleciały w działanie silnego wre i straciły łączność ;) kurde to samo było na Ukrainie z amerykańskimi ravenami

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 11:49

oho ... bajka o "złych Żydach" i ich słynnych sprzedawanych kodach powraca ;)))

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 08:27

spike jest tanszy i może byc odpalony w trybie F&F

Extern
wtorek, 19 listopada 2019, 12:00

No chyba żartujesz, to Javelin jest tańszy, a odpal i zapomnij to jego podstawowy tryb, bo to pocisk dla słabiej wyszkolonych operatorów niż wymaga tego Spike. Ale Spike to jednak trochę lepszy i bardziej uniwersalny pocisk, fakt.

dropik
środa, 20 listopada 2019, 15:36

różne są dane co do ceny. Ale ostatnio wychodziły takie , że javelin droższy. A juz tym bardziej po dodaniu kosztów wdrożenia w WP

Nikt
wtorek, 19 listopada 2019, 19:20

Javelin kosztuje ostatnio 170-190 tys , a Spike kosztował dla nas 150 tys , no jest różnica

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 22:46

A na dodatek 50% komponentów jest krajowych

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 12:05

echhh "fachowcy" - ppk Javelin(pocisk) cena 80k USD, CLU do nich - 125k USD. Komplet to 205k USD. Ppk Spike-LR(pocisk) cena 100k USD, CLU - ok 130k USD co daje łacznie cenę zestawu ok. 230k USD. Warto pamiętać, że ceny mogą się sporo różnić w zależności od metody zakupu(z półki/licencja częściowa), od wielkości zamówienia, oraz od kompetencji negocjatorów. Nasi w 2003 r. byli beznadziejni i mamy dlatego tak niekorzystną umowę licencyjną z Rafaelem, której NIKT nie jest w stanie renegocjować od 15 lat. Mesko samo się przyznaje(niechętnie), że jedynie ok 30% komponentów efektora i CLU jest produkowane samodzielnie w zakładzie.

Covax
środa, 20 listopada 2019, 20:23

Ukraina zgodziła się na zakup od Stanów Zjednoczonych 150 pocisków przeciwpancernych Javelin - poinformował we wtorek Reuters, powołując się na źródła zbliżone do amerykańskiego Kongresu. Wartość zakupu to 39 mln dolarów. Źródło https://www.defence24.pl/ukraina-kupila-wiecej-javelinow

Davien
środa, 20 listopada 2019, 13:41

Do tego Polska ma gorsza wersje głowicy narowadzającej bo jedynie IR/CCD a standardem obecnie jest IIR/CCD.

Paweł P.
czwartek, 21 listopada 2019, 10:23

@Davien – to co mówią, a to co ostatecznie będzie – to inna sprawa. Ile i za ile, czego. Na razie przegrupowanie widać. Magazyny budują. Moskity, Piraty i lotnicze zabawki via PGZ w drodze. WB też kwitnie. Cierpliwości, najlepiej to mieć wszystkiego, dużo i mało. Jakby tak patrzeć z perspektywy NATO, to 1500 pocisków Partnera, to dobrze. Tu śmigłowce, szybkie wozy pancerne, można wymieniać długo... Bez odbioru.

KrzysiekS
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:34

Polska robi tylko 20% pocisku Spike i to tę mniej znaczącą. Na dodatek PGZ nie zależy i tak biorą swoją prowizję.

No tak
wtorek, 19 listopada 2019, 11:56

Polska "robi" ponad 50 % Spike. Nic nie zależy od PGZ bo tak stanowi kontrakt jaki "wynegocjonwano" prawie 15 lat temu ! A propos prowizji : napisz że Ty akurat robisz wszystko za friko, dla idei , wszyscy tutaj się pośmiejemy!!

123
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:27

W ramach odszkodowania kupuja te Spike czy jak?

Pirat
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:16

Jaka wartość tej umowy?

Wilk
wtorek, 19 listopada 2019, 02:16

200 milionów euro

Gustlik
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:02

"Pociski są produkowane na licencji przez należącą do PGZ spółkę Mesko" To jest nieprawda. Pociski nie są produkowane tylko kilka części stanowiących w sumie około 20% wartości. Nie mamy wglądu w elektronikę pocisku i wyrzutni, oprogramowanie ani w głowicę śledzącą czyli najważniejsze komponenty.

Szwejk
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:59

-----------------PPK Moskit i PPK Pirat jako polska strategiczna rodzima broń przeciwpancerna ----------------------------

Lelum polelum
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:59

"spółkę Mesko, która obecnie realizuje kontrakt na dostawę tysiąca rakiet..." Czyli... dla p/panc MOSKITa może w armii nie będzie miejsca.

ursus
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:30

Niemcy kupują PPK, a nasz MON mógłby chociaż na licencji pozyskać granatniki termo-baryczne i przeciwpancerne.

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 08:21

właśnie pociski NLOS i jak najbardziej zakonspirowane środki obserwacji technicznej - to jest najbardziej potrzebne, by znacznie silniejszego wroga skutecznie niszczyć, samemu nie dając się związać walką i w efekcie zniszczyć. [Myślę, że] już wkrótce, właściwie skonstruowane drony, nie będą wcale różnić się echem od ptactwa. Obserwuj Chińczyków za 10 -15 lat. Gdy nasze Borsuki i to w ich dzisiejszej wersji, dopiero zaczną być widoczne w WP w stopniu, jaki obecnie osiągnęły Rośki. A na forach dopiero zaczną rozlegać się głosy, że (być może !) ich możliwości zwalczania ataków wroga są nieco... zapóźnione - ? MON ogłosi wtedy kolejne dialogi... - ale wszystko to pod warunkiem, że istnieć będzie jeszcze jakaś Polska. A jej MON będzie czymś więcej, niż tajną kancelarią pomocniczego dowództwa, tubylczych oddziałów kolonii USA (czy grupy kilku takich państw)

ursus
środa, 20 listopada 2019, 02:41

Granatniki na małych robotach, czy dronach też byłyby dla nas perspektywicznym wykorzystaniem zasobów. Nasza państwowość wydaje się być coraz bardziej zagrożona, tymczasem jeśli MON zapadnie na zimowy (modernizacyjny) sen i zacznie się dyskusja o cięciach...

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 11:12

Brimstone 2 są lepszymi ppk niż NLOS

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 15:14

W porządku. Nie miałem na myśli konkretnego pocisku, a cechę Non-Line of Sight. Ale jeśli to jest nazwa zastrzeżona przez Rafaela dla Spajka, uznaję swój błąd.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:23

A WP ruchome kancelarie tajne (RKT tak lubiane w wojsku skróty) za ok. 35 mln zł. :)

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 08:12

a te "zwykłe sprawy" przesyłane pomiędzy kancelariami to właśnie źródło największej ilości info wywiadowczych. Ujawniają stan faktyczny.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
wtorek, 19 listopada 2019, 17:06

Witam, w czasie II WŚ istotnym elementem zwycięstwa na Atlantyku była Enigna w rękach Brytyjczyków ale niestety na końcu łańcucha pokarmowego byli marynarze zarówno na jednostkach handlowych (omijanie wilczych stad) jak i bojowych niszczących/orzących wilcze stada U-botów a w pewnym okresie wojny również i lotnicy z radarami na pokładach (wszystko w stosownych ilościach kopia Enigmy do ilości okrętów i samolotów). A wszystko nazywa się po prostu priorytety - czytaj co dla nas Polaków jest priorytetem czy zwalczanie zagonów pancernych (a do tego trzeba mieć zarówno wyrzutnie rakietowe dalekiego zasięgu typu LANGUSTA, lotnictwo sam. typu F-16 lub A-10, ppk, skuteczną amunicje do posiadanych czołgów itp. - w dostatecznej ilości) najeżdżających nasz kraj czy informację wywiadowczą przekazaną przez RKT a której najprawdopodobniej sami nie pozyskamy a jedynie otrzymamy od źródła US Army (a mają znacząco większe od nas możliwości) o ile oni zechcą.

Rzyt
wtorek, 19 listopada 2019, 12:46

Haha u nas haha...każdy ma wgląd kto chce. Kraj teoretyczny tego nie potrzebuję . Co najwyżej Białoruś może się interesować tym,że nie mamy amunicji,paliwa,wyćwiczonego wojska .

dim
środa, 20 listopada 2019, 03:17

@Rzyt. A jak prześle Pan, wrażliwą, pilną info, w trakcie wojny ?

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
środa, 20 listopada 2019, 14:49

Witam, gołębiami pocztowymi - to nie żart część armii posiada jeszcze takie oddziały do łączności.

Analityk
wtorek, 19 listopada 2019, 00:41

doczytałeś artykuł do końca, czy też nie za bardzo zrozumiałeś co napisane?

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
wtorek, 19 listopada 2019, 12:06

Bliżej proszę o czym artykuł?

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:13

re: film reklamowy Rafaela. - ja poproszę o podobny film, ale z czołgiem przeciwnika odpalającym właściwie dobrane przeciwśrodki, przy tym zamaskowanym widmowo i termicznie w sposób, w jaki się to już dziś stosuje. Przy tym z taką grupą pojazdów atakowanych, w której znajdują się i działka 35mm, z trybem pracy C-RAM. Tylko proszę mi nie wciskać, że fantazjuję, takie pojazdy dostarczane są już na wyposażenie wojsk lądowych.

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 11:13

Spike ma tryb korekty wiec operator nadal może sterować ppk i naprowadzić pocisk na cel

Extern
wtorek, 19 listopada 2019, 12:05

Nie jeśli w kamerę głowicy będzie mu świecił laser systemu samoobrony czołgu.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 13:45

A to zalezy. Na nasze moze podziałać , na IIR nie wiadomo. Oczywiscie jeszzce Rosjanie musieliby mieć cos podobnego a nie maja:) Sztora ma jedynie promienniki podczerwieni i od 1987r jest bezsilna pzreciwko ppk z Zachodu:)

Nikt
wtorek, 19 listopada 2019, 23:55

Ile czołgów ma system APS używający laser? Jedynie MUSS z Pumy ma takie mozliwości, najpewniej

dim
czwartek, 21 listopada 2019, 06:11

Zauważ, że Rosjanie, modernizując, na ogół nie wyposażają już czołgów w nowoczesny APS. Co oznacza (w moim przekonaniu), że na wojnę rozważają jakiś nowy APS, dla wszystkich. Gdyż to jest ta najszybciej starzejąca się moralnie część czołgu.

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 22:48

Ze niby co? Sztora/sztora-2 oraz gołębniki są nieskuteczne i tylko działają na stare ppk z trybem saclos. To co mówisz to system laserowy którego nie ma Rosja. Ich systemy to efektora podczerwieni

Davien
środa, 20 listopada 2019, 13:46

Nawet nie na wszystkie, Działanie skończyło sie z chwila pojawienia sie kodowania markera podczerwieni w TOW-ach:)

dim
środa, 20 listopada 2019, 03:21

@Vvv - a taki i jemu podobne ? https://www.defence24.pl/turecka-armia-odbiera-systemy-przeciwlotnicze

Davien
środa, 20 listopada 2019, 13:43

Dim, mówi ci cos nazwa : system przeciwlotniczy? I co własciwie Korkut ma wspólnego z ppk to chyba sam nie wiesz:)

dim
środa, 20 listopada 2019, 17:07

myślę, że jest to system nie tylko przeciwlotniczy, tak jak nie tylko p/lot była o kilkanaście lat starsza Loara.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:07

Wszyscy to wiemy - tylko Spike NLOS . . . moglibyśmy skutecznie zastosować w wojnie manewrowej. Zadając bardzo ciężkie straty, ale jednocześnie sami nie zbliżając się do przeciwnika na odległość... przy której nie będzie już skuteczne nasze maskowanie. Ani nie będzie już odwrotu od przyjęcia walki, zostania związanym walką, a w jej konsekwencji zniszczonym przez znaczną przewagę. A Polsce nic nie przyjdzie z przegranych bohaterów - trzeba także być skutecznym.

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 15:16

moja uwaga/uznanie błędu, że chodziło o cechę "Non-Line of Sight" nie o konkretną firmę Rafael

LMed
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:04

Przewaga ilościowa i jakościowa, cóż.

Sobiepan
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:57

Z treści artykułu wynika, że Niemcy będę też produkować wyrzutnie. No i joint venture, a jak ma się do tego sprawa Polska. Jeśli dobrze pamiętam my wyrzutni nie produkujemy, ale system wykorzystujemy chyba z 10 lat (poprawcie mnie jeśli się mylę, bo nie chce mi się już tego sprawdzać). Do tej pory nie ma go ani na BWP, ani na KTO, ani na śmigłowcach. Gratuluję moniuchom, tak trzymać, jest dobrze...

Extern
wtorek, 19 listopada 2019, 12:27

My właśnie konstruujemy sobie nie licencyjną kopię Spika (WITU), więc może nie będzie źle, o ile nasi decydenci w ramach wspierania krajowych rozwiązań nie zakupią rakiet zagranicznych.

Frantz
wtorek, 19 listopada 2019, 12:12

Bo MON robi wszystko żeby WP nie miało broni. Tylko pozoruje i udaje. Np. "czekając" z wprowadzeniem dla Langust najnowocześniejszego naszego systemu kierowania ogniem aż jakiś "mundury inaczej" zdecyduje się na jakieś podwozie. Jakby to podwozie było ważniejsze niż kierowanie ogniem rakiet. A już po roku od pierwszych montaży Spike na Hitfiście było wiadomo , że napędy i łożyska wieży są za słabe by unieść bez szybkiej awarii blisko ćwierć tony dodatkowej elektroniki i samych Spików! Po 1 roku!! Rozwiązania były tylko dwa : albo nowe napędy , albo zupełnie inne ale lżejsze pociski. No i wtedy MON "zaczął integrować Spike z Hitfist" czyli odwlekać przez kolejne 10 lat decyzję o wymianie łożysk i napędów na mocniejsze lub zakupie innych ppk. Jak widać okazało się , że MON po prostu nie chciał zainstalować Spików na Rosomakach, ani w ogóle wyposażyć ich w ppk. Po co? Żeby osłabić WP. No i się udało. Tak naprawdę to żaden polski wóz bojowy nie strzela ppk. "Malutkie" na BRDM litosciwie pomijam - choć dla mnie to utrzymywanie 40-o letnich ppk i BRDM to ewidentny powód do sądu wojskowego za sabotaż i dywersję!!

Vvv
wtorek, 19 listopada 2019, 22:49

Do tego Leonardo które zarzyczylo sobie miliardów za prawo do wymiany łożysk :)

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 12:13

Fakt. Włosi porwani patriotycznym uniesieniem powinni to zrobić dla Polaków za darmo ;)). Pełna winę za burdel z Hitfist-30P ponosi strona polska. Nasi, pożal się Boże "negocjatorzy" podpisali fatalną umowę licencyjną BEZ możliwości jakiejkolwiek ingerencji w konstrukcję i wyposażenie wieży, a wiec w praktyce pozbawiając się możliwości integracji z nią jakiegokolwiek ppk BEZ zgody i udziału Leonardo.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama