Reklama

Niemcy: Eurofighter gotów zastąpić Tornado? [ANALIZA]

13 listopada 2019, 10:26
Eurofighter-ECR
Artystyczna wizja samolotu Eurofighter ECR SEAD. Fot. Airbus DS

Jestem pewien, że możliwa jest implementacja na samolocie Eurofighter wszystkich obecnych zdolności Tornado – stwierdził Kurt Rossner, dyrektor działu Air Combat w Airbus Defence and Space, prezentując koncepcję samolotu Eurofigter Typhoon w wersji przeznaczonej do walki elektronicznej i obezwładniania obrony powietrznej przeciwnika. Będzie to maszyna wyposażona zarówno w zaawansowane systemy elektroniczne, jak też pociski przeciwradarowe.

Maszyna oznaczona jako Eurofighter ECR SEAD ma stanowić propozycję dla niemieckich sił powietrznych w charakterze następcy samolotów Panavia Tornado ECM, które powinny zostać wycofane około 2030 roku. Jej wstępna koncepcja i planowana konfiguracja została zaprezentowana przez koncern Airbus Defence and Space podczas Airbus Trade Media Briefieng 2019.   

Obecnie najmocniejszym kandydatem do ich zastąpienia jest Boeing EA-18G Growler, oferowany w pakiecie z F/A-18E/F Super Hornet jako maszyną uderzeniową. Pomimo zbliżającego się terminu, w którym Luftwaffe będzie zmuszona podjąć decyzję, Eurofighter, reprezentowany na tym rynku przez Airbus Defence and Space, nie składa broni. W kooperacji ze spółkami niemieckiego sektora zbrojeniowego proponuje samolot łączący możliwości wymagane dla zastąpienia 45 samolotów ataku strategicznego Tornado IDS raz 40 maszyn walki elektronicznej Tornado ECR.

Wymiana samolotów Tornado jest niezbędna i jestem pewien, że możliwa jest implementacja na samolocie Eurofighter wszystkich obecnych zdolności Tornado. W kwestii zastąpienia samolotów Tornado proponujemy podejście dwustopniowe. Pierwsze to dostarczenie bardziej strategicznych zdolności w ramach pewnych ulepszeń, natomiast w drugiej fazie będzie to całkiem nowa konfiguracja, zapewniająca spełnienie pełnego spektrum wymaganych zadań.

Kurt Rossner, dyrektor działu Air Combat w Airbus Defence and Space 

Następca „Atomowych Tornado”

Propozycja Airbusa w tym zakresie, to - w pierwszej kolejności - uzyskanie przez samoloty Eurofighter w obecnie produkowanych wersjach posiadających możliwości przenoszenia kierowanej amunicji powietrze-ziemia zdolności do przenoszenia broni jądrowej. Kurt Rossner, odpowiedzialny w Airbus Defence and Space m. in. za program Eurofighter Typhoon nie chciał mówić na temat ewentualnego terminu uzyskania tej możliwości, gdyż jest to kwestia ustaleń pomiędzy rządem niemieckim i administracją USA, dotyczących integracji bomb jądrowych B-61 rozmieszczonych w Europie w programie współdzielenia broni jądrowej w ramach Sojuszu. Jest to bowiem dziś jedyna istotna strategicznie zdolność samolotów Tornado, której obecnie nie posiadają samoloty Eurofighter.

Fot. Bundeswehr, Oliver Pieper/Flickr
Tornado to wiekowe maszyny, które pilnie potrzebują następcy. Szczególnie, będąc jedynym niemieckim nosicielem broni jądrowej. Fot. Bundeswehr, Oliver Pieper

Jak podkreślają przedstawiciele Airbus Defence and Space, wybór Typhoona w roli następcy Tornado zapewniłby dalszą, pełną kontrolę niemieckiej administracji i samowystarczalność w zakresie odnawiania możliwości operacyjnych. Równolegle rozwijany będzie drugi pakiet możliwości operacyjnych, skryty pod oznaczeniem Eurofighter Typhoon ECR (ang. ECR - Electronic Combat Role) SEAD (ang. Suppression of Enemy Air Defences). Kryje się pod nim maszyna zastępująca Panavia Tornado ECR i zdolna nie tylko do niszczenia systemów radarowych i przeciwlotniczych przeciwnika, ale również do aktywnej walki elektronicznej i ograniczania skuteczności tych środków wobec własnego lotnictwa.

Niszczyciel obrony przeciwlotniczej przeciwnika

Jestem przekonany, że przyszły samolot walki elektronicznej Luftwaffe nie będzie nową maszyna, ale kolejną zdolnością operacyjną. Powinien to być samolot dwumiejscowy z nową konfiguracją. Określiliśmy zarówno wymagane zdolności operacyjne jak też layout niezbędny do ich realizacji. (…) Koncepcja Eurofighter Typhoon ECR SEAD powstała w kooperacji ze spółkami niemieckiego sektora zbrojeniowego. (…) Wpisuje się w plan LTE (Long-Term Evolution), rozwoju możliwości tych maszyn.

Kurt Rossner, dyrektor działu Air Combat w Airbus Defence and Space

Krótko ujmując ofertę Airbus Defence and Space, jest to Eurofighter Typhoon wyposażony w nowe systemy walki elektronicznej oraz pociski umożliwiające nie tylko zastąpienie Tornado ECM, ale poszerzenie możliwości walki radioelektronicznej na poziomie co najmniej zbliżonym do oferowanego przez konkurecyjne EA-18G Growler. Wszystko to w „opakowaniu” płatowca który już znajduje się na wyposażeniu Luftwaffe i nie wymaga dodatkowych inwestycji w infrastrukturę oraz może być dalej rozwijany autonomicznie przez przemysł europejski. Projekt realizują wraz z konsorcjum Eurofighter firmy takie jak Hensoldt, MBDA, MTU i Premium Aerotec, przy wsparciu niemieckich organizacji branżowych BDSV i BDLI. Dzięki temu wstępna gotowośc operacyjna ma zostać osiągnięt przez tą maszynę do 2026 roku.

image
Schemat wyposażenia i uzbrojenia samolotu Eurofighter ECR SEAD. fot. Airbus DS

Jak wynika z informacji prezentowanych podczas Airbus Trade Media Briefieng 2019 Eurofighter Typhoon ECR SEAD będzie najprawdopodobniej maszyną dwumiejscową, z załogą złożoną z pilota i operatora systemów walki elektronicznej. Obaj mają mieć do dyspozycji nową konfigurację kabiny z wielofunkcyjnymi, panoramicznymi wyświetlaczami dotykowymi.

Podstawowy środek walki mają stanowić zasobniki do walki elektronicznej Escort Jammer Pod, zapewniające działanie w zakresie szerokopasmowego wykrywania, identyfikacji i zakłócania w 360 stopniach wokół samolotu, jak też stosowanie modelowanej elektronicznie kierunkowej wiązki zakłócającej. Zasobniki mają zostać umieszczone na pylonach o największej nośności, wykorzystywanych obecnie do przenoszenia dodatkowych zbiorników paliwa, co oznacza, że w instalację do jego przetaczania będą musiały być wyposażone pylony bliżej kadłuba. Natomiast na końcach skrzydeł znajdą się odbiorniki systemu wykrywania i lokalizacji źródeł promieniowania radarowego.

Jeśli chodzi o uzbrojenie, to Eurofighter Typhoon ECR SEAD będzie mógł przenosić te same typy uzbrojenia, co standardowe maszyny, łącznie z pociskami powietrze-powietrze krótkiego zasięgu SRAAM i dalekiego zasięgu LRAAM. Specyficzne będą jednak dla niego dwa rodzaje dedykowanego uzbrojenia. Pierwszy to lekkie pociski kierowane SPEAR (ang. Select Precision Effects At Range) w wersji przeznaczonej do walki elektronicznej SPERA-EW. Zamiast głowicy pocisk wyposażony jest opracowany przez Leonardo miniaturowy moduł zakłócający, a niewielka masa amunicji powoduje, że maszyna może przenosić znaczną ich ilość (po trzy na każdy pylonie podksrzydłowym), zyskując możliwość oślepienia nawet zaawansowanej i bardzo silnej obrony powietrznej. System ten powstał na zamówienie Wielkiej Brytanii w wyniku kooperacji koncernów MBDA i Leonardo. Wraz ze SPEAR-EW Eurofighter ECR SEAD może przenosić również klasyczną amunicji SPEAR3.

image
Pocisk AARGM był prezentowany wraz z samolotem Eurofighter podczas ILA 2018. Fot. A. Hładij

Ponieważ maszyny te mają zastąpić w pełni samoloty Tornado ECM, podobnie jak one mają zostać zintegrowane również z pociskami przeciwradarowymi AGM-88E AARGM. AGM-88E AARGM to naddźwiękowy pocisk rakietowy, przeznaczony przede wszystkim do niszczenia wrogich stacji radiolokacyjnych oraz innych celów w przypadku których kluczowa ma być szybkość wykonania ataku. Napęd i głowica bojowa pochodzą z poprzednich wersji rakiety HARM, natomiast AARGM dysponuje nowym wielosensorowym systemem naprowadzania z pasywną cyfrową głowicą radiolokacyjną, aktywnym radarem milimetrowym i systemem INS/GPS który powoduje, że wyłączenie stacji nie chroni jej przed zniszczeniem.

Jeśli zarówno integracja zaawansowanych systemów walki elektronicznej jak też nowych typów uzbrojenia zostanie zrealizowana w planowanym czasie, to na pozyskanie samolotów Eurofighter Typhoon ECR SEAD może się zdecydować nie tylko niemieckie lotnictwo, ale też inni użytkownicy tej rodziny samolotów bojowych. Koncern Airbus Defence and Space podkreśla, że będzie to jedynie początek rozwoju tej istotnej wersji samolotu, która w ramach programu LTE (Long-Term Evolution) ma docelowo współpracować z systemem z kompleksowym systemem walki powietrznej FCAS w ramach którego powstać ma myśliwiec kolejnej generacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 268
Reklama
Skynet
piątek, 29 listopada 2019, 22:20

Niemcy wybiorą Eurofightery i to one zostaną zmodernizowane. Przepychanka z amerykanami trochę potrwa ale wynik jest znany. Lepiej mieć 200 maszyn tego samego typu niż mix 2x 100. Nasza Harpia o ile wybiorą F-35 to pomyłka bardzo kosztowna i historia tego obecnym decydentom nie daruje. A kit że 80 mln baksów za sztukę tego cacka to dzieciom na porodówce wciskajcie a nie ludziom dorosłym trzezwo myślącym nie będącym nausługach żadnego z państw obcych P.S. Po wygooglowaniu i przyjrzeniu się zdjęciom niemieckich Eurofighterów widać dokładnie że F-22 nie tylko raz padł ofiarą EF. Radzę kupić okulary co niektórym

ThinQ
piątek, 22 listopada 2019, 15:08

Nie wiem czemu ale link nie przechodzi. W google wpiszcie "salatka z raptorow" jest opis podparty zdjeciami niemieckich EF2000 z embl. Oznaczajacym strącenia F-22. I to tyle bajarzu Davienie.

BRAWO WY
wtorek, 19 listopada 2019, 14:11

Większość forumowiczów nie czyta tekstu ze zrozumieniem jak widzę. Kwesta to osiągnięcie porozumienia między USA a Niemcami w kwestii integracji bomb jądrowych B-61 EF lub EA-18. EF osiąga coraz większe możliwości a w planie jest osiągnięcie możliwości walki radioelektronicznej na poziomie EA-18G Growler. To tak by wykosić konkurenta. Ale jak widzę koledzy forumowicze mają dostęp do wiarygodniejszych zrodeł, zarówno jeśli chodzi o możliwości producenta EF co do wprowadzanych modernizacji jak i poziomu gotowości niemieckich EF. Nostradamusy&Bondy w jednym pod kontrolą samego Matrixa P.S. Rewelacje pilotów pakistańskich są tak samo (nie)wiarygodne jak hinduskich ale tak entuzjastów mam tu takie inf> proszę sobie wyobrazic że podczas pewnych ćwiczeń TE- NIEMIECKIE EF2000 pojechały samego Raptora :-)

Jacek
środa, 20 listopada 2019, 10:34

" TE- NIEMIECKIE EF2000 pojechały samego Raptora TE- NIEMIECKIE EF2000 pojechały samego Raptora" - źródło poproszę. Tylko nie jakiweś opowieści pilotów, coś bardziej (nie)wiarygodnego.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 23:11

Jacek, było jedno starcie gdzie F-22 z nałozonymi potęznymi ograniczeniami walczył w WVS z EF-2000 i istotnie wtedy EF wygrał. Wszystkie inne walki EF z Raptorami, a było ich kilkanascie zakończyły się druzgocząca porazka Eurofightera.

ThinQ
czwartek, 21 listopada 2019, 15:28

Bajarzu. To były ćwiczenia Red Flag chyba w 2016 roku. Walki odbywały się na krótkim dystansie gdzie Raptory oberwały od niemieckich Eurofihterów jednocześnie piloci przyznali że w walkach na dużych dystansach to Raptory były górą zapewne dzięki STEALTH i to tyle

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:12

I znowu zmyslasz:) Była jedna walka WVS gdzie F-22 był ograniczony jak sie tylko dało i EF-2000 osiągnał trafienie dzieki HMCS i IRIS-T. Wszystkie pozostałę walki EF-2000 przegrywał nawet nie wiedząc kiedy go zestzrelono:)

piątek, 22 listopada 2019, 09:11

A jak był ograniczony? Może stał w hangarze i dlatego przegral?

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 14:02

Dowódca niemieckich EF płk Andreas Pfeiffer i pilot mjr Marco Gumbrecht określili możliwości F22 po Red Flag za "unikalne" i "przytłaczające". Cytat z ich wypowiedzi: "Pfeiffer says flying with the Raptor was an interesting experience. "Its unique capabilities are overwhelming," Pfeiffer says" i "Two other German officers, Col. Andreas Pfeiffer and Maj. Marco Gumbrecht, noted in the same report that the F-22’s capabilities are “overwhelming” when it comes to modern, long-range combat as the stealth fighter is designed to engage multiple enemies well-beyond the pilot’s natural field of vision – mostly while the F-22 is still out of the other plane’s range. Grumbrecht said that even if his planes did everything right, they weren’t able to get within 20 miles of the next-generation jets before being targeted."

ThinQ
piątek, 22 listopada 2019, 14:53

Wpisz w google "salatka z raptorow" dziękuję.

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 15:48

Generalnie EF dostały na Red Flag niezłe baty od F-22. Pomimo, że USAF postanowiło ułatwić przeciwnikom wykrycie Raptorów podwieszając im pod kadłubem  zasobniki zwiększając tym samym ich RCS. Często piloci EF o zestrzeleniu dowiadywali się dopiero wieczorem  na podsumowaniu dnia. Jak pisał w raporcie płk Andreas Pfeiffer, Niemcy na Eurofighterach nie potrafili wykryć Raptora z odległości 20 mil (ok. 32 km). Tylko jeden raz w walce manewrowej udało się Niemcom "zestrzelić" F-22 dzięki niefrasobliwości pilota amerykańskiej maszyny. Błędem było wykonywanie przez niego ostrych skrętów przy użyciu TVC. Taki manewr spowodował gwałtowną utratę energii gdy przez chwilę Raptor "zawisł" w powietrzu. Niemcy skrupulatnie wykorzystali taką okazję  i przy pomocy HMSS i pocisku Iris-T posłali Raptora na ziemię. To wszysko jeżeli chodzi o "sałatkę" z Raptorów. Taka sytuacja już nie miała miejsca w czasie ćwiczeń w Malezji "Cope Taufan 2014". Przeciwnikami F-22 były malezyjskie Su-30... Już na wstępie zrezygnowano z walk symulacyjnych poza widocznością wzrokową ograniczając się do walk manewrowych. Malezyjscy piloci uznali walki w BVR z Raptorem za zupełnie bez sensu i dlatego ćwiczyli tylko w WVR. Z relacji pilotów malezyjskich Su-30MKM po zakończeniu ćwiczeń wynika, że Raptor był i w tym elemencie walki poza wszelkim zasięgiem. Po prostu pilot nie bawił się już w efektowne manewry z użyciem TVC tylko w pełni wykorzystał moc silników wymanewrowując Su-30MKM.

ThinQ
sobota, 23 listopada 2019, 20:12

Tak wiem. Wierzymy w to co powinniśmy wierzyć z różnych przyczyn choć ta najważniejsza to taka że mamy coś o nieboe lepsze od tego co posiada przeciwnik i słusznie trzeba w coś wierzyć. Nasza przewaga to ilość super informacji która do nas dociera tj zeznania pilotów, prasy, dziennikarzy i samych prezesów korporacji lub propagandzistów pokroju Daviena. Strona Chińska lub Rosyjska nie podaje tak szczegółowych info a jeżeli puści że to czy tamto to my już wiemy że to nie prawda tylko propaganda. Widocznie jest różnica między propagandą i reklamą tzn jest wtedy kiedy jest nam taka wiedza na rękę, wtedy definiujemy propaganda czy reklama a właściwie prawda. Info hinduskie czy pakistańskie też jest albo wiarygodne albo niewiarygodne w zależności od tego czy nam pasi czy nie pasi w danym momencie. Ale z innej beczki. Moim zdaniem STEALTH to ślepa uliczka w ewolucji maszyn bojowych. Reakcja budzi kontrreakcje. Radary wykrywające STEALTH to kwestia czasu tzn one już są ale żeby wdrożyć do wojska troszkę czasu jeszcze to zajmnie. W przypadku F-22 to może tego nie widać ale F-35 to latająca krowa która jak zostanie wykryta to leży w walce nawet z maszyną starszą generacyjnie. To moje zdanie i takowego nie zmienie. Co do EF to... " dowiedzieli się po cwiczeniach" WTF to co oni cwiczyli? Nie kumama_ nie kupuje. Me prawo. Twe myśleć inaczej. OK ale nie propagujcie tu mitu maszyn niepokonanych Aha. STEALTH to zaleta niewątpliwie i takową pozostanie jeszcze jakiś czas ale to ślepa uliczka a walki w dogfight nigdy nie odejdą do lamusa

piątek, 22 listopada 2019, 14:49

Pewnie o tych przytłaczających własnościach doczytał w twoim raporcie badań F-35 przez TsAGI.

środa, 20 listopada 2019, 16:28

To taki sarkazm ale są to wieści dziwnej treści dostępne w sieci nie różniące się od rewelacji pakistańskich czy hinduskich. Dot. Walki na bliskie odległości podczas Red Flag. Aha przyznano ze na qieksze odległości Raporty są górą. Wniosek taki że na bliskie odległości 4 gen jest w stanie pojechać piątki.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 20 listopada 2019, 23:15

Akurat są na to dowody w formie zdjęć i wypowiedzi wojskowych, F22 zbierał baty nie tylko od EF ale też EA18G ma F22 na koncie, ba stary grecki F16 też wygrał z F22. Może 5 generacja jest lepsza w walce na dużych odległościach ale 95% walk jest na małych odległościach.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:14

No dawno tak sie nie usmiałem:)) Nigdy nie było zadnych starc z Growlerami a tym bardziej z F-16 a z kilkunastu walk z EF-2000 Raptor przegrał jedna ustawiona jako WVS, w pozostałych masakrujac Eurofightery:)

czwartek, 21 listopada 2019, 17:03

Były były

I po co ta spina nie na temat zresztą
wtorek, 19 listopada 2019, 20:42

Info z 2014 jest tutaj często przytaczane gdzie 60% EF 2000 ma być rzekomo nie zdolna do lotów. Problem w tym że to info sprzed 6 lat i dot. samolotów transportowych a także KTO Boxer itp. Stare i nie jare ale pokazuje że nawet nowoczesny sprzęt zaniedbany przez ludzi jest NIC nie wart. Problemy F-35 są wieksze i terazniejsze

JW
środa, 20 listopada 2019, 08:55

Air Force Magazin na podstawie danych przedstawionych przez Pentagon podaje aktualne dane gotowości bojowej F-35A/B/C które obecnie wynoszą 73% (wzrost z 55% w stosunku do października 2018r.). Gotowość F-35B Piechoty Morskiej skoczyła z 44% do 68% tym okresie. W Wersjach F-35A gotowość do wykonania misji wzrosła z 66% do 75% a odrzutowce F-35C US Navy które IOC uzyskały w tym roku są zdolne do wykonania misji w ponad 75 procentach. Tyle oficjalne i najnowsze dane Pentagonu podane w dniu 11.11.2019r. przez Air Force Magazine. W przyszłym roku planuje się uzyskać 80% zdolności do zrealizowania misji, wyznaczonego rok temu przez ówczesnego szefa resortu obrony Jamesa Mattisa. Już teraz F-35 wszystkich wersji deklasuje niemieckie EF w gotowości do wykonania misji.

antypropaganda
czwartek, 21 listopada 2019, 14:07

Lubię te wstaw-wytnij...... https://www.defence24.pl/sily-zbrojne/sily-powietrzne/problemy-techniczne-f-35-zahamuja-produkcje-komentarz Dane przedstawione przez Pentagon są równie wiarygodne co te przedstawione przez Kreml

JW
czwartek, 21 listopada 2019, 17:44

Naprawdę? Przecież panie anty powołujesz się na dane Pentagonu przedstawione nawet w tym artykule w Def24.pl z lipca tego roku. Więc jak to jest? Najnowsze informacje co do gotowości bojowej F-35 zostaly podane w listopadzie br. przez prestiżowy Air Force Magazin, zostały ujawnione przez podsekretarza obrony i teraz są niewiarygodne? Cytat: " the metric that shows how many aircraft in a fleet are available for action at any given time—“increased from 55 percent in October 2018 to 73 percent in September 2019,” she wrote. Marine Corps F-35B readiness leaped from 44 percent to 68 percent during that period, Air Force F-35A jets improved from 66 percent to 75 percent, and Navy jets, which only became operational this year, are over 75 percent mission capable, Lord asserted."

sobota, 23 listopada 2019, 14:06

Dlatego tak bardzo w to nie wierzę

czwartek, 21 listopada 2019, 10:39

To pewnie po wzdrozeniu zalecen po badaniach przeprowadzonych na F-35 przez moskiewski instytut TsAGI o których to badaniach sie rozpisywałeś

JW
piątek, 22 listopada 2019, 11:39

Co to jest instytut TsAGI?

piątek, 22 listopada 2019, 14:50

Nie wiesz? To anglojęzyczny skrót nazwy instytutu CAGI. Central Aerohydrodynamic Institute.

igar
piątek, 15 listopada 2019, 11:23

Wszystkie warianty F-35 Joint Strike Fighter przyjęte w Siłach Powietrznych, Marynarce Wojennej i Korpusie Morskim USA "psują się częściej niż planowano, a ich naprawa zajmuje więcej czas" - ocenił w środę główny tester broni Pentagonu w Kongresie. Polska zamierza kupić 32 samoloty F-35. Chyba Niemcy nie zamierzaja kupować tego złomu, stać ich na więcej.

gregorx
sobota, 16 listopada 2019, 11:45

Dobry żart... Sprawność F-35A w USA jest WYŻSZA niż Eurofighterów w Niemczech. Co zabawne, bo ten pierwszy status wstępnej gotowości operacyjnej osiągnął całkiem niedawno bo w 2016, podczas gdy ten drugi jeszcze w 2005.

Ehe
niedziela, 17 listopada 2019, 13:54

A no dobry. EF dzieki czynnikom ludzkim a F-35 niedociągnięciom maszyny problemy swe mają. Próbowałeś ale nie wyszło

ThinQ
sobota, 16 listopada 2019, 18:34

Jasne. W przeciwieństwie do F-35 problemy Eurofightera nie wynika z "ułomności" maszyny. 3m sie prawdy choć trochę

mobilny
sobota, 16 listopada 2019, 15:47

Wyjaśnijmy sobie jedno kolego. Problem Eurofighterów w Niemczech nie jest winą samej maszyny a człowieka czyli tak cieli że wycieli. Tak więc to kiedy osiągnęły gotowość nie ma żadnego znaczenia. Co do F-35 to nadal posiada słabości płynące z tego że wprowadza się na siłę maszynę która nie jest jeszcze w 100% gotowa. Niemcy wybiorą EF2000 co jest logiczne. Jeśli chodzi o Harpię to bez komentarza jeśli chodzi o wybór naszego MON-u (Drama)

niedziela, 17 listopada 2019, 18:39

Poczytaj sobie tylko o programie Eurofightera to zobaczysz jakie tam cyrki wychodziły w trakcie realizacji programu przez wiele lat. Zła praca instrumentów kontrolnych szczególnie przy złej pogodzie, samoczynne przełączanie systemu kontroli lotu na status naziemny gdy samolot był w powietrzu aż po korkociąg samolotu po wleceniu w chmurę - oto tylko niektóre z nich. Nie wspominając już o mikropęknięciach płatowca w okolicy ogona gdzie do dzisiaj ten problem występuje.

mobilny
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:21

Problem dawno wykryty 8 zlikwidowany w niemieckich Eurofighterach kolego. Pikus do najnowszych raportow dot. Problemow F-35. Ale próbowałeś

ThinQ
poniedziałek, 18 listopada 2019, 10:42

Skup sie na czasach obecnych bo wymieniajac co trapi F-35 zajmie duzo więcej miejsca niz w przypadky EF. Problemy Niemieckie to serwis a wlasciwie czesci zamienne

prawieanonim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:01

Skupiam się na czasach obecnych i wychodzi mi że Eurofighter to konstrukcja starsza o ponad dekadę a przy tym sporo mniej zaawansowana technologicznie która po dzień dzisiejszy boryka się z problemami wytrzymałości płatowca co stanowi ogromną przeszkodę w przystosowaniu samolotu do wielozadaniowości gdzie wymagany jest udźwig który jakby nie patrzeć wymaga wytrzymałego kadłuba.

Ehe
wtorek, 19 listopada 2019, 00:30

Problem z peknieciami pojawil sie 6 lat temu i nie ma to nic wspolnego z problemami niemieckich EF ktorych to (tylko) dotyczyl. Od tego czasu EF staje sie coraz lepszy. Problemy F-35 sa o niebo wieksze opisywane na D24. Jednym slowem EF problemy ma za soba a F-35 zmaga sie z nimi do dzis.

JW
wtorek, 19 listopada 2019, 10:07

Eurofighter to samolot jednak 4 generacji i dobrze wyszkolony pilot na innym samolocie 4 generacji poradzi sobie z EF czego dowodem były międzynarodowe ćwiczenia w Turcji "Anatolian Eagle" w których wzięli udział miedzy innymi piloci z Turcji, Pakistanu, Izraela, Arabii Saudyjskiej i Wielkiej Brytanii. Jednym z elementów manewrów były symulowane walki powietrzne z widocznością przeciwnika i bez widoczności. Los chciał, że w manewrowej walce stanęły naprzeciwko siebie 1 na 1 pakistański F-16C i brytyjski Typhoon. Według umieszczonej na oficjalnej stronie Pakistańskich Sił Powietrznych relacji pakistańskiego pilota, w każdym z trzech starć F-16 był górą i posyłał EF-2000 na ziemię. Pisały o tym także brytyjskie media... Piloci EF-2000 przeżyli niemały szok jak pisał pakistański pilot F-16. Daleko nie szukając także polskie F-16 zaliczyły sporo zwycięstw z niemieckimi Eurofighterami.

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 13:43

ehe jasne ...... Podobny szok przeżyli piloci brytyjscy gdzie w walkach pozorowanych hinduskie Su-30 wygrały z Typhoonami 12-0 :) co było oczywistym fake newsem i w tym przypadku brytyjskie media pisały :) Piloci brytyjscy nadal przebywają na leczeniu z tego powodu:) podobnie jak i twe rewelacje ale co tam "papier" wszystko przyjmnie

JW
wtorek, 19 listopada 2019, 14:16

Panie mobilny. O ile hinduski pilot przesadził w gloryfikowaniu zwycięstwa Su-30 nad brytyjskimi Typhoonami to piloci EF przeżyli niemały szok po porażce z leciwym F-16 "trzy do zera" pakistańskich sił powietrznych. Jako przyczynę porażki Brytyjczyków, pakistański pilot wymienił przede wszystkim ich gorsze wyszkolenie w walkach manewrowych od pilotów pakistańskich. W państwach NATO przede wszystkim stawia się na walkę z poza widoczności wzrokowej, podczas gdy w Pakistanie na walkę manewrową. Pakistański pilot był zobligowany do dotrzymania tajemnicy z ćwiczeń "Anatolian Eagle" w Turcji w 2011r. na prośbę Brytyjczyków z wiadomych powodów. Jednak natura pilota wzięła górę i zdał dokładną relacje z walki 1 na 1 pakistańskich F-16 z brytyjskimi Typhoonami. Również brytyjskie media nie omieszkały pisać o porażce Eurofighterów RAFu "trzy do zera" z pakistańskimi F-16. Oto przykład... Cyt: "RAF Eurofighter Typhoons 'beaten by Pakistani F-16s' Three-nil, apparently. Brit flyboys 'shocked'". Tak brzmi nagłówek jednej z analiz porażki Typhoona w pojedynku z pakistańskimi F-16 w brytyjskiej prasie.

antypropaganda
czwartek, 21 listopada 2019, 14:09

jasne hindusi przesadzili a pakistańczycy nie przesadzali a w obu przypadkach prasa brytyjska była w szoku a wszystko to na podstawie zeznań pilotów. Komu ty kit wciskasz

JW
czwartek, 21 listopada 2019, 17:51

W przypadku Su-30 i opowiastek Hindusów oficjalne zaprotestował RAF i brytyjska prasa. W przypadku wydarzeń z ćwiczeń w Turcji i wypowiedzi pakistańskiego pilota F-16, RAF milczał a prasa potwierdziła porażkę 3 do 0 brytyjskich Typhoonow. Taka jest różnica.

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:42

Typowe, kiedy ci to pasuje to najprawdziwsza prawda, kiedy nie to już propaganda.

LGfan
wtorek, 19 listopada 2019, 17:55

I wynika z tego że dobrze wyszkolony pilot na teoretycznie słabszej maszynie jest w stanie wygrać z przeciwnikiem dysponujacym lepszą maszyną. Nie jest tajemnica że na wschodzie szeroko pojętym walki w dogfight są wciąż żywe. Szkoła zachodu mówi co innego. Prawdopodobnie wielu zachodnich pilotów niezależnie od maszyny na jakiej przyszłoby im walczyć polegną. Raptory w dogfight rowniez nie sa pewne zwyciestwa w dogfight. Takie wnioseki z twego tekstu wysuwam i tyle.

wtorek, 19 listopada 2019, 20:26

czyli jedyna szansa lotnictwa na zachodzie to utrzymywać wroga na odległość

środa, 20 listopada 2019, 12:36

Bo walka manewrowa jest zawsze loterią bez względu jakimi możliwościami samoloty dysponują i dlatego 5 generacje dostosowane są przede wszystkim do walki spoza widoczności wzrokowej.

rycky
środa, 20 listopada 2019, 18:16

Co już kila razy okazało sie załozeniem błędnym i kosztującym zycie wielu pilotów.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 23:12

Panie rycky wiec jaki samolot V gen zostrał kiedykolwiek zestrzelony w walce powietrznej?:)

TThinQ
czwartek, 21 listopada 2019, 13:46

Czytaj ty ze zrozumieniem tekstu. Chodzi o to że nie zawsze da się uniknąć dogfight!

czwartek, 21 listopada 2019, 10:45

A jaki samolot

Th
wtorek, 19 listopada 2019, 09:41

Jak to nie ma nic wspólnego z niemieckimi EF skoro jako dodatkowy środek bezpieczeństwa zalecono zmniejszenie dopuszczalnego nalotu Eurofighterów z 3 tys. h do 1,5 tys. h. Oprócz tego wstrzymano odbiory kolejnych samolotów tego typu i ten zakaz obowiązuje do dzisiaj.

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 13:51

Problemy mikropęknięć wyszły na jaw w 2014 roku i dotyczyły tylko niemieckich EF kolego. "uziemienie" floty EF nie ma nic wspólnego w przeciwieństwie do F-35 z niedoskonałościami nękającymi te konstrukcję. Niemieckie EF latają ! Brytyjczycy i Niemcy wycofują EF 1t zastępując je najnowszą wersją. W UK EF obok F-35 będzie podstawową maszyną. W niemczech EF będzie podstawową maszyną do czasu nadejscia EU następcy. Problem to integracja z bombkami bo Tornada będą wycofywane a amerykanie robią problemy ot sojusznik.

Th
wtorek, 19 listopada 2019, 14:24

panie mobilny. Resurs na płatowiec wszystkich wersji F-35 wynosi 8 tysięcy godzin, a nie 1,5 tysiąca jak w przypadku niemieckich EF. Problemy wieku dziecięcego F-35 powoli dobiegają końca i konstrukcja wychodzi na prosta. W EF dalej nie poradzono sobie z problemem pęknięć pomimo 6 lat od momentu wykrycia tej usterki.

LGfan
wtorek, 19 listopada 2019, 18:00

Taką ilość godzin się zakłada, nie oznacza to ze tak jest faktycznie co potwierdzają raporty dot. problemów F-35. Z wieku dziecięcego jeszcze nie wyszła. Co do platowca EF problem wynika z błędów przy budowie tej konkretnej partii maszyn. Mmo iż wiem że panowie wiedzę swą czerpią u samego źródła oraz wierzą fanatycznie w to co powiedzą ludzie zwiazani z samym producentem negujac kompletnie wszystko co twierdzi konkurencja to proponuje trzymać się faktów.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:40

Panie LGfan wszystkie F-35 sa certyfikowane na 8tys h. obecnie trwa certyfikacja do 12 tys a zakładane jest osiagniecie 20 tys g wiec jak widac nic sie nei zakłada ale jest to dawno osiagniete.

ThinQ
czwartek, 21 listopada 2019, 13:47

a nie na 50 tys godzin? bajarze

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:17

Jaka ładna samokrytyka mobilny:)

LGfan
czwartek, 21 listopada 2019, 13:46

A ja słyszałem że na 50 tys. godzin. Przepraszam ale ja tych waszych rewelacji nie łykam.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:16

A to juz twój problem ze wolisz zyc we własnym zmyslonym swiecie:)

Jean
piątek, 15 listopada 2019, 23:07

@ igar Niemcy już podziękowali LM za ich F-35. Ten samolot odpadł w przetargu na następce Panavia Tornado. Pozostał Eurofighter Typhoon 2000 i F/A-18 E/F Super Hornet Block III. Natomiast o zawodności i problemach technicznych F-35, to Pentagon niepierwszy raz rzecze i zapewne nieostatni. W moim przekonaniu jest to wyjątkowo niedopracowany samolot, choć pochłonął gigantyczne fundusze amerykańskiego podatnika.

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 21:59

Jean, biorac pod uwage że F-35 w USA maja wyzszą gotowośc bojowa od niemieckich EF-2000 to wg ciebie o ile gorzej jest dopracowany Eurofighter of F-35?:)) Do tego by podlizac sie Francji Niemcy zrezygnowali z jedynej maszyny jaka mogła byc idealnym nastepca Tornado i teraz sa na łasce USA od których zależy kiedy im zintegrują B-61:)

czwartek, 21 listopada 2019, 10:47

To poczytaj sobie raport GAo który jednoznacznie stwierdza, że F-35 to awaryjna maszyna.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:17

No popatrz ichtamnietku, czytałem i jest całe 5 problemów które juz rozwqiazano lub sa w trakcie:)

piątek, 22 listopada 2019, 09:15

To zacytuj gdzie jest napisane o pięciu poprawkach. Czekam. Ja wklejam ci cytat z raportu o wadach F-35. Fragment raportu GAO 19-341 z 29 kwietnia 2019 roku stwierdzajacy, ze F-35 trapiony jest 13 (trzynastoma) problemami pierwszej kategori i prawie 900 (dziewiecset) drugiej kategorii: "In January 2018, the F-35 program had 966 open deficiencies—111 category 1 and 855 category 2. At that time, the program planned to move forward before resolving all of them. In June 2018, we recommended that the Secretary of Defense direct the F-35 program to resolve all these deficiencies before the program’s October 2019 full-rate production decision.11 According to DOD officials, over the past year, the program has made progress in reducing the number of open deficiencies by resolving, re-categorizing, closing, or combining them. For example, in 2018, the program resolved nearly 50 category 1 deficiencies and re-categorized over 50 others to category 2. As a result, the program received approval from the Under Secretary of Defense for Acquisition and Sustainment to begin formal operational testing with 13 category 1 deficiencies and almost 900 category 2 deficiencies”. Teraz czekamna twoja merytoryczna odpowoedź, bo bajasz o tych poprawkach ale jakoś nigdy nie byłeś w stanie ich zacytować. Dlaczego? Ano dlatego że o żadnych pięciu wadach mowy nigdzie nie ma.

xdx
czwartek, 21 listopada 2019, 01:16

Davien nie ściemniaj z tą łaską. Jak nie znasz tematu to na kij się wypowiadasz. Poszukaj popytaj jak się dowiesz w końcu to przestaniesz głupoty wypisywać. Podpowiedź - chodzi o udostępnianie tajemnic. Aha , przy „ dogadaniu „ będą zintegrowane w ciągu 12 miesięcy .

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:11

Moze napisz cos panie ichtamniet co nie jest twoimi zwidami:)

Jean
niedziela, 17 listopada 2019, 22:47

Gotowość bojowa samolotu, nie ma wiele wspólnego z wadami technicznymi, zawodnością danej konstrukcji. To nie są także problemy wieku dziecięcego danego samolotu, a raczej wrodzone upośledzenie konstrukcji płatowca. F-35 jest wyjątkowo niedopracowaną i nieudaną maszyną, którą Amerykanie różnymi sposobami upychają na prawo i lewo jak leci. Natomiast Niemcy w finale na następce Panavia Tornado dopuścili najlepsze konstrukcje vide EF-2000 i F/A-18 E/F SH. F-35 i F-15 odpadły.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:20

Jean, tyle ze jakos F-35 lataja bez wiekszego problemu a EF-2000 w Niemczech stoja na kołkach. Do tego Niemcy akurat odrzucili jedynego własciwego nastepce Tornado a wybroali znacznie gorsze EF-2000 i F-18E byle tylko podlizać się Francji:) A co do wad konstrukcji to nie w F-35 peka do tej pory kadłub ale w EF-2000:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:49

Byłem w Niemczech wielokrotnie i często widziałem że EF lata wiec ne stoi. po za tym EF czy F/A18 są znacznie lepsze od F35, przede wszystkim maja 2 silniki i normalne skrzydła, nie jak ta ociężała beczka z mikro skrzydłami zatankowana latająca jak rzucony kamień.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 01:24

Taak, jak F-18E czy EF-2000 zrobia to co potrafi F-35 w dziedzinie manewrowania czyli wykonywac manewry z 9g przy 1,6Ma to może coś z nich będzie;) Aha a jakie to "normalne" skrzydła maja F-18 czy EF-2000??

Miłośnik bajek
czwartek, 21 listopada 2019, 10:51

Ty znowu wypisujesz swoje brednie o manewrowaniu Mach 1.6 z przeciążeniem 9g. Mach 1.6 to prędkośc maksymalna F-35 i gdyby zaczął przy tej prędkości manewrować, to się zwyczajnie rozsypie. Napisz jeszcze jaki byłby promień zakrętu przy tej prędkości i przeciążeniu, czekamy. Jeżeli chodzi o Eurofightera, to ma on drugą najwiekszą po F-22, prędkość kątową w zakręcie ustalonym, znacznie większą prędkość wznoszenia od F-35, większe przyspieszenie, I to tyle w kwestii twoich bajek.

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 13:11

F-35A o numerze AF-2 z pilotem Davidem Nelsonem w czasie testów w 2015 wykonywał spokojnie loty z przeciążeniem maksymalnym 9,88g i -3g. Testy wykazaly, że F-35A może latać 110 stopni AoA z pełną 3-osiową kontrolą lotu, ale w oprogramowaniu samolotów operacyinych ustawiono limit na 50 stopni. Samolot wprawdzie nie posiada silnika z ruchomą dyszą ale najbardziej innowacyjny silnik dla myśliwca na świecie F135 ma zainstalowane łopatki na zewnątrz dyszy wydechowej, które same się poruszają w celu wytworzenia ciągu w kierunku innym niż ten kierunek, w którym przód samolotu jest skierowany. Stąd momenty, w których myśliwiec sprawia wrażenie, że robi sobie nic z praw fizyki. Piloci F-35 jak Andy „Dojo” Olson często demonstrują akrobacje na swoim F-35A. Wszystkie te skomplikowane manewry wykonywane sa z prędkościami 1400 km/h do zaledwie 92 km/h, i przeciążeniem rzędu 9g. Do jednych z zaawansowanych manewrów należy na pewno „pedal turn”, który wygląda tak, że myśliwiec najpierw wspina się dynamicznie w górę, a następnie robi "zwrot przez plecy" i leci w dół obrocając się płasko wokół własnej osi. Innym manewrem jest ciasna spirala która polega na locie z małą prędkością (ok. 185 km/h) z kątem natarcia 25 stopni i jednoczesnym obrocie samolotu wokół własnej osi, manewr możliwy dzięki układowi sterowania lotem fly-by-wire, zapewniającego zdolność do wykonywania manewrów po przeciągnięciu. Ten manewr wykonuje pilot testowy F-35 Billy Flynn. W artykule "F-35 Tested Against F-16 In Basic Fighter Maneuvers" autorzy Guy Norris i Amy Butler z Aviation Week & Space Technology opisują manewry F-35A pilotowanego przez Nelsona przy prędkości M1,6 i przeciążeniu 9G na pułapie 50 tysięcy stóp.

Miłośnik bajek.
piątek, 22 listopada 2019, 14:53

To na pokazach lotniczych lata sie z prędkościami ponaddźwiękowymi? Reszty nawet szkoda czytać. A to ciekawe. No tak, ale te newsy są tak samo wiarygodne jak twoje bajki o badaniach F-35 przez CAGI (TsAGI).

Miłośnik bajek
piątek, 22 listopada 2019, 14:53

To na pokazach lotniczych lata sie z prędkościami ponaddźwiękowymi? Reszty nawet szkoda czytać. A to ciekawe. No tak, ale te newsy są tak samo wiarygodne jak twoje bajki o badaniach F-35 przez CAGI (TsAGI).

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 15:54

A gdzie ja piszę, że Andy „Dojo” Olson na pokazach manewruje z prędkościami naddźwiękowymi?

Miłosnik bajek.
sobota, 23 listopada 2019, 19:04

Tutaj napisałeś: Andy „Dojo” Olson często demonstrują akrobacje na swoim F-35A. Wszystkie te skomplikowane manewry wykonywane sa z prędkościami 1400 km/h...".

Miłośnik bajek.
piątek, 22 listopada 2019, 20:02

Tutaj. "Olson często demonstrują akrobacje na swoim F-35A. Wszystkie te skomplikowane manewry wykonywane sa z prędkościami 1400 km/h do zaledwie 92 km/h, i przeciążeniem rzędu 9g".

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 13:46

ale ponoc manewrowosc to przeżytek? Zdecyduj ty się koleś.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:41

Panie mobilny przeczytaj post Brzeczyszkiewicza zanim sie ponownie wypowiesz, bo moja odpowiedz odnosiła sie do jego bajek.

ThinQ
czwartek, 21 listopada 2019, 13:48

To nie ja tylko ty twiedzisz jak ci wygodnie w zależnosći od moment kiedy uznasz to za potzrebne. Propaganda

piątek, 22 listopada 2019, 09:15

Taki jest jego żywot, czyli pracownika najemnego z farmy.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 20 listopada 2019, 23:09

Davien, powtarzasz te swoje bajki ciągle daj spokój, F-35 i 9g przy 1.6 Mach dobry żart! te 1.6 Mach to na holu za prawdziwym myśliwcem czy po niezepchnięciu nielota z wielkiej góry?

Jean
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:40

Nie wszystkie F-35 latają. Gro z nich nie lata, gdyż są popsute i stoją na rolkach, a o czym rzecze sam Pentagon. Natomiast EF-2000 stoją na rolkach, bo ograniczono fundusze na serwis i części zamienne. Różnica zasadnicza.

gregorx
wtorek, 19 listopada 2019, 11:05

Bzdura, co rzecze Pentagon: "Across the US fleet, mission capable rates—the metric that shows how many aircraft in a fleet are available for action at any given time—“increased from 55 percent in October 2018 to 73 percent in September 2019,” she wrote. Marine Corps F-35B readiness leaped from 44 percent to 68 percent during that period, Air Force F-35A jets improved from 66 percent to 75 percent, and Navy jets, which only became operational this year, are over 75 percent mission capable, Lord asserted." Dla porównania poziom sprawności EF w Niemczech od lat utrzymuje się na pułapie 40-50 %. I nie, Niemcy nie są wyjątkiem, bo podobne problemy trapią wszystkich użytkowników EF. Przyczyny są znacznie głębsze niż niedostateczny budżet, zaczynają się od upolitycznienia całego programu (podział prac w programie warunkowany polityką a nie kompetencjami) a kończą na problemach z niedostateczną wytrzymałością płatowca (dotyczą maszyn wczesnych serii, głównie Transche 1, w mniejszym stopniu 2) i żywotnością silników co wymusza częstsze niż planowano przeglądy i remonty. Co skutkuje niskim poziomem sprawności i bardzo wysokimi kosztami eksploatacji EF, wyższymi niż u F-22A.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 01:22

Panie Jean lata kilkakrotnie więcej F-35 niż EF-2000 a te co akurat nie lataja to z tych samych powodów co Typhoony Tyle ze w przeciwieństwie do Typhoona F-35 ma wyzszy stopień gotowości zanim wszedł do uzbrojenia niż EF-2000 dawno po tym wejsciu:)

AntyDavien
czwartek, 21 listopada 2019, 10:57

Tylko że ta gotowość F-35 do określa tylko tyle, że one mogą w ogóle latać. Bo do prawdziwej walki to F-35 sie nie nadają i długo jeszcze nie będą nadawać.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:22

Taak, to powiedz to Syrijczykom i Irańczykom w syrii po odwiedzinach F-35I :)

piątek, 22 listopada 2019, 11:05

Jakich odwiedzinach? Jest Stealth tak bardzo że nikt go nie widział

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 20:28

Na pipierze pewnego państwa lotnictwo ma stan gotowości na 100% i co lepiej? A Polskie lotnictwo w jakim procencie się mieści (żeby było łatwiej liczmy tylko F-16)

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:43

Oj jak widze prawda niezle zabolała mobilny e sie tak miotasz:) A co do gotowosci F-16 to ostatnia wiarygodna liczba to 70%, reszta to ak na raie fantazje dziennikarzy bez sladu dowodu:)

prawieanonim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:08

Jakoś Japończycy nie podzielają niemieckiego zdania i z 40-stu zamówionych F-35 zrobiło się 150. U Brytyjczyków jest podobnie. Jakoś nie przyszedł im do głowy pomysł że EF-2000 czy F/A-18 to najlepsze konstrukcje (Brytyjczycy mają EF ale jakoś nie dokupują nowych tylko biorą F-35). Ciekawe jak to wytłumaczysz? Brakiem wiedzy czy może jakąś teorią spiskową o byciu na amerykańskim łańcuchu?

Jean
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:32

Brytyjczycy zamówili i kupili 160 EF-2000 i nie planowali więcej, gdyż strategia rozwoju RAF-u przewiduje posiadanie w linii dwóch różnych myśliwców wielozadaniowych. Skorzystali z oferty USA, jak i pozostałe państwa vide Japonia, Holandia, Norwegia itd. Każdy kraj realizuje własną politykę obronną, a co wyjdzie z F-35 u każdego z użytkowników, to czas pokaże. Żaden argument w sprawie powyżej.

ThinQ
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:36

I co z tego wynika? Japonia Korea czy Tajwan boja sie Chin jak ognia a jedyna madzieja w USA i ich hiper nowoczesnej maszynie V generacji :D

czwartek, 21 listopada 2019, 10:59

Po prostu w ten sposób płacą za parasol ochronny.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 01:25

Jak widac sam przyznałes ze F-35 jest lepszy od EF-2000 czy innego Gripena:))

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 09:47

Nie. Przyznałem że państwa Azji boją się Chin więc kupią wszystko co tylko wciśnie im USA. Wiara to się nazywa. Przykładowo my w wierze silni. USA bazy kto pierdoły którymi nas karmią

Jaca
wtorek, 19 listopada 2019, 12:26

Wielu pilotów F-16, F-15 czy F-18 pytanych o opinię mówi wprost, że bez wahania przesiedliby się na F-35 pisał portal Breaking Defense. Nie brakuje analiz ekspertów z których jasno wynika, że F-35 będzie dysponował takimi możliwościami bojowymi które są niedostępne dla obecnie używanych samolotów generacji czwartej. Nie chcę przez to powiedzieć, że nowe F-15 i F-18 czy EF-2000 to słabi wojownicy. Tylko to mimo wszystko wciąż samoloty generacji czwartej panie mobilny. Generałowie odpowiedzialni za planowanie strategii walki twierdzą, że w pierwszych dniach konfliktu nie wysłali by do ataku żadnego F-16 czy F-15 czy F/A-18 a jedynie F-35 i F-22. Tylko one są w stanie zneutralizować baterie obrony przeciwlotniczej i przetrwać w trudnym środowisku nasyconym środkami antydostępowymi A2/AD. Znany brytyjski ekspert lotnictwa z instytutu RUSI Justin Bronk pisze wprost, że używane przez Brytyjczyków Eurofightery dzieli w technologiach do F-35 dystans  przynajmniej 15 lat. Analiza przedstawiona przez Justina Bronka jednoznacznie wskazuje, że F-35 nie ma równorzędnego przeciwnika także wśród samolotów przeznaczonych do zadań przewagi powietrznej generacji 4+. Został wybrany w konkursie do ochrony nieba przez państwa które mają potężnych wrogów jak Korea Płd, Japonia i Izrael. Żaden z tych krajów nie wybrał Typhoona, Gripena, Rafale lub amerykańskich F-15 czy F-18 tylko właśnie F-35. Początkowo Korea Płd zdecydowała się na zakup 60 sztuk samolotów F-15SE ale w wyniku analiz przeprowadzonych przez koreański instytut DAPA (Administration Program Defense Acquisition) zmieniono decyzję i zdecydowano o zakupie 40 samolotów F-35A zamiast 60 sztuk F-15SE. Raport DAPA jednoznacznie stwierdził, że tylko F-35 są w stanie najbardziej skutecznie zwalczać najnowsze samoloty myśliwskie produkcji rosyjskiej i chińskiej stanowiące największe zagrożenie dla państwa koreańskiego. Dlatego nie na wszystko decydują się w Azji co im "wciśnie" USA ale przede wszystkim państwa te kierują się polityką własnego bezpieczeństwa. To jest dla nich najważniejsze. Ale nie tylko kraje Azji kierują się tym priorytetem. Opierając się na ocenach i zaleceniach zespołów ekspertów oceniających, działających w ramach programu New Fighter Program, w maju 2016 roku, rząd duński ostatecznie zdecydował się wybrać samolot F-35A Joint Strike Fighter spośród trzech propozycji tzn. F-35, Eurofightera i F-18 Super Horneta. Podobnie postąpiły wszystkie te kraje które wybrały F-35. Ponadto analityk z RUSI ostrzegał wprost... bez gruntownej modernizacji Typhoonów w najbliższych latach kiedy cena F-35 spadnie, na światowych rynkach uzbrojenia Lightning II nie będzie miał konkurenta. Oczywiście analiza Justina Bronka który jest znanym brytyjskim analitykiem od nowych technologii wojskowych i badań naukowych (tzw. Research Analyst with the Military Sciences) w RUSI nie jest jedyną taką opinią o możliwościach bojowych F-35.  Posłużę się cytatem z Global Security: "The F-35 Joint Strike Fighter will be: - Four times more effective than legacy fighters in air-to-air engagements - ‎Eight times more effective than legacy fighters in prosecuting missions against fixed and mobile targets - ‎Three times more effective than legacy fighters in non-traditional Intelligence Surveillance Reconnaissance (ISR) and Suppression of Enemy Air Defenses and Destruction of Enemy Air Defenses (SEAD/DEAD) missions - ‎More expensive in procurement cost than legacy fighters, but requires significantly less tanker/transport and less infrastructure with a smaller basing footprint". Koniec cytatu... F-35 jest cztery razy skuteczniejszy od myśliwców 4 generacji w misjach powietrznych przeciwko innym celom powietrznym i trzy razy w misjach z wykorzystaniem ISR (rozpoznania, nadzoru i wywiadu – w tym obserwacji przestrzeni powietrznej)  i misjom obezwładniania/niszczenia systemów OPL SEAD/DEAD. Osiem razy w innych misjach powietrze-ziemia przeciwko stałym i mobilnym celom naziemnym. Walka powietrzna to przede wszystkim świadomość sytuacyjna pilota na podstawie tego jakim wyposażeniem dysponują samoloty. Obecnie żaden samolot nie daje pilotowi takiej ilości łatwych do interpretacji zintegrowanych danych jak F-35 i F-22. Jednocześnie technologie zastosowane w F-35 są skuteczne w utrudnianiu przeciwnikowi dostępu do tej samej informacji. Od obniżonej wykrywalności (nie tylko jeśli idzie o fale elektromagnetyczne) do rozbudowanego WRE, zaawansowanego radiolokatora pracującego w tzw. trybie LPI który jest niewykrywalny nawet przez zaawansowane systemy RWR czy rozbudowanych innych sensorów gdzie całość jest ściśle zintegrowana, a komputery w F-35 dysponują mocą nieosiągalną w jakimkolwiek innym samolocie. Dlatego "niewidzialność" i środki wykrywania to podstawa na współczesnym polu walki. Samolot bez tych cech nie ma czego nawet szukać w powietrzu na współczesnym i perspektywicznym polu walki. Najważniejsze nie są własności lotne, wysoka manewrowość tylko informacja o tym gdzie znajduje się przeciwnik i czy można go zaskoczyć. Wcześniejsze wykrycie daje większe możliwości taktyczne do zaatakowania przeciwnika. Szybsze wykrycie umożliwia wykonanie pierwszego, roztrzygajacego ataku spoza widoczności wzrokowej!!!  To jest podstawą współczesnego pola walki. Przewaga samolotów 5. generacji nad generacją 4 jest widoczna w każdym elemencie prowadzenia działań w powietrzu. Zdolności do wykonywania zadań wywiadowczych, obserwacyjnych, rozpoznawczych i wyszukiwania celów nawet w silnie bronionej przestrzeni powietrznej to cechy jakich nie posiadają nawet najlepsze maszyny generacji 4+ i dlatego nie można porównywać samolotów bojowych które dzieli dosłownie całe pokolenie w lotnictwie myśliwskim.

piątek, 22 listopada 2019, 09:26

Podobno wedłóg brata twojego kolegi brata z fabryki kubeczków z F-35 z Norwegii, to F-35 wysgrywa z samym F-22. Wow!!!

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:11

Widzę że kolega od badań F-35 przez TsAGI znowu aktywny i wkleił sowjego starego gotowca. Wszystko pieknie co napisałeś, tylko, że to jeszcze pieśń przyszłości, bo F-35 trapiony jest trzynastoma wadami pierwszej kategorii i około dziewięćciuset wadami drugiej kategorii. Wklejam ci fragment raportu GAO 19-341 z 29 kwietnia 2019 roku stwierdzajacy, ze F-35 trapiony jest 13 (trzynastoma) problemami pierwszej kategori i prawie 900 (dziewiecset) drugiej kategorii: "In January 2018, the F-35 program had 966 open deficiencies—111 category 1 and 855 category 2. At that time, the program planned to move forward before resolving all of them. In June 2018, we recommended that the Secretary of Defense direct the F-35 program to resolve all these deficiencies before the program’s October 2019 full-rate production decision.11 According to DOD officials, over the past year, the program has made progress in reducing the number of open deficiencies by resolving, re-categorizing, closing, or combining them. For example, in 2018, the program resolved nearly 50 category 1 deficiencies and re-categorized over 50 others to category 2. As a result, the program received approval from the Under Secretary of Defense for Acquisition and Sustainment to begin formal operational testing with 13 category 1 deficiencies and almost 900 category 2 deficiencies”.

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 10:58

W kwietniu 2019 ukazaly sie dwa raporty GAO. Pierwszy 19-321 z 25 kwietnia 2019r. który nie porusza sprawy usterek w ogóle i drugi 19-341 z 29 kwietnia 2019 który pisze dosłownie o kilku nieprawidłowościach w F-35 koniecznych do usunięcia. Czyli dotarlo wreszcie do kolegi. że program myśliwca F-35 trapiło 13 problemów kategorii 1, a nie 111. Dzisiaj panie kolego jakbyś nie zauważył mamy listopad 2019r. i z większością problemów stwierdzonych przez GAO już sobie poradzono, a nad pozostałymi usterkami trwają prace nad ich usunięciem. W oryginale wyjaśnienie LM dotyczącego ciśnienia w kokpicie: "Cockpit Pressurization- The cabin pressure performance today meets the specified requirement. There have been no reported cases of barotrauma in the fleet and our joint government and industry analysis shows that risk of barotrauma is minimal and that there is no imminent safety issue.The enterprise is always reviewing pilot experience improvements and we have an update that performed successfully in lab testing and will now be flight tested for future integration, based on customer timing priorities." To tyle na przykładzie barotraumy w kabinie pilota. Podobnie dotyczy to pracy radaru w trybie morskim i innymi podobnymi problemami, a które zostały już rozwiązane. Cytat: "Radar Sea Search-The F-35’s current radar sea search function meets the enterprises’ required specification.As we modernize the F-35, we are bringing enhanced search capabilities, which represent an increase from the original requirements, and we stand ready to integrate the upgrade in the future, based on customer priorities and direction." Generalnie problemy jakie występowały w programie dotyczyły przeważnie wersji B i C. Do końca tego roku system dystrybucji części zamiennych a tym samym sprawność F-35 wszystkich wersji zostanie znacznie poprawiona co akcentuje LM i Pentagon. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najnowsze dane Pentagonu ujawnione przez podsekretarz obrony Ellen Lord wskazują, że gotowość bojowa F-35 wzrosła w ciągu roku z 55% do 73%. W wyszczególnieniu na poszczególne wersje to F-35A osiągnęła poziom 75% (wzrost z 66%), F-35B wynosi teraz 68% (wzrost z 44%) i F-35C to ponad 75%. Zakończyly się wstępne próby operacyjne i ocena konstrukcji (Initial Operational Test & Evaluation), wszystkie trzy wersje samolotu uzyskaly pozytywną ocenę DOT&E i samolot oficjalnie może przejść do produkcji pełnoseryjnej co jest ogromnym sukcesem programu. Jednak szkolenie pilotów nie nadąża za produkcją samolotów i tylko dlatego decyzję o produkcji wielkoseryjnej odłożono na rok.

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 14:56

No chyba to napisałem, że samolot trapi 13 usterek krytycznych i 900 drugiej kategorii. Pełny sukces po piętnastu latach od oblotu. Teraz udowodnij że jest inaczej.

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 14:56

No chyba to napisałem, że samolot trapi 13 usterek krytycznych i 900 drugiej kategorii. Pełny sukces po piętnastu latach od oblotu. Teraz udowodnij że jest inaczej.

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 14:55

No przecież napisałem, że samolot trapi 13 usterek pierwszego stopnia i około 900 drugiego stopnia. Jakoś nie potrafisz udowodnić że jest inaczej.

mobilny
wtorek, 19 listopada 2019, 18:07

Ok. Ale to teoria bardziej niż praktyka. Ja wysnuwam wnioski. Np.Protest USA ws S400 daje do myślenia czy aby stealth F-35 jest stealth a nie zluda. Dalej jade.... są to Państwa zależne bardziej lub mniej w sferze wojskowości od USA. Druga sprawa to specyfika regionu skreśla np. Gripena. Co innego jest korzystac z bezp lotnisk i bomb. Pasterzy (sprzet USA jest spr i najlepszy to fakt) a co innego operowac z lotnisk w warunkach w pełni bojowych w długotrwałym konflikcie jaki grozi PL i to nie z byle amatorką.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:45

Doprawdy?? Śzwajcaria zalezna? Bo Gripen poleciał w ostatnim przetargu z hukiem:) reszty fantazji nei ma nawet sensu komentowac:)

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:13

Tia, a dlaczego nie ma sensu komentować? Japisz jak widzisz obsługę skomplikowanych i awaryjnych F-35 w przypadku pełnoskalowego konfliktu z Rosją. Czekam na konkrety.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:25

Normalnie jak kazdego innego samolotu, do tego z rozwiazaniem problemów w terminie kilka razy szybszym dzieki ALIS. No ale musiałbys miec jakąs wiedzę by to zrozumiec:)

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:07

Ten ALIS który według raportu GAO nie działa i przysparza tylko problemów z eksploatacją?

Gnom
niedziela, 17 listopada 2019, 20:44

B-61, które są jankeskie i ich użycie też zależy od jankesów - co więc maja do stracenia. Mogą czekać.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:21

Gnom, własnei ze nie moga, bo wymogiem uczestnictwa w NS jest posiadanie odpowiednich maszyn a tu mamy zonk po wycofaniu Tornad IDS.

ThinQ
piątek, 15 listopada 2019, 22:11

F-35 ma swoje problemy. Na pewno nie jest to maszyna na teraz dla nas. Zobaczymy co będzie dalej ale wydaje mi sie ze dalsze F-16 byłyby optymalne dla nas a dla Niemców mimo wszystko EF2000

piątek, 15 listopada 2019, 20:48

I weź tu nam taki sprowadz. Już widze jak posłużą kiedy czas przyjdzie

dropik
czwartek, 14 listopada 2019, 08:37

tymczasem Niemcy przymierzają się do kupna do 30 nowych EF-ów w miejsce nasterszych wersji , które będą wycofane z jednotek.

EUropa
czwartek, 14 listopada 2019, 14:26

Tak, to jest już praktycznie zaklepane, będą 33 sztuki lub kilka więcej za utracone maszyny jako zastąpienie samolotów Tranche1. Nie ma to też nic wspólnego z wyłonieniem następcy Tornado.

Jean
czwartek, 14 listopada 2019, 22:34

Niemcy dokładnie nabędą 38 samolotów Eurofighter Typhoon Tranche 3 A, które zastąpią 33 EF z Tranche 1. Faktem też jest, że nie ma to nic wspólnego z wyłonieniem następcy Panavia Tornado.

ThinQ
czwartek, 14 listopada 2019, 17:49

Ale poniekąd już może nam coś powiedzieć na ten temat nie sądzisz? Czesi używają Gripenow. Słowacy F-16 bedą. Ich lotniska odpadają innych powodów rownież. Zakup EF miałby sens ze strategicznego pkt widzenia. Zapewne będziemy korzystać z lotnisk w Niemczech więc?

Eter
sobota, 16 listopada 2019, 10:42

Wiec EF nie jest samolotem 5 generacji. Argumentem ad ansurdum jest kupowanie innego samolotu niż potrzebny tylko żeby „pasowały” do lotnisk sąsiada.

niedziela, 17 listopada 2019, 00:03

A F-35 jest potrzebny?

ThinQ
sobota, 16 listopada 2019, 18:37

Jasne. Polecimy do niemiec a tam zonk. Zero wszystkiego do F-35. Ile lotow one odbędą nim padną z różnych przyczyn? Olać to ważne że są super nowocześnie niewidzialne nie?

mobilny
sobota, 16 listopada 2019, 16:16

Odkrywco! Nie nie jest. I co z tego wynika? No tak.... wymogi ale po co skoro i tak chcą made in USA :-/ Po co cyrk pt Harpia? Zarażamy do siebie wielu ku uciesze wujaszka sama. Pytanie. Co nam zagraża? FR, nic innego (poza terroryzmem ale to nie ten dział) Wniosek? Konflikt pełnoskalowy. Z NATO? Macron jasno powiedział chyba. Niewiarygodny art 5. Nie akcja misyjna. Nie patrole i parady. KONFLIKT PEŁNOSKALOWY. Liczymy na sojusznikow i ok ALE bazować na tym i pod ten sen budować SZ to jawne kręcenie sobie pętli na szyję NIE SĄDZISZ? Czyli> Budujemy swoje SZ tak by samemu móc odeprzeć pfu...... odstraszyć potecjalnego przeciwnika i dać odpór (a przynajmniej jak najdłużej trwać) kiedy czas nadejdzie. I tu FRA. F-35> nadal maszyna nie skończona. Droga w serwisie eksploatacji że nie wspomnę że nie dla nas jako państwa frontowego i pal już licho że znajdujemy się w czasie najwiekszej modernizacji SZ. Nie używa się iphona na budowie bo pomimo tego że jest "lepszy" to gorzej się sprawdza w takich warunkach czyli co dobre dla kogoś nie koniecznie dla nas takim być musi. Niestety decyzje o zakupie tego czy owego są podejmowane ze stricto politycznych powodów. Od 30 lat nie idziemy do przodu a jeżeli idziemy to bardzo powoli a i tak najczęsciej stajemy w błocie przykład? Np. Caracale. Uwalili i ......... Pozdrawiam

Jean
środa, 13 listopada 2019, 23:05

Następca Panavia Tornado zostanie wyłoniony w pierwszym kwartale 2020 r., czyli niebawem. Eurofighter Typhoon to znakomity samolot, który jest systematycznie rozwijany i integrowany z nowym uzbrojeniem. Faktem też jest, że i F/A-18 EF Super Hornet to także świetny samolot. Gra toczy się o kontrakt opiewający na 90-100 nowych samolotów. To największy dziś przetarg lotniczy w Europie. Amerykanie jeżeli chcą go wygrać, to muszą zaproponować coś ekstra Niemcom np. transfer technologii, kooperacje w procesie produkcji, gdyż inaczej poniosą sromotną porażkę. LM przeliczył się ze swoim F-35, a o czym pisały obszernie niemieckie dzienniki. Niemniej obydwa samoloty biorące udział w tym przetargu są kapitalne.

mobilny
czwartek, 14 listopada 2019, 08:39

Niczego extra nie dostaną. Eurofighter Typhoon wygra. Pozostaje kwestia integracji z B-61 i to jest właśnie problem. Ciekaw jestem jak zachowa się wujek sam

Jean
czwartek, 14 listopada 2019, 22:44

@ mobilny Nie wiem, kto wygra ten przetarg, ale jeżeli Amerykanie przegrają, to byłaby to sromotna porażka producentów uzbrojenia zza Oceanu, jak już wspomniałem to największy dziś przetarg lotniczy w Europie. Stawka jest wysoka. Natomiast zarówno EF i F/A-18 SH to świetne maszyny. Cokolwiek nie wybiorą Niemcy, to otrzymają sprzęt wojskowy najwyższej klasy, bez dwóch zdań.

piątek, 15 listopada 2019, 20:49

Jedno i deugie wymaga modernizacji a wiec placic przyjdzie. Logika mowi EF

mobilny
piątek, 15 listopada 2019, 19:17

Finowie przeanalizuja i wybiorą wariant najlepszy dla siebie co nie oznacza ze będzie to F-35 Rafale czy EF a wręcz przeciwnie. Najpewniej będą to Gripeny lub F-18. Pożyjemy zobaczymy ale zapamietaj to co napisałem Pozdrawiam

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:56

Juz ogłosili że moga zintegrowac EF-2000/F-18E dla Niemców pod B-61 ale Niemcy musza za to zapłacić i poczekać az Stany skończa integrowac swoje maszyny z B-61-12 co oznacza ze na planowany w 2025r termin wycofania Tornado IDS Niemcy zwyczajnie nie zdarzą.

mobilny
czwartek, 14 listopada 2019, 17:51

Zwyczajnie to amerykanie usilnie starają sie zmusić ich do zakupu u siebie choć to sie niebawem okaże

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 17:52

Panie mobilny jakby chcieli zmusic do zakupów to wystarczyłoby jedno krótkie słówko : NIE w temacie integracji EF-2000 z B-61-12:)

piątek, 22 listopada 2019, 10:10

Jak zakupią F-18 to im zintegruja te B61 z pocałowaniem w raczkę.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:29

Jean, juz zaproponowali: czekać aż skończymy swoje modernizowac to może i wam dostosujemy to co wybierzecie do B-61 i F-18E po min 200mln usd za sztuke;)

Mateusz Miroś
czwartek, 14 listopada 2019, 04:20

Tak pewnie świetny samolot a wyciąga ledwie 2 machy. MiG 29 ma 2,3 macha a MiG 31 miażdży zachodnią konkurencję w tym żółwia F35, wyciągając 2.8 macha. Taka szybkość to przepaść będą wygrywać każdą walkę kołową spadać na wroga z ogromną szybkością

piątek, 15 listopada 2019, 20:45

a kto dziś walczy w walce kołowej ??? chłopie otrząśnij sie i nie pisz bzdur po za tym MiG-31 to nie jest samolot do walki kołowej a do zwalczania celów w dalekim i średnim podejściu

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:57

Panie Miros, MiG-31 wdajacy sie w walke kołowa to spadajace wokół szczatki tego MiG-a co się rozleciał od przeciażen:)

Fanklub Daviena
czwartek, 14 listopada 2019, 16:14

MiG-31 może w kółko latać wokół amerykańskich myśliwców. Na prędkości naddźwiękowej wykonuje zakręt ustalony 4G a F-16 najwyżej 0,63g a F-35 najwyżej 0,46g. Starszy MiG-25 w Iraku wymanewrował 8 amerykańskich AMRAAMów... :)

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 17:55

Funku z 4G na naddżwiękowej to bedziemy mieli ładny widok rozsypujacego sie na drobne fragmenty MiG-a:) A taki F-35 robi to przy 9G z 1,6Ma:) MiG-25 w Iraku nie wymanewrował adnych AMRAAM-ów ale uciekł przed 8-mioma Sparrowami palac sobie przy tym silniki:) Jak chciał uciekac przed AMRAAM-em i to AIM-120A to MiG-25PD daleko nie uciekł.

Fan twoich bredni.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:18

Brednie. Mach 1.6 to prędkość maksymalna F-35 i absolutnie nie jest w stanie przy takiej prędkości manewrować.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:26

No popatrz a fakty jakos obaliły twoje brednie:)

Fan twoich bredni.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:09

Tia, to udowodnij te "fakty". A może obliczysz i podasz jaki jest promień skrętu w tych nierealnych warunkach (9g / mach 1.6). Czekam.

Popraw się chłopie bo bzdury wypisujesz.
czwartek, 14 listopada 2019, 17:22

Dane manewrowe F-16 wg. Gruszczyńskiego i Fiszera: "F-16 jest w stanie na krótko wytworzyć 9 g na prędkościach od Ma0,6 do Ma1,0 w pobliżu ziemi i na prędkościach od Ma1,0 do Ma1,8 na wysokości 10 000 m. Jednak długotrwałe 9 g, w ustalonym manewrze może być utrzymane jedynie w pobliżu ziemi, na prędkościach od Ma0,65 do Ma0,95, przy czym do wysokości 3000 m zakres prędkości stałych manewrów z przeciążeniem 9 g zawęża się do prędkości ok. Ma0,85. Mowa przy tym o seryjnych samolotach, a nie o prototypach. Wartości te dotyczą wszystkich wersji w konfiguracji do walk powietrznych (tylko z pociskami AIM-9 Sidewinder). W typowej dla walk powietrznych konfiguracji, na wysokości 6000 m. F-16 wykonuje na prędkości Ma0,85 zakręt z przeciążeniem 9 g w czasie 18,76 s, co oznacza prędkość kątową aż 19,2°/s. Promień takiego zakrętu wynosi 780 m. Dla tych samych parametrów lotu MiG-21 jego promień zakrętu wynosi aż 1200 m, a czas zakrętu przekracza 31 s. Oznacza to prędkość kątową 11,5°/s. Natomiast w pobliżu ziemi F-16 jest w stanie wykonać zakręt z przeciążeniem 9 g przy prędkości ok. 800 km/h o promieniu ok. 550 m. Czas takiego zakrętu wynosi 15,65 s, a prędkość kątowa – ok. 23°/s. Nie trzeba dodawać, że są to bardzo wysokie wartości, a zbliżone własności manewrowe uzyskały dopiero MiG-29 i Su-27. Warto przy tym dodać, że samoloty te uzyskują mniejsze od F-16 promienie zakrętów na małych prędkościach, ale na prędkościach ok. Ma0,8 (typowych dla walk powietrznych), F-16 ma nieznacznie lepsze charakterystyki manewrowe, szczególnie wobec Su-27, który osiąga maksymalne przeciążenie tylko 7 g przy 60% pozostałości paliwa wewnętrznego (ze względu na wytrzymałość konstrukcji). "

BUBA
czwartek, 14 listopada 2019, 21:52

Jakich modeli F-16, MiGa-29 i Su-27 to dotyczy? I od kiedy F-16 startuje do walki jedynie z Sidewinderami?.......................................................................... proponuje znajdź sobie porównanie samolotu F-16 Block 40 i MiGa-29 9.12 gen. Jerzego Gtwały. Tam samoloty tez mają podwieszone jedynie 2x R-60 i 2x Sidewinder...ale generał zaznacza że w wypadku realnej wali powietrznej samoloty miały by pełne uzbrojenie co oznacza że samoloty miały by zupełnie inne właściwości.

Popraw się chłopie bo bzdury wypisujesz.
piątek, 15 listopada 2019, 01:54

Jakich modelidotyczy to porownanie? Wersji podstawowychF-16, MiG-29 I Su-27. F-16 Block 50/52 dysponuje jeszcze lepsza manewrowościa dzięki zastosowaniu silnika F100-PW-229. W medelach tych wzrosła także predkiść wznoszenia z 254 m/s do 340 m/s

pogromca bajarzy
piątek, 15 listopada 2019, 15:22

Doucz się chłopie co to jest zakręt ustalony a co to jest "instant turn" i zamiast podawać totalnie drugorzędne w walce BVR "instant turn" sprawdź ile dla F-16, MiG-29, Su-27 wynosi czas wykonania zakrętu o 180 stopni. A zakręt ustalony to jest jeszcze coś innego i czas wykonania takiego zakrętu jest jeszcze dłuższy, a jak jest na prędkości naddźwiękowej to wydłuża się jeszcze bardziej. Nie, chłopie, bzdury wypisujesz, Block 50/52 nie dysponuje lepszą manewrowością, bo nie jest ważny ciąg silnika, tylko ciąg do masy oraz obciążenie jednostkowe powierzchni nośnej, dlatego najzwrotniejszą kiedykolwiek wyprodukowaną wersją F-16 jest Block 30, bo jest ciągle lekka a ma wzmocniony silnik. Block 50/52 już jest mulasty (gorszy od pierwszego F-16A!) bo jest cięższy, bo jego mocniejszy silnik nie kompensuje w pełni wzrostu masy a zwiększenia obciążenia powierzchni nośnej nic nie kompensuje (obiecujący projekt większych skrzydeł dla F-16, czyi F-16XL zarzucono, bo koncerny wolą sprzedawać opychać przepłacone F-35 zamiast modernizacji starych. Nowe, o 20% większe skrzydła typu delta zapewniały lepszą o 11% doskonałość aerodynamiczną w locie poddźwiękowym, 25% w naddźwiękowym, 82% więcej paliwa i 40% większy zasięg, 16 podwieszeń. Podobny los spotkał doskonałego Super Fanthoma, modernizację F-4 też z większymi skrzydłami - byłby tańszy i miał dużo lepsze parametry od F-18, więc F-18 by się nie sprzedawał...). Największym mułem jest Block 60 (który ma najbogatsze z F-16 wyposażenie), który by się nie rozbić musi latać prawie cały czas na min. 75% ciągu i jego konforemne zbiorniki paliwa to nie zaleta, tylko przymus, bo tak z tego powodu żłopie paliwo. Block 70 to de facto Block 50/52 z nowym radarem, który nie ma jak Block 60 wbudowanego IRST i systemów WRE, więc masą nie różni się znacząco od Block 52.

Jaca
sobota, 16 listopada 2019, 01:25

Wydajność F-16 wklejona przez internautę została podana na podstawie danych zawartych w książce Fiszera i Gruszczyńskiego pt. "F-16 Jastrząb" wydawnictwa Magnum-X. Jeszcze raz kolego przeczytaj uważnie ten tekst bo wyraźnie pisze też o zakręcie ustalonym F-16 w konfiguracji z kpr. krótkiego zasięgu. Tak jak podają autorzy są to doskonałe osiągi przewyższające charakterystykami Su-27 I MiG-29. Zacytuję jeszcze raz fragment z książki: "F-16 ma nieznacznie lepsze charakterystyki manewrowe, szczególnie wobec Su-27, który osiąga maksymalne przeciążenie tylko 7 g przy 60% pozostałości paliwa wewnętrznego (ze względu na wytrzymałość konstrukcji). Nieco gorszy jest natomiast w manewrach pionowych, ale i tu różnice nie są wielkie. Jak już powiedzieliśmy w MiG-29 większy nadmiar ciągu uzyskano kosztem znacznej redukcji zasięgu i długotrwałości lotu, które to wartości są o ok. 30% mniejsze, niż w przypadku F-16." Koniec cytatu. W F-16 Block 50/52 dzięki silnikowi P&W F100-PW-229 poprawił się stosunek siły ciągu do masy (t/w ratio), a tym samym poprawiły się jeszcze bardziej możliwości manewrowe maszyny o czym też piszą Gruszczyński i Fiszer w swojej książce. W ogóle to poziom bredni jakie wypisujesz przechodzi ludzkie pojęcie. F-16 Block 70 posiada wbudowany IRST o czym pisał Defence24.pl WIELOKROTNIE. Przykładowy cytat: "Wybrany przez Bułgarię F-16 Block 70 (tak zwany Super Viper) to najnowsza wersja tej maszyny oparta na F-16IN, opracowana z myślą o Indiach i posiadająca szczególne rozwiązania, takie jak wbudowany sensor podczerwieni IRST." Wystarczy czy jeszcze Ci mało? Generalnie nie masz pojęcia o lotnictwie. Maksymalne przeciążenie F-16 wynosi 0,63g panie Fanklub Daviena? Czyli robiąc wiraż samolot przechodzi w stan nieważkości? Ciekawa koncepcja opracowana przez TsAGI? Teraz wyliczę Ci wydajność MiG-31 przy prędkości M0,85. Wiemy, że przeciążenie maksymalne MiGa wynosi 5G. Prędkość kątowa zakrętu ustalonego jest zależna od generowanego przeciążenia oraz prędkości lotu (w (g* pierwiastek(n2-1))/V, gdzie: g - przyśpieszenie ziemskie, n - przeciążenie, V- prędkość lotu). Jaki promień zakrętu uzyska MiG-31 przy prędkości 0,85 Mach? Wiemy, że F-16 uzyskuje prędkość kątową 19,2 stopni/s. Promień zakrętu F-16 wynosi 780m.  Przeciążenie 1 G 9,81 m/s2. Predkość 0,85 Mach daje ok. 282 m/s. Po przekształceniu wzoru na prędkość liniową samolotu otrzymamy prędkość kątową MiG-31. w (prędkość katowa) 9,81 * pierwiastek z 24/282. Dalej otrzymujemy w 47,9/282. Tym sposobem otrzymujemy prędkość kątową samolotu wynoszącą ok. 0,17 Radiana ok.9,8 stopnia/s. Teraz możemy obliczyć promień R: Wzór na promień R  v2 (m/s) / Prędkość odśr R V2/(g*tanges kąta pochylenia samolotu); Podstawiając dane do wzoru otrzymujemy R 1660 m.... Trochę to dużo w stosunku do 780 m F-16 panie Fanklub Daviena. MiG-31 to taka latająca wyrzutnia rakiet. Jego zadaniem jest wznieść się w powietrze, odpalić rakiety i szybko zwiewać poza zasięg NEZ rakiet przeciwnika nie wykonując żadnych manewrów 4g na prędkościach naddźwiękowych - jeszcze jedna bzdura. Pomimo, że zmieniasz nicki jak rękawiczki nadal jesteś rozpoznawalny dzięki bredniom jakie serwujesz na defence24.pl.

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:28

Odnośnie serwowania bredni... Pozwole zacytywać co o badaniach F-35 przez TsAGI wypisywał iternauta @Jaca: „Na końcu przedstawiam ostateczny dowód obalajacy brednie o słabym przyspieszeniu F-35. Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAG”.

piątek, 22 listopada 2019, 13:37

Kto przestawił raport odnośnie przyspieszenia F-35A? TsAGI czy DOT&E z LM? Owszem użyłem skrótu myślowego w zdaniu "Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m).", ale dla każdego inteligentnego człowieka jest oczywiste że miałem na myśli raport DOT&E o którym pisalem wcześniej, a nie TsAGI panie manipulant. Po prostu nie wpisalem po prostu po słowie "z raportu" słowa DOT&E. Tylko skończony ignorant może sadzić że TsAGI mógl badać F-35. Ciekawe jak długo jeszcze będziesz się ośmieszać tym badaniem F-35 przez TsAGI. Żeby od marca przy każdym moim wpisie na forum przypominać o TsAGI to już musi boleć, że z takim zapałem przez pół roku usiłujesz mnie zdyskredytować.:)

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 12:55

Brzydko manipulujesz moimi wpisami. Kto przestawił raport odnośnie przyspieszenia F-35A? TsAGI czy DOT&E z LM? Owszem użyłem skrótu myślowego w zdaniu "Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m).", ale dla każdego inteligentnego człowieka jest oczywiste że miałem na myśli raport DOT&E o którym pisalem wcześniej, a nie TsAGI panie manipulant. Cytat: "Dane odnośnie wartości przyspieszenia F-35 zostały podane [w raporcie przez LM oraz DOT&E] i wykorzystane do przeprowadzenia analizy porównawczej po koniecznym przekonwertowaniu pułapu 4527m podanego przez LM dla F-35 do 1000m czyli do wysokości dla jakiej podane jest przyspieszenie dla Su-27." Koniec cytatu z 28 marca. Na forum czasami popelnia się nieścisłości i zawsze można w pośpiechu coś ominąć. A ja nie wpisalem po prostu po słowie "z raportu" słowa DOT&E. Tylko skończony ignorant może sadzić że TsAGI mógl badać F-35. Ciekawe jak długo jeszcze będziesz się ośmieszać tym badaniem F-35 przez TsAGI. Żeby od marca przy każdym moim wpisie na forum przypominać o TsAGI to już musi boleć, że z takim zapałem przez pół roku starasz się mnie zdyskredytować.:)

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 15:00

Pisałeś tak pisałeś. Używałeś nawet terminu "prestiżowy instytu TsAGI". Niesatety dla ciebie szybko udało mi się znaleźć tego bloga, z którego to cytowałeś swoje rewelawcje. I tak, staram się ciebie zdyskredytować, bo po takim wpisie jak ten twój o bvadaniach F-35 przez TsAGI, nie można brać żadnych twoich komentarzy poważnie. A F-35 i TsAGI są tego dowodem. Dlatego jeszcze raz pozwole zacytywać co o badaniach F-35 przez TsAGI wypisywał iternauta @Jaca: „Na końcu przedstawiam ostateczny dowód obalajacy brednie o słabym przyspieszeniu F-35. Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAG”.

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 15:00

Pisałeś tak pisałeś. Używałeś nawet terminu "prestiżowy instytu TsAGI". Niesatety dla ciebie szybko udało mi się znaleźć tego bloga, z którego to cytowałeś swoje rewelawcje. I tak, staram się ciebie zdyskredytować, bo po takim wpisie jak ten twój o bvadaniach F-35 przez TsAGI, nie można brać żadnych twoich komentarzy poważnie. A F-35 i TsAGI są tego dowodem. Dlatego jeszcze raz pozwole zacytywać co o badaniach F-35 przez TsAGI wypisywał iternauta @Jaca: „Na końcu przedstawiam ostateczny dowód obalajacy brednie o słabym przyspieszeniu F-35. Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAG”.

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 15:00

Pisałeś tak pisałeś. Używałeś nawet terminu "prestiżowy instytu TsAGI". Niesatety dla ciebie szybko udało mi się znaleźć tego bloga, z którego to cytowałeś swoje rewelawcje. I tak, staram się ciebie zdyskredytować, bo po takim wpisie jak ten twój o bvadaniach F-35 przez TsAGI, nie można brać żadnych twoich komentarzy poważnie. A F-35 i TsAGI są tego dowodem. Dlatego jeszcze raz pozwole zacytywać co o badaniach F-35 przez TsAGI wypisywał iternauta @Jaca: „Na końcu przedstawiam ostateczny dowód obalajacy brednie o słabym przyspieszeniu F-35. Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAG”.

Jaca
piątek, 22 listopada 2019, 15:30

Widzę, że kolegę nieźle przyparło do muru;). Zwolnij trochę bo Ci żyłka pęknie.:)

Zniesmaczony.
poniedziałek, 25 listopada 2019, 10:06

Drogi Jacusiu, ja zwyczanie jestem twoim fanem, a raczej twoich opowieści jak ta, o rzekomych badaniech samolotu F-35 przez Rosjan z TsAGI :)

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:48

Dobre jeszcze były twoje bajeczki o skręcających łopatkach w dyszy wylotowej silnika F-35 przez co zachowuje sie on jak helikopter i grawitacja go nie dotyczyła. No ale chyba taki ekspert jak ty powinien wiedzieć, że F-35 nie ma TVC?

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:48

Dobre jeszcze były twoje bajeczki o skręcających łopatkach w dyszy wylotowej silnika F-35 przez co zachowuje sie on jak helikopter i grawitacja go nie dotyczyła. No ale chyba taki ekspert jak ty powinien wiedzieć, że F-35 nie ma TVC?

Zarkis
czwartek, 14 listopada 2019, 13:27

Kiedy ostatnio podczas wojny toczono walki kołowe? W Korei 1950-1953? Osiągi samolotu podczas toczenia walk kołowych nie są najważniejsze w świecie w którym samolot wielozadaniowy może przenosić kilkanaście rakiet powietrze-powietrze o zasięgu +100km... Używanie uzbrojenia artyleryjskiego w walce myśliwiec na myśliwiec to ostatni ratunek a nie opcja którą wybiera się jako podstawowy środek walki, więc twój argument jest bez sensu...

Fanklub Daviena
czwartek, 14 listopada 2019, 16:23

W myśliwcach 5 generacji będzie się toczyć walki kołowe (a raczej wysokomanewrowe), tylko z prędkościami NADDŹWIĘKOWYMI (czego F-35 totalnie nie potrafi, nie jest więc myśliwcem 5 generacji), bo tego myśliwce 4 generacji nie potrafią, więc jest to zasadnicza różnica i wymóg dla myśliwców 5 generacji. Ponieważ są duże prędkości, więc promienie manewrów są duże, a to oznacza, że zasadniczym uzbrojeniem będą rakiety BVR (wymóg min. 4 szt., F-35 naprawdę zabiera tylko 2...) a sensorem nie może być wzrok pilota, tylko nowe sensory myśliwców 5 generacji. Dlatego wszystkie projekty myśliwców 5 i 6 generacji (za wyj. bubla F-35) zakładają wysoką manewrowość na prędkości naddźwiękowej, bo jest to NIEZBĘDNE do wymanewrowania rakiet BVR na średnich i dużych dystansach (tak, na takich dystansach można w większości rakiety BVR wymanewrować lub zakłócić! Dlatego w starciu Red Flag niemieckich EF z amerykańskimi F-22 był wzajemny bezstratny remis! EF bez trudu unikał AMRAAMów F-22 ze średnich i długich dystansów a F-22 bez trudu unikał krótkiego dystansu, gdzie od EF dostawał lanie). I walki kołowe "znafco" toczono w każdym konflikcie lotniczym po IIWŚ! Po co Amerykanie uczą tego swoich pilotów jeśli to "zbędne"? :)

Jaca
piątek, 15 listopada 2019, 09:12

F-35 to samolot wielozadaniowy panie kolego Fanklub ze sporymi możliwościami walki powietrznej służącej głównie do obrony. Jego głównym zadaniem jest przełamywanie obrony przeciwlotniczej w misjach SEAD i DEAD oraz pełnienia roli samolotu wczesnego ostrzegania AWACS, rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, walki elektronicznej EW, prowadzenia cyber-wojny oraz wielu innych zadań w tym przede wszystkim zarządzania polem walki przekazując zebrane dane innym środkom rażenia w powietrzu i na lądzie. Zadań których Raptor nie jest w stanie nigdy wykonać. Tak trudno to pojąć? Raptor to wyspecjalizowany samolot przewagi powietrznej 5 generacji będący uzupełnieniem F-35. Projektując F-35 nikt w USA nie zamierzal tworzyc drugiego F-22. Tylko kompletny laik może porównywać te dwie konstrukcje. W trakcie pobytu w norweskim Ørland w sierpniu 2018r. dwa F-22 stoczyły pozorowaną walkę manewrową z parą norweskich F-35A. Mjr Morten Hanche z Luftforsvaret stwierdził, że pozorowana walka z F-22 była świetnym ćwiczeniem, ponieważ F-35 górują nad innymi samolotami, niemającymi własności stealth. Norweg odmówił jednak ujawnienia, kto zwyciężył w pojedynku Raptora i Lightninga, mówiąc tylko, że F-22 jest bardzo groźnym przeciwnikiem. Z moich nieoficjalnych informacji wynika, że walka zakończyła się remisem.

piątek, 22 listopada 2019, 09:27

A tym twoim źródłem jest brat kolegi brata z fabryki kubeczków i piżamek z F-35 z Norwegii?

piątek, 22 listopada 2019, 09:27

A tym twoim źródłem jest brat kolegi brata z fabryki kubeczków i piżamek z F-35 z Norwegii?

piątek, 22 listopada 2019, 09:27

A tym twoim źródłem jest brat kolegi brata z babryki kubeczków i piżamek z F-35 z Norwegii?

EUropa
sobota, 16 listopada 2019, 14:36

Jaca, Davien i reszta grupy PR firmy LM! F35 jest wielozadanowym, tanim nastepca F-16 a nie zadnym cudem. Po to zostal stworzony a (jak na razie i dlugo jeszcze) nie dziala nawet w 50%, ktore sobie zaplanowano(raczej, ktore lobbysci LM obiecali) i to pomimo kilkunastu lat "stukania" tego pudla! O komunikaowaniu sie i jakiejs siatki sytuacyjnej tworzonej przez grupe kilku F35 (na razie i raczej nigdy) mowy nie ma, bo nie dziala a jezyk komunikacji jest prostszy do shakowania niz tani smartfon :) Jego stelth jest coraz mniejsza przewaga/atutem, poniewaz kazda akcja powoduje reakcje i wszyscy pelna para pracuja nad zniwelowaniem tej cechy. Na razie, to fakt, dzieki swietnemu radarowi(pisze to ja, bo potrafie obiektywnie oceniac mocne i slabe strony a nie NIE BO NIE rozpowszechniac) i stelth potrafi predzej wykryc samolot 4Gen. niz ten jego zobaczy. Co z tego, jezeli nie ma rakiet (tu nawet EUropa z Meteorem jest duzo lepsza od USA), ktore mozna z takiej odleglosci uzyc, wiec cale symulowanie zestrzelen na cwiczeniach z bardzo dalekiego BVR to bzdet! Dopiero z ca. 50-60km mozna skutecznie uzyc rakiet, ale wtedy to samolot 4Gen(np. taki Eurofighter) to juz tez tego F35 wykryl i wystrzeli do niego swoje rakiety a sam z pelna moca zacznie uciekac(przypomne tylko, ze to absolutnie najszybszy samolot na rynku - o wynalazkach ala MiG 31 nie piszemy) i bronic sie za pomoca wszelakich systemow, ktore ma do tego. Nie daj Boze, z punktu widzenia F35, zeby obydwa samoloty przezyly taka potyczke i latajace pudlo musialo sie zmierzyc na krotszej odleglosci z Typhoonem ;)

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 22:07

Panie EUropa naparwde bajek nie pisz: F-35 jest zaawansowanym mysliwcem wielozadaniowym ustepującym jedynie F-22 a znacznie lepszym od całej reszty. Panie EUropa jak nawet nie wiesz coto MALD to po co sie wypowiadasz? Jak widzę nie znasz tez zasad działania radarów i obnizonej wykrywalności bo wypisujesz takie kwiatki. Meteor panie Euopa ma lepszy od AIM-120D jedynie zasieg balistyczny, zasięg bojowy jest taki sam i wynosi ok 100km, do tego z takiej odległości F-35 doskonale widzi EF-2000 a ten jest slepy i głuchy . Zanim ten EF doleci na te 50km to dawno oberwie AMRAAM-em nawet nie widząc co go trafiło. Aha z tych 50km dalej dla radaru EF niebo jest czyste. EF-2000 jest dobrym samolotem ale do maszyn gen 5 jak F-35 czy F-22 to mu lata świetlne brakuje, nawet F-15AE jest od niego lepszy:) Natomiast w walce WVS F-35 zdolny do wykonywania manewrów z 9G przy 1,6Ma rozkłada EF-2000:)

Jaca
sobota, 16 listopada 2019, 18:58

Wszystkie zalożone przez producenta i Pentagon możliwości F-35 sprawdzają się w praktyce co zostalo udowodnione w czasie różnych ćwiczeń z udziałem F-35 przeciwko najlepszym maszynom 4. generacji i nowoczesnym systemom opl np. na Red Flag czy Northern Edge gdzie F-35 dosłownie rozbija konkurencję. O możliwościach samolotu F-35 decydują przede wszystkim jego technologia utrudnionego wykrycia, sensory i zastosowana elektronika. F-35 jest zupełnie nową konstrukcją, która została opracowana o najnowsze zdobycze nauki w dziedzinie aerodynamiki, urządzeń pokładowych i technologii utrudnionego wykrycia. Wszystkie dane zebrałem z najbardziej prestiżowych periodyków poświęconych uzbrojeniu jak Aviation Week i Breaking Defence. A więc radar AN/APG-81 z aktywną anteną typu AESA, system optoelektroniczny w podczerwieni AN/AAQ-40 EOTS, system walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, dookólny system obserwacji i wykrywania celi AN/AAQ-37 DAS, układ integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI nadające pilotowi niespotykaną świadomość sytuacyjną. AN/AAQ-37 DAS jest to 6 elektrooptycznych czujników wysokiej rozdzielczości w podczerwieni, które zapewniają obszar obserwacji w zakresie 570 stopni wokół samolotu, nakładających się na siebie, umieszczone w taki sposób, żeby zapewnić pełną dookólną, kulistą obserwację w zakresie 360 stopni (4 Pi Steradian). Pełny obszar sfery skanowania przez EO DAS wynosi ok. 41 000 stopni kwadratowych! Najlepszy radar AESA może skanować obszar najwyżej do 10 000 stopni kwadratowych. Radar Irbis Su-35 skanuje obszar 300 stopni kwadratowych w czasie normalnej pracy. DAS zapewnia automatyczne wykrywanie pocisków i samolotów, śledzenie i ostrzeganie oraz integruje obrazy z HMD. DAS wykrywa jednocześnie poruszające się cele z bardzo dużych odległości, w czasie testów wykrył i śledził pociski balistyczne i rakietę Space X Falcon 9 z odległości ponad 800 mil (ok. 1300km), jednoczesnie wykrywa cele naziemne jak czołgi w ruchu lub strzelające, wybuchy, odpalenia rakiet, a system przetwarzania informacji ICP DAS pozwala śledzić jednocześnie tysiące obiektów w powietrzu, lądzie i na morzu, a współrzędne przekazać automatycznie innym systemom rażenia za pomocą data-linku. Parę miesięcy temu w obecności polskiej delegacji z MON pełniący rolę samolotu wczesnego wykrywania F-35A wykrył odpalenie rakiet z odległości 400 mil (ok. 650km) i automatycznie w czasie rzeczywistym przekazał dane do systemu rakietowego HIMARS i przeciwrakietowego co uruchomiło kontrakcje. Radar może śledzić 23 cele w powietrzu, na lądzie i morzu, a do 19 z nich odpalić rakiety w ciągu 2,4 sekundy - własne i innych samolotów spiętych sieciocentrycznie. Zasięg wykrycia celu o SPO1 m2 wynosi ponad 150 km. Radar może tworzyć wysokiej rozdzielczości SAR map, automatycznie identyfikuje cele powietrzne (ATR), odwrócona ISAR (Inverse Synthetic Aperture Radar) służy do wykrywania i identyfikacji obiektów morskich będących w ruchu, może zablokować radary przeciwnika w bardzo szerokim paśmie w połączeniu z ASQ-239. Może emitować także niszczące mikrofalale, "smażące" układy  elektroniczne  zainstalowane we wrogich systemach uzbrojenia. APG-81 został uznany za najbardziej odporne na zakłócenia urządzenie zdobywając nagrodę Davida Packarda. F-35 został zaprojektowany do integracji z innymi samolotami F-35, będąc w ​​stanie działać nie tylko z innymi czujnikami MultiSensor Fusion wewnątrz samolotu, takich jak APG-81, EO DAS i EOTS ale może działać z innymi F-35 dzięki systemowi wymiany informacji nowej generacji Madl do wykonywania wspólnych operacji EW. AN/ASQ-239 Barracuda jest rozwinięciem AN /ALR-94 w F-22, który jest określany jako najbardziej zaawansowane urzadzenie awioniki na F-22. Barracuda ma dwukrotnie większą niezawodność i jest w stanie wykorzystać 10 anten na kadłubie w systemie rozproszonym w odróżnieniu od F-22 który potrzebuje 30 czujników. System wykrywania zagrożeń i identyfikacji celów jest analogiczny do tego jakim dysponuje samolot zwiadu elektronicznego SIGINT RC-135 Rivent Joint. Jest w stanie precyzyjnie zlokalizować i określić emisję fal radiowych z odległości setek kilometrów, tworząc dokładną mapę źródeł emisji, a następnie przesłać ją w czasie rzeczywistym poprzez nowoczesny data-link innym samolotom bojowym biorącym udział w akcji, a także dzielić się z platformami naziemnymi przeznaczonymi do wykonywania przydzielonych im misji np. rakietowym bateriom typu HIMARS lub przeciwlotniczym Patriot. F-35 wykorzystuje w komunikacji radiowej technologię Software-Defined (SDR), która używa rekonfigurowalnego sprzętu radiowego i procesorów komputerowych, do uruchomienia oprogramowania, które wywołuje pożądany kształt fali w pakiecie komunikacyjnym AN/ASQ-242 CNI. CNI może zarządzać 27 różnymi falami radiowymi dzięki czemu może porozumiewać się skrycie między innymi samolotami F-35 za pomocą wielofunkcyjnego Advanced Data Link (Madl) opracowanego dla F-35, który ma bardzo wysoką szybkość transmisji strumienia video, szybkość transferu danych i jest bardzo trudne do przechwycenia przez przeciwnika. Madl umożliwia w pełni cyfrową transmisję danych nowej generacji w tym obrazów pomiędzy F-35 z możliwością łączenia nawet do stacji naziemnych i innych statków powietrznych w przyszłości. MADL w odróżnieniu od LINK 16 nie emituje transmisji w eter co jest najważniejsze tylko stosuje technikę transmisji kierunkowej polegający na łańcuchowym przesyłaniu sygnału do kolejnego samolotu w szyku. Przed każdym startem samoloty tworzą automatycznie sieć na wzór komputerowej sieci lokalnej LAN. W dalszym etapie planuje się rozszerzyć możliwości o inne samoloty i łączność satelitarną. F-35 ma służyć jako brama komunikacyjna dla wielu innych platform, dzieląc się swoim obrazem operacyjnym z innymi samolotami piątej generacji i starszymi, aby umożliwić ataki uderzeniowe i przeciwlotnicze za pomocą broni dystansowych. Oprócz protokołu MADL samoloty F-35 mogą komunikować się za pomocą CNI z innymi starszymi samolotami, naziemnymi i morskimi systemami dowodzenia oraz różnymi systemami uzbrojenia przeznaczonymi do wykonania konkretnych wyznaczonych zadań. Wszystkie dane zbierane przez czujniki F-35 będą natychmiast udostępniane dowódcom na morzu, w powietrzu lub na ziemi, zapewniając natychmiastowy, trwały widok trwających operacji - czyniąc F-35 potężnym mnożnikiem siły podczas wzmacniania operacji koalicyjnych. F-35 pełni rolę "rozgrywającego" dla wspólnej siły uderzeniowej, F-35 jest zdecydowanie samolotem przeznaczonym do tej roli. To latające centrum zbierania i zarządzania informacjami i dzielenia się nimi z inymi platfornami powietrznymi i naziemnymi w czasie rzeczywistym, a nie tylko samolot myśliwsko-szturmowy. O tym trzeba pamiętać zanim zacznie się porównywać go do maszyn 4. generacji czy nawet innych powstających w Rosji i Chinach kontrowersyjnych z piąta generacją samolotów. F-35 został zaprojektowany, aby dzielić się tym, co widzi swoimi sensorami z innymi samolotami, aby poszerzyć świadomość sytuacyjną w całej sieci samolotów. F-35 może obsługiwać starsze samoloty, jak również inne F-35, w celu osiągnięcia sukcesu misji i przetrwania przy użyciu kombinacji skradania się, ataku elektronicznego, wymiany informacji i innych środków. Systemy misji F-35 mają kluczowe znaczenie dla powodzenia misji. Dzięki najbardziej solidnemu i zaawansowanemu pakietowi komunikacyjnemu jaki kiedykolwiek zbudowano dla samolotu myśliwskiego, F-35 zapewnia pilotom bezprecedensową przewagę. Będzie to także pierwszy myśliwiec, który będzie dysponował łącznością satelitarną zdolną do integracji poza zasięgiem linii widzenia w całym spektrum misji, które ma wykonywać.Zintegrowany i połączony zestaw czujników na F-35 pozwala pilotom zobaczyć pojedynczy zintegrowany obraz pola bitwy i automatycznie udostępniać te dane innym pilotom w sieci przy użyciu najnowocześniejszych łączy danych. Te łącza danych umożliwiają F-35 współdzielenie danych z innymi samolotami uderzeniowymi, a także innymi platformami powietrznymi i naziemnymi do wykonywania przydzielonych im misji. Jednym z głównych rdzeni tej możliwości jest właśnie wielofunkcyjne zaawansowane łącze danych (MADL). Aby ukończyć misje w zagrożonej przestrzeni powietrznej, piloci potrzebują sposobu na bezpieczne udostępnianie informacji, bez ujawniania ich lokalizacji siłom wroga. Dlatego F-35 włączył MADL firmy Northrop Grumman do swoich systemów misji, aby zapewnić pilotom możliwość łączenia się z innymi samolotami i automatycznego dzielenia się danymi dotyczącymi świadomości sytuacyjnej między samolotami myśliwskimi. MADL to kierunkowe łącze komunikacyjne o dużej szybkości transmisji danych, które pozwala na bezpieczną transmisję skoordynowanych taktyk i zaangażowania dla samolotów piątej generacji działających w środowiskach o wysokim zagrożeniu. Takimi możliwościami nie dysponuje żaden inny samolot i dlatego F-35 jest najnowocześniejszą maszyną 5. generacji jaką kiedykolwiek zbudowano.

czwartek, 21 listopada 2019, 11:34

Ty znowu o tych cwiczeniach i zwyciestwach 1000000:0 dla F-35. Litości!!! Przydatność F-35 zweryfikują dopiero prawdziwe działania przeciw bardziej wymagającemu przeciwnikowi, niż pasterz z AK.

pogromca bajarzy
piątek, 15 listopada 2019, 15:34

F-35 ma ułamek możliwości F-22 przełamywania opl, bo "niewidzialność" to fikcja i nie można na niej w tym polegać. F-22 miałby pokonywać opl za pomocą szybkich "górek" i zrzucaniu parami F-22 z dużej wysokości i przy dużej prędkości 16 szt (2x8 szt.). SDB. Prędkość i pułap F-22 zapewniały duży zasięg SDB a manewrowość i prędkość F-22 szybką ucieczkę przed opl, która miała być pokonana saturacyjnie - wypstrykując się z drogich rakiet na tanie kolejno zrzucane porcje SDB. Podobnie potrafi MiG-31BM. F-35 się do tego nie nadaje, bo nie ma prędkości ani pułapu ani udźwigu SDB jak F-22, więc SDB nie lecą tak daleko, w takiej ilości a F-35 nie potrafi tak uciec jak F-22. Zresztą zwalczanie rosyjskiego opl za pomocą SDB jest już nieaktualne, bo odpowiedzią Rosjan stały się systemy shoot-and-scoot (nawet duży S-400 to potrafi) i jak na radarze zobaczą SDB, to czas ich dolotu pozwala baterii uciec. Dlatego w nowej doktrynie USA rosyjskie A2/AD ma pokonać armia lądowa niszcząc opl artylerią dalekiego zasięgu, stwarzając warunki do operowania lotnictwa. Amerykanie nie wierzą, by F-35 czy nawet F-22 mogły się bezkarnie wedrzeć w rosyjską czy chińską opl dlatego dostali fioła na punkcie precyzyjnej artylerii dalekiego zasięgu i jest to obecnie najwyższy priorytet, bo bez tego nie mają co startować do rosyjskich czy chińskich wojsk osłanianych A2/AD i lotnictwem.

Jaca
sobota, 16 listopada 2019, 01:17

F-35 to nowa koncepcja prowadzenia działań z powietrzna zupełnie odmienna od powszechnie stosowanej w samolotach starszej generacji. Według niej współczesny samolot 5 generacji ma w pełni nadzorować środowisko walki sam nie będąc wykrytym, przetwarzać uzyskane dane w celu wypracowania koncepcji wykonania zadania oraz wykonać je w sposób jak najbardziej efektywny. Jest to tzw. koncepcja pętli OODA (Observe, Orient, Decide and Act). Nie miej złudzeń aby starsze samoloty 4+ generacji lub systemy OPL miały jakiekolwiek szanse aktywnie lub pasywnie wykryć w powietrzu F-35 i posłać mu rakietę. To wręcz wymarzony samolot do przełamywania systemów antydostępowych A2/AD. Były dowódca Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generał pułkownik Wiktor Jesin powiedział wprost i bez ogródek: "F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy". Zasadniczo wszystko w temacie. W tym jednym zdaniu określił zdolności samolotu stealth F-35 z bombą B61-12 do przeniknięcia rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej i słabości rosyjskich systemów antydostępowych w przeciwdziałaniu samolotom stealth F-35. Mentalnie zatrzymałeś się na maszynach 4. generacji i dalej uważasz, że przeznaczeniem samolotu myśliwskiego kolejnego pokolenia mają być przede wszystkim kołowe walki powietrzne. Samymi walkami powietrznymi dzisiaj bitew się nie wygrywa. Dlatego oprócz maszyn 5. generacji przeznaczonych do uzyskania przewagi powietrznej powstała maszyna wielozadaniowa, której celem jest wykonywanie szeregu misji powietrznych umożliwiających samolotom starszych generacji wykonanie założonych dla nich zadań. Nadal oceniasz poszczególne maszyny bojowe ich zdolnościami do manewrowej walki powietrznej co jest błędem. Każda walka na bliską odległość obojętnie jakimi możliwościami samolot dysponuje to LOTERIA. Niewielki błąd pilota (pilot też człowiek) i samolot za 100 mln usd zamieni się w kulę ognia. Dlatego nowa koncepcja samolotu wielozadaniowego 5. generacji opiera się nie na super zwrotności, liczbie podwieszonych rakiet czy prędkości tylko technologii stealth i WYSOKIEJ ŚWIADOMOŚCI SYTUACYJNEJ pilota aby móc przeciwnika zaskoczyć z poza widoczności wzrokowej, samym nie będąc wykrytym. Samolot 5. generacji musi więc przede wszystkim charakteryzować się technologiami stealth w wielu płaszczyznach przez co są niezwykle trudne do wykrycia przez radary i korzystają z zaawansowanych systemów elektronicznych. Samolot wielozadaniowy piątej generacji musi więc być rozpatrywany jako element całego systemu - to jest podstawa. Dlatego koncepcja samolotu piątej generacji jest oparta na zastosowaniu najnowszych technologii i dotyczy zdolności do operowania w jednolitym środowisku informacyjnym. Pozwala na uzyskanie przewagi informacyjnej niezbędnej dla powodzenia operacji powietrznych. Świadomość sytuacyjna pilota w obszarze taktycznym zapewniona jest dzięki informacji ze wszystkich dostępnych źródeł, w tym naziemnych i kosmicznych, dystrybuowanej w czasie rzeczywistym przez system wymiany informacji taktycznej. Przynajmniej takie założenia muszą spełniać samoloty 5 generacji i takie założenia spełnia Lightning II. Radar AESA F-35 może jednocześnie śledzić 23 cele na lądzie, morzu i powietrzu, a do 19 z nich odpalić rakiety w ciągu zaledwie 2,4 sekundy... Do tego radar jest uzupełniany wysokiej jakości sensorami na podczerwień DAS i EOTS. W F-35 upakowano całe spektrum specjalistycznych urządzeń rozpoznawczych, zwiadowczych, elektronicznych i zakłócających, które normalnie pracują w wyspecjalizowanych samolotach wsparcia, towarzyszących do tej pory misjom typu stealth. Generalnie rzecz ujmując zintegrowany system samoobrony i walki radioelektronicznej i sensory elektrooptyczne DAS i EOTS na samolocie F-35 przewyższają swoim zaawansowaniem wszystko co obecnie znajduje się na pokładzie samolotów bojowych. Zasadniczo dysponując coraz lepszymi rakietami nowej generacji do BVR (strefa NEZ wynosi już kilkadziesiąt kilometrów), każdy przeciwnik zostanie zestrzelony z odległości poza widocznością wzrokową i do walk na bliskiej odległości nie dojdzie... F-35A/C od wersji block 4 zabierze 6 rakiet AIM-120 AMRAAM w komorach wewnętrznych i aż 16 rakiet p-p w kofiguracji "Bestii" kosztem cech stealth. Gdyby jednak do takiej walki doszło to pilot musialby popelnić wręcz kardynalne blędy. Zresztą z F-35 nie będzie żadnej walki kołowej bo po co? Mając DAS i AIM-9X Block II, F-35 nie musi prowadzić walki kołowej. Zresztą kto twierdzi, że F-35 będzie dysponował kiepską manewrowością? F-35 wykonywał manewry, które do tej pory były wykonywane tylko przez maszyny posiadające silniki ze zmianą wektora ciągu oraz lot z kątami natarcia do 73 stopni. W czasie testów z F-16, piloci testowi wykonywali loty z kątami natarcia dochodzącymi nawet do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. F-35A potrafi stale lecieć z kątem natarcia 50 stopni wykonując przy tym manewry czego nie potrafi zrobić żaden samolot 4 generacji. Nikt nie może zaprzeczać możliwościom i mówić o nieudanej aerodynamiczne konstrukcji F-35 jeżeli na wysokości 50 000 stóp samolot wykonuje dynamiczne manewry do 9G przy prędkości 1,6 Macha. Po prostu samolot dysponując technologią stealth, sensorami na podczerwień pozwalającymi obserwować całą przestrzeń wokół samolotu (4 Pi Steradian) i uzbrojeniem nowej generacji nie musi wchodzić do dogfightu. F-35 w walce na krótki dystans (jeżeli w ogóle do niej dojdzie) będzie zdolny dzięki wielokierunkowemu systemowi detekcji i śledzenia celów w podczerwieni AN/AAQ-37 DAS i kpr. krótkiego zasięgu nowej generacji AIM-9X-2 Block 2 All-Up-Round pokonać każdy samolot przynależny do tzw. generacji 4+ co już miało miejsce na ćwiczeniach Red Flag gdzie samoloty 4+ generacji były tylko tłem dla F-35 w walkach powietrznych przegrywając w stosunku 20:1. Poza wykryciem obcego samolotu DAS może samodzielnie sklasyfikować jego typ oraz czy jest on wrogiem. Pilot po podjęciu decyzji o ataku nie będzie musiał manewrować dziobem samolotu w jego kierunku, a tylko przyspieszyć i oddalić się od zagrożonej strefy na bezpieczną odległość, a wystrzelona rakieta AIM-9X-2 zawróci i samodzielnie podąży do celu. Potem DAS będzie mógł stwierdzić czy cel został trafiony a jeśli nie to odpalić do tyłu kolejnego Sindewindera. W ten sposób ciężar manewru w walce spada z myśliwca na jego rakiety. Naprawdę na nic przydadzą się efektowne manewry przy prędkościach naddźwiękowych w konfrontacji z DAS i pociskiem AIM-9X samolotu F-35. Generalnie F-35 ma być oczami i uszami pola walki koordynując działania wielu różnych samolotów wykorzystując technologię stealth oraz zaawansowane systemy ASF (Advanced Sensor Fusion) , a nawet przeprowadzać cyberataki na kluczowe sieci informatyczne. Ten samolot to nie tylko maszyna bojowa, ale samolot przeznaczony do zadań ISTAR (Intelligence, Surveillance, Target Acquisition, and Reconnaissance), czyli szeroko rozumianego rozpoznania i wsparcia wywiadowczo- informacyjnego. Wykonując misję w powietrzu, F-35 zbiera informacje z czujników i umieszcza je na mapie, którą widzi pilot, co stanowi bardzo przyjazny interfejs. Po rozpoznaniu i analizie danych nadchodzi czas na coś, co nazywa się "kooperacyjnym celowaniem". Dla przykładu, prośbę o wystrzelenie pocisku w określonym kierunku może otrzymać od pilota F-35 okręt wojenny, inny statek powietrzny, dron lub cały towarzyszący mu rój dronów. Jednostka nawodna lub samolot 4. generacji nie muszą mieć żadnych informacji o celu przynależnym pociskowi, a nawet najmniejszego pojęcia o tym, po co ma się on znaleźć w powietrzu. Po prostu wystrzeliwuje go w kierunku samolotu, który o to poprosił. Ten w odpowiednim momencie przejmuje nad nim kontrolę i kieruje dalej - do celu lub pilot F-35 może „przekazać” lecącą rakietę „pod komendę” kolejnego samolotu. Powyższe oznacza, że gdy na danym obszarze operuje większa liczba samolotów F-35, każdy z pilotów zyskuje ogromne pole działania. Dzięki czujnikom widzą oni rzeczy oddalone o setki kilometrów, daleko poza zwykłym zasięgiem wzroku, i kierują do nich pociski również z odległości setek kilometrów. Piloci przestają być wykonawcami prostych zadań, strzelającymi do celów czy bombardującymi w ramach wyznaczonych wcześniej lub sterowanych z dowództwa (mającego dane z całej floty ISTAR) misji. Zamiast tego przeobrażają się w kogoś w rodzaju kontrolerów ruchu narzędzi zniszczenia, wyłapując samodzielnie cele na dużą odległość, wysyłając tam pociski lub przekierowując je dalej. Tam gdzie będą działać w powietrzu F-35 nie będą już potrzebne E-3 Sentry, E-8 JSTARS ani nawet samoloty ISTAR. Jeszcze jedno...W samolotach 4. generacji pilot sam zbiera i obrabia informacje, a następnie podejmuje decyzje, w przypadku F-35 to samolot je zbiera i obrabia, a następnie proponuje rozwiązanie - komputer tej maszyny wykorzystuje możliwości sztucznej inteligencji. Ten samolot w całości spełnia kryteria maszyny 5. generacji i jest najbardziej zaawansowaną maszyną na świecie.

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:38

Śnij dalej. F-35 trapiony jest trzynastoma wadami pierwszej kategorii i około dziewięćciuset wadami drugiej kategorii. Wklejam ci fragment raportu GAO 19-341 z 29 kwietnia 2019 roku stwierdzajacy, ze F-35 trapiony jest 13 (trzynastoma) problemami pierwszej kategori i prawie 900 (dziewiecset) drugiej kategorii: "In January 2018, the F-35 program had 966 open deficiencies—111 category 1 and 855 category 2. At that time, the program planned to move forward before resolving all of them. In June 2018, we recommended that the Secretary of Defense direct the F-35 program to resolve all these deficiencies before the program’s October 2019 full-rate production decision.11 According to DOD officials, over the past year, the program has made progress in reducing the number of open deficiencies by resolving, re-categorizing, closing, or combining them. For example, in 2018, the program resolved nearly 50 category 1 deficiencies and re-categorized over 50 others to category 2. As a result, the program received approval from the Under Secretary of Defense for Acquisition and Sustainment to begin formal operational testing with 13 category 1 deficiencies and almost 900 category 2 deficiencies”.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:29

Ale czemu w swojej kiepskiej manipulacji nie podasz podsumowania raportu i zaleceń gdize masz jedynie 5 problemów??? Bo nie pasuje do twoich fantazji?

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:12

To ty to podaj. Ja cytuje raport GAO 19-341 z 29 kwietnia 2019 roku. Ty jakoś nie potrafisz zacytować tych swoich "zaleceń".A to dlatego, że żadne zalecenia nie istnieją.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:29

Doprawdy? To tak na poczatek, wyraz deficiency nie oznacza wad wiec cos ci nie wyszło. Po drugie w twoim tekscie rozwiazano 5 z tych problemów a 5 pozostałych spadło do kategorii 2 wiec ak widać sam się zaorałeś. Po tzrecie nie da rady wkleic tu 2 stron raportu z opisem tych 5 problemów wiec powodzenia w robieniu z siebie....

Zniesmaczony.
piątek, 22 listopada 2019, 15:01

To wklej chociaż jedno zdanie, cokolwiek. Czekam.

Zniesmaczony.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:11

To ty to podaj. Ja cytuje raport GAO 19-341 z 29 kwietnia 2019 roku. Ty jakoś nie potrafisz zacytować tych swoich "zaleceń".A to dlatego, że żadne zalecenia nie istnieją.

czwartek, 21 listopada 2019, 11:37

F-35 dosięgnie Moskwy. Ciekawe. A gdzie będzie tankował? Nad Białorusią?

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:28

Zasieg bojowy 1240km wiec nie musi tankowac nad zadna Białorusia ale spokojnie doleci z Polski do Moskwy i wróci:)

czwartek, 21 listopada 2019, 17:13

To weż sobie linijkę, mapę i policz ile jest z Polski do Moskwy. Oczywiście ty nie rozumiesz, że te twoje "1240 km" to wartość maksymalna i tylko w ściśle określonych, najkorzystniejszych teoretycznych warunkach.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:31

Nie panie ichtamniet, to wartośc standardowa dla F-35 z trzema tonami uzbrojenia w komorach, dla misji p-p zasięg bojowy to 1410km. AQha dla twojej wiedzy z Warszawy do Moskwy jest 1151km:)

piątek, 22 listopada 2019, 15:03

Żadne źródło nie podaje zasięgu F-35A wynoszącego 1410 km. Jeżeli jest inaczej to udowodnij. !151 km do moskwy to wystarczy, żeby F-35 nie dkoleciał.

Davien
sobota, 23 listopada 2019, 03:02

No popatrz a LM twierdzi inaczej: "760 nmi (870 mi; 1,410 km) - Combat radius (interdiction mission on internal fuel, for internal air to air configuration)" A co do normalnego zasięgu to 1240km w jedna strone to troche więcej niz 1151, naucz sie liczyc.

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:47

Żadne źródło nie podaje zasięgu F-35 wynoszącego 1410 km, zwłaszcza oficjalne strony LM. Wystarczy że F-35 będzie musiał zmienić kilka razy profil lotu w drodze do Moskwy i nici z tego zasięgu 1200 km. No ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o lotnictwie czy jak wygląda spalanie w silniku odrzutowym w zalezności od wysokoći. No ale przeciez ty jesteś ten ekspert co pisał o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza. No i wszystko jasne:).

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:46

Żadne źródło nie podaje zasięgu F-35 wynoszącego 1410 km, zwłaszcza oficjalne strony LM. Wystarczy że F-35 będzie musiał zmienić kilka razy profil lotu w drodze do Moskwy i nici z tego zasięgu 1200 km. No ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o lotnictwie czy jak wygląda spalanie w silniku odrzutowym w zalezności od wysokoći. No ale przeciez ty jesteś ten ekspert co pisał o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza. No i wszystko jasne:).

poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:46

Żadne źródło nie podaje zasięgu F-35 wynoszącego 1410 km, zwłaszcza oficjalne strony LM. Wystarczy że F-35 będzie musiał zmienić kilka razy profil lotu w drodze do Moskwy i nici z tego zasięgu 1200 km. No ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o lotnictwie czy jak wygląda spalanie w silniku odrzutowym w zalezności od wysokoći. No ale przeciez ty jesteś ten ekspert co pisał o łopatkach turbin od strony wlotu powietrza. No i wszystko jasne:).

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 00:12

A skad ty takie bajki bajarzu wytrzasnałes:)) Akurat ani F-22 ani F-35 nie maja żadnego problemu w operowaniu w zasięgu przestarzałych rosyjskich radarów OPL Nikt nie ma zamiaru uzy3ac artylerii do niszczenia radarów, takie bajki to jedynie w Rosji, A co do A2/AD to jak widac było w Syrii działa wyłacznie na własne rosyjskei samoloty a F-35 czy F-22 nie jest nawet w stanie wykryc wiec jak widac...

Gnom
sobota, 16 listopada 2019, 21:36

Davien - fakty, nie propaganda. Jakby samoloty USA mogły tak swobodnie latać w ruskiej albo chińskiej OPL to by to robiły nie tylko w Syrii, ale i nad Rosją i Chinami. Przestań wierzyć, zacznij analizować, wygląda, ze dużo czytasz, zatem myśl i czytaj. Opinie prasowe to nie "prawdy objawione".

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:49

Panie Gnom czy mi sie wydaje czy USA nie prowadzi wojny z Chinami albo Rosja?? Bo w Syrii F-35 i F-22 latały swobodnie w rosyjskiej OPL a F-35 zwykłymi bombami zniszczył supernowoczesny chiński radar antystealth Jy-27 którego załoga widziała jedynie czyste niebo. Wiec panei Gnom, zacznij myslec.

prawieanonim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:14

Gdyby rosyjskie samoloty były na tyle dobre by w ogóle wznieść się w powietrze to już latałyby nad krajami które op nie mają. Argument dziecka.

Gnom
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:17

A nie latają. Nad krajami bez OPL lub z wyjątkowo marną OPL robią to i jedni i drudzy. Bardzo dorosły kolego.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 01:50

No popatrz , nad Turcje poleciały raz i jeden nie wrócił, nad Polska tez jakos ich nie ma wiec znowu panie gnom cos ci nie wyszło:)

niedziela, 24 listopada 2019, 19:56

Wow, pełny sukces, zestrzelenie bezbronnego starego SU-24 przez przyczajonego F-16. Ale z SU-22 to już Super Hornet z AIM-9X sobie nie poradził, musiał strzelać drugi raz z AMRAAMA. Pewnnie koszty tych dwóch pocisków były wieksze niż SU-22 :)).

Fanklub Daviena
środa, 13 listopada 2019, 16:26

Jedno jest pewne: w przeciwieństwie do Polski nie ulegną amerykańskiemu szantażowi i nie będą tuczyć amerykańskich korporacji kosztem własnych.

Adam
środa, 13 listopada 2019, 20:19

Ulegną i kupią Super Hornet oraz Growler

mobilny
środa, 13 listopada 2019, 22:13

Nie sądzę. Niemcy to Niemcy nie tacy głupi jak my. Nauczeni historią, dbając o własne interesy a nie interesy innych pójdą swoją droga pt "EF". Zreszta EF to świetna maszyna

ryba
czwartek, 14 listopada 2019, 09:37

może i świetna ale i chyba najroższa w utrzymaniu z tu obecnych w innym wypadku już pół europy by sie na EFach woziło.

mobilny
sobota, 16 listopada 2019, 00:15

UK, Espana, Deutche i Italy a reszta? Kto? Austria to pacyf- dziady a reszta west EU? Jakiej EU? Cęść będąca pod wpływem USA chyba pacyf państwa które myślą że w ten sposób przyoszczędzą. Europa srodkowo-wschodnia będąca albo pod wpływem USA i wiary w EU-UE albo bez kasy w sumie to jedno i drugie. I tyle w temacie

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 01:30

No popatrz, w Dani EF przerznał z f-25, w Belgii podobnie. Typhoona kupili jedynie ci co go opracowywali i całę trzy państwa na BW:) Jakos nikt inny nie chciał tego "cuda":)

tanie mięso psy jedzą
czwartek, 21 listopada 2019, 11:42

A kto kupuje F-35? Państwa które są uczestnikiem programu lub kraje które są tradycyjnymi uzytkownikami samolotów Made in USA (Japonia, Korea Pd.). F-35 miał byc tanim zastepcą F-16 i tanim uzupełnieniem F-22 w USAF. Wyszła najdroższa maszyna bojowa w historii ludzkości (chodzi oczywiście o koszty całego programu). Tani to jest, w zakupie, ale jeżeli chodzi o koszta eksploatacji to juz nie jest tak różowo. Zresztą jak mówi stare powiedzenie, tp "tanie mięso psy jedzą".

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:31

No popatrz kupuje go kazdy kto może, wygrywa bez problemu w przetargach z EF-2000 i Rafale a tobie i reszcie pozostał tylko płacz.

tanie mięso psy jedzą
czwartek, 21 listopada 2019, 17:15

Tia, wygrywa, czego dobitnym przykładem są Niemcy :)

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:33

A w Niemcech był jakis przetarg?? Bo na razie to żeby sie podlizac Francji zrezygnowali z F-35 zanim się zaczął i teraz na łasce USA musza czekac czy i kiedy im zintegruje EF-2000 z B-61-12:)

tanie mięso psy jedzą
piątek, 22 listopada 2019, 15:04

Jak zamówią F-18 to im te B-61 z pocałowaniem w łapkę zintegrują. Poza tym, po co im F-35, jak będą mieloi o wiele lepszego FCAS?

Davien
sobota, 23 listopada 2019, 03:06

Taak, jak zapłaca jak za platynę i poczekaja min 8 lat to może im zintegrują:) Ale popatrz termin kończy się w 2025r bo Tornado odchodza:) A co do FCAS to jak na razie mamy wielkie plany firmy nie majacej żadnego doswiadczenia w maszynach 5 gen. Jak nawet im się uda i FCAS wejdzie za jakies 20 lat to w USA beda juz F/A-XX:)

CdM
piątek, 15 listopada 2019, 15:56

Po policzeniu wszystkich kosztów dla gospodarki (a zatem uwzględnieniu, gdzie te pieniądze lądują, jaki generują przychód, miejsca pracy, podatki) wcale nie musi się okazać, że zagraniczna tańsza maszyna jest naprawdę tańsza. To nie są łatwe rachunki. Ale warunkiem niezbędnym do takiej kalkulacji jest to, żeby krajowy wyrób nie odstawał funkcjonalnie. EF jest na tyle dobry (w niektórych aspektach świetny) że ten warunek jest akurat spełniony.

SOWA
czwartek, 14 listopada 2019, 11:35

Cóż to samo można powiedzieć o Hornetach. Obie maszyny są drogie w utrzymaniu, EF na pewno droższy. Jeśli jednak Berlin kupi EF to znaczna część pieniędzy zostanie w Niemczech. Przemysł uzyska gotówkę i utrzymane zostaną dobrze płatne miejsca pracy. W przypadku poważnych państw to ważne argumenty.

czwartek, 14 listopada 2019, 11:32

EF powsta£ jako typowy myśliwiec przewagi powietrznej. Rozwój do wielozadaniowosci jaki teraz widzimy kosztuje. I fakt brak sukcesu związany z konkurencją robi swoje.

fff
środa, 13 listopada 2019, 16:59

ale my nie mamy własnych korporacji

mobilny
środa, 13 listopada 2019, 18:57

Ale możemy dołaczyć do takowych. Idąc z europejskim konsorpcjum taka szansa jest nadal, niestety nie z LM bo oni nas nigdy nie dopuszczą. Czekam teraz na scifi pt. "offset z F-35" :-)

poniedziałek, 25 listopada 2019, 20:05

Kto Ci powiedział, że nas tam będą chcięli?

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:30

Taak, to kup sobie dla offsetu JF-17 albo Tejasa ale nie płacz ze z pierwszej misji nie wrócą. Aha do F-35 juz produkujemy elementy:)

mobilny
sobota, 16 listopada 2019, 00:18

OFFSET znasz jakieś "poważne" europejskie państwo nie biorące pod uwagę OFFSETU? Daruj sobie kolego boś cienki. Wolałbym 100 Jf-17 z rakietami manewrującymi pod skrzydłami i produkcję w PL niż te twe 48 F-16. Jakie elementy produkujesz do F-35? Uszczelki? kółka?

J.W.
czwartek, 21 listopada 2019, 11:46

Mobilny, poniżej masz przykład jak łatwo zamknąć usta pracownikowui najemnemu. Wystarczą argumenty, a pozostaja mu już wtedy tylko teksty w stylu "twoja Rosja" czy "widac zabolało". Ale oczywiście nie odpowiedział na pytanie jakie elemnty do F-35 produkowane są w Polsce.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:32

Jak widac podałem jakie sa produkowane ale zabrakło ci instrukcji jak na to odpowiedziec i zrobiłes z siebie...:)

J.W.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:19

Nie podałeś niczego. czekam, jakie konkretnie elementy F-35 są produkoane w Polsce?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:34

Elementy silnika F135 jakbys nie zrozumiał. A po konkrety to do P&W Polska ale tam ichtamnietom raczej informacji nie udielają:)

J.W.
piątek, 22 listopada 2019, 15:04

Ale jakie elementy? Konkretnie?

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 12:09

Mobilny jak widac zabolało e sie tak rzucasz. A istotnie twoja Rosja wolałaby by Polacy kupili te JF-17 wiec skoncz robic z siebie... Natomiast w Polsce produkowane sa juz elementy do silnika F-35 wiec jak widac znowu masz zerowa wiedzę.

czwartek, 21 listopada 2019, 11:46

jakie elementy silnika? Może łopatki turbin które widać od strony wlotu powietrza?

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:33

A o to juz zapytaj P&W Polska ale oni rosyjskim ichtamnietom jak ty raczej nie odpisza:)

czwartek, 21 listopada 2019, 17:19

Ale już się chyba nauczyłes, że turbina to z drugiej strony silnuka?

wtorek, 19 listopada 2019, 18:13

Klapka wlotu powietrza?

piątek, 15 listopada 2019, 19:18

Jak sie kupuje to z offsetem. Wyjatkiem sa kolonie. Jakie elementy?

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 12:10

Panie ichtamniet, ale nie offset decyduje co sie kupuje jak bredzi mobilny i pan. A do F-35 produkujemy elementy silnika F135:)

Gnom
sobota, 16 listopada 2019, 21:43

Davien, znów obrażasz i przez to nikt nie bierze na poważnie prawdziwych informacji które podajesz, np. o silniku F-135. A produkujemy nie tylko te elementy. Koledzy broniący offsetu - on musi się opłacać obu stronom, to nie jest zwrot pieniędzy na kartę punktową w markecie. Do F-35 trzeba było wchodzić 15-20 lat temu. Dziś zgodę na offset dla Polski musiałoby wyrazić kilka krajów biorących udział w programie, także w JF-17, a nie tylko w F-35.

Fanklub Daviena
czwartek, 14 listopada 2019, 16:27

3 szt. MiG-21, nie mówiąc o JF-17, bez trudu nastukają F-35, bo ten nawet jakby za każdym razem trafiał, to nie będzie miał czym 3 maszyny zestrzelić ani nie mógłby jej uciec przy swoich "osiągach"... I MiG-21 czy JF-17 latają, bo są łatwe w serwisowaniu a nie stoją, z braku części, jak F-35, jako pomnik "amerykańskiej myśli technicznej"! Taki z F-35 "myśliwiec"... :)

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 17:58

Taak trzy MiG-21 lub JF-17 kontra F-35 to martwe MiGi lub JF-17 a Lightningowi 2 pozostanie jeszcze 1 AIm-120 i 8 SDB:)

czwartek, 21 listopada 2019, 16:19

Walka F-35 z SU-35 to jak rzucanie kamieniem w czołg. A czołgiem tym jest SU-35...

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:38

No jak w twój czołg trafia kilkusettonowy kamień to bedziesz wiedział jak ta walka wyglada:)

niedziela, 24 listopada 2019, 20:03

Tia... Wiesz że taktyką F-35 w przypadku spotkania z SU-35 jest wezwanie na pomoc F-15C lub F-22?

Alternatywna rzeczywistość.
czwartek, 21 listopada 2019, 16:18

Tia, AIM-120 odniosły pełny sukces nad Kaszmire, gdzie na sześć odpalonych żaden nie był w stanie nawiązać walki z SU-30MKI. ZEROWA SKUTECZNOŚĆ!!! PEŁNY SUKCES!!!

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:37

Taak, tylko dlatego e te Su zwiewały tak ze silników mało nie pogubiły, a tu popatrz MiG nie był na granicy zasięgu AIM 120 i uciec nie zdarzył:)

Alternatywna rzeczywistość.
piątek, 22 listopada 2019, 15:06

Jeden Mig został zestrzeleno a drugi z pary nie. A o przebiegu potyczki z SU-30 piszę India Today. AIM-120 zostały bardzo łatwo zakłucone i wymanewrowane. jeżeli było inaczej to udowodnij.

piątek, 22 listopada 2019, 19:05

A czy te Su-30MKI zestrzelily w rewanżu coś Pakistańczykom? Ja czytałem że tylko zwiewaly żeby nie oberwać rakietą.

Alternatywna rzeczywistość.
niedziela, 24 listopada 2019, 20:05

To napisz gdzie czytałeś, bo nigdzie tych waszych rewelacji nie można znaleźć. Konkretnie podaj źródło. Ja ci podałem swoje, India Today. Teraz czekam na twoje.

Marek1
środa, 13 listopada 2019, 23:17

Czego się czepiasz ??;)) Jako offset za I etap Wisły dostaliśmy np. zgodę na produkcję armat 30mm Bushmaster 2. Za kupno F-35 może się zgodzą na transfer technologii np. produkcji hełmów, kamizelek, a może i nawet saperek dla polskiego zmechu i WOT.

czwartek, 14 listopada 2019, 08:40

A ja liczę na coś jeszcze tj manierki kuloodporne

Pentagram
środa, 13 listopada 2019, 16:05

Jak niemcy dokopali F35 To pentagon nie zgodzi sie na żadną podmianke az do konca resursu Alles gut

Boczek
środa, 13 listopada 2019, 21:27

Znasz amerykańskie restrykcje dotyczące odbiorników GSM MIL? Odpowiedzą jest niemiecko-szwedzki system naprowadzania TAURUSa, mogący atakować bez GSM. W przypadku Niemiec (i nie tylko) Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na fochy.

Dudley
czwartek, 14 listopada 2019, 10:50

EU ma własny system GNSS i nazywa się Galileo, przy czym częstotliwość pracy jest tak zbliżona do amerykańskiego systemu, by uniemożliwić zagłuszanie go, nie zagłuszając amerykańskiego GPS. To takie małe zabezpieczenie przed ingerencją wielkiego brata :-)

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:35

Panie Boczek KEPD 350 Taurus ma naprowadzanie INS/GPS i TERPROM czyli taki europejski odpowiednik TERCOM więc jak widac uzywa GPS.

EUropa
czwartek, 14 listopada 2019, 14:48

Davien, mistrzu z LM, jestes, tesknilem juz... Boczek ma racje a Taurus moze atakowac/ wykonywac cala misje bez GPS i nie uzywa zadnych podobnych do amerykanskich systemow polegajacych na GPS tylko ma naprowadzanie TRN (naprowadzanie wedlug terrenu/Terrain Reference Navigation) i IBN(naprowadzanie wizualizacyjne/ Image Based Navi) a jak GPS jest dostępny to ma 12-kanalowy, odporny na anty-jamming odbiornik! Jak wszystko nie pomaga to ma jeszcze system Tri-Tec-Navi. Co to jest to poczytaj moze, bo skomplikowane, nie jestem specjalista w zakresie i nie bede probowal pisac :) Pozdro dla zalogi LM

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 12:12

Panie EUropa jak nie wiesz nawet co to TERPROM to jaki sens ma dyskusja z toba? Aha Taurus nie ma nawet DSMAC:)

Gnom
sobota, 16 listopada 2019, 21:50

A słyszeliście o odbiornikach wielosystemowych. Poza tym wielu dla wielu piszących i czytających GPS nie jest nazwą własną (zgodnie z prawdą) ale tym co powinno się oznaczać GNSS. A TERPROM, kolego Davien, opracowało dość dawno temu dzisiejsze BAE dla USA, który wg jankesów jak zwykle wynaleźli oni (wg nich nawet koło wynaleźli jankesi). Poza tym operowanie skrótowcami ma to do siebie, że różne kraje i firmy używają różnych skrótów do tych samych rzeczy. Rozszyfruj zatem prosty i popularny zestaw: HMI, MMI. Dła ułatwienia mówią o tym samym.

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 23:18

Panie Gnom TERPROM to system zainstalowany np w Taurusie, nie jest to TERCOM uzywany w Tomahawkach czy NSM, to dwa rózne systemy. Kazdy pocisk może wykonywac misje bez GPS bo jest to jedynie system pomocniczy. Aha tak w ogóle to pan Boczek pisał o GSM ale przyjałem że sie pomylił i chodziło o GPS.

Gnom
poniedziałek, 18 listopada 2019, 08:57

Ty naprawdę uważasz, ze w technice nie ma ewolucji tylko rewolucje? Uczestniczyłeś kiedyś (nie mówię kierowałeś) w jakimś większym projekcie technicznym? Ale co to jest synteaz/fuzja danych chyba wiesz?

Davien
środa, 20 listopada 2019, 23:18

Panie Gnom, pan naprawde nie wie co to TERPROM a co to TERCOM:)) Wiec jaki sens ma dalsza dyskusja?

Davien
środa, 13 listopada 2019, 16:19

Amerykanie zgodzili się zintegrować B-61-12 z EF-2000 lub F-18E ale dopiero jak skończa integrację ze swoimi samolotami, w tym F-35. No i oczywiscie Niemcy zapłacą jak za świeże bułeczki:)

CdM
środa, 13 listopada 2019, 23:48

Niemcy mogliby użyć B-61w ramach NS ale tylko za zgodą USA. W praktyce: USA dysponuje w ten sposób dodatkowymi maszynami do przenoszenia tej broni. Jeśli odmówią integracji z ef2000, stracą to. A Niemcy stracą niewiele, wszak i tak nie jest to oręż którego mogliby suwerenne użyć. Choć to zmniejszyłoby taktyczny potencjał NATO w Europie jakoś tam.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 14:01

Pani CdM z NS to nie tak. USA ma do dyspozycji pod dostatkiem maszyn zdolnych do prenoszenia B-61 i nie potrzebowałaby do tego tych kilkunasty/kilkudziesięciu EF czy Tornado zwłaszcza ze szansa wykonania przez nie misji z B-61-12 w poreównaniu do F-35 jest wielokrotnie mniejsza. Na tym poziomie maja F-16 i F-15. Niemcom bardzo zalezy by pozostac w NS ale akurat odrzucili jedyny samolot zdolny do jej przenoszenia i maja problem, a Stanom się nie spieszy

CdM
piątek, 15 listopada 2019, 15:59

Ciekaw jestem, czemu im właściwie aż tak bardzo zależy, skoro tak czy siak użycie ich leży w gestii USA...

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 00:15

Nie wiem, o to trzeba by sie zapytać juz Niemców . Ale jak na razie każdy kraj w NS robi co może by w nim pozostać, nawet Turcja.

Gnom
środa, 13 listopada 2019, 20:58

Zobaczymy, czy napewno. B-61 są własnością USA a nie RFN. Jak trampkowi nie uda się skłócić Francji i RFN to być może za chwilę nie będzie to miało znaczenia. Ale to już polityka.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:33

Panie Gnom, Niemcy zapłaca duzo bo jedynie ich maszyny będa integrowane z B-61, Stany nie maja zamiaru integrować F-18E dla siebie, podobnie jak EF-2000 to bedzie maks kilkadziesiąt maszyn niemieckich.

Gnom
czwartek, 14 listopada 2019, 13:12

Nie czytasz, albo nie rozumiesz - ja poddaję w wątpliwość czy Niemcy będą nadal mogli użyć amerykańskich B-61 z powodów politycznych. Bo kasy im napewno wystarczy i wynegocjują rynkowe, a nie "super polskie" warunki dostawy.

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 18:05

Panie Gnom, Niemcy chca za wszelką cenę pozostac w NS , więc mają problem. Od Francji nic nie dostaną bo Francuzi naginac NPT nie maja zamiaru, a nawet jakby to i tak Niemcy zapłaca od groma za integrację EF-2000 z ASMP/ASMP-A:)

Gnom
sobota, 16 listopada 2019, 21:54

Polski nie jest jednak twoim pierwszym językiem - wyraźnie napisałem "poddaję wątpliwość ... nadal". To są hipotezy, dywagacje, poddawanie w wątpliwość przyszłości, a nie odniesienie do dzisiejszej sytuacji.

ThinQ
środa, 13 listopada 2019, 18:54

Właśnie. Czasem się walniesz i prawdę napiszesz coś a'la twój smieszny prezydent. Wam trzeba płacić jak za świeże bułeczki poprzedzona transakcja wilką łaską. Brawo Niemcy. EF-2000 to świetna maszyna ciągle modernizowana i integrowana z nowymi systemami. Oczywiscie HARPIA w Polsce to jaja i wiadomym jest że dalej będą w błoto pt. "LM" brnąć. Trzeba było wybrać Gripena lub Eurofightera swego czasu być może drożej nas by to kosztowało ale jak bardzo dalej byśmy byli niz ma to miejsce obecnie.

ryba
czwartek, 14 listopada 2019, 09:41

A znasz ty historie EF 2000 w siłach Angli i Austrii że tak głośno piejesz , ani Anglia ani Austria nie kupi EFów a napewno kupią F 35 .

ThinQ
czwartek, 14 listopada 2019, 11:34

W GB EF beda lataly u boku F-35 dla ktorych wycofali EF 1t. Austria to inna historia podobno korupcja ale czy Austria to rzetelny przykład śmiem wątpić. Resztę podtrzymuje.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 14:05

Taak, w Szwajcarii Gripen wyleciał z przetargu, w Dani, Belgii, Holandii EF przegrywał z kretesem z F-35 w przetargach no ale oni się przeciez nie znaja:)) Podobnie jak Anglicy którzy na EF psy wieszaja z powodu ceny i kosztów utrzymania przekraczajacych te dla F-22 w Stanach i zaczeli prace nad nastepcą EF-2000 czyli Tempestem:)

mobilny
sobota, 16 listopada 2019, 00:22

Gripen C/D i owszem E/F to inna lepsza maszyna lecz za póżno by wygryzła innych. Propozycja dobra dla państw pokroju PL (współpraca z Saabem) Szwajcaria to inna historia wszak tam obywatele stwierdzili żewojny nie będzie i że lotnictwo im nie potrzebne. Anglicy nie wieszają żadnych psów na EF! To postawowa maszyna ich lotnictwa i taką będzie nadal! Bajarz

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 12:14

Mobilny, własnei Gripen E/F wyleciał obecnie z przetargu w Szwajcarii wiec znowu cos z panem nie tak:) A co do WB i EF-2000 to polecam raporty dla ich rzadu dotyczace finansowej sprawy Eurofightera zamiast opowiadania jak to robisz żałosnych bajek:)

EUropa
czwartek, 14 listopada 2019, 14:56

Davien, przyjacielu! Anglicy zadnych psow na Typhonach nie wieszaja - to raz! Typhoon jest ich wolem/koniem roboczym a F-35 tylko przystawka - to dwa! Tempest to , podobnie jak FCAS, najnormalniejszy cykl zaczynania rozwoju nowego samolotu, ktory ma zastapic aktualnie uzywany model i nic w tym ani dziwnego, ani specjalnego, ani nadzwyczajnego - to trzy! Austrii to najnormalniej nawet na paliwo do EF200 nie stac z ich budzetem, ze o czesciach zamiennych i serwisie nawet nie wspomne. I nie wazne czy ich samolot nazywa sie Eurofighter czy F35 czy jakikolwiek inny! Z pustego to i Salomon nie naleje :)

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 23:23

Europa może juz się nie pograżaj :) Anglicy narzekaja na koszty obsługi i zakupu EF-2000 bo wyszło ich wiecej niż za F-22 w Stanach a to sztuka:) Tempest panei EUropa powstaje jako nastepca Typhoona i temu zaprzeczyc nie możesz, a jakos nastepcy F-35 nie szukaja:) O Austrii nic nie pisałem wiec czyzby pan nie odrózniał Austrii od Szwajcarii?

czwartek, 21 listopada 2019, 12:05

tylko zapomniałeś napisać że Anglicy kupuję F-35B na swoje lotniskowce. Na inne wersje nawet spojrzeć nie chcieli.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:37

Panie Ichtamniet, na poczatku rozwazany był zakup zarówno F-35B jak i F-35C ale zrezygnowali z wersji C rezygnujac( chwilowo) z montazu katapult na lotniskowcach. Kupuja ponad 140 F-35B a grupa pokładowa dla QE liczy ok 30-40 maszyn. Cos ci z liczeniem nie wyszło:)

czwartek, 21 listopada 2019, 17:20

To oni chwilowo tak zrezygnowali z tych katapult? Za tydzień zamontuję je sobie w garażu?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 02:40

Nie , zrezygnowano z powodu kosztów ale obie jednostki sa konstrukcyjnie przystosowane do montazu katapult koło skoczni, to nie skopany na maxa Kuzniecow:)

niedziela, 24 listopada 2019, 20:07

Bzdura, nie ma i nighdy nie będzie możliwości zainstalowania katapult na tych lotniskowcach. Nigdy nie były one tak projektowane.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:32

Wow jak widze prawda niezle zabolała że sie tak rzucasz:) I tak nie dość ze Niemcy zapłacą krocie za modernizacje i integrację to jeszcze USA robi im łaskę :)

EUropa
czwartek, 14 listopada 2019, 15:05

Zdecyduj sie Davien czy modernizacje czy integracje, bo troche naginasz jak zawsze :) Ogolnie, tak dla Twojej wiedzy, Niemcy(koalicja rzadzaca) ma wpisane w porozumieniu przy tworzeniu owej koalicji REZYGNACJE Z NUCLEAR SHARING! Sprawa jest dyskusyjna i w DE wiekszosc politykow i spoleczenstwa chce, zeby USA zabralo swoje "bombki" i "Yankie go home"! jedyne dlaczego mozliwy jest wybor amerykanskiej maszyny to zadeklarowanie do NATO maszyn SEAD/DEAD i po wykluczeniu Twojego, szpiegujacego i zawodnego cudu tecjniki Made by LM, wybor jest zaden czyli E-18 Growler! Do tego, zeby sie najzwyczajniej oplacalo ilosciowo, najprawdopodobniej podzielon bedzie pula nastepcy Tornado IDS pomiedzy EF2000 i f-18 SH, przy czym Super Hornet bedzie certyfikowany do B-61. Druga sprawa to wojenki handlowo-gospodarcze i chec udobruchania Trumpa zamowieniem samolotow i ciezkich helikopterow. Pisales wczesniej o cenie, ze Niemcy zaplaca po 200 milionow za SuperHornety... oczywiscie, ale za Growlery, bo tyle najzwyczajnie kosztuja! F-18 SH beda kosztowaly polowe, bo to ich cena :) Pozdro dla kolegow i kolezanek z LM ;)

Dark
środa, 13 listopada 2019, 12:54

Problemem nie jest czy może ... wszystko można ale ile będzie kosztowało. Patologiczne firmy jak Airbus gdzie interes polityczny dominuje w decyzjach a nie zdrowe mechanizmy rynkowe powoduje, że nie ma konkurencji, przedsiębiorstwa są skrajnie nieefektywne....

SOWA
czwartek, 14 listopada 2019, 11:39

Nie znam kraju w którym zakup uzbrojenia opiera się o metody wolnorynkowe.

CdM
środa, 13 listopada 2019, 23:59

I dlatego, że jest tak skrajnie nieefektywny, konkuruje od lat i z sukcesami z największym rywalem, czy może dlatego, że rywal jest równie nieefektywny i upolityczniony?

prawieanonim
piątek, 15 listopada 2019, 11:14

Konkuruje z takimi sukcesami że jest dotowany przez rząd. Boeing to może i ma sukcesy i po żadne zapomogi nie wyciąga ręki.

Gnom
środa, 20 listopada 2019, 11:02

Spójrz na ciągłe przepychanki Europa - USA w sprawie dotowania firm lotniczych (a Boeinga i Airbusa w szczególności). Normalny kraj, który chce sprzedawać swoją broń i liczyć się na świecie zawsze dotuje swój przemysł zbrojeniowy. Robi to przede wszystkim dlatego, że to element polityki i wpływu na inne kraje. USA skutecznie ćwiczy to od początku XX wieku.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 23:22

Panie Gnom jak na razie to własnei Airbus został uznany winnym nielegalnego subsydiowania przez WTO, nie Boeing. Podobnie było z Bombardierem. Boeing tez ma swoje za uszami ale jakos za nielegalne wsparcie nikt go nie osadził:)

adam
środa, 13 listopada 2019, 17:18

I co z tego że drogo, jak kasa zostaje u nich w kraju a nie leci sobie do USA tak ja to się robi u nas!

środa, 13 listopada 2019, 14:00

Wszyscy znają odpowiedź na pytanie który samolot wygra i dlacz EF Będzie to najdroższy myśliwiec na świecie i którego cena przebije bardziej zaawansowane technologicznie F22/35 etc... No ale Unia Europejska musi kosztować

Losio
środa, 13 listopada 2019, 14:35

Zawsze trzeba wziąć pod uwagę interes narodowy. Miejsca pracy, rozwój technologii, podatki. To nie biedny kraj gdzie wszystko trzeba kupować z katalogu nic nie wnosząc do gospodarki narodowej.

rydwan
czwartek, 14 listopada 2019, 09:43

słusznie i dla tego ceny EFa doszukiwał bym sie nie tylko w samej produkcji .

rmarcin555
środa, 13 listopada 2019, 13:17

@Dark. To rób konkurencje, w czym problem?

Adam
środa, 13 listopada 2019, 12:34

Dyskwalifikuje go brak integracji z bombami B-61.

CdM
czwartek, 14 listopada 2019, 03:29

No ale kto powiedział że Niemcy muszą mieć broń jądrową, tj możliwość przenoszenia tej amerykańskiej? A jeśli tak bardzo chcą, a USA powiedzą "niet" dla ef2000 lub będą piętrzyć problemy... Tak się zastanawiam... Francja ma własne pociski A ziemia-pow, i to porządne manewrujące 300km a nie dziadowskie bombki... czy nie mogłaby ich "użyczyć" na podobnej zasadzie typu Nuclear Sharing... Mogliby nawet z tej okazji wznowić produkcję. Jakoś się z kolegami zza Renu rozliczą, bo sprzedać im, wiadomo, oficjalnie nie mogą...

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 14:09

Panie CdM, nie mogliby bo byłoby to powazne naruszenie NPT. Nuclear Sharing juz balansuje na granicy choc bomby sa ciągle włąsnościa USA i jdynie Amerykanie maja do nich dostep. Stany nie powiedziały nie dla integracji, powiedziały jedynie ze Niemcu musza poczekac az sami skończą integrację z B-61 i zapłącić za integracje EF-2000/F-18E z B-61-12. A ze to oznacza ze Niemcy sie nei wyrobia do wycofania Tornado IDS... Mogli nie rezygnować z przyczyn politycznych z F-35:)

CdM
piątek, 15 listopada 2019, 16:25

No to niech sobie tak samo pobalansują z Francją. Nic innego nie napisałem. Oczywiście to czyste spekulacje. Ale za 10 lat...

Davien
sobota, 16 listopada 2019, 00:17

Tyle ze Francja na to nie pójdzie . Do tego problem jest ten sam: EF-2000 nie moze przenosić ASMP/ASMP-A wiec jestesmy w punkcie wyjscia.

Dudley
środa, 13 listopada 2019, 14:52

A z czego dyskwalifikuje brak integracji B61, z misji typu SEAD? Eurofighter z powodzeniem może zastąpić Tornado ECR , bomby B61 przenoszą Tornada IDS.

Adam.
środa, 13 listopada 2019, 20:22

Z przetargu na następców Tornado IDS i ECR

Davien
środa, 13 listopada 2019, 16:21

Dudley, Tornada IDS do 2025r mają byc wycofane więc Niemcy zostana bez nosiciela bo nie ma szans by zintegrowano EF-2000 lub F-18E z B-61 do tego czasu:)

Dudley
czwartek, 14 listopada 2019, 11:08

Dlatego Niemcy jeśli będą musieli kupić F18, to tylko bardzo ograniczoną liczbę samolotów jedynie do przenoszenia B61, a nie jak sugeruje Adam również jako zastępców Tornada ECR. Po za tym drogi USA i Europy rozchodzą się coraz szybciej, i robienie takich wstrętów jak uniemożliwianie/wstrzymywanie integracji B61 z EF tylko napędza ten proces. I możemy być świadkami rozpadu NATO i powstaniu sił zbrojnych UE, przy poklasku Rosji i Chin. Normalnie chichot historii, ZSRR nie mogła sobie poradzić z paktem , a rozmontuje go arogancka amerykańska administracja.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 14:14

Dudley, F-18E nie są zintegrowane z B-61 i Stany ich dla siebie nie integruja więc mamy ta sama sytuacje co z EF-2000: poczekacie az skończymy dla siebie , zapłacicie to wam potem zintegrujemy. Dudley po drugie nie am tu żadnej amerykańskiej arogancji ae wąłsnie postepowanie Niemiec któe uwazaja ze USA rzuca wszystko by im integrowac B-61, bo czysto politycznie pod naciskiem Francji odrzucili maszyne mogaca je przenosic. A cod o sił zbrojnych UE to niby jak miałyby powstac jak nawet nie wiadomo gdzie by stacjonowały, kto by dowodził i całkiem sporo państw UE jest pzreciwnych.

czwartek, 21 listopada 2019, 12:18

Niemcy odrzucili F-35 bo stwierdzili że to bubel.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 16:37

Napiał ichtamnietek bojacy się nawet przedstawic:)

piątek, 22 listopada 2019, 09:20

Strasznie boli cie ten fakt, prawda?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama