Reklama

Mi-24 ze Spike i Piorunem [Defence24 TV]

13 września 2019, 12:26

W trakcie tegorocznego MSPO Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, rozmawiał z Defence24 TV na temat modernizacji śmigłowców Mi-24 i przywrócenia tym maszynom możliwości zwalczania celów opancerzonych.

Na tegorocznym MSPO Polska Grupa Zbrojeniowa, we współpracy z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych i izraelskim Rafaelem, przedstawiła projekt koncepcyjny modernizacji śmigłowca Mi-24, mający na celu przywrócenie mu zdolności zwalczania celów opancerzonych za pomocą uzbrojenia kierowanego.

Demonstrator, który w tym roku stoi na MSPO, jest demonstratorem technologii. Jest propozycją PGZ wraz z podstawowymi spółkami, które działają w obszarze lotniczym, w domenie lotniczej, oraz z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych, oraz z partnerem zagranicznym. Głównym elementem, jaki proponujemy, to odtworzenie zdolności bojowych śmigłowca Mi-24, czyli wyposażenie go w kierowane pociski przeciwpancerne. To jest główna idea tej modernizacji.

Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej

Dyrektor programów śmigłowcowych PGZ zwraca też uwagę, że zainstalowanie systemu naprowadzania kierowanych pocisków przeciwpancernych pozwali na łatwą modyfikację innych elementów wiropłata, w konsekwencji zmniejszy obciążenie pracą załogi, pozwoli jej skupić się na wykonywaniu zadania bojowego i ulepszy wykorzystanie środków ataku i obrony maszyny.

Oczywiście, oprócz tej modernizacji, sam system, który jest zastosowany do ppk, pozwala nam na modernizację innych obszarów, które spowodują zwiększenie bezpieczeństwa własnego śmigłowca i załogi, lepsze wykorzystanie zasobów śmigłowca, zarówno uzbrojenia, jak i systemów obrony własnej, które również proponujemy w tym projekcie.

Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej

Netkowski mówi o uzbrojeniu zmodyfikowanego Mi-24, którego głównym elementem są rakiety rodziny Spike, kierowane lub niekierowane pociski rakietowe kalibru 70 mm i zmodernizowane bądź nowe działko podkadłubowe.

Częścią pakietu uzbrojenia mają być również pociski powietrze-powietrze. Projekt ten jest oparty na "rozbudowie i rozwoju systemu Piorun". 

W prezentowanej koncepcji uzbrojenia śmigłowca chcemy wykorzystać, przede wszystkim, rakiety kierowane przeciwpancerne rodziny Spike oraz rakiety niekierowane i kierowane 70 mm. Ponadto, jeśli chodzi o system uzbrojenia strzeleckiego, chcemy zmodernizować lub wymienić działko podkadłubowe.

. Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej

Do skutecznego użycia uzbrojenia niezbędne jest jednak wprowadzenie całkowicie nowych systemów obserwacyjno-celowniczych. Wojciech Netkowski wyjaśnia, że wprowadzenie nowoczesnego rozwiązania TopLight, pozwoli na precyzyjne użycie każdego rodzaju uzbrojenia, jakie znajdzie się na wyposażeniu zmodernizowanego Mi-24. 

System będzie oparty na głowicy TopLight najnowszej generacji, dzięki tej głowicy będzie możliwość bardzo precyzyjnego użycia uzbrojenia, każdego środka rażenia, począwszy od rakiet kierowanych przeciwpancernych, poprzez niekierowane, jak również uzbrojenie strzeleckie, które znajduje się w stałym wyposażeniu śmigłowca Mi-24.

Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej
Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
Maciek
poniedziałek, 16 września 2019, 20:53

Jestem zwolennikiem tej modelki z prostego powodu. Rozdęte programy socjalne są tak kosztowne, że budżet nie udźwignie zakupu śmigłowców z programu Kruk. Pora spojrzeć prawdzie w oczy. Och po prostu nie będzie. Dlatego lepiej jest mieć cokolwiek, co jest w stanie w szybkim czasie dotrzeć w wybrany rejon np. włamania i odpalić ppk żeby zatrzymać sowietów nawet na krótko.

Antos
niedziela, 15 września 2019, 18:47

Lipa to jest rozwiazanie dorazne na kilka lat. Porrzebujemy myslec perspektywicznie na lata w przod a nie na kilka najblizszych lat

Gnom
poniedziałek, 16 września 2019, 20:48

Znasz powiedzenie; "nie bądź taki hop do przodu bo ci z tyłu zbraknie". Należy realizować równolegle jak najszybsze dozbrojenie Mi-24 i procedure pozyskanie nowych. Te będą do użycia pewnie dopiero za 10 lat i będzie ich mało.

Ok bajdur
niedziela, 15 września 2019, 10:28

Dobry pomysł. Tylko, że lepiej niech zmodernizują tylko dwadzieścia, ale w maksymalnie- razem z awioniką, silnikamo, łopatami, systemami samoobrony, ppk i rakietami Piorun. Gdyby je uzbroić w kierowane wersję rakiet 70mm, to ns długo mogłyby pełnić funkcję bliskiego wsparcia dla naszych brygad areomobilnych. To nie będą maszyny bezpośredniego ataku na ciężkie dywizje, nawet ze Spike Nlos lub z Brimstone. jeśli miałyby opalać pociski bez kontaktu wg wskazania obserwatorów z ziemi, to już chyba lepiej kupić te 100 -120 Niszczycieli czołgów na różnych podwoziach i podpiąć je do kompanii wsparcia obok Raków.

Derff
niedziela, 15 września 2019, 01:46

Na kiedy pierwsze dostawy? Czy awionika będzie ta sama co w nowym sokole?

obiektywny
sobota, 14 września 2019, 12:41

warto zmodernizowac te nasze Mi24 we wspolpracy z ukraina wyjdzie taniej i bedziemy miec wersje pomostowa na kilka lat plus nasze ppk i mamy gotowy smiglowiec tanim kosztem , na program Kruk to my dlugo poczekamy wiekszosc kasy pochlonie F35 i 2 faza wisly takze nie ma co liczyc na nowe smigla w najblizszym czasie te dwa programy to praktycznie ogranicza prawie do minimum dalsza modernizacje naszej armii , a jeszcze program Narew czeka wiec raczej ciemno to widze

Marek1
sobota, 14 września 2019, 12:04

Panie Netkowski JAK można nazywać wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm ... DZIAŁKIEM podkadłubowym ?? To ma być wypowiedz kompetentnego dyrektora programów śmigłowcowych w PGZ ??

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 10:46

A o zasobniku UPK-23-250 słyszałeś?

Etam
wtorek, 17 września 2019, 08:57

A wiesz ze w innym miejscu jest konkretnie właśnie o obrotowym km, a zasobnikach dodatkowych? Poza tym tak logicznie jak modernizacja może dotyczyć zasobnika?? Nikt tak by nie powiedział!

W3-pl
wtorek, 17 września 2019, 20:09

...a o pocisku NATO kalibru 0,5 cala wiesz? to 12,7 mm naszego. Nasi dali rady i przerobieniu granatu wz 1943 dla raka. .."poprawiali" profil pocisku dla Kraba, sojuszniczej dostawy

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 00:06

Może coś więcej merytoryki w tym pytaniu by pan zawarł? Czyżby istniał niepodważalny podział w tym zakresie? Jaka jest różnica pomiędzy NKM 20mm a działkiem 20mm i armatą automatyczną 23mm? Czy nazwanie działkiem armaty to błąd? A może błędem jest nazwanie rusznicą karabinu przeciwpancernego? Nazwa znaczenie ma marginalne. Jak zwał, tak zwał, liczą się dane techniczne. Czepianie się słówek świadczy raczej o braku argumentów w dyskusji, lub o próbie ośmieszenia dyskutanta. W tym konkretnym komentarzu wskazał pan na konkretną, kompetentną osobę, imputując jej niekompetencję. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ośmieszenie Pana Netkowskiego było celem pośrednim, a celem głównym było wzbudzenie w czytelniku nieprzychylności wobec podejmowanych wysiłków odtworzenia zdolności bojowej przedmiotowych maszyn. A fe, nieładnie!

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 14:09

Generalnie panie Stefan za działko uwaza sie broń strzelająca pociskami z ładunkiem wybuchowym,

Gnom
poniedziałek, 16 września 2019, 20:53

Jak strzela rdzeniowym ppanc to nie - Davien daj spokój. Genralnie faktycznie przyjmuje się powyżej 20 mm, ale to tez tylko umownie. Do pogonenia siłyżywej czy rozwalenia lekko opancerzonego od góry wystarczy i 12,7, do cięższych lekkie 20 mm z F-16 to też kicha. Szkoda się czepiac człowieka - wystą przed kamera i sie nie pomyl.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:43

A pokaz mi panie Gnom choć jedno działko stzrelające wyłacznie amunicją APDS?? No czekam:))nPodałem definicję a nei to co sie komus podoba. bo pan Stefan pytał o róznice miedzy NKM-em a działkiem. Np rosyjski KPWT 14,5mm to NKM a niemieckie MG-155 kal 15 mm to dzałko: róznica amunicja:)

Gnom
czwartek, 19 września 2019, 23:00

Zazwyczaj są różne rodzaje amunikcji, a dziś często dwustronne zasilanie. Jeżeli już chcesz definicji używanej w wojsku to ci podałem wcześniej - za broń strzelcką uznaje sie wszystko do 20 mm, powyżej to artyleria. I tyle.

Extern
poniedziałek, 16 września 2019, 17:56

Raczej chodzi tylko o kaliber. > 20mm to działko.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:44

Nie tylko, najlepiej porównać KPWT 14,5mm czyli NKM z MG-155 kal 15mm czyli działkiem. Róznca jest amunicja eksplodujaca do MG.

sobota, 21 września 2019, 22:03

Jeszcze raz - taka jest definicja obowiązująca w traktatach rozbrojeniowych.

Arek
sobota, 14 września 2019, 10:18

No tak.. Przez 40lat odkąd powstały Mi24 trochę się technologia zmieniła... To jakby dzisiaj na siłę modernizować Poloneza, dokładać komputery a przy tym zostać przy tej samej starej budzie i silniku 1.5.. Gdzie sens i logika..

To ma sens
wtorek, 17 września 2019, 09:01

Sens jest taki że zamiast "nie mieć" przez kolejne 8-10 lat - tyle potrwa zanim pojawi się Kruk - nic przeciw czołgom, zyskujesz na te 10 lat powiedzmy 20-24 śmiglaki, takie w miarę operacyjne, wyposazone w dobre rakiety ppanc większego zasięgu! Brak tej modernizacji to automatyczny brak przez 10 lat czegokolwiek. Więc sensiwna i logiczna jest właściwie zaplanowana moderka.

Adam
niedziela, 15 września 2019, 15:40

Buda jak buda. Ale silniki to już padaka. Moderka tych ruskich szrotów bez wymiany silnika to jak moderka T-72. Zupełnie nie ma sensu.

gnago
niedziela, 15 września 2019, 13:03

Czyżbyś podważał zakup późnej modernizacji produktu lat 70-tych F16. Fakt fabrycznie nowej. A faktycznie integralne dopancerzenie i silniejsze silniki to powinna być podstawa. Z tym że rakiety wystrzel i zapomnij by się zdały szybsze niż żółwie spike. No idziałko min 30mm

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 00:46

A do czego miałoby slużyć działko 30 mm na tak słabo opancerzonej platformie? W konflikcie z przeciwnikiem dysponujacym taktyką i techniką na wysokim poziomie nie można użyć Mi24 jako broni szturmowej, czyli do działania w bezpośrednim kontakcie bojowym. Zostałby on bardzo szybko i tanio zniszczony. Dlatego główną bronią tej maszyny powinny być kierowane pociski pozahoryzontalne, typu samonaprowadzającego. Działko 30mm jest nie potrzebne i jest zbyt ciężkie, a do tego dysponowałoby niewielką jednostką ognia. Broń lufowa powinna być traktowana jako ostatniej szansy, lub jako broń wsparcia dla własnego desantu w uzasadnionych przypadkach. Najbardziej sceptyczny jestem wobec niekierowanych rakiet 70mm. Jedyną szansę dla ich wykorzystania widzę w zastosowaniu modułu umożliwiającego ich naprowadzanie lub samonaprowadzanie na cel.

Gnom
poniedziałek, 16 września 2019, 20:56

Najlepiej od razu rakiety manewrujące. Ludzie nie rozpędzajcie się. Po pierwsze określ zadania, a potem dobieraj srodki. Śmigłowiec to nie bombowiec strategiczny, czy podwodny nosieiecl rakiet strategicznych. Umiar panowie. Śmigłow z natury rzeczy musi wleźć przypadkiem w jakieś zagrożenie. Takie los.

Szymon
piątek, 13 września 2019, 22:28

integrując pioruny na sokołach i mi-24 dajemy możliwości przeciwlotnicze śmigłowcom w związku z czym nie ma potrzeby zmiany kalibrów działek, km-ów które w zaistniałe sytłacji stanowiły by broń pomocniczą

Tankcom
niedziela, 15 września 2019, 22:22

Dlatego kowboje w ac130 gunship pogrubiali kalibru DLA misji Afghanistan? Brazylia po cholere bierze mil35+23mm?! Turkom pomocniczo na najnowsze Heli do drogich hellfire I swoich ppanc..

gnago
niedziela, 15 września 2019, 13:07

One nigdy nie były pomyslane, o tytanie wiedzy lotniczej , jako p.lot a przeciw mniej lub bardziej opancerzonej sile naziemnej. O czym świadczy fakt że nie są przystosowane fizycznie do ostrzeliwania górnej półsfery. Kombinować celowanie całym śmigłowcem bez dedykowanego celownika to byłby majstersztyk gdyby udało się trafić jednym pociskiem cel około dźwiękowy

KrzysiekS
piątek, 13 września 2019, 22:12

Z całym szacunkiem dla WZL1, mechaników i pilotów. Te maszyny mają ponad 30 lat (ilu z was jeździ 30 letnim samochodem?) nie są wieczne czas pomyśleć o nowych i tyle w temacie.

Leon
wtorek, 17 września 2019, 09:13

Ćwierć prawda! Bo nawet na zupełnie nowe kupione dzisiaj i tak poczekasz co najmniej 6-7 lat zanim będą gotowe operacyjnie! Było to już tu, na Def24 tłumaczone. Żeby mieć na "już" cokolwiek, to musiałbyś kupić zachodnie "używki", tylko wtedy jakie i od kogo?? Remont, remotoryzacja i moderka Mi24 jest zatem jak najbardziej wskazana. Bo wciąż mamy szansę by mieć jakiekolwiek śmigłowce ppanc. A najważniejszy resurs czyli kadłuba Mi24 wystarczy właśnie na 7 do 10 lat (odpowiednio Mi24D i Mi24W) czyli by doczekać się pierwszych Kruków w służbie! Moim zdaniem powinniśmy też objąć programem przebudowy śmigłowce W3/Sokół do standardu Głuszec także z rakietami klasy Spike ER2/NLOS albo Brimstone. Oczywiście nie zamiast Kruka - tylko by doczekać Kruka.

Covax
niedziela, 15 września 2019, 17:02

Z całym szacunkiem, 50 letnie B52 latają u najważniejszego sojusznika i jakoś nikt nie płacze. Nie ma kasy i masz wybór albo MI24 PL albo nic. Kruk może będzie za 10 lat, są ważniejsze sprawy a na pierwszym miejscu Wisła/Narew

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 14:13

Covax a czy my produkowalismy Mi-24?? Bo USA zdaje sie tak. Czyli jak zwykle panei Covax, przykład wybrałes do kitu:)

Covax
poniedziałek, 16 września 2019, 17:34

A co ma produkcja do rzeczy ? Mamy zapas oryginalnych części na 10 lat, mamy swobodny dostęp do silników. Ba nawet możemy mieć "koszerną" awionikę i moduły uzbrojenia. Zresztą nawet Boeing chce dorabiać części ;-) ( https://www.defence24.pl/zanim-nadejdzie-kruk-niezbedna-modernizacja-mi-24-ale-jaka-analiza ) no chyba że niewierzysz najamerykańszy producent śmigłowców jest w stanie dorobić część do "ruskiego" złomu" sprzed 30 lat. Weź przestań, żeby "starsi bracia" i "najważniejszy sojusznik" nie byli w stanie ogarnąć modernizacji tak zacofanego sprzętu ? Bo już nie mówię o WZL 1 które robiło coś podobnego dla Senegalu.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:45

Covax, ma i to duzo, bo zuzycia kadłuba nie cofniesz, podobnie jak neiktórych systemów. Boeing tez ci resursu na kadłub nie zmieni bo nei ma jak

biały
poniedziałek, 16 września 2019, 17:32

niemcy modernizują starsze amerykańskie śmigłowce i też ich nie produkują a chyba przyznasz że są od naszego mon i mądrzejsi i bogatsi

Davien
środa, 18 września 2019, 02:46

Biały, tylko ze tak sie składa ze te Ch-53 były produkowane w Niemczech na licencji wiec przykład totalnie nietrafiony:)

Koleszek
niedziela, 15 września 2019, 00:51

A ile lat ma B-52?

Vvv
niedziela, 15 września 2019, 21:46

Ale której wersji? :)

Davien
niedziela, 15 września 2019, 20:40

A ile razy był modernizowany B-52 a ile razy nasze Mi-24?? I czy jestesmy producentem Mi-24? odpowiedz sobie na te pytania zanim coś napiszesz ponownie.

biały
poniedziałek, 16 września 2019, 17:30

ale mamy zdolności remontowe i modernizacyjne , dodatkowo możemy pozyskać wszystkie części jakich nie produkujemy z ukrainy

Davien
środa, 18 września 2019, 02:47

Nie wszystkie, nie pozyskasz nic związanego z resursem czy zuzyciem kadłuba bo Ukraina zwyczajnie tego nie ma. Identycznie jest z naszymi Mi-8/17.

Gnom
sobota, 21 września 2019, 22:04

Rozumiem, że umiesz zanalizowac strukturę kadłuba i wiesz co i jak sie wymienia ?

Trepusz
piątek, 13 września 2019, 21:22

To już chyba lepiej wziąć czeskie mile i je potraktować taką modernizacją. Ewentualnie używki używane ah64 jeśli by się jakimś cudem znalazły.

Grabaż
piątek, 13 września 2019, 20:07

Niestety, ale - pudrowanie trupa ...

Gnom
sobota, 14 września 2019, 17:34

Rozszerz temat. Bo wspólczesne uzbrojenie i systemy wykrywania plus obrona własna to chyba jednak modernizacja?

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 14:14

Dolicz do tego panie gnom jeszcze silniki, bo bez ich wymiany to kiepsko by wyszło.

Gnom
poniedziałek, 16 września 2019, 21:00

Jak policzyłeś to podaj kwotę, IU MON chętnie cie posłucha. A co do silników to w naszych realiach to jednak sprawa drugorzędna. W afganie tak, w Europie mnijeszy problem. Poza tym wyrzucasz sporo ciężkiego ruskiego wyposażenia ppanc z lat 70. Czyli nadmiar mocy wzrośnie.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:51

Panei Gnom, po pierwsze to nie pisąłem nic o cenie, po drugie miejsce wyrzuconego wyposazenia zajmie nowe, moze i lżejsze ale np usunięcie nawet wazacej 250kg stacji Raduga pozwoli jedynie zwolnic miejsce pod nowy sprzęt. Natomiast bardziej przy silnikach chodziło mi o ich zuzycie, bez końca tez nie mozna tego łatać,> do czego to prowadzi widac na przykładzie MiG-29. Aha jaki nadmiar mocy, na razie jest raczej jej brak.

Gnom
czwartek, 19 września 2019, 23:12

Kolega zaperzony, dowiedz się jak np. wygląda eksploatacja i remont silników z USA. Po kilku obsługach zostaje z nich tylko tabliczka zmnamionowa. Tak to sie robi od wielu dzisięcioleci. Chyba jednak nie masz pojecia o eksplotacji, a tym bardziej o eksploatcji wg stanu, a właściwie kontroli stanu technicznego staków powietrznych, czy o remontach napędów lotniczych. Podobnie o masach i zapotrzebowaniu energetycznym urządzeń różnej generacji. Ale zapewne się mylę, bo ty przecie wiesz wszystko.

Współpraca
piątek, 13 września 2019, 19:04

A nie lepiej tłuc już z matrycy seryjnie AH-1Z Viper w kooperacji z krajami Międzymorza czy Wyszehradu? Koniec z Mi-2, Sw-4 Puszczyk Solo drony seryjnie. W3W Sokoły zmodernizować. Szkoda, że RAH -66 Comanche nie możemy adoptować.

Gienek
wtorek, 17 września 2019, 09:23

Jeśli zamówisz nawet dzisiaj nówki, to do służby w jednostkach wejdą najwcześniej za 6-8 lat! Tak długo trwa cykl wdrożenia nowego sprzętu. Moderka jest by nie pozostawać kompletnie rozbrojonym przez te lata czekania, na nowe śmigła, może właśnie Vipery? Ale coś przecież musimy mieć!! Moderka Mi24 na te 7-10lat jest ok. Popieram też moderkę W3 do wersji Głuszec! Razem możnaby uzyskać pewnie cos z 50 smigiel z ppk, takich nie szturmowych tylko wsparcia pola walki. Ale zawsze z ppk o zasięgu co najmniej 10km Spike LR2, choć lepiej ER2 lub oczywiście NLOS i Brimstone. A nawet myślę takie Puszczyki mogłyby służyć za "nosicieli" po np. 4 szt ppk większego zasięgu by nie plątac się nad samą linią walk, a tylko podrzucać swoje ppk w pobliże, odpalać i zwiewać. Solo też mógłby wystąpić w roli takiej "taksówki" dla ppk.

Gts
sobota, 14 września 2019, 20:19

Wydaje się to dość sensownym rozwiazaniem.

Szwejk
piątek, 13 września 2019, 16:26

ZMODERNIZOWAĆ WSZYSTKIE SOKOŁY I MI -24 (SILNIKI Z UKRAINY) DAĆ PRZYWRÓCIĆ WSZYSTKIM ŚMIGŁOWCĄ MOŻLIWOŚCI PPANC OPIERAJĄC W JAK NAJWIĘKSZYM STOPNIU MODERNIZACJĘ O RODZIMY PRZEMYSŁ NA PPK WYBRAĆ PRODUKOWANE W POLSCE PIRATY SPAIKI (LICENCJA) EWENTUALNIE CIĘZKIE BRIMSTONY (POD WARUNKIEM PEŁNEGO TRANSFERU TECHNOLOGI DO POLSKI) KASĘ PRZEZNACZONA NA KUPNO NOWYCH ŚMIGŁOWCÓW PRZEZNACZYĆ NA NP BORSUKI WYMIENIĆ STARE BWP-1 NA NOWE BORSUKI SZTUKA ZA SZTUKĘ BORSUKI ZINTEGROWAĆ Z PPK (PODOBNIE JAK W PRZYPADKU ŚMIGŁOWCA WYBRAĆ PPK PRODUKOWANE W POLSCE POD PEŁNA KONTROLĄ TECHNOLOGICZNĄ EFEKTORA) STARE BWP SPRZEDAĆ Z ZYSKIEM POZA GRANICE KRAJU NP AFRYKA I ZROBIĆ TO W KILKA LAT 4-5 LAT NA 1300 -1400 BORSUKÓW SKOK JAKOŚCIOWY NIESAMOWITY NJWIĘKSZA INWESTYCJA W POLSKI PRZEMYSŁ -------- NASZA GOSPODARKA NASZ INTERES -------- INWESTUJMY W NAS SAMYCH ------- DAJMY PRACE RODAKOM

MateuszS
sobota, 14 września 2019, 11:13

1300 Borsuków w 4 lata? Produkcja na poziomie 325sztuk rocznie? A HSW twierdzi że ma zdolności do produkcji 50-80szt rocznie. I że borsuk będzie kosztować 25mln zł sztuka..

Gnom
poniedziałek, 16 września 2019, 21:02

Wiesz jak w USA czy w Niemczech zwiększano produkcje wojenną w II WŚ - dzieli się zadania pomiędzy zakłady. Zarówno Łabędy jak Siemianowice mają i będą mieć coraz wiecej wolnej mocy produkcyjnej. To decyzje polityczne. Inną sprawe jest sensowność tak szybkiej produkcji.

Do Mateusza
niedziela, 15 września 2019, 14:14

dlateg jeśli będzie kosztował 25 milionów bedzie potrzebana kasa którą można przenieść z programu Kruka modernizując to co już posiadamy i tak będzie za mało kasy ale to już coś - 325 sztuk Borsuków rocznie to by była chyba największa inwestycja w rodzimy przemysł w histori i skok jakościowy WP nie kilka sztuk na defiladę a konkretny krok ku bezpieczeństwu realne podniesienie zdolnośći armi

gnago
niedziela, 15 września 2019, 13:14

A sensowana modernizacja T72 do poziomu malaja to tez podobna suma. A róznica w sile ognia i opancerzeniu ogromna. I tu wliczam zakup i wdrożenie skutecznej opracowanej w Polsce amunicji o przebijalności te 610-650 mm wraz z wdrożeniem jej do produkcji. Bo te trzy rysie na lufe to troszkę mało

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 14:17

Panie Gnago z 2A46M maks penetracja jaka uzyskasz to 500-550mm RHA. Te pociski o których piszesz to do działa 120mm, chyba lekko nie pasuja do 125mm:) Nie ma tez żadnej sensownej modernizacji T-72M/M1, Malaj to wersja PT-91 i to ledwie przeciętna jak patrzec na to co powstaje z T-72B.

flash
sobota, 14 września 2019, 09:57

dobrze gadasz!

vvv
piątek, 13 września 2019, 16:17

przepieknie ale: resursy mi-24 sa na wykonczeniu, silniki sa za slabe, przekladnie sa za slabe, lopaty do wymiany, dodac koszt integracji uzbrojenia, nowa glowica optyczna, nowa awionika, zwiekszyc udzwig pylonow itp itd. do tego nalezy dodac koszt generalnego remontu co wyjdzie tyle samo co zakup nowych typowych smiglowcow bojowych

TexRex
wtorek, 17 września 2019, 09:35

Co Ty? Resursu są na spoko jeszcze na co najmniej 10 lat. Wystarczy. Za słabe silniki do czego? To nie Afganistan! A jak je mają jeszcze odchudzić o kilkaset kilo, to zupełnie dadzą radę. Potrzebny tylko solidny remont, starą ciężką elektronikę wymieniasz na nową lzejszą, stary km na nowy i gotowe. Kiedyś dzwigaly po kilkadziesiąt niekierowanych rakiet a dziś wystarczy po kilkanaście kierowanych Hydr 70mm, Thalesów czy DAGR. Ppk wymienissz wagowo sztukę za sztukę i "nowy" Mi24 daje rade. Dla mnie wystarczy, grunt to elektronika i nowe ppk dużego zasięgu i Mi24 nie musi nawet wlatywac w strefę walk bezpośrednich. Co do nowych śmigłowców i to szturmowych, to chyba kompletnie nie wiesz ile kosztują!!

Stefan
niedziela, 15 września 2019, 23:42

《silniki sa za slabe, przekladnie sa za slabe》 Skoro takie słabe, to czemu je wyprodukowano i wprowadzono do uzbrojenia? Określenie "za słabe" ma sens tylko wtedy, jeśli wskażesz do jakiego zadania nie trzymają parametrów. Ciekaw jestem twojej argumentacji. Z mojej strony wskazuję na wystarczające parametry silników do wykorzystania Mi24 jako LTO dla drużyny piechoty. Na tej podobmej zasadzie, co Rosomak jako KTO. Przewagą śmigłowca jest zdolność pokonywania wszelkich przeszkód terenowych przy pełnej prędkości. Kolejnym plusem jest wynoszenie głowicy śledzącej wyżej, niż potrafi to jakikolwiek maszt pojazdu rozpoznawczego. Już te dwie cechy decydują o przydatności Mi24 bez zmiany silników na mocniejsze. Oczywiście lepsze silniki poprawiłby te walory, ale mają okropną wadę - kosztują. Nie ma też sensu traktować Mi24 jako sprzęt szturmowy. Do tego celu jest za drogi i zbyt łatwy do zniszczenia bronią przeciwlotniczą krótkiego zasięgu. Nadaje się natomiast jako część zespołu przeciwpancernego, gdyż może w dowolne miejsce dostarczyć ciężkie kierowane pociski dalekiego zasięgu gotowe do natychmiastowego użycia. Pozostałe uzbrojenie należy traktować jako polisę ubezpieczeniową a nie jako uzbrojenie główne. Śmigłowiec, to duży i wolny cel, jeśli potraktujemy go jako samolot, ale potraktowany jako pojazd terenowy jest praktycznie doskonały. Uważam, że zamontowanie głowicy śledzącej nad kabiną lub nad silnikami , czyli możliwe najwyżej, zwiększyłoby bezpieczeństwo użytkowania tej maszyny jako LTO i LOTR jednocześnie.

Marek
sobota, 14 września 2019, 19:40

Od lat już słyszy się to samo odnośnie każdego w zasadzie sprzętu. Dlatego zamiast modernizować aprzęt zwracano pieniążki do budżetu. A jaki jest tego skutek widzimy dzisiaj na przykładzie Twardych, T-72 i choćby wymienionych w tym artykule śmigłowców, które w dniu dzisiejszym są w zasadzie bezużyteczne.

Andrzej polskiego brzegu
sobota, 14 września 2019, 14:45

a A caracanal to lepszy? komu to zintergrowali Toto z spike? od czasu "pewnego" kontraktu dla frontowego kraju NATO? a z internetu : Mielec oferuje pylony dla s70i dla helfire, Hydra70 itp. DOSTAWA w 6-mcy! "oryginalne" z usa - DWA lata!! sama dostawa pylonu!!!

Vvv
niedziela, 15 września 2019, 21:48

Mielec oferuje biedo s-70i a hellfire 2 to już przestarzałe ppk znacznie gorsze niż spiek ER lub NLOS czy brimstone 2

Licznik
sobota, 14 września 2019, 09:52

Raczej nie! Resursy kadlubów co jest najważniejsze wystarczają akurat jeszcze na ok 10 lat. W zupełności wystarczą! Bo nowych śmigłowców bojowych nie będzie wcześniej niż za 7-10lat. Nie mamy wyboru musimy utrzymać Mi24! Ani silniki, ani przekładnie nie są za słabe, stwierdzenie "za słabe" jest kompletnie bezwartościowe. Wg wstępnych tylko analiz już wymiana starej awioniki i wyposażenia ulży śmigłowcom po dobrych kilkaset kilo na wejściu. Natomiast można faktycznie, w sumie tanio, pozyskać nowe w ramach oferowanej nam współpracy z Ukrainą. Nie znasz żadnych kosztów więc mówienie dziś o ich to "bałwochwalstwo"! Głębokość modernizacji trzeba tylko odnieść do środków, które MON zechce przeznaczyć na modernizację. A np. nowe Tigery dla Niemiec kosztowaly po ok. 63 mln Euro. Sugerujesz, że remont Mi24 będzie tyle samo kosztował? Gdyby była mowa nawet o S70i to tureckie "gołe" kosztowały po ok 32 mln , raczej też bardzo daleko od kosztu modernizacji naszych Mi24.

Tankcom
sobota, 14 września 2019, 00:35

Kraksala rozkraczonego cichutko w France w stanie nie do naprawy I dalej nie zintegrowanego do fazy trzeciej z spike...

Tredd
piątek, 13 września 2019, 22:33

Alez przecież tu nie chodzi o kompleksową porządną modernizację. Tu chodzi o kolejne pudrowanie zlomu aby tylko wyciągnąć kasę z MON. Każdy doskonale wie każda szanująca się firma wie że aby z tych śmigłowców coś było to należy zacząć od silników przekładni i łopat. To jest pierwszy najważniejszy etap. Dlaczego o tym nikt nie mówi? Co za drogo? To czy ten śmigłowiec będzie przenosił 4 czy 8 rakiet ppanc dowolnego typu i jakie będzie miał działko to sprawa wtórna. To tak jakbyśmy zastanawiali się nad nową farba i mówili że to super moderka. Zresztą dziwię się naszym specom od uzbrojenia. Wszystkie śmigłowce szturmowe nacswiecie mają działka a nie śmieszny karabin 12mm przenoszą po 16ppk u nas 4.....no z czym do ludzi. Biorąc podvuwage jak MON kupuje Spiki to już widzę jak nagle zakipia tysiące nowych rakiet. Bida nędza.

biały
piątek, 13 września 2019, 18:14

apacz to około 100 mln , teraz policzmy kiedy by weszły - przetarg 4 lata , produkcja i dostarczenie do Polski 5 lat , uzyskanie przez maszyny pełnej gotowości bojowej 3 lata , wychodzi 12 lat i to przy optymistycznym założeniu a więc proponujesz abyśmy nie mieli przez około 15 lat śmigłowców wsparcia . kasy jest mało i wszystkiego na raz nie kupimy więc po kolei czego najbardziej potrzebujemy 1 ochrona przeciw lotnicza Wisła , Narew 2 Artyleria rakietowa 3 wojska rozpoznania tutaj nie wiem drony , f-35 , jakieś satelity 4 bojowy wóz piechoty 5 wiecej ppk w pododdziałach a więc do śmigłowców to daleko jeszcze

Andrzej
piątek, 13 września 2019, 15:02

Pytanie, jeśli to wszystko by się w polskich realiach udało, w jakim wieku będą te zmodernizowane maszyny gdy ponownie wejdą do służby a jakie są ich resursy ?

Leon
sobota, 14 września 2019, 09:55

Resursy kadłubów posiadanych Mi24 analizowano bodaj 2 lata temu: najstarszych na ok 10 lat, najmłodszych do 15. Zatem do czasu pozyskania Krukow powinny dać radę. Potem wyposażenie będzie można przełożyć na inne śmigła. Wg mnie wciąż kalkuluje się!

Gnom
piątek, 13 września 2019, 20:08

Młodsze od B-52 czy niemieckich CH-53

Lewandos
piątek, 13 września 2019, 16:37

Tak czy owak alternatywą jest... latanie na takich śmigłach jak są... lub ta modernizacja... lub zezłomowanie i potem odnawianie kompetencji po wdrożeniu nowych śmigieł... która opcja zwycięży?

R53
sobota, 14 września 2019, 20:15

nikt nie podejmie decyzji w sprawie modernizacji czy też zakupu nowych śmigieł bo brak pieniędzy bo brak decyzyjności strach przed odpowiedzialnością. Bo brak możliwości do pociągnięcia do odpowiedzialności!!!!!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama