Reklama

Leonardo: współpraca w programie śmigłowca bojowego "leży na stole"

12 czerwca 2019, 16:49

Leonardo, który niedawno sprzedał polskiemu MON śmigłowce AW101, chce wzmacniać swoje powiązania z polską gospodarką. Jak podkreślał w rozmowie z Defence24.pl prezes Leonardo Poland Marco Lupo, najbardziej ambitnym przedsięwzięciem do jakiego namawia obecnie stronę polską jest udział w programie przyszłościowego śmigłowca bojowego AW249. Oferta kierowana jest do Polski wspólnie z włoskim Ministerstwem Obrony, z którym firma ściśle współpracuje.

Jak zapewnia prezes, Leonardo chce przy tym stabilnej i trwałej współpracy. W ubiegłym roku włoska firma podpisała m.in. porozumienie z Polską Grupą Zbrojeniową odnoszące się do różnych, potencjalnych obszarów współpracy przy AW249 - od prac konstrukcyjnych, poprzez produkcję, montaż aż po działania związane ze wsparciem logistycznym.

Czytaj też: AW249 szansą na udział w międzynarodowym programie budowy nowego systemu uzbrojenia [Defence24 TV]

Jak podkreśla Marco Lupo, możliwe są też inne obszary współpracy, m.in. kontynuacja kooperacji przy programie Rosomak, do którego Włosi dostarczyli wieże Hitfist. Co więcej, jak podkreśla prezes Leonardo Poland, firma ma długoletnie tradycje i doświadczenie w zakresie pracy na ponad tysiącu jednostek, a obecnie jest zaangażowana m.in. w kontrakty związane z jednostkami pływającymi dla US Navy, a także budowę 11 nowych okrętów dla sił zbrojnych Włoch.

Mówiąc o obecności Leonardo w Polsce, muszę wspomnieć o tym, że jesteśmy tu już obecni od wielu lat. Stajemy się coraz to bardziej zintegrowani i osadzeni w polskiej strukturze obronnej.

Marco Lupo, prezes Leonardo Poland

Przedstawiciel firmy podkreśla, że inwestycje Leonardo w Polsce są dobrze znane, a mowa tu oczywiście o przejęciu PZL Świdnik. Jak deklaruje, koncern zainwestował w te zakłady "sporo pieniędzy" w zakresie transformacji i modernizacji firmy, wdrażając nowe technologie i nowe maszyny do użycia w tym nowe procesy produkcyjne, szkolenia dla kadry i nową kulturę organizacyjną. "Dziś PZL Świdnik to bardzo nowoczesna firma" i "klejnot w koronie koncernu" – wylicza Marco Lupo.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 137
Piotr ze Szwecji
wtorek, 18 czerwca 2019, 15:10

Kiedy czyta się takie oferty to trudno nie załamywać rąk. Polska ma potrzebę na śmigłowiec uderzeniowy, który może towarzyszyć Kawalerii Powietrznej i wspierać ją ogniem pośrednim przeciwko piechocie, sprzętowi zmechanizowanemu i czołgom. Pojawiający się reprezentanci cudzoziemskich firm z poważną miną oferują Polsce latające zwalczacze czołgów. Rozumiem, że WP ma problemy z modernizacją RPG czy z przenośnymi PPK, lecz to nie uzasadnia w najmniejszym stopniu tak drastyczne ograniczenie uzbrojenia i przenoszonej ilości i ciężaru amunicji w tym śmigłowcu uderzeniowym. Uwaga: Nie szturmowym lecz uderzeniowym! Hind był sowieckim tutaj półśrodkiem sowieckiej strategii, który nie powinien być zastąpiony przez następny półśrodek włoskiej strategi (kraju niemal wyspiarskiego a nie śródlądowego jak Polska). Jak na razie alternatywy dla Apache w tym zamówieniu nie widzę. Aby odpuścić przeciążenia pracą MON w wątłym nadal kadrowo IU, należałoby z góry określić minimalny unoszony payload, jak i szeroki wachlarz (typowy artylerii) uzbrojenia. Tak dla kpiących, że od zadań artylerii jest artyleria należy przypomnieć zaś od zadań ppanc też są działa ppanc i że nie ma artylerii, która może przemieścić się 600km z prędkością 300km/h do nagłego wsparcia pewnego odcinka frontu.

Nawet używki są na wagę złota.
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 13:12

Nie ma co wyważać otwartych drzwi. Nie damy rady zrobić śmigła tej klasy. Ani my ani makarony. W grę wchodzą TYLKO te maszyny, które sprawdzono w realnym boju, czyli: Apche vs Mi28. Cała reszta to awaryjna i kapryśna kupa złomu vide Tiger zwany serwisowym nielotem.

Vanclaw
niedziela, 16 czerwca 2019, 13:13

PZL ŚWIDNIK powinno wrócić do polski

artur
niedziela, 16 czerwca 2019, 23:34

Po co? Żeby produkować archaiczne Sokoły? Mieli dwadzieścia lat na skonstruowanie następcy Mi17/8. Mniej więcej od tego czasu wiedziano, że wykruszają się te śmigłowce a nowych produkcji rosyjskiej nie będziemy kupować. O tyle łatwe, że wirniki, przekładnie i silniki trzeba kupić za granicą. I co? Nie zrobiono nic, nie kiwnięto nawet małym palcem w tej materii. To po co nam taka firma.

Davien
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 00:49

Artur, a po kiego Leonardo ma wymyslać nastepce Mi-8/17 jak maja taki smigłowiec czyli NH-90:)

Andrzej polskiego brzegu
sobota, 15 czerwca 2019, 14:38

Relacja koszt - efekt. Czy lepiej "gotowiec" jak np F-35 czy kooperacja, czekanie na Nowe...jak "adwokaci" Ruchomej artylerii 20 mm w nosie helikoptera - Turcy - dla "europejczyka" z Leonardo. bo Niemcy, Francuzi ba Szwedzi nawet: zadowolieni byli tylko z przenoszenia drogich rakiet p/panc. Przy wachaniu Turcji Italia pozostaje stabilnie na flance NATO

tagore
sobota, 15 czerwca 2019, 11:43

Przed rozmową wypadało by przekazać Polsce licencje przejęte wraz z zakładem.

Mar
piątek, 14 czerwca 2019, 17:40

Dlaczego śmigłowce uderzeniowe mają tylko zapas jednostki ogniowej na pylonach a nie w kadłubie. Zautomatyzowanie przeładowania to chyba przyszłość ?

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
sobota, 15 czerwca 2019, 14:44

Kadłub ma być wąski, a trafienie w podwieszoną broń nie stanowi.

Andrzej polskiego brzegu
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 14:04

a...Caracal to jaki jest? szeroki?? do tego zasobnika NIERUCHOMEGO z 20-12,7 mm?

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
piątek, 14 czerwca 2019, 15:04

+Gnom - Tiger UHT jako jedyny w świecie musiał zamienić fotelami pilota-navigatora i pilota-strzelca ponieważ wymusza to koncepcja walki Tigra UHT na duże odległości ok. 18 km specjalnym systemem optycznym Osiris oraz najszybszymi w świecie rakietami ppanc (po wydłużeniu zasięgu do 20 km) PARS-3. Każdy inny helikopter, Apache, T129, AW249, Tiger HAD itd. zostanie zestrzelony natychmiast po pojawieniu się (w czasie wojny w ex-Jugosławi USA musiały zakazać lotów Apache, bo były natychmiast zestrzeliwane przez Serbów). Tiger UHT jest bezpieczny walcząc na olbrzymie odległości - potwierdzają do doświadczenia Rosji w Syrii: Rosja uzbraja swe Aligatory w pociski o zasięgu do 20 km - https://www.defence24.pl/rosja-modernizuje-szturmowe-aligatory

dim
sobota, 15 czerwca 2019, 09:20

@I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie. - ciekawe do kogo porównujesz w tym swoim nicku, gdyż Polska należy do najszybciej rozwijających się krajów Europy, a do statystycznego Polaka dociera ponad 42% niezłego już PKB. Dla porównania, do statystycznego Rosjanina dociera go tylko 18%, przy PKB i tak niższym od Polski. Więc twój nick jest kretyński.

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 18:33

Bo to pewnie tak zwany "europejczyk". Oni właśnie tak mają, w odróżnieniu od prawdziwych Europejczyków, szanujących miejsce z którego pochodzą.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
sobota, 15 czerwca 2019, 18:12

+dim - Polska jest najbiedniejszym, najbardziej zacofanym krajem UE, a polski wzrost wynika z pomocy UE i z rekordowego eksportu, a ten z rekorodowego napływu inwestycji zagranicznych do polskich niskich płac. Pomijając obszar inwestycji zagranicznych i pomocy UE nasz wzrost byłby bardzo mały. Ma pan dwa dobre wskaźniki rozwoju danego państwa: ilość zużywanej energii elektrycznej na mieszkańca i ilość robotów przemysłowych na 10.000 zatrudnionych w przemyśle. W obu wskaźnikach Polska wyprzedza w UE tylko trzy państwa na 28 w UE. Przy tym ilość robotów w przemyśle motoryzacyjnym Opla, Volkswagena itd. w Polsce wynosi 165, a dla całej Polski 36, co oznacza, że roboty stoją w Polsce praktycznie tylko w fabrykach zagranicznych. Porównując ilość robotów z innymi w 2017r.: świat 85, Europa 106, Węgry 78, Czechy 119, Słowacja 151, Słowenia 144, USA 200, RFN 322, Singapur 710 (raport International Federation of Robotics). Deutsche Bank akurat za dużo zaryzykował i jest na progu bankructwa, a jak zbankrutuje, to będzie jeszcze mniej wart.

Szach mat w jednym ruchu.
sobota, 15 czerwca 2019, 20:19

Dane ilość energii w przeliczeniu na mieszkańców oraz ilość robotów. Muszę powiedzieć ,że twój intelekt powala. Po pierwsze wzrost gospodarczy,po drugie wzrost płac,po trzecie eksport wzrost r/r. Jesteśmy w ścisłej czołówce ue,a w porównaniu do twojej rasiji to kosmos.

dim
niedziela, 16 czerwca 2019, 14:44

Ale i ta ilość robotów, to jakieś bzdurne dane. Drugie dziesięciolecie handluję polską elektroniką profesjonalną (w Grecji) i wszyscy producenci wyukonują wszystko na automatach. To jest bez znaczenia, czy nazwano je "robotami przemysłowymi", czy inaczej. Poza tym sama pozycja Polski w Europie, w elektronice i elektrotechnice... w wielu dziedzinach polski przemysł to nr 1.

dim
sobota, 15 czerwca 2019, 19:38

Niektórzy tu dyskutanci miewają problemy, ale Ty przebijasz wszystkich :)))))))) A propos szczególnego rodzaju inteligencji Pańskich porównań, do roku 2009 włącznie to Grecja miała zawsze najwyższy wskaźnik energii elektrycznej zużywanej na mieszkańca. Nie wiem jak teraz, a nie chce mi się sprawdzać. DB nie "dużo ryzykował" tylko prał rosyjskie brudne pieniądze, był nr 1 pod tym względem w Europie. A teraz mniej Rosja ma pieniędzy, a jeszcze mniej do wyprania i w DB zaczęły się kłopoty. Poza tym DB przejął banki cypryjskie, a na tej pracy trzeba się znać. Banki cypryjskie wszędzie osiągały fajny zysk, poza Grecją, gdzie płatnicy rat popadli w niezależne od siebie problemy. W Grecji przejął je grecki główny korespondent Deutche Banku czyli Trapeza Piraeos i ciągnie fajnie. A w Pozostałych krajach przejął je Deutsche Bank i skutki są jakie są. Co do "pomocy UE", rozumiem, że UE tylko Polsce "pomaga", a innym krajom nie ? Bardzo to ciekawe, co Pan pisze, że też można aż tak bezczelnie, takie brednie... Ale że mamy demokrację, proszę śmiało umacniać dalej swą biedę i zacofanie, nie ma sprawy !

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 01:17

Widzisz górny fotel operatora a nie pilota to pewna zaszłość jeszcze z systemu Viviane i pierwszych tygrysów. Wymagano tzw. zobrazowania bezpośrednego, takiej Radugi z Mi-24, tyle że tu głowica miała być nad kabiną. A Osiris to zupełnie zwyczajna głowica, dziś nawet lekko już przestarzała w stosunku do właśnie wchodzących głowic (szczególnie w warunkach mgły, dymu itp.). Poza tym, żeby walczyć na 20 km, śmigłem latającym przy ziemi, trzeba mieć rozpoznanie, a dziś również dostęp do bezpilotowca. i tak dalej. Inaczej przeszkadzać Ci będzie zarówno horyzont (przypominam, że ziemia jest okrągła) jak i ukształtowanie terenu, roślinność, budowle. Nie strzelasz pocisku rano, a on lata do wieczora bo może coś sobie trafi. W czasie wojny z Serbami Apacze A spadły, ale z powodu jakości techniki noktowizyjnej i jej poziomu zastosowania w górach - 20 lat temy wszystko to dopiero raczkowało. Rosja ma dobre pociski i śmigłowce, ale napewno nie jest to ani Airwolf, ani X-Wing.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
sobota, 15 czerwca 2019, 14:35

+Gnom - Tiger UHT nie ma działka obrotowego pod kabiną, bo ma walczyć na tak duże odległości, że pilot-strzelec patrzy prawie poziomo. Pilot nawigator siedząc z przodu może łatwiej chować Tigra UHT w pofałdowaniu terenu wykorzystując nawet ciasne, ryzykownie małe wolne przestrzenie. Apache i cała reszta ma obrotowe działko/km pod pilotem-strzelcem, ten strzela nim nawet na boki przelatując nad pozycjami wroga, a siedząc z przodu może łatwiej ostrzeliwać w dół na bliskie odległości. ____ "Chop the Chopper - The Army's Apache attack-helicopter had a bad war." by Fred Kaplan, Slate Magazine, 23.04.2003: W Iraku w jednej bitwie na 33 atakujące Apacze zestrzelono jeden oraz uszkodzono 30 do tego stopnia, że wszystkie 32 musiały uciec z pola bitwy do bazy. ("The U.S. Army's only disastrous operation in Gulf War II (at least the only one we know about) took place on March 24, when 33 Apache helicopters were ordered to move out ahead of the 3rd Infantry Division and to attack an Iraqi Republican Guard regiment in the suburbs of Karbala. Meeting heavy fire from small arms and shoulder-mounted rocket-propelled grenades, the Apaches flew back to base, 30 of them shot up, several disablingly so. One helicopter was shot down in the encounter, and its two crewmen were taken prisoner."). 7 Apaczy zaatakowało Talibów - 5 zostało natychmiast uszkodzonych i zmuszonych do ucieczki z pola walki. ("Last year, during the Afghanistan war, seven Apaches were flown in to attack Taliban fighters as part of Operation Anaconda. They all got shot up, again by RPGs and machine-gun fire. None crashed, but five were so damaged they were declared "non-mission-capable"—in other words, unable to go back into combat without extensive repair—after the first day."). W Kosowie 2 Apacze utracono zaraz po ich przybyciu w lotach ćwiczebnych, a potem zrezygnowano z używania w walce ze strachu przed utratą. ("In the 1999 air war over Kosovo, 24 Apache helicopters were transported to the allied base in Albania. Their arrival was anticipated by many officers and analysts as a turning point in the war. Yet, within days, two choppers crashed during training exercises. Commanders decided not to send any of them into battle; the risk of losing them to Serbian surface-to-air missiles was considered too great."). _____ Na 20 km helikoptera nie widać i nie słychać, a gdy leci wysoko, to widzi zbliżające się do niego rakiety i ma czas na odskok itp. jednocześnie piloci Tigra UHT na 8 km odczytują jeszcze tablice rejestracyjne aut.

jajtac
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 02:37

nie mogę czytać tych głupot, "przelatując nad pozycjami" chyba twojej głupoty.

niedziela, 16 czerwca 2019, 19:42

Bardzo wątpliwe tłumaczenie 3 notatek. Tendencyjne. 2 Apacze utracone w trakcie lotów ćwiczebnych! Wina Apacza, czy pilota czy warunków? Z notatki to wcale nie wynika zatem negacja zdolności Apacza , bez wartości!! I cała ta wypowiedź. Tendencyjna i fałs

Davien
niedziela, 16 czerwca 2019, 03:13

No poatrz panie bieda, ta zasadzka pod Karbala tylko udowodniła olbrzymia wytrzymałośc AH-64. Z pana Tigerów jakby wrócił jeden to byłoby dobrze. Na 20km to Tiger moze sobie frytki robic bo jego ppk mają maks zasieg 7km, ile razy można te pana zmyslenia prostować.

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 19:29

Miły kolego, dziś tablice przy niektórych głowicach odczytuje sie nawet ze 100 km, a zdolność odczytu z ponad twoich mitycznych 8 km to norma. Śmigło które lata na ponad 100 m przy równorzędnym Niemcom przeciwniku jest widzine przez praktycznie cały system opl, w tym ten o zasiegu ognia skutecznego znacznie powyżej twoich 8 km. UHT jest fajny, ale wróć do mojego pierwszego komentarza o zapas z Niemiec. Dowiedz sie dlaczego Niemcy nie kupują więcej UHT, a większość z nich nie wróci do służby. Apacze wiele razy obrywały w walce, tak jak i Tygrysy. Na tym polega walka, że dobrowolnie wchodzisz tam, gdzie ktoś chce cię zabić. Zatem i starty muszą być. Tylko Davien myśli, że sprzęt z USA chroni skutecznie napis "Made in USA". Założenie że 8 km to stand-off jest archaiczne. Dziś defincja broni stand-off jest dość trudna. Pojawiają sie systemy mobilne zdolne do prowadzenia ognia w ruchu na zsiegu określane kiedyś jako średnie, a nawet dalekie. Do tego prawie każdy ruski czołg dysponuje dziś pociskiem ppk strzelanym z armaty na 6 (a nawet 10 km), który może być wykorzystany do walki ze śmigłami. Pole walki to struktura wielowarstwowa. A Tiger UHT nie ma działka, bo nawet 30 mm byłoby mało skuteczne w zwalczaniu ruskich czołgów. A głowicę ma na maszcie, bo niemiecka koncepcja zakładała skuteczne ukrywanie się za przeszkodami w trakcie zwalczania ruskich czołgów. Ale sięgniej po coś nowszego jak 30 letnia "kariera bojowa śmigłowców". Zobacz na problemy na Ukrainie, zobacz na ruskiego presidenta, czyli zespół MWS i DIRCM w Syrii. Sprawdź czas od ostrzeżenia do trafienia typowy dla MANPADS. To że śmigłowce wracają nieuszkodzone to cud. Własnie z racji tak trudnego srdowiska są opancerzone, mają systemy samoobrony itd.

Davien
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 00:57

Panie gnom i ładnie tak ściemniac:) ppk odpalane z dział mają najczęściej zasięg 5-6km, z większym się nie spotkałem i zwalczac to nim możesz smigłwoce3 ale w zawisie bo w lecący nie trafisz:) Straty Ah-64 w porównaniu do strat maszyn rosyjskich można na palcach ręki drwala policzyć, nie potrzeba całego liczydła;) A teraz o systemie President-S: jest w stanie zakłócać wyłacznie pociski o naprowadzaniu IR,żadnych innych, może da radę z iIR ale nie wiadomo, bo Rosja zwyczajnie nie może go na tych głowicach przetestować.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 22:00

Panie bida ile można obalać pańskie zmyslenia:) Pocisk PARS-3 maja zasieg do 7km, Serbowie nie zestrzelili nawet jednego AH-64 a Ka-52 ma na stanie pociski Wichr o zasięgu do 10km:) Wiec juz może darus sobie...

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
sobota, 15 czerwca 2019, 14:42

+Davien - acha, to zasięg Spike można przedłużać nawetponad 20km, to samo z Brimstone, a cytowany przeze mnie artykuł: "Klewok-W ... ma już zasięg 12 000-15 000 metrów z możliwością jego wydłużenia do ok. 20 000 metrów", a tylko PARS-3 nie można wydłużyć zasięgu dla przyjemności Daviena.

Davien
niedziela, 16 czerwca 2019, 03:20

Pnaie bieda: w przeciwieństwie do pana zmysleń pocisk SpikeNLOS powstał, Brimstone od poczatku powstawał jako pocisk dalekiego zasięgu. Wihr bazowo miał 10km zasięgu( ten pana Klewok-W to jego modyfikacja) A PARS-3 czyli inaczej Trigat_LR i tak ma szczęście że osiagnał te 7km i nie ma żadnych planów jego modyfikacji bo i po co, sa znacznie lepsze Brimstone i Spike. Więc panie bieda nie zmyslaj więcej bo się tylko....

dim
sobota, 15 czerwca 2019, 09:18

"...Nowym uzbrojeniem mogą być pociski rakietowe 9M123 Chryzantema, Klewok-W (dalsza modyfikacja Wichra) czy zupełnie nowej generacji LMUR. Ten drugi ma już zasięg 12 000-15 000 metrów z możliwością jego wydłużenia do ok. 20 000 metrów (dodanie do autopilota korekcji radiokomendowej). Trzeci typ jest nadal w fazie testów..." (defence24.pl, link wskazany przez tego tam.)

Davien
niedziela, 16 czerwca 2019, 03:24

Obecnie panie dim na Ka-52 sa jedynie pociski Wihr o zasięgu 10-12km, jego modyfikacja dopiero ma wejśc do uzytku a czy wejdzie? Hermesy tez miały byc a sa praktycznie nieuzywane, 9M123 ma zasięg 6km

Anty 50 C-cali przed 500+
piątek, 14 czerwca 2019, 20:54

umacniaczu zacofania - Tiger jest? bezpieczny...bo Rosja w Syrii...pokazywali wrak Aligatora w tej Syrii?

Życzliwy
piątek, 14 czerwca 2019, 12:15

Tak naprawdę to takiego syfu i braku organizacji jak teraz w PZL Świdnik nigdy nie było,ten kto tam pracuje to wie. Włoch ma polskiego pracownika za nic i nie szanuje nas, tak jest prawda. Jak by ktoś zobaczył jak naprawdę buduje się te śmigłowce to nikt by tego gówna nie kupił. Kilogramy szpachli i aby jak najszybciej zrobić bo terminy a jakość to nie ważna

Tak myślę
piątek, 14 czerwca 2019, 00:24

Na początek należałoby wszystkie Sokoły zmodernizować do standardu Głuszec ale z możliwością zainstalowania pocisków p/panc. W międzyczasie pomyśleć o kooperacji. Niestety, nie będzie kasy na pełną moderkę, a w takiej wersji nie będzie to śmigłowiec o odpowiednich możliwościach.

CodyBancks
czwartek, 13 czerwca 2019, 22:17

Polsce przydał by się taki śmigłowiec typu Apache , czyli opancerzony i z bronią ppanc z radarem i podczerwienią do zwalczania czołgów i wozów opancerzonych i siły żywej z dużych odległości w dzień i w nocy we. z desantem !!!!

Beto
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:29

Owszem leży, ale realizacja naszych bieżących oczekiwań wobec Leonardo! Jak Leonardo ma zdobyć pozycję do negocjacji jak nie robią czego my chcemy? Niech się najpierw pochyla nad naszymi potrzebami , to może my się w przyszłości pochylimy nad propozycjami na przyszłość !!

gegroza
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:21

To jedyna dobra propozycja. Udział naszego przemysłu i rozwój bazy naukowej. Do tego można zacząć odbudowywać własny przemysł lotniczy. Z drugiej strony mamy propozycję amerykańską ( bo Tiger nie ma szans politycznych) zakładającą kupno sprzętu starego, drogiego z możliwośćią zablokowania jego działań poprzez kody źródłowe. Wiadomo zatem ze nasz rząd zakupi amerykańskie....

Wesolek
piątek, 14 czerwca 2019, 09:58

I znowu jakiś fantasta bredzi o kofach źródłowych!! Skąd im się to bierze??

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 19:31

Z braku wiedzy co to jest i do czego służy, a zatem ile będzie kosztować i jak trudno tego użyć.

Krzysztof
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:27

Nie wiem dlaczego taka fala krytyki w komentarzach na pomysł produkcji AW249 w Polsce. Chyba mamy jakiś limit na śmigłowce bojowe na ok 140 szt. Osobiście uważam, że powinien on być w pełni wykorzystany - takie kombajny na wojska pancerne. AW249 to śmigłowiec dzielący części z AW149, tak samo jak Bell AH-1Z Viper razem z UH-1Y Venom. Ja bym to widział w ten sposób - wchodzimy w ten projekt pod warunkiem produkcji AW249 i AW149 w Polsce i wynegocjowania licencji produkcji pocisków Brimstone lub Hellfire do nich - jedne i drugie będą mogły być używane przez F-35 i F16. Taki AW249 powinien móc zabrać 16 takich pocisków plus dwie rakiety Grom lub inne na podczerwień do samoobrony. Natomiast AW149 stopniowo zastępowałyby Sokoły i inne średnie helikoptery, ewentualnie w odmianie morskiej służyłyby też na okrętach z lądowiskami. Dodatkowy pełna możliwość remontu serwisowania przez PGZ tych helikopterów i silników do nich. I tak mielibyśmy ujednoliconą flotę helikopterów bojowych i średnich dzielących ze sobą większość części zamiennych. Co do problemów z wieżą rosomaka, to z tego co kojarzę to sami mieliśmy integrować pociski i nic z tego nie wyszło, dlatego taki opóźnienie, tak samo było z Sokołami, chcieliśmy zdaje się inne łopaty kompozytowe opracowane przez nas i były z nimi problemy. Nie bierzcie mojej opinii jako jakiejś fachowca z branży, właśnie zbierałem siano Ursusem C-360, zwykły wieśniak ze mnie. Pozdrawiam internetowych fachowców z wielkich miast RP.

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 10:27

Problemem obecnej wieży z Rosomaka jest nic innego jak sama wieża. Począwszy od serwomechanizmów, które Włosi zrobili na styk, poprzez tor optyczny, który nie nadaje się do Spike, skończywszy na tym, że za prawo do dłubania przy tej wieży trzeba Włochom ekstra płacić. Więc obojętnie kto by integrację robił, trzeba by zawiesić na wieży dwa Spike, dodać do niej dodatkowy tor optyczny, który też trochę waży i wymienić serwomechanizmy, bo przy zwiększonej masie wieży te, które są teraz byłyby równie użyteczne jak elektronarzędzia z dyskonta na budowie. Na koniec tego wszystkiego, trzeba by było zapłacić Izraelitom i ekstra kasę Włochom. Może teraz zrozumiesz, że nawet ci, których kusi współpraca przy AW249 podchodzą do Włochów troszeczkę nieufnie.

gegroza
piątek, 14 czerwca 2019, 17:42

Włosi już dawno zintegrowali te rakiety z wieżami. Tyle ze polskie MON zażyczyło sobie mniejszą szerokość wieży. Wieża nie może być szersza od kadłuba. Tu jest cały problem.

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 18:43

Zapomniałeś dodać tylko, że w przypadku wież dla Polski przyoszczędzili na napędach, tak jak to jest w przypadku wiertarek z dyskonta. No i że ta włoska integracja w porównaniu z niemiecką nie powala na kolana.

Beto
piątek, 14 czerwca 2019, 16:51

100 % racji nic dodać - nic ująć. Ponoc te zmiany to całe dodatkowe 300 kilo dla Rośka!! Ale jakim jednak cudem, gdy kupowane były Spike i Rosomaki nikt nawet tego nie sprawdził?? Wychodzi, że ta "nasza" wieża po prostu nie nadaje się pod Spike'a. Nieodwracalnie!! A to już jest nasz kolejny nowy "miś"!

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 18:50

Przy podwoziu można podłubać. Zresztą już to zrobiono. Ale jak policzyć całkowite koszty takiej zabawy, wychodzi, że lepiej na oczekujących podwoziach posadowić nasze wieże z HSW. I w sumie nie dziwię się za bardzo MONowi, że wydłużył okres prób, bo sam także wolałbym na zimne dmuchać.

Tadeusz
piątek, 14 czerwca 2019, 03:01

Jak się spisuje c360 miałem kiedyś c360 wspominam sentementym pozdrawiam

KrzysiekS
czwartek, 13 czerwca 2019, 22:52

KrzysiekS->Krzysztof Pomysł jest całkiem niezły i wart rozważenia (zależy od tego co rzeczywiście oferuje Leonardo - Włosi maja tendencję do pięknych słów często mijających się z prawdą) ale rzeczywistym problemem są chyba pieniądze za dużo potrzeb naraz.

Łukasz
czwartek, 13 czerwca 2019, 22:33

Jak do tej pory brak jakichkolwiek użytkowników aw149 i póki ta sytuacja się nie zmieni to śmigłowiec będzie cholernie drogi i siermiężny w eksploatacji. Gdyby w planie była wymiana wszystkich średnich maszyn w policji, sg, sp, wp i służbach na aw149 i powstałaby naprawdę duża flota tych heli to może i to by miało ręce i nogi, ale MSWiA i MON zakupiły już s-70i więc, nie ma sensu pchać się dodatkowo w aw149.

czwartek, 13 czerwca 2019, 21:40

Akurat Hellfire nie

say69mat
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:58

W czasach II RP mogliśmy się poszczycić nasyceniem naszego transportu liczbą furmanek i zaprzęgów przypadających na jednego żołnierza. Na ten przykład nie przeprowadzano manewrów polegających na nocnych przemarszach taborów i kolumn, aby uniknąć rozpoznania i ataków lotniczych. Tak więc 140 śmigłowców szturmowych nie stanowi gwarancji, że będą wykorzystane jako efektor polityki odstraszania i anihilacji kolumn pancernych potencjalnego agresora.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:13

Leonardo chce helikopter szturmowy typu Apache lub Tiger HAD, a my helikopter skuteczny na konkretnym, naszym Teatrze Działań Wojennych tu zaś nadaje się tylko Tiger UHT. Mamy sprzeczne koncepcje helikoptera szturmowego/ppanc.

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 18:57

UHT to coś takiego, z czego nie tylko nie można zrobić sera, ale na dodatek smakuje paskudnie. Dlatego jako mieszkaniec biednego i zacofanego kraju wolę amerykańskie śmigłowce zamiast psujących się Tigrów, na których nacięli się już Australijczycy.

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:52

gdziesz to niby sprawdzono jak SKUTECZNY jest na naszym Teatrze ten Tiger. lobbysto airbusa; spokojnie obserwyjMY dzieje Leonardo na terenie frontowego kraju NATO. Turcja... od zestrzelonego podobno, kolejnego bellaCobry do swojej ewolucji. co ciekawe, nie tylko w Pustynii ale i w Puszczy-takie Filipiny kupili s70i do tandemu z podobno; Leonaro-Tureckiego konceptu helikoptera szturmowego/ppanc

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:56

Dlaczego Tiger i to właśnie UHT - czyzby tylko ze składów w niemczech?

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 18:58

A nie?

Trepusz
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:51

Przy możliwym zakupie max 32 śmigłowców to byłaby ekonomiczna głupota. Po drugie te śmigłowce są nam potrzebne mniej więcej jak okręty podwodne z tomahawkami

alik
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:18

A wiesz ile lat mają nasze MI 24 ? A wiesz jakie możliwości maje te Mi 24 ?

jw
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:46

No właśnie okręty podwojne z rakietami są nam potrzebne. Najlepiej bombami atomowymi.

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:01

albo przynajmniej takie te o. podwodne jak Brazylii, co podrzuca innym (Argentynie). A nie udaje "Greka" i NIE chce nowych (z Niemiec) i w ramach twardych negocjacji prototyp proponuje ...DWA razy.....POlsce. co do Brazylii. Kupili chyba z 10 (8?) Mili 35-m2, takich z dwulufowymi 23mm+ rakiety jasne, nawet do walk powietrznych. podobno. a nie...chcieli, jak decydenci Budapesztu, zasobnika z NIERUCHOMYM 12,7 do 20mm........? dla Caracala

Quetz
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:47

ad jw "Najlepiej bombami atomowymi." - dobre a do czego im te bomby atomowe (wysadzenia sie w spektakularnym ataku samobojczym?).

Eeetam
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:15

Niech nam zaoferuje pomoc w produkcji rakiet. Nic z oferty Leonardo poza AW101, nie interesuje nas! A "249" to "pieśń przyszłości"!! Gdzieś tam daleko na horyzoncie, ale jak od 12 lat nie potrafią zainstalować Spike'a na wieży Rosomaka?? Jaka współpraca, skoro z własną wieżą mają problem!!

Manolo
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:29

Chyba ani jedno, ani drugie 249 to przede wszystkim nowa cyfra dla mangusty, a integracja hifista ze spikem od kilku lat jest wyłącznie w naszych rękach i po prostu nie jest kontynuowana. Wygląda na to że czekają na wieżę bezzałogową

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 19:01

I całkiem słusznie, bo to lepsza wieża, która na dodatek ze Spajkami waży tyle samo co włoska bez Spajków.

Alois
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:10

Po co? W Polsce są już dwa produkujące śmigłowce zakłady. W jakim celu mielibyśmy się wdawać w jakiś śmigłowcowy projekt? Nie otworzymy trzeciej już stricte polskiej firmy, i nie będziemy produkować żadnych polskich śmigłowców. Jest to bezsensowne przy technologicznych przewagach wielkich koncernów zbrojeniowych. Na ich wieży HIT tośmy się grubo przejechali i 12 lat mamy Rosomaki bez rakiet ppanc., to poważne postępowanie Leonardo?? Dla mnie wystarczy nam z Leonardo AW101, oraz może Vulcano? Ale Vulcano to już jest na Słowacji, więc Leonardo nie ma nam nic do zaoferowania. Okręty? Jakie? Czy tralowce czy patrolowce jak Ślązak, zbudujemy sami. Po co nam zatem Leonardo??

STASZEK
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:45

wiesz Leonardo to właśnie Świdnik (ten jeden z dwóch zakładów produkujacych w Polsce śmigłowce

Alois
piątek, 14 czerwca 2019, 02:37

Mam pytanie czy "Świdnik" jest polski czy tylko w Polsce? Bo mnie coś mówi że to jednak włoski zakład! Więc niby jakie MY kompetencje zdobywamy? Wymień jakie MY zdobędziemy w tych włoskich zakładach w Swidniku! Hę?

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 19:04

Mam odpowiedź. Otóż jeśli Polska współfinansowałaby ten projekt, to ma do niego część praw. A to mogłoby przynieść realne korzyści.

Trzeźwy
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:02

Ciekawa postawa, nie chcą nam wyremontować niezbędnych posiadanych przez nas Sokołów i Anakond czego potrzebujemy i za co chcemy zapłacić , ale oferują "współpracę" - czyt. wyciąganie kasy na projekt, który może kiedyś ujrzy światło dzienne? Nie potrafią/nie chcą latami odchudzić wieży Hit dla Rośków na tyle, żeby dało się wreszcie zainstalować na niej Spike'a, na czym nam barrrdzo zależy, ale "kładą na stole" bardzo odległy czasowo projekt? Hm. Może, jak zaczną nam najpierw dostarczać coś co chcemy i czego potrzebujemy, to może kiedyś zaangażujemy się FINANSOWO w coś perspektywicznego. Tak sobie myślę!

Taka prawda !
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:56

Niczym ten śmigłowiec powstanie i zyska zdolności zbliżone do np. Apache (o ile zyska w ogóle) minie kilkanaście lat ... My już dzisiaj musimy mieć kilkadziesiąt śmigłowcóe tej klasy i do wyboru mamy jedynie Apache lub Vipera. Nie łudźmy się na hipotetyczne korzyści produkcji u siebie części do tej nowej maszyny ! Tylko USA są nam w stanie zapewnić szybkie dostawy wszelkiego sprzętu, a zwłaszcza w wypadku konfliktu zbrojnego. Na bezpieczeństwie nie można oszczędzać ! Przed II WŚ próbowaliśmy coś robić ale było to w śladowych ilościach i z wydatną pomocą całego Narodu Polskiego - zbiórki na wojsko. Później stwierdziliśmy, że wydawaliśmy co najmniej 5 razy za mało na armię ! Dzisiaj sytuacja jest analogiczna. Po co więc wyważać już otwarte drzwi ?

KLP wms
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:20

Zgadza się wydawaliśmy dużo i źle. Obecnie mamy prawie nowoczesną artylerię, ale bez rozpoznania i amunicji. Najtańszą formą skokowej modernizacji jest nowa amunicja, podczas, gdy nasz MON całkowicie ignoruje te prawdy. Przykłady? Pojazdy OPL OSA - wystarczą nowoczesne pociski i mamy bardzo skuteczną broń, AHS Dana, WR-40 Langusta, no i wreszcie sztandarowy produkt Rak, do którego nadal nie opracowano amunicji 120 mm. Wydajemy miliardy na sprzęt, który nie wystrzeli.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:17

Panie KLP po kiego nam Dany z działem 152mm jak weszlismy w Kraba i Kryla z NATO-wskim kalibrem 155mm i o wiele lepszymi parametrami? Do Os nie ma nowowoczesnych pocisków, musiałbys integrować jakies zupełnie nowe a to kosztuje.

Eryk
piątek, 14 czerwca 2019, 02:03

Dany maja co najmniej 2 zalety: mają Topaza, mają kaliber do którego Ukraina zrobiła laserowo naprowadzanego Kwytnyka. I na pewno mamy do nich jeszcze mnóstwo amunicji. Konkretnie do OS, to Diehl Defence parę lat temu zaoferował swoje IRIS-T, ponoć trzeba było tylko podjąć decyzję zakupu. Wydaje się że z IRIS-T OSY dałyby radę jeszcze coś z 10 lat wspierać w ruchu nasze oddziały. Ja bym w to zainwestował!

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 22:14

Panie Eryk, Topaza maja miec tez Kraby i Kryle wiec to żadna zaleta przy słabym zasięgu do 20km. Kwitnyka też kupilismy licencje i ma byc robiony w wersji 155mm. Osy z IRIS-T mają zasieg do 10km i musiałbys zapłacic za integracje jak pisałem, Diehl za darmo tego nie zrobi.

Eryk
sobota, 15 czerwca 2019, 12:05

Celnie piszesz. Krab ma mieć, Dana ma. Do Dan pocisk jest, do Kraba może będzie. Napisałeś że nie ma efektorow do OS, ja odpisałem że rakiety zaofertował parę lat temu Diehl. Bez płacenia nic nie ma. Możemy narzekac i nie mieć, albo zapłacić za gotowe rakiety i mieć spokój na kolejne może 10 lat? Narzekać, czekać, planować czy może jednak mieć? Zawsze jest tylko taki wybór, i nic więcej!

Davien
niedziela, 16 czerwca 2019, 03:27

Eryk, nie nie ma pocisku APR do Dan bo Polska nie ma zamiaru robić go w innym kalibrze niz 155mm.A co do Os.."Do Os nie ma nowowoczesnych pocisków, musiałbys integrować jakies zupełnie nowe a to kosztuje." I prosze nie zmyslac bo IRIS-T nie zostały nigdy zintegrowane. Wracając do Dan to sa to przestarzałe działa jakich nawet producent sie pozbywa przechodząc na znacznie nowsze wersje, może jeszce wykopie pan Gozdziki, to będzie pełne muzeum.

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 19:11

A integracja tych rakiet zrobi się sama od siebie? Tak całkiem za darmo? No i niby czemu mamy kupować Kwitnyka od Ukraińców, skoro możemy sobie kupić 155 mm amunicję precyzyjną o większym zasięgu w USA albo we wspomnianym przez ciebie Diehl Defence?

Davien
niedziela, 16 czerwca 2019, 03:28

Kupiono licencje na pocisk Kwintyk ale by robic na tej podstawie własny 155mm .

Marek
niedziela, 16 czerwca 2019, 15:23

Ja o tym wiem. Pisałem o kupowaniu od Ukraińców amunicji o kalibrze 152mm do Dan. Bo zdaje mi się, że takie właśnie rozwiązanie miał na myśli kolega.

ed
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:16

Przy kompletnej możliwości produkcji, serwisu, kodach źródłowych w RP

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:59

Darowizna i rezygnacja z włoskich praw - ciekwawe byłoby abys wyjsnił jakim sposobem?.

Eryc
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:00

Włoskie firmy już dały świadectwo swojej wiarygodności i rzetelności przy budowie gazoportu i autostrad.

Zaq
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:53

Nic z tego nie będzie MON kupi 4 sztuki AH64E w sam raz na defilady.

say69mat
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:20

???AW249 v/s AH1Z v/s AH6D/E??? Czy produkcja śmigłowca szturmowego w naszym kraju, którego koncepcja nie jest nową jakością, powinna być celem strategicznym??? Czy też celem strategicznym zarówno sił zbrojnych oraz przemysłu zbrojeniowego powinien być zakup śmigłowca warunkującego współpracę w ramach produkcji wiropłatów kategorii V280Valor oraz S97 Raider???

Ha
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:38

Tylko Viper plus Little Bird! Apache drogi, trudny w obsłudze. A za te same pieniądze co za Apache jak nic kupimy ze 3-4 dodatkowe Vipery. Koniec dyskusji. I "drobna" przewaga : kazdy amerykański śmigła ma "wrodzoną" integrację z amerykańskimi rakietami wszelkich typów, a AW??

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:02

Chyba mechaniczna, a i w to watpię. Jak myslisz skąd kolejne "block" i okresowe upgrade? Poza tym kolego rakietki tez sie rozwijają, a czesto nawet szybciej niz ich kolejni nosiciele. A wyjaśnij mi co takiego wspaniałego jest w kolejnym wcieleniu jajka, moze skuteczny pancerz, duży nadmiar mocy czy długotrwałość lub ilośc uzbrojenia. Bo mnie nie powala.

Ha
piątek, 14 czerwca 2019, 02:31

Zawsze i bezwzględnie będzie krótsza droga - po kupienia np. Vipera - do wdrożenia nowych amerykańskich rakiet na tych Viperach, niż na AW249 czy innym Tigerze. Zawsze będzie szybciej i łatwiej!! O TYM piszę. I nieodmiennie bawi mnie uwaga, że kogoś coś "nie powala"!!! Bo to taki bardzo "merytoryczny" argument za wyborem Vipera czy Tigera, prawda?

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 19:22

Czy masz na myśli tego samego Tigera, który uoperacyjnił się u Australijczyków z siedmioletnim opóźnieniem, a jego jakość jest tak doskonała, że po pięciu latach od zakończenia dostaw Australijczycy zaczęli rozglądać się za następcą?

Davien
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 01:01

Marek, akurat wersja australijska jest dosyć specyficzna a problemy wynikaja własnie z tych zmian.

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 01:04

Własnie w odpwowiedzi przeczytałem "merytoryczny komentarz". Łatwiej i szybciej będzie uzasadnić zakup z USA jak już kupimy hameryckie - fakt. W każdym innym przypadku konieczne jest przejście tej samej drogi i procedur. Zastosowanie rakiet z USA na śmigłach z Europy, czy europejskich rakiet na śmigłach z USA to zawsze problem polityczny. Ale odpowiedzi o przewagę nowego jaja nie otrzymałem i właśnie to dotyczyło mojego braku entuzjazmu. Zatem czekam na nauki.

Ha
sobota, 15 czerwca 2019, 12:17

Po pierwsze to artykuł dotyczy wyboru helikoptera szturmowego. Zaś " Jajo" to wtręt poboczny, więc poza dyskusją. Tzw. "problem polityczny" to bzdura a nie merytoryczny argument! I nie chodzi o uzasadnienie, tylko o to, że jak taki Viper dla USMC już ma hellfire II, to dużo łatwiej taniej szybciej da się zintegrować na nim Hellfire 3, niż na Tigerze czy nowym 249. Każda nowa generacja będzie prostsza do zintegrowania na bazie starej. TO zaś było istota mojego postu. O "jaju" nie mam zamiaru dyskutować przy artykule o szturmowym.

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 19:38

Dlatego nie było warto go dopisywać. Dla ułatwienia dodam, że istnieją Tygrysy używające Hellfire II (o 3 nie słyszałem, następca Hellfire II ma nazywać się inaczej). Czyli wg twojej retoryki będzie łatwiej i na nich zintegrować nowy pocisk. A nie zawsze nową generację łatwiej zintegrowac na starej, bo wymagania są na tyle duże, że ze starego nie tylko nic nie wykorzystasz, ale będziesz musiał wszystko wymieć na pokładzie na nowe. Nawet jeśli w nazie zmieni sie tylko 2 na 3.

Davien
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 01:03

Nastepca Hellfire II miał byc pocisk JCM ale nic z tego nie wyszło wtedy i obecnie wchodzi znacznie lepszy JAGM z którym będą inegrowane zarówno Apache jak i Vipery. Europa postawiła na Brimstone'a i Spike'i.

Gnom
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 23:53

Choć raz prawda. Stąd Joint w jego nazwie. A Brimstone to wyjątkowo ciekawy i uniwerslany pocisk - taka decyzja nie dziwi, szczególnie, że jankesom nic do jego praw, żadnych FMS czy ITAR.

Davien
wtorek, 18 czerwca 2019, 03:31

Panie Gnom, po pierwsze nie zmyslam jak niektórzy tu nawet pan wiec niezła wpadka. Po drugie JAGM jest lepszy od Broimstone'a z uwagi na nowoczesniejszą i znacznie skuteczniejsza głowicę.

Pol
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:00

Maszyny do produkcji ale czego . Maszyny to były przed przejeciem.

OptymistaPl
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:17

Śmigłowce bojowe produkowane w Polsce!!! Nigdy nie mieliśmy takich kompetencji a możemy je nabyć- to może być przełom!!! O ile z racji realiów jestem za zakupem F35,, nawet z półki", o tyle uważem że jeśli jest opcja produkcji AW 249 w Pl, to dużym błędem byłby zakup Apache z półki... Wujek Sam i tak nas będzie długo chwalił za F35, Himars i Patrioty (które przecież dalej będziemy kupować)

Ha
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:34

Nie, możemy nabyć takich kompetencji. NIE MY będziemy produkować, a Leonardo w Polsce. Żadnych kompetencji MY mieć NIE będziemy!! To takie trudne do zrozumienia? Zakłady albo należą do Lockheeda albo Leonardo. MY z tym nic nie będziemy mieć. AW249 nie istnieje jeszcze. Zgadzam się przy tym z tezą że jak nam nie chca remontować Sokołów to my też nie chcemy AW249. Po drugie ilu Włochów stacjonuje w Polsce by nadstawiać karku za polski Gdańsk? Wujek Sam właśnie dosyla nam kolejne 1-2 tysiące!! Jakieś pytania? Mnie wystarczy wobec tego nawet przepłacony Viper!

Werter
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:54

Ale jesteś podatny na oficjalną propagandę. Ile jeszcze obcych wojsk chcesz ściągać do Polski? Włochów? Rumunów? Hiszpanie? Sam się zaciagnij do wojska ktoś musi Cię bronić? Masz dwie lewe ręce?. Chcesz przepłacać za sprzęt to kupuj za swoje od mojej kasy WARA!

Marek
sobota, 15 czerwca 2019, 19:27

Z tym tylko, że kupując w Europie byś przepłacił za sprzęt, który kupili plujący sobie teraz z tego powodu w brodę Australijczycy.

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:05

A wiesz jak szybko wujek sam będzie sie ewakuowal jak przestanie mu byc Polska potrzebna. Poptrz na historię, Teheran, Jałtę, traktowanie władz Londyńskich w czasie wojny. Poptrz jak amerykanie wystawili Kurdów itd. Podziwiam zaptzrenie i szczerze chciałbym sie mylic w osądach, tak by byli przyjaciółmi, a nie nowym Wilekim Bratem.

Normalny Polak
piątek, 14 czerwca 2019, 02:24

Brednie! Ostatni raz ewakuowali się z Wietnamu, ale to nie było NATO. A przywołanie historii akurat teraz jest kompletnie od rzeczy bo wszystko się zmieniło. Poza tym co ma Jałta czy Teheran do włoskiej oferty inwestowania przez Polskę kasy we włoskie projekty??

Normalny Polak
piątek, 14 czerwca 2019, 02:19

Nie, nie wiem. Ty też nie wiesz, ale możesz pisać te brednie. Pośmieje się. Bo jesteśmy w NATO! Niczego nam nie każą jak komuchy! To my mamy wybór, więc daruj sobie te banialuki!

Gnom
sobota, 15 czerwca 2019, 19:42

W wielu miejscach każą więcej i zabraniają więcej, zetknąłem się z tym. Poza tym spójrz na Turcje - ona jest w NATO. Tam gdzie kasa nie ma przyjaźni. Wejście we włoski program (o tym jest artykuł) napewno nie spodoba sie wujowi samowi. Nie mniej jeszcze raz dużymi literami: SZCZERZE CHCIAŁBYM NIE MIEĆ RACJI.

Davien
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 01:05

Panie gnom Turcja swoje kłopoty ma na własne życzenie wiec wyjatkowo kiepski przykład. Jakos nie zetknałem sie by NATO zabraniało nam czegokolwiek w przeciwieństwie do ZSRS

Gnom
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 23:57

Nie NATO, a USA i niektóre koncerny. Mają naprawdę duży wpływ na naszą politykę obronną. Turcja ma kłopoty między innymi dlatego, że wybiera inne drogi niż USA oczekuje. W tym sensie - na własne życzenie. Chodzenie na czyimś sznurku nie podobało się Polakom. Czyżby gwiaździsty sznurek nie był sznurkiem?

Davien
wtorek, 18 czerwca 2019, 03:32

Panie Gnom wiec co takiego zabrania nam USA i jakieś mityczne koncerny, bo sie z czyms takim nie zetknałem.? Może poda pan jakies przykłady?

Ok bajdur
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:42

Od firmy Leonardo chcę tylko jednego- integracji wieży Hitfist Rosomaka z ppk Spike. Te 330 maszyn musi posiadać ppk inaczej będą łatwym celem dla każdej wersji t-72. Polscy żołnierze zasługują na to by otrzymać najlepsze z możliwych wersji sprzętu, bo w razie konfliktu nie mamy ich kim zastąpić. Dlatego wszystko co poprawia ich szanse jest niezbędne. Kamuflaż wielospektralny, lepsze kamizelki i hełmy, lepsza amunicja, może po pracę nad wymianą pancerza Rosomaka na nową generację, środki BSL już od poziomu kompanii, granatniki Carl Gustaw 3/4 po dwa na każdy pluton. Podstawową naszej armii są jednostki zmechu i koniecznie trzeba je wzmacniać. Nie wystarczy coroczne prezentowanie makiet Borsuka, bo ten program bez zastrzyku gotówki i bez nadzoru MON nie pójdzie dalej. Po za tym wymiana Bwp to zadanie na kolejne dziesięć lat a jednostki wyposażone w KTO trzeba zmodernizować do końca. Propozycje Leonardo są, teraz pora wybrać z nich to co potrzebujemy, a nic nie stoji na przeszkodzie by walić im prosto w oczy o" ograniczonym zaufaniu" za problemy przy programach i kontraktach na W-3 Sokół. Priorytetem jest interes Wojska Polskiego, a nie jakichkolwiek fabryk. Program badań nad nowym śmigłowcem to miliardy, których wydatkowania nie będziemy w stanie sprawnie kontrolować.

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:34

Ale wiesz, że modernizacja włoskich wież to opłata dla Rafaela i dodatkowa opłata dla Leonardo. A także konieczność wymiany serwomechanizmów wieży, dodanie drugiego toru optycznego, bo ten, który jest nie nadaje się do tego celu zupełnie, a także konieczność dłubania przy podwoziu, żeby Rosomak mógł pływać?

Jaro_747
czwartek, 13 czerwca 2019, 23:51

Upieranie się przy pływalności Rosomaka to głupota za którą płacimy przy każdej kolejnej modernizacji.

Davien
wtorek, 18 czerwca 2019, 03:34

Jaro, rosomak pływa nawet w normalnej wersji Patria AMV. U nas nie chodziło o pływanie ale o odchudzenie do transportu Herculesem z czego nic nie wyszło, bo Rosomak co prawda wchodzi do ładowni ale lot to rosyjska ruletka.

Marek
niedziela, 16 czerwca 2019, 02:23

Ale zgodnie z założeniem ma pływać i nic na to nie poradzisz. Poza tym w naszym konkretnym przypadku dobrze jest jak KTO z wieżą od BWP pływa.

Dumi
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:40

Wygląda to ciekawie. Oby nie było to zależne od wujka zza oceanu!!! Myślicie, że przesadzam??? Ja też chcę się mylić...

tagore
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:25

Przekazanie Polsce praw do sokoła i reszty starych ptaków przydało by wiarygodności.

jurgen
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:11

AW-249 to może i niezły pomysł ... ale ... dlaczego ja tym Włochom z Leonardo tak kompletnie nie ufam ?

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:36

No to powiedz mi czemu i ja podobnie to zagadnienie postrzegam?

Ha
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:17

Prawda? Jakaś taka niechęć do modernizacji i remontów naszych Sokołów, braki części czy "mocy"? Z ich wieżą HIT też mamy przez nich problemy. Jak tu mieć zaufanie?!?!

Kosciuszko
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:28

Tapicerki już będziemy mieli opanowane, podobnie jak przykręcanie elementów medycznych do ścian. Teraz będziemy uczyć się osadzania piór w wycieraczkach. Polak pojętny, szybko się uczy.

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:37

Z doświadczenia wiem, że uczy się szybciej od przeciętnego Niemca.

bob
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:12

przykro to powiedzieć ale historia pokazała że jednak Niemiec lepiej odrabia pracę domową

Extern
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:40

Wszystko zależy od geopolityki tak naprawdę. Był taki okres w historii że to Rzeczypospolita była i bogatsza i silniejsza od Niemiec. Ale niestety oni mają trochę lepsze położenie geograficzne od nas więc wygrywają w stawce generalnej.

As
środa, 12 czerwca 2019, 23:05

Po ostatnich deklaracjach nie ma kasy na kolejne zakupy, a do tego wszystko musimy kupić w USA, bo potrzebujemy ich żołnierzy w Polsce. Relacja identyczna jak z Rosją w czasach słusznie minionych.

Extern
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:44

Zupełnie inna relacja. Rosja chce nas sobie fizycznie podporządkować, a USA chcą nas tylko wykorzystać do swoich celów i to dopiero wtedy jeśli się dobrowolnie damy. Czyli w sumie jednak lepiej jest mieć te relacje z USA. Jedyne co nam z ich strony grozi to to że nas zostawią samych sobie.

Box123
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:10

Kiedy ostatnio USA nas napadlo, okupowalo, mordowalo naszych obywateli i gwalcilo kobiety? Bo jakoś sobie nie przypominam. Dwa: wojska USA są tu na nasze życzenie a nie pamiętam żeby sowieci przyszli tu na naszą prośbę. Trzy: bycie w strefie wpływów Stanów Zjednoczonych to rozwój gospodarczy i miliardy extra co roku w budżecie w tym na rozwój naszej armii. Polska potrzebuje teraz spokojnego rozwoju, a do tego potrzebne są nam wojska Stanów Zjednoczonych. Wojska USA w Polsce silna Polska i silna Polska armia

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:09

Bo było daleko. Proponuję spojrzeć na dokumenty z okresu zimnej wojny (odtajnione zachodnie, a nie tylko wschodnie). Tu, po ICH atakach atomowych nie dałoby sie żyć tysiacami lat. Oni są praktyczni i interesowni. Jest sponsor kilku tysiecy miejsc pracy - dobrze. Przestanie byc potrzebny to go wystawimy na cel.

Marek
niedziela, 16 czerwca 2019, 12:39

Proponuję sobie poczytać o tym jakie było nasze miejsce w rosyjskich wojennych planach. Rosyjski "sojusznik" zamierzał podbić Zachód wykorzystując nasz naród jako mięso armatnie, godząc się z tym, że Polska przy okazji oberwie tak, że stanie się atomową pustynią.

Gnom
niedziela, 16 czerwca 2019, 21:06

To oczywiste. Jak tylko pragnę zwrócić uwagę na to że obie strony mają nas i nasze interesy bardzo, bardzo głęboko. Oczywiście to co jest dziś bardziej mi odpowiada (porównanie mam bo na pewno już "jakiś czas" miałem dowód gdy przyszły zmiany), chciłabym tylko byśmy wreście skończyli myśleć i działać z efektem wahadła. Niech skaczmy ze skrajności w skrajność. Myślmy przede wszystkim o Polsce, a nie o tym jak zrobić dobrze innym i liczmy przede wszystkim na siebie, a jeśli się da przy wykorzystujmy wsparcie innych. Inni (ruscy, amerykanie, czy nawet kosmici) zawsze będą dbać przede wszystkim o swój interes. Nawet nasze sławne hasło brzmiało: "za wolność naszą i waszą", choć któś w XX wieku odwrócił kolejność.

Trzeźwy
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:37

Taka sama? Bzdura! Rosja nas terroryzowała i wykorzystywała na każdym kroku. Ostatni taki przykład to kontrakt na gaz ziemny gdy musieliśmy płacić Rosji za gaz czasem nawet o 140 więcej za każdy 1000m3 niż Niemcy, za gaz z tej samej rury!! Bredzisz z niewiedzy albo celowo. Żaden interes z Rosją nie był dla nas korzystny. Na wszystkim traciliśmy krocie. Doili nas jak chcieli nie dając w zamian nic. A w USA po prostu "kupujemy" bezpieczeństwo, bo nikt poza nimi i może Wlk Brytanią, nie stanie w obronie Polski.

Pjoter
środa, 12 czerwca 2019, 19:36

Czy jest sie nad czym zastanawiać? Żebyśmy nie zostali na lodzie jak w przypadku czołgu.

Gras
środa, 12 czerwca 2019, 19:07

Ciekawe dlaczego MON nie przedstawia zainteresowania ta oferta. Ktoś się orientuje?

Ralf_S
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:44

No many, no cry :]

Zły
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:55

Poczytaj tutejsze komentarze, o działalności rozbrojeniowej naszego "mon-iku". To nie "MON" a niekompetentny, rozlazły leniwy "monik"! Nieefektywny, niesprawny, nielogiczny. Bez specjalistów od negocjacji. Pytanie czy to tylko indolencję i niekompetencje, czy co gorsza celowe, zaplanowane działanie? Uważam, że w każdym miejscu są pracownicy gorsi i lepsi, wykształceni i niedouczeni. Ale tak żeby każdy zakup sprzętu wojskowego był z jakąś krytyczną dla jego skuteczności wadą? To nie może być przypadek!! Jak nie wiecie, to pierwsze normy jakości, najsłynniejsze na świecie systemy ISO, wywodzą się z norm.... wojskowych armii amerykańskiej. Dlatego m. in. Jeep'y, Dodge czy Studebakery z II wojny światowej wciąż jeżdżą. Dakoty czy Mustangi wciąż latają. A jakie wobec tego "normy" stosuje nasz MON? Zamówić Raki czy Kraby bez amunicji? Wiedząc, że pociskom na Mi24 kończą się resursy nie podjąć ż a d n y c h działań by je zastąpić czymś nowym? Przez 12 lat nie dopilnować integracji Spike z Rosomakiem? 12 lat?? Za to kupić kontenery warsztatowe, sanitarki, kuchnie polowe, łącznice polowe, mosty towarzyszące ale nie granatniki ppanc, czy choćby nowe głowice? Do tego gotowe, opracowane w Polsce przez polski wojskowy WITU?? Nie "potrafić", czy może raczej NIE chcieć kupić następcy Honkera?? Masz jakieś wątpliwości KTO stoi za brakiem sensownych zakupów czy nie podejmowaniem negocjacji w krytycznych dla WP obszarach?

Gnom
czwartek, 13 czerwca 2019, 22:27

Strach i kariera. Spolegliwość wobec polityków i tak dalej. A z wiedzą i inteligencją w MON nie jest tak źle, choć mogłoby być lepeiej. Właśnie dlatego jak nie muszą podejmować decyzji to nie podejmują, ślimaczą , rozmydlają. Jak muszą to potrafią obejść przetargi - wide zakupy w USA rakiet, VIP, czy Blackahawków. Jacy władcy (niedecyzyjni i nieruchawi) tacy urzędnicy-wykonawcy (również Ci w mundurach). A że dodatkow można czasem coś dla siebie uszknąć - to biorą.

kolego
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:30

Nikt się nie orientuje:)

KrzysiekS
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:10

KrzysiekS->Gras Pewnie chodzi o pieniądze śmigłowiec dopiero jest projektowany co prawda głównie na podzespołach które już istnieją (to też minus bo produkcja w Leonardo nie np. PGZ). Nie wiadomo jak wyjdzie i ile jeszcze trzeba włożyć do końca programu a my po prostu nie mamy na to pieniędzy i czasu.

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:35

No skoro już wiesz że "nie przedstawia" to pewnie wiesz i dlaczego.

tak myślę
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:11

MON zakupi w USA Apacze.

czwartek, 13 czerwca 2019, 13:08

vipery

QVX
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:51

Apache, bo Bell chce nas doić na upgradzie awioniki, żeby USMC za to nie płacił.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 22:19

Juz ci panie QVX pisałem że wszystkie Vipery moga uzywac dsowolnych pocisków ale jak widze nie dotarło. To może przedstaw choc jeden dowód że tak nie jest:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama