Reklama
Reklama

Koreańskie T-50 montowane w Bułgarii? Trwają rozmowy

8 października 2019, 15:37
Light_Combat_FA-50_Fighting_Eagle
FA-50 Fightning Eagle. Fot. ROKAF
Defence24
Defence24

Bułgarski serwis BulgarianMilitary.com poinformował o szczegółach wizyty premiera Bułgarii w Korei Południowej. W składzie delegacji znajduje się także minister obrony. Jednym z celów wizyty jest rozwój współpracy przemysłowej pomiędzy oboma państwami.

W czasie wizyty w Korei Południowej Krasimir Karakaczanow, szef bułgarskiego resortu obrony, rozmawiał w sprawie budowy w Bułgarii linii montażowej samolotów T-50, produkowanych przez Korea Aerospace Industries we współpracy z koncernem Lockheed Martin. Brak jest jednak informacji o szczegółach oferty bułgarskiej.

T-50 Golden Eagle to pierwszy samolot naddźwiękowy opracowany siłami przemysłu koreańskiego przy współpracy z Lockheed Martin. Początkowo zaprojektowany jako maszyna do szkolenia pilotów nowoczesnych samolotów myśliwskich, doczekał się kilku wersji rozwojowych.

Samolot brał udział w programie mającym wyłonić nowy samolot szkoleniowy dla sił powietrznych USA, nie odniósł jednak sukcesu. Oferowano go również w przetargu na samolot szkoleniowy dla Polski, w którym kontrakt na dostawę samolotów M-346 Master otrzymał Leonardo.

Samoloty tego typu zakupiły Indonezja, Irak, Filipiny i Tajlandia.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Marcin
środa, 9 października 2019, 14:27

No i świetna alternatywa dla F-35.

Davien
środa, 9 października 2019, 23:44

No padłem ze smiechu:) Jak dla ciebie alternatywa dla najlepszego na swiecie dostepnego dla nas samolotu czyli F-35 jest szkoleniówka powstała specjalnie pod f-16... To cos chyba z toba....

PRS
czwartek, 10 października 2019, 10:38

To ile obecnie kosztuje godzina lotu F-35 Panie Davien? Godzina lotu dostępna dla nas...

Davien
czwartek, 10 października 2019, 17:29

Panie PRS a mamy F-35??? Bo chyba jeszcze nie:) A jak cię interesuje to od 37 do 44 tys usd to koszt całkowity dla F-35, dla F-16 to od 27 do 32 tys usd. I to w tej chwili, jak będziemy dostawać F-35 to koszt dla F-35 wyniesie ok 34-35 tys usd a dla F-16 .....

Var
czwartek, 10 października 2019, 09:43

@Davien Najnowocześniejszy ...tak zdecydowanie. Najlepszy a to juz zależy do czego. On jest jednak dość mocno wyspecjalizowany pod kosztem innych parametrów.

Davien
czwartek, 10 października 2019, 17:31

Panie Var, akurat dla nas F-35 jest najlepsza dostepna maszyną na świecie. Zarówno jako mysliwiec, do zadań uderzeniowych, jako maszyna rozpoznawcza też.

Kamil
czwartek, 10 października 2019, 04:38

Takiego bubla jak F 35 to świat nie widział... no może gorszy jest harrier.

Davien
piątek, 11 października 2019, 17:00

Taak, jak F-35 to bubel, to co powiesz o Su-57 czy MiG-35:)) A co do Harriera to rozumiem że wasze Jaki-36/38 były lepsze:)

ryba
środa, 9 października 2019, 21:14

w sumie latające dywany i balony meteotologiczne to też dobra alternatywa dla f 35 hehe

Kamil
środa, 9 października 2019, 01:23

Bułgarzy mogą a Polska nie ... Szkoda gadać. Bułgaria biedniejszy kraj i bez przemysłu zbrojeniowego... To już Serbia jest lepszym klientem bo chcieli zrobić razem ZEA Orao 2.0. ale nie pykło jak u nas grot 2. Może to nudne ale FA 50 jest w 70% ma takie same podzespoły co f 16 i jeżeli byśmy produkowali je u siebie to zyskali byśmy zdolności remontowe f 16 nawet silniki są z tej samej rodziny GE. Dziwię się że nadal żyjemy mrożonkami że f 35 rozwiąże nasze problemy - prawda jest taka że je pogłębi

Marek
środa, 9 października 2019, 16:17

Myśmy też mogli je montować. Tylko, że pojawili się myślący po europejsku koledzy, którzy woleli komuś zrobić dobrze i gotowe samoloty w Europie kupić. Silniki do F-16 montowaliśmy sami z udziałem krajowych komponentów. A do F-35 nie ma się co czepiać.

Davien
czwartek, 10 października 2019, 04:19

Marek, a co by ci dało zmontowanie( ciekawe gdzie) 8-12 sztuk KAI T-50?

bender
czwartek, 10 października 2019, 00:47

Jak pamiętam to kompletnie transparentnie T-50 i reszta przegrały przetarg. Wychodziły drożej oferując iluzoryczne możliwości bojowe. Mastery już latają, szkoła działa, cel osiągnięty. A jeśli chciałeś coś powiedzieć o straconych szansach na technologie i biznes, to skomentuj bezpodstawne uwalenie przetargu na Caracale. Tu dopiero żeśmy się technologicznie obłowili.

aster
wtorek, 8 października 2019, 23:40

Pytanie tylko ile T50 kupi Bulgaria ? 50-100? watpie 16-32 max , montaz to nie produkcja i Koreanczycy sie zgodza na to , ale na montaz na rynki inne niz Bulgarski 100% nie . btw. Gdyby nasi poltycy zdecydowali sie odrazu kupic 32 Bieliki to byla by duza szansa na montarz w Polsce .

bender
wtorek, 8 października 2019, 21:14

Ale dlaczego Bułgarzy mieliby montować T-50? Po co?

Marek
środa, 9 października 2019, 16:21

Przecież my też mogliśmy montować T-50. Koreańczycy proponowali kiedy szukaliśmy LIFTa.

Davien
środa, 9 października 2019, 00:38

Zapewne na wypadek jakby znowu zmienili decyzje odnośnie F-16.

tut
wtorek, 8 października 2019, 20:43

Smutny to uśmiech. Nawet Bułgarzy wyprzedzą nas w możliwościach produkcyjnych...

gregorx
środa, 9 października 2019, 16:42

Śmieszni są ludzie, którzy widzą jakikolwiek sens w MONTAŻU z gotowych komponentów kilkunastu samolotów i którym się wydaje że w jakikolwiek sposób to zwiększy potencjał przemysłowy kraju. Naprawdę, witki opadają...

środa, 9 października 2019, 10:05

To jedyny samolot bojowy, na który ich stać. Paręnaście sztuk złożą z części przywiezionych z Korei. Koreańczycy są w podobnej sytuacji jak Czesi. Pójdą na

rozczochrany
wtorek, 8 października 2019, 20:39

Bo bułgarskie służby specjalne i bułgarscy politycy są lojalni wobec swojego kraju i mają na względzie głównie jego interes. A w Polsce?

bender
środa, 9 października 2019, 13:26

Co za piramidalnie okropna bzdura. Obecny premier Bułgarii jest byłym ochroniarzem Todora Żiwkowa, wieloletniego komunistycznego dyktatora. Bułgaria jest w ogonku UE jeśli chodzi o korupcje, praworządność i bogactwo. Nie są w Strefie Schengen i nie prędko będą, choćby dlatego, że przekazali co najmniej jeden port morski rosyjskim spółkom energetycznym, a więc w pełni przez Rosjan zarządzany i z niejasnym statusem celnym. Znani mi Bułgarzy patrzą na Polskę z zazdrością pytając dlaczego nam się transformacja udała a im nie. Na koniec ponura anegdota, gdy niejaki Patryk Jaki startując niedawno na prezydenta stolicy obiecywał rozwiązania komunikacyjne z Sofii, podczas gdy Sofia jest z kilkanaście lat zacofana względem Warszawy. Na szczęście Warszawiacy nie są tak rozczochrani jak niektórzy.

SZARIK
wtorek, 8 października 2019, 19:14

T-50 rozwija prędkość 1,5 Mach czyli tyle samo ile F-35. Wi jednomiejscowej wersji wojskowej , może być lekkim myśliwcem obrony powietrznej kraju, który nie potrzebuje wyrafinowanych i kosztownych radarów AESA czy urządzeń do zakłócania radarów npla . Wystarczy mu prosty radar kierowania ogniem a wszystkie informacje może otrzymywać od własnej OPL. Taki niedrogi w zakupie i eksploatacji samolot myśliwski usiłują obecnie zbudować nawet USA dla siebie i dla sojuszników. Lekki myśliwiec może zastąpić w zadaniach obrony powietrznej kraju nawet F-35 czy F-22 , nie mówiąc już o F-15 czy F-16. Bułgaria chciałaby kupić takie T-50 właśnie w celu realizacji zadań obrony powietrznej kraju.

Are
środa, 9 października 2019, 00:22

Nie może zastąpić F35 ani nawet F16, gdyż póki co nie ma odpowiedniego wsparcia w postaci radarów i zbierania informacji z pola walki, pocisków o odpowiednim zasięgu etc. Może co najwyżej być tanim uzupełnieniem czy wsparciem tych typów maszyn. Kłopot z tym, że każdy typ potrzebuje odpowiedniego zaplecza w postaci części zamiennych, bazy remontowej, symulatorów i systemu szkolenia pilotów, amunicji etc., więc taniej wyjdzie posiadać więcej np. F16 niż kilka F16 i kilka T50.

Marek
środa, 9 października 2019, 20:55

W Bułgarii mogą na to patrzeć zupełnie inaczej. Nie stać ich na odpowiednią ilość F-16, nie mówiąc już o F-35. A T-50 występuje w wersji szkolnej, szklono-bojowej a także w wersji lekkiego myśliwca. Jeśli zechcą, to będą za stosunkowo niewielkie pieniądze mieli prócz samolotów szkolnych takiego składanego u siebie niedrogiego koreańskiego gripenika. Rosjanie ich nie napadną, bo mimo wszystkich zmian w Bułgarii to koledzy przecież. W sumie koleżeństwu się nie dziwię. Oni nie mają takich jak my doświadczeń z Rosją. Mają za to z Turkami. A to właśnie rosyjscy żołnierze pomogli w pozbyciu się z Bułgarii tureckich kolegów.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama