Koreański przemysł obronny prezentuje się w Warszawie

2 listopada 2019, 09:54
kor
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Koreańska Agencja Promocji Handlu i Inwestycji w Polsce oraz Centrum Wsparcia Handlu Przemysłu Obronnego Korei zorganizowały w warszawskim hotelu Sofitel Victoria seminarium. Można się było na nim zapoznać z ofertą firm przemysłu obronnego z Republiki Korei. Była to także bardzo dobra okazja, aby zorientować się, z czego wynikają sukcesy koreańskiego eksportu.

Koreański przemysł obronny to dzisiaj jeden z największych eksporterów uzbrojenia na świecie. Zgodnie z danymi Stockholm International Peace Research Institute’s (SIPRI) w 2018 roku państwo to znalazło się pod tym względem na 6. miejscu na świecie z wynikiem 1,08 mld USD. Do koreańskich hitów eksportowych należą m.in. haubice samobieżne K9 Thunder (ich podwozia są dzisiaj produkowane w Polsce na licencji i stosowane w polskich Krab), samoloty szkolne i bojowe rodziny T-50, F/A-50 czy szkolne KT-1 Woong Bee.

Producentami koreańskiego sprzętu są tak znane marki, jak Korea Aerospace Industries (KAI), Hyundai Rotem, Daewoo Shipbuilding and Marine Engineering (DSME) czy Hyundai Heavy Industries (HHI). Silni partnerzy przemysłowi i dobre produkty to jednak tylko część sukcesu. Wyroby przemysłu obronnego trzeba także umieć sprzedać, o czym boleśnie przekonuje się dzisiaj, chociażby sąsiadka Republiki Korei – Japonia. Rąbka tajemnicy co do tego, jak udaje się to Koreańczykom, uchylono na warszawskim seminarium, gdzie przemawiali m.in. Chang Ho Kwon, dyrektor Koreańskiej Agencji Promocji Handlu i Inwestycji w Polsce (KOTRA Poland) i Jungdo Shin z Centrum Wsparcia Handlu Przemysłu Obronnego Korei (KODITS).

Jak można było się dowiedzieć z ich wystąpień, o eksport wyrobów przemysłu zbrojeniowego dba w Republice Korei aż pięć podmiotów. Dwa z nich to ministerstwa, które prowadzą własne zabiegi dyplomatyczne. Są to: Ministerstwo Obrony oraz Ministerstwo Handlu, Przemysłu i Energii. Oprócz tego działania prowadzą trzy organizacje:

- KSURE (Korean Trade Insurance Corporation) – państwowa firma specjalizująca się w finansowym wsparciu eksportu;

- KOTRA, czyli wspomniana już Koreańska Agencja Promocji Handlu i Inwestycji, operująca w ramach 129 branż w 86 państwach;

- DAPA (Defence Aquisition  Program Administration), wspierająca eksport wyłącznie krajowego przemysłu obronnego.

Z kolei w roku 2009 stworzono dodatkowo KODITS. Powód tego był taki, że dotychczasowy system wsparcia eksportu obronnego, polegający na odrębnych działaniach obydwu ministerstw i agencji bywał nie do końca efektywny, szczególnie w obliczu szczególnych klientów wymagających od oferentów elastyczności. KODITS jako organizacja łącząca wysiłki wszystkich pięciu instytucji i odpowiadająca przed nimi tylko w dziedzinie obronności sprawiła, że południowokoreański przemysł obronny zaczął odnotowywać coraz większe sukcesy, m.in. już w 2010 r. udało się doprowadzić do sprzedaży amunicji na zasadach umowy międzyrządowej, a w 2017 r. doszło na podobnych zasadach do sprzedaży haubic K9.

Na warszawskim seminarium zaprezentowało się 10 koreańskich firm:

- Rezontech prezentował swoje osiągnięcia w zakresie urządzeń wykrywających pożary;

- Fine Kowac, osiągnięcia z zakresu bezzałogowców, wyrzutni do nich i dronów-celów;

- XMW z zakresu technologii radarowych, łączności satelitarnej i bezprzewodowej;

- Nakwon T&A Company, precyzyjnych metod produkcji wykorzystywanych m.in. przy produkcji pojazdów opancerzonych, m.in. wozów K808, K806 i MTV i foteli chroniących ich załogi przed efektem wybuchu min;

- Sunjing Techwin, przełączniki i uchwyty do różnego typu urządzeń bojowych, w tym czołgów i samolotów bojowych;

- Hyosung, m.in. agregaty i silniki elektryczne;

- TAIMS, rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji;

- DACC Carbon hamulce lotnicze;

- InSpace – systemy łączności satelitarnej, stacje kontroli naziemnej i interfejsy między satelitami a bezzałogowymi systemami latającymi;

- IntelliVIX – sztuczną inteligencję zdolną do wykrywania i klasyfikacji różnego rodzaju monitorowanych obiektów i ich zachowań.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
ryba
poniedziałek, 4 listopada 2019, 17:05

jest propozycja od włochów na wzięcie udziału w projekcie nowego czołgu majacego zastąpić włoskie Ariete i to raczej byłby dla polski chyba najlepszy pomysł jako że bedziemy dysponować prawami o tego czołgu czyli bedziemy mogli je sprzedac naszym bezpośrednim sasiadom tj Słowacja Czechy Wegry Litwa Rumunia Chorwacja itd trzeba jedynie opracować koszt efekt z K 2 nie bedzie takiej możliwości.

Andrettoni
poniedziałek, 4 listopada 2019, 14:45

F/A-50kosztuje 1/3 tego co F-16, a raczej nie ma takich możliwości jak 1/3 F-16. Sekret polega na tym, że Korea kupuje własne uzbrojenie nawet gdy jest droższe od porównywalnego zagranicznego, bo dotuje swój przemysł. U nas od razu podnoszą się głosy sprzeciwu, bo można za granicą kupić tańsze i lepsze.

block
poniedziałek, 4 listopada 2019, 10:33

A czy ktoś się zastanawia jaki by był najbardziej przydatny typ czołgu na nasze polskie pole walki (Szczecin<-> Brama Smoleńska)? Jaka jest współczesna taktyka użycia czołgu na terenie PL. Nie sądzę aby w XXI w dochodziło do tak spektakularnych pancernych przełamań frontów jak w II W.Ś. na froncie wschodnim. Szczególnym doświadczeniem są wojna gruzińska i ukraińska.

Andrettoni
wtorek, 5 listopada 2019, 05:09

Jesteśmy w tej sytuacji, że to my mamy tę taktykę wymyślić. To my tutaj mieszkamy, a nie Amerykanie i to my powinniśmy tę taktykę opracować, a Amerykanie mogą się jej nauczyć. Zresztą jesteśmy cenni z wielu powodów np. mamy podobny język i kulturę do Rosjan. nauka rosyjskiego powinna być obowiązkowa w szkołach, bo to mogą być np. przyszli szpiedzy, "cyberwojownicy" itd. Tymczasem zlikwidowano naukę języka rosyjskiego jako przejaw kolaboracji? Znajomość języka wroga powinna być podstawowa. Kto ma tłumaczyć przejęte wiadomości czy czytać zdobyte mapy? Amerykanie z językiem hiszpańskim? Wiele wojskowych publikacji jest jawnych i nasi oficerowie powinni czytać rosyjskie teksty i dostosowywać nasza taktykę do ich planów, a nie tylko USA i USA. To my jesteśmy na styku i to my wiemy co się tutaj dzieje i jaki jest teren.

M.
środa, 6 listopada 2019, 10:02

Świetnie powiedziane!!!

nikktobcy
poniedziałek, 4 listopada 2019, 02:02

te ostatnie dwa to woda na nasz mlyn

Ryszard 56
niedziela, 3 listopada 2019, 19:20

Z Nimi powinniśmy współpracować

Tedi
niedziela, 3 listopada 2019, 13:35

Sadze ze pełną współpracą z ich przemysłem była by dla nas korzystna. Maja swoje czołgi samoloty i rakiety.

michalspajder
niedziela, 3 listopada 2019, 12:45

Koreanczycy wiedza, jak organizowac zakupy, produkcje, licencje, pozyskac know-how. A nasi goscie przyjda na salon, popija, pojedza, pokiwaja madrze glowami i dalej bedzie ta sama mizeria, bo przeciez nie po to tam beda, zeby sie czegos nauczyc.O ile ktos przyjdzie, bo znajac poziom "kompetencji" naszych urzednikow z MON czy z IU wcale bym sie nie zdziwil, gdyby o tej prezentacji dowiedzieli sie np. z tego artykulu:-)

men
sobota, 2 listopada 2019, 23:00

Napiszcie jakie było zainteresowanie z naszej strony - przesławny,wielce kreatywny i innowacyjny PGZ w ogóle wiedział o tym?

w
sobota, 2 listopada 2019, 19:09

w czasie kiedy my likwidowalismy swój przemysł, Państwo Korei PLD dofinasowało swój przemysł, nie tylko prywatny. Pompowało mld USD. Ale potrafili prezydentów wsadzic za łapówki do wiezienia co u nas jest raczej Nobilitacją. I maja rezultaty

Chris
poniedziałek, 4 listopada 2019, 09:41

Bardzo słuszny komentarz.

Dyktatorek
sobota, 2 listopada 2019, 16:32

Powinniśmy brać przykład z takich krajów jak Korea Południowa .Tak samo geograficznie jest położona jak Polska między drapieżnymi państwami jak Japonia/Chiny .M.in. sukces Korei polega na tym że bez względu partię rządzącą konsekwentnie realizują wspólnie uzgodnioną strategię rozwoju w przemyśle zbrojeniowym i nie tylko zbrojeniowym... W Polsce mamy tak ...zmiana rządu / zmiana straregii , "uwalanie"kontraktów przykład Caraccale , elektrownie wiatrowe , edukacja itd itd ...zero konsekwencji , zero strategicznych programów

jk
niedziela, 3 listopada 2019, 22:16

Korea płd. różni się od Polski istotnie bo Koreą płd. nie rządzili nigdy po II w.św. agenci obcego państwa niszczący systemowo ich gospodarkę, w Polską rządzili tacy agenci nawet długo po 1989 r.

Lelum polelum
sobota, 2 listopada 2019, 15:36

Z Koreą trzeba wchodzić w interesy. Z Koreańczykami można się dogadać no i... jest to kraj który nie był i nie będzie zagrożeniem dla nas.

Larum
sobota, 2 listopada 2019, 14:32

Trzeba kupić licencje czołgu K-2 i produkować i produkować i rozwijać ale naprawdę przechodzić w kolejne wersje rozwojowe bo czymś trzeba rozjechać obwód królewiecki i jeszcze wyjść na rubież wschodnią. Wcześniej czy później to nas czeka. Albo i nie. Ale Między morze musi być przygotowane.

Meteor
poniedziałek, 4 listopada 2019, 10:35

Zgadzam się

LMed
sobota, 2 listopada 2019, 11:47

Przydałoby się merytoryczne porównanie możliwości K9 i Kraba a propos.

Var
poniedziałek, 4 listopada 2019, 11:57

Podpisuje się pod tym też. I widziałby chętnie w tym porównaniu także pokazanie możliwości wozu amunicyjnego K10.

nowak wieslaw
niedziela, 3 listopada 2019, 14:13

Wg mojej wiedzy K9 ma znacznie lepsze parametry, szczególnie w zakresie sily ognia armaty koreańskiej Czas na głębszą współprace w zakresie sprzętu pancernego Koreańczycy mają bieżące doświadczenia i dla nich nie stanowimy zagrożenia pozyskując ich technologię wojskową

Davien
poniedziałek, 4 listopada 2019, 00:13

Panie Nowak, podczas jedynego na razie debiutu bojowego K-9 skompromitował sie całkowicie. Okazało sie ze z powodu braku zmechanizowanego doładowania i awarii z 6-ciu dział jedynie trzy były w stanie strzelac z szybkostrzelnoscia jednego pocisku na 90 sek. Koreanczycy wzieli to sobie do serca i opracowuja własnie całkowicie zautomatyzowana wieze, ale co z tego wyjdzie..

Ok bajdur
sobota, 2 listopada 2019, 11:30

Wierzę, że wreszcie zapadną decyzje w sprawie K-2 Black Panther. Program Krab pokazał, że są warunki i wola rzeczewistej współpracy połączonej z transferem technologii.

Wit
niedziela, 3 listopada 2019, 14:30

K2 nie na Polskie warunki taktyczno-terenowe.

Var
poniedziałek, 4 listopada 2019, 11:47

A co go dyskwalifikuje i który czołg to ma?

major
poniedziałek, 4 listopada 2019, 10:23

Jasne, na nasze warunki znacznie lepszy jest Leo2 z większością części w niechętne na stawionym do Polski RFN'ie. Już sama modernizacja do wersj PL pierwszej (z wielu) transzy trwa wieczność. A może od K2 lepszy jest T72 (dziwię się, że nie wymyślono dla niego zadziornej nazwy, która znacznie podniosła by jego wartość bojową - proponuję 'Wiarus')? K2 jest dość dojrzałym już rozwinięciem K1 ale z niemiecką armatą i przekładnią (nie wiem czy nie silnikiem). W związku z tym nie wiem czy pchać się we objęcia Niemców?

Davien
poniedziałek, 4 listopada 2019, 18:29

K2 Black Panther nie jest rozwinieciem K1, tym był K1A1 ale jest całkowicie nowym opracowanym przez Koreańczyków czołgiem z koreańskim działem i silnikiem, jedynie przekładnia w powerpacku jest niemiecka.

BadAss
poniedziałek, 4 listopada 2019, 07:56

Uzasadnij

Trzeźwy
niedziela, 3 listopada 2019, 07:35

Fakt, poza Włochami z ich otwartą ofertą na współpracę w zakresie nowego Ariete, to tylko Korea może cokolwiek sensownego nam zaproponować. I jak widać są też otwarci na współpracę. Tyle że Włosi oferują współpracę, a z Korei mamy jak dotąd tylko jedną licencję.

skal
poniedziałek, 4 listopada 2019, 09:06

tyle, że było szybko, sprawnie i skutecznie.

Ja Grot
niedziela, 3 listopada 2019, 06:21

Też jestem za tym żeby zapadły decyzję związane z kupnem K-2 dobrze też by było gdyby MON się zainteresował współpracą w programie budowy samolotu KF-X z koreańczykami.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama