Reklama

Kałasznikow przyspiesza dostawy dla rosyjskiej armii. W planach produkcja licencyjna na Bliskim Wschodzie

18 listopada 2019, 16:52
AK-12 Kalashnikov
Karabinek Ak-12. Fot. Kalashnikov

Koncern Kałasznikow przyspieszył dostawy nowej generacji karabinków AK-12 i AK-15 oraz karabinów maszynowych RPK-16. Broń w pierwszej kolejności trafia do jednostek specjalnych, m.in. w Centralnych i Południowym Okręgu Wojskowym. Jak twierdzi Siergiej Urżumcew, główny konstruktor Koncernu Kałasznikow, kontrakt na ponad 150 tys. karabinków dla rosyjskich sił zbrojnych ma zostać zrealizowany rok wcześniej niż zakładano. Producent nie tylko przyspiesza dostawy, ale też planuje eksport i produkcję licencyjną na Bliskim Wschodzie.

W wywiadzie udzielonym agencji informacyjnej RIA Nowosti, Urżuncew stwierdził, że zaplanowane na lata 2019-2021 dostawy 112,5 tys. karabinków AK-12 kalibru 5,45 mm i 37,5 tys. karabinków AK-15 zasilanych amunicją 7,62x39 mm, Koncern Kałasznikowa planuje zrealizować do końca 2020 roku. Pierwotnie dostawy miały trwać rok dłużej i zakończyć się w grudniu 2021 roku.

Związane jest to z istotnym zwiększeniem produkcji, której efektem jest m. in. zakończenie już na początku listopada realizacji tegorocznych dostaw nowej broni dla sił zbrojnych Rosji. Obejmują one niemal 10 tys. karabinków Ak-12 i AK-15 oraz kilka tysięcy nowych karabinów maszynowych na amunicję 5,45x39 mm typu RPK-16. Broń trafia w pierwszej kolejności do jednostek Centralnego i Południowego Okręgu Wojskowego.

Legendarny producent rosyjskiej broni strzeleckiej wyraźnie czuje wiatr w żaglach. Jak informuje w rozmowie z agencją TASS Siergiej Czemezow, dyrektor generalny konsorcjum Rostec, do którego należy Koncern Kałasznikow, na Bliskim Wschodzie pojawiło się duże zainteresowanie nowymi produktami tej firmy. Kilka państw tego regionu zainteresowanych jest dostawami AK-12 i AK-15, które łączą niezawodność poprzednich modeli z wyższą ergonomią i dostosowaniem do wymagań współczesnego pola walki.

Natomiast w fazie końcowej mają znajdować się rozmowy z Arabią Saudyjską na temat uruchomienia zakładów, produkujących broń kalibru 7,62 mm na licencji Koncernu Kałasznikowa. Najprawdopodobniej nie chodzi jednak o AK-15 ale o starszy model AK-103, który znajduje się już na uzbrojeniu wybranych jednostek specjalnych i powietrznodesantowych Królewskich Saudyjskich Wojsk Lądowych. Wstępna umowa w kwestii licencji została zawarta już w 2017 roku, jednak dotąd nie doprowadziła do powstania zakładu produkcyjnego.

AK-12 jest dostosowany do amunicji 5,45x39 mm, natomiast AK-15 zasilany nabojem 7,62x39 mm. Broń wyposażona jest w składaną kolbę teleskopową, uniwersalne szyny montażowe oraz wiele innych ulepszeń, obejmujących również zastosowanie nowoczesnych materiałów. Można pod nią podwiesić granatniki, takie jak GP-25 lub GP-34, a na końcu lufy dodano skuteczne wielofunkcyjne urządzenie wylotowe. Karabinek AK-12 w standardowej wersji wyposażono w lufę o długości 415 mm, ma masę 3,5 kg i jest zasilany z magazynków o pojemności 30 nabojów. Uzupełnieniem tego zestawu broni jest karabin maszynowy RPK-16, który podobnie jak jego poprzednik RPK-74, jest bronią w dużym stopniu zunifikowaną z podstawową bronią piechoty, jednak wyposażoną w cięższa lufę, przeznaczoną do prowadzenia ognia ciągłego, składany dwójnóg oraz nowe magazynki o pojemności 60 naboi (czterorzędowy) oraz 96 naboi (bębnowy).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
gruszek
środa, 20 listopada 2019, 09:36

Czyli Rosja osiągnęła poziom Beryla.

środa, 20 listopada 2019, 10:21

O nie, kolejny. Pewnie jeszcze powiesz ze to tak naprawdę kopia Stg-44, bo przecież głupi Rosjanie to tylko kopiować potrafią :::, :)

Okręcik
wtorek, 19 listopada 2019, 09:41

Nie lobię [wiadomo kogo, jak to śpiewa Sławomir], ale trzeba przyznać, że broń strzelecką mieli zawsze dobrą. Porównanie i przetestowanie np. Ak15, z naszya rodzima produkcją [i nie tylko] byłoby ciekawe. Wg Pissu nasze Groty są wspaniałe, tylko nie wiadomo dlaczego nic nie mówi się o ich eksporcie? Nic z naszego przemysłu zbrojeniowego nie będzie jak będzie tylko dostawca dla MONu.

oko
wtorek, 19 listopada 2019, 14:40

Najgorsze kalasznikowy są ze wschod. O niebo lepsze są już produkcje bułgarskie nie mówiąc o naszych. Chodzi o jakość wykonania, normy porodukcyjne, maszyny na wschodzie ważna jest ilość.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:52

(z 7 listopada) czytam i o produkcji 670 tysięcy AK-203 w Indiach. Przez "Indyjsko-Rosyjską Spółkę Produkcji Karabinów", dla wojska indyjskiego.

Marek1
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:03

Woow, 150 tys. sztuk karabinków w DWA lata !! Rozmach i tempo produkcji robi wrażenie. Zwłaszcza, na tle polskiej manufaktury w Radomiu z wynikiem ... 4 tys. sztuk MSBS/rok.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:28

Dlaczego to My nie mogliśmy zaproponować Syryjczykom licencyjnej produkcji MSBS? Z tego co wiem to Polska cieszyła się i nadal cieszy się bardzo dobrą opinią wśród Syryjczyków.

ito
wtorek, 19 listopada 2019, 21:24

Żle wiesz. Cieszyła się- prawda. W Iranie też się cieszyła. I w Iraku- do czasu udziału w napaści. Generalnie dobre układy z krajami tzw. trzeciego świata odziedziczone po czasach PRL przez kolejne (nie tylko aktualne) władze III RP zostały bezmyślnie zmarnowane. A szkoda, bo był to przyjazny kierunek eksportu zarówno produktów, licencji jak i usług.

comet
wtorek, 19 listopada 2019, 21:06

Jasne, kochają nas szczególnie za otwartość wobec uchodźców uciekających przed wojną.

werte
wtorek, 19 listopada 2019, 07:40

Przecież reżim syryjski jest be. Każdy kto go popiera jest również be. Każdy kto robi z nim interesy w szczególności militarne jest bardzo be. Tako rzecze nasz strategiczny sojusznik. Kto go nie słucha jest oczywiście be. A kto chce być be? My chcemy być cacy. I furda że nic na tym nie zarabiamy. W końcu na niczym praktycznie w tym biznesie nie zarabiamy.

Ptr
wtorek, 19 listopada 2019, 09:34

"W 2018 roku Polska wyeksportowała sprzęt wojskowy i uzbrojenie o wartości 486,9 mln euro, czyli o ponad 3 proc. większej, niż w roku poprzednim. 60 proc. tej kwoty przypada na sprzęt lotniczy i jego komponenty". Nie powiedział bym, że "w tym biznesie praktycznie nic nie zarabiamy". By produkować karabinki na eksport, musimy rozbudować linie produkcyjne, co kosztuje. Po wielu latach srogich i groźnych zaniedbań, infrastruktura dopiero co się odbudowuje. Jak na nasze warunki i możliwości, eksport jest na niezłym poziomie.

Clan of Xymox
wtorek, 19 listopada 2019, 21:21

@Ptr. Jeżeli 60% przypada na sprzęt lotniczy i jego komponenty to był to eksport z Poski, ale nie z polskich zakładów. W podobny sposób jesteśmy potęgą motoryzacyjną nie posiadając żadnej marki.

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 10:24

"... Jak na nasze warunki i możliwości, eksport jest na niezłym poziomie..." - Ty chyba nie masz na myśli PGZ ? Napisałeś o obcych firmach, z fabrykami w Polsce, dopisać mógłbyś jeszcze WB, ale na tym koniec. Reszta wisi na państwowym garnuszku, z dala od - uchowaj Panie Boże - mechanizmów rynku, ze skrajnie nielicznymi wyjątkami.

Naczelny informator WP
wtorek, 19 listopada 2019, 01:50

Ale że co, że zorientowani na Rosję Syryjczycy mieliby wchodzić z nami w umowy licencyjne?

antyDavien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:50

chyba się śmiejesz, a gdzieś Ty to wyczytał, myślisz, że Syryjczycy nie mają telewizji i nie widzą co Polska wyczynia z krytyką Asada prezydenta tego kraju który ma ponad 60% poparcie w narodzie i jeśli będą wybory, i będzie on startował to je wygra w cuglach. Miłość Syryjczyków do Polski już się zakończyła.

klawiatura
wtorek, 19 listopada 2019, 00:15

Cieszyła, ale to już historia co zresztą widać po efektach.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama