Reklama

Jak feniks z popiołów. Cheyenne protoplastą śmigłowca przyszłości US Army?

20 czerwca 2019, 10:28
Ah56a-lc1_b
Fot. U.S. Army

Śmigłowiec szturmowy AH-56A Cheyenne to - wydawałoby się - już całkowicie zapomniany wiropłat, okazuje się jednak, że może powrócić w zmienionej formie. Maszyna, która swego czasu przegrała w programie nowego śmigłowca szturmowego dla armii Stanów Zjednoczonych, po zmodyfikowaniu konstrukcji może odpowiadać współczesnym wymaganiom.

Chociaż maszyny z rodziny AH-1 Cobra odnotowały liczne sukcesy podczas pierwszych operacji bojowych, armia amerykańska od początku traktowała ten model jako typ przejściowy, szukając zupełnie nowego rozwiązania. Opracowując nowe wymagania opierano się na doświadczeniach płynących z użycia tych pierwszych wyspecjalizowanych maszyn szturmowych.

W 1963 roku zainicjowano program FSAS (Fire Support Aerial System), którego celem miało być zidentyfikowanie wymagań na śmigłowiec uderzeniowy kolejnej generacji. Z kolei z FSFS narodził się Zaawansowany Lotniczy System Wsparcia Ogniowego, czyli AAFSS (Advanced Aerial Fire Support System), a jego efektem był śmigłowiec AH-56A Cheyenne opracowany przez inżynierów firmy Lockheed na podstawie wewnętrznego projektu CL-840.

image
AH-56A Cheyenne w zawisie. Fot. U.S. Army

Śmigłowiec zbudowano w układzie dolnopłata z pojedynczym ustrzeżeniem kierunku oraz ze śmigłami - pchającym (napędzanym przez przekładnie umieszczone przy głowicy wirnika ogonowego) i sterującym - oraz pojedynczym, sztywnym wirniku nośnym (wszystkie czterołopatowe). Taki mieszany układ napędowy pozwalał na zwiększenie prędkości maksymalnej lotu poziomego, ponieważ wirnik nośny nie wytwarza wtedy całkowitej składowej poziomej ciągu. Rolę tę zapewniają oddzielne zespoły silnika ze śmigłami pchającymi lub ciągnącymi.

Kadłub maszyny miał konstrukcję skorupową z dwumiejscową kabiną załogi w układzie tandem w przedniej jego części (pierwsze miejsce zajmował operator systemów uzbrojenia, za umieszczono pilota). Ten pierwszy posiadał ruchomy fotel obracający się wraz z panelem sterowania pociskami i uzbrojeniem strzeleckim.

Na śmigłowcu zastosowano skrzydło trapezowe o niewielkim skosie (częściowo odciążające wirnik główny w wytwarzaniu siły nośnej) i chowane w locie podwozie (trójkołowe, z kółkiem tylnym). Maszyny serii prototypowej i przedprodukcyjnej były napędzane przez pojedynczy silnik General Electric T64-GE-16 o mocy 3925 KM (początkowo ograniczonej do 3425 KM). Dziewiąty egzemplarz otrzymał docelowy silnik T64-GE-716 o mocy 4275 KM.

Cheyenne wyposażono w zintegrowany system awioniki, składający się z podsystemów komunikacji, nawigacji oraz kierowania ogniem. Jego sercem był centralny komputer pokładowy AYK-7.

W skład przewidzianego uzbrojenie wchodziły wymiennie dwa stanowiska strzeleckie - XM-51 (z 40 mm granatnikiem automatycznym XM-129) lub XM-53 (z 7,62 mm sześciolufowym km XM-196) umieszczone w przedniej części kadłuba oraz pod nim w centralnej jego części stanowisko XM-52 (30 mm działko XM-140). Ponadto maszyna dysponowała sześcioma pylonami, z których do przenoszenia uzbrojenia przewidziane były cztery podskrzydłowe.

image
AH-56 Cheyenne. Fot. James Emery/wikipedia.com/CC BY 2.0

Standardowa jednostka ognia miała składać się z dwóch wyrzutni ppk TOW, każda na trzy pociski, oraz od 14 do 36 niekierowanych pocisków rakietowych kalibru 70 mm umieszczonych w wyrzutniach XM-157 (na 7 pocisków) lub XM-159 (na 19 pocisków). Wykorzystując adapter TAR, na zewnętrznych pylonach można było dodatkowo umieścić po trzy wyrzutnie XM-159, co zwiększało liczbę pocisków do 114 sztuk.

Kadłub AH-56A miał 16,66 m długości, wysokość wiropłata wynosiła 4,18 m. Wirnik główny miał średnicę 15,62 m. Masa własna śmigłowca to 5540 kg, natomiast startowa 8300 kg (maksymalna 11 739 kg). Prędkość maksymalna wynosiła nieco ponad 400 km/h, przelotowa 362 km/h, zasięg 1972 km, a pułap lotu 6100 metrów.

Pierwszy lot prototyp wykonał we wrześniu 1967 roku, a próby eksploatacyjne rozpoczęto w 1969 roku. Jedna z maszyn uległa katastrofie podczas testów.

Ostateczne plany zakładały pozyskanie przez U.S. Army 375 maszyn (wcześniej rozważano zakup 500, a nawet 1000 takich śmigłowców). Pierwsza seria produkcyjna miała liczyć 200 egzemplarzy, przy cenie jednostkowej ok. 500 tys. USD. Finalnie zbudowano tylko 10 śmigłowców, a cena sięgnęła 1 mln USD. Wstępną gotowość operacyjną planowano uzyskać w 1972 roku.

Cheyenne nie miał szczęścia, przegrał bowiem ze zbyt zawyżonymi wymaganiami, ciągłymi problemami technicznymi (wynikającymi częściowo z niedoskonałości ówczesnych rozwiązań technicznych) oraz ze wzrostem kosztów (szacowana wstępnie cena pojedynczej maszyny wzrosła w trakcie trwania programu niemal dwukrotnie).

Wprowadzenie przenośnych zestawów przeciwlotniczych, jak radzieckie 9K32 Strzała-2, czy coraz szersze zastosowanie artyleryjskiej broni przeciwlotniczej kalibru 12,7-23 mm wymusiło też zmianę taktyki wykorzystania maszyn szturmowych i przejście do lotów wykonywanych zgodnie z rzeźbą terenu, z czym wiązała się konieczność posiadania dużej manewrowości. Sam udźwig, a co za tym idzie i siła ognia takich maszyn, też powinien znacznie wzrosnąć ponad to, co pierwotnie oferował AH-56A.

W międzyczasie powstawały tez nowe rozwiązania (np. w dziedzinie awioniki czy optoelektroniki), które wymagały dalszych, kosztownych zmian „sztywnej”, mechanicznej konstrukcji śmigłowca. W maju 1969 roku armia amerykańska anulowała kontrakt dotyczący produkcji, zachowując jednak postanowienia umowy związane z dalszymi pracami badawczo-rozwojowymi, by ostatecznie w sierpniu 1972 roku finalnie zakończyć cały program.

Jeszcze w tym samym roku firma Lockheed, bazując na uproszczonym projekcie AH-56A, zaproponowała w odpowiedzi na zapytanie ofertowe U.S. Army nowy śmigłowiec CL-1700W, jednak docelowo, w ramach programu AAH (Advanced Attack Helicopter), z czasem powstała dobrze nam dziś znana maszyna – AH-64 Apache, której kolejne wersje pozostają w służbie do dnia dzisiejszego.

image
Prototyp śmigłowca S-97 Raider firmy Sikorsky, którego układ konstrukcyjny ma cechy podobne do konstrukcji AH-56A. Fot. Sikorsky

Nie jest to jednak koniec historii AH-56A – okazuje się bowiem, że najnowszy proponowany przez Boeinga wariant AH-64E Block 2 Compound przeszedł na tyle daleko posuniętą metamorfozę, że jego układ konstrukcyjny ma być bardzo zbliżony do tego, jaki zastosowanego w konstrukcji Cheyenne.

Nawet nowy program FVL (Future Vertical Lift) zakłada wdrożenie do eksploatacji nowej generacji śmigłowców szturmowych, a przy tym - w programie FARA - przewiduje się wprowadzenie nowej maszyny rozpoznawczo-uderzeniowej. Ma być to z powrotem „szybki śmigłowiec”, może w układzie konstrukcyjnym znacznie przypominającym ten z AH-56A.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
TUBA
wtorek, 25 czerwca 2019, 15:31

jest też w fazie testów śmiglak w układzie czterech wirników coś na zasadzie drona....z tym że układ śmigieł jest zamknięty konstrukcyjnie jak fenestrony ....ideą i odniesieniem jest Bell-Boeing V-22 Osprey ...ale w prototypie są cztery wirniki konstrukcyjnie zamknięte jak fenestrony...

Szach mat w jednym ruchu.
niedziela, 23 czerwca 2019, 08:31

Z innej strony ktoś coś wie o jakiś nowych rosyjskich projektach w tej materii. Czy dalej tkwią w konstukcjach z lat 60-70 tych.

Davien
niedziela, 23 czerwca 2019, 16:33

Mil cos opracowywał w typie Raidera lub Defianta. Podobnie chyba Kamow.

inż.
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 11:44

W Kamowie trwają prace nad podobnymi jednostami z tą różnicą, że zamiast tylnego śmigła mają silniki odrzutowe.

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 03:02

Panie inż silnik odrzutowy wbudowany w tył kadłuba praktycznie by wykończył ten smigłowiec. Gdzie pan wyprowadzi wloty powietrza i jaka jednostke napędową chce pan wcisnąc w belke ogonową tego Kamowa? Czekam na odpowiedz i podanie nazwy tego czegoś.

vvv
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 17:21

ze co? :D a czy ty wiesz ze silniki odrzutowe spalaja ogromne ilosci paliwa, zajmują duzo miejsca oraz sa baaaaardzo ciezkie? na dodatek ciag jest tak duzy ze nie ma szans na serowaniem nimi w locie oraz z jakiej to bajki wyciagnąłeś ten smiglowiec. podaj nazwe tego smiglowca

mumin3k
wtorek, 25 czerwca 2019, 13:36

Silnik turbinowy to praktycznie silnik odrzutowy tylko odrzut wykorzystywany jest w wiekszosci do obracanie turbiny a nie generowania odrzutu, wiec nie wiem dlaczego jakikolwiek z zarzutow mialby byc prawdziwy

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 03:04

Panie mumin, a widział pan kiedys silnik turbinowy i turboodrzutowy, bo zakładam że jakiegos antyczmego BMW 003 czy Junkers Jumo 004 tam nie wcisneli. jak pan obejrzy to zapraszam do dyskusji:)

Dociekliwy
środa, 26 czerwca 2019, 18:03

Panie Davien, Wie pan jakimi silnikami napędza się śmigłowce? Widział pan kiedyś taki silnik? Proszę nie mylić ogólnego terminu silnik turbinowy z silnikiem turbowałowym, bo taki rodzaj silników jest stosowany jako napęd w śmigłowcach. Do tego klasyczny silnik turboodrzutowy ma prostszą budowę niż silnik turbowałowy. Nie ma technicznych przeciwwskazań by jako silnik pchający zastosować silnik turboodrzutowy.

Marek1
piątek, 21 czerwca 2019, 15:01

Prototyp S-97 Raider firmy Sikorsky, to nic innego jak współczesny Ka-52 Aligator z dodatkowym śmigłem pchającym za belką ogonową. Układ podwójnego wirnika głównego(ruch przeciwbieżny) pozwala wyeliminować z konstrukcji śmigło ogonowe(kierunkowe).

poniedziałek, 24 czerwca 2019, 10:53

Gyrodyne i Brantly produkowały

darfiq
sobota, 22 czerwca 2019, 12:28

Kłopot z śmigłowcami (wirolotami) że się cholera obraca odwrotnie do wału:) wiec albo dwa śmigła odwrotnie się kręcące ,albo coś co stabilizuje ,tańsze jest te tylne i chyba łatwiejsze w produkcji ,swoją drogą pchający wirnik chyba nie da rady zastosować w takim układzie

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 03:10

Generalnie układ klasyczny jest nie tylko prostszy ale i znacznie bezpieczniejszy a co do smigła pchającego to sie nie da w takim układzie.

środa, 26 czerwca 2019, 18:10

Panie Davien, co się nie da? W AH-56A Cheyenne zastosowano klasyczny układ: jeden wirnik główny, wirnik ogonowy oraz śmigło pchające. W Sikorsky S-97 (widoczny na zdjęciu w artykule) zastosowano podwójny wirnik przeciwbieżny oraz śmigło pchające.

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 03:55

Marek, akurat pierwsi ukłąd coaxial rotors zastosowali francuzi i Amerykanie.

rED
piątek, 21 czerwca 2019, 16:44

Gyrodyne QH-50 DASH

Darfiq
piątek, 21 czerwca 2019, 05:26

w stanach zawsze istniała straszna rywalizacja między, rodzajami sił zbrojnych , patrzcie wymagania co do nowego śmigłowca ,korpus chce zasięgu tamci czegoś innego itd. itp. Jak siły lądowe uzbrajały pierwsze śmigłowce to siły powietrzne darły pyska że to ich zadanie wsparcie piechoty kasa kasa kasa

Antex
sobota, 22 czerwca 2019, 02:15

rywalizacja/konkurencja motorem postępu i rozwoju technicznego. U nas takiej rywalizacji/konkurencji niestety nie na - i co mamy?

aster
czwartek, 20 czerwca 2019, 17:15

US ARMY bardzo chcialo AH-56 Cheyenne ,ale ... US Airfoce zablokowala projekt dlatego ze za bardzo przypominal samolot , a w tamtych czasach dowodzstwo US air force balo sie ze to oznaczalo zmniejszenie roli lotnictwa w spieraniu piechoty zmniejszenie budzetu... (us airforce wtedy istnialo zaledwie 20 lat (w 1947 oddzielono je od us army) i dowodstwpo us airfoce balo sie ze mogo spowrotem zostac wlaczeni do us army , jezeli okaza sie zbedni jak oddzielny rodzaj sil zbrojnych) , zablokowanie AH-56 bylo decyzja polityczna w us armed forcess (to jest nieoficjalny powod ) , w necie jest pelno filmow na ten temat .

Fanklub Daviena
czwartek, 20 czerwca 2019, 16:26

USA ma tyle planów co Gang Olsena i równie skutecznych. :)

skąd się biorą fake-newsy?
piątek, 21 czerwca 2019, 11:59

Rzeczywiście planów w Ameryce jest co nie miara i tylko z co piątego wychodzą nowatorskie konstrukcje. Nie to co w ZSRS gdzie od ponad 40 lat nadal klepie się T-72, Sojuzy, BUKi i Grady, a światu łysy car ogłasza, że to broń nie mająca analogów na świecie.

Davien
piątek, 21 czerwca 2019, 15:55

No istotnie nie ma bo nikt juz takich antyków nie produkuje:)

JOHN
piątek, 21 czerwca 2019, 08:43

W ostatnich latach eksport broni z USA wzrósł o 24% . Z rosji spadł o 14% .

otto
piątek, 21 czerwca 2019, 14:56

Przestańcie porównywać USA do Rosji (czy Rosji do USA). USA to jedyne światowe supermocarstwo militarne i gospodarcze (Chinom jeszcze trochę brakuje). Rosja jest na poziomie PKB Holandii czy tam Francji. Rosja jest jedynie mocarstwem atomowym i ma mnóstwo przestarzałego konwencjonalnego sprzętu odziedziczonego po ZSSR, który to sprzęt już w czasie upadku ZSRR odstawał jakościowo od ówczesnego sprzętu USA. Lata rządów Jelcyna tylko pogłębiły zapaść. A modernizacje i nowy sprzęt wprowadzany za Putina to kropla w morzu potrzeb aby być supermocarstwem. Porównujcie Rosję do Francji, Wielkiej Brytanii czy Indii.

Maciek
piątek, 21 czerwca 2019, 23:25

No bez przesady. Rosja jest mocarstwem i mają sporo nowoczesnej broni. Żaden europejski kraj nie może się z nimi równać. To nic, że czołgi czy bwp są przestarzałe. Mają cały, całkiem dobry arsenał złożony z pocisków cruise i rakietowych, lotnictwa dalekiego zasięgu, potężnej artylerii, a ostatnio mocno inwestują w szkolenie i gotowość bojową. To plus broń jądrowa w zupełności wystarczy do bycia mocarstwem. A że nie są w stanie nawiązać rywalizacji z USA to inna sprawa. PS. Poziom PKB nie ma tu kompletnie znaczenia. W krajach 3 świata ludzie mogą żyć w slumsach byle władza miała bombę A. I Rosja mentalnie jest w 3 świecie.

Brzuch
sobota, 22 czerwca 2019, 18:08

Idąc twoim tokiem myślenia w Rosji broń nie kosztuje nic skor pkb jest noe ważne

poniedziałek, 24 czerwca 2019, 21:22

W USA płaci się za broń cenę wolnorynkową a w Cccp taką jak ustali Mo

Tak było!
czwartek, 20 czerwca 2019, 14:57

Cheyenne był konkurencją dla A-10 i który miał poparcie w wojskach lądowych gdzie A-10 był bez przerwy sabotowany i krytykowany. Wygrał jednak warthog głównie dlatego że AH-56 przerósł ówczesne możliwości techniczne...

Davien
piątek, 21 czerwca 2019, 15:56

Panie tak było, oblot AH-56 i A-10 dzieli 5 lat wiec niby jakim cudem mogły rywalizować?

mati69
czwartek, 20 czerwca 2019, 14:55

Może Amerykanie mają trochę tych śmigłowców ? gdzieś tam na złomie albo w muzeach powinny jakieś być. Błaszczak lubi wszystko co amerykańskie, na pewno ten śmigła byłyby w remoncie tańsze od zakupu nowych Apache.

m
czwartek, 20 czerwca 2019, 12:44

Pamiętam taki śmigłowiec Stingbat LHX w układzie NOTAR - prezentowano go kiedyś jako prototyp lub koncepcję jednej z firm w USA. To już taki zapomniany model coś jak karabin-stzrelba Crossfire lub pistolet-moździerz rakietowy Girojet.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama