Indie: średni myśliwiec jednak będzie

21 maja 2020, 13:37
Tejas
HAL Tejas, fot. tejas.gov.in

Kolejne wypowiedzi indyjskich wojskowych dementują wcześniejsze rewelacje, jakoby zapowiedziane właśnie świeże zakupy lekkich samolotów bojowych Tejas miały nastąpić w miejsce planowanych do pozyskania średnich maszyn bojowych. Zakupy owszem nastąpią, ale nie zastąpią średniej platformy bojowej.

Nadal aktualne pozostaje nadanie Tejasom (określanym też, jako LCA – Light Combat Aircraft) wysokiego priorytetu i zamówienie 83 ich egzemplarzy. Kontrakt ma jednak zostać podpisany w ciągu trzech miesięcy, a nie "od ręki". Dobre wieści dla programu tego myśliwca, to wdrożenie go do drugiego dywizjonu w Indyjskich Siłach Powietrznych jeszcze w maju w bazie Sulur. Także do końca maja wszystkie dotychczas wyprodukowane maszyny mają zostać do standardu Final Operations Clearance (FOC), a zatem tego który został z powodzeniem przetestowany w marcu.

Nowe maszyny mają reprezentować wariant LCA-MK1A, który już został rozwinięty przez producenta - the Hindustan Aeronautics Limited (HAL), a podpisanie kontraktu ma umożliwić zakładom „wdrożenie dodatkowych zdolności”.

Okazuje się jednak, że kontrakt na Tejasa nie oznacza rezygnacji ze średniej platformy MRRCA (Medium Multi-Role Combat Aircraft), a jedynie powrót do pierwotnych planów zakupowych względem Tejasa. Wcześniej w wyniki różnych problemów były one odkładane i trwało oczekiwanie na ukończenie i przetestowanie samolotu w ostatecznej wersji FOC. W marcu wreszcie to nastąpiło i masowe zamówienie w związku z tym ruszyło.

Kontynuacja programu 114 samolotów w ramach MRRCA za kwotę do 15 mld USD nie jest przy tym jakąś zdradą rodzimego przemysłu. Program, zgodnie z polityką „Make in India”  jest obliczony bowiem na pozyskanie pełnych zdolności do budowy nowego samolotu i pozyskanie w związku z tym olbrzymiego zastrzyku technologii. O ten największy eksportowy kontrakt na samoloty bojowe ubiegają się wszyscy liczący się producenci samolotów poza chińskimi i Suchojem, który ma w ofercie jedynie ciężkie myśliwce z rodziny Su-27, już zresztą w Indiach produkowane i obecnie stanowiące trzon sił powietrznych tego państwa (Su-30MKI).

Kiedy jednak nastąpi rozstrzygniecie w postępowaniu na średni myśliwiec dla Indii i jak będzie wyglądał kontrakt trudno powiedzieć. Już teraz jednak Indie zapowiadają rewizję swojej polityki i wykorzystanie w tych samolotach maksymalnej dużej części elementów krajowej produkcji. Tam gdzie został już osiągnięty „odpowiedni poziom”. Wymienia się w tym kontekście takie dziedziny jak: radary, elektronika, kwestie sieciocentryczności i część uzbrojenia a także samolot do szkolenia wstępnego. Szczególny nacisk w rodzimym przemyśle ma zostać teraz położony na pociski dalekiego zasięgu, uzbrojenie powietrze-ziemia i zdolność do połączenia samolotów siecią wymiany danych.

Indyjskie Siły Powietrzne zamierzają teraz np. zamówić 200 krajowych pocisków powietrze-powietrze średniego zasięgu Astra. Podobnie jak w przypadku Tejasa zamówienie ma jednak zostać złożone dopiero po zagwarantowaniu odpowiedniego poziomu technicznego i terminów dostaw.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
BUBA
czwartek, 21 maja 2020, 21:13

Sredni samolot to byla IRYDA albo

Mariusz W
piątek, 22 maja 2020, 12:57

No kolega raczy żartować. I-22 Iryda (pomijając fakt, że był to prototyp samolotu szkolnego a nie myśliwca wielozadaniowego) miała masę startową niecałe 7000 kg. Średnim myśliwcem (o średniej masie) można nazwać takiego Rafale (masa startowa prawie 24 000 kg), czy Mig-35 (blisko 23 000 kg). Ale nie Irydę.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 11:39

Iryda średnim mysliwcem?? BUBA co ty jeszcze wymyslisz:)

R
piątek, 22 maja 2020, 16:00

Czytaj ze zrozumieniem, sredni samolot a nie mysliwiec, sredni ma wiele znaczen.

Davien
sobota, 23 maja 2020, 01:57

R-ciu jak dla ciebie samolot o MTOW 7 ton jest sredni to czym sa wasze Su-i MiG-i?? Dawno tak sie nei usmiałem:)

ryba
piątek, 22 maja 2020, 00:39

nie płaczmy nad Irydą plany sa doświadczenia zapisane wiec nic nie stoi na przeszkozie sprobowac od nowa !!!!!!!!!!!

Wawiak
niedziela, 24 maja 2020, 18:53

Doświadczenie mieli ludzie. Ilu ich już odeszło na zawsze nie wykształciwszy następców? Tak się wykańcza przemysł...

Tani
czwartek, 21 maja 2020, 19:03

Rosjanie juz wiedza, bedzie to Mig-35.

Davien
czwartek, 21 maja 2020, 19:49

I tylko Rosjanei bo w Indiach stoi on na ostatnim miejscu:)

Tani
czwartek, 21 maja 2020, 21:20

Ja nie byl bym pewny. Hindusi nie ogarna zachodniego sprzetu, zreszta Egipt juz to przerabia Rafale to dobry ale wymagajacy samolot, zreszta jeden juz stracili w katastrofie. Ruskie to mlotkowe samoloty proste i latwe w utrzymaniu. Zreszta Hindusi Mig 29 maja.

Maras2
czwartek, 21 maja 2020, 23:17

To właśnie przemawia za Mig-iem ale i jest dużo przeciw. Konfiguracja która by Indusi zaaprobowali jeszcze nie istnieje albo nie jest na wystarczajacym poziomie. Ogólnie Mig-35 w najsilniejszej konfiguracji to czołówka samolotów tej klasy na świecie. Tyle, że główny komponent czyli radar nie wiadomo na jakim jest etapie. Indusi raczej nie chca juz przerabiac tego co było z Su-30. Konkludując , ąz trudno mi to przechodzi przez gardło, ale zgadzam się z Davienem

Davien
piątek, 22 maja 2020, 02:22

maras, obecnie MiG-35 to taki poziom F-16bl 52+ z gorszym uzbrojeniem a w Indiach musi konkurować z F-18E i F-21 czyli maszynami znacznei lepszymi od niego. Nawet jak dostanei za iles tam lat ten radar AESA to sorry, ale Żuk-AME w porównaniu do SABR.... To zadna czołówka lae przecietny obecnie dość nowoczesny samolot gen 4+

Tani
piątek, 22 maja 2020, 16:35

Dla mnie ten samolot nie reprezentuje zadnego poziomu bo on jeszcze nie ma wyposazenia docelowego. Z nim jest jak z Su 57 podobno wyposazenie wojskowe ma tylko egz nr 9. Ten wystawiony na ostatni m Maisie ale na ziemie. Reszta to czyste samoloty badawcze pozbawione elementow wyposazenia wojskowego. Jesli ktos pisze o Su-57 jak o samolocie wojskowym to po prostu pisze o czyms czego nie ma. Tak samo nikt nie wie Jak wyposazony byl ten rozbity c1. Nikt nie wie bo MO Rosji nikogo publicznie nie informowalo. Mnie sie wydaje ze Mig 35 bedzie wyposazony przez kupca ktory go kupi bo rosjanom nie oplaca sie robic wyposazenia dla 6 samolotow. Tak tozrobiono z algierskimi Su-30.Algierczycy wpisali w kontrakt ze wyposazenie nie moze byc prod izraelskiej. Po paru latach podczas przegladu znalezli ze wyswietlacz jest produkcji izraelskiej.

Tani
piątek, 22 maja 2020, 20:39

Dopisze, a jak nie znajda kupca to dadza ten samolot dla pokazu. Maja taka jedna grupe co lata na mig-29. Strize czyli jaskolki ibajka sie skonczy. Czyli historia Mig w Rosji.

Tani
czwartek, 21 maja 2020, 23:44

Ja tego nie wiem ale napiszeto tak. Wszyscy pisza ze Hindusi nie chca Su-30, ale hindusi podpisuja coraz to nowe kontrakty z Rosja na dostawy komponentow do Su 30. Wszyscy pisza ze hindusi nie chca remontowac mig 29 w Rosji tylko na Ukrainie a okazuje sie ze podpisuja kontrakty z rosjanami o czym rosjanie mowia otwarcie i pubikuja umowy. Dla mnie ale to jest moja opinia Indie nie sa w stanie ogarnac sprzetu lotniczego zachodniego z uwagi na niski poziom kultury technicznej w tym kraju. Dlatego kupi sprzet Rosyjski bo rosja go nie chce. MO FR kupi w ciagu 6 lat 6szt Mig35 tak mowi kontrakt .tj jeden samolot rocznie. Z tego wynika ze Rosja nie chce tego samolotu i chetnie go sprzeda nowemu kupcowi. Poniewaz Indie nie maja nic porownalnego to go pewniekupia. Czolowka to on nie jest bo przegral z Su. Dla mnie ten samolot jest ostatnia proba ratowania marki Mig.

rydwan
piątek, 22 maja 2020, 00:34

no i brawo napasienie małoogarnietych sasiadów tanim sprzetem nie wpłynie znaczaco na rozwój konstrukcji przez co obnizy sie zdecydowanie jakosc i zaawansowanie technologi ,czyli wystarczy poczekać a sami sie ruskie wyłożą :) a nam tylko mocowanie szpica buta trzeba mocne opracować.

Fanklub Daviena
czwartek, 21 maja 2020, 18:18

Czyli hinduskie wymogi wykluczają USA, które nie chcą przekazywać technologii ani umożliwiać damodzielną eksploatację czy choćby serwisowanie... :)

y
czwartek, 21 maja 2020, 20:09

Raczej się mylisz. Zresztą jak zwykle :-) USA już zaproponowały wersję F-16, mocno dostosowaną do wymagań Hindusów. I nazwały ją bodajże F-21.

Adam
piątek, 22 maja 2020, 17:12

F-21 nie spełnia wymogu dwóch silników

Davien
środa, 27 maja 2020, 20:12

A był kiedykolwiek taki wymóg??

czytelnik D24
czwartek, 21 maja 2020, 19:58

No popatrz. A Francuzi też nie zgodzili się na produkcję Rafale w Indiach bo stwierdzili że wyprodukują szrota a nie samolot.

Fanklub Daviena
czwartek, 21 maja 2020, 23:33

To nie tak całkiem: Indie chciały produkować Rafale u siebie (i Francja się zgadzała), ale by gwarancji na nie udzieliła... Francja a nie hinduski zakład, który je wyprodukował!!!!! A na to Francuzi oczywiście się nie zgodzili. Trochę to podobne, jeśli chodzi o nierealność hinduskich żądań, jak z Su-57: Hindusi chcieli dawać jakieś śmieszne pieniądze a w zamian Rosja miała im dać całą technologię (z silnikami włącznie!) z prawem korzystania z tego bez ograniczeń również w innych hinduskich produktach, w tym na eksport, to Rosjanie powiedzieli im spier...! :)

piątek, 22 maja 2020, 13:05

We wszystkich uznanych źródłach (media o tematyce lotniczej) stoi jak byk, że to Indie wycofały się z współfinansowania projektu PAK-FA. Z dwóch głównych powodów: 1. niezadowalające parametry samolotu, 2. niechęć Rosjan do dzielenia się technologią. Proszę nie tworzyć alternatywnej rzeczywistości.

Sailor
piątek, 22 maja 2020, 10:19

Jakim silnikiem? Przecież do Su-57 nie ma silnika. Zresztą Su-57 też nie ma. Kiedyś był jeden ale się gdzieś zapodział:)

Davien
piątek, 22 maja 2020, 13:31

Su-57 się nei zapodział, po prostu Rosja jeszcze zbiera go z ziemi.

Tani
piątek, 22 maja 2020, 18:21

USA tez zbiera, my zbieram itd. Rozbity samolot nie jest powodem do placzu. Szkoda tylko jak ginie pilot. Dzieki temu ze samoloty sie rozbijaja powstaje nowe lepsze i bezpieczniejsze

Dawo
piątek, 22 maja 2020, 09:33

To Indie tak odpowiedziały Rosji, jak dostali Rafale i okazało się ze i h wyposażenie znacznie przewyższa to PLANOWANE dla Su-57. Najlepsza była reakcja ich wojskowych jak przetestowali radar na SH, i uznali ze przy znacznie mniejszej mocy przewyższa on znacznie stacje z Su-30. Sam siebie SH miały wykrywać z odległości120km, Su-30 z prawie 300km, ten z kolei SH z 75 km. Rafale podobno widzi Su z 220 km.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 02:24

Funku i znowu opowiadasz bajki:) To nei Rosja ale Indie powiedziały Rosji: spadajcie z Su-57 bo maszyna nie ejst w stanei zastapic naszych Su-30MKI:)

Tani
piątek, 22 maja 2020, 00:10

Indie nie sa w stanie produkowac, one montuja u siebie, kluczowe elementy importujac tak jest skladany u nich Su-30. Logiczne jest wiec ze producent silnika musi za swoj produkt odpowiadac. Inna sprawa to wyszkolenie hinduskich pilotow. Juz dawno Suchoj zglaszal ze hindusi nie przestrzegaja instrukcja eksploatacji samolotu. Glownie w zakresie wytrzymalosci platowca. Reklamowane samoloty mialy powyginane dzwigary skrzydel, z uwagi na przekroczenia dopuszczalnych przeciazen. Hindusi i Rosja to dziwne partnerstwo. Rosja sprzedaje doChin Indie kupuja w USA ah64 c-17 I posejdona. I razem robia brahmosa.

ttt
czwartek, 21 maja 2020, 18:16

67 milionów za sztukę, cena dla Hindusów z czego połowa to amerykański silnik - są głosy, że warto pomyśleć albo o innym silniku

Kamil
sobota, 23 maja 2020, 01:55

A dlaczego się zdecydowali na większą produkcję? Ponieważ jest przełom ws. Silników Kaveri i przy współpracy z Senecma. W założeniu miał być tańszy w produkcji i eksploatacji od Su 30.

Davien
środa, 27 maja 2020, 20:21

Jak na razie wszystkie Tejasy sa napedzane silnikami F-404, a do wersji Mk2 wybrano F-414.

Dawo
piątek, 22 maja 2020, 09:37

To najlepszy silnik na rynku w odniesieniu do koszt/cena. Przy czym cena eksportowa wynosi 4 mln USD.

Marcin
czwartek, 21 maja 2020, 17:04

Normalne że Tejasy nie zastąpią ani Mirage 2000I ani Jaguarów czy MiG-27, nie są zamiennikami Rafale. To po co wielkomocarstwowe plany ? A swoją drogą kiedyś chcieli uruchomic pełnoskalową produkcję Mirage 2000 uruchomic, zmarnowali czas.

Tweets Defence24