Reklama
Reklama

Harpia podzielona na pół [KOMENTARZ]

17 maja 2019, 11:54
F-16 F-35
Fot. Lockheed Martin

Wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz zapowiedział, że pierwsza eskadra myśliwców piątej generacji (licząca 16 maszyn) zostanie pozyskana w ramach obecnej perspektywy planistycznej, natomiast kolejna – po 2026 roku. Takie rozwiązanie ma swoje zalety, ale też wiąże się z istotnymi ryzykami. Trzeba pamiętać, że kwota zakupu to około 30 procent wydatków, jakie ponosi się w cyklu życia uzbrojenia. Co za tym idzie, całkowity koszt może być nawet trzykrotnie większy od kwoty przeznaczonej na pozyskanie sprzętu.

Deklaracja wiceszefa MON padła w trakcie dyskusji w Sejmie. Poseł Czesław Mroczek wystąpił do szefa MON o wyjaśnienia "w sprawie bulwersujących działań rządu dotyczących pozyskania śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP". W trakcie dyskusji temat myśliwców wywołała wywołała Joanna Kluzik-Rostkowska, która spytała o wartość bojową lotnictwa wojskowego. Przypomniała, że po ostatnich wypadkach samolotów MiG-29, maszyny te były uziemiane kilka razy. Jak podaje PAP oceniła również, że "przygotowanych do użytku" jest zaledwie 40 proc. samolotów F-16.

W odpowiedzi wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz stwierdził, że decyzję o wydłużeniu eksploatacji maszyn MiG-29 o kolejne 10 lat podjęto w 2011 roku, natomiast obecny minister obrony Mariusz Błaszczak zdecydował o przyspieszeniu realizacji programu Harpia, mającego zastąpić samoloty pochodzenia sowieckiego. Najważniejsze były jednak słowa wiceministra o samej realizacji programu myśliwca:

Kupujemy samoloty piątej generacji. To jest decyzja przełomowa, która postawi siły powietrzne w zupełnie innym miejscu. To się dzieje, bo pierwsza eskadra samolotów F-35 będzie kupiona jeszcze w tej perspektywie, w tym planie modernizacyjnym do 2026 r. Druga eskadra zostanie kupiona po 2026 r.

Wojciech Skurkiewicz, sekretarz stanu w MON

W ten sposób wiceszef MON niejako upublicznił jakie są konkretne plany resortu obrony dotyczące programu Harpia w obecnej perspektywie planistycznej. Do 2026 MON zamierza sfinansować zakup jednej eskadry myśliwców nowej generacji (liczącej zapewne 16 maszyn), natomiast druga eskadra zostanie objęta kolejną perspektywą planistyczną.

Oznacza to, że przynajmniej do momentu przyjęcia nowego Planu Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035, MON będzie mógł „twardo” zobowiązać się do pozyskania jednej eskadry, na tyle też przewidziano pieniędzy. Należy podkreślić, że nie wyklucza to zwrócenia się z prośbą do władz Stanów Zjednoczonych o notyfikację zakupu dwóch eskadr w trybie FMS, gdyż umowy międzyrządowe (LOA) mogą być zawierane na część notyfikowanego sprzętu.

Tak właśnie postępuje np. Rumunia, jeśli chodzi o baterie Patriot. W 2017 roku, gdy uzyskała zgodę na siedem baterii, zakontraktowano jedną (a potem – kolejne). Z jednej strony takie podejście MON pozwala więc na rozłożenie płatności w czasie. Może też umożliwić potencjalnie równoległą realizację w ramach PMT innych priorytetów, na przykład naziemnej obrony powietrznej niezbędnej przecież do osłony baz nowych samolotów (i nie tylko ich).

Z drugiej jednak strony, wiąże się z tym poważne ryzyko. Jeżeli zawieramy umowy podzielone na części, trudniejsze może być wynegocjowanie korzystnych rozwiązań dla przemysłu, jak i dotyczących wsparcia samolotów w cyklu życia. Jest to o tyle ważne, że koszt cyklu życia, zwłaszcza w wypadku tak skomplikowanych systemów uzbrojenia jak F-35, stanowi większość wydatków na ten cel.

Przykładowo, duńskie ministerstwo obrony oszacowało – zgodnie z publicznie dostępnymi informacjami, zawartymi w raporcie „Integrating the F-35 into Danish Defence”, wydanym przez Centrum studiów wojskowych uniwersytetu w Kopenhadze – 30-letni koszt cyklu życia floty 27 F-35 na 57 mld koron (8,6 mld USD), podczas gdy zakup to „tylko” ok. 20 mld koron, czyli 3 mld USD. Dodajmy, że tego rodzaju system uzbrojenia, bez aktualizacji oprogramowania czy odpowiedniego utrzymania (uwzględniając dbanie o własności obniżonej wykrywalności) może szybko utracić zdolności bojowe. Patrząc na koszt programu, warto też zadbać o możliwość udziału przemysłowego.

Trzeba pamiętać że wprowadzenie nowych samolotów wiąże się też z koniecznością dostosowania infrastruktury. Cytowany raport – odnoszący się też do planów innych państw związanych z zakupami F-35  mówi o konieczności modernizacji dwóch norweskich baz, za równowartość ok. 350-400 mln USD. Oczywiście w wypadku Polski koszty mogą się różnić, i trudno je jednoznacznie oszacować. Innym przykładem jest Australia, która na budowę infrastruktury dla F-35 zamierza przeznaczyć 1,6 mld dolarów australijskich, czyli ok. 1,1 mld USD. W tym wypadku chodzi jednak nie tylko o bardzo szeroką modernizację dwóch baz Tindall i Williamtown, gdzie bazują na stałe obecnie myśliwce F/A-18A/B+, które będą zastępowane przez F-35, ale też o modernizację sześciu innych wysuniętych baz (w tym opartych na lotniskach cywilnych), gdzie F-35A mogą zostać rozśrodkowane w wypadku wojny (co zwiększy zdolności przetrwania), czy infrastruktury magazynowej w Myambat (NSW). Australijska flota liczyć ma 72 F-35.

Wreszcie, nie powinno się zapominać, że z punktu widzenia kupującego zawsze najkorzystniejsze jest zachowanie konkurencji do końca postępowania. Nie tylko ze względu na koszt samego zakupu, ale też możliwość negocjowania korzystnych pakietów logistycznych i przemysłowych.

Jednocześnie nikt nie wątpi, że samoloty MiG-29 oraz Su-22 powinny zostać zastąpione. Biorąc to wszystko pod uwagę pojawia się pytanie, czy nie lepiej by program Harpia był realizowany jednak poza PMT, tak jak proponował prezydent Andrzej Duda? Oczywiście wymagałoby to odpowiednich regulacji i dodatkowych nakładów z budżetu, ale niejako „w zamian” otrzymalibyśmy możliwość rozłożenia w czasie zakupu nowych maszyn tak jak planuje to MON, ale jednocześnie z możliwością złożenia całego zamówienia na 32 generacyjnie nowe maszyny w jednym czasie (co eliminuje wady takiego rozwiązania, związanego z dzieleniem zakupu na inne części).

A środki przeznaczone na Harpię w planie modernizacji do 2026 roku można by wydać choćby na zakup dodatkowej eskadry F-16, jak i zwiększenie zdolności operacyjnych istniejących maszyn (modernizację, ale i wzmocnienie systemu eksploatacji zapewniającego realną dostępność). Bardzo możliwe, że nowe F-16V osiągnęłyby gotowość bojową dużo szybciej, niż F-35, mogłyby też odciążyć Harpie z części zadań. Maszyny te – w przeciwieństwie do F-35 – można też kupić w wersji dwumiejscowej, a niektóre ich rozwiązania są zbieżne z F-35, co może ułatwić pilotom przejście z techniki sowieckiej do nowej generacji.

Trzeba też pamiętać, że samolot nowej generacji musi być traktowany jako element szerszego systemu walki. Współpracującego z F-16, ale też z naziemną obroną powietrzną, artylerią dalekiego zasięgu czy wojskami Walki Radioelektronicznej. Dążenie do przyspieszonego zastąpienia MiG-29 i Su-22 jest w pełni słuszne, ale nie powinno przesłaniać innych zadań, choćby tych związanych z budową naziemnego rozpoznania, łączności, czy obrony przeciwpancernej. Być może warto więc, podobnie jak na przełomie wieku, podjąć decyzję o programie rządowym?

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 404
Reklama
jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
poniedziałek, 17 czerwca 2019, 13:41

staram się czytać między wierszami. jeśli f35 to samolot przełamania obrony to po co nam jest potrzebny? ano najwyraźniej po to że jeśli coś u nas się zacznie to pewnie z Kaliningradu. najpewniej zadaniem f35 byłoby więc narobienie tam niezłego bałaganu co uniemożliwiłoby lub opóźniło postępy przeciwnika. dlatego rosjanie tak biadolą. nie wiem czy mam rację jako zupełny laik w sprawach wojskowości ale logika jest jasna.

Rzyt
środa, 29 maja 2019, 15:27

Australia zapłaciła za 72 f 35 12mld USD infrastruktura 1,5mld USD...7,5mld *3,70 zapłacimy... Pomijając płatną wymianę złotówki za dolary...gratuluje...a jeszcze amunicja...kolejne setki milionów...za 7,5mld czyli prawie 28mld złotych, nie mówię juz koszcie godziny lotu tego 1,6 macha szybkiego samolotu... To jest tak mam 750mln złoty od dobrych ludzi. Nie mam nic prócz problemów do rozwiązania np. Walacy się dom, stary chwiejacy plot, zepsuty samochod. Zamiast, długi w banku i do tego poznałem kolegów, którym koniecznie trzeba zaimponować...zamiast naprawić dom, plot, samochód wyremontować to kupuje sobie buty za 5tys,zegarek Porsche za 8tys i Porsche za 500tys,iphona...kasa się kończy. Mam Porsche na które mnie niestac, koledzy odchodzą. To robi Mariusz i żont Polin. Brawo zamiast dach naprawić czyli Wisła, Narew i Homar to oni g klasę...super.ok to jest dobre, ale wtedy gdy ma się kasę

obywatel
czwartek, 23 maja 2019, 22:55

jak uczy doświadczenie z zarządzania armią przez obecną władzę, kupią cztery samoloty z możliwością zakupu kolejnych czterech w jakieś tam przyszłości. oczywiście wszystko bez przetargu, bez offsetu i z ogłoszeniem wielkiego sukcesu.

clash
niedziela, 26 maja 2019, 10:06

Przeciez to jest wrecz oczywiste ze wszelkie przetargi,zakupy mogace wniesc cokolwiek pozytywnego w obronnosc tego kraju sa systematycznie uwalane.

DZIKA GĘŚ
czwartek, 23 maja 2019, 21:58

Sprawa jest już uzgodniona Polska zakupuje 24 sztuki F-16 wersji block70/72 modyfikuje swoje 48sztuk F-16 do wersji Viper dostaje 24 sztuk A-10 za przysłowowego dolara w ramach szybkiej scieżki zakupowe F-35j ( patrz niżej) tj zakupuje na szybko 16 sztuk F-35 oraz bierze w leising mówi się opcjach 24 sztuk F-35 z transzy dla Turcji ze spłatą do 2038 roku w opcji szybkiego zakupu ma być 6sztuk F-35 wersji B (VTOL)w celu zbadania do działań wtrudnych warunkach i jako sekcja Polska działająca z lotniskowców czy desantowców sojuszników

Erwin
sobota, 25 maja 2019, 15:12

Chciał bym żeby to była prawda. Nawet bez A 10 było by to duże wzmocnienie. I do tego jeden system uzbrojenia. Ja też coś czuje że MON zostawi sobie te zmodernizowane 15 Mig' ów plus 3 dwumiejscowe do szkolenia na dłuższy czas.

dasd
poniedziałek, 27 maja 2019, 01:03

Jako uzupełnienie powinny dokupić jeszcze M-346FA ewentualnie M-346LCA na zamianie Su22

aaa
czwartek, 23 maja 2019, 17:26

Podsumujmy podstawowe potrzeby w zakresie nowoczesnego uzbrojenia dla Sił Zbrojnych, bez drobniejszych potrzeb , które mogą być realizowane na bieżąco. Potrzebujemy: 4 -eskadry samolotów bojowych, 4- baterie artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, 8 - baterii obrony powietrznej średniego zasięgu , 19 -baterii OP typu Narew bliskiego zasięgu, 3- eskadry śmigłowców bojowych, zbudowanie nowej dywizji zmech. na wschodzie i batalionu piechoty górskiej , rozbudowy do etatu pułku batalionu ppanc. nowych czołgów i transporterów opancerzonych na gąsienicach w dużych ilościach. Trzeba doliczyć to co już zostało zamówione albo niebawem będzie. To są ogromne wydatki i potężne obciążenie budżetu, tego nie da się załatwić za 2% PKB ,potrzebny jest specjalny fundusz poza budżetem MON który te zadania sfinansuje. Te 2% to wystarczy na bieżące potrzeby i utrzymanie wojska oraz szkolenie rezerw, jak już będziemy mieli wojsko po modernizacji. Taka jest prawda i trzeba ją głośno wyartykułować.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 25 maja 2019, 22:10

podstawową potrzebą jest amunicja do już obecnego uzbrojenia !!!! a bujdy na resorach o obojętnie jakich czym nawet super broniach przy tak żałosnym finansowaniu WP to sobie możecie z klingonami ze star teku podyskotekować !!!

Polak_mały
czwartek, 23 maja 2019, 17:26

Ciekawy ruch polityczny partii rządzącej. Obiecują zakup w dość krótkim czasie super samolotów F35, których szybko kupić się nie da. Nie mówią tego, co można przeczytać w innych artykułach dotyczących spraw naszej obronności. A przeczytać można jawnie, że dostawa F35 nie koniecznie będzie szybka, bo w kolejce po ten samolot czekają inne państwa - te które inwestowały w proces rozwoju projektu F35. Oczywiście obiecać można wszystko a nawet prowadzić rozmowy i podpisać listy intencyjne. Minister Macierewicz swojego czasu obiecywał szybki zakup helikopterów i... minęło 5 lat. Ile mamy z tego co obiecano...? Ale politycznie ważne jest żeby obiecywać i ogłaszać sukces, który tuż, tuż... tak blisko. Tylko obiektywne trudności powodują opóźnienia bo już byśmy mieli. Jednocześnie wydatek wielkich pieniędzy - jak np. na tak drogi samolot jak F35 - można odłożyć na daleką przyszłość w ramach programu NIESKOŃCZONOŚĆ PLUS. Jest to jakiś pomysł na polityczne przetrwanie. Tylko co z naszym bezpieczeństwem. Gdybym mógł dobrowolnie opodatkować się na potrzeby naszej armii, byle tylko przyspieszyć jej dozbrajanie... Myślę, że takich jak ja znalazło by się więcej - byle Polska była silna i bezpieczna. Jakie ma znaczenie, która partia rządzi w świetle bezpieczeństwa Rzeczpospolitej? Tymczasem pozostaje nam tylko czytanie o tym, jacy będziemy potężni w przyszłości, "but not today..."

Wyborowy
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:44

Zgadzam się z przedmówcą!

Kangal
czwartek, 23 maja 2019, 09:07

Pomysł- zamiar zakupu F-35 W CHWILI OBECNEJ jest totalnie poroniony. My (nAtO) nie bedziemy atakować a bronić (przynajmniej na poczatku) więc ta maszyna jako element tzw. Odstraszania jest "słaba- niewydolna", a pamiętać należy że; po 1.Jesteśmy w NATO a jej lotnictwo jako pierwsze wspomoże swego wiernego sojusznika znad Wisły 2.Jestesmy w trakcie modernizacji armii. Wydajmy te skromne zasoby finansowe z głową bo F-35 to maszyna pierunsko droga w każdym aspekcie i żadne bajania fun boyow- bootów służącym propagandzie tego nie zmienią. 3. Bez porządnego opl zakup i ogromny wydatek(i) z tym związany nie ma sensu. W związku z powyższym lepiej kupić rakiety manewrujace o jak największym zasięgu, wystrzelanym z mobilnych nośników, dalsze F-16 lub Gripeny E/F gdzie wielki plus to nawiązanie (jak niektórzy) tu nie bez racji zresztą sugerowali szerszej współpracy z Saab. OBECNIE zakup F-35 jest jak matura- BZDURA Ja widziałbym najchętniej Eurofightery ale wiadomo.........czekam na hejt

Davien
piątek, 24 maja 2019, 01:47

Kagal cięzko hejtowac cos co jak pana post jest całkowicie bez sensu:))

KANGAL
środa, 29 maja 2019, 14:42

Brak odpowiedniej amunicji lub jej niedostatek. Brak modernizacji MBT. Brak BWP. Brak OPL!!!! itd itp. Z czym się koleś nie zgadzasz?

poniedziałek, 27 maja 2019, 22:26

Dlaczego? Uzasadnij

mnsg
czwartek, 23 maja 2019, 09:00

Szanowni państwo, polskiej armii nie uzbroimy za 2 % PKB, za takie pieniądze możemy ją utrzymać. Na generacyjną wymianę sprzętu potrzeba, przejściowo przez jakiś czas dodatkowych , dużych nakładów z innej podziałki budżetowej. Tak było za PRL-u , tak jest w Rosji i wielu innych państwach. Nie jest także wielkim problemem gdzie kupimy sprzęt, są jednak warunki brzegowe, polski przemysł musi posiadać zdolności, do wsparcia eksploatacyjnego, czyli remontów, produkcji wybranych elementów a nade wszystko produkcji amunicji, rakiet, itp tu u nas na miejscu. Polityka USA na dziś nie jest dla nas korzystna, nie możemy jeździć po każdą śrubkę za ocean i płacić dolarami. Rozgrzany amerykański kompleks militarno przemysłowy, nie może istnieć bez dużego rynku zbytu i oni myślą tylko o sobie. Gdyby przez kilka lat nie prowadzili żadnej wojny, przynajmniej połowa ich gospodarki by się zawaliła. To jest samo nakręcająca się spirala która bez wojny nie może istnieć, gdy jedna wojna się kończy już rozglądają się za drugą. Dlatego z nimi handlować bronią jest trudno, u nich się porządnie nigdy nie uzbroimy. Wydoją nas ze wszystkich pieniędzy a kupiony u nich sprzęt zniszczymy w lokalnych wojnach ,które dla nas nic nie znaczą. Potrzebna nam jest inna wizja budowy armii .

Phe
czwartek, 23 maja 2019, 03:45

Zwrot mienia juz sie rozpoczal.. W nieco innej formie.

Dr Twardy Wacek
piątek, 24 maja 2019, 16:41

Taaaaaaaaaa.................skrzydła do F35 są choleeeeeernie drogie. Podobno do 16 szt. aż 300 miliardów dolarów.

uiop
czwartek, 23 maja 2019, 00:44

jesli turacja nie zmieni dania odnosnie s400. polska pozyska f35 szybciej nz planowano.

mobilny
sobota, 25 maja 2019, 23:18

Turcja dostanie swe F-35 i zakupi S-400 czy wam się to podoba czy też nie.

Gen.Smurf
środa, 22 maja 2019, 20:37

Podobno PiS przymieza sie do zakupu B-21, (jezeli wygra wybory oczywiscie)...

Maciek
środa, 22 maja 2019, 19:32

Nie rozumiem idei kupowania super drogiego, najnowocześniejszego sprzętu dla lotnictwa, podczas gdy w podstawowych dziedzinach sytuacja jest często dramatyczna. Obrona ppanc jest na ledwo, ledwo, OPL w fatalnym stanie, brak rozpoznania, słaby poziom WRE, brak śmigłowców poza jakimiś starymi trupami, zresztą długo można wyliczać. Czy nie lepiej ochroniłaby Polskę silna artyleria z amunicja inteligentna, dobre systemy OPL i rakietowe średniego zasięgu? A coś mi się zdaje, że na zatkanie wszystkich dziur nas nie stać.

czwartek, 23 maja 2019, 12:17

Lepiej by było ale stealth F-35! Jak to brzmi eh........

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
środa, 22 maja 2019, 15:20

Ekspert lotnictwa wojskowego Pierre Sprey, designer samolotów F-16 oraz A-10 Warthog nie zostawia na F-35 suchej nitki w YouTube "1/6 F-35 JOINT STRIKE FIGHTER IS A LEMON". Jego zarzuty: ___1. Systemy rozpoznawcze Friend/Foe są od dawna znane, ale na nich i na radarach nie można polegać na 100% i dlatego zestrzeliwanie własnych samolotów zmusiło USA do zaprzestania ostrzału rakietami mieszanki samolotów własnych i wrogich. Także na rakietach naprowadzanych radarem wystrzeliwanych przez F-35 nie można polegać. W walce z samolotami wroga, która wbrew opowieściom zwolenników walki na bezpieczną odległość jest nieunikniona także dla F-35, zwyciestwo zależy od umiejętności pilota, a mniej od nowoczesności samolotu i dlatego F-35 przegra dog fight nawet z Mig-21. F-35 zabiera za mało broni, jest zbyt wolny i zbyt mało zwrotny, by spełnić pokładane w nim oczekiwania. ____2. F-35 ma olbrzymi przekrój kadłuba, a za małe skrzydła - uniki i zwroty w powietrzu zależą od wyporności powietrza elementów decydujących o zakręcaniu, a F-35 przesuną nośność ze skrzydeł na nieruchomy kadłub. To utrudnia unikanie rakiet ziemia-powietrze i powietrze-powietrze - pilot z łatwością, prostym unikiem może obronić się przed rakietą ziemia-powietrze, ale do tego potrzebuje zwrotność, która jest niedostępna dla F-35. ____3. F-35 nie jest wstanie wspierać wojsk lądowych na polu bitwy, bo ma zbyt duże zużycie paliwa (nie może wystarczająco długo krążyć nad polem bitwy czekając na wezwanie wojsk lądowych) i zbyt łatwo go zestrzelić. Jest bardzo delikatny i wrażliwy na trafienia. Nie jest wstanie lecieć tak wolno, jak to potrzebne, by skutecznie zwalczać cele na ziemi. ____4. Kolega Sprey'a ekspert WINSLOW T. WHEELER dodaje, że F-35 nie tylko nie nadaje się do walki powietrznej (bo jego rakiety powietrze-powietrze nie są wstanie osiągnąć niezbędnego poziomu niezawodności)i nie nadaje się do wsparcia wojsk lądowych, ale funkcji bombowca nie może wykonać lepiej niż lepsze i tańsze samoloty. Jednocześnie F-35 jest tak skomplikowany technicznie, że jego serwisowanie będzie super-kosztowne. Tym bardziej, że trzy rodzaje F-35 mają tylko ok. 33% części. _______ Moim zdaniem lepiej dla nas jest przechodzić na kombinację: Eurofightery (operujące w razie wojny z Francji i RFN) oraz obfitość rakiet i wyrzutni przeciwlotniczych plus tajne pasy startowe, rozpraszanie, mobilność oraz maskowanie przeciwlotnicze.

prawieanonim
czwartek, 23 maja 2019, 12:35

Obejrzyj najpierw to a potem się wypowiadaj - F-35: Pierre Sprey vs (ret.) Lt Col David 'Chip' Berke debate.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:22

Przecież to nie jest żaden myśliwiec przewagi powietrznej. W założeniu miał przede wszystkim zastapić takie maszyny jak Harrier, Intruder, F-16 i F-18. Rozumiesz już jakie są wobec tego dobrane do niego parametry? Dlatego mimo iż to jest w sumie dobra maszyna uważam, ze nie do konca dla nas. Ten samolot w założeniu ma dobrze manewrować, przy niskich prędkościach, gdzie chodzi o przenikanie przez OPL przeciwnika i np lądowanie na lotniskowcach. Potem rozważano różne opcje jak choćby zastapienie A-10, ale ludzie chyba sami już rozumiecie, że wszystkiego wdrożyć w jeden kadłub się nie da. Wiele z oczekiwań to bajeczki rozdmuchane przez rożnych spekulantów.

Zdrowy rozsądek.
środa, 22 maja 2019, 19:47

To co napisał jest zupełnie inne od wypocin fanbojków, traktujących o tym, że F-35 wcale nie musi latać bo ma super sensory. Do tego, gdybyś nie wiedział, rosyjskie TsAGI zbadało F-35 i stwierdziło że i tak lata najlepiej. Do tego trzeba dodać NEZ (strefę śmierci :)), gdzie pilot SU musi się katapultować i taki stealth, że pilot SU zobaczy F-35 jak mu przeleci przed „nosem”, super radar który potrafi zobaczyć co pilot wrogiego samolotu widzi na swoim radarze i system który widzi pociski balistyczne odpalane z tysięcy kilometrów i rejestruje trzęsienia ziemi na księżycu. Aha, manewrowanie Mach 1.6 z 9 g z pełnym uzbrojeniem i pełnymi zbiornikami paliwa. Czy coś Ci się aby nie pomyliło?

Wódz
środa, 22 maja 2019, 17:56

DO -I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.) F-35 nie został stworzony do walki manewrowej,tylko po to by niezauwazony zblizył sie do wroga,wystrzelił swoje rakiety i oddałil sie...wiec nie plec bzdur, ze bedzie walczył z Mig -21....Bo te nawet nie zdarza wystartowac, a nawet jesli,to pilot nie zorientuje sie kiedy został zestrzelony...Ale pomarzyc mozna.

abc (technologii)
środa, 22 maja 2019, 17:35

Pierre Sprey były członek tzw "Mafii Myśliwskiej" nie ma racji odnośnie F-35... Najważniejszą postacią "Fighter Mafia" był ppłk. John Boyd. On to po raz pierwszy na świecie opracował teorię "manewrowania energetycznego" EM przez samolot myśliwski ery naddźwiękowej i był powszechnie uważany za "ojca" F-15. Pierre Sprey był w tym czasie cywilnym analitykiem pracującym w Sekretariacie Obrony, zajmującym się analizami różnych systemów uzbrojenia lotniczego. Już wtedy pan Sprey wychodził z dość ciekawego założenia, że mniejsze możliwości samolotu da się zrównoważyć ich zwiększoną liczbą i bronią jądrową na pokładzie. Koncepcja Johna Boyda wspieranego przez głównego konstruktora w zakładach General Dynamics Harrego Hillakera była nieco odmienna od pomysłów Spreya i doprowadziła do powstania lekkiego samolotu myśliwskiego F-16 o dużych możliwościach manewrowych z wykorzystaniem "manewrowania energetycznego" podobnie jak w F-15. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja Boyda i Hillakera na samolot o dużych możliwościach, tak dużych że skutecznie rekompensujących przewagę liczebną przeciwnika bez wykorzystywania tak ekstremalnych pomysłów jakie miał Sprey.  Sprey przegrał i musiał odejść z pracy w Pentagonie bez zaszczytów i zająć się czymś zupełnie innym. Wrócił tam skąd przyszedł czyli ponownie zajął sie muzyką i sklepem muzycznym w Baltimore. Wyśmiany przez ekspertów od paru lat nie udziela sie już medialnie. Nie miał wtedy racji jak i racji nie ma teraz po 40 latach jak przestał zajmować się sprawami lotnictwa. To nie autorytet i ekspert lotniczy światowej klasy aby jego teorie traktować jak ewangelię (Sprey studiował matematykę). To człowiek o konserwatywnych poglądach który nie rozumie zmian w koncepcji prowadzenia walk w powietrzu i nadal tkwi mentalnie w latach 70-tych ub. wieku. W USA jest zanotowanych wiele wypowiedzi ludzi, którzy bezpośrednio mają do czynienia z F-35, a które jednocześnie są polemiką na zarzuty Spreya i Wheelera jak opinie gen. Charles`a Davis`a z USAF i pilota testowego F-22, a obecnie F-35 Jona Beesley`a, czy norweskiego pilota F-35 majora Mortena "Dolby" Hanche'a, który wręcz rozprawia się z bzdurnymi twierdzeniami takich "ekspertów" jak Sprey głoszących tezy o kiepskiej manewrowości Lightinga II na swoim blogu pt. "THE F-35 IN A DOGFIGHT – WHAT HAVE I LEARNED SO FAR?" - polecam. Są to opinie ludzi którzy siedzą za sterami F-35 na co dzień, a nie oceniają produkt wyłącznie na podstawie kształtu jego kadłuba jak Sprey i Wheeler.

Zniesmaczonym bajkami.
środa, 22 maja 2019, 21:55

Ale twoja interpretacja (tłumaczeniem bym tego nie nazwał) wpisu na blogu Mortena "Dolby" nijak ma się do tego, co ten Pan powiedział i chyba kiedyś ci to tłumaczyłem. Twoją wiarygodność potwierdziła wiadomość o badaniu F-35 przez moskiewskie TsAGI. Dziękuję. A tak nawiasem mówiąc, to podał byś jakieś zródło, opisującym przebieg kariery pana Pierre Spreya.

abc (technologii)
piątek, 24 maja 2019, 01:48

Pierwszy ten post gdzieś "wcieło" więc jeszcze raz panie Zniesmaczonym. Mówimy o facecie który nazwał wszystko od F-15 do M1 Abrams "katastrofą" i "niepowodzeniem". Według pana Spreya, większy i potężniejszy radar, pociski kierowane radarem - wszystko co nadaje F-15 lepszą zdolność w BVR to "bezużyteczne" i "drogie" modyfikacje które znacząco zagrażają zdolności powietrznej F-15. W latach 80-tych, a nawet współcześnie chciał aby USAF budował tanie F-5 tylko z pociskami w podczerwieni krótkiego zasięgu - to uważał za lepsze rozwiązanie od F-15 i każdego innego samolotu. Oczywiście jeszcze w latach 70-tych USAF zignorował jego bzdurne sugestie. Cała jego krytyka F-35 jest kompletnym nonsensem, podobnie jak krytyka F-15 i innych konstrukcji. Dlatego w USA jego już nikt nie słucha od ładnych kilku lat i dlatego od czasu do czasu pojawia się w RT (Russia Today), gdzie obsługuje ich program. Jeśli chce się poznać prawdziwą wydajność F-35 po zdjęciu ograniczeń przez DOT&E i wprowadzeniu oprogramowania Block 3F w tym systemu sterowania DFCS warto posłuchać pilotów latających F-35. Ich doświadczeniu przeciwko najlepszym maszynom 4. generacji na Red Flag, Northern Edge itp. gdzie F-35 dosłownie rozbija konkurencję. Początkowo na F-35 były nałożone ograniczenia programowe gdzie komputer nakładał na F-35 kaganiec na loty na wysokim "G". Obecnie wydajność F-35 jest lepsza niż F-16 co potwierdza właśnie Morten "Dolby" Hanche panie Zniesmaczony więc nie pisz bzdur. Jak nie rozumiesz tekstu to podciągnij się z angielskiego panie kolego albo skorzystaj z translatora, a nie przerabiaj tego na swoją modłę. Każdy z kim rozmawiam dobrze rozumie intencje norweskiego pilota z wyjatkiem pana który interpretuje tekst jak mu pasuje. Hanche i Sprey do dwa różne światy. W przypadku konstrukcji takich jak F-35 powierzchnia nośna powiększona została o część płaskiego kadłuba, a nie tylko samych skrzydeł. Prawie 70% siły nośnej F-35 wytwarza płaski kadłub o czym Sprey nie miał pojęcia pisząc o małych skrzydłach ograniczających siłę nośną. Samolot który w czasie testów potrafi latać z kątami natarcia dochodzącymi do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g i na prędkościach naddżwiękowych 1,6 macha z pełnymi komorami (mam podać cytat z Aviation Week?) dysponuje słabą wydajnością manewrową? Tak twierdzi przecież ten człowiek. Generał Davis z USAF w jednym z wywiadów dla Breaking Defence w reakcji na rewelacje Spreya powiedział, że krytycy F-35 po prostu nie rozumieją tak zaawansowanych konstrukcji, ich wymagań i technologii przez co prawdziwych możliwości F-35. Generał mówił, że samolot "nie jest przeznaczony dla air-show" tylko został skonstruowany aby skutecznie zwalczać wszelkie zagrożenia. Pilot Jon Beesley który zaliczył testy na F-22 a potem na F-35 twierdzi, że pod względem osiągów aerodynamicznych, F-35 to doskonała maszyna zaprzeczając tym samym bredniom Spreya w jednym z wywiadów dla prasy. Na prędkościach  poddźwiękowych F-35 dorównuje wydajnością F-22 Raptor mówi pilot testowy F-35. Analizując dostępne źrodła nie spotkałem się z opinią pilota wojskowego i eksperta reprezentującego ośrodek naukowy mającego w końcu sporo wiedzy merytorycznej aby wyrażał się źle o F-35 i podzielał opinie Spreya. Wielu pilotów nie latający na F-35 tylko F-16, F-15 czy F-18 pytanych o opinię mówi wprost, że bez wahania przesiedliby się na F-35. Nie brakuje analiz ekspertów z których jasno wynika, że F-35 będzie dysponował takimi możliwościami bojowymi które są niedostępne dla obecnie używanych samolotów generacji czwartej. Przez 40 lat swojej działałności P. Sprey dorobił się zerowej wiarygodności. Stał się po prostu żałosny i bardzo odosobniony w swoich opiniach. Taka jest kariera tego "specjalisty" od lotnictwa. P.S. O co chodzi z tym TsAGI? Jakie zaś testy F-35 przez moskiewskie TsAGI? Dane jawne dotyczace F-35A są podawane przez DOT&E w specjalnych raportach od kilku lat Jesteś wyjątkowo żałosny panie kolego. Czepiłeś się tego TsAGI ale jak się nie ma merytorycznych argumentów to powtarza się w kółko te same brednie. Pytasz o źródło kariery Spreya? Jest wiele takich źródeł opisujących kariery członków tzw. "Mafii Myśliwskiej". Moje źródło to wydawnictwo Magnum i specjalne wydanie magazynu Lotnictwo poświęcone F-16 Jastrząb autorstwa Fiszera i Gruszczyńskiego.

sobota, 25 maja 2019, 00:32

Żałosnym to jest wciskanie kitów że Rosjanie badali F-35. Hahaha!!!!!

kierowcaBombowca
środa, 22 maja 2019, 08:43

Niemcy (na pewno) i Kanada (prawie na pewno) zrezygnowaly juz z zakupow F-35 ze wzgledu na przewidywane koszta eksploatacjii... Czy Polske stac na na ten zakup? Realistycznie, czy nasze F-35 zdaza poderwac sie w powietrze w wypadku Rosyjskiego ataku? Ile minut zajmuje od ogloszenia alarmu do zajecia pozycji w powietrzu? .. biorac pod uwage ze bedzie to pierwszy cel dla rosyjskich rakiet.. Byc moze byloby nieco bezpieczniej i taniej gdyby poprawic stosunki dyplomatyczne z kuzynami zza Buga? ..Moze by nawet oddali Tupolewa? :)

poniedziałek, 27 maja 2019, 01:41

Niemcy zrezygnowali

prawieanonim
czwartek, 23 maja 2019, 12:42

Niemcy zrezygnowały z F-35 tylko dlatego żeby zachować miejsca pracy.

środa, 22 maja 2019, 17:58

Jesli chodzi o NIemcy to wybrali swoja technologie by wspierac swój przemysł i mysl tworcza...Niemieccy exprecy zdecydowanie przekonywali ze F -35 jest lepszym samolotem niz te ktore produkują Niemcy...cóz polityka góra.

De Retour
piątek, 24 maja 2019, 09:46

Ach ci eksperci... Np ekspert z Finlandii "Pulkki described the Lockheed Martin F-35 and Saab Gripen E as technical equals, except for the F-35's stealth capability." ""Both the Eurofighter Typhoon and the Rafale are clearly older technology and production of both is reaching an end." A WB zastępuje teraz swoje Tornada Typhoonami (projekt Centurion)... Francja zamawia nowe Rafale F4... Niemcy po F 104 mają w doktrynie tylko samoloty 2silnikowe, itd.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:54

Arto Pullki jest specjalista od systemów uzbrojenia a twierdzenie że Gripen I F-35 sa porównywalne... Niemcy akurat chciały F-35 ale politycy pod naciskiem własnie Francji zrezygnowali z niego.

maddog
środa, 29 maja 2019, 14:45

Chcieli ale Niemcy nie chcą być zależni oraz kontrolowani przez USA. Doświadczeni działalnością NSA i aferą podsłuchową. Wolą wraz z Francją opracować swój europejski samolot V generacji. Eurofighter to wciąż maszyna z przyszłością

De Retour
piątek, 24 maja 2019, 17:46

Oczywiście, że jest z Finlandii i moim zdaniem pisze głupoty. Polityczny wybór Niemiec? To samo można powiedzieć np o Belgi. Jak przeznaczala 1,1 PKB na obronę, tak zostanie. Tylko, że przed wyborem F35 grozono jej przeniesieniem siedziby NATO z Brukseli. , a teraz jest jednym z fundamentów sojuszu.

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 02:36

Nie wiem jak było w przypadku Belgii wiec tu sie nei wypowiem. Ale Niemcy szukały maszyny uderzeniowej by zastapic Tornada i nosiciela B-61 a odrzucili jedyny samolot zintegrowany z B-61 i najlepszy jako uderzeniowy. Nie wiem jak to nazwać...

De Retour
poniedziałek, 27 maja 2019, 12:51

Każdy zakup ma wymiar polityczny. Żeby się trochę droczyc, to WB (partner nr 1 w programie F35) zastępuje Tornado Typhoonami, a B61 dopiero chyba ma być integrowana z F35. A na poważnie, to chętnie bym widział element F35 w lotnictwie Niemiec, Francji i oczywiście jak to ma miejsce obecnie WB i Włoch. Dla Belgi, Holandii, itd wybór 100% F35 mnie nie przekonuje. Ale "politycznie' to utopia.

piątek, 24 maja 2019, 12:58

No ale wiesz, sensor fjuzion i inne bajery. A zdolność do latania do niczego nie będzie potrzebna. Podobno w bloku 7F to juz będzie atakował z linii produkcyjnej, nawet nie dokończony!!!

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:25

Polityka, a może gospodarka. Gdyby nie wybrali EFa, musieliby zamknąć linie produkcyjne i zaorać zdolności przemysłowe.

Dżon Mikołaj tretij
środa, 22 maja 2019, 17:21

A rosja nawet się nie zdecydowała..

zeus89
środa, 22 maja 2019, 16:42

W ogóle najtaniej będzie nic zbroić się w ogóle Iwanie :)

Clash
środa, 22 maja 2019, 14:10

Akurat w Kanadzie F 35 powrocił do gry....

piątek, 24 maja 2019, 12:58

A na którą konsolę?

clash
niedziela, 26 maja 2019, 23:30

Konsola sputnik produkcji USSR , kolego

JackRyan
środa, 22 maja 2019, 13:59

Operacje lotnicze w sytuacji wojny zakladaja rze samoloty sa poderwane prewencyjnie i urzywaja inne bazy nato. nikt nie siedzi w jednym miejscu i czeka na rakiety. przynajmiej tak jest jerzeli Polska ma kompetentnych generalow. i Polskie f35 moga leciec z Aviano bo nato da im tankowca ktory bedzie z nimi lecial.

środa, 22 maja 2019, 13:46

Polskie f35 moga sie poderwac jak wojska Rosyjskie przekrocza granice Ukrainy.

kierowcaBombowca
środa, 22 maja 2019, 20:20

Iskander nadlatuje z predkoscia 5.9 Mach...

czwartek, 23 maja 2019, 01:27

To jak Rosja zacznie atakowac Ukraine to

sadex
czwartek, 23 maja 2019, 00:43

no ico z tego

De Retour
środa, 22 maja 2019, 13:20

Niestety " zza Buga" uznają tylko argument siły.

Też sobie czasem popiszę
wtorek, 21 maja 2019, 23:14

Sam jestem wielkim zwolennikiem Gripena NG. Ale ten zbytnio sobie nie polata, jeśli nie wyłączymy "bańki antydostępowej" z OK i Białorusi. Zasięg przeciwradarowych AARGM-ER to około 150 km, więc zanim przenoszący go myśliwiec generacji 4++, mający SPO w okolicach 0.5 m2, wejdzie na odległość potrzebną do odpalenia broni, będzie już od dawna wykryty przez radar dalekiego zasięgu, np Wostok E. Zasięg wykrycia tej stacji dla celu o SPO 0,5 m2 wynosi około 170 mil morskich, czyli 300 km. Jeśli nowy Gripen naprawdę ma obiecywane przez producenta 0,1m2, to i tak ta stacja wykryje go ze 120 Mm, czyli na długo przed tym, zanim odpali rakiety. Tymczasem nawet krytycy podają SPO F-35 na 0.005m2, więc gdyby tak było istotnie, samolot ten zostałby wykryty przez Wostok E dopiero z odległości około 50 Mm, czyli mniej niż 100 km. A to wystarczy spokojnie na odpalenie broni, szybkie zanurkowanie poniżej horyzontu radarowego i zwrot do bazy. A jak już te wszystkie bańki powyłączamy - czemu nie Gripen - jest tańszy od F-16, trudniej wykrywalny i w odróżnieniu od niego, przystosowany do manewrów naddźwiękowych, a w najnowszej wersji zabiera podobną ilość broni. Za F-16 przemawia jednak posiadanie infrastruktury, plus polityka, więc zwolennicy Gripena - odrzućcie wszelką nadzieję. Pewnie MON kupi po eskadrze F-16 i F-35, i wcale nie jest to jakiś najgorszy pomysł. Co do lotnisk, to dzięki NATO i tankowaniu w powietrzu, mamy głębię strategiczną. Samoloty w sytuacji zagrożenia wojną zostaną przeniesione z lotnisk, na których mogą być zaatakowane Iskanderami.

Tomek pl
środa, 22 maja 2019, 23:32

Nie wypisuj bzdur gripen 3 tony mniej uzbrojenia to dla Ciebie podobna ilość podobną ilość to ma punktów podwieszeń. Za gripenem przemawia do mnie że nie pochodzi z USA i moglibyśmy pewnie załatwić montaż w kraju i serwis. Godzina lotu jest porównywalna do f16

Davien
piątek, 24 maja 2019, 01:51

Tomek, silnik Gripena to USA, radar UK, awionika UK/Francja USA. No miałbys skorupe ze Szwecji:)

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:31

Fanatycy Gripena w natarciu. Aprostuje wam, tzn nie tobie ale tym wyżej. Gripen jedynie w czym przewyźsza F-16 to sensoryczność, ale to było wiadomo o wersjach 52+ jak jest z 70tką nie wiemy. Wszysrkie inne parametry ma znacznie gorsze.. no poza manewrowaniem na pusto. Jedyną jego zaletą jest cena i triki zastosowane w utrzymaniu. Co do produkcji... no nie do końca. Saab jest właścicielem ok 30% maszyny, ale głownie kadłuba. Silnik, radar i wiele drogich podzespołow to fiemy trzecie, które nie muszą zgodzić się na przekazanie jakichkolwiek zdolności do Polski.

maddog
środa, 29 maja 2019, 14:49

Nie przewyższa ale jest porównywalny a dodaj jeszcze OFFSET i współpracę z Saabem Czy wy nic nie rozumiecie? Kup to KuP tamto a wiecie że grozi nam konflikt pełnoskalowy z przeciwnikiem potężnym? A macie pewność o włączeniu się do niego reszty państw wchodzących w skład NATO? A wiesz co to serwis takiej maszyny w czasie takiego konfliktu? My ledwo F-16 ogarniamy. F-35 to zabawka na misje by ich radary z anten satelitarnych nie wykryły a igły nie dosięgły. Dobre dla USA, Izraela i UK ale nie dla nas. Nic nie kumacie eksperci sprzed komputera i propagandziści LM

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:38

parę sprostowań: Wostok E to wersja eksportowa Wostok-D radaru 2D i samolot rozmiarów F-16 wykrywa na ok 130km . Zasięh pociski AARGM-ER to nie 150km bo AARGM ma ok 120km zasięgu ale ponad 200. Radar Wostok nie moze naprowadzać pocisków jest jedynie radarem wczesnego ostrzegania i to jedynie dwuwspółrzednym. A co do wykrycia F-35: F-117 podobno wykrywa na 70km, a F-35 ma znacznie lepsze RCS wiec jak go zobaczy na 40 to bedzie dobrze. Aha w przeciwieństwie do Gripena czy F-16 na F-35 rakiet sie nie naprowadzi:)

Też sobie czasem popiszę
czwartek, 23 maja 2019, 05:17

Dzięki za sprostowanie, ale w sieci szerzej dostępne są dane dla Wostok E. Przy szacowaniu zasięgu wykrycia posłużyłem się krzywą, dostępną u szacownego pana dr. Koppa. Oczywiście, że ten radar nie może naprowadzać pocisków, ale może naprowadzić na wykryte samoloty np. eskadrę Su-35 i zaczną się schody, bowiem nasze myśliwce, zamiast podejść do rubieży i odpalić broń, będą musiały wdać się w walkę z nimi. Ale na F-35 niestety - dla naszych "partniorow", nie naprowadzi.. W całym tym wywodzie chodziło mi o to, że jeśli przeciwnik będzie miał świadomość, że w powietrzu - gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie - przebywa klucz F-35 uzbrojony w broń przeciwradarową, która spadnie im na głowy zanim zdążą wyskoczyć ze swoich Krazów, to rosyjscy znachorzy, stawiający nam na plecach "bańki antydostępowe", zastanowią się dwa razy, zanim włączą swoje radary - tak jak ongiś ich koledzy w Serbii. Co do reszty - 3 X TAK.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 01:57

Ja akurat przy Wostok D opierałem sie na rosyjskich i białoruskich danych. Pan Kopp czasami sadzi takie kwiatki że... Wostok-E to eksportowa wersja Wostoka-D. Akurat dzisiaj zwłaszcza przy F-35 to wyączenie radaru nie pomoże, do tego dzieki WRE Barracuda Lightning II ma dokładny namiar na ten radar Nawet przy F-16 nie naprowadzi bo nie zdarzy jak ze 120km poleci AARGM. Aha radar nie podaje wysokosci celu.

owl
wtorek, 21 maja 2019, 20:03

A oto przykład częstych opinii amerykańskich na temat modernizacji F15 Silent Eagle oraz F15-X w porównaniu do innych nowszych ale niekoniecznie lepszych (opinia sprzed 9 miesięcy): Very good idea and money well spent, the reason is the F-22 & F-35 will not go in to combat alone so improving the F-15 F-16 F/A-18 is imperative and invaluable for the United States. Dlatego podstawa amerykańskiego lotnictwa to raczej F15, F16 i F18 uzupełniona przez F22 i F35.

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:41

No popatrz panei owl, tylko ze F-15SE nie istnieje, F-15X powstaje całe 144 sztuki F-16 jest wycofywany i zastepowany F-35, a z ASH zostaja tylko najnowsze serie bo reszte i F/A-18C/d zastepuje F-35B i C. Ciekawe, co?

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:36

W obliczu zatrzymanej produkcji F-22, bez produkcji gen6, niewyatarczajacej produkcji F-35 w obliczu starzejacych się na potęge F-18 i F-16 realizują najrozsądniejszy scenariusz. Muszą dociągnać ilość samolotów do wymagań nowych realiów. F-15X i F-18 block III będa produkowane bo tylko tym można uzupełniać braki.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:01

Panie GTS, nie nie będą bo to sie nie opłaca po prostu. F-15X miało byc 235 i w dwóch wersjach, teraz jest 144, po prostu USAF go nie chce bo i po co. Wola modernizowac F-15AE mający wieksze mozliwości i kupowac wyłacznie maszyny V gen. F-18ASH tez wyłacznie na lotniskowce jako uzupełnienie 340 F-35C. To ze Shanahan jako lobbysta Boeinga stara sie go na siłe wpychac gdzie może to ... Maszyny 6 gen sa w opracowywaniu i to dwa programy jednoczesnie. Będą koło 2030-35r. Wtedy w USA będa wyłacznie maszyny V i 6 gen jako mysliwce.

Clash
środa, 22 maja 2019, 12:35

I tak oczywiście i triplane fokker czerwonego barona. Amerykanine już pracuja nad nastepna generacja a ty wyjedżasz z F 15...

ŚWIERGOT
wtorek, 21 maja 2019, 18:40

Tylko zakup dodatkowych 48 F16 w wersji India i modyfikacja naszych F16 do wersji 70/72 i toby było na tyle mając taką ilość będzie wiadomo że 40 sztuk będzie miało zdolności lotne a z tych 40 sztuk to 25 sztuk oprócz zdolności lotnych bojowe reszta to fanaberia

Clash
środa, 22 maja 2019, 12:33

W sumie mentalnie Polacy od hindusów nie różnia sie zbyt wiele..

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:41

A co chcesz innego wprowadzać? F-35 jest jeszcze troche zbyt drogi dla nas. Na razie z oczkekiwanego spadku kosztów nie wiele wyszło. Miały się zrównać z F-16 w 2018, teraz może zejdą do kosztów F-15 w 2025... Może w końcu koszty się zrównaja z F-16 jak LM podniesie ceny serwisu i obslugi co chyba zreszta się dzieje bo takie mnie dochodzą informacje. No ale, jaką w takim razie masz inną rozsądna cenowo i wydajnościowo propozycję?

clash
niedziela, 26 maja 2019, 10:00

Panie Gts samolotu nie kopujemy na dwa trzy lata ale na dwie trzy dekady.F 16 za lat dwadziescia bedzie takim naszym Su albo migiem dzisiaj. Wiedza rosnie dzisiaj wykladniczo- i sprzet bedzie wymagal modernizacji F16,F 15 czy europejskie zapoznione konstrukcje maja ograniczony zakres modernizacji i beda konstrukcjami schodzacymi do ktorych nie bedzie sie oplacalo opracowywac pakietow modernizacyjnych bo tych samolotow bedzie mniej i mniej.F35 jest konstruowany z mysla o ciaglym unowoczesnianiu ,bedzie coraz popularniejszy i …..tanszy . Tak wiec kupujac dziesiaj cokolwiek innego niz F35 narazamy sie na koszty wymiany floty na samoloty klasy F35 w przyszlosci generejuac dodatkowe koszty nie wnoszac nic do obronnosci Polski. Jest to tak oczywiste ze nawet ktos nie zwiazany w zaden sposob z lotnictwem powinien to pojac.

maddog
środa, 29 maja 2019, 14:50

F-35 to koszt ok 150-180 mln a dodaj koszta związane z eksploatacją i serwisem. Gratuluje Januszom wyboru

clash
niedziela, 26 maja 2019, 09:47

pzl wilga jest najtansza i produkowana w Polsce

JackRyan
wtorek, 21 maja 2019, 18:22

Założę się, że F 35 jest lepszy od jakiegokolwiek rosyjskiego samolotu i podejrzewam, że jest on zdolny do penetracji najbardziej zaawansowanych rosyjskich systemów przeciwlotniczych, dlatego stał się przedmiotem intensywnej krytyki w USA. Artykoly typu cytowanego z National Interest to takrze elementy wojny informacyjnej przciwko F 35 ktora prowadza agenci wplywu w Ameryce od wielu lat. Wszystkie tutaj "analizy" o kupowaniu Saab Grippen czy inny junk to naiwnosc. F 35 w Polskim lotnictwiejerzeli bedzie zakupiony z cala infrastruktura ktora potrzebujeto historyczny skok to prodzu. Nie musi Polska miec ich durza aby zyskac bardzo durzy efekt strategiczny. To jest tak jak w zespole miernot miec pilkarza gwiazdepowiedzmy Cristioano Ronaldooponent musi skoncentrowac sily aby z ta gwiazda sie uporac. Tak samo miec samoloty takie jak F 35Rosyjska awiacja musi zmienic taktyke tylko z powodu istnienia w Polsce takiego samolotu. Wszedzie Rosja nie morze byc. Wiec koncentrujac PLOT czy samoloty w jednym miejscu, Rosja otwiera niebo w drugim dla f 16. Taka jest wielka wartosc F 35.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:45

Taki z ciebie JackRyan jak ze mnie baletnica. Człowieku w Polsce nikt nie krytykuje możliwości F-35 względem F-16, a głownie jego koszty zakupu, wdrozenia, a potem utdzymania. Poza tym jest to samolot bardziej do przenikania OPL niż walczenia z jakąkolwiek inną maszyną rosyjską. Od tego sa samoloty przewagi powietrznej.

De Retour
środa, 22 maja 2019, 10:10

Wojna informacyjna to mało! Tam był fizyczny sabotaż który doprowadził już w 2014 roku do 7 lat opóźnienia i przekroczenia planowanego budżetu o 74% w 2016! Nawet Kongres jest opanowany przez wrogie siły, bo w raporcie CBO z grudnia 2018 wyliczył, że zakup nowych F16, F18 w miejsce F35 dał by 13 do 16 mld dolarów oszczędności tylko w latach 2020 - 2028! A tak poważnie, jak się kupuje bez przetargu I jasnych wymogów, to masz takie reakcje. Zobacz jak to się odbywa w Szwajcarii i Finlandii. Wojsko określiło wymagania, państwo korzyści kompensacyjne dla gospodarki. Papierowe dane będą sprawdzane w terenie. Później można wybrać najlepszy kompromis między wartością operacyjną, cena, zyskiem politycznym i gospodarczym. Belgia kupiła swoje F35 taniej niż myślała, bo do końca LM miał za przeciwnika EF z bardzo agresywną ofertą cenową i gospodarczą. Czyli zaoszczędzili 475 mln dolarów jednorazowo i są zwolnieni do 2030 roku z 7,2 mln/rok za współfinansowane opracowania modernizacji.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:46

Kontrakt Belgijski pokazuje, że negocjacje tam były ostre, a F-35 musiał w końcu zdobyc pierwszy kotrakt. Nie liczmy na taką cenę bez choćby takich testów jak robią Szwajcarzy.

JackRyan
wtorek, 21 maja 2019, 18:06

Założę się, że F 35 jest lepszy od jakiegokolwiek rosyjskiego samolotu i podejrzewam, że jest on zdolny do penetracji najbardziej zaawansowanych rosyjskich systemów przeciwlotniczych, dlatego stał się przedmiotem intensywnej krytyki w USA. Artykoly typu cytowanego z National Interest to takrze elementy wojny informacyjnej przciwko F 35 ktora prowadza agenci wplywu w Ameryce od wielu lat. Wszystkie tutaj "analizy" o kupowaniu Saab Grippen czy inny junk to naiwnosc. F 35 w Polskim lotnictwiejerzeli bedzie zakupiony z cala infrastruktura ktora potrzebujeto historyczny skok to prodzu. Nie musi Polska miec ich durza aby zyskac bardzo durzy efekt strategiczny. To jest tak jak w zespole miernot miec pilkarza gwiazdepowiedzmy Cristioano Ronaldooponent musi skoncentrowac sily aby z ta gwiazda sie uporac. Tak samo miec samoloty takie jak F 35Rosyjska awiacja musi zmienic taktyke tylko z powodu istnienia w Polsce takiego samolotu. Wszedzie Rosja nie morze byc. Wiec koncentrujac PLOT czy samoloty w jednym miejscu, Rosja otwiera niebo w drugim dla f 16. Taka jest wielka wartosc F 35.

kierowcaBombowca
środa, 22 maja 2019, 09:03

Sa dwa dobre filmy o panu Ryanie... "Saving Private Ryan" i drugi "Saving Ryan Privates"... Pan panie Ryan to pewiakiem z tego drugiego... Jezeli Rosja naprawde nas zaatakuje, to pierwsze w co uderza to nasze lotniska/lotnictwo, OPL, radary i centra dowodzenia... Sni sie panu ze zdazymy poderwac samoloty zanim nadleca rakiety w przypadku gdy to ONI wybieraja moment do ataku? Naprawde? :) Pozdrawiam..

JackRyan
środa, 22 maja 2019, 13:38

To Polska decyduje jak atak wygloada. Wejscie dziesiatek tysiecy Rosyjskich troops do Ukrainy czy Bialorusi to dla Polski casus beli. Przynajmiej tak Polska morze postawic sprawe. To my wybieramy red line nie Rosja.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:48

Chyba żeś sie pan filmów w stylu Toma Clancy naogladał.

K.
środa, 22 maja 2019, 20:18

Serio? Zaatakujesz pierwszy ? I te kilkanaście F35 zmieni losy wojny , rzuci ich na kolana ? Tak kilkanaście , bo program jest celowo dzielony na etapy jak Wisła . Z powodu kosztów nie kupią nic więcej a te zakupione nieloty będą czekały na płycie lotniska z powodu braku części . Wystartuje może trochę F16 jak będą w stanie płacić za części i serwis . Loty z Aviano ?????? Nasze samoloty jeżeli wystartują będą operować z Niemiec .

JackRyan
czwartek, 23 maja 2019, 03:38

Rosja nic nie ma i radary s 400 itd sa do niczego. Wiec nawet jeden f 35 morze latac jak chce i gdzie chce. Sprawdz radary s 300 w Syrji. F 35 Izraela sobie lata jak chce. Rosja jak by byla tak wielka jak ci sie wydaje to be dla show zestrzelila taki Izraelski f 35 czy Amerykanski f22. Nic by sie nie stalo. Wojny by nie bylo. Rosja by tylko zamrozila krew w rzylach zamiast prowadzic wojne informacyjna na temat f 35 w Polsce. Zestrzelic trudniej nirz pisac glupoty. Ale co sie dzialo? Wilkie nic. Amerykanie i Izrael tu i tam nad Syria lataja w f 35 i f 22. I nic. Ani mru mru. Rosja to tylko straszy.

K.
piątek, 24 maja 2019, 06:39

Izrael używa nad Syria (nie tylko ) różnych maszyn . Robi to praktycznie bezkarnie. Ten sam Izrael wskazał jako swój priorytet zakup nowych F15 i modernizację posiadanych maszyn tego typu . Ten sam Izrael uznał ,ze F35 jest najbardziej efektywny w pierwszym etapie konfliktu , jednak F15 zabiera dużo więcej uzbrojenia i jest tańszy w eksploatacji.F35 nie nadaje się na konia roboczego bo nie obwieszczenie go uzbrojeniem , jest drogi w eksploatacji , musisz zapewnić odpowiednie warunki dla tej maszyny. Jeżeli dużo tańsze w eksploatacji F16 nie latają to jak chcesz utrzymać F35 ?

Davien
piątek, 24 maja 2019, 16:01

Panie K Izrael postanowił kupić nowe F-15AE przed trzecia eskadra F-35 z dwóch powodów: bo F-35 nie bedzie do 2024r ni i dostał od Trumpa prezent w postaci worka zielonych. Co do modernizacji to czemu sie dziwisz, większośc ich F-15Ra'am jest starsza niz F-15C Gwardii Narodowej w USA. F-35 panie K zabiera do 8,5 tony uzbrojenia w komorach i pod skrzydłami, a jak F-15 po zniszczeniu OPL przez F-35 bedzie mógł diząłać, to tak samo będzie mógł F-35 z podwieszeniami zewnetrznymi. Natomiast po zniszczeniu OPL F-15 AE nadaje się lepiej na maszyne uderzeniową.

K.
piątek, 24 maja 2019, 20:25

Panie Davien , pisaliśmy już o tym . Jak nie są dostępne jeżeli Izrael ma podpisaną umowę na F35 ? Rezugnuje z odbioru ich teraz bo priorytetem są dla nich F15 . Za oba płaci amerykański podatnik . F35 zabiera od 4 do 6 sztuk uzbrojenia w komorach i tylko tak jest wysyłany na misję bo inaczej nie jest już stealth , traci wtedy swój największy atut . Zresztą , to nie jest tylko maja opinia ale izraelskich wojskowych . Wskazali , że F15 zabiera dużo więcej uzbrojenia , ma większy jego wachlarz , jest tańszy w eksploatacji . Chyba jednak wiedzą co mówią bo eksploatują oba typy maszyn . Przed F35 Izrael nie radził sobie z OPL wykorzystując F16 i F15 ?

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 02:49

Panie K, nie rezygnuje ale nowe F-35 dla Izraela pzred 2024r nie sa dostepne i wynika to po prostu z kolejki dostaw. Dlatego jak dostali zastrzyk kasy od Stanów to postanowili w końcu cos zrobić z F-15I Ra'am. A teraz cos o uzbrojeniu. F-35 tez zabiera od groma uzbrojenia, a jest wtedy bardziej stealth od F-15 co by nie mówić. Po zniszczeniu OPL nie gra roli czy F-35 ma uzbrojenie tylko w komorach czy i na zewnatrz. Co do wiekszej ilosci uzbrojenia to chyba chodzi ci o F-15AE bo z Izraelskich F-15 to jedynie 25 F-15I ma zdolnosci uderzeniowe, reszta nie. Aha ich F-15I to podstawowa wersja F-15E o znacznie gorszych mozliwosciach p-p od F-35 a mozliwości uderzeniowe tez są takie sobie. Własnie mają je zamiar modernizować. Reszta to F-15A/B/C/D . Dlatego u nich zadania uderzeniowe wykonywały F-16 i F-35I

K.
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:05

Nie napisałem , że rezygnują z zakupu F35 tylko , że wynegocjowali możliwość odbioru tych maszyn w następnej dekadzie . Jest to o tyle złożony problem , że zakupy jakie dokonują przy wykorzystaniu środków pomocowych są ustalane wcześniej . Nie dostają dodatkowych pieniędzy na ten cel tylko zapłacą za F15 pieniędzmi które pierwotnie były przeznaczone za zakup F35 . Zakontraktowane F35 mają być opłacone z następnej perspektywy czasowej otrzymywanej pomocy . To nie jest nowy temat , starali się o to chyba od 2014 roku ( nie jestem pewny ) . Mogę Panu wklejać cytaty z wypowiedzi izraelskich dowódców ale po co ? Niepotrzebnie się Pan upiera , ich wypowiedzi były jednoznaczne , największą zaletą F35 jest stealth który jest najbardziej przydatny na początku konfliktu , później górę biorą zalety F15 . Nie wysyłają tak obwieszonych uzbrojeniem F35 bo po co ? F 15 góruje pod tym względem , przy niższych kosztach .

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 01:50

Program jest dzielony na części, bo cena liczona z marszu za jedną eskadrę F-35 jest jak za 3 eskadry F-16 z pelnymi pakietsmi i kosztami wdrożenia. Kupując dziś 3 eskadry F-16 zapłacimy pare miliardow mniej, a dodatkowo za kilka lat pojawią się kowe konstrukcje rywalizujące z F-35.

K.
piątek, 24 maja 2019, 06:44

To jaki jest sens ich kupowania teraz jeżeli nie stać nas ani na zakup odpowiedniej ilości ani na samo ich utrzymanie w służbie? Nie lepszym rozwiązaniem jest zakup większej ilości F16 z dużym pakietem uzbrojenia i dopiero za jakiś czas pewnej liczby F35 jako maszyny do przełamania OPL wroga?

Davien
piątek, 24 maja 2019, 16:02

PanieK odniose sie tylko do pana poprzedniego postu: Jeżeli nie lataja te F-16 co mamy to jaki sens ma kupno nowych czy to F-16 czy F-35? I tak wg pana latac nie będa jak obecne niemoga.

K.
piątek, 24 maja 2019, 20:40

Różnica jest , kupując następne F16 w większej ilości mamy możliwość uzyskania większego wsparcia dla tych maszyn naszymi siłami , ograniczając tym samym koszty . Utrzymanie Migów 29 jest droższe od F16 . Kupując w sposób taki sam jak kupowaliśmy wcześniej od LM , czyli bez twardych negocjacji i brania ( realnego ) pod uwagę ofert konkurencji kupimy bardzo drogo F35 po czym zamkniemy je w hangarach bo nie będzie pieniędzy na ich użytkowanie . Moim zdaniem powinno się teraz kupić F16 w dużej ilości a dopiero za jakiś okres czasu jak okrzepnie F35 ograniczoną ilość do wyspecjalizowanych zadań . Wszystko jest kompromisem , czy F16 jest maszyną która może być myśliwcem przewagi powietrznej ? Nie bardzo , lepszy jest do tego Eurofighter , którego nie kupimy ze względu na koszty . Amerykanie do tego celu mają F22 . F16 to taki koń roboczy który może wykonywać różne zadania i jest na naszą kieszeń .

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 02:54

Panie K, róznioca jest taka że F-16V są droższe w utrzymaniu i zblizają sie do F-35. naprawdę dla nas róznica między 32, a 37 tys usd za godzine lotu nie będzie juz grała roli co wybierzemy. I to i to drogo, a mozliwości F-35 znacznie większe. Ateraz czy F-35 i F-16 moga byc maszynami Air Superiority? Są to mysliwce wielozadaniowe, wiec tak, moga spełniac ta rolę. Zarówno EF-2000 jak i F-22 zaczynały jako Air Superiority, a jak skończyły? Jako wielozadaniowe mysliwce. F-35 jest tez maszyna wielozadaniową, nastepca własnie F-16 i jako taki jest kupowany na całym świecie( mówie o wersji F35A) Cena i koszty obsługi beda spadac w jego przypadku. Jak kupimy F-16V to tez je zamkniemy w hangarze bo wyjdzie drogo, to nie Block 52+ ale maszyna znacznie bardziej zaawansowana i kosztowna w obsłudze.

K.
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:24

To ciekawe co Pan pisze odnośnie kosztów bo zaletami F16V jest także ich ograniczenie poprzez wydłużenie okresów przeglądów silników i zwiększenie resursów płatowca . O ile można w niektórych źródłach poszukać kosztów w granicach 20 tys , to przyznam , że 32 nie znalazłem nigdzie . Mogłem oczywiście cos przeoczyć , może Pan podać źródło ? F16 zaczynał jako lekki myśliwiec , już z tego powodu nie dorówna do maszyn przewagi powietrznej , oczywiście z biegiem czasu ewaluował ale nie będzie nim tak samo jak F35 . Zostały zaprojektowane do innych zadań ale mogą wykonywać także te role . Eurofighter ewaluował zgodnie z oczekiwaniami programu a F22 …. to król . Problem z naszymi F16 polega na tym , że musimy je poddać MLU , tylko , że wojskowi są świadomi kosztów prac ale widzą oszczędności związane z silnikami ( nie wiadomo czy będziemy ingerować w płatowce ) . Przy dużym zakupie jest szansa ograniczyć koszty , przy drobnicy nie . W tej chwili koszty utrzymania wersji C są niższe u nas niż w Stanach , przy pełnym uzależnieniu od nich . Jest pole manewru , w przypadku F35 już nie .

Łukasz
wtorek, 21 maja 2019, 15:32

Ostatnio Davien prosił o dowód na na to, że gotowość polskich F-16 mieści się w przedziale 30-50%. Jak widać poseł sejmu RP z mównicy stwierdziła, że gotowość samolotów wynosi 40% i nikt tej tezie (z MON) nie zaprzeczył. Czy taki dowód wystarczy czy dalej kolega będzie się upierał, że 70% floty jest w gotowości ? Potrzebujemy transferu wiedzy i możliwości serwisowych dla F-16, potrzebujemy zmodernizować wersje 52 do standardu 70, potrzebujemy większej ilości relatywnie tanich w utrzymaniu samolotów wielozadaniowych. Podkreślam jeszcze raz, że dowolny samolot 4 generacji, który wystartuje jest lepszy od samolotu 5 generacji uziemionego na lotnisku lub w hangarze.

kontrowersyjny
sobota, 25 maja 2019, 00:17

Tak panie Łukaszu, ma pan całkowitą rację. Dlatego też najlepszym samolotem wielozadaniowym dla Polski byłby Rafale, to jest samolot 4.5 generacji. A Francuzi pokrywają j e d n y m samolotem zadania wszystkich rodzajów sił wojskowych. Bez wojskowej i naturalnie politycznej współpracy z Francją Polska nie ma szans na względną niezależność w swojej polityce obronnej. To jest przecież historycznie udowodnione, patrz 1918 - 1920.

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 02:56

Francuzi panei kontrowersyjny uzywają i Rafale i Mirage 2000 dokładnei w tych samych zadaniach, choc Rafale bedzie przejmował zadania Mirage. A cod o współpracy z Francja to nie zawsze było rózowo zwłaszcza w lotnictwie.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 17:08

Panie Łukasz podawałem ze rok temu gotowość bojowa wynosiła 70%, wiec cos panu nie wyszło. Pani poseł Kluzik-Rostkowska nie jest specjalistą a wiceszef MON odniósł się jedynie do MiG-29 i Harpii wiec dalej nei ma dowodu na to jaka jest rzeczywista gotowość, bo poseł Rostkowska jakos nie przytoczyła zadnych danych ale sama sobie oceniła. Panie Łukasz jak na razie to włąsnie PiS można podizękować za kiepska gotowość F-16 jeżelki jest ona prawdziwa, a co do zakupu F-35 to bedzie on po 2024r, bo wcześniej nie sa dostepne. Koszt utrzymania F-16V i F-35 jest juz zblizony, wieć tak zdecydowanie lepsze są maszyny V gen które tak samo wystartują a maja większa szanse że wróca.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:02

Rok to dużo, dziś za to przesącza się wszedzie poniżej 30%, ale nikt ci tego nie potiwerdzi bo to dane wrażliwe. Jednak na rzeczy coś może być, bo F-16 latały znacznie więcej z powodu problemów z Migami. Czy PiS zapewnil finansowanie? Czy może po prostu kanibalizowano co się dało, by działać w Air Policing, doprowadzając do wyłaczenia większej ilości maszyn. Śrubka z jednego, sensor z drugiego, koło z trzeciego i nagle pół floty nie działa. Koszt utrzymania zbliżony. Teraz to pojechałeś po całości. Koszt utrzymania naszych Block 52+ to licząc z inflacją okolice 10 tys dolarow FHC, nawet jak liczyć amerykańskie koszty dla wersji Viper podawane na poziomie 20 tys dolarow (tam sie je liczy z pensjami obsługi i załogi) to jest to jeszcze ok 15 tys dolarow do kosztów F-35. Amerykanie oceniaja, że koszty te zejda do poziomu 30 tys dolarow (do poziomu F-15) za 5 lat. Jakie wiec koszty utrzymania są już podobne? Jedziesz jak Suski porównujacy pensje nauczyciela z pensją posła.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:05

Panie GTS to co pan podaje to koszt częściowy dla F-16 a nie całkowity wiec znowu nie ma pan racji. Koszty całkowite dla F-16 to 27-32 tys usd za godzinę, dla F-35 37 tys usd za godz., dla F-15 to 37-44 tys usd, dla F-15X 27 tys usd( dane od Boeinga z reklamy F-15X) Ja rozumiem ze pana prawda zabolała ale...

K.
piątek, 24 maja 2019, 22:20

W jednym z najnowszych raportów amerykańskiego Departamentu Obrony znalazło się zestawienie kosztów użytkowania samolotów należących do US Air Force i US Navy w przeliczeniu na jedną godzinę lotu. Jak łatwo się domyślić, najtańsza jest eksploatacja szybowców treningowych, takich jak TG-10B czy TG-15A. Godzina ich lotu kosztuje trzy dolary. Nieco droższe są lekkie samoloty szkolne T-41, stanowiące wojskową wersję popularnej Cessny 172, których godzinę lotu wyceniono na trzydzieści cztery dolary. Loty bojowymi odrzutowcami są oczywiście znacznie droższe i wynoszą od 8200 dolarów dla F-16 przez 10 500 dolarów dla F/A-18F czy 23 200 dolarów za godzinę lotu F-15 po 33 500 dolarów dla F-22. Dla najnowszego F-35A godzina lotu kosztuje 28 400 dolarów. Dalej zaznaczono , że koszty dla F35 nie są pełne i przy wykorzystaniu operacyjnym wzrosną do ok.35 tys . Dane z 2016 roku .

Tomek pl
środa, 22 maja 2019, 23:43

Koszt utrzymania zbliżony już dawno się Tak nie uśmiałem f16 8000 w polsce 3800 w usa f35 31000 w usa. Wydaje mi się że są troszkę różniące

środa, 22 maja 2019, 13:45

Ewidentnie sugerowałeś, że dane o sprawności 30-50% są nieprawdziwe a ta naprawdę oscyluje na poziomie 70% :) ale to nie jest istotne. Nie wnikam, jakie osoby są odpowiedzialne za rzekomo niski stan gotowo

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 22 maja 2019, 11:35

Panie dawien twierdzisz że F35 z prędkością wznoszenia ok 200 m/s wystartuje tak samo jak F16 z prędkością wznoszenia ok 300 m/s ? obawiam się że F35 może nie zdążyć na przechwycenie i samoloty przeciwnika zdążą wykonać zadanie, po za tym jedynym myśliwcem 5 generacji jest F22 !!! F35 nie spełnia wymogów na myśliwiec 5 gen. raczej to 3 generacja na której zastosowano stealth i zaawansowane systemy. no chyba że od razu zakładamy ze to bombowiec.

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:46

Panie grzegorz, znowu... Radziłbym po pierwsze przeczytac co usiłujesz komentować zamiast bajki opowiadac. Rozumiem ze wg pana Su i MiG-i się teleportuja nad łask i Krzesiny??. A co do tego czy F-35 jest maszyna 5 gen to musze pana rozczarować: jest i zadne pana negowanie tego faktu prawdy nie zmieni. Rozumiem ze maszyna nie majaca problemów w starciu z najnowoczesniejszymi mysliwcami jak np F-15AE to dla pana bombowiec??

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 23 maja 2019, 20:13

po co nad Łask czy Krzesiny ? na Warszawę mają bliżej od wschodu obok Minska Mazowieckiego czy z północy obok Malborka. a może pan stolice skreśla i nastawia się na obronę reichu ? w strciu z F16 block 40 F35 dostał baty później już testów nie robili tylko pokazówki według scenariusza F35 dostał wsparcie AWACSa F22 nawet EA18G no wtedy wymiata ! czyli odpala rakiety całe 4 i z podkulonym ogonem ucieka a prawdziwe myśliwce walczą dalej.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:09

Panie Grzegorzu, całe te 100Su-34 nie ma szans na zniszczenie jednej dzielnicy w Warszawie Aha Warszawy będa broniły zapewne Patrioty wiec powodzenia w traceniu Suczek:). Nie było zadnego starcia F-16 z F-35 były jedynie testy oprogramowania a F-16 robił za obserwatora. Były za to liczne starcia z F-15AE na Red Flag i F-35 masakrowały przeciwnika. Wiec naprawdę jak pan ma zerowa wiedze...

Lord Godar
środa, 22 maja 2019, 15:44

Uuu ... to amerykanie mocno się cofnęli budując i wprowadzając samolot 3 generacji . To chyba jest tyle wart co F-4 ??? Co ?

Butter
środa, 22 maja 2019, 20:32

Pewnie ma pan racje z ta gen3 panie Lard.. chociaz sensory ma troche lepsze...

abc (technologii)
środa, 22 maja 2019, 13:39

Prędkość wznoszenia jest potrzebna tylko w przypadku walki kołowej na bliskim dystansie panie Grzegorz. F-35 posiada nieoficjalnie (dane są jeszcze utajnione) rate of Climb wynoszacy ok. 50500 stóp/min tj ok 260 m/s. Przypomnę tylko że rosyjski w Su-35 prędkość wznoszenia jest trochę lepsza i wynosi 280 m/s. F-35 z racji wyposażenia w sensory DAS i HMDS Gen 3 nie będzie musiał prowadzić walki manewrowej więc duża prędkość wznoszenia nie jest mu do niczego potrzebna. Teraz panie Grzegorz proszę wymienić niektóre chociaż cechy samolotu 5. generacji których nie spełnia F-35. Czekam.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 22 maja 2019, 22:36

Prędkość wznoszenia to kluczowy czynnik przy starcie na przechwycenie im szybciej samolot wzniesie się na dużą wysokość i zajmie pozycje do walki tym ma większe szanse wygrać jeśli nie zdąży to zostanie dosłownie zmieciony salwą rakiet podczas wznoszenia szczególnie jeśli lotnisko ma blisko granicy np. jak nasz Malbork . A że dane o prędkości wznoszenia F35 są tajne to tylko pokazuje jak to musi być słabe że się nie chwalą. A że F35 będzie musiał prowadzić walkę manewrową to już udowodniło dowództwo USAF wysyłając nad Syrię F35 uzbrojone w AIM9X. a cechy Gen 5 których nie spełnia F35 to supercruise i wysoka manewrowość po przez wektorowany ciąg jak w F22 lub lepiej aerodynamiczna jak w większości nowoczesnych prawdziwych myśliwców np. EF na którym niemieccy piloci wygrywali z F22

czwartek, 23 maja 2019, 13:58

TVC to jedna z cech maszyn piątej generacji.

abc (technologii)
czwartek, 23 maja 2019, 04:30

Panie Grzegorz. Manewry samolotu niezbędne kiedyś do wypracowania sobie pozycji do odpalenia rakiet zastąpione zostały przez elektronikę i uzbrojenie. W ten sposób ciężar manewru w walce spada z myśliwca na jego rakiety, a żaden supermanewrowy samolot nie jest w stanie dorównać rakiecie zdolnej do manewru z przeciążeniem 60G i uniknać trafienia. Na tym to wszystko polega. Optoelektroniczny system celowniczo-rozpoznawczy EOTS (Electro-Optical Targeting System); zamontowany pod przednią częścią kadłuba. zapewnia wykrywanie oraz precyzyjne określenie współrzędnych zarówno celów powietrznych, jak i naziemnych z dużej odległości, a przekazane dane do systemów uzbrojenia zapewni skuteczne zwalczanie przeciwnika na ziemi i w powietrzu z dużych odległości. Choć ten samolot przystosowany jest w głównej mierze do zwalczania celów naziemnych w walce powietrznej na krótki dystans też nie ma godnego przeciwnika wśród konstrukcji 4+ co udowodniły ćwiczenia Red Flag i inne gdzie piloci na F-35 gromią swoich przeciwników w tym Brytyjczyków na Eurofighterach. Wprawdzie nie dysponuje supemanewrowością jak F-22 bo to nie samolot przewagi powietrznej to w walce na krótka odległość będzie niepokonany ze względu na system sensorów DAS- pilot będzie gromił cele nawet znajdujące się pod oraz za samolotem przy pomocy pocisku AIM-9X-2 odpalanego nawet do tyłu czy pod/nad samolot. Nie wykonując przy tym najmniejszych nawet manewrów. Pilot wyposażony w hełm HMDS Gen 3 widzi cel niezależnie w którą stronę patrzy, spoglądając w dół widzi co dzieje się pod samolotem. Pilot wyposażony w system HMDS Gen 3 zastępujący tradycyjny HUD będzie miał pokazywany na szybie hełmu obraz celu śledzonego przez DAS wraz z danymi o jego współrzędnych dla pocisku AIM-9X-2. Zaś pociski te mają takie osiągi, że z łatwością trafią w cel bez manewrowania samolotem - nawet odpalone do tyłu, a żaden choćby nie wiem jak szybki i zwrotny przeciwnik nie zdoła wymanewrować pocisku celem uniknięcia trafienia. DAS składa się z sześciu sprzężonych wzajemnie sensorów termalnych rozmieszczonych tak aby mogły skanować całą przestrzeń wokół samolotu w poszukiwaniu wszelkich zagrożeń. Pilot po podjęciu już decyzji o ataku nie będzie musiał manewrować dziobem samolotu w jego kierunku a tylko kliknąć palcem w ekran monitora LCD, odpalić rakietę, przyspieszyć i oddalając się od celu na bezpieczną odległość a wystrzelona rakieta AIM-9X-2 samodzielnie podąży sobie do celu. Potem DAS będzie mógł stwierdzić czy cel został trafiony a jeśli nie to odpalić do tyłu kolejnego Sidewindera. Jeszcze większe możliwości będzie miał w walce poza widocznością  wzrokową dzięki technologii stealth i sensorom służących do pasywnego wykrywania przeciwnika i wyznaczania celów, przeciwdziałania elektronicznego wraz z pasywnym i aktywnym zwalczaniem środków naprowadzanych na podczerwień poprzez zakłócenie lub zniszczenie głowic rakiet powietrze-powietrze, a także ziemia-powietrze specjalnie do tego celu przeznaczonym laserem.  W BVR wpisującym się w amerykańską koncepcje sieciocentrycznego pola walki F-35 bedzie posiadał wręcz niespotykane możliwości. Samoloty dysponują serwerami połączonymi w globalną  sieć taktyczną, tworząc razem z innymi maszynami zintegrowany system obrazowania przestrzeni powietrznej i wymiany informacji taktycznej - uzupełniając się informacjami nawzajem. Pozwoli to uzyskać przewagę informatyczną nad potencjalnym przeciwnikiem i pierwszym zaatakować cel. Dzięki najbardziej solidnemu i zaawansowanemu pakietowi komunikacyjnemu jaki kiedykolwiek zbudowano dla samolotu myśliwskiego, F-35 zapewnia pilotom bezprecedensową przewagę. F-35 włączył MADL firmy Northrop Grumman do swoich systemów misji, aby zapewnić pilotom możliwość łączenia się z innymi samolotami i automatycznego dzielenia się danymi dotyczącymi świadomości sytuacyjnej między samolotami myśliwskimi. MADL to kierunkowe łącze komunikacyjne o dużej szybkości transmisji danych, które pozwala na bezpieczną transmisję skoordynowanych taktyk i zaangażowania dla samolotów piątej generacji działających w środowiskach o wysokim zagrożeniu. MADL jest jednym z 27 różnych systemów w pakiecie F-35 do komunikacji, nawigacji i identyfikacji (CNI). Zapewniam, że prędkośc wznoszenia F-35 jest w zupełności wystarczająca aby uniknąć zagrożeń o jakich pan pisze. W dodatku obecny silnik F135 jest tylko silnikiem przejściowym, wykorzystywanym głównie do testów w ramach programu SDD (System Devolopment and Demonstration). Od przyszłego roku F-35 Block 4 otrzyma do testowania nową, ulepszoną wersje silnika F135 zarówno pod względem wzrostu mocy jak i zarządzania termicznego. Później nowy silnik otrzymają wszystkie samoloty F-35A/C wcześniejszych transzy produkcyjnych. Wzrost mocy silnika spowoduje zwiększenie dynamiki F-35A/C zarówno w zdolnościach manewrowych dzięki lepszemu t/w ratio i wzrost prędkości przelotowej ponad 1 mach (pełne supercruise) oraz oczywiście wzrost prędkości wznoszenia. Obecnie F-35 może lecieć z predkością 1,2 macha bez dopalacza na dystansie 150 mil. Rosyjski Su-57 przecież też nazywany samolotem 5. generacji w ogóle nie posiada supercruise i dopiero na silnikach Izdjelije 30 (AL-41FU) ma osiągnąć prędkością przelotową 1,3 macha. Mniejszą niż F-35 z nowym silnikiem panie kolego. Proponuję odszukać w necie artykuł gen. bryg. pil. dr hab. Jana Rajchela i płk. dypl. (rez.) pil. dr Adama Bondaruka pt. "Samolot bojowy piątej generacji dla Polski- uwarunkowania taktyczne" żeby pozbyć się wszelkich złudzeń, że F-35 nie jest samolotem 5. generacji.

abc kopiuj wklej
piątek, 24 maja 2019, 11:05

Napisz merytorycznie, bez wklejania katalogu LM, dlaczego wszystkie przyszłe maszyny, jak między innymi FCAS, Tempest, maja być szybkie, zwrotnie i latać wysoko. Ogarniasz, jaki wpływ na zasięg uzbrojenia (nie tylko pow. - pow. ale na przykład bomb szybujących) ma prędkość i wysokość lotu nosiciela? Znowu, nie pisz o tym co F-35 będzie miał, bo pewnie czytałeś, że jeżeli Turcja objęta zostanie sankcjami za zakup systemu S-400 (który to zakup stał się faktem), to cały program dozna kolejnego opóźnienia conajmniej o rok. Napisz merytorycznie, bez wklejania kolejnego gotowca, jak te wszystkie systemy elektroniczne będą działały w przypadku zakłócania i przeciwdziałania ze strony zaawansowanego technologicznie przeciwnika (Chiny, Rosja)? Jeżeli potrafisz to napisz własnymi słowami, bez wklejania kolejnego gotowca czy katalogu, bo czytanie tego staje się już męczące.

abc (technologii)
piątek, 24 maja 2019, 15:59

Usiłuje pan za wszelką cenę udowodnić, że rosyjska technologia lotnicza jest "the best" i taki F-35 nie ma najmniejszych szans w starciu z nowymi- starymi rosyjskimi Suchojami. Tak mam to rozumieć? Taką propagandę przerabiamy od pokoleń i naprawdę tylko może śmieszyć bałwochwalcza wiara w rosyjską myśl techniczną bijącą na głowę lub dwie tę amerykańską. Różnica między nami jest taka, że ja przedstawiam dane z prestiżowych periodyków, a ty je tworzysz na podstawie wiedzy zaciągniętej z internetu i na podstawie powszechnie znanych w USA hejterów programu nowego myśliwca 5 generacji jak Pierre "Duck" Sprey wg którego F-35 miał osiągać maksimum  8-10 stopni w AoA! I co z tych jego wyliczeń wyszło? Śmiech i kompromitacja. Każda nowa konstrukcja musi przejść kolejne etapy rozwoju aby wyeliminować nieuniknione błędy które powstają szczególnie w trakcie tak skomplikowanego programu jakim jest JSF.  Wszystkie systemy elektroniczne i własności lotne zostały przetestowane w czasie licznych prób i testów. Odbywające się testy manewrowania na samolocie AF-02 pozwoliły na takie dopracowanie oprogramowania systemów sterowania lotem aby w pełni wykorzystać możliwości maszyny. Testy  analizujące działania oprogramowania bojowego, w tym oprogramowania radaru, sensorów i oprogramowania umożliwiającego wykorzystanie celownika nahełmowego zostały już zakończone. Cały program F-35 koncentruje się teraz  przede wszystkim na dopracowaniu i rozszerzeniu możliwości oprogramowania do obecnych systemów awionicznych i uzbrojenia oraz tych które mają być zintegrowane w przyszłości (Block 4). F-35 jest przykładowo nadal testowany do jakich możliwości można wykorzystać DFCS samolotu. Nie ma wątpliwości, że samolot dysponuje znacznie większymi możliwościami manewrowymi niż pozwala oprogramowanie systemu sterowania lotem. O tym sygnalizują producentowi piloci testowi F-35. Generalnie F-35 integruje niezwykle zaawansowane systemy awioniczne. Zastosowanie detektorów pasma fal średnich MWIR i bliskiej podczerwieni NIR w systemie EO DAS i EOTS samolotu F-35 zbudowane z antymonku indu (InSb) na tablicach FPA to przełom w elektrooptyce. Dlatego taki system może swobodnie wykrywać i śledzić nawet rakiety balistyczne wypracowując dane dla systemów antyrakietowych. Dlatego też Amerykanie tak nie chcą  się z nikim dzielić technologią, która zrewolucjonizowała systemy na podczerwień IRST na pokładach samolotów. Doszło nawet do tego, że radar z anteną AESA stał się uzupełnieniem IRST w samolocie generacji piątej - zawsze było odwrotnie. Technologie radaru AESA  AN/APG-81 także schowali głeboko w sejfie i nie chcą się dzielić z nikim. System zbudowany z mikrofalowych układów w oparciu już o azotek galu jest technologią unikalną, szczególnie zaś w zakresie trybu utrudnionego wykrywania LPI/LPD. To wszystko powoduje że implementacja technologii klasyfikuje ten samolot jako zupełnie nowe zjawisko w lotnictwie wojskowym. Skoro opinia pilotów latających na F-35 jest pełna entuzjazmu, a trzeba zaznaczyć z całą mocą, że wielu z nich zanim przesiadło się na Lightinga II latało na maszynach generacji 4+ jak choćby Billy Flynn który wcześniej testował Typhoona to po co tworzyć jakieś teorie na podstawie bredni przeciwników programu JSF którzy już dawno się skompromitowali? Uważasz kolego się za lepszego fachowca od ludzi którzy na co dzień mają z tym projektem do czynienia? To są ludzie, którzy doskonale znają się na swoim fachu i mają bardzo wysokie zdanie o F-35 oparte często tysiącami godzin spędzonych w powietrzu za sterami maszyn bojowych. Co nowego oferują samoloty 4 generacji? Co się zmieniło w ciągu 10 może 15 lat w koncepcji prowadzenia walki powietrznej przez tej generacji samoloty? Niewiele- nadal mamy walki powietrzne i bombardowania celów naziemnych. Dopiero samolot 5. generacji F-35 wprowadza zupełnie nową jakość, zupełnie nową koncepcję działania sił powietrznych. Każdy pilot który wypowiada się dla mediów mówi, że bez wahania zmieniłby dowolny z samolotów którym obecnie lata (Harrier, F/A-18, F-16, F-15) na F-35 w oka mgnieniu. Spotkałem się też z opiniami dowódców i generałowów odpowiedzialnych za planowanie strategii walki którzy twierdzą, że w pierwszych dniach konfliktu nie wysłali by do ataku żadnego F-16 czy F-15 czy F-18 a jedynie F-35 i F-22. Tylko one są w stanie zneutralizować baterie obrony przeciwlotniczej S-300 i S-400 stwarzając wyłomy dla innych samolotów. Czyli spokojnie przełamywać wszelkie bańki antydostępowe A2/AD. Podobnego zdania są ludzie zawodowo zajmujący się uzbrojeniem i lotnictwem, którzy do swoich analiz korzystają z informacji często niejawnych o samolocie F-35. Zaś ich wiedza z tematu lotnictwa, współczesnych i perspektywicznych zasad prowadzenia działań z powietrza  nie pochodzi sprzed ekranu komputera jak się to ma w przypadku kolegi. Instytut RUSI to najbardziej opiniotwórczy think tank w WB, założony w 1831r.,  zatrudniający najlepszych specjalistów w dziedzinie technologii wojskowych, obronności i bezpieczeństwa. Dlatego jeżeli ekspert z RUSI pisze że samoloty generacji 4+ nie mają czego szukać z F-35 na rynkach uzbrojenia, podpisując się przy tym z imienia i nazwiska to znaczy że pisze to z pełną odpowiedzialnością. Znany brytyjski ekspert lotnictwa z instytutu RUSI Justin Bronk pisze wprost, że używane przez Brytyjczyków Eurofightery dzieli w technologiach do F-35 dystans  przynajmniej 15 lat. Analiza przedstawiona przez Justina Bronka jednoznacznie wskazuje, że F-35 nie ma równorzędnego przeciwnika także wśród samolotów przeznaczonych do zadań przewagi powietrznej generacji 4+ choć F-35 nie powstał do takich zadań. Został wybrany w konkursie do ochrony nieba przez państwa które mają potężnych wrogów dysponujących silnym lotnictwem jak Korea Płd, Japonia i Izrael. Żaden z tych krajów nie wybrał Typhoona, Gripena czy Rafale tylko właśnie F-35. Analityk z RUSI ostrzega wprost... bez gruntownej modernizacji Typhoonów w najbliższych latach kiedy cena F-35 spadnie, na światowych rynkach uzbrojenia Lightning II nie będzie miał konkurenta. Oczywiście analiza Justina Bronka który jest znanym brytyjskim analitykiem od nowych technologii wojskowych i badań naukowych (tzw. Research Analyst with the Military Sciences) w RUSI nie jest jedyną taką opinią o możliwościach bojowych F-35. Takich i podobnych analiz są setki, a może nawet tysiące. Jeżeli według kolegi F-35 nie sprosta rosyjskim systemom antydostępowymi to dlaczego były naczelnik departamentu bezpieczeństwa wojskowego Rady Bezpieczeństwa, były dowódca Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generał pułkownik Wiktor Jesin mówi wprost, że F-35 z łatwością dosięgnie Moskwy? Dlaczego inny rosyjski ekspert Dmitrij Drozdenko w jednym z wywiadów mówi, że "pod względem technologii F-35 przerasta Su-57"? Możesz mi odpowiedzieć dlaczego F-35 na różnych ćwiczeniach w tym Red Flag wykańcza swoich przeciwników powietrznych i naziemnych skoro jest taki zły? W jaki sposób w czasie symulowanych ćwiczeń włoskie F-35 zneutralizowały w 16 misjach OCA ponad 100 naziemnych jednostek ogniowych SAM na Red Flag z marca tego roku? Według włoskich sił powietrznych cztery F-35A średnio eliminowały w każdej misji około siedem systemów SAM i pięciu ich powietrznych obrońców z drużyny Red Air co daje łączną liczbę 80 zestrzelonych przeciwników powietrznych bez strat własnych. Konkurentami F-35 były m.in. najnowsze samoloty F-15SA należące do Arabii Saudyjskiej, F-15SG sił powietrznych Singapuru i F-16E Block 60 ZEA. Możesz mi to zjawisko wytłumaczyć panie kolego? Tylko nie pisz bzdur o ustawkach tak prestiżowych i międzynarodowych ćwiczeń jak Red Flag. Dlaczego chiński rządowy raport z 2016 roku ujawniony przez Global Times i Defense News mówi wprost, że najlepszy rosyjski samolot bojowy Su-35 nie może się równać w powietrzu z piątą generacją amerykańskich F-35? Takich przykładów mogę tutaj podać dziesiątki w tym raport duńskich ekspertów motywujący wybór F-35 przewagą bojową nad innymi czołowymi samolotami 4 plus generacji. W takim razie w rewanżu proszę podać konkretny choć jeden przykład analizy opracowanej przez ośrodek naukowy, że F-35 to niewypał nie mogący się przeciwstawić współczesnym zagrożeniom. Pańskie teorie wyssane z palca sprzed monitora komputera nie mają żadnego znaczenia. Rozumiesz to pan? Skąd pan wiesz jakimi cechami będą dysponować FCAS i Tempest? Jakimi cechami będzie dysponował wtedy F-35 wyposażony już w 3. generację silnika (np. ADVENT) i jeszcze bardziej zaawansowaną elektronikę. Przykładowo system Barracuda zostanie wyposażony w laserowy system DIRCM kierunkowego zakłócania głowic rakiet przeciwlotniczych pracujących w podczerwieni do aktywnej obrony przed rakietami powietrze-ziemia i powietrze-powietrze na podczerwień. Next Generation Jammer to kolejny nowy element systemu AN/ASQ-239. F-35 zostanie wyposażony także w boczne anteny AESA umożliwiające pełne skanowanie radaru w zakresie 360 stopni, będą wykorzystywane również przez NGJ oraz do przeprowadzania cyberataków. Zostaną wprowadzone także systemy uzbrojenia nowej generacji w tym pociski hipersoniczne High Speed ​​Strike. Drony, a właściwie "roje" dronów które F-35 będą mogły zabrać ze sobą do towarzystwa na misję, a którymi sami poszczują przeciwnika, na którego szkoda będzie większej rakiety. XQ-58 Valkyrie to drony biorące udział w programie Skyborg które będą przenosiły zarówno uzbrojenie, jak i dodatkowe sensory. Sztuczna inteligencja ma się uczyć manewrów od pilotów i potem stosować tę wiedzę w praktyce. A.I będzie mogła się też stać "asystentem pilota" F-35. Drony staną się niemal stałym wyposażeniem samolotu F-35 i nie tylko. Jego dodatkowymi oczami i uzbrojeniem. Broń energetyczna w postaci działka laserowego to kolejny perspektywiczny element wyposażenia F-35. Nie można pominąć tych perspektywicznych elementów F-35 kolego skoro sam już wiesz jakimi dopiero możliwościami dysponować będą nowe europejskie samoloty za 15 - 20 lat. F-35 w tym czasie będą nadal ewaluowały i latały w towarzystwie amerykanskich samolotów przewagi powietrznej 6. generacji. Niewątpliwie w trakcie prac badawczo- rozwojowych nie uniknięto błędów, które w czasie trwania programu wymagały poprawy co przyczyniło się do opóźnień całego projektu. Sam program jeszcze nie osiągnął końcowego etapu i jest to jeszcze kwestia kilku miesięcy żmudnej pracy. Tym niemniej przyszłość lotnictwa wojskowego należy do F-35.

abc kopiuj wklej
niedziela, 26 maja 2019, 17:54

To jako dopełnienie swojego referatu, jeszcze napisz, ile F-35 osiągnęło pełną gotowość bojową i czy liczba ta jest większa od zero? Odpowiedz jeszcze, jak to możliwe, że znajdujesz wszystko odnośnie F-35, cytaty pilotów, generałów i to nawet rosyjskich, a nie potrafisz znaleźć nic na temat FCAS i Tempesta, zwłaszcza informację, że zdeklasują one F-35 i F-22? Napisz ile typów uzbrojenia jest obecnie zintegrowanych do przenoszenia w komorach wewnętrznych F-35 i ile wynosi czas obsługi w roboczogodzinach na godzinę lotu? Czy gotowość floty F-35 przekroczyła próg 50%? Co do Korei i Japonii - wybór czysto polityczny. Kreja te od zawsze były odbiorcami uzbrojenia USA (chodzi głównie o samoloty bojowe), maja na swoim terenie ich bazy.. itd. Niemcy już tego nie chcieli. Nie pisz tylko bajek że był to wybór polityczny, bo kupią F-18. A zakup eskadry czy dwóch nie wpłynął by w żadnym stopniu na projekt FCAS, a rozwiązał by problem NS, a eksploatacja F-35 była by dobrym doświadczeniem pomocnym przy projekcie FCAS (ten temat był już ci dogłębnie wytłumaczony). Czas leci. Na odpowiedź czekam do połowy przyszłej dekady. Ale pewnie się nie doczekam niczego oprócz kolejnej broszurki reklamowej :))

abc kopiuj wklej
niedziela, 26 maja 2019, 12:51

To jako dopełnienie swojego referatu, jeszcze napisz, ile F-35 osiągnęło pełną gotowość bojową i czy liczba ta jest większa od zero? Odpowiedz jeszcze, jak to możliwe, że znajdujesz wszystko odnośnie F-35, cytaty pilotów, generałów i to nawet rosyjskich, a nie potrafisz znaleźć nic na temat FCAS i Tempesta, zwłaszcza informację, że zdeklasują one F-35 i F-22? Napisz ile typów uzbrojenia jest obecnie zintegrowanych do przenoszenia w komorach wewnętrznych F-35 i ile wynosi czas obsługi w roboczogodzinach na godzinę lotu? Czy gotowość floty F-35 przekroczyła próg 50%? Co do Korei i Japonii - wybór czysto polityczny. Kreja te od zawsze były odbiorcami uzbrojenia USA (chodzi głównie o samoloty bojowe), maja na swoim terenie ich bazy.. itd. Niemcy już tego nie chcieli. Nie pisz tylko bajek że był to wybór polityczny, bo kupią F-18. A zakup eskadry czy dwóch nie wpłynął by w żadnym stopniu na projekt FCAS, a rozwiązał by problem NS, a eksploatacja F-35 była by dobrym doświadczeniem pomocnym przy projekcie FCAS (ten temat był już ci dogłębnie wytłumaczony). Czas leci. Na odpowiedź czekam do połowy przyszłej dekady. Ale pewnie się nie doczekam niczego oprócz kolejnej broszurki reklamowej :))

abc (technologii)
niedziela, 26 maja 2019, 23:39

Przepraszam, a kogo mam cytować jak nie ludzi którzy się znają na lotnictwie? Pilotów i ekspertów znających możliwości samolotów czwartej i piątej generacji F-35. Naprawdę kolego to są ludzie którzy zdają sobie sprawę z autopsji jaki dystans technologiczny dzieli te konstrukcje i się w tym temacie wypowiadają. To są piloci którzy latali na różnych typach samolotów, a teraz latają na F-35 i jak nikt inny widzą różnicę po przesiadce na Lightninga II. Co w tym dziwnego? Już rok temu pisałem, że Niemcy ze względów na własny przemysł zbrojeniowy i miejsca pracy w Airbusie nie zdecydują się na zakup samolotów 5. generacji F-35 wbrew rekomendacji przez Luftwaffe. Zainteresowanie Niemców myśliwcami 5. generacji F-35 Lightning II mogło tylko zaskakiwać, gdyż kraj ten jest częścią konsorcjum czterech państw, które opracowało myśliwiec wielozadaniowy 4. generacji Eurofighter Typhoon, który nadal konkuruje o nowe zamówienia. Oprócz tego, dział Airbus Defence and Space poinformował, że razem z Bundeswehrą pracuje nad koncepcją myśliwca następnej generacji w ramach programu Future Combat Air System (FCAS), który miałby wejść do służby w latach 2030–2040, zastępując flotę Panavia Tornado IDS/ECR oraz uzupełniając maszyny Eurofighter Typhoon. Ile razy można pisać, że decyzja Niemiec podyktowana była wyłącznie względami politycznymi. Niemcom jako użytkownikom samolotu 5. generacji F-35 w miejsce Tornad IDS/ECR, nowy wspólny projekt z Francuzami stałby się zbędny. Skąd wiesz jakimi możliwościami dysponować będzie FCAS i Tempest? I kiedy projekt zostanie zakończony. Wystarczy tylko przyjrzeć się historii rozwoju myśliwca Eurofighter który trwał znacznie dłużej niż zakładano i z problemami większymi niż w przypadku F-35. Tobie wydaje się, że nowy europejski myśliwiec zostanie wyprodukowany zgodnie z założeniami programu w dodatku będzie dysponował kosmicznymi wręcz technologiami które zakasują F-35 i F-22. Na jakim Ty świecie żyjesz panie kolego? Niemcy po wyborze F-35 nie weszliby w spółkę z Francją bo po prostu nie potrzebują dwóch typów samolotów 5. generacji zastępujacych Tornado. Wybór F-35 oznaczałby koniec współpracy niemiecko-francuskiej w budowie FCAS. Tego obawiał się prezes Airbus Defence and Space Dirk Hoke i tego obawiała się Francja i dlatego apelowali do niemieckiego rządu o odrzucenie oferty F-35, zresztą z powodzeniem. Wbrew jednoznacznej postawie Luftwaffe i osobiście szefa sztabu generała Karla Muellnera który stwierdził, że F-35 spełnia większość wymagań stawianych przez wojsko i zdecydowanie przewyższa konkurencję. Francuzi nie będą w stanie sami zbudować samolotu 5. generacji. Straty poniesie Airbus stąd apel prezesa Hoke do rządu Niemiec o nie kupowanie F-35. W ogóle nie widzisz tego, że na F-35 zdecydowało się już 12 krajów z takimi potegami gospodarczymi i technologicznymi jak Wielka Brytania i Włochy. Są to w dodatku kraje z ogromnym doświadczeniem w technologiach lotniczych, posiadajacych ogromny krajowy przemysł lotniczy. Nie wybrali Eurofightera czy F-18 tylko F-35. Program JSF to program priorytetowy i musi zostać zakończony sukcesem. Jest to tylko kwestia czasu kiedy F-35 okrzepnie i stanie się w pełni wydajną maszyną nie mająca odpowiednika w świecie. Przemysł lotniczy w USA jest najpotężniejszy na naszym globie, dysponuje największym budżetem i możliwościami czy to się komu podoba czy nie. Problem z gotowością F-35 do wykonania zadań wynika z kłopotów z dystrybucją części zamiennych do samolotów rozlokowanych w różnych bazach na terytorium USA i za granicą. Jednak dotyczy to tylko starszych partii produkcyjnych. Niezawodność i gotowość samolotu nadal się poprawia, a nowsze samoloty produkcyjne osiągają średnio ponad 60 procent zdolności do wykonywania misji z niektórymi eskadrami operacyjnymi nawet stale do blisko 70 procent. Zgodnie z zaleceniami GAO, celem producenta F-35 jest umożliwienie 80-procentowych zdolności do wykonywania misji w najbliższym czasie i osiągnięcie 25 000 USD kosztu za godzinę lotu do 2025 roku, który jest porównywalny do kosztów utrzymania dotychczasowych samolotów, zapewniając jednocześnie skok pokoleniowy w możliwościach. F-35 w obecnych założeniach wersji Block 3F w konfiguracji myśliwskiej może przenosić 4 AIM-120 w komorach wewnętrznych oraz 2 AIM-9X Block 1 na podwieszeniach zewnętrznych. Opracowany przez Lockheeda system Sidekick rozwiązuje problem liczby rakiet w wersjach F-35A i C. Sidekick umożliwia w każdej z dwóch komór zamiast dwóch AMRAAM zmieścić trzy, co daje całe sześć rakiet powietrze-powietrze wraz z pociskami AIM-9X-2 Block 2 które także mogą być przenoszone w komorach wewnetrznych. Samolot jest przystosowany do przenoszenia od 1678 kg (F-35B) do 2586 kg (F-35A/C) uzbrojenia na 4 węzłach w komorach wewnętrznych, dzięki czemu może zachować własności stealth. Oprócz kpr. powietrze-powietrze F-35 może przenosić bomby kierowane Paveway IV, GBU-39 SDU, GBU-12, GBU-31 JDAM i bomby szybujące AGM-154 JSOW (tylko F-35C) z zachowaniem technologii stealth. Jest to wystarczający arsenał uzbrojenia aby F-35 wykonał każdą misji bojową panie kolego. Wszystkie wersje F-35 uzyskały już wstępną gotowość bojową IOC. Pierwsze myśliwce F-35B osiągnęły status wstępnej zdolności bojowej w dniu 31 lipca 2015 roku. Samoloty F-35A należące do USAF osiągneły IOC w grudniu 2016r. Samoloty pokładowe F-35C w lutym 2019r. Dlatego samoloty mogą brać udział w misjach wsparcia sił lądowych CAS, przeciwdziałaniu operacjom lotnictwa przeciwnika, izolacji pola walki, wsparciu sił desantowych, oraz rozpoznania bojowego. Czyli zostały wprowadzone do użytku operacyjnego. Pełną gotowość operacyjną wszystkie wersje F-35 osiągną po zakończeniu ostatniego etapu fazy SDD programu, czyli wstępnej oceny zdolności operacyjnych konstrukcji (IOT&E -Initial Operation Test & Evaluation) która rozpocząła się w grudniu 2018r. Faza IOT&E ma zakończyć się pod koniec lata 2019 roku. Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35 wraz z pełną gotowością do wykonania wszelkich zadań bojowych.

abc kopiuj wklej
poniedziałek, 27 maja 2019, 13:31

Mam z tobą niezłą zabawę :)). Czyli z tej ściany tekstu wniosek taki, że: 1. W pełnej gotowości operacyjnej sztuk zero; 2. Integracja uzbrojenia nie zakończona; 3. O czasach obsługi i stopniu skomplikowania nie wiesz ale zapewne kolorowo na dzień dzisiejszy tu jeszcze nie jest (to w przypadku Polski jest bardzo ważne, według mnie najważniejsze!!!); 4. Oficjalnie F-35 przegrał w konkursie w Niemczech a twoje wywody to czyste spekulacje i dlaczego nie odniosłeś się do tego że wybór Korei i Japonii to też wybory polityczne?; 5. Co do produkcji wielkoseryjnej, zapewne wiesz, był nawet już o tym artykuł, że jeżeli Turcja faktycznie zostanie objęta sankcjami, to cały program (ucierpi na tym produkcja) dozna kolejnych opóźnień. Już czas zakończyć tą zabawę, a pogadamy sobie za trzy miesiące, na koniec lata, kiedy ma zostać wydana decyzja DOT&E, lub za jakieś dwa tygodnie, kiedy pojawią się jakieś informację odnośnie sytuacji na linii Turcja - USA. Ja z niecierpliwością czekam na dzień, kiedy F-35 stanie się maszyną taką jaką ma być według cytowanych przez ciebie folderów reklamowych :)). Trzymaj się Jaca :).

abc (technologii)
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:15

Do dnia dzisiejszego panie kolego nie przedstawileś żadnego dowodu w postaci analizy/opinii, że F-35 to nieudana konstrukcja. Żadnej opinii czy analizy nawet z Rosji. Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytania dlaczego... Za to pełno hejtu i bredni wziętych z sufitu. Nic dziwnego bo w samej Rosji coraz wiecej opinii specjalistów którzy poddają w wątpliwość skuteczność Su-57 w konfrontacji z F-35. Poczytaj sobie Sputnika bo naprawdę zadziwia. Choćby ostatni artykuł "Amerykańskie myśliwce F-35 mogą zyskać całkowitą przewagę nad rosyjskimi i chińskimi odpowiednikami". Naprawde twoje wnurzenia nikogo nie interesują z wyjątkiem może zawodowych hejterów programu JSF. Śmieszny jesteś kolego w tej swojej szamotaninie. Korea Płd wybrala najpierw 60 samolotow F-15SE, ale wyniku analizy i wizualizacji komputerowej dokonanej przez agencję do spraw zamówień obronnych DAPA (Defense Acquisition Program Administration) F-35 wykazał się "największymi możliwościami zwalczania obecnych i przyszłych zagrożeń ze strony potencjalnych wrogów wyposażonych w najnowszy i perspektywiczny sprzęt produkcji rosyjskiej i chińskiej w dodatku liczniejszy" - tak wynika z oficjalnego komunikatu koreańskich sił powietrznych.  Do podobnego zdania odnośnie charakterystyk technologicznych F-35 doszli także japońscy analitycy. Chodzi głównie o najnowocześniejszy potencjał w unikaniu wykrycia przez radar (czyli technologię stealth) i prowadzenie walki elektronicznej i wykrycia przeciwnika przez pokładowe sensory (radar AESA, DAS, EOTS). Równie dobrze Japonia politycznie mogła kupić F-15 lub F-16 w najnowszych wersjach ale wybrała F-35. Wspomniany przeze mnie raport koreańskiej DAPA o przewadze F-35 nad maszynami 4. generacji w tym F-16, F-15 i F-18 spowodował, że kolegium sztabów sił zbrojnych zdecydowało o zakupie 40 samolotów F-35 zamiast 60 F-15SE.  W Australijskich Siłach Powietrznych nikt nie ma wątpliwości, że technologia stealth, zaawansowana awionika w postaci radaru AESA, najnowszej generacji sensorom elektro-optycznym, zwinności, przyspieszeniu i uzbrojeniu, Lightning II zapewni przewagę w powietrzu w konfrontacji z przeciwnikiem uzbrojonym w najnowsze maszyny produkcji rosyjskiej i chińskiej - piszą na oficjalnej stronie RAAF. Australia także mogła politycznie wybrać np. F-18 ale wybrała F-35. Raport dla rządu Kanady jednoznacznie wskazuje, że Lockheed Martin F-35A Lightning II zyskuje przewagę nad konkurentami, takimi jak Boeing F/A-18E/F Super Hornet, Dassault Rafale i Eurofighter Typhoon w większości misji, a w szczególności w konflikcie międzypaństwowym. Kanadyjski raport ujawniony przez The Globe and Mail jest zadziwiająco zgodny z raportem DAPA. Dlatego Kanada znowu zwróciła się w stronę Lightninga II. Dania w uzasadnieniu wyboru F-35 pisze o przewadze F-35 w kilku kwestiach nad samolotami generacji 4+. Polecam artykuł fundacji im. Kazimierza Puławskiego pt. "Analiza: Założenia, warunki oraz przebieg duńskiego przetargu na samoloty bojowe nowej generacji – dobra lekcja dla Polski ?" Można znaleźć w necie. Jak widać dowodów na wysokie możliwości bojowe F-35 jest w świecie wyjatkowo dużo. Natomiast pan nie żadnych a pańskie prywatne opinie nikogą nie interesują. Panie zniesmaczony, kopiuj wklej i tym podobne. Naprawdę szkoda Twojego wysiłku bo fakty są takie, że przyszłość lotnictwa należy do takich konstrukcji jak F-35. Jest to jeszcze kwestia kilku miesięcy aby F-35 osiągnął pełną gotowość bojową, a komory uzbrojenia (i nie tylko) zostały wypełnione różnorodnym uzbrojeniem zdolnym pokonać każdego przeciwnika w powietrzu i na ziemi/morzu.

poniedziałek, 27 maja 2019, 18:15

Nie ma niż żałośniejszego niż czytanie bredni trolla o tym, co prototyp będzie mógł robić za X lat :)). Ale nie ma nic nardziej żałosnego niż pisanie, że TsAGI badało F-35.

abc (technologii)
wtorek, 28 maja 2019, 10:18

Czy nie widzi kolega jak bardzo jest żałosny? Jakie prototypy? W postaci 10 prototypów z których każdy jest inny to lata Su-57. Mają zostać jeszcze zbudowane 2 takie samoloty i łącznie 12 takich prototypów ma przejść dalsze badania i prace rozwojowe do roku 2025. F-35 to produkowany seryjnie samolot bojowy będący w dalszym rozwoju technologicznym do kolejnej wersji zgodnie z założonym wcześniej planem, posiadający już wstępną gotowość operacyjną. To jedyna maszyna piątej generacji wnosząca tak naprawdę zupełnie nową koncepcję walki oprócz klasycznych walk powietrznych i bombardowań celów naziemnych/morskich. F-35 został stworzony w ramach koncepcji "syntezy informacji" i działa w roli dyspozytora samolotów alianckich, ponieważ jego czujniki i procesory tworzą zintegrowany i dynamiczny obraz bitwy w czasie rzeczywistym. Tego nie potrafi żaden jego odpowiednik 5. generacji z rosyjskim włącznie. To zdaje się kolega bredzi o możliwościach samolotów Tempest i FCAS za 15-20 lat - nie ja.

abc technologii haha
środa, 29 maja 2019, 01:19

Tylko że jak on będzie latał z widzialnymi samolotami to przez to sam ujawni swoją pozycję. Tak czy nie

środa, 29 maja 2019, 00:54

Ja wiem że cię boli fakt, że w momencie wprowadzenia maszyn Tepest i FCAS F-35 będzie już maszyną przestarzałą. I żadne wklejanie gotowców tego nie zmieni. Ty panie kolego będziesz mi się zawsze kojarzył z badaniem F-35 przez TsAGI :))

wtorek, 28 maja 2019, 10:11

Jaki prototyp panie kolego. Prototypy to istnieją w postaci 10 sztuk Su-57.

abc kopiuj wklej
środa, 22 maja 2019, 22:04

Ale ty bredzisz, bredzisz odnośnie tej prędkości wznoszenia. Bredzisz. To napisz po co tak zaprojektowano F-22 tak, aby miał doskonałą manewrowość, przyśpieszenie, wysoką prędkość wznoszenia? Ale wiem, to twoja taktyka, bo ty zawsze wypisujesz, w przypadku cechy której F-35 nie posiada, że ta cecha nie jest potrzebna.

prawieanonim
czwartek, 23 maja 2019, 13:18

I dlaczego nie produkują już F-22? Czyżby dlatego że ta koncepcja walki jest przestarzała w dobie technologii jaką dysponuje zachód? Dlaczego niby F-22 jest modernizowany do standardów F-35 a nie odwrotnie?

abc kopiuj wklej
piątek, 24 maja 2019, 11:46

Dlaczego nie produkują F-22? Dlatego że F-22 był po prostu za drogi, zwłaszcza że technologie zastosowane w F-22 były bardziej zaawansowane niż te zastosowane w F-35 (co przekłada się na cenę i na to, że F-22 nikomu nie sprzedano). Jak zapewne wiesz, bardzo by chciano w USAF, aby produkcja F-22 została wznowiona, ale związane jest to z ogromnymi kosztami, odtworzeniem całej linii produkcyjnej, kadr, itd. F-35 miał być tanim uzupełnieniem F-22, analogicznie jak F-16 w odniesieniu jak F-15. Projekt JSF ciągnie się od 1993 roku, koszty i terminy przekroczono kilkukrotnie, a gotowej maszyny nie ma do dzisiaj i nie wiadomo kiedy będzie, mimo zaklinania rzeczywistości przez co niektórych fanbojów. Na dzisiaj mamy maszynę niedokończoną, przenoszącą śladowe ilości (co do ilości i typów) uzbrojenia w komorach wewnętrznych (po utracie stealth jest to maszyna gorsza od F-16 70/72), koszmarnie drogą, trudną i czasochłonną w utrzymaniu. Pytasz się dlaczego F-22 modernizowany jest do standardu F-35? A choćby nawet dlatego że F-22 nie ma IRST. Poza tym, porównywanie F-22 do F-35 jest obrazą dla tego pierwszego. Nie ta liga. F-22 ma wszystko, dwa silniki, wielki płatowiec, świetną manewrowość, TVC. Gdyby był produkowany, zrobiono by z niego coś na kształt tego, co z robiono z F-15 doprowadzając do powstania wersji F-15E. A wystarczy porównać możliwości F-15E i F-16. Znowu, nie ta liga. Poza stealth, F-35 nie jest maszyną zapewniającą przewagę nad najnowszymi wersjami F-15, F-16, F-18, EF czy Rafale. Jeżeli chodzi o koszty "utrzymania" i czasochłonność obsługi maszyna nie dla Polski.

prawieanonim
piątek, 24 maja 2019, 18:46

Jeszcze raz pytam. Od kiedy to technologie w F-22 są bardziej zaawansowane skoro F-22 jest modernizowany do standardów F-35 a nie odwrotnie? Nawet powłoka RAM którą posiada F-35 jest adoptowana do F-22.

abc kopiuj wklej
sobota, 25 maja 2019, 13:16

Zrozum chłopczyku, te technologie są tajne i nie na sprzedaż, bo co najlepsze i najbardziej zaawansowane trzyma się tylko dla siebie. Myślisz że będą o nich pisać na wiki lub blogach? Wypisz jeszcze jakie to modernizacje do standardu F-35 przechodzi F-22, oprócz nowych powłok RAM i integracji najnowszych pocisków. Czekam.

abc (technologii)
czwartek, 23 maja 2019, 03:12

F-22 powstał w latach 80-tych jako wyspecjalizowany samolot przewagi powietrznej. F-35 to samolot wielozadaniowy który dzięki elektronice i uzbrojeniu przejął możliwości w walce powietrznej F-22. Dlatego na różnych ćwiczeniach wymiata swoich konkurentów generacji 4+.

abc kopiuj wklej
piątek, 24 maja 2019, 11:47

Siemasz jaca!!!A kiedy powstał F-35? W latach 90-tych!!! Zapamiętaj sobie. F-35 nigdy nie przejmie możliwości w walce powietrznej F-22.

prawieanonim
piątek, 24 maja 2019, 18:54

Przejmie z powodzeniem bo obydwa samoloty mimo że się różnią konstrukcyjnie to jednak prowadzą walkę powietrzną wg tej samej strategii czyli wyniszczają wroga z ukrycia niczym snajper.

abc (technologii)
piątek, 24 maja 2019, 18:16

F-35 to samolot wielozadaniowy panie kolego ze sporymi możliwościami walki powietrznej służącej głównie do obrony. Jego głównym zadaniem jest przełamywanie obrony przeciwlotniczej w misjach SEAD i DEAD oraz pełnienia roli samolotu wczesnego ostrzegania AWACS, rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, walki elektronicznej EW, prowadzenia cyber-wojny oraz wielu innych zadań w tym przede wszystkim zarządzania polem walki przekazując zebrane dane innym środkom rażenia w powietrzu i na lądzie. Zadań których Raptor nie jest w stanie nigdy wykonać. Tak trudno to pojąć? Raptor to wyspecjalizowany samolot przewagi powietrznej będący uzupełnieniem F-35. Projektując F-35 nikt w USA nie zamierzal tworzyc drugiego F-22. Tylko kompletny laik może porównywać te dwie konstrukcje. W trakcie pobytu w norweskim Ørland w sierpniu 2018r. dwa F-22 stoczyły pozorowaną walkę manewrową z parą norweskich F-35A. Mjr Morten Hanche z Luftforsvaret stwierdził, że pozorowana walka z F-22 była świetnym ćwiczeniem, ponieważ F-35 górują nad innymi samolotami, niemającymi własności stealth. Norweg odmówił jednak ujawnienia, kto zwyciężył w pojedynku Raptora i Lightninga, mówiąc tylko, że F-22 jest bardzo groźnym przeciwnikiem. Z moich nieoficjalnych informacji wynika, że walka zakończyła się remisem. To wszystko kolego o wielu nickach.

abc kopiuj wklej
piątek, 24 maja 2019, 20:29

Czyli jednak potwierdzasz to co napisałem, że F-35 nigdy nie przejmie możliwości F-22 w zakresie walki powietrznej. Nie ta klasa. Według jakich twoich nieoficjalnych informacji, tych wg. których F-35 wygrał 80 - 0, czy tych według których TsAGI badało F-35? Hahah

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 03:03

Panie kopiuj, nigdy nie miał tego robić wiec sam sie osmieszasz. F-35 jest zastepstwem dla F-16 tak jak F-22 miał zastapić F-15C/D . O CAGI to piszepan i jem,u podobni jedynie, a co do wygranej t zapraszam na Red Flag:))

środa, 22 maja 2019, 18:58

To wszystko wyszło po tym jak Rosjanie z TsAGI przebadali F-35.

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:47

A niby jakim cudem i niby jaki cudem Rosjanie byliby w stanie cokolwiek zbadac jak znacznie prostszy F-117 zdecydowanie przekracza ich mozliwosci:))

czwartek, 23 maja 2019, 09:48

Jakim cudem to niech ci wytłumaczy ten co te brednie wypisywał :). Co do F-117 to wiesz że jeden leży w częściach w muzeum w Belgradzie, po tym jak go strącił antyczny SAM :)

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:11

I do tej pory dla Rosjan to czarna magia:)) A ty chcesz by CAGI badało F-35??? Aha co do Serbii to strącenie całych dwóch samolotów przy praktycznie całkowitym rozbiciu OPL to totalna kleska rosyjskich systemów:))

piątek, 24 maja 2019, 11:49

A co to CAGI? Najnowszy model kotła opalanego oparami benzyny?

prawieanonim
wtorek, 21 maja 2019, 16:33

Brak zaprzeczenia nie jest dowodem na cokolwiek.

Łukasz
środa, 22 maja 2019, 10:36

Może być dowodem poszlakowym. Z oczywistych względów nie można przytoczyć danych, bo te zostały utajnione.

prawieanonim
czwartek, 23 maja 2019, 13:19

Dowód poszlakowy? Co to jest? Coś takiego jak opinia obiegowa? Ona też jest oparta na poszlakach a nie ma nic wspólnego z prawdą.

JanKowalski
wtorek, 21 maja 2019, 14:01

Znowu dzielimy zakupy na transze, wiem że jest to konieczne bo nie udźwigniemy jednorazowo takich kosztów ale zakup w transzach rozmywa rzeczywisty koszt pozyskania sprzętu bo samolot jest tylko finalnym elementem całego systemu na który składa się infrastruktura lotniskowa, zaplecze serwisowo- remontowe, ośrodki szkolenia, koszty pozyskania paliwa, koszty lotu samolotem jest tego całkiem dużo i często znaczna część takich kosztów umyka bo jest wpisywana i finansowana z innych niż MON źródeł, tak było przy pozyskaniu F-16 do dziś nie da się oszacować rzeczywistego kosztu funkcjonowania programu i offset nie pomaga w tym a przeciwnie jeszcze bardziej gmatwa rachunki pamiętajmy o tym. Pozdrawiam pozytywnie myślących

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:04

Rozmywanie rzeczywistych kosztów to jest coś co ta ekipa lubi robić najbardziej.

cvb
wtorek, 21 maja 2019, 13:48

Najpierw powinni kupić eskadrę F16 w najnowszej wersji + modernizacja już posiadanych. Natomiast z zakupem należałoby jeszcze poczekać, aż będzie lepiej dopracowany. Polska potrzebuje samolotu, który będzie koniem roboczym, a nie mimozy, która ciągle jest na przeglądzie...

KrzysiekS
wtorek, 21 maja 2019, 10:13

Wyczytałem w necie że w USA istnieje (lub ma wejść) program dofinansowania dla krajów które wymieniają sprzęt sowiecki na kupiony w USA. Ciekawe czy to prawda i ktoś u nas o tym pomyślał przy tym zakupie?

Covax
wtorek, 21 maja 2019, 14:05

0,001% wartosci

kierowcaBombowca
wtorek, 21 maja 2019, 09:05

Polecam (zwlaszcza panu ABC technologii, ktory dostaje slinotoku na wspomnienie F-35) do poczytania opracowanie pt "Why the F-35 Isn't Ready for War". Informacje z marca 2019. Zapewne panom w naszym Ministerstwie Wojny tez by sie przydalo pocztac cos poza PR propaganda LM... Zycze wszystkim milego dnia.

JackRyan
wtorek, 21 maja 2019, 16:51

"Why the F-35 Isn't Ready for War".Artykuł tego typu jest również narzędziem wojny informacyjnej. W Ameryce są agenci wpływów i wydają się bardzo ciężko pracować, by zdyskredytować F 35. Założę się, że F 35 jest lepszy od jakiegokolwiek rosyjskiego samolotunawet Su 57i podejrzewam, że jest on zdolny do najbardziej zaawansowanych rosyjskich systemów przeciwlotniczych, dlatego stał się przedmiotem intensywnej krytyki w USA.

abc (technologii)
wtorek, 21 maja 2019, 14:31

Panie kieroscaBombowca. Artykuł w The National Interest powstal na podstawie raportu Pentagonu za 2018r. Autor wyraźnie pojechal po bandzie i nie uwzglednil pewnych ważnych aspektów czyli temat nieco go przerósł. Po prostu z raportu wyciagnął błędne wnioski co niestety zdarza się niektórym dziennikarzom i to "Why the F-35 Isn't Ready for War" jest napisane znacznie na wyrost i nie odpowiada prawdzie. Jeżeli przejrzysz dokladnie wszystkie artykuły dedykowane F-35 na TNI łatwo zauważysz, że wiele znich pisze wręcz z entuzjazmem o możliwościach bojowych Lightninga II. Szczególnie w konfrontacji z lotnictwem Rosji i Chin. Portal Business Insider wymienił „najpotężniejszą” broń krajów NATO, której sojusz mógłby użyć podczas hipotetycznego konfliktu z Rosją. Na czele listy znalazł się amerykański myśliwiec piątej generacji F-35 Lightning II wykonany w technologii stealth. Wszystkie wersje F-35 uzyskały już wstępną gotowość bojową IOC. Pierwsze myśliwce F-35B osiągnęły status wstępnej zdolności bojowej w dniu 31 lipca 2015 roku. Samoloty F-35A należące do USAF osiągną IOC w grudniu 2016r. Samoloty pokładowe F-35C w lutym 2019r.Dlatego samoloty mogą brać udział w misjach wsparcia sił lądowych CAS, przeciwdziałaniu operacjom lotnictwa przeciwnika, izolacji pola walki, wsparciu sił desantowych, oraz rozpoznania bojowego. Czyli zostały wprowadzone do użytku operacyjnego. Raczej bez zdolności bojowej byłoby to niemożliwe. Przypomnę tylko, że izraelskie F-35I brały już udział w operacjach bojowych na Bliskim Wschodzie. Podobnie swój udział zaliczył amerykańskie F-35B (Afganistan) i F-35A (Syria) co już samo w sobie podważa wartość artykułu w TNI. Jesienią 2019r., Pentagon ma podjąć decyzję o rozpoczęciu wielkoseryjnej produkcji myśliwców F-35/A/B/C. Od tego momentu produkcja roczna samolotów myśliwskich tego typu ma wynieść około 77 egzemplarzy z okresem szczytowym około 2024 roku. W kwietniu 2018 roku zakończyły się ostatnie testy fazy rozwoju i demonstracji systemu SDD programu JSF. Testy ukończono pomyślnie jednakże sześć miesięcy później niż zakładano ale osiągnięto zamierzony cel: wyeliminowano najważniejsze usterki krytyczne. Kolejny, ostatni etap fazy SDD programu, czyli wstępne testy i ocena zdolności operacyjnych konstrukcji (IOT&E -Initial Operation Test & Evaluation) rozpoczął się w grudniu 2018r. Faza IOT&E ma zakończyć się pod koniec lata 2019 roku. Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35 już w pełni gotowych do wykonania wszelkich misji. Jeszcze jedno na koniec. Dmitrij Drozdenko, ekspert wojskowy, zastępca redaktora naczelnego czasopisma "Arsenał Oteczestwa" powiedział w wywiadzie dla Sputnika: "F-35 posiada bardzo skomplikowany system. I jak każdy skomplikowany system, ma dużą ilość niedociągnięć, błędów, które bardzo ciężko wyregulować. Wszystko to ma związek z nadto wysokotechnologiczną konstrukcją samolotu." Jedno jest pewne panie kierowca bombowca: F-35 to projekt priorytetowy i zostanie ukończony z sukcesem czy to się komuś podoba czy nie. F-35 jest obecnie na końcu drogi na którą rosyjski Su-57 dopiero wchodzi panie kolego.

Olgierd
środa, 22 maja 2019, 11:54

Wy tak na prawdę się tym tak egzaltujecie, przecież te dywagacje, spory, cytowanie piermilonów cyfr, literek niczego nie wniesie do finalnej polityki zakupu uzbrojenia w naszym kraju. Lepiej się przysłużycie krajowi jak pójdziecie kupić sadzonki i znajdziecie fajne miejsce na ich posadzenie!

abc science -
wtorek, 21 maja 2019, 19:32

A ty dalej nie akceptujesz rzeczywistości takiej jaka jest i wypisujesz te swoje pobożne życzenia. Artykuł krytykujący nie odpowiada prawdzie ale już te niepochlebne jak najbardziej? Rece opadają.

abc (technologii)
środa, 22 maja 2019, 18:16

Sam widzisz panie science. Jaki autor taka opinia. Dotyczy to nie tylko The National Interest. Dlatego jeżeli mamy już sobie wyrabiać opinię o samolocie to z analiz prawdziwych ekspertów od lotnictwa.

niedziela, 26 maja 2019, 23:44

Ty to już jesteś śmieszny z tymi swoimi bajkami, nawet nie żałośny, tylko zwyczajnie śmieszny...

Rafal
wtorek, 21 maja 2019, 12:40

Ha czytalem ostatnio, niestety dla takich fanbojow jak Davien czy ABC takie informacje nie docieraja.

clash
wtorek, 21 maja 2019, 12:18

a to akurat zabawne bo ja znalazlem piec tekstow na necie "Why the F-35 is Ready for War". I tyle w temacie...

Kormoran
wtorek, 21 maja 2019, 15:35

Ja znalazłem sześć że "nie ready"... zabawne, nie. I tyle w temacie...

Clash
środa, 22 maja 2019, 12:31

No i czemu to dowodzi? A no temu że jakieś jeden tekst w internecie nie wiele znaczy a opinie na dany temat trzeba budować na wielu źródłach. I teraz to jest tyle w temacie...

Clash
środa, 22 maja 2019, 09:17

Poświeciłem swój wieczór i znalazłem 300 że jest najlepszy... I czemu to dowodzi?

GupiZyzio
wtorek, 21 maja 2019, 08:23

Podobno jak kupimy F-35, to bedziemy mogli zobaczyc Jackowo i Yellowstone bez wizy...

w
środa, 22 maja 2019, 10:08

Jackowo ?? To koło Świdnika ???

clash
wtorek, 21 maja 2019, 00:05

Nedza……. opcja rosyjska w Polsce ma wciaz duzo do powiedzenia….

Rzyt
poniedziałek, 20 maja 2019, 20:51

Jaś 39 C LUB D to 40-60mln, koszt godziny lotu to 4000 lub 7,800 i szybszy o 200km ...F-35 34000-43000 godzina lotu...cena 90mln sztuka przy 140... Chociaż 140 f 35 za 50mld zł przy tej 5 letniej nieudolnej modernizacji to też byłby dobry interes. Gripen mógłby być robiony w Polsce, F 35 NIE! USA JEST DALEKO, SZWECJA NIE, Gripen to myśliwiec na naszą kieszeń F 35 STEALTH nie ...hmmm podejrzewam, że gdyby od 2008roku zainwestowane w 500 myśliwców to NATO a w szczególności USA by się nie obraziło na nas...jezeli JAŚ 39 może nosić JSM /JASSM/JASSM Er to wybór jest oczywisty dla mnie. Nie znam się na wojnie w niebie, ale jeśli Gripen może dostać cel i jego współrzędne od radarów na ziemi, namierza, strzela i ucieka. A przemieszcza się pod parasolem Narwi, Wisły, Homara. Prawda jest taka, że nawet Master byłby dobry jeżeli miałby możliwość strzelania jassm er, amraam i sidewinderem, nikt nie wymaga by się strzelali działkami. Nasza armia potrzebuje kogoś na miarę Mariusza, ale tego z Rzymu...gruntowna reforma, referenda są potrzebne powyżej np. 2mld złoty, głos żołnierza liniowego jest potrzebny. To jest niedopuszczalne, że armia z 44mld budżetu jest zacofana...zle się dzieje z armią bardzo źle...to wygląda tak najpierw płytki, kibel, a na końcu okazuje się że kanalizacji nie ma

Erwin
wtorek, 21 maja 2019, 12:27

A tera proszę opisz minusy posiadania takiegio samolotu. O udźwig, wielkości, możliwościch latania jego w zasięgu systemów przeciwlotniczych przeciwnika, o kosztach szkolenia personelu do nowego typu uzbrojebia, o zachowaniu państwa szwdzkiego na wypadek wojny, jako kraju neutralnego, o jego teoretycznej wielozadaniowosci i czy naprawdę jest taki tani.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:11

Minusem F-35 jest cena. I to cena taka, że nie stać nas na jedną eskadrę. Myślę, że to na te chwilę zamyka dyskusje. Gdy za rok, czy dwa otrzymamy ofertę na poziomie Belgii z infrastrukturą to będzie inna bajka. Tyle, że w Belgii konkurencja była niezwykle silna w postaci zakrojonego na szeroką skale lobbyngu na rzecz EF i Rafale u nas jest żadna.

Rzyt
wtorek, 21 maja 2019, 17:09

JAS 39 to szrot, słaby samolot, który co najwyżej karasia może zestrzelil i 7tp zbombardowac pod warunkiem, że z lufa skierowana do góry nie jest. Bomb i rakiet weźmie 1 max, zasięg w opl przeciwnika to czas w którym rakieta wroga dolatuje, jego wielozadaniowosc polega na starcie, lądowaniu i katapultowaniu pilota, Szwedzi nas sprzedadzą w przeciwieństwie do USA, Niemiec, WB, Francji...koszt szkolenia jest droższy od mobilnych ramp kolejowych, 8torped,100 ławek, Gawrona, VIP samolotów. Minus posiadania jest taki, że nie jest amerykański, jest tańszy, jest możliwość uzyskania produkcji i brania udziału w pracach rozwojowych, transfer technologii...same minusy. A F 35 ma same plusy, dętki do koła nam nie pozwolą włożyć w WZL oraz koła przykrecic...slynny niewykrywalny stealth rodem z jugoslowianskiego F 117 przez s125 newa m...obysmy kupili mało i drogo by potem polowe uziemic z braku pieniędzy. Dobrze, że wróg nie jest wstanie opracować radaru i rakiet przeciw stealth

prawieanonim
czwartek, 23 maja 2019, 13:22

A skąd weźmiesz silniki do tego nieamerykańskiego samolotu? Czy przypadkiem nie z Ameryki?

Erwin
środa, 22 maja 2019, 15:54

Dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Co do "sprzedania nas" pr, ez Szwedów. Nie będzie to możliwe, gdyż jako państwo neutralne będzie musiało zachować swoja neutralność. To wiążę się z wstrzmaniem pomocy serwisowym, wsparciem technicznym etc. Szkoda tylko że uświadomił mnie ktoś że Grippen to szrot. Myślałem że to tylko mały, budżetowy samolot, przez to ograniczonych możliwościach. I dla tego nie warto go kupować jak się weszło w system F16.

mobilny
czwartek, 23 maja 2019, 16:38

Gripen nie Grippen. Wsparcie i serwis byłby u nas w kraju. Budżetowy to może być telefon u operatora. Moja propo to...przed komentarzem zapoznałbym się z tematem.

Łukasz
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:09

Gripen to taki przerośnięty odrzutowiec szkolno-bojowy. Już F-16 jest mały, choć z najnowszym silnikiem i konforemnymi zbiornikami paliwa daje radę... Ale gripen ? Nie, zdecydowanie nie. To już lepiej kupić F-16 block 70 + moderka naszych 52

Rzyt
poniedziałek, 20 maja 2019, 17:08

Nigdy nie będziemy mieć porządnej armii...ten kraj ma tak słabe elyty, że szok. Kasa w tym kraju jest tylko dlatego, że obywatele zasuwaja i są mega rabowani przez chory system. Rządy nic nie potrafią NIC. 15 LAT w Unii i co? 1 autostradę skończyli...slownie jedną, ekspresowek 0...zero.elektrownie leżą, gdyby nie komuna nie byłoby żadnej elektrowni...1 most w Warszawie postawili aż...zadne miasto nie ma pełnej obwodnicy prócz stolicy chyba...tory?50km nowej Lini położyli, ledwo modernizuja stare...kwota wolna od podatku...8tys zł dla patologii tylko...1/3pensji zabierają, nic w zamian. 500+jest,ale jak mam powyżej 85tys zloty to de facto podatkiem dochodowym opłacam sobie 500+chore...promocja bierności i miernosci...tylko daj, daj, daj, weź kredyt i siedź cicho! W takim kraju nigdy nie będzie normalnej pro polskiej armii...

Bydgoszczanin
poniedziałek, 20 maja 2019, 16:48

Hahhaaaaaaaa..........mam 50 lat. Zgadnijcie jak długo czekam na "modernizację' polskiego lotnictwa? Tak jest 30 lat. Pierwsze, wtedy nowe Migi 29 widziałem w Bydgoszczy w 1990 r. Obecnie widzę na niebie wciąż takie same, a może i te same oraz czasem F16. Jak długo można? Przecież moje wnuki przejdą na emeryturę jak "błaszczaki i siemoniaki" będą tym interesem kręciły. 16 szt. F35 to żart mam nadzieję. OPrzecież 2/3 będzie w przeglądach alb innym serwisie, niesprawne lub w trakcie up-date'u.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:16

No cóż niektórzy porywaja sie na F-35, dlatego że to jest nowinka. Owszem zdolności ma, ale jeślie ledwo stać nas na jedna eskadrę to w obliczu sposobu użytkowania nie ma to sensu. Nam potrzeba w tym momencie 9 eskadr. Nie da się och zastąpic mniejszą ilością F-35 mimo iż ktoś może sobie takie tezy przyjmować. Dlatego najlepszą opcją (jeszcze teraz, bo za dwa lata wcale już nyc nie musi) to zakup 3 eskadr F-16. Nie dosć, że ma to byc uzupelnienie to przedewszystkim zastapienie w przyszłej dekadzie F-16 które pojdą na MLU, albo staną w krzakach z powodu wyczerpanych resursów.

DZIKA GĘŚ
poniedziałek, 20 maja 2019, 14:46

kuluary brzęczą że zakup przez Polskę F-35 przyśpieszoną ścieżką zakupową jest spowodowane propozycją prezentu ze strony USA za przysłowiowego dolara..prezentem mają być wycofywane z sił zbrojnych USA samoloty A-10 ...Polska ma otrzymać samolot po rewitalizacji tj zdjętym działkiem 30 mm na miejscu którego ma być zamontowana komora na specjalistyczne zasobniki tudzież efektory bojowe ( rakiety lub specjalistyczne kierowane bomby) Polska ma otrzymać mówi się o 16-24 sztukach A-10 ale warunkiem jest zakup przez Polskę tzw szybkim trybem co najmniej 32-34 sztuk F-35...propozycja prezentu spowodowana jest tym że hipotetyczny front jaki miałby miejsce w naszym kraju oparty byłby o szybkie siły przełamania oparte wojskami pancernymi hipotetycznego npla ...a biorąc pod uwagę permanentny brak środków odpowiedzi na zagrożenie zagonami pancernymi npla i to nie tylko w Polsce ale również u partnerów z NATO (apropo którzy nadal degradują i dekapitują swoje systemy pancerne) Amerykanie wyszli z taką propozycją że Polski wierny sojusznik otrzyma latające systemy bojowe które będzie utrzymywał i użykował co ważne będą już na miejscu gdzie problem jakim jest przerzut i cała otoczka logistyczna wiążącą się z przerzutem i organizacją zniknie ...inną transze A-10 ma otrzymać Korea Południowa ..gdzie problem starcia się zagonów pancernych z ich hipotetycznym przeciwnikiem jest podobny jak w Polsce..

KrzysiekS
wtorek, 21 maja 2019, 23:12

DZIKA GĘŚ Nawet jeżeli to jest prawda (z A-10) to mamy problem nie przeniosą bomb kasetowych i termobarycznych jak SU-22 (czyli wypada zmasowane kontruderzenie SU-22 powinny zostać dla czegoś w rodzaju WOT zabezpieczone i doglądane przez pasjonatów taki WOT w lotnictwie) .

KrzysiekS
wtorek, 21 maja 2019, 20:07

DZIKA GĘŚ gdyby to była prawda (24 szt. A-10) to nawet ja jestem za 32 szt. F-35.

DZIKA GĘŚ
czwartek, 23 maja 2019, 22:08

do...KrzysiekS ..prodcedury uruchomione

radarowiec
poniedziałek, 20 maja 2019, 12:59

Moim zdaniem, lepszym wyborem byłby F-15 w wersji Silent Eagle, który też ma obniżoną wykrywalność, a z drugiej strony dużo większa ładowność uzbrojenia, prędkość, pułap (lepsze niż Gripen czy F-18), niższe koszty eksploatacji niż F-35. Z logistyką też nie byłoby problemu, bo Boeing ma centrum logistyczne dla cywilnych Dreamliner'ów. Tylko, że LM ma lepsze lobby w Polsce niż Boeing.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:19

Były i SE, i 2040c i kilka innych. Boieng skupia sie teraz na wersji X, która bazuje na eaglach saudyjskich. CX jednomiejsxowy, EX dwumiejscowy.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:15

Panie GTS F-15SE nie istniał nawet w metalu, była jedynie makieta, 2040C to modernizacja F-15C a Boeing skupia sie na F-15AE czyli najlepszej obecnie wersji Eagle,a której odmianami sa F-15SA i F-15QA. F-15X bazuje na F-15QA czyli eksportowym F-15AE z ograniczeniami mozliwosci ataku na cele naziemne: F-15X nie ma ich w ogóle, F-15EX ma je silnie ograniczone.

Vvv
poniedziałek, 20 maja 2019, 20:32

Nie ma takiego f-15 :) była tylko wizualizacja i makieta

Adam
poniedziałek, 20 maja 2019, 06:50

Zakupów w stylu "Parada +" ciąg dalszy.

vvv
poniedziałek, 20 maja 2019, 02:17

proponuje kupic 4 za 500% z offsetem na tapiercke siedzen

milwaw
niedziela, 19 maja 2019, 21:49

Dla nas myślę ,że mądrzej i szybciej by było pozyskać 48 do 64 F-16V ewentualnie F/A-18E/F, czy Gripen NG przy prawdziwym offsecie a wszystkie obecnie posiadane Efy doprowadzić do stanu pełnej gotowości operacyjnej, później moderka block70/72 i mamy spokój na długie lata. Tylko który z decydentów zdecyduje się na taki odważny krok? Polityczny i wizerunkowy zakup F- 35 doprowadzi nas do ruiny finansowej w zakupach innej niezbędnej broni jak opl, rozwój własnej amunicji a o bwp nie wspomnę!

Lukasz
poniedziałek, 20 maja 2019, 15:52

A co w przypadku poważnego zdarzenia lotniczego? Jeśli będzie jeden typ statku powietrznego to uziemimy na jakiś czas całe lotnictwo.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:26

A kiedy to się zdarzyło F-16? Takie rzeczy predzej wydarzą zie w nowej konstrukcji niż już tak otrzaskanej jak F-16. Masz jednak z założenia racje. Optuję za tem aby mieć 96 F-16 i 48 samolotów F-35 lub innnych przystajacych do naszych założeń strategicznych. Powiem więcej dorzućcmy jeszcze 3 eskadry, no dobra chociaż jedną samolotów przewagi powietrznej... ja to tak widzę. Jednak zdaję sobie sprawę z możliwości finansowych.

mnsg
niedziela, 19 maja 2019, 18:13

Samolotów nie kupuje się na sztuki, albo kupujemy dużo albo wcale. Jeżeli mamy kupić jedną eskadrę , przy naszych potrzebach to lepiej dajmy sobie spokój. Potrzebujemy dwie eskadry samolotów myśliwskich i dwie eskadry samolotów uderzeniowych wsparcia pola walki, , albo trzy eskadry uderzeniowych i jedną myśliwską czyli razem wychodzi 64 sztuki. Nic innego tu się nie wymyśli. Jeżeli nie stać nas na supertechnikę to kupmy coś tańszego. Trzeba pamiętać że OP kraju w znacznym stopniu powinna być oparta na rakietach i nigdzie na świecie nie ma pokrycia całego obszaru kraju. Osłania się to co najważniejsze.

Gts
czwartek, 23 maja 2019, 02:30

Zalożenia naszej strategii wynikającej z warunków nato przyjmują minimu 9 eskadr w komponencie myśliwsko-uderzeniowym. Tak naprawdę wiec zaczynamy rozmawiać od 144 samolotów. Wszystko co jest poniżej to pic na wodę. Dlatego ważne było i jest wykorzystsnie faktu produkcji F-16 block 70 którym te braki moglibyśmy szybko podciągnąc. Mając ich 96 rozmawiamy dopiero o innym typie samolotu, któremu zadedykujemy inne zadania.

War
niedziela, 19 maja 2019, 17:52

Dawać A10 Thunderbolt II !!!!

Rty
poniedziałek, 20 maja 2019, 17:03

Po co?

SZELESZCZĄCY wTRZCINOWISKU
niedziela, 19 maja 2019, 17:52

program Harpia będzie miał zasadność gdy będzie skonfigurowany w oparciu o cztery bojowe systemy latające a mianowicie F-16 /70 , o Bieliki w opcji szkolno bojowej oraz drony bojowo- rozpoznawcze na miarę amerykańskich MQ-9 Reaper ( apropo stacjonujących rotacyjnie w Mirosławcu) i tu po zapełnieniu tymi systemami sił powietrznych widzę dopiero F-35 ... polskie Bieliki/Mastery scedowałbym jako tanie środki do działań misyjnych ,wsparć sojuszniczych a nawet do działań Air Policing w Krajach Bałtyckich a nawet jako element dyżurny morskiego oddziału obrony wybrzeża ...oczywiście mają co prawda prędkość poddźwiękową ale zamontowane odpowiednie efektory klasy powietrze -powietrze czy powietrze ziemia/wodą też robią qq z intruzem..a radary w wersji bojowej jakie proponuje włoski oferent "widzą" na odległość adekwatną jakie mają radary F-16 ( wersje izraelskie w/w Masterów mają własnie takie radary zaczerpnięte z F-16 .gdzie penetrują przestrzeń na odległość 160 km) tu w tym wypadku mówię o tzw koszt/efekcie gdzie w/w systemy są tańsze w eksploatacji szkolno/bojowej prawie 3,5/4 razy od używanych przez nas polskich F-16 .i tu widziałbym zakup po zaspokojeniu potrzeb szkoleniowych ..dodatkowych 12- sztuk do działań bojowych w zadaniach jakie wyżej wymieniłem ..idąc dalej dokupiłbym 24 sztuki F-16 w wersji indyjskiej by zapełnić lukę w permanentnym braku systemów do działań strikte wojennych... następnie rewitalizowałbym posiadane przez nas F-16 do wersji block 70 ( podobnie jak to wykonują Grecy) potem bym poszedł w zakup z 6- 8 dronów klasy Reaper jako "anioły stróże"..patrolujące obszar kraju jako oczy i uszy, systemy rozpoznawcze bojowe wojsk operacyjnych czy innych służb zgodnie na zapotrzebowanie operacyjne.... a F-35 zakupiłbym w późniejszym okresie w ilości 16-18 sztuk ale już "dojrzałe" ...bez chorób wieku dziecięcego jakie dziś w/w latadełka posiadają i z możliwościami nad którymi Amerykanie pracują a mianowicie mającym możliwość kierowaniem i dowodzeniem bojowo -rozpoznawczymi systemami bezzałogowymi...oraz potrafiącymi przenosić w lukach .. efektory bojowe odpowiadające siłę niszczenia i zasięgu co efektory jakie przenoszą są na pylonach przez samoloty bojowe klasy 4+...co prawda F-35 tez to potrafi ale wtedy idea samolotu "niewidzialnego" nie istnieje ..wszystko to jest piękne ale pod warunkiem że siły zbrojne zaspokoją swoje podstawowe potrzeby w systemach plot ,ppanc ,rozpoznania ale to już "piosenka" w innej "sztuce wojennej"

jacek
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:42

Często czytam twoje komentarze ale nie mogę się zgodzić zupełnie z nimi bo są oderwane od rzeczywistości. Zakup dodatkowych F16 jest sensowny tylko wtedy gdy kupimy F35. Jest to najdroższa opcja ponieważ musielibyśmy zakupić 32 sztuki F35 i przynajmniej jeszcze 16 F16 alby ilościowo sprostać stawianym zadaniom. Inaczej w wypadku jakiejś katastrofy mając tylko F16 musimy uziemić całe lotnictwo. A przypomnę już teraz sporo F16 jest niesprawnych do lotu bo serwis drogi a godzina lotu też sporo nas kosztuje. Takie podejście jest dość rozsądne jednak bardzo drogie a czekają inne programy. Drugą opcją to zakup Gripenów NG w ilości co najmniej 48 sztuk. Mamy dwa różne samoloty, które mogłyby się wzajemnie uzupełniać i oba są dość wszechstronne. Dodatkowo Gripeny są sporo tańsze zarówno w zakupie i serwisie a to ważne. Jeśli dorzucili by Szwedzi np technologie rakietowe do oferty to już warto rozważyć. Może osiągi nie powalają ale to coś na naszą kieszeń a dodatkowo moglibyśmy sami integrować przy nich naszą broń np bomby kasetowe czego nie możemy przy F16. Odnośnie dronów Reaper to jest absurd!!! Nie potrzebujemy drona, który z łatwością Rosjanie strącą swoim lotnictwem lub OPL podobnie zresztą jak bojowo szkolny Master, którego stary SU zestrzeli bez problemów a który kosztuje prawie tyle co pełnowartościowy F16 czyli zero zysku. A sprawdź ceny Reapera to będziesz w szoku ile ta zabawka kosztuje. Ostatnio podawali ceny jak Niemcy chciały ją kupić. Za taki zakup możesz spokojnie własnego satelitę kupić i wystrzelić lub co najmniej 3 np gulfstreamy w wersji wre lub/i awcs zakupić co byłoby znacznie dla nas korzystne.

SZELESZCZĄCY wTRZCINOWISKU
środa, 22 maja 2019, 01:08

p. jacek ....oceniasz sytuacje w bliskie perspektywie czasowej..ja patrzę trochę dalej ..może dlatego widzisz moje punkty widzenia jak oderwane od rzeczywistości przedstawiłem rozwój naszego lotnictwa bojowego o 4 systemy latające w tzw wersji huraa optymistycznej gdzie zaistniało " kukułcze jajo" F-35 ..odpowiadając dalej...oczywiście zgodzę się z tobą że koszty są ogromne np bezpilotowce ..ale przedstawiłem Predatory jako przykład a nie dobro do nabycia a które w dalszej przyszłości te albo inne będą pewną stałą w systemie obronnym liczących się krajów jako oczy ,uszy , czy do działań operacyjnych nie tylko wojska ale innych służb ( policyjnych ,ratowniczych ,służb specjalnych ) czy działające w systemie stałych dyżurów na obszarze kraju czy innych obszarów intersujących dane państwo czy z racji zobowiązań NATO-wskich ...,drugi aspekt Mastery i ich pochodne w przyszłości...tu zawarłem tzw koszt /efekt ...i nie tylko w sprawach strikte bojowych dyżurów innych zadań ale jako system do podtrzymywania umiejętności pilotów samolotów bojowych ....stawiasz na Gripeny tez byłbym za gdybyśmy razem ze Szwedami prowadzili ten program począwszy od okresu gdy ważył się zakup co mamy kupić dla lotnictwa cóż szkoda bo pewnie mielibyśmy jakieś montownie dla tych samolotów a kto wie może i fabrykę i udział w produkcji cóż postawiliśmy na F-16 ,zbudowaliśmy infrastrukturę ,szkolimy pilotów , kupiliśmy Mastery z oprogramowaniem pod F-16 ..i to całe dobro budowane wiele lat oraz energię scedowano pod F-16..to wszystko zaznaczam też jest potężny koszt który nasi "architekci wojny" rozłożyli na wiele dekad ...mamy 48 F-16 z których zdolności lotne utrzymuje 30 sztuk F-16 a z nich zdolności lotne i bojowe ma 18 samolotów ..i na samolotach F-16 też były przypadki że klasyfikowały się do uziemienia całego stanu ..mimo to nadal lata aż eskadra ..idąc po taniości w pierwszej kolejności najbliższych 8 lat postawiłbym na zakup dodatkowych 48 F-16 w wersji "Indie" i modernizowałbym nasze pozostałe 48 F-16 do wersji Greckiej...plus dodatkowych 12 Masterów do działań jak wymieniłem wyżej.....dodam jeszcze F-16 mimo że to samolot schyłkowy..nadal jest ulepszany i modernizowany a więc ma potencjał ...próbuje się go konfigurować by mógł startować i lądować na lotniskach nie przygotowanych /utwardzonych czy na każdej utwardzonej drodze dodaje mu się różne systemy i efektory bojowe by stał się maszyną uniwersalną ..przez to że samolot staje sie schyłkowy staje się doskonały...a dopiero w okolicy 2035 poszedłbym w zakup "dojrzałych F-35", dronów które w tym okresie uwzględniając nawet Predatora będzie dostępny dla krajów naszego pokroju oczywiśćie tak jak wspomniałeś zakupiłbym ze trzy sztuki dla programu "Płomykówki" plus wiele innych systemów ..ale powtórzę to piosenka w innej sztuce

Rzyt
niedziela, 19 maja 2019, 15:50

Grippeny z jassm er lub JSM...duża Armia ma być tania... Mała armia ma mieć świetny sprzęt i świetne dowodzenie... Nie ma ani jednego ani drugiego

vvv
poniedziałek, 20 maja 2019, 02:18

gripen to najgorszy wybór. f-16 block 72 jest 5x leszy niz tani szwed

Rzyt
poniedziałek, 20 maja 2019, 17:45

Nie przekonuje mnie twój argument. 1 pantera G była 5 razy lepsza od Shermana. Jeżeli F 16 dawał gwarancję bycia 5x lepszy od SU 35 lub MIG 29, ale nie daje. Nie ma husarii w naszej armii i nigdy nie będzie a ich emblematy powinni ściągnąć z pojazdów...socjalisci noszą znaki ludzi wolności haha. Trzeba iść na ilość nośników. Grippeny jest tańszy i m346 też jest tańszy. My pieniędzy nie mamy przy obecnym socjalistycznym stylu rządzenia krajem. Grippeny daje realna szansę tworzenia samolotów odrzutowych. F 16 nic nam nie daje. Jego jedyna zaletą to jassm er i nic więcej. Koszta, koszta, koszta...kiedy widziałeś jakieś szkolenia i strzelania grupowe f 16? Służyłem na Krzesinach i Maks 4 w powietrze ruszały...ile jest sprawnych? 16, 24,34,48? 48 na bank nie. 8tys dolarów grippeny, 12tys f-16, 43tys f-35...godzina lotu, jeżeli w powietrze wypuscisz 48 grippenow i 48 f 16...to jest 346 tys do 576 tys dolarów...a teraz wypusc 32 f-35 1,334000. To o czym my tu rozmawiamy. Mamy kupić coś czego nie zatankujemy. Fajnie miec g-klasę AMG za 750tys zł...ale fajnie mieć dom 150m2 i działkę 1000m2 na prowincji za te pieniądze i zatankowanego Touarega z oszczednosciami na jego tankowanie i może serwis . To samo grippeny i te F 16 I 35...samolot i tak nie będzie się ścigał z mig 29 tylko odpala rakiety z maksymalnego zasięgu i odleci(znad swojego terytorium)to nie będzie TOP GUN. Grippeny idealnie się nadaje by wziąć 16 rakiet dostać od radarów sygnał o samolotach, namierzyć, wystrzelic i zwiać lub wystartować z JSM pod osłoną Narwi i Wisły i od ukrytego w lesie gromiarza czy wociarza wywalić rakietę w cel i zwiać do bazy. Grippeny daje szansę, że dzięki oszczędności kupimy więcej rakiet i samolotów...teoretycznie słabszych, teoretycznie...

clash
wtorek, 21 maja 2019, 11:49

Kolego nie ma nas tyle ile Rosjan a wiec na ilosc isc nie mozemy jest nas mniej a wiec w naszym wypadku tylko jakosc. Polska jest malym prowincjonalnym krajem z ograniczna iloscia ludnosci . Tutaj szkola Moskiewska egzaminu nie zda

Skitarii
wtorek, 21 maja 2019, 15:37

Więc dlaczego rozbudowa Armii trwa a nie jej zmniejszanie przez jakość?

Clash
środa, 22 maja 2019, 12:38

Przez polska chciwość i głupote

SOWA
niedziela, 19 maja 2019, 14:52

Na początku mieliśmy kupić 32 F35 a w drugiej transzy kolejne 16 sztuk. Teraz czytam, że kupimy 16 F35 a w drugiej transzy kolejną eskadrą. W takim tempie zmian zostaniemy z 48 niezmodernizowanymi F16. Widać brakuje kasy. Wcześniej ostrzegałem, że Wisła wydrenuje budżet MON w dodatku teraz okazuje się, że będą kolejne opóźnienia w programie Wisła. To wpłynie negatywne na inne projekty modernizacyjne armii. Jesteśmy bezbronni i kwiczymy, a wszystko przez fatalne zarządzanie i brak umiejętności planowania. No chyba, że jest to celowe działanie pewnych osób w MON od lat działających na zlecenie obcych służb.

vvv
poniedziałek, 20 maja 2019, 02:20

nie wisla ale WOT, samolty VIP, dotowanie innych budżetów jak straz graniczna, mswia, straz wiezienna, wegiel, drogi za 5mld, szpital w miescie prominenta PIS, wycieczki casami i s-70i za kilkaset mln itp itd. oraz docelowe 20mld dla budowy bazy dla wojsk USA

BUBA
niedziela, 19 maja 2019, 13:57

najważniejsze by nie było offsetu istotnych technologii, tak trzymać panie Błaszczak. I nie kupować żadnej nowoczesnej amunicji jak do tej pory.

MyPolacy
niedziela, 19 maja 2019, 13:54

Albo będziemy z Amerykanami , albo z kim??? Rosją i będziemy traktowani jak z umową na dostawę gazu , albo jak nas traktuje Unia Merkel i Macrona? Tylko USA na zdrowych zasadach + bazy NATO-USA w Polsce jak nie W RFN !

namok
poniedziałek, 20 maja 2019, 18:05

skoro USA nas tak uczciwie traktuje to czemu płacimy za Patrioty x4?

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:35

A skąd wytrzasnał pan ten absurdalny przelicznik?? Ze Sputnika czy RT?

diabeł
niedziela, 19 maja 2019, 13:45

Droga zabawa na którą nas w obecnej chwili nie stać, wysoki koszty eksploatacji i relatywnie mało maszyn, które za 10 lat już wcale nie będą takie niewidzialne. Osobiście uważam, że lepiej wziąć 48 wielozadaniowców klasy 4+, a w ramach offsetu stworzyć spółkę joint-venture z podmiotami konkurencyjnymi do Lockheed- martin pracującą nad samolotem 5 generacji... wszystkim zależy na możliwościach produkcyjnym krajowego przemysłu i na rynkach zbytu które można wyszarpnąć USA. Pomijając te dywagacje brałbym do 2025 48 sztuk 4+, a następnie w zależności od środków najlepiej z 48 sztuk przewagi powietrznej 5 generacji do 2030. To była by naprawdę realna siła.

Chris
niedziela, 19 maja 2019, 13:41

Ilość negatywnych komentarzy dobitnie świadczy o tym, że za wschodnią granicą PL obawiają się tego samolotu.

Pjoter
poniedziałek, 20 maja 2019, 13:45

Nie prawda ludzie sie na tym znają i piszą mądrze

clash
wtorek, 21 maja 2019, 00:03

tak znaja sie i wszyscy jak jeden moga z pamieci wyprowadzic " wave equation"

Covax
poniedziałek, 20 maja 2019, 11:32

Potencjalny agresor wrecz modli sie o ten samolot, który zarżnie finansowo MON. Kolejny wyznawca "szklanych domow i gwiazd smierci"

Kagal
niedziela, 19 maja 2019, 12:13

Bez silnego OPL, sensownej realizacji reszty programów zakup F-35 uważam za ogromny błąd. Podobnie sprawę widzę w przypadku Wisły i Homara. Boże ochroń i zdmuchnij pomysł z F-35

Gość
niedziela, 19 maja 2019, 12:02

Jak pokazują fakty wojen lokalnych prowadzonych w ostatnich 80 latach będąc słabszym w prowadzonym konflikcie trzeba mieć bardzo silną obronę przeciwlotniczą bo posiadane lotnictwo bez takiej obrony ulega zniszczeniu w pierwszych dniach. Każdy logicznie myślący zdaje sobie sprawę, że bez silnej OPL te maszyny zostaną zniszczone w pierwszych godzinach konfliktu. Przeznaczanie gigantycznych środków na zakup maszyn na których nawet utrzymanie w sprawności nie stać kraju, bez posiadania obrony przeciwlotniczej ukazuje brak logicznego myślenia decydentów władzy.

Clash
środa, 22 maja 2019, 12:40

Albo mieć niekwestonowana przewage w powietrzu co F 35 zapewnia...

KrzysiekS
niedziela, 19 maja 2019, 10:21

Kupimy drogie zabawki! Bez silnego OPL czyli systemu NAREW zostaną zniszczone w pierwszej kolejności. Znacznie bardziej potrzebny nam jest dobry mobilny system NAREW do powstrzymania pierwszego uderzenia (oraz osłony własnych jednostek) oraz siny o odpowiednim zasięgu system HOMAR (nie mylić z zakupem kilku HIMARS-ów których zasięg i liczba nie daje nam nic).

mobilny
niedziela, 19 maja 2019, 19:25

Będą na parady i o to tu chodzi + poddaństwo wobec protektora USA a także taki to obraz sukcesu obecnej władzy nieudolnej to fakt ale kogo to w PL interesuje? Wojny wszak nie będzie a nawet jeżeli to wiara w narodzie w sojuszników silna_ obronią :-)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 19 maja 2019, 15:10

Nic nie kupimy albo w ilości śladowej, pieniądze będą wydane na cele socjalne, nie będzie dobrze uzbrojonej armii tak samo jak nie będzie elektrowni jądrowej czy innych drogich inwestycji

CodyBancks
niedziela, 19 maja 2019, 13:55

Na pewno MON wie co ma robić , bardziej niż ty bo w tym siedzą. Takie dywagacje to nic nie dają. Nie od razu Kraków zbudowano !!!

ryba
niedziela, 19 maja 2019, 11:51

bo te drogie zabawki to właśnie jest opl hehe ale fakt trzeba rozbudowac naziemne stacje .Codo systemów majacych zatrzymać pierwsze uderzenie a co bedzie przy drugim uderzeniu? nogi za pas i w las?

Antex
niedziela, 19 maja 2019, 02:36

Ludzie !!!, F-35 jest SYSTEMEM ofensywnym a nie defensywnym. Po co nam coś takiego? W celach obronnych to F-15SE lub F-16V bywają lepsze (a przynajmniej znacznie lepszy stosunek ceny do możliwości).

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:39

Aha, wiec Norwegia, Dania, Belgia Japonia, Australia Korea Płd. maja zamiar napadac na innych??? Dodam jeszcze Holandie:)) Panie Antex F-15SE to koszt tak z 500mln usd za samolot bo musza zbudować linię produkcyjna i go dokończyc, a za swoje nie zrobia tego bo po co. F-16V przy ułamku mozliwości F-35 to róznica 10mln usd na sztuce:)

Fanbredzeniadaviena
wtorek, 21 maja 2019, 19:43

Jakim ułamku? 9/10?

lol
niedziela, 19 maja 2019, 20:50

Najlepszą obroną jest atak. Wróg musi wiedzieć, że jeśli zaatakuje, to nie będziemy się jedynie wycofywać i bronić, ale możemy też coś wysłać do ataku nad ich terytorium. Paniał, czy mam ci wytłumaczyć na Migi?

Extern
poniedziałek, 20 maja 2019, 12:51

Wszystko zależy od przejętej doktryny. A naszą doktryną jest doktryna obronna i liczenie na doczekanie nadejścia pomocy od sojuszników, a przy takim pomyśle to proste w obsłudze technicznej maszyny myśliwskie do obrony własnego nieba wydają się lepszym rozwiązaniem niż ofensywne. Zresztą przećwiczyliśmy już coś podobnego w 39tym i jakoś wtedy 100 bombowców ŁOŚ nie przydało się nam do niczego, podczas gdy 300 dodatkowych P11tek w to miejsce, już by zrobiło różnicę.

lol
poniedziałek, 20 maja 2019, 18:42

F-35 jest myśliwcem wielozadaniowym, więc twoje śmieszne porównanie z Łosiem jest wzięte z czterech liter.

Tomek pl
niedziela, 19 maja 2019, 20:12

F15 to typowy myśliwiec przewagi powietrznej uzupełnione f16 tak jak piszesz nie będziemy nikogo atakować tylko się bronić

Davien
niedziela, 19 maja 2019, 12:18

Antex, F-15SE istnieje w całym jednym egzemplarzu demonstracyjnym, a co do ceny... No wtedy 200mln za ASH dla niemiec wyda ci się tanie:) F-16V to rózica 10mln usd na sztuce w stosunku do F-35 a mozliwości to ułamek tych F-35.

Rafal
poniedziałek, 20 maja 2019, 13:21

Davien 10mln? a skad wiesz w jakiej cenie by byly F-16 dla nas gdybysmy chcieli je kupic? Druga sparawa, infrastrukture dla F-16 mamy dla F-35 bedzie nas sporo kosztowala juz nie mowiac o kosztach utrzymania. Bardzo krotko terminowe myslenia masz kolego, typowo amrykanskie z cyklu wziasc dom na kredyty bo bank dal kase a jak sie go bedzie spalacac to juz nie wazne.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:42

Panie Rafał z realnych cen: F-16 dla Słowacji 120mln usd, F-35 dla Belgii 130mln usd za sztuke z pakietem. Koszty infrastruktury wliczone w oba bo żadne z państw nie miało maszyn tego typu. Odejdą ci koszty na MiG-29 i Su, które są sporo drozsze w utrzymaniu od F-16

Rafal
wtorek, 21 maja 2019, 12:43

A ja sie grzecznie pytam jak bedzie cena dla nas, wiesz? 100% nie wiesz. I nie wciskaj kitu o kosztach infrastruktury w cenie samolotu, nie ta bajka kolego.

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:52

Panie Rafał a ja ci grzecznie odpowiadam: idż sie zapytaj Kongreu USA. Podałem ci ostatnie ceny za te maszyny, ale jak prawda ci nie odpowiada....

Clash
środa, 22 maja 2019, 09:33

No to jak wiesz że on nie wie to po co pytasz?

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 00:47

10 mln? Człowieku tak ci się tylko wydaje. Może i F-35 będ,ie kosztować nie wiele wiecej, ale musisz liczyć koszty, które są w pakietach i infrastrukturze... ile ja już wam tłuke jak krowie na rowie, że koszt będzie kilkukrotnie wyższy? Abyśmy my mogli używać F-35 będziemy musieli zainwestować we wszystko. Nie wyjdzie to 10 mln wiecej! infrastruktura, szkolenia, części, mechanicy w USA, a nie w Polsce w Bydgoszczy. Skoro F-16 z braku forsy nie mamy sprawnej nawet jednej eskadry, to jak będzie z wprowadzeniem F-35? Wiesz dlaczego Kanadyjczykom nie spodobała się cena za F-35? Nie dlatego, że bylby droższy od F-18, ale dlatego, że inwestycje w infrastrukturę i wszystko co było zwiazane z programem windowały koszt na 500 mln dolarów za sztukę. Owszem to szacunki sprzed kilku lat, ale jednak. Przestrzegam was przed liczeniem sobie kosztów z wikipedii.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:46

Panie GTS, ile mozna zmyslać.. Podaję juz chyba dziesiaty raz: koszt całkowitej godziny lotu wynosi dla F-16V 32tys a dla F-35 37tyś. Belgia i Słowacja też miały infrastrukturę wliczona w koszta i wyszło 10mln róznicy wię cile można zmyslac. A co do kanadyjczyków to cena nie miała żadnego znaczenia bo im była potzrebna nieco inna maszyna. A za F-18Eprzy całej infrastrukturze pod Hornety i zakładach je produkujacych mieli płacić po 250mln usd za maszyne.

Aecjusz
niedziela, 19 maja 2019, 11:45

Czasem by się skutecznie obronić należy uderzyć i zniszczyć środki napadu daleko w głębi pozycji napastnika. Niby logiczne, ale jakoś wielu o tym zapomina.

obalaczmitow
poniedziałek, 20 maja 2019, 02:11

A czym tak chcesz niszczyć te środki napadu? Garstką samolocików o wątpliwym potencjale bojowym. Oświeć nas co ty chcesz Rosji zrobić 30 samolotami? ile każdy zabierze bomb? ile kilogramów - tak konretnie - w wersji gładkiej to jakieś 2 tony bomb - i co tymi 2 tonami chcesz niszczyć - jednocześnie wyślesz 10 to razem daje 20 ton - i co tym chcesz zniszczyć i lecąc nisko zawieziesz te 20 ton na 300 km w głąb terytorium lecąc wolno i narażając się na utratę samolotu za setki mln dolarów - naprawdę trochę wiedzy - litości. W tym czasie jeden Su dostarczy 4 tony bomb dużo dalej w głąb terytorium a do tego będzie miał się czym bronić , nie mówiąc już o iskanderze

Aecjusz
wtorek, 21 maja 2019, 08:36

Takich środków używa się do eliminacji kluczowych elementów - wyrzutni rakiet, radarów, stanowisk dowodzenia itp. Dobre są też do przełamywania i uciszania obrony powietrznej. Chodzi o obezwładnienie i "przyduszenie", choćby czasowe. F35 jest w stanie, przy umiejętnym użyciu, dolecieć z ładunkiem, zaatakować i wrócić. Taki Su zabiera wiecej, ale świeci w radarach jak pochodnia. Jeśli myślisz, że miałem na myśli dywanowe naloty i równanie z ziemią miast...

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 17:13

Aecjusz, pewnie tak myslał, w końcu to metoda rosji pokazana w pełni w Syrii.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:50

+Panie obalacz generalnie to pociskami JSM w technologii stealth z o zasiegu 550km, a do 8bomb SDB i 2-4 AIM-120 to spokojnie zaniesie i na 1200km bo taki ma zasięg bojowy. W tym czasie Su będą miały problem z pozostałymi 20-stoma F-35 wybijajacymi je jak kaczki:) Iskander panie obalacz to 500kg głowica i zasięg 500km wiec spokojnie w zasiegu JSM i F-35 a i to zakładam że nie wzieły JASSM-ER:))

przewrotnik
niedziela, 19 maja 2019, 01:41

W 39' też cały czas chcieliśmy kupować nowszy sprzęt. P-24, Łosie, P-43 na eksport, a zostaliśmy z tym przestarzałym. Odniesienie trochę inne ale oby skutek nie te sam.

Olo
niedziela, 19 maja 2019, 11:38

Odniesienie kompletnie inne ale trzeba o tym wiedzieć. W szkole nie nauczyli to teraz mamy ciągle takie historyczne wstawki bez sensu. Nikt teraz nie uczy myślenia perspektywicznego? Ciągle ten 1939 aż do znudzenia. Co ludzi obchodzą tamte czasy ? Mamy XXI wiek. Nie dziwne że Polska ciągle depcze w miejscu i jest jak skansen skoro wszędzie tylko historycy.

jacek
sobota, 18 maja 2019, 23:20

MON wszystkie zakupione uzbrojenia dzieli na części, przecież to paranoja....

lol
niedziela, 19 maja 2019, 20:52

Pierwsza część szybko na najbliższą paradę, bez offsetu, a druga za dwie kadencje, jak już będzie rządził kto inny, z malutkim offsetem w związku z mniejszą partią kupionego sprzętu. Tu kończy się logika, a zaczyna MON...

hermanaryk
niedziela, 19 maja 2019, 16:43

Lepiej dzielić na części niż nie kupować w ogóle, bo "piniędzy nie ma". Na pierwszej eskadrze będziemy już mogli prowadzić szkolenie, więc przyspieszymy cały proces. Poza tym F-35 tanieje i będzie tanieć, toteż może nam się to nawet opłacić.

man42
sobota, 18 maja 2019, 22:05

Czyżby z planów pozostała nam Nadzieja tak ciężko to słuchać Najwazniejszy jest budżet Panstwa mam nadzieję że Premier dokona tego co działaj wydaję sie niemożliwe Spójrzmy z perspektywy roku 2015 To co dzisiaj mamy i realizujemy napawa mnie umiarkowanym optynizmie

Gras
sobota, 18 maja 2019, 21:58

Sadze ze najlepiej było by zakupić 16 F35 i 32 F16 wtedy wszyscy byli by zadowoleni.

koko
niedziela, 19 maja 2019, 17:49

ocipiałeś chyba w naszym kraju minimum to jeszcze powinno być zakupione 64-96 sztuk aby mieć potencjał i siłę a nie tylko papierowe latanie przy tylu sztukach...

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 00:49

Nasz komponent myśliwski jak i więkoszości państw NATO tej wielkości jest liczony na minimum 144 maszyny.

niedziela, 19 maja 2019, 15:11

A nie lepiej 16 F35 i 35 F16?:))

Rob
sobota, 18 maja 2019, 20:05

Wysyp znawców w całej okazałości. Przypomina mi to dyskusje o przewadze metalowych śmigłowców nad plastykowymi

lef
sobota, 18 maja 2019, 19:44

Kolejny PR. Finansowo pozyskanie eskadry F-35 do 2016 jest niemożliwe. Nie możemy sobie poradzić z realizacją programu Wisła, gdzie od ogłoszenia projektu Tarczy w 2012 do dostawy w 2022 minie 10 lat. Dla przypomnienia podam, że w ciągu jednej dekady (197-1984) tylko do wojsk lądowych dostarczono 10 pułków rakietowych i jedną brygadę, że nie wspomnę o przeszkoleniu obsług, wybudowaniu zaplecza obsługowego i opracowaniu dokumentacji w języku polskim.

Realista
sobota, 18 maja 2019, 19:14

Z 48 F16 które mamy wg. MON gotowych do latania jest 16 sztuk a oni chcą kupić F35 bo Lokheed ma niesprzedane F35 do Turcji i PiS chce im zrobić dobrze. A gdzie analiza czy będziemy w stanie utrzymać i wykorzystać F35. Jeżeli już coś kupujemy to zrobmy to z głową i kupmy F16V to przynajmniej znana nam konstrukcja a F35 nowinka z licznymi niedorobkami.

anakonda
niedziela, 19 maja 2019, 12:05

no irealista zarzucił wszystkim nierealizm a sam wpycha przestarzały sprzet ,tylko skad on wie że na dzisiejszym polu działan ta maszyna wystarczy w walce przeciwko zaawansowanym systemom obrony .Jenym słowem na siłe lobbuje za sprzetem który nie wnosi nic wiecej od tego co już posiadamy .

Pilot
poniedziałek, 20 maja 2019, 14:19

Tak się składa że F16V awionike i radar ma ten sam co F35. Skoro B52 jest przestarzały to dlaczego amerykanie wciąż go modernizuja.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:52

Panie pilot, nie wiedziałem że F-16V ma awionike Pave Pillar i radar APG-81?? Bo ostatnio miał klasyczna awionikę i radar APG-83 SABR:) B-52H panie pilot jest nosicielem pocisków o zasięgu 2400km wiec raczej to drobna róznica.

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:02

Po co się wypowiadasz jak sie nie znasz. Taki sam dyletant jesteś jak ci w MON na wyższych stołkach. Co ty myślisz, że my sroce spod ogona wypadliśmy, żyjemy z socjalu, albo pracujemy gdzieś na budowie? Uwierz że wielu którzy sie tu udziela lub udzielało wie bardzo dużo na dany temat. Często zajmuja się sprawami powiązanymi z obwcnymi tu teamtami od ktorejkolwiek strony. Wy nawet czasopism nie czytacie o technice wojskowej, a zabieracie tu głos, więcej nawet do wikipedii nie zajrzycie. Jeśli uważasz, że F-16 block 70 nie wnosi nic wiecej to już sam sie przekreślasz. Najprostsze co można pd razu wymienić to radar SABR (AESA), którego 52+ nie ma. To już jest kolosalna różnica. Do tego sensory, awionika, dłuższe resursy, HMCS i wiele innych panie znafco. F-35 jest problematyczny dla nas tak naprawdę tylko z jednego powodu, są to koszty. Zrozumcie to wreszcie. Jeśli te staną się dla nas akceptowalne możemy o tym samolocie myśleć, mając na uwadze ile ich potrzebujemy. Nie potrzebujemy ich 8 na defilade, ani nawet 16. My potrzebujemy 144 maszyn, co najmniej. Teraz weź dziecko kalkulator i mnóż te setki milionów dolarów przy zakupie, a potem ponad 30 tyś dolarów za każdą godzine lotu.

Adam
niedziela, 19 maja 2019, 11:44

A po co ta analiza dotycząca kosztów utrzymania? . Większość ludzi na tym forum nie ma o gm bladego pojęcia dlatego przy każdej analizie mamy wysyp zachcianek kupimy 1000 sztuk tego albo 300 tego. Z tej 16 ważne aby latały 4. Na defilade wystarczy. Z pozostałych zapas części zamiennych. Nawet nie muszą być zdolne do walki. To czysto propagandowy zakup. Suweren i tak się nie zna a będzie stał z opuszczona koparą i gapił się w niebo na defiladzie . I o to chodzi. Nie o realnie wzmacniające armię zakupy a propagandowe zakupy wydmuszki. Teraz czekam aż zakipia tanie lekkie jednorazowe rakiety ppanc dla piechoty. Pewnie nigdy się tego nie doczekam bo to jest wogole niemedialne.

As
sobota, 18 maja 2019, 16:51

Serial rozłożony na dziesiątki lat. Coroczne uroczystości podpisywania kolejnych dokumentów przy udziale mediów, aż wreszcie na zakoñczenie 2026 roku dwa pierwsze przylecą z pompą i święceniami. Tak staropolsku.

LOL
sobota, 18 maja 2019, 16:51

Nas nie stać na utrzymanie tych 48 F16 które mamy (a w zasadzie to 47, bo jeden od ponad roku jest w USA, ale o tym MON nie chce mówić). A tu bajania o F35... Przecież to kpiny.

Rozgoryczony
sobota, 18 maja 2019, 16:46

Gdzie nie spojrzeć - lipa. Ogólnie rzecz biorąc, powód jest niezmiennie ten sam, poczynając od przedwojnia do teraz - nasza narodowa cecha, czyli głupota. Jak widać nie potrafimy podejmować trafnych i odpowiedzialnych decyzji w dziedzinie wojskowości. Nie umiemy dobrze i szybko kupować, a to co kupujemy to zazwyczaj za drogo, za mało lub nie to co trzeba, za to nośne medialnie. Byle minister dał się sfotografować na tle nowych maszyn. Ja już wiem, że to się nigdy nie zmieni, bo taka nasza mentalność. Decydują szopenfeldziarze a nie fachowcy.

razdwatri
sobota, 18 maja 2019, 15:38

O co tu chodzi ? Kolejny zakup minimalnej ilości uzbrojenia , który jak reszta zakupów min. Błaszczaka niewiele nam daje . Może by się skupił na jednym rodzaju broni i kupił jej tyle ile nasza armia potrzebuje .Na przykład wyrzutni rakietowych i artylerii lufowej . A przede wszystkim uruchomić program Narew - ech to chyba ponad siły tego MON-u . Pozostaje mu dzielić kontrakty przez dwa lub więcej a najlepiej przesuwać na po 2026 r . Oczywiście wszystko z półki po wyśrubowanych cenach .

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:05

On tak skacze z tematu na temat żeby było o czym w mediach gadać. Wiele, takich wystapień i ludzie myślą, że już kupiliśmy. To taki zabieg marketingowy. Spytaj się wyznawców co już jest przez nich budowane to ci powiedzą, że już wszystko jest robione, auta elektryczne, mierzeja, elektrownia atomowa, autostrady to już mamy wszystkie po 4 w każdym kierunku. Wszystko dzieki temu, że mówią w wiadomościach, że już za chwile będzie.

Jaś
sobota, 18 maja 2019, 15:36

Czyli jak mówiłem,po kilka bądź kilkanaście sztuk sprzętu do pokazania na paradzie

Okręcik
sobota, 18 maja 2019, 15:28

A może wystarczyłoby tylko znacznie rozbudować [i unowocześnić] flotę F16? Parę nawet najnowocześniejszych samolotów wielkiej krzywdy wrogowi nie zrobi, ale kilkadziesiąt starszych maszyn, zrobi to i taniej. Mało czy średnio zarabiający człowiek nie kupuje nowego merca z salonu, tylko co najwyżej używanego, z oczywistych powodów i tu tak samo.

447 twarzy greya
sobota, 18 maja 2019, 14:37

Kupimy f35 a USA zablokuje nam sprzet w ramach zajecia komorniczego zgodnie z rozczeniami za mienie bezspadkowe...

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:08

Wszystko można zastosować do tego, ale coś kupować trzeba. Nawet jakbyśmy chcięli Gripena to Saab jest właścicielem tylko kadłuba... no może i awioniki. Radar, silnik, komputer itd. to black boxy, część też od Amerykanów.

Komornik
niedziela, 19 maja 2019, 17:40

Po to to robią.

fd
sobota, 18 maja 2019, 14:05

Kiedy umowa? LM nie jest łatwym partnerem do negocjacji.

Imperial Palace
wtorek, 21 maja 2019, 15:51

MON z LM nie negocjuje, LM przesyła rachunek a MON na klęczkach błagał o to by dopisać napiwek bo za mało płacą. Więc LM łaskawie się zgadza i dodaje, bo co nas nie stać?!

.
sobota, 18 maja 2019, 13:22

Panie Jakubie ,przejście z „techniki sowieckiej na nową generacje” nie jest możliwe ,trzeba szkolić od podstaw ,czyli młodzi piloci

wojtek
sobota, 18 maja 2019, 13:01

f35 głośne wolne i mało uzbrojenia zabierają niewykrywalne przez radary to na ziemi ich zniszczą i tyle w temacie

qwerty
sobota, 18 maja 2019, 12:44

Nie potrafimy wykorzystać zdolności naszych 48 szt F16 połowa niezdolna do lotu a bierzemy się a F35.

sojer
sobota, 18 maja 2019, 12:30

Na pół czyli wcale. Caracala też najpierw zamiast 50 szt. podzielili na trzy no i mamy w efekcie z trzech już tylko dwie części po 4 sztuki, czyli jak zamiast 50 kupić 8 i udawać, że jest fajnie. Kupimy 8 F-35, czyli akurat tyle, żeby było na paradę z okazji 110 lecia.

Krzysiu22333
sobota, 18 maja 2019, 11:38

Po pierwsze 16 samolotów nie jest wstanie zatrzymać ewentualnej rosyjskiej agresji. Czy jest sens przeznaczać tak duże środki na tak mały potencjał obronności. W moim mniemaniu wolał bym przeznaczyć kasę na systemy obrony przeciw rakietowe oraz lotnicze a dopiero szukać naszego rozwiązania. I tak 10 lat musimy trzekac na samoloty więc można dużo innych rozwiązań wprowadzić samemu.

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:12

Wszystko zależy od przyjętej strategii i roli w planach NATO. Nie będziemy o tym dywagować. Prawda jest taka, że wiele można było uczynić tańszym kosztem realizujac zamówienia systematycznie, niestety PiS ciągle je przerywał, a PO też szybka nie była. No to mamy teraz muzeum na jakie zapracowaliśmy.

p
niedziela, 19 maja 2019, 20:57

NATO mówi ci coś? Jesteśmy w NATO, więc lepiej coś mieć i dostać wsparcie sojuszników, niż nie mieć nic.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 18 maja 2019, 11:37

Czyli jak zwykle zakupy na defilady, wiadomo niema to jak się pochwalić 5 generacją na pokazach czy defiladach a i w telewizji tez ładnie wygląda, spoko prawdziwe wojsko jest w ogóle niepotrzebne bo jesteśmy silni w sojuszach a przecież amerykanie maja samoloty!!!

Troll i to wredny
sobota, 18 maja 2019, 11:27

Jestem marny z matematyki, dlatego policzcie za mnie... Kupiliśmy 36 bojowych F-16 i 12 szkolno-bojowych. Jeżeli z maszyn bojowych (większy zasięg i udźwig uzbrojenia) jest sprawnych 40%, to ile tych maszyn faktycznie posiadamy (a za ile nieefektywnych zapłaciliśmy) ?! Jak to będzie z F-35 (per analogiam) ?! Fundamentalne pytanie - ile i jakich maszyn musiałby kupić szef MON, aby skutecznie odeprzeć atak z zaskoczenia wyprowadzony z kierunków: Kaliningrad, pas wybrzeża Bałtyku, Białoruś i i obejście naszych sił z Pd-Wsch, oraz Pd ?! Ile i za jaką kwotę musiałby tych maszyn kupić przy efektywności 40% ??? Proszę pamiętać, że atak z zaskoczenia oznacza dla nas kolejne 40% strat na ziemi (i to raczej jako minimum). Jeżeli MON kupuje mniej , to rodzi się pytanie po co (na którą defiladę) ?!

Harnas
sobota, 18 maja 2019, 10:55

Oby znów nie obniżali liczbę samolotów i się nie skończyło tylko na czterech.

kierowcaBombowca
sobota, 18 maja 2019, 10:40

F-35 jest kupowany przede wszystkim ze wzgledow politycznych. Jako samolot bojowy potrzebuje wsparcia systemow detekcji (sensorow) i koordynacji misji, ktorych NASZE sily zbrojne nigdy nie beda w stanie im zapewnic. Nie jest to juz samodzielny samolot, lecz czesc bardzo skomplikowanego systemu. Kazdy bojowy lot bedzie musial byc wspierany logistycznie przez amerykanow... Moim zdaniem jest to bardzo gleboka studnia do topienia pieniedzy podatnikow w zamian za jakies wplywy politycze. Uwazam rowniez ze dla kraju jakim jest Polska zalogowe lotnictwo bojowe przestaje miec sens. Nadchodzi epoka bezzalogowych dronow i byc moze nasi inzynierowie i przemysl mogliby "powalczyc" nad rozwojem i wdrozeniem nowych, duzo tanszych i prostszych (bo bezzalogowych) technologii...

Antex
niedziela, 19 maja 2019, 02:17

Akurat bezzałogowa technologia bywa na etapie badań (czyli w okresie najbliźszych kilku lat)- droższa niż posadzenie człowieka za sterami. A dla obecnej władzy i wybierającego ją suwerena (czyli ludu pracującego i niepracującego miast i WSI) tylko te najbliższe kilka lat się liczy. I nic poza tym ... PS. Oczywiście zgadzam się z tezą że F-35 to klucz do nieodwracalnego uzależnienia nas od USS-manów

Harry 2
niedziela, 19 maja 2019, 00:24

"Nie jest to już samodzielny samolot, lecz czesc bardzo skomplikowanego systemu. " Słuszna uwaga. Czasy "samodzielnego myśliwego" w krajach gdzie lotnictwo reprezentuje poziom światowy już dawno skończyły się, a nasi decydenci zdają się o tym nie wiedzieć.

hermanaryk
niedziela, 19 maja 2019, 16:57

I dlatego kupują F-35, które będą dla starszych samolotów centrami informacyjno-dowódczymi? Chyba mówisz o jakichś innych decydentach :)

chateaux
sobota, 18 maja 2019, 23:52

F35 potrzebuje wsparcia zewnętrznych sensorów? To F35 jest jednym wielkim sensorem. To płatowiec zbudowany wokół sensorów. F35 to zespół latających sensorów w obudowie stealth, sensorów dla innych samolotów i innych rodzajów broni, a nie nie odwrotnie.

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:17

I tak i nie... sensorów ma, ale żeby nie został sam wykryty musi pracować raczej w nasłuchu i dzielić sie informacjami, a nie aktywnie wyszukiwać. Po to jest sieciocentryczny, aby dostawać na bieżąco info z AWACSów, Satelitów, okrętow itp. Tak to prawda to jest samolot zbudowany wokół sensorów zbudowany do uderzeń stealth na infrastrukturę wroga, ale jednak wszystko to dobrze działa w komplecie.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:54

Panie GTS, rozumiem że EOTS/DAS cos wysyła?? A może WRE Barracuda? A co powiesz o APG-81 w trybie LPI. Aha to wszystko jest połaczone w jeden wspólny system opracowujacy i przetwarzający dane i sam może robic za mini AWACS-a

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 19 maja 2019, 14:57

Jedyne sensory jakie nie psują F35 czy każdej innej maszynie własności stealth to systemy pasywne radarowe i elektrooptyczne a te oastatnie mają mały zasięg w porównaniu do radaru i są ograniczone chmurami i opadem, włączenie radaru pozwala natychmiast zlokalizować taki F35 przez naziemne systemy pasywne czy przez AWACSa, komunikacja radiowa czy łącze danych a nawet wysokościomierz radarowy ze strony F35 też zdradza pozycje wiec jaki to sensor.

m p
sobota, 18 maja 2019, 23:40

Racja. Przy wielkości naszego kraju od startu do dolotu nad cel lub pole bitwy mija kilka minut. Czyli można programować lot i zadania przed startem, pomijając możliwą do zakłócenia drogę radiową. Cena bezzałogowca kilka lub nawet kilkanaście razy mniejsza, ale trzeba chcieć.

abc (technologii)
sobota, 18 maja 2019, 19:54

Panie @kierowcaBombowca. O możliwościach samolotu F-35 decydują właśnie przede wszystkim jego sensory i zastosowana elektronika. A więc radar AN/APG-81 z aktywną anteną typu AESA, system optoelektroniczny w podczerwieni AN/AAQ-40 EOTS, system walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, dookólny system obserwacji i wykrywania celi AN/AAQ-37 DAS, układ integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI nadające pilotowi niespotykaną świadomość sytuacyjną. Sensory F-35 są w stanie wykryć i zidentyfikować cele z odległości setek kilometrów w powietrzu i na lądzie wokół samolotu oraz automatycznie przesłać dane do innych statków powietrznych i systemów naziemnych/morskich za pomocą łączy danych. Kilku pilotów lecących na misje może się wymieniać danymi o napotkanych zagrożeniach za pomocą komunikacji CNI (wielofunkcyjny i zaawansowany Datalink (Madl)). Mało tego, do towarzystwa mogą wziąć sobie stado uzbrojonych dronów, którymi poszczują przeciwnika. System wykrywania zagrożeń i identyfikacji celi jest analogiczny do tego jakim dysponuje samolot zwiadu elektronicznego RC-135 Rivent Joint. Damolot jest więc w stanie precyzyjnie zlokalizować i określić rodzaj emisji fal radiowych z odległości setek kilometrów, tworząc dokładną elektroniczną mapę źródeł emisji, a następnie przesłać ją w czasie rzeczywistym poprzez nowoczesny data-link innym samolotom bojowym biorącym udział w akcji, a także dzielić się z platformami naziemnymi przeznaczonymi do wykonywania przydzielonych im misji. Przede wszystkim zwraca się uwagę na przydatność F-35 w zarządzaniu polem walki, np. przez przekazywanie danych z rozpoznania do zestawów artylerii rakietowej HIMARS czy komponentów systemu Wisła zintegrowanych w sieciocentrycznym systemie IBCS. Polska wraz z F-35 uzyskała by znakomity samolot nie tylko do walki ale zdolny do pełnienia roli samolotu wczesnego ostrzegania, dalekiego rozpoznania, wykrywania i identyfikacji celi czy walki elektronicznej czego nasze SP nie posiadają. Systemy misji F-35 mają kluczowe znaczenie dla powodzenia misji. Takimi możliwościami nie dysponuje żaden inny samolot

Rafal
poniedziałek, 20 maja 2019, 13:28

Tak juz widze jak pilot ogarnia wszystko na raz, drony, radar, podczerwien, informacje z innych samolotow a w miedzyczasie jeszcze wykonuje jeszcze planowane zadanie bojowe. Poki co nie ma i jeszcze nie dlugo nie bedzie AI, ktora mogla by wspierac pilota, jak narazie ladowanie wszystkiego co sie da w F-35 jest slepa uliczka, pilot jest oraniczeniem.

abc (technologii)
poniedziałek, 20 maja 2019, 17:06

Panie Rafał. F-35 posiada sztuczną inteligencje podobnie jak F-22 opracowaną przez DARPA. F-35 to nowa koncepcja prowadzenia działań z powietrzna zupełnie odmienna od powszechnie stosowanej w samolotach starszej generacji. F-35 jest samolotem bojowym, w którym wdrożono zasadę walki według koncepcji pętli OODA (Observe, Orient, Decide and Act), w której Lightning II ma skrycie obserwować otoczenie, sam będąc niezauważonym, automatycznie wykrywać i śledzić cele, a jego awionika dokonywać fuzji informacji taktycznych za pomocą Advanced Sensor Fusion (radar AESA, DAS/EOTS, CNI), które dzięki sztucznej inteligencji "podpowiedzą" pilotowi najlepszą decyzję i utrzymają jego koncentrację na celach, a nie na kontrolowaniu samolotu. O ile dawniej samoloty służyły przede wszystkim do jednego celu o tyle F-35 może jednocześnie spełniać wiele celów a wojsko się dopiero uczy co jeszcze można by za jego pomocą zrobić. W czasie ćwiczeń Red Flag w 2017 r. okazało się, że nawet pozbawione uzbrojenia F-35 są bardzo cennym elementem pola bitwy. Dzięki swoim zaawansowanym możliwościom radarowym są w stanie dać innym samolotom obraz pola walki który jeszcze kiedyś był zupełnie niemożliwy. F-35 mogą także współpracować ze sobą i innymi samolotami w namierzania celów, ich zaznaczaniu (za pomocą lasera), zagłuszaniu radarów przeciwnika, walce cybernetycznej itp. Ilość możliwych zastosowań F-35 rośnie wykładniczo wraz z zdobywaniem doświadczenia z jego użycia na polu walki. F-35 jest także „force multiplier” – dzięki niemu samoloty IV generacji są w stanie znacznie efektywniej atakować cele zarówno na ziemi jak i w powietrzu. W F-35 w odróżnieniu od starszych maszyn to komputer zajmuje się powiązaniem danych ze wszystkich czujników i pokazaniem ich jako całości pilotowi. W samolotach 4 generacji informacje z każdego z sensorów wyświetlane są osobno i do pilota należy powiązanie tych informacji. W zależności od sytuacji komputer w F-35 może zdecydować że więcej informacji niesie obraz w podczerwieni niż radarowy czy też odwrotnie. Do tego F-35 tworzą ze sobą sieć co pozwala każdemu pilotowi F-35 widzieć wszystko co jednocześnie widzą wszystkie F-35 – wszystkie informacje o wrogich samolotach, radarach, obronie przeciwlotniczej itp.

wtorek, 21 maja 2019, 20:54

Jaca napisz jak to było kiedy ten komputer informował o kilku celach kiedy w rzeczywistości w powietrzu był tylko jeden.

abc (technologii)
środa, 22 maja 2019, 12:44

Pan panie anonimowy to historyk? Przecież to było kilka lat temu kiedy jeszcze F-35 latały z oprogramowaniem Block 2A lub 2B.

Rafal
wtorek, 21 maja 2019, 17:10

AI to posiada i moj telefon, AI na poziomie naszego rozwoju predko nie bedzie 2-3 dekady, takze daruj sobie.

abc (technologii)
środa, 22 maja 2019, 12:48

Podobno Su-35 też ma AI. Cytat: "Sztuczna inteligencja jest już obecna w najnowszym rosyjskim samolocie bojowym Su-35. „Inteligentny” blok niszczyciela jest odpowiedzialny za samodzielne wybieranie głównych celów w celu ich pokonania przez określony rodzaj broni lotniczej, powiedział dziennikarzom dyrektor generalny państwowej korporacji „Rostech” Siergiej Czemezow.s" Jak widać AI nie jest już czymś nadzwyczajnym i niespotykanym w lotnictwie wojskowym.

Clash
środa, 22 maja 2019, 09:25

Szybciej niż ci sie wydaje...

kierowcaBombowca
poniedziałek, 20 maja 2019, 09:33

Na necie jest sporo materialow, w tym analizy oficerow US Air Force majacych z pierwszej reki doswiadczenie z pracami i eksploatacja F-35. Prosze poczytac wypowiedzi pilotow a nie redaktorow magazynow lotniczych.. Proponuje zaczac od "problems with F-35". Naprawde pasjonujaca lektora..

abc (technologii)
poniedziałek, 20 maja 2019, 15:29

Pilotów panie kierowcaBombowca? Proszę bardzo dwa przykłady pierwsze z brzegu. Pierwszy włoskiego pilota po Red Flag 19-2: “I was impressed by the capabilities demonstrated by the F-35 in a complex and realistic environment such as the Red Flag where there are real professionals who simulate the Red Air” added Maj. Giuseppe A. at the end of the exercise. “During our missions we were among the first to enter the area of operations, far beyond the enemy lines, and the last to leave it, thanks to both the great persistence and the peculiar Low-Observability characteristics of our 5th generation aircraft. We were able to identify, transmit and neutralize ground and air threats very quickly, protecting the coalition’s assets in highly risky circumstances: the superior capabilities of the F-35 were often decisive. […] During the exercise, we achieved a high level of interoperability that allowed us, as a coalition, to tackle missions with a very high level of threat and complexity in which the F-35 was certainly essential to achieve its objectives." Polecam cały artykuł może coś się rozjaśni w głowie. Przypomnę panie kierowcaBombowca, że na Red Flag z marca tego roku cztery włoskie F-35A rozniosły swoich przeciwników 80 do 0 niszcząc przy tym ponad 100 stanowisk ogniowych SAM w 16 misjach. Piloci F-35 są wręcz zachwyceni i zaskoczeni możliwościami sensorów elektrooptycznych DAS i EOTS. Teraz fragment z innego portalu militarnego: "Gdy ruszamy na ćwiczenia, toczymy z symulowanym nieprzyjacielem naprawdę nieuczciwą walkę – mówił dalej Watkins. – Zdumiało nas to, co możemy zrobić w starciach z przeciwnikami czwartej generacji. Cztery F-35 mogą być w tym samym czasie wszędzie i nigdzie, ponieważ nasze czujniki są w stanie omiatać tak duży obszar ziemi i powietrza." Wystarczy czy jeszcze mam coś dorzucić?

poniedziałek, 20 maja 2019, 17:01

Poraz kolejny to samo, ilez mozna.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:55

A po co cos więcej panie ichtamniet, jak juz to wystarcza by was wykończyć definitywnei:)

poniedziałek, 20 maja 2019, 09:23

Panie ABC, ..F-35 jest tak samo samodzielny jak 2 letnie dziecko.. Nie stac nas na ten system, to po pierwsze. Po drugie, dla malego, biednego kraju jakim jest Polska do zadnej obrony sie nie przyda. Jest to system broni ofensywnej.. Planujesz pan moze ruszyc na podboj Rosji? ;)

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:22

Nikt nie neguje wielu jego zalet, tu chodzi o cene myśliwca i jego wprowadzenia do polskiego lotnictwa oraz jego koszty utrzymania. Czy wobec uziemienia F-16 z powodu braku częsci, wyczerpania resursow czy MLU bedzie czym latać nie na wojnie, a na misjach Air policing... Czasem żeby wygrać wojnę, wystarczy poczekać, aż przeciwnik sam się zajedzie kosztami. Żebyśmy my się tak nie wykosztowali kiedy inni będa spokojnie czekać i systematycznie budować armię która woła mniej jeść niż nasza.

Defton
niedziela, 19 maja 2019, 19:26

Pod warunkiem, że te systemy będą sprawne

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 19 maja 2019, 15:06

Panie ABC największą niemal już niespotykana w myśliwcach świadomość sytuacyjną pilotowi F35 zapewnia kształt owiewki kabiny dzięki takiemu rozwiązaniu jak na F35 pilot nic nie widzi z tyłu samolotu !!! a reszta pana teorii to wygląda na koncert życzeń szczególnie te drony !? rozumiem że WP posiada wystarczająca liczbę odpowiednich dronów? o reszcie szkoda pisać. Panie ABC nie wciskaj kitu

abc (technologii)
poniedziałek, 20 maja 2019, 08:36

Panie Grzegorz Brzęczyszczykiewicz. Pańska wypowiedż świadczy, że nie masz pojęcia czym dysponują sensory samolotu F-35. Nie szkodzi zaraz to nadrobimy. AN/AAQ-37 DAS jest to 6 elektrooptycznych czujników wysokiej rozdzielczości w podczerwieni, które zapewniają obszar obserwacji w zakresie 570 stopni wokół samolotu, nakładających się na siebie, umieszczone w taki sposób, żeby zapewnić pełną dookólną, kulistą obserwację w zakresie 360 stopni (4 Pi Steradian). Pełny obszar sfery skanowania przez DAS wynosi ponad 41.000 stopni kwadratowych! Dla porównania radar N035 Irbis w czasie normalnej pracy skanuje obszar równy 300 stopni kwadratowych. W trybie dalekiego wykrywania obszar skanowania wynosi 100 stopni kwadratowych. Widać rożnicę panie Grzegorz? DAS zapewnia automatyczne wykrywanie pocisków i samolotów, śledzenie i ostrzeganie oraz integruje obrazy z HMD wokół całego samolotu. DAS wykrywa jednocześnie poruszające się cele z bardzo dużych odległości, w czasie testów wykrył i śledził pociski balistyczne z odległości ponad 1300 km. Jednocześnie wykrywa cele naziemne jak czołgi w ruchu lub strzelające, wybuchy, odpalenie rakiet, a system przetwarzania informacji ICP DAS pozwala śledzić jednocześnie tysiące obiektów w powietrzu, lądzie i na morzu, a współrzędne przekazać automatycznie innym systemom rażenia w powietrzu i na ziemi/morzu za pomocą data-linku. Pilot wyposażony w hełm HMDS Gen 3 widzi cel niezależnie w którą stronę patrzy, spoglądając w dół widzi co dzieje się pod samolotem. DAS pozwala widzieć pilotowi obszar w powietrzu i na ziemi przez "burty" samolotu w zakresie 360 stopni. Pilot mając na wyposażoniu nową zabawkę jaką jest system HMDS Gen 3 zastępujący tradycyjny HUD będzie miał pokazywany na szybie hełmu obraz celu śledzonego przez DAS wraz z danymi o jego współrzędnych względem całego samolotu. Dlatego doskonały widok z kabiny do niczego nie jest mu potrzebny. Optoelektroniczny system celowniczo-rozpoznawczy EOTS (Electro-Optical Targeting System); zamontowany jest pod przednią częścią kadłuba. Urządzenie to zapewnia wykrywanie oraz precyzyjne określenie współrzędnych zarówno celów powietrznych, jak i naziemnych z dużej odległości, a przekazane dane do systemów uzbrojenia zapewnia skuteczne zwalczanie przeciwnika na ziemi i w powietrzu z dużych odległości. Pilot ma przed sobą w kabinie takie "dwa iPady", gdzie klikając w ekran dotykowy lub przyciski na dźwigni ciągu i joysticka sterowania wybiera broń i steruje zintegrowanymi sensorami w postaci radaru, systemów elektrooptycznych EO DAS, EOTS, walki radioelektronicznej EW AN/ASQ-239 Barracuda i systemami wymiany informacji CNI. Informacje o parametrach lotów wyświetlają się bezpośrednio na goglach hełmu. Pilot komunikuje się z maszyną podobnym systemem głosowym jak Siri z iPhona. Kiedy w polu widzenia systemów wykrywania pojawiają się samoloty wroga, po prostu niszczy się je paroma kliknięciami w ekran monitora - bez wykonywania najmniejszych nawet manewrów czy wyglądania przez szybę owiewki kabiny. "The most capable fighter in the world"- F-35 to jest jeden wielki latający sensor. To jest maszyna z najbardziej zaawansowanym i rozbudowanym PSA (Pilot's Situational Awarness) w historii. F-35 to panie Grzegorz przyszłość lotnictwa nowej generacji i naprawdę najwyższy czas przyjąć to do wiadomości.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:13

Daj pan spokój z tym przepisywanie materiałów reklamowych LM, te pańskie sensory elektro optyczne w chmurach są nic nie warte tak samo jak w silnym deszczu, po co się rozpisywać papier przyjmie wszystka tak samo internet a pan uparcie powtarza te oficjale bajki, ten samolot to mułowata latająca cegła i nic tego nie zmieni, a takie sensory jak i resztę elektroniki można zamontować w każdym myśliwcu co zresztą Amerykanie będą robić.

miłośnik opowieści dziwnych treści
wtorek, 21 maja 2019, 21:02

Było mu to już nie raz tłumaczone. Te sensory można zabudować w każdy płatowiec, a F-35 pozostanie mułem z uwagi na zastosowany silnik i płatowiec bez skrzydeł :)

abc (technologii)
czwartek, 23 maja 2019, 05:13

W jaki każdy panie miłośnik? W każdy płatowiec ale zbudowany od podstaw. Jedynym statkiem powietrznym dysponujacym systemem DAS oprócz F-35 Jest zmiennikowirnikowiec V-280 Valor który został wyposażony w system PDAS (Pilotage Distributed Aperture Sensor), zapewniający załodze w systemie czasu rzeczywistego pole widzenia 360 stopni. Maszyna otrzymała sześć czujników podczerwieni jak w F-35. Po przetworzeniu dane z nich trafiają na ekrany hełmów pierwszego i drugiego pilota, a także na stacjonarne monitory w kokpicie. Żaden inny starszy płatowiec nie jest wyposażony w takie sensory.

Don_don
sobota, 18 maja 2019, 10:08

Jak zaczną się dostawy drugiej eskadry F35, nasze szesnastki będą świętować trzydzieste urodzinu. Fajna perspektywa. Znów zostaniemy z garstka samolotów.

Tomek32
sobota, 18 maja 2019, 17:37

Chyba 20 urodziny, dostawy były pomiędzy 2006-2008 rokiem, jeszcze do starości będzie sporo brakować, ale jakaś modernizacja by się im po takim okresie przydała.

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:26

Zazwyczaj robi się MLU po 15 latach służby lub w zależności od wyczepranych resursów. Wypada wiec na oko 2022-2023, ale jak jest nie wiadomo. Może część już czeka na MLU i jest kanibalizowana. Dlatego od kilku lat naciskam nie tylko w komentarzach na zakup kolejnej partii 16tek. My maszyn naprawdę potrzebujemu min. 9 eskadr, to nie jest liczba z kapelusza wyciągnieta.

ryba
niedziela, 19 maja 2019, 12:54

jak nabedziemy kompetencji remontu silników to i z moderka naszych eFek bedzie łatwiej

Gts
sobota, 18 maja 2019, 09:24

Nie dalej jak wczoraj, była awantura w sejmie, gdzie twierdzono, że sprawnych mamy 19 F-16 z 48. Potem pojawiły się różne komentarze mowiące, że mamy ich nawet mniej bo 14. Nie zamawiamy części z oszczedności, tylko kanibalizujemy stojące obok myśliwce. Jak piszę, że wyczerpujemy resursy bo mamy za mało samolotów, to pisowcy zarzucają mi że jestem prorosyjskim trolem i nie chcę F-35... drodzy pisowcy "znafcy" jeśli uważacie, że zakup F-35 jest tak świetny, to może uświadomcie sobie jego koszty operacyjne. Koszt ten na godzine lotu jest od 3 do 5 razy większy od naszego Jastrzebia. Rozbieżność wynika z wersji, formacji, czy źródła... nigdzie jednak ten koszt nie jest szacowany na mniej niż 2.5x. Bezpiecznie i ku waszej uciesze jest przyjąć 3. Nie da się też kanibalizować maszyn bo system ALIS każe montować ci fabrycznie nowa część jedynie od certyfikowanego oryginalnego producenta. Nie ma w F-16 i tym bardziej nie będzie w F-35 łatania samolotów na drut i taśme, z lewych czesci czy pozyskanych od kogos innego podzespołow. Kupując F-35 od razu stawiamy się w sytuacji bardzo drogiego utrzymania. F-35 w tej materii jest droższy do amerykańskiego dwusilnikowego F-15E Eagle i to na tyle, że amerykanie oczekują, że koszty DOC (direct operating cost) F-35 osiągną pułap F-15 za ok 7 lat. Ja rozumiem, że niektorzy czując się zagrożeni ze strony Rosji oczekuja najlepszego sprzętu bez względu na cenę, ale panowie nie zapominajcie że samolot w przeciwieństwie do czołgu musi latać, jego pilot musi podtrzymywać umiejetnosci określona, niezbyt małą ilościa godzin w powietrzu. Co wiecej nasze dzisiejsze misje polegają głownie na Air Policing. Jak widzicie mamy już mało F-16, dodatkowo niedługo powinny trafic w całosci na MLU... kto więc będzie latał nad Litwą, Łotwą i Estonią? Napewno chcielibyśmy aby to był F-35? No jak was stać to proszę bardzo, tyle że pisowca stać zawsze, bo to z nie jego kieszeni rzad pieniadze wyciąga, on przecież nie pracuje, tylko żyje z socjalu. Ja chciałbym żeby nasze lotnictwo myśliwskie składalo się z 96 F-35 i 48 F-22, ale wiem, że jest to fantazja nastolatka nie znajacego kosztów, problemów logistycznych itp. Musimy wiec do tego podchodzić realnie. No chyba, że PiS zamierza wycofać się z płacenia 41 mld zł na socjal i tymi pieniedzmi płacić za armie, wtedy bierzmy i 48 F-35.

Davien
sobota, 18 maja 2019, 18:40

Panie GTS ja zadam panu tylko jedno pytanie i moze pan w końcu na nie odpowie: Jakim cudem 32 tys usd( koszt całkowity godż lotu naszych F-16) jest 3-5 razy mniejszy niz 37 tys usd( koszt całkoiwty godż lotu F-35A). czekam.

scrambler
poniedziałek, 20 maja 2019, 00:08

Davien, przyjacielu, nie chodzi tylko o koszt 1 godz lotu. Poza tym jest pewien kłopot z danymi na ten temat podawanymi w różnych oficjalnych serwisach. Sprawdzając u źródła: na etapie planowania i kontraktowania serwisu F35 w 2016 r cyt: "The US Air Force originally planned to fly its F-35's 300 FH [flying hour] per Primary Aircraft Inventory per year. Subsequently, it reduced the F-35A flying hours from 300 to 250 FH per PAI. " USAF stosują jeszcze jeden wskaźnik: direct maintenance man-hours per flight hour (DMMH/FH). Proszę mnie nie pytać, czym sie one różnią, bo może wcale, nie znalazłem jednak dokładnego wyjaśnienia. Wydaje mi się, że nie będzie wielkim błędem przyjąć, że są stosowane zamiennie. Może jakimś wyjaśnieniem jest oficjalny komunikat USAF, że dla F22 czyli typu eksploatowanego od wielu lat już lat i "dojrzałego" planowano osiągnięcie 12 DMMH/FH po wylataniu przez całą flotę min. 100tys godzin. Z tego samego źródła dane dla F22 za 2008 r to 18,1 DMMH/FH, a w 2009 spadek do 10,5 DMMH/FH powinny się na tym poziomie utrzymać, są niższe niż postawione były wymagania USAF. Noto teraz weźmy F35: USAF planują jw użytkowanie operacyjne F35 na 250h/ rok. Czy można zaoszczędzić na kosztach serwisu: 01.12.2016 Naval Air Systems Command opublikowało FY2018-2019 F-35 Annualized Sustainment Contract na serwisowanie całej dostarczonej wszystkim odbiorcom floty (cyt:"Sustainment support will apply to all fielded aircraft and propulsion systems to include(...):" a dalej lista wszystkich odbiorców do sierpnia 2019 w tym "polskie"- tureckie F35) oczywiście cyt: "contract will be awarded to Lockheed Martin Corporation, Lockheed Martin Aeronautics Company (LM Aero), Fort Worth, TX, for non-recurring and recurring sustainment support for all fielded F-35 aircraft for FY18-19. ". Dodam jeszcze to: "(..)with an estimated total Level of Effort of approximately 17-Million man-hours (based on 1,920 hours per year) over a period of two years. " W marcu 2017 do dokumentu wzniesiono poprawki dostosowujące do powstałych w dostawach opóźnień. Czyli mamy tak: dla dostarczonych do 2019 r 760 maszyn ( z tego 163 w 2019) zaplanowano w przeliczeniu na jeden F35 po ponad 1000 MMH / m-c, co dla planowanych 250 h lotnych F35/rok (ok 20 h / m-c) daje ok 50 MMH/ FH lub przy 300 h lotnych ok 40 MMH/FH. A to jakieś 3 razy więcej niż dla większości myśliwców NATO/ USA. Czy nas na to stać? Aktualnie swoje F35 odbiera Norwegia (V.2019) 9 szt już plus 7 jeszcze na testach w USA (po jakieś 160 mln USD /szt) z 52 szt zamówionych. Ale mają problem z budżetem. Przy zamawianiu (procedura parlamentarna w 2008) parlament zatwierdził ok 1,25 mld USD, a teraz suma wyjdzie już ok 1,8 mld USD. Wyszło im, że jeżeli już odbiorą wszystkie F35 to z powodów braku finansowania (budżet) znaczną część będą musieli "zmagazynować" by utrzymać koszty na poziomie 44 tys USD za godz lotu. Czyli Panie Davien, jak się to wszystko rozkmini na spokojnie, to wychodzi, że co? Bo choć Norwegia jest w PKB trochę za nami (30 my 22) to już PKB per capita 6 na świecie przed USA (6 / 10). Odechciało mi się liczyć "nasze" F35 plus koszty serwisu w USA.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 01:04

Panie scrambler, koszt całkowity godż lotu podawałem za Boeingiem, reklamującym w ten sposób swojego F-15X. Dotyczy on F-35A wiec akurat US Navy które nie kupuje zadnych F-35A to kiepski przykład . Ceny za F-35 i obsługe zostały tez dość mocno obnizone rok temu po "zyczeniu" trumpa.

scrambler
wtorek, 21 maja 2019, 16:48

Proszę się odnieść konkretnie odnieść, co dla naszego budżetu oznaczają amerykańskie procedury serwisowe F35. Ceny to, ceny tamto.... Widzi Pan, Norwegowie w swej jawności życia publicznego nie tają po ile kupili swoje F35. Moim zdaniem problem jest dość oczywisty: obniżamy ceny "z salonu", odbijemy sobie na serwisie. Że niby Trump dopłaci LM ze swoich? Wie Pan, parafrazując I. Krasickiego dla USA to tylko handel, "nam chodzi o życie". Może dla jasności napiszmy, że Turcja w ramach procedury FMS "dostała" przydział na 36 szt F35do końca 2019, zgłosili akces na łącznie ok 100 st (podobnie jak Izrael). Mało kto może wie, ale kilka prywatnych i państwowych tureckich firm jest kontraktorami LM, cyt: "One of the most complex structural sections of the aircraft, the F-35A Center Fuselage, is produced by Turkish Aerospace Industries as a second source. Top Turkish defense firms Aselsan, Havelsan, Kale Aero, Kale Pratt & Whitney, Ayesas, and Alp Aviation also manufacture essential components of the F-35 and provide cutting-edge engineering services. " Wcześniej przez 25 lat uczestniczyli w programie F16. Do F35 przystąpili w 2002 roku z "wpłatą" 1,25 mld USD. W obliczu tych faktów łatwo dojść do wniosku, że USA używają nas do swoich rozgrywek z Turcją, i wcale nie jest pewne, czy realnie F35 są dla nad osiągalne. Chciejstwo to nie wszystko. Zapewne wkrótce okaże się, że dla dyplomatycznego picu może łaskawie nabędziemy ze 2-4 szt, a potem USA jakoś dogadają sie ostatecznie z Turcją i kolejne F35 będą na świętego Tygdy (to akurat dobrze, choćby dlatego, że później rzeczywiście mogą być tańsze) . U nas to oczywiście będzie kolejny sukces. Ale u nas nie pisze sie nic o mocnych zabiegach Izraela w Kongresie w celu jak największego opóźnienia dostaw F35 dla Turcji (najlepiej to w ogóle), a jeżeli juz to bez opcji późniejszego programowego zwiększania ich możliwości (upgrade capabilities). Jakiś komentarz?

Davien
środa, 22 maja 2019, 22:02

Panie scrambler, a mysli pan że teraz nasze F-16 serwisujemy wg Polskich norm czy raczej amerykańskich? Chociaz jak patrze co sie dzieje... To panu powiem co będzie z dowolnym zaawansowanym produktem bez przestzregania norm serwisowych producenta- skończy na złomie. Norwegowie kupowali swoje F-35 z wczesniejszych transzy i cena była wyzsza, Dania np podobnie. Turcja panie scrambler za dwa tygodnie to moze definitywnei wyleciec nie tylko z programu F-35 bo grozi jej objecie CAATSA. własnie dostali praktycznie ultimatum od Kongresu USA. Nasze F-35 nawet jak je kupimy nie będą dostepne przed 2024r bo taka jest po prostu kolejka i wypadniecie Turcji nas na jej miejsce nie wprowadzi, szybciej wejdzie tam np Izrael albo przyspieszą dostawy dla reszty

scrambler
czwartek, 23 maja 2019, 22:03

Aha, pażywiom uwidim, jak mówią Apacze z Kamczatki. To w kwestii Turcji. Pisze Pan: "Nasze F-35 nawet jak je kupimy nie będą dostepne przed 2024r bo taka jest po prostu kolejka i wypadniecie Turcji nas na jej miejsce nie wprowadzi(..)" - czyli zapisujemy się do kolejki na zakup po kompletnie nieznanej cenie "z salonu" i tym bardziej nieznanymi kosztami / procedurami obsługi. Ciekawe, że oficjalne dokumenty na stronach agencji rządowych USA nie zawierają żadnych informacji o "wypadnięciu" Turcji. Sądzi Pan, że przeznaczone dla nich do odbioru egzemplarze postoją niedokończone? Nie ma też żadnej wzmianki o zagrożeniu realizacji dostaw (opóźnienia itp) po stronie producenta. W procedurze FMS F35 kupują (2018-19) oprócz Turcji (22 szt) Korea Płd (16), Japonia (16) i Izrael (21). Czyli co? Wg Pana LM wyprodukuje i schowa w magazynie. Jeżeli sądzi Pan, że może o tak sobie przyspieszyć dostawy np dla USAF, to jest Pan w błędzie, tego się nie da bez zmiany planu budżetowego, a tego się w USA nie praktykuje. Pomijam detale odmiennej specyfikacji. To jest ewidentna gierka polityczna, w której robimy za dekorację. Tak samo, jak dekoracyjna będzie wartość ew. kupionych 2-4 maszyn bez zaplecza i z sakramencko drogim serwisem za kałużą. Drogie zabawki tylko dla grzecznych chłopców i na okazje od święta. Taka niestety rysuje się perspektywa.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 02:24

Panie scrambler, nie ma jakichs niedokończonych tureckich F-35:)) Turcja ma chyba 2-4 maszyny w LukeAFB do szkolenia a maszyny dla Turcji po wyprodukowaniu by trafiał do niej jak schodziły z tasmy produkcyjnej. Nie pisałem o dostawach dla USA ale np Izrael brał jedynie F-15AE bo nie były dostepne F-35, ak sądzisz nie wezma ich? A Turcja dostała wyrazne ultimatum od Kongresu USA: maja dwa tygodnie na załatwienie sie z S-400 albo obejmie ich CAATSA a to oznacza koniec dla tureckich programów nie tylko F-35. Patrz jak było z Huawei, to nie USA zadało Chińczykom najgorszy cios ale brytyjczycy z ARM bo bez ich licencji nie będzie smartfonów ani tabletów.

Tomek pl
niedziela, 19 maja 2019, 23:44

F16 koszt godziny lotu 5-8 tyś zależy od źródła jakie podają w USA 3,5 tyś

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:57

Tomek, podajesz koszt paliwa, a nei koszt całkowity, ten wynosi 27-32 tys usd zaleznie od wersji

weza
sobota, 18 maja 2019, 08:02

mielibysmy wtedy 96 mysliwcow. tak tez powinno byc zrobione. i po 2026 dokupic nastepne 48szt. co dawaloby juz ladna ilosc 150szt mysliwcow

mexoa
sobota, 18 maja 2019, 07:54

wszystko przez zaniedbania armi przez ostatnie 20 lat. teraz trzeba kupowac wszystko praktycznie, samoloty smiglowce, uderzeniowe, opl, etc etc etc lista jest dluuuuuuuuuga

Antex
niedziela, 19 maja 2019, 02:19

nooo ... i jeszcze przybrzeżne lub pełnomorskie kajaki bojowe dla Marynarki Wojennej RP

Box123
sobota, 18 maja 2019, 07:36

Czyli jednak ktoś już pociągnął za odpowiednie sznurki żeby przypadkiem nie było żadnego realnego wzmocnienia naszego potencjału. Miały być 2 eskadry teraz i trzecia po 2026. Jeśli mamy kupować jedna eskadre gdzie 1/3 maszyn jest statystycznie uziemiena to w ogóle sobie darujmy. Lepsze to niż tworzyć iluzje że mamy armię i się oklamywac...

misiek
sobota, 18 maja 2019, 01:14

Co za bzdura. Brak OPL, brak przyzwoitego wojska, BWPy 40 letnie w jednostkach, braki amunicji, a te głąby chcą F35. Nawet nie wiem jak to nazwać.

Michał
sobota, 18 maja 2019, 01:07

"Trzeba pamiętać, że kwota zakupu to około 30 procent wydatków, jakie ponosi się w cyklu życia uzbrojenia. Co za tym idzie, całkowity koszt może być nawet trzykrotnie większy od kwoty przeznaczonej na pozyskanie sprzętu." Co to znaczy?

-CB-
niedziela, 19 maja 2019, 00:41

Kupujesz sobie nowy samochód za 100 tysięcy. Będziesz nim jeździł np. 20 lat. Przez te 20 lat na zrobienie prawa jazdy, budowę garażu, eksploatację, serwisy, naprawy itp. itd. wydasz kolejne 200 tys. Czyli cały "program" kosztował Cię 300 tysięcy. Różnica jest taka, że w przypadku uzbrojenia, bardzo wiele przyszłych kosztów trzeba opłacić z góry już w momencie zakupu.

Misiek
sobota, 18 maja 2019, 17:39

To, że 32 szt F35 kupimy za jakieś 15 mld zł, a ich utrzymanie przez 30 lat będzie kosztowało 30-40 mld zł.

wiemwiecej
sobota, 18 maja 2019, 00:57

Szkoda ze uparli sie na F35. Gripeny sa swietne w EW i moga powylaczac ruskie zabawki, czy to latajace czy naziemne, a wachlarz przenoszonego uzbrojenia jest bardzo szeroki. Pozyskalibysmy wiecej statkow powietrznych za te srodki i szybciej. Najnowsza wersja Gripen E jest tak zaawansowana w walce radio-elektronicznej, ze potrafi 'usiasc' na ogonie bez postzezenia takze zachodnim maszynom, co ku zdziwieniu pilotow francuskich i amerykanskich mysliwcow dowiedziono na cwiczeniach.

Abc123
sobota, 18 maja 2019, 00:49

48 F-16 32 F-35 W sumie 80 myśliwców. Trochę mało. Co dalej? M-346FA?

Ukulele
sobota, 18 maja 2019, 00:21

To najpierw dokupmy F-16V, potem je sprzedajmy i dokupmy używanych F-35, a potem je sprzedajmy i kupmy nowe F-35, a potem je sprzedajmy i poczekajmy na jeszcze nowszy myśliwiec przyszłości.

Hawke
sobota, 18 maja 2019, 00:10

Powinni zakupić 70 sztuk F-16Block 70/72, a nie bawić się w F 35....Mimo że nowe ale mogą być z nimi problemy. F 16 byłby najlepszą ofertą.

Jassm
piątek, 17 maja 2019, 23:47

Zamiast kupowania 32 sztuk F-35 i wydawania pieniędzy dodatkowych na instratukturę czemu???! Nie kupimy F-16 V za te pieniądze które wydamy na F-35 mamy do 60 sztuk F-16 V oprócz braku możliwości stealt ma praktycznie takie same możliwości współpracy z artyleria czy naprowadzania na pozycję jak F-35 poziom zaawansowania obu konstrukcji praktycznie od siebie nie odbiega a właściwości lotne manewrowe F-16 V są lepsze skąd więc pomysł na F35?

Antex
niedziela, 19 maja 2019, 02:30

No wiesz ... własności stealth są potrzebne nie w obronie a w ataku. Widocznie KOMUŚ na tym bardzo zależy ...;)

hermanaryk
niedziela, 19 maja 2019, 17:05

Saddamowi podczas pierwszej wojny irackiej bardzo by się przydały samoloty o własnościach stealth, bo nie musiałby uziemiać całego swojego lotnictwa. A przecież Irak się bronił. Tego chcesz dla nas? Bardzo by tego chciał Putin, ale dlaczego ty?

Łukasz
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:21

Saddam coś uziemił? To USAF i USNavy z tomahawkami uziemiły całe lotnictwo Iraku.

Davien
środa, 22 maja 2019, 22:04

łukasz i to niejeden samolot. cześc uciekła do Iranu, większośc zniszczyli w powietrzu i na ziemi a część zakopali w piaskach pustyni. Aha, Tomahawkami sie w pas startowy nie stzrela bo nie ma to sensu, od tego sa specjalne bomby przeciwbetonowe, których np uzywały Tornada.

bbb
piątek, 17 maja 2019, 23:33

Mówiono o zapotrzebowaniu minimum 64 samoloty-poszło info że będzie 32 ,teraz jednak 16.Homara miało byc bodajże 64 sztuki,zakupiono 20, wisła utknęła na 2 bateriach,kruk miał być w ilości 32 sztuk,teraz mowa o 16,wszystko napotem,tylko że u nas jak nie klepną od razu tego co trzeba to potem już reszty nie kupią.Mogliby zakontraktować tyle co trzeba(taniejby wyszło) i dostawy w transzach i płatnosć też w ratach

Troll i to wredny
sobota, 18 maja 2019, 18:14

W Polsce uzbrojenie kupuje się na defilady, a nie na potencjalną wojnę. Ci kolesie na Państwo i Naród mają totalnie wylane. Gdy będą latały dwa F(...), na 3 maja i gawiedź będzie biła brawo, to już jest polityczny sukces....a że reszta nie lata, nie ma serwisu, infrastruktury, amunicji...wyrąbane.

cooky
piątek, 17 maja 2019, 22:44

kupując od Wuja Sama nigdy nie bedzie żadnych korzyści przemysłowych!! kolejne MONy kupuja sprzet w którym możemy tylko pompować opony i malować kadłuby. To całe gadanie jest nic nie warte i szkoda na to czasu. Niekompetencja i trwonienie skromnych środków osiagnęły granice absurdu....

hym108
piątek, 17 maja 2019, 22:31

Nie znam sie jakos bardzo. Ale czy nie bylo by ok dla nas 12 - tylko sztuk F35 do przelamwania obrony. Niszczenia radarow itp. A reszte pienedzy wydac na nowe F16? ktore beda prowadzily jakby glowny ciezar walk itp?

jasio
piątek, 17 maja 2019, 22:13

A że się spytam Skąd pieniądze ? Budżet ze względu na transfery socjalne jest napięty do granic możliwości Tam tej forsy nie ma Jak i w MONie Może zejdźmy na ziemię i zacznijmy ratować co się da

bob
sobota, 18 maja 2019, 16:27

nie słyszałeś o reformie emerytalnej-albo zabiorą ci pare procent jak przeniesiesz do IKE(czy jakos tak to się nazywa) lub do ZUS( tam cię opodatkują plus zasypiątymipieniądzmi dziurę budżetową)-i mają parę groszy na 2-3 lata.To samo zrobiło PO,tylko teraz jakoś nie słysze że nas okradają a wtedy był laurm wielki

F35
piątek, 17 maja 2019, 22:07

Jestem za 500+ ale można było odroczyć wprowadzenie tego programu o 1 rok i tak ja prezydent Duda sugerował, żeby pieniądze pochodzili z budżetu. 20 mld to roczny koszt 500+ Na pierwsze dziecko, w zupełności wystarczyło by na 32szt. f35, resztę na modernizacje logistyczna mógłby już dołożyć MON.

Harry 2
piątek, 17 maja 2019, 21:32

Skoro podjęto decyzję o zakupie samolotów u Jankesów, to proponuję zakup 32 maszyn w jednej transzy. Skąd pieniądze? Powiedział prezydent A. Duda + natychmiastowa sprzedaż SU-22 i MiG-29 + sprzedaż uzbrojenia do nich + pieniądze które przeznaczone byłyby z budżetu MON na ich remonty/przeglądy/modernizacje do czasu ich zakupu.

Taka prawda !
piątek, 17 maja 2019, 21:25

Potem będzie podzielona na 1/4, 1/8, 6, 1/32 itd.........

Ralf_S
piątek, 17 maja 2019, 20:58

Czyli kupimy maszyny produkowane dla Turcji. Brawo.... Nie tego piloci potrzebują, ale kogo to obchodzi???

Honker Haker
piątek, 17 maja 2019, 20:42

Skoro mają być dwa zakupy, to rząd planuje najwyżej jeden- czyli jedną eskadrę. A dalej SIE ZOBACZY. Kto wie co będzie po 2026 ? Zaraz Turcy zrobią zwrot i marzenia ściętej głowy o F 35 pójdą się bujać. Swoją drogą bardzo niemądrze mówić publicznie o tych 40%. Szkoda że winy nie zwalił na poprzednią ekipę...

Dumi
piątek, 17 maja 2019, 20:23

Czyli jak zwykle: budżet na modernizację jest niewydolny!!! Sytuacja z polskim lotnictwem powinna być nauczką dla polityków, żeby nie pompować sztucznie balonu, który wprowadza w błąd opinie publiczną. Apelowałe wiele razy, więc powtórzę: dajcie na modernizację armii większe pieniądze!!! Zwiększenie budżetu na PMT o 3 mld zł każdego roku daje w okresie 5 lat 15 mld zł dodatkowo!!! To pozwoliłoby na zakup kolejnych F16. Uważam, że musimy załatać najpierw dziurę po Migach i su24 a nie z motyką na słońce kupować bardzo drogie F35. To poważny błąd.

Pilot
piątek, 17 maja 2019, 20:12

Czyli jak rozumiem 29 migów i 18 "suczek" chcemy zastąpić 16 samolotami ? Co z pilotami ?

Ktoś
piątek, 21 czerwca 2019, 14:00

Piloci będą latać na zmianę

Clash
środa, 22 maja 2019, 16:47

A kogo to obchodzi? Dla jaśniepanujacych licza sie tylko wybory

Anonim
piątek, 17 maja 2019, 20:02

A potem 16 podzielą na 8 i taka będzie liczba za kolejne 20 lat: 48 przestarzałych f16 i 8 f35 oraz 30 przetargów i zapowiedzi że czekamy na 6 generację hehe

Kordian
piątek, 17 maja 2019, 19:56

Dlaczego nie Gripen w najnowszej wersji? Koszt utrzymania Gripen to 1/6 kosztów F35.

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 03:09

Tia, kolejny:) To moze wytłumaczy pan jakim cudem 27 tys usd( koszt z przetargu dla Szwajcarii) to 1/6 z 37 tys usd( koszt całkowity dla F-35:))

Imperial Palace
wtorek, 21 maja 2019, 15:54

Bo Gripena nie produkuje Lockheed Martin.

Clash
środa, 22 maja 2019, 16:48

A PZL wilga jest jeszcze tansza...

sd
piątek, 17 maja 2019, 19:22

Jak Polska dostała cenę 250 mln za sztukę to trudno kupić 32 od razu

Realista
piątek, 17 maja 2019, 19:21

Kiełbasa wyborcza. Nie będzie żadnych F-35.

chłodno patrzący
piątek, 17 maja 2019, 19:02

Oczywiście zakupu EWENTUALNYCH F35 najlepiej po 2026 w nowym PTM WP.

chłodno patrzący
piątek, 17 maja 2019, 18:56

Cóż moim marzeniem byłoby pozyskanie w programie rządowym trzech eskadr F16V, czterech samolotów wczesnego ostrzegania i walki elektronicznej na G550/lub/i/C-295, konsultacji polskich satelitów łączności i rozpoznania (najlepiej z Polskim GPSem) na LEO i GEO..no może też i Narwię, ale tak z budową wszystkich elementów wraz z efektorami i paliwem etc. c. 100% polonizacji i możliwością sprzedaży innym krajom. A F35 i inne to z budżetu MON.

szer.
piątek, 17 maja 2019, 18:42

Oj słabiutko się ruszają jak zwykle.W takim tempie nigdy nie będziemy wystarczająco silni żeby się obronić.WSTYD!!!!

P11c
piątek, 17 maja 2019, 18:40

Zaczyna się dzielenie, nic nie mają, a już dziela.....

Despero
piątek, 17 maja 2019, 18:16

Patologia

jm
piątek, 17 maja 2019, 17:52

Naprawdę nie moglibyśmy zrobić jak Szwajcaria? Jeszcze niech podadzą publicznie ile pieniędzy mają na to to Lockheed będzie miał już komplet informacji.

Pjoter
piątek, 17 maja 2019, 17:04

Dajcie se spokoj z tym f35 czy to ten czy nowyf16 to i tak żywotność na polu walki obliczona na ok.dwa starty a ile wiecej za te same pieniądze i mamy juz przeszkolony personel mam nadzieje ze nowy rzad odejdzie od tego pomysłu lepiej kupic wiecej lub przeznaczyć na srodki do niszczenia czołgów

dropik
piątek, 17 maja 2019, 17:01

Wisła 1/4 , homar 1/3 ,kruk: 1/2 ,Harpia 1/3 , Orki pewnie 1/3. smigłowce 1/7. WOT : 1/3 Tak to w praktyce wygląda.

Rzyt
piątek, 17 maja 2019, 17:00

100mld złoty za 32 f 35 HAHAHAHA za to to możemy kupić 400 grippenow z produkcją i transferem technologii do kraju...hahaha 90mld zł haha oni chyba pół kule mózgowe mają na ćwiartki podzielone...a tylko 1/8 wykorzystują .pomijamy oczywiście koszt godziny lotu ile to 80tys dolarów za godzinę. Ludzie opamietajcie się. Jeszcze infrastruktura do nich...100mld złoty to można taką tarcze antydostepowa zrobić, że nic się nie dostanie do nas. TO JEST CHORE. 32 MYŚLIWCE NAS NIE URARUJA!!! taki sam błąd jak MW w 39. Za sto lat też ktoś napisze, że 500 hurricanow nie dało się, ale f-35 jak najbardziej. Już lepiej 100mld wydać 10 baterii Wisły, 10baterii Narwi i 10 baterii homara lub 400 grippenow z podwieszonymi jassm er lub ich odpowiednikiem...ludzie nie popełniać ie błędów 2 RP... 2RP SANACJI TO WZÓR JAK NIE ROBIĆ kraju

Gawrobryk
piątek, 17 maja 2019, 16:54

Tak długo, jak gadanie o zakupie nowych maszyn będzie elementem przedwyborczej propagandy, a państwo, którego podstawowym zadaniem jest ochrona granic, będzie się zajmowało kupowaniem głosów elektoratu, tak długo wszystkie dumne deklaracje należy traktować z przymróżeniem oka.

Marek
piątek, 17 maja 2019, 16:52

Zdecydowanie lepiej by program Harpia był realizowany poza PMT, tak jak proponował prezydent Andrzej Duda. Zgadzam się też z tym, że prócz F-35 warto by było już w ramach PMT pozyskać dodatkowo F-16V.

mobilny
piątek, 17 maja 2019, 16:46

Bo Harpia to nie powinien być F-35 a F-16! Ubzdurali sobie laicy i tego się trzymają megalomani w śmiesznych garniturach. Jesteśmy w okresie największej modernizacji armii. Nie stać nas!

Polak
piątek, 17 maja 2019, 16:20

Kurde może najpierw nam służbę zdrowia na nogi postawcie żeby człowiek nie umierał na nogę czy katar a dopiero potem drogie zabawki

Tomek pl
sobota, 18 maja 2019, 16:07

Służby zdrowia nie da się naprawić za parę lat i tak będzie płatna

KLP wms
piątek, 17 maja 2019, 16:06

W ten sposób, poprzez podział zamówienia profity LM będą jeszcze większe... Brawo ! Tak duże kontraktu musza być zawierane z uwzględnieniem zasad ekonomii. Czy ktokolwiek zbadał jakie byłyby koszty obsługi ewentualnej pożyczki? Czy zamówienie jednorazowo 32 szt nie będzie tańsze nawet jeśli trzeba będzie płacić odsetki? Dlaczego kosztem programu lotniczego ma być położona modernizacja wojsk lądowych i marynarki?

papuga
piątek, 17 maja 2019, 16:04

Ja bym jednak był ostrożny w trakcie dokonywania pogłębionej interpretacji wypowiedzi min. Skurkiewicza. Bo o co mu chodziło, to dokładnie nie wiadomo. Może być tak, że umowa na powiedzmy 32 sztuki będzie niedługo a harmonogram dostaw będzie taki, że 16 sztuk będzie przed 2026 r. a kolejne 16 po 2026 r.

Kpok
piątek, 17 maja 2019, 15:49

Już zaczyna się przesuwanie i kombinowanie. W MON po staremu...

Zbigniew
piątek, 17 maja 2019, 15:43

To rozsądny głos uwzględniający zasady rachunku ciągnionego kosztów i nasze polskie realia. Pamiętajmy też że poza skrzydłami piątej kategorii występują też całkiem użyteczne kategorii 4 plus.

Tomek pl
piątek, 17 maja 2019, 15:34

Jeszcze jedno miały być 2 eskadry do 2026 i jedna po

bob
sobota, 18 maja 2019, 16:35

jakmówiono o64 samolotach to były liczne głosy że to i tak za mało na kraj wielkości Polskii wtakim położeniu,zaczeli mówić o 32 ,jednak policzyli i to za dużo będzie jak chce się wyborców kupić

poeta
piątek, 17 maja 2019, 15:22

to co się da - podziel na dwa, Harpia, Wisła tralala,

Dalej patrzący
piątek, 17 maja 2019, 15:20

Nie potrzebujemy nowych samolotów - tylko pełnej dyspozycyjności "starych" F-16. A potrzebujemy rakiet - a zwłaszcza antyrakiet z funkcja plot. Dopiero jak jest szczelny saturacyjny parasol przykrycia A2/AD - dopiero wtedy i lotnictwo i w ogóle całe WP jest operacyjne. Gratuluję MON rozpraszania pieniędzy na bezsensowene, powtarzam - w tym układzie bezsensowne projekty - chociaż rozumiem, jak to ładnie sprzeda się politycznie. I w tym nieszczęście - decyzje pod publiczkę, brak merytorycznej analizy potrzeb i konsekwentnej realizacji celu obrony Polski w strefie zgniotu. Oczywiście pożytek z F-35 będzie taki jak z Łosi w 1939, bez przykrycia nieba tuż przed "godziną W" to "nagle" i "niespodziewanie" okaże się, że F-35 i F-16 zotana ewakuowane do Ramstein, albo od razu do UK. No ale przecież produkcja F-35 dla Turcji musi mieć klienta - i to z odpowiednim narzutem, żeby LM nie zbiedniał. Pomijam, że F-35 ma 960 błędów krytycznych i internetową "smycz kontrolną". Nawet gdyby był idealnie dopracowany i bez "smyczy kontrolnej" - to bez PRIORYTETOWEJ i NADRZĘDNEJ A2/AD Tarczy Polski - pożytek będzie z niego żaden. Brak głębi strategicznej - nawet gdyby to były F-35B VTOL - i tak bez przykrycia i bez zgniecenia wrogich A2/AD [i Kaliningradu i na Białorusi - na rok 2025 już sieciocentrycznie z S-500 i S-350 i z Cyrkonami- z pełną kontrolą real-time terenu całej Polski] - nasze F-16 i F-35 nie utrzymają się ponad pierwsze kwadranse wojny. Każdy decydent cywilny lub wojskowy w temacie, który nie zrobi wszystko, by ten absurd zatrzymać, powinien być traktowany jako zdrajca stanu. Nasz cel to obrona strategiczna terenu Polski - czyli przykrycie całej Polski A2/AD antyrakiet/plot, dzięki temu zapewnienie zniszczenia podstaw operacyjnych wroga [Kaliningrad Białoruś] przez Kraby i Kryle na głębokość 150 km - i asymetryczne odstraszanie strategiczne głowicami dla ew. operacji specjalnych na terenie wroga. ASYMETRYCZNE strategiczne takie uszykowanie i obrony i ataku - które w kalkulacji koszt-efekt wymusi zaniechanie agresji przez nieprzyjaciela w fazie planowania. a budowa WP na zasadzie symetrycznego "wszystkiego po trochę" skończy się indentycznie jak w 1939 - stworzeniem armii słabszej POD KAŻDYM WZGLĘDEM od nieprzyjaciela - czyli idealny przepis na jeszcze większą klęskę 1939-BIS. "Nową przypowieść Polak sobie kupi - ale ostatni już raz - że jak przed szkoda tak po szkodzie głupi". Dziękuję wam za to z góry panowie politycy i generałowie. Niestety Polskę i Polaków może uratować tylko zasadniczy zwrot - i opcja zerowa na górze.

Ktoś
piątek, 21 czerwca 2019, 13:54

Twój parasol żeby działał musi widzieć. F35 są po to żeby wiedzieć.

niedziela, 19 maja 2019, 09:10

Coś w tym jest. Dobrze napisane. A Łosi w 39 roku było 96 z czego walczyło 40. Reszta nie osiągneła gotowości. Mieliśmy bardzo dobry bombowiec średni ale żadnego nowoczesnego myśliwca. Za cenę tych blisko 100 łosi można było kupić 350-400 nowoczesnych myśliwców. Ta ilość pozwalała już myśleć o realnej obronie polskiego nieba. Już by sobie tak niemcy bezkarnie nie latali. Analogia do obecnych czasów aż nadto widoczna.

Davien
środa, 22 maja 2019, 22:08

Odniose sie tylko do mysliwców: A niby skąd?? Bo ani Niemcy, ani ZSRS ani Francja czy inne USA nie miało na spzredaz 1/5 tej ilości. I w najlepszym razie były to maszyny pokroju Gladiatorów lub P-35 czyli ....

Tomek pl
piątek, 17 maja 2019, 15:17

To jest pomysł f16 z MON A f35 z budżetu państwa

Brawo my!
piątek, 17 maja 2019, 15:16

"z punktu widzenia kupującego zawsze najkorzystniejsze jest zachowanie konkurencji do końca postępowania. Nie tylko ze względu na koszt samego zakupu, ale też możliwość negocjowania korzystnych pakietów logistycznych i przemysłowych." - i dlatego polski rząd najpierw ogłasza co kupuje, a dopiero później rozpoczyna negocjacje...

vvv
piątek, 17 maja 2019, 15:10

skonczy sie na 4 f-35 w cenie 300% dla najlepszego sojusznika. w sam raz na defilade w Katowicach

Dd
piątek, 17 maja 2019, 15:07

Znowu zaczynaja sie ciecia w stosunku do szumnych zapowiedzi. Pewnie skonczy sie tak, ze zakupimy salolotow w magicznej liczbie 4 - w sam raz na defilade. Ot taki mis na miare naszych mozliwosci chocby w porownaniu do przytoczonej powyzej Danii.

Ozi.
piątek, 17 maja 2019, 15:05

No i z 64 spadło do 32, a teraz 16. Koniec końców kupimy 4 i będzie co pokazać na paradzie.

Dyktatorek
piątek, 17 maja 2019, 15:05

Czy naprawdę musimy mieć te mega drogie F35 ??? Czy nie lepiej dokupić zmodernizowane F16 plus F15 ...Może obecni decydenci skonsultują się z fachowcami w tej sprawie ...bo jak narazie wszystkie zakupy(Himars ,AW101) są pod publiczkę bez żadnej logiki i ekonomiki

Sano
piątek, 17 maja 2019, 14:39

Dla mnie zastanawiające jest, że wydali na program 1 bilion (ang. trillion) a sprzedają samoloty na lewo i prawo, Korea, Japonia, Turcja, Polska. itp. Pomijam fakt, że takie samoloty na pewno są zhakowane i w razie czego nie wystartują/ wylądują gdyby amerykanom było to na rękę. Chodzi bardziej o fakt, że jeżeli stworzyli super samolot to dlaczego sprzedają go całemu światu? Z F22 tak nie robią. Są samoloty F18 Advanced Super Hortet, są tańsze w zakupie i obsłudze, mają większy zasięg i udźwig.

mc.
piątek, 17 maja 2019, 14:34

Czyli Świdwin czeka na samoloty. Oby jak najszybciej.

Stary Grzyb
piątek, 17 maja 2019, 14:34

Program rządowy zakupu F-35, wykraczający poza budżet MON, jest w sposób oczywisty najlepszym możliwym mechanizmem zakupu myśliwców 5 generacji. Gdyby udało się to połączyć z zakupem dodatkowej eskadry myśliwców F-16V, a następnie modernizacją (mid-life upgrade) już posiadanych 48 F-16 C/D52+, to polskie lotnictwo stałoby się poważną i nowoczesną siłą, zdolną tak do obrony polskiej przestrzeni powietrznej, jak i dokonywania uderzeń na elementy infrastruktury krytycznej na głębokim zapleczu wroga. Zwłaszcza, gdyby połączyć to z wejściem do programu NATO Nuclear Sharing. Oby.

Wedda
sobota, 18 maja 2019, 16:24

Nie umiesz czytać e zrozumieniem? Skąd takie chore wnioski o zakupie F16 i jeszcze niclear sharing? To czyste fantazje. Przestań FANTAZJOWAC i zejdź na ziemię. Mowa jest tylko i wyłącznie o F35. Tylko.

Polish blues
piątek, 17 maja 2019, 14:33

O ile mnie pamięć nie myli jeszcze do niedawna MON mówiło o 2 eskadrach do pozyskania do 2026 (jako absolutnego minimum ) a trzeciej po tej dacie. Czyżby wszystkie obietnice tej ekipy należało w momencie ich ogłoszenia dzielić przez co najmniej dwa a częściej trzy, pięć czy nawet 10 razy (patrz HIMARS)

Falcon12345
piątek, 17 maja 2019, 14:30

Czyli Harpia to była kiełbasa przedwyborcza. 16 samolotów F-35, bo więcej pewnie nie kupimy. I to one mają zastąpić 48 maszyn Mig-29 i Su-22. Poprostu genialna taktyka rządu. Brawo. Na wypadek wojny to nie będziemy mieli połowy potrzebnych samolotów. Bo 48 F-16 to o dwa razy za mało samolotów, niż Polska potrzebuje. Minimum dla Polski to 96 samolotów generacji co najmniej 4.

Zaq
piątek, 17 maja 2019, 14:27

Ręce opadają jak się słucha geniuszy z MONu a czy F35 może być w dwóch miejscach jednocześnie jeśli tak to ok.

Covax
piątek, 17 maja 2019, 14:25

Brawo Wy, niczego was wisła nie nauczyła ? Zygac sie chce jak to czytam, Wisla na poł, harpia na pol, kruk na poł, ogolnie defiladowo i bez znaczenia dla wzrostu sil zbrojnych i przemyslu

Hunter
niedziela, 19 maja 2019, 09:27

Covax chyba nigdy nie miałeś firmy i pewnie nie wiesz ze jak kasy na wszystko na raz brak to trzeba lawirowac to normalne... Rosja takie mocarstwa a też kupuje defiladowe ilości nowego sprzetu

w
piątek, 17 maja 2019, 14:18

nie lepiej kupic 100 szt F-15 X ???

Marek1
sobota, 18 maja 2019, 20:20

Kup 500 szt. i postaw sobie przed chałupą pod plandekami. NIE ma lotnisk, nie ma ich obrony, nie ma infrastruktury, nie ma serwisu/serwisantów, cz. zamiennych, pilotów, itd. itd. itd.

Davien
sobota, 18 maja 2019, 18:41

Biorac pod uwage że powstaje ich jedynie 144 i wszystkie dla USAF to niezła fantazja:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama