Reklama

Drugie życie posowieckiej techniki. Jak Ukraina modernizuje czołgi

16 listopada 2019, 10:17
0eef0038ce09a212a8a6f8ab5602e45750afa827
Ukraiński T-64BW. Fot. MO Ukrainy

Pięść pancerna ukraińskiej armii to przede wszystkim czołgi T-64 w liniowych jednostkach pancernych i zmechanizowanych, ale także T-72 w korpusie rezerwy oraz T-80 w wojskach desantowo-szturmowych i piechoty morskiej. Wozy poddane zostały kapitalnemu remontowi, przygotowano także dla nich pakiet modernizacyjny. Modernizacja obejmuje kompromis – zwieszenie efektywności głównie w oparciu o rodzime wyposażenie, a realizowana jest w trakcie zaplanowanych remontów, z założenia więc bez głębszych ingerencji w konstrukcję.

Modernizacja dotyczy w pierwszej kolejności zwiększenia możliwości manewrowych czołgów, poprawienie  świadomości sytuacyjnej załogi w walce dziennej i nocnej, instalację nowoczesnych środków łączności i pozycjonowania, czy zwiększenie odporności balistycznej etc. Poza unowocześnieniem pojedynczych czołgów w ostatnim czasie dąży się do zwiększenia efektywności bojowej w ramach pododdziałów poprzez instalację nowoczesnych cyfrowych i kodowanych systemów łączności oraz pozycjonowania. Z jednej strony pozwala to na zachowanie łączności w warunkach zakłócania, z drugiej wpięcie się w zautomatyzowane systemy dowodzenia. Owoce przynosi tutaj na przykład płodna współpraca ukraińsko-turecka, w tym wypadku z koncernem Aselsan, czy współpraca z Motorolą.

Pakiety modernizacyjne są cały czas uaktualniane, przykładowo przygotowano docelowe rozwiązanie wzmocnienia pancerza reaktywnego wszystkich trzech rodzajów czołgów – T-64/72/80. Pakiet pod nazwą Szczit (tarcza) ma być oparty na systemie Niż (Nóż), jednakże ze zmianą pewnych charakterystyk produktu (odpowiednio Szczit-64/72/80).

image
Fot. UkroBoronProm

T-64BW wz 2017

Najnowszą wersją modernizacji czołgu T-64BW jest wzór 2017, realizowany w czasie planowych remontów. W przypadku czołgów T-64BW wz. 2017 pakiet modernizacji obejmuje m.in. wymianę celowników nocnych na termowizyjne, wzmocnienie opancerzenia, wymianę środków łączności oraz nawigacji. Zamontowano system celowniczy z termowizorem kijowskiej firmy Trimen-Ukraina. Urządzania optoelektroniczne są zintegrowane z cyfrowym systemem kierowania ogniem, armata 2A46 ma poprawiony system stabilizacji z automatycznym podążaniem za celem.

Zamontowano system łączności cyfrowej Lybid K-2RB firmy Dolya i Ko.Ltd, lokalnego partnera Motoroli, który umożliwia szyfrowaną komunikację (deklarowany zasięg do 70 km) oraz szyfrowaną transmisję danych o pozycji pojazdu z cyfrowego systemu nawigacji firmy Oryzon-Nawigacja (urządzenie SN-4215 z anteną SMART). Dane z systemu przekazywane on-line stosowane są w cyfrowych systemach automatyzacji dowodzenia i dotyczą wszystkich szczebli dowodzenia – poczynając od dowódcy plutonu, aż do dowódcy operacji.

Po raz pierwszy czołgi T-64BW wz. 2017 zadebiutowały na „Strong Europe Tank Challenge 2017”, obecnie (jesień) szacuje się, że SZU przekazano co najmniej 150 zmodernizowanych do tej wersji T-64. Poza tym w dalszym ciągu remontowane są wozy typu T-64BM Bułat. Zakłady im. Małyszewa przekazały armii w maju 2019 r. nieokreśloną, kolejną i zapewne niewielką partię, wyremontowanych T-64BM Bułat.

image
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

T-80BW

Czołgi T-80BW, z racji swojej dynamiczności, przeznaczone są dla wojsk desantowo-szturmowych (dawniej aeromobilnych) oraz piechoty morskiej. Pakiet modernizacyjny skierowany był w pierwszej kolejności do poprawienia właśnie osiągów trakcyjnych i manewrowych. Zmodernizowane T-80BW, określane mianem „latających czołgów”, miały lepsze osiągi trakcyjne (m.in. prędkość maksymalna 70 km/h), dzięki instalacji turbiny gazowej GTD-1000TF o mocy 1250 KM, oraz zmiany skrzyni biegów i układu przeniesienia mocy.

Kolejny pakiet modernizacji wozów T-80BW zbliżony jest do tego znanego z wozów T-64BW wz. 2017 i zakłada montaż systemu celowniczego Trimen-Ukraina oraz systemu łączności cyfrowej Lybid K-2RB, de facto licencyjnej Motoroli. Nowy system nawigacji satelitarnej pozwala na transmisje zaszyfrowanych danych o pozycji każdego czołgu.

Najmniej wiadomo o modernizacji pancerza, przy czym pewnym jest, że wzmocniono ochronę balistyczną burt czołgu. Przypuszcza się, że podobnie jak w T-64BW obejmuje ona elementy pasywnej ochrony, jak i opancerzenie reaktywne. Prawdopodobnie wkłady kaset systemu Kontakt zostały zastąpione krajowym, skuteczniejszym systemem Niż.

image
Fot. UkroBoronProm

T-72AMT

Na Ukrainie opracowano wiele wariantów modernizacji czołgu T-72, głównie pod kątem eksportu. Najnowszy wariant modernizacji T-72A przedstawiony w 2017 r. nosi oznaczenie T-72AMT. Zakłada on m.in. wzmocnienie ochrony balistycznej elementami pancerza ERA typu Niż i listwowymi (prętowymi) ekranami antykumulacyjnymi, wymianę urządzeń obserwacji (dowódca TKN-3UM, kierowca TNK-72 lub TWN-4BUP), możliwość strzelania przeciwpancernymi lufowymi pociskami kierowanymi Kombat, wymianę systemów łączności (radiostacja Aselsan i Lybid), wymianę silnika na W-84-1 o mocy 840 koni mechanicznych i gąsienic (wziętych z T-80), systemu pozycjonowania SN-3003 Bazalt, zdalnie sterowanego stanowiska z kaemem NSWT 12,7 mm itd.

Problem w tym, że o ile zmodernizowane T-64BW i zmodernizowane T-80BW wciąż przekazywane są wojsku (chociaż w relatywnie małych ilościach), to T-72AMT jest w zasadzie nadal koncepcją teoretyczną. W sierpniu 2018 r. T-72AMT przechodził jeszcze próby poligonowe, m.in. strzelanie z czołgowego ppk Kombat, co miało być obserwowane przez polską delegację.

Należy mieć na uwadze jeszcze dwie kwestie: po pierwsze nie wiadomo jaki zakres rzeczywistej, a nie deklarowanej, modernizacji mają przekazywane wojsku T-64BW, T-80BW, czy T-72. Po drugie partie przekazywanych wozów nie są zazwyczaj duże, stąd przezbrojone na zmodernizowane czołgi są jedynie wybrane pododdziały, pełne przezbrojenie może być trudne w krótkim czasie, chociażby z powodów finansowych. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza kilkuset przywróconych do służby czołgów T-72, które zasadniczo na dziś stanowią sprzęt skadrowanych brygad pancernych tzw. korpusu rezerwy.

Cechą wspólną modernizacji czołgów SZU jest natomiast oparcie się na podzespołach produkowanych lokalnie, przez firmy ukraińskie (samodzielnie, bądź na licencjach), z oczywistym pominięciem podzespołów i wyposażenia rosyjskiego oraz nieingerowanie w samą konstrukcję czołgów (kadłub czy wieża).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 94
Reklama
ree
sobota, 23 listopada 2019, 02:46

weszlismy w leo I trzeba sie tego trzymac,zmiana na inny to znowu duze koszty zwiazane z cala infrastuktura remontowa szkoleniowa i czesciami.LEO jest caly czas produkowany (w przeciwienstwie do abramsa),lepiej zamowic 150 nowych w najnowszej specyfikacji niz remontowac 500 postsowieckich zabytkow t-72 z zerowa wartoscia bojowa.

środa, 27 listopada 2019, 20:28

Nawet jak by były nowe to 150 to jest kpina 150 to sobie niech kupia Czechy albo Litwa

Edmund
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:22

Nasza modernizacja T72 ma takie cele: utrzymać możliwość przeprowadzania szkoleń (aby tylko jeździły), pomoc finansową dla zakładów i ich pracowników - do czasu wybrania perspektywicznego czołgu oraz rezerwacji środków finansowych (po zaspokojeniu celów związanych z obroną antyrakietową i F16/35). Celem nie jest na teraz posiadanie nowoczesnego czołgu. Są to rozwiązania na przeczekanie.

Valera
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:47

cała ta modernizacja pozostanie tylko na papierze. zrób kilka kopii, a resztę skradzionych pieniędzy.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:29

Valera, ale to nie Rosja gdzie takie rzeczy są na porządku dziennym robi ta modernizacje:)

Valera
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:23

Pan Zelensky był bardzo zdenerwowany, gdy dowiedział się, że Charków Tank Plant wyprodukował tylko jeden zbiornik w ciągu roku

Davien
środa, 20 listopada 2019, 14:12

Valera, wyjasnij moze od kiedy to Charkowska Fabryka Czołgów produkuje nie czołgi ale zbiorniki:)

oj Mykoła
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:58

Zaklinanie rzeczywistości i płacz nic nie pomoże, Przecież to na Ukrainie a nie w Rosji ginęły czołgi i samoloty, które miały tam być remontowane.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:52

Oj jak widac prawda zabolała i to mocno:)) W rosji gina nie tylko czołgi i samoloty ale nawet kosmodrom prawie rozkradli o czym sam Putin mówił:)

oj Mykoła, Mykoła
wtorek, 19 listopada 2019, 09:50

A coś konkretnie "na temat"?

KrzysiekS
niedziela, 17 listopada 2019, 21:05

Modernizacja T-72 (w zasadzie przywrócenie zdolności bojowych minimalnych z resztą) ma sens tylko przejściowy i przygotowanie T-72 do odsprzedania. Jedynym sensownym kierunkiem wydaje się dzisiaj K-2 Black Panter (pytanie o możliwości silników Koreańskich oraz ich produkcji w Polsce). W zasadzie razem możemy zmodernizować K-2 do warunków Europejskich a nawet pokusić się projektowanie nowego K-3. Niemcy ewidentnie nie są zainteresowani a my potrzebujemy od 300 do 600 (lub więcej) czołgów w Polskiej armii i długo się to nie zmieni.

Waldi
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:15

Kupno K2 nie jest złym wyjściem ale trzeba by ten czołg dostosować do naszych warunków a to by było bardzo kosztowne i trwało długi czas. Lepszym moim zdaniem było by kupno licencji na Altaya, to bardzo dobry czołg i nie potrzeba by tylu zmian dokonać co w K2. Co prawda mają problemy z silnikami bo Niemcy postawili szlaban na silniki ale Turcy pracują nad swoim. Jestem przekonany że Turcy zbudują swój a my możemy kupić od Niemców. Jak do borsuka będzie wstawiony silnik Mtu to czemu nie kupimy do czołgu. Mielibyśmy czołg lepiej dostosowany do naszych warunków i stawiam że by wyszło sporo taniej niż wejście w K2.

Michał
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:19

K2 jest już w dużej części dostosowany i dlatego nazywa się K2PL.

Clash
piątek, 29 listopada 2019, 09:26

Może jest może nie jest zależy ile czasu mamy...

Grzegorz
wtorek, 19 listopada 2019, 11:31

To pakiet opcjonalny opracowany dla K-2. Pancerz reaktywny na bokach wieży, kadłuba i stropie. Plus oznaczenie w których obszarach podzespoły z K-2 mogą zastąpić polskie. Są możliwości wzmocnienia boków wieży i kadłuba. Nie najefektywniejsze, jednak odpracowana przez nas (CERAWA i CAWA, wzmocniony ERAWA-2 lub rozwinięcie tej konstrukcji). Co istotne są to rozwiązania dostępne i charakteryzując się modułową konstrukcją. Oczywiście będzie to oznaczało wóz o masie o jakieś 5 t. większej. Wówczas warto rozważyć przeróbkę podwozi Leopardów na WZT i mosty towarzyszące (Bergepanzer BPz3 Büffel). Dobrze, że jest oferta Turecka i Koreańska. Są alternatywy. Pytanie czy potrzeba nam czołgu "na już", czyli będzie w sensownej ilości za 7 lat. Czy w perspektywie 15 lat. Wówczas będziemy widzieli czy chcemy K-2 który będzie dobry "na już" czy na kilka lat do przodu (Altay). Wówczas też będziemy wiedzieli czy zastopujemy T-72, PT-91 i Leopardy 2, czy tylko teciaki. Przy licencji trzeba sobie zabezpieczyć jakieś 10 mld PLN na taki program. Teoretycznie jest szansa wyrobić się w 5-7. Jednak przy szerokim transferze technologii liczby raczej 10-12 mld PLN.

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 08:54

jest, jest, z pewnością już ktoś wydał pieniądze, żeby Polacy się zastanowili :D

Lee
niedziela, 17 listopada 2019, 19:33

100 czołgów Leo 2a7 najnowszej wersji kosztuje ok 1 miliarda euro może ta nasza armia zamiast modernizować i naprawiać t72 zakupiłyby tak Ilość która realnie odstraszyłaby przeciwnika?

dropik
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:20

nie kosztuję. 1mld € tylko bliżej 1,5 mld € , a budować całej jednostki to będzie 2 mld € albo i 2,5 mld. i nagle robi się drogo. Fakt , że przydałoby się nam jakieś 150 nowszych leopardów. 116 dla 2 bat i z 40-50 rezerwowych. Zapewne wcześniej czy później skonczy się batalionach po 48 sztuk. Razem 7 bat

Grredo
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:23

To dobry kierunek ale potrzeba sto pięć na dwa bataliony. Co do K2 to też dobry pomysł. Jeśli będziemy w stanie kupić ich przynajmniej trzy setki i jeśli cena za jeden będzie dwie trzecie ceny leoparda to też warto. Naszym jednostkom brakuje sprzętu i ukompletowania. Skoro wieże bezzałogowe są gotowe, to dlaczego nie trafiają na Rosomaki? Lepiej teraz wykryć usterki niż wprowadzać poprawki na Borsukach.

raKO
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:14

Ten czołg nie jest już produkowany, a nikt ich nie sprzedaje, bo np. Niemcy odkupują je dla siebie i modernizują. Poza tym zobacz jak idzie modernizacja naszych Leo 2.

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 08:56

nie jest to prawda. Są produkowane i są modernizowane.

Waldi
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:17

Lee... A kto ma taką ilość i w takiej wersji do sprzedania?

Dziadek
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:18

KMW ma taka ilosc , skad wy wzieliscie bzdure ze Leo nikt nie produkuje, nie tak dawno jak w poprzednim tygodniu Niemcy zamowili 80 nowych Leo A7.

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 08:57

zastanawiają się. Ostatnio to kupili Węgrzy.

ryba
niedziela, 17 listopada 2019, 18:27

hmm oferta koerańzyków chyba najlepsza

Marek1
niedziela, 17 listopada 2019, 17:44

Nasi "sprawni intelektualnie inaczej" decydenci wymyślili za to żenującą "modyfikację" muzealnych T-72M po której załoga będzie nieco lepiej widzieć cel w który i tak prawdopodobnie NIE trafi ze względu na archaiczną stabilizację równie archaicznej armaty wyposażonej w równie archaiczna, mało skuteczną amunicję. Ta aberracja umysłowa panów dyletantów z Klonowej kosztować będzie podatników prawie 2 mld PLN. Za te pieniądze można by radykalnie zwiększyć b. słabe obecnie zdolności ppanc i ogniowe WL, zakupując np. 200 szt. CLU dla ppk. Spike-LR/2, 300 szt. nowoczesnych dział b.odrzutowych CG3/4 z pełnym asortymentem amunicji oraz 10 tys. granatników RGW-90/110(możliwość produkcji w Polsce). Niestety, taka opcja BARDZO wzmocniłaby potencjał bojowy WP/WOT, a tp przecież NIE jest cel polskiego MON. Tak więc te 2 mld zostaną zmarnowane na "popudrowanie trupa(T-72)" ...

LMed
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:58

To smutne co piszesz.

szemrany smerf
niedziela, 17 listopada 2019, 15:25

Mają własną armatę KBA 3, która znacznie podnosi siłę ognia czołgu. Pewnie nie maja na to kasy i za duży zakres ingerencji w konstrukcję wieży.

Okręcik
niedziela, 17 listopada 2019, 15:02

Ciągle mam wątpliwości co do celowości militarnej i ekonomicznej takich modernizacji szczególnie T-64 i 72. Właściwie po pełnej modernizacji pozostaje tylko stara skorupa. Wszelkie remonty, modernizacje z reguły trwają dłużnej i są bardziej kosztowne niż wyprodukowanie nowego egzemplarza. tak samo nie widzę za bardzo sensu, aby nasi wojskowi [a raczej decydenci] upierali się przy pływalności nowych BWP czy czołgu. To stawia ograniczenia co do ochrony balistycznej itp. Owszem część wozów [jakiś typ w niedużej ilości] powinien mieć takie zdolności, ale lepiej aby gro wozów miała inne zalety, bo od czegoś są mosty pontonowe, i pokonywanie przeszkód wodnych po ich nie. Ile to my mamy tych rzek, które dobrze by było przepłynąć? I może nie kombinujmy z polską konstrukcją tylko bierzmy przykład z Węgrów [zakup leoa7+]. dobra była by współpraca z Niemcami pod tym względem lub zakup jakiejś licencji. Nie wierzę aby nasz przemysł był w stanie w krótkim okresie czasu [np. 5 lat] samodzielnie, od podstaw skonstruować nowoczesny, na światowym poziomie BWP czy czołg. W to możemy się bawić, gdy posiądziemy odpowiednie technologie, moce produkcyjne, a armia nie będzie potrzebowała tych wozów na wczoraj. Inna sprawa to amunicja, bron ppanc i plot. Bez tego żadne nowoczesne czołgi w żadnej ilości na nic nam się nie przydadzą. trzeba nie tylko nie dać się zniszczyć, ale potrafić skutecznie niwelować wroga. I na ogół wygrywa ten, kto pierwszy wykryje, zlokalizuje wroga i odda celny strzał. Przykład I wojna w Iraku. Nie czarujmy się w obecnej dobie nowoczesna technika daje ogromną przewagę, a jaką my mamy technikę?

Red is Bad
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:08

Widze, ze kolega nie ma chocby minimalnej wiedzy o tym jakie warunki terenowe sa we wschodniej polsce, juz samo stwierdzenie kolegi w zdaniu ''ile my mamy tych rzek'', hehh wystawil sobie kolega laurke, gdyby tylko o rzeki chodzilo, ale chodzi o duza ilosc jezior, bagien, kanalow wodnych itp. Poza tym zgadl kolega, bedzie tak jak napisales, ze czesc pojazdow bedzie w wersji plywajacej, a jeszcze inna bedzie w wersji ciezkiej, takie bylo zalozenie od poczatku. Natomiast mowienie o tym, ze czolgi sa dzisj nieprzydatne i powolowywanie sie na wojne Iracka jest po prostu nie powazne, zeby nie powidziec dosadniej, przykladem tego, ze czolgi wracaja do lask jest Ukraina czy Syria, piechota + wsparcie BSL + pluton czolgow pokazaly, ze jest to dobra droga !!!

Okręcik
wtorek, 19 listopada 2019, 09:56

Dobrze by było, aby kolega czytał wpisy innych uważniej. rzeki to miałem na myśli takie, które mają większą szerokość i głębokość. Co do przepływania jezior - zna kolega powiedzenie jak kaczka na talerzu? Zbiorniki wodne się omija, bo szybciej i łatwiej, a jak linia obrony wroga opiera się [bazuje] o nie, to niech kolega sobie takie jeziorko przepływa pod ogniem npla. życzę dużego powodzenia. I nic nie zgadywałem, na razie priorytetem jest pływalność, nie ochrona balistyczna itp. To te pływające mają być "doochraniane", co samo w sobie jest dziwną koncepcją. "Pływaki" dobre są dla zwiadowców i desantowców, nie dla wojsk pancernych czy zmech. Nie pisałem też, [jak widać kolega czytał po łebkach, lub bez zrozumienia], aby czołgi były nieprzydatne, tylko, że muszą mieć odp. osłonę plot, odporność na pociski wroga, możliwość wykrywania przeciwnika i jego niszczenia. Stawianie tylko na jeden rodzaj wojsk to gotowa porażka.

red is bed
wtorek, 19 listopada 2019, 12:45

Niech kolega juz nie brnie dalej, w znakomitej wiekszosci w polskich wrunkach geograficznych sa jeziora polodowcowe, morenowe i rynnowe charakteryzujace sie nie duza szerokoscia ale za to sa dosc glembokie i posiadaja wydluzony ksztalt, sa zblizone swoimi walsciwosciami wlasnie do duzych rzek. Wiec niech kolega nie wypisuje glupot o ''kaczkach'' bo to jest glupie po prostu nie powazne i cala rzesta kolegi gdybanina kolegi tez. Bowiem w takich warunkach o jakich piszesz, czyli, ze gdy linia obrony przeciwnika bazuje o linie brzegowa danego zbiornika wodnego tj. jeziora lub rzeki, to nawet most pontonowy na ktory sie powolujesz na nic sie nie przyda . Zreszta jak na plywajacy BWP to ochrona balistyczna jest calkiem dobra STANAG-4 w 360 st.

Okręcik
czwartek, 21 listopada 2019, 21:30

czyli co, działania WP będzie prowadziło tylko na północnym wschodzie Polski, skoro same pływaki mają być? I rozumiem że kolega ma przeszłość wojskowa, służył w wojsku i wie lepiej? Ja służyłem i to nie jako szeregowiec, ale co tam "stary dziad" może się znać? I znów kolega wmawia mi to czego nie napisałem!! Kto będzie szturmował rzekę, jezioro itd. pod okiem wroga??? Najpierw należy uchwycić przyczółek i zabezpieczyć przeprawę. Nie robi się tego [nie bierze się przeszkody wodnej pod ogniem] chyba że w rosyjskim wojsku, gdzie nie liczy się strat w ludziach i sprzęcie. jeszcze raz powtarzam pływalność jest konieczna dla zwiadu i wojsk powietrzno-desantowych, a to tylko niewielka cześć wojsk lądowych [zmechanizowanych]. I proszę nie sugerować, że osłona balistyczna pływaka jest równie dobra, jak normalnego BWP. Pomijam już fakt, że ten typ wozów jest bardziej przydatny w działaniach zaczepnych niż obronnych. Wozy pływające tak, ale jako "dodatek" do normalnych. A przez tzw. wymóg pływalności od lat stoi w miejscu wymiana starego sprzętu na nowy. To mi wręcz wygląda na sabotaż - stawia się wygórowane i nie potrzebne warunki, aby tylko wydłużyć czas przezbrajania. Caracale też podobne złe były, a właściwie slaby offset miały i co? 4 lata w plecy, ani offsetu, ani śmigłowców. Pewnie przypadek?

Marian
niedziela, 17 listopada 2019, 12:22

Rosjanie też modernizują czołgi T-72 więc ten czołg widać ma duży potencjał w swojej klasie.Polskie T-72 też są modernizowane w pewnym zakresie.A jeżeli chodzi o Ukrainę to widać że stawia na swój przemysł zbrojeniowy,swoje pomysły i technologie . Poza tym przejechali się na UE i USA -wpakowali się w poważne problemy, mieli być w UE oraz NATO a tu się na nich wypieli i stracili Krym a teraz jeszcze samozwańcze republiki mogą stracić na rzecz Rosji więc modernizują sami i bardzo dobrze.

Infernoav
niedziela, 17 listopada 2019, 21:07

1. Nasze T-72 już nie mają potencjału. Co innego PT-91. 2. Zamiast bawić się w reanimację T-72 powinniśmy zacząć nabywać nowe pojazdy i nasycać wojsko środkami ppanc. 2. T-64 jest lepszy powd każdym względem od T-72 czego ludzie nie rozumieją chyba. T-72 powstał jako wersja T-64, tańsza i pozwalająca na masową produkcję. 3. Pewna ilość najnowszych T-72 wraz z PT-91 możnaby zmodernizować. Wraz z Leopardami, powinniśmy mieć około 500-600 czołgów w linii, a T-72 powinny być zakwalifikowane jako wozy wsparcia ogniowego. Przy czym do obecnej modyfikacji oddałbym system Obra i pancerz reaktywny.

ppp
sobota, 23 listopada 2019, 19:49

Inni modernizują gorsze czołgi od naszych T-72 , dodając im pancerz kompozytowy i reaktywny , montując w nich armaty gładkolufowe zamiast starych gwintowanych . Najciekawsze jest to , że te czołgi po modernizacjach sprawowały się w walkach nie gorzej jak Leo2A4 czy eksportowe wersje M1 Abrams . Czy w takim razie w innych państwach są idioci i nie skalkulowali sobie jaka jest wartość bojowa poszczególnych wozów w stosunku do ich ceny . Historia pokazuje , że czołg pokroju Tygrysa ze względu na koszty i pracochłonność to ślepa uliczka i przez takie postępowanie tysiące własnych żołnierzy jest rozjeżdżanych gąsienicami praktycznie słabszych ale dostatecznie licznych wozów przeciwnika . Tu należy patrzyć się przez wszystkie formacje wojsk lądowych i przez pryzmat doktryny ich użycia . Brutalna ekonomia wojny pokazała , że śmierć kilkunastun żołnierzy wojsk pancernych bardziej była opłacalna niż śmierć kilkudziesięciu czy kilkuset żołnierzy innych formacji wojsk lądowych . Ze względu na rosnące koszta związane z produkcją i zakupem nowych wozów podstawowych może warto się zastanowić faktycznie nad koncepcją posiadania wozów przełamania i wsparcia ogniowego . Z drugiej strony , czy ze względu na budowę i wielkość sylwetki to w wozach z rodziny T-72 czy T-64 nie łatwiej jest osiągnąć należyty poziom ochrony bez nadmiernego wzrostu masy i utraty manewrowości w trudnym grząskim lub sypkim terenie .

Bormann
poniedziałek, 18 listopada 2019, 01:24

T-72 nie był wersją T-64 . To są dwa różne projekty z dwóch konkurencyjnych biur konstrukcyjnych

akh
niedziela, 24 listopada 2019, 12:32

Oficjalnie był. UWZ miał produkować T-64 z tym, że w "papierach" był wytrych "dostosowany do możliwości produkcyjnych zakładu" stąd de facto w miejsce planowanego T-64 - nawet w wersji z silnikiem W-46, wyszedł czołg Karcowa .

dropik
wtorek, 19 listopada 2019, 09:01

nie był wersją , ale był budzetowym zastępcą t64.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 09:51

Dropik, generalnie to T-72 był czołgiem tymczasowym,majacym zapewnić Rosjanom w miare jako taki pojazd do chwili ukończenia prac nad nowymi czołgami. Ale jak to bywa tymczasówka stała się podstawowym czołgiem ZSRS

Masz lajki
niedziela, 17 listopada 2019, 10:46

Co z tym pudrowaniem trupa? Modernizacja zaczyna sie od wizji strategji. Polska nie ma takiej wiji wiec to wszystko bzdury. Nota bene tak napeawde to trzeba by wymienic armate na wyrzutnie brimstone i to by bylo prawdziwa modernizacja bo dalaby prawdziwe zwiekszenie potencjalu. Z taka wyrzutnia to t 72 morze zniszczyc najlepszy czolg.

zeus89
niedziela, 17 listopada 2019, 01:09

Nie mogę nadziwić się komentarzom. Jasne modernizacje Ukraińskie są lepsze niż to co obecnie robią Polacy tylko, że paradoksalnie to właśnie póki co bierzemy z Ukrainy przykład bo oni teraz sprzęt modernizują na gwałt bo są w stanie wojny. Wcześniej nic się nie działo. Wcześniej był budżet, którego trzeba się było trzymać. Teraz priorytety państwa się zmieniły i muszą się zbroić czy chcą czy nie.

yyyy
niedziela, 17 listopada 2019, 00:08

Rosja ma na wyposażeniu działających i zdatnych do walki około 16k czołgów tylko w przeliczeniu to wychodzi T72- 10,255 sztuk T80- 4500 sztuk T90- 550 sztuk T-14 Armata 20 sztuk PT91- Twardy 232 Leopard 2 ( w różnych wersjach ) - 249 T-72 - 384 (które zostaną poddane modernizacji) Czyli Polska nie ma dużych problemów bo jeśli chodzi o nowoczesny sprzęt to rosja ma tylko 20 czołgów T-14 Armata , a do walki z czołgami T-90 mamy nasze PT-91 i Leopardy 2. Patrząc na to nie jest źle, ale zawsze może być lepiej. Więc ruch polegający na modernizacji T-72 do jakiegoś tam standardu (oczywiście powinni wymienić armatę , ale zlecić jakiejś polskiej firmie by stworzyli do t-72 naboje zdolne przebić pancerz minimun T-90 . ) jest dobrym ruchem bo lepiej teraz wydać na modernizacje tych czołgów i zebrać fundusze, dodatkowo wybierając już jakis czołg który by te t-72 zastąpił, a następnie je sprzedać, za co zwróci się koszt modernizacji.

Marek1
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:07

Czy ty sam wierzysz w brednie jakie wypisujesz ?? Rosyjski T-72B/3 mod. 2017/18, czyli podstawowy obecnie MBT armii FR w KAŻDYM parametrze jest lepszy niż KAŻDY T-72M/PT-91 i może równorzędnie walczyć z każdym polskim Leopardem 2A4/5 przewyższając je pod względem skuteczności amunicji ppanc(Świniec-1/2).

Infernoav
niedziela, 17 listopada 2019, 21:11

Co za bzdura. Działających jest może 50%. Większość jest w tzw rezerwie, czyli od dekad pod chmurką i w różnym stanie technicznym. Patrząc tym tokiem rozumowania to my mamy około 1000 czołgów, mimo że 300 T-72 wymaga generalnych remontów.

23a
niedziela, 17 listopada 2019, 18:58

Gdyby nawet polowe tych t72 dalo sie odpalic to watpie zeby ruscy byli w stanie dla nich ukompletowac zalogi. Poza tym raczej ruscy nie przeniosa czolgow z rejonu dalekiego wschodu, syberii, kaukazu, polnocy etc. W europejskiej czesci jest ok 1000 ruskich czolgow z ktorymi trzeba sie liczyc. Polowe wiaze front ukrainski. Wiec nie jest tak zle.

R
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:46

Hmm, rezerwistow im wystarczy na czolgi, i skad info o 500 czolgach na granicy z Ukraina?

KrzysiekS
sobota, 16 listopada 2019, 22:32

Jak nie ma pieniędzy to robi się co można daleko nie szukając nasza "modernizacja" T-72 nie krytykujmy innych skoro sami mało możemy.

Mateusz Miroś
sobota, 16 listopada 2019, 20:57

Czołgi to przeżytek nie mają szans w walce z PPK że nie wspomnę o helikopterach, Zupełnie wystarczające są bojowe wozy piechoty tańsze, zabierające ze sobą żołnierzy. Utrata jest mnie kosztowna a można zamontować na nich PPK i niszczyc wrogie siły pancerne.

Tomek pl
niedziela, 17 listopada 2019, 23:32

Czołg był jest i jeszcze trochę zostanie królem wojny. Jeśli chodzi o nasycenie tylko piechoty w ppk bez osłony czołgu to jest zły pomysł ( piechota barykaduje się w jakimiś mieście po stracie paru wozów bojowych przeciwnik się wycofuje i za parę minut po ostrzale artylerii nie ma miasta i giną cywile ) ale piechota wspomagana czołgami i bwp może walczyć w otwartym polu nie narażać ludności cywilnej i o to w tym wszystkim chodzi że obrona musi być warstwowa muszą być i piechota z ppk bwp czołgi niszczyciele czołgów śmigłowce szturmowe i wsparcia pola walki myśliwce artyleria lufowa i rakietowa i to co w dzisiejszych czasach jest numer 1 opl i tu przede wszystkim program Narew który powinien być już realizowany i potem Wisła

Infernoav
niedziela, 17 listopada 2019, 21:13

Jak czesto użyjesz helikopterow? Nasycenie opl powoduje, że są one dowodem do ataków punktowych. Co do PPK to są skuteczne, jednak nosiciele łatwe do zniszczenia lub poważnie narażone. Największym wrogiem wojsk zmech i lanc jest artyleria z obrazowaniem w czasie rzeczywistym.

Dramat
sobota, 16 listopada 2019, 19:35

A nasze leosie - rozmontowane.

Pytanie
sobota, 16 listopada 2019, 19:21

Czy nie jest tak ze czolgi w dzisiejszych czasach nadaja sie tylko na konflikt asymetryczny ? A wojnie symetrycznej sa szybko niszczone przez precyzyjna altyrelie dalekiego zasiegu i rakiety przeciwpancerne? Moze zamiast programu "Wilk" powinnismy postawic na 500 dodatkowych Krabow z nowoczesna amunicja i 250 niszczycieli czolgow razem z setkami dronow rozpoznawczych? Czy to nie byloby tansze i skuteczniejsze?

ito
sobota, 16 listopada 2019, 18:59

Przywołany debiut na Tank Challenge był totalną klapą, a to z powodu fatalnej jakości wykonanych prac. Tak więc mimo, że potrafią jakoś ominąć fazę urzędniczego bełkotu, która kładzie każdy projekt w Polsce to też mają poważne problemy.

peel
sobota, 16 listopada 2019, 16:06

ukraińcy mają świeże doświadczenia bojowe i unikalną technikę z sowieckim rodowodem, polacy mają dostęp do nowoczesnej techniki zachodniej i pieniądze. aż się prosi o współpracę - mozna by zacząć od naszych t-72, które mogły by podwoić albo i potroić swą wartość za śmieszny ułamek ceny nowego leo. w końcu ukraina jest z nami zaprzyjaźniona...

dim
sobota, 16 listopada 2019, 15:18

Proszę zuważyć, że Rosja nie liczyła się, ale ze słabą Ukrainą. Z silną może zacząć się liczyć. I wtedy może zechcieć zaoferować jej znacznie korzystniejsze warunki, niż "oferuje" Ukrainie - głównie w sferze niejasnych obietnic i niedokładnie wiadomo czego - tzw. Zachód.

Mikroszkop
niedziela, 17 listopada 2019, 21:01

Rosja zmusza Ukrainę do wydawania pieniędzy na armię, która i tak nigdy nie będzie w stanie pokonać rosyjskiej i zakończyć konfliktu. Im dłużej trwa ta sytuacja tym większe prawdopodobieństwo że Ukraina zgodzi się na jakąkolwiek propozycje FR zakończenia konfliktu.

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 23:35

Taak, pomarzyc dobra rzecz:)

Valera
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:09

Ukraina straciła w Ilovajskom kotle swoje najlepsze siły zbrojne. Straciła Krym. Może stracić jeszcze terytorium.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:33

Taak, a Rosja wpakuje sie w cos czego Putin desperacko stara sie uniknac od początku agresji na Ukrainę czyli wojne z USA i UK. Wojenke której wygrac nie ma najmniejszych szans. Ale jak tak kiepsko życzysz Rosji...

Telamon
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:32

Nie było wojny po zajęciu Krymu. Nie było jej też po odpaleniu fajerwerków w Donbasie i Ługańsku. Wystarczy działać pod inną flagą i mówić o ruchach separatystycznych wśród miejscowej ludności. Żaden Brytyjczyk i Amerykanin nie będzie umierał za Kijów skoro formalnie nie ma żadnego konfliktu międzynarodowego. Tak poza tym Putin nie gra na zajęcie terytorium Ukrainy. Z potrzebnych mu ziem ma już strategiczny Krym. Chodzi jedynie o wyssanie energii z Ukrainy, jej osłabienie polityczno-gospodarcze, a ostatecznie o przywrócenie stanu sprzed 2013-stego. Ukraina w obrębie wpływów rosyjskich, ze słabym rządem zależnym od Kremla.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:55

Panei Telamon, sama Ukraina nie ogłosiła wojny wioec podstaw by oficjalnie wkroczyc nie było . Zapis dotyczy pełnoskalowej inwazji państwa atomowego na Ukrainę i dlatego Putin jak ognia sie wystrzega szerszego zaangazowania. Jak tylko Ukraina oggłosiła stan wojenny to Rosjan prawie szlag trafił . Po tym co wyczynia Rosja o Ukrainie moga zapomnieć i Putin doskonale o tym wie.

w
sobota, 16 listopada 2019, 15:02

tak bez analizy kuncepcyjno - tychnicznej ?

BUBA
sobota, 16 listopada 2019, 19:26

bo poprost to jest za drogo

Rain Harper
sobota, 16 listopada 2019, 14:12

Tyle gadania o przyjaźni, ale motorola zamiast Radwaru.

Ok bajdur
niedziela, 17 listopada 2019, 15:19

Ale systemy z PCO kupują.

Jan Bankier
wtorek, 19 listopada 2019, 17:00

gdy kupują od nas , to za kredyt przyznany przez nasz rząd, bardzo preferencyjne warunki, elastycznie odraczana spłata, częściowe umorzenia... no właściwie to jest zapomoga... czyli polski podatnik wspiera armię Ukrainy. To może lepiej, że ehm - kupują - Motorolę. Taniej nam to wyjdzie.

dropik
sobota, 16 listopada 2019, 21:46

Pewnie cena i dostępność.

fog
sobota, 16 listopada 2019, 14:12

Czyli można...rozsądnie gospodarować małą ilością kasy...

Sailor
sobota, 16 listopada 2019, 13:46

Ukraina ma nóż na gardle, który przystawia jej Putin. Natomiast naszym decydentom wydaje się, że takiego noża nie mamy na gardle z dużym naciskiem na wydaje się.

rejonowy
sobota, 16 listopada 2019, 13:32

Czyli na Ukrainie - fajna sprawa .....w Polsce już nie ? Coś tu nie rozumuje - a najbardziej że w Rosji modernizuje się tak samo ??? Czyżby gdzie indziej można i trzeba ! A dla nas to absolutnie - złe ! O Rosyjskiej modernizacji -- jest tyle zakłamania ...a przecież Amerykanie --również modernizują swój sprzęt ????

LOL
niedziela, 17 listopada 2019, 11:34

Bo modernizować można sensownie, tak jak robi to Rosja czy Ukraina, a może a bezsensownie- tak jak robimy to my. Oni poprawiają kluczowe charakterystyki wpływające na potencjał bojowy, a my remontujemy czołgi wymieniając im łączność i nazywamy to modernizacją...

sobota, 16 listopada 2019, 22:51

Modernizują a nie remontują taka mała aczkolwiek ważna różnica

Gts
sobota, 16 listopada 2019, 20:02

Ukrainę zmusza do tego sytuacja. My zamiast modernizować swoje T-72 powinniśmy je im sprzedać i zainwestować całkowicie w jeden typ.

SimonTemplar
sobota, 16 listopada 2019, 19:56

Zrozum, że Rosja modernizuje czołgi na bazie wariantu T72B. A Polska ma wariant T72M. To są zupełnie inne czołgi, bazują jedynie na wspólnej ogólnej koncepcji konstrukcji. T72B ma w odróżnjeniu od naszych w wersji M: inny i mocniejszy pancerz kadłuba oraz wieży, inny mocniejszy silnik, układ przeniesienia oraz skrzynię. Inną armatę. To jest inny czołg. Można go zmodernizować bo ma ku temu potencjał aby stać się groźnym pojazdem. Nasze T72M wymagałyby wymiany 80% wyposażenia łącznie z całą wieżą, armatą, skrzynią biegów, trakcją, układem przeniesienja napędu, silnikiem, SKO, dodatkowy dopancerzeniem, automatem ładującym, systemem ostrzegania przed podświetleniem laserem, termkwizją, wzmocnieniem podwozia, klimatyzacją, stabilizacją armaty. To jest bezsensowne bo za to mkżesz kupić praktycznie w połowie nowoczesny czołg. Sam remont i odmalowanie 350 starych T72M to koszt prawie 2 miliardów a nic nie wniesie do poprawy efektywności tego czołgu, dalej będzie całkowicie bezużyteczny i bezbronny na polu walki. Nowe rosyjskie BWP mogą zniszczyć nasze T72 z każdej odległości zarówno z nowoczesnego działa małokalibrowego z bliska lub ppk z daleka.

kim1
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:09

Trzeba było kiedyś kupować od ZSRR wersję T72B a nie T72M. Teraz nie byłoby problemu. Takie są konsekwencje złej polityki zakupów uzbrojenia.

SimonTemplar
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:01

Rosja nie sprzedawała nikomu wersji B. Na eksport były wyłącznie wersje M (kilka). To co jest w Białorusi czy na Ukrainie to konsekwencje rozpadu ZSRR, czyli pozostałości sprzętu w danej republice. A w aspekcie militarnym - nie było czegoś takiego jak polityka zakupów od ZSRR. Był "prikaz" i koniec rozmowy.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:56

Rosja spzredawała licencje na T-72S czyli eksportową wersję T-72B.

R
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:19

Nie takie to proste bylo, ZSRR chcialo nam sprzedac kompletna licence na T72B a tego nie potrzebowalismy.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 00:57

I to był bład bo na pewno byłyby to lepsze czołgi od M/M1.

kblomkvist
sobota, 16 listopada 2019, 16:22

1. Jakie "zakłamanie" występuje w przypadku rosyjskich modernizacji? 2. Próbujesz równać T-72M1 z rozwojowymi wersjami T-72B, T-64 i T-80? 3. To, co ma miejsce w Polsce, to nie modernizacja, tylko skromne doposażenie i naprawa.

Ja
sobota, 16 listopada 2019, 13:27

Jakbym musial jechac T 64 albo T 72 na linie frontu to dojechalbym na miejsce i albo porzucil smiecia i walczyl recznie albo wyszedl z czolgu, podniosl rece i sie poddal. Kazde z tych rozwiazan jest lepsze niz atak na na jakakolwiek nowoczesna jednostke pancerna. Wladze wysylajac ludzi w takim sprzecie na front pokazuja, jak bardzo sa oderwane od rzeczywistosci i jak bardzo w tyle maja zycie zolnierzy.

biały
niedziela, 17 listopada 2019, 17:33

czołgi obecnie mają wspierać piechotę , takie opancerzone działo działające z tyłu

Marek
niedziela, 17 listopada 2019, 15:45

Ja tam bym wolał mieć porządnie zmodernizowanego T-64, który podczas „Strong Europe Tank Challenge 2017” wypadł bardzo dobrze, od wspaniale na papierze prezentującego się Opłota, który podczas „Strong Europe Tank Challenge 2018” z powodu wad wpadł z klasyfikacji.

poldek
niedziela, 17 listopada 2019, 12:45

Poruwnanie ukraińskich T 64 do naszych T 72 jest co najmniej nie na miejscu. To jest róznica co najmniej dwóch klas. T64BW i Bulaty są też co najmniej o klasę lepsze od naszych nieszczęsnych Twardych. Po prostu baza do przeprowadzonej modernizacji była dużo lepsza. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć ...

Nonsens
niedziela, 17 listopada 2019, 10:27

A ja w każdych warunkach wolałbym jednak walczyć pod jakimkolwiek pancerzem niż na piechote. A tekst o poddawaniu się jest poniżej wszelkiej krytyki.

SAS
sobota, 16 listopada 2019, 18:38

Czołgi rzadko walczą z czołgami. Tak, ciężko w to uwierzyć.

dim
niedziela, 17 listopada 2019, 22:16

@SAS - nawet jeśli te czołgi zostaną zaatakowane przez tamte czołgi ? Właściwie to masz rację - tamte czołgi rozwalą nasze człogi swymi ppk znacznie spoza zasięgu dział naszych czołgów. "Równe szanse" jak indian z łukami przeciw karabinom.

Nawet Ukraina pod pewnymi wzgledami:
sobota, 16 listopada 2019, 13:16

"Nowy system nawigacji satelitarnej pozwala na transmisje zaszyfrowanych danych o pozycji każdego czołgu." przoduja na nasza armia.

pp
sobota, 16 listopada 2019, 13:11

pudrowanie trupa... nic więcej

Rex
niedziela, 17 listopada 2019, 14:50

Skoro po drugiej stronie jest taka sama technologia....to jest to równoważny przeciwnik a nie trup.

Oby
niedziela, 17 listopada 2019, 10:30

Jak widać bardzo efektywne "pudrowanie"! Poprawa stabilizacji działa, znacząca poprawa pancerza , najnowsze systemy obserwacji i celownicze. Jakie pudrowanie?? Liczę że jednak nasz MON zdecyduje się na podobnie obszerne "pudrowanie naszych.

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 19:41

I stare działo z amunicja niezdolna nawet przebic pancerz Leo2A4:)

dim
niedziela, 17 listopada 2019, 09:42

A zmierz się i to dynamicznie z kilkuset takimi, używając do tego naszych "zmodyfikowanych" T-72 ? Byłaby czysta rzeź. Spajkami też nie poradzisz wiele, jeśli ich stanowiska nie zostały uprzednio perfekcyjnie zamaskowane, także przeciw termowizji. Z kolei detekcja ruchu jest w cywilu funkcją skrajnie tanią i zupełnie powszechnie instalowaną w (najtańszych, chińskich) DVR, takich po 50 Euro (cena dla instalatora) plus jeszcze także dwie kamery w promocji... Czyli jakkolwiek głęboko wojsko nie byłoby spóźnione, w krótkim czasie taka funcja dotrze i tam. I każdy żołnierz ze spajkiem, zostanie wykryty, gdy tylko się poruszy. Potrzebne są spajki, NLOS. Czy raczej polskie takie wyroby, w tysiącach na każdym z kierunków możliwej agresji.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama