Reklama
Reklama

Drugi Saab GlobalEye już w powietrzu

4 stycznia 2019, 16:11
Saab GlobalEye 2P
Fot. Saab

Koncern Saab poinformował o oblataniu drugiego prototypu samolotu Saab GlobalEye. Zbudowany na zmodyfikowanej platformie odrzutowca Bombardier Global 6000, ten samolot wczesnego ostrzegania i kontroli wyposażony jest w zestaw zaawansowanych czujników, w tym radar o poszerzonym zasięgu Erieye ER.

Drugi samolot GlobalEye wystartował po raz pierwszy 3 stycznia o godzinie 11.00 z lotniska Saaba w Linköping. Lot trwał 2 godziny i 54 minuty a jego cele było przede wszystkim zebranie danych o zachowaniu się maszyny w powietrzu i funkcjonowaniu struktury płatowca. Została ona zmodyfikowana m. in. w celu instalacji ponad kadłubem podłużnej anteny radaru Erieye ER.

Dzisiejszy udany pierwszy lot jest kolejnym ważnym krokiem dla GlobalEye. Otrzymaliśmy pierwszy kontrakt na GlobalEye pod koniec 2015 roku, odbyliśmy dziewiczy lot pierwszego samolotu w marcu 2018 roku, a dzisiaj, dziewięć miesięcy później, mamy już drugi samolot w powietrzu. To doskonały przykład efektywności, która wyróżnia Saaba.

Anders Carp, szef działu Saab Surveillance

Maszyna GlobalEye posiada nowy, zaawansowany system analizy i wymiany informacji pochodzących z sensorów oraz źródeł zewnętrzych.  Samolot może być wykorzystana m.in. do misji poszukiwawczo-ratowniczych, dozoru granic oraz operacji wojskowych. Klientem, który jako pierwszy zdecydował się na zakup GlobalEye już w 2015 roku są siły zbrojne Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie maszyna jest znana jako SwingRole Surveillance System (SRSS).

Globaleye jest pierwszym z planowanej rodziny samolotów wojskowych firmy Saab opartych na płatowcu Bombardier Global 6000. Na tej samej bazie powstaną patrolowe maszyny morskie Swordfish MPA przystosowane do zwalczania okrętów podwodnych oraz samoloty rozpoznania radioelektronicznego Swordfish ISR. Oba typy są oferowane Polsce w programach Rybitwa i Płomykówka.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Gliwiczanin
piątek, 11 stycznia 2019, 18:56

@bender: jeśli nie będziemy panować w powietrzu to nasze rakiety są ograniczone zasięgiem radaru. W zasięg działania obrony przeciwlotniczej wroga wyślesz stare, powolne bryzy nie mające jak się obronić? Przecież one od razu zostaną zestrzelone. Prawda, że przydałyby się nam kilka maszyn typu Global Hawk/ Triton, które mogą pozostawać w powietrzu około 30 godzin. Co pozwoliło by odciążyć lub zastąpić nasze Bryzy. Czemu Mon nie chce kupić mobilnego trój współrzędnego radaru WARTA, który ma zasięg około 450km? Jest to chyba jeden z lepszych radarów dla wsparcia Wisły lub Narwi. Do tego produkowany przez Pit-Radwan, który ma jeszcze do zaoferowania stacje rozpoznania pokładowych systemów elektronicznych PRP-25M i PRP-25S

bender
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 12:54

@Gliwiczanin: zasięg NSM nie jest ograniczony zasięgiem radaru, podobnie naszych RBSów i JASSMów. Już strzelaliśmy z NSM na odległość 160 km wg. wstępnego namiaru podanego z Bryzy. Natomiast masz zupełną rację, że zarówno ślimaczące się tempo programów Gryf i Zefir jak i Rybitwa i Płomykówka negatywnie wpływa na nasze zdolności rozpoznania. Od zeszłego roku uczestniczymy w NATOwskiej inicjatywie Maritime Multi Mission Aircraf (M3A), ale nie spodziewałbym się tu znaczącego przełomu w najbliższych latach. Od lat za to uczestniczymy w programie NAPMO i NATOwskie AWACsy latają też nad Polską. Co do rozpoznania satelitarnego to od 2014 na poważnie współpracujemy z Włochami. Mamy dostęp do konstelacji CSK i CSG, a chyba w tym roku ma wystartować nasza własna stacja naziemna dająca nam dostęp do danych w czasie rzeczywistym. Inną sprawą jest, że te satelity nie zawsze są w interesujących nas rejonach, więc nie jest to 24 godziny dostęp do świeżych informacji ze wschodniej granicy. Opisany w artykule Saab GlobalEye wydaje się być bardzo fajną maszyną, ciekawa propozycja w programie Płomykówka, choć mocną konkurencją są platformy rozpoznania na popularnym w naszych Siłach Powietrznych płatowcu C-295. Osobiście to nie obraziłbym się gdyby zamiast niego MW została wyposażona w topowego bezzałogowca o możliwościach Global Hawka / Tritona, ale to pewnie byłoby zbyt szalone dla mądrych głów z IU.

Gliwiczanin
niedziela, 6 stycznia 2019, 04:00

Powinniśmy kupić trzy samoloty wczesnego ostrzegania by mieć w końcu jakieś rozpoznanie. A tak to jesteśmy ślepi i głusi. Przykładem były manewry Rosjan na Bałtyku. Niby takie bajoro jak niektórzy twierdzą, a nie wiedzieliśmy co ruskie robią ponad 60 km od Władysławowa. Zwolennikom likwidacji naszej marynarki już dziękujemy. NDR nie obronią naszego wybrzeża, bo ich zasięg jest ograniczony radarem do około 50 km. Zanim my cokolwiek zobaczymy to nie będziemy mieli z czego strzelać. Potrzebujemy rozpoznania nie tylko dla NDR, ale też dla naszej artylerii i lotnictwa. A bez samolotów awacs i własnego satelity dużo nie zdziałamy. Czym wyznaczymy cel dla rakiet systemu Himars, AGM-158 JASSM czy tym bardziej AGM-158B JASSM ER lub przyszłych rakiet odpalanych z okrętów podwodnych. Nawet dziś rakiety będące na wyposażeniu naszej armii np RBS15 z okrętów Orkan nie są w stanie wykorzystać całego swojego zasięgu. Czemu rząd Pis nic w tej sprawie nie robi. Dziś nie potrzeba mieć własnych rakiet, by wynieść satelitę na orbitę. Przykładem jest Turcja która wystrzeliła swojego satelitę z europejskiego kosmodromu. Polska jest członkiem ESA i płaci składki w wysokości ponad 36 mln euro rocznie z czego duża część pochodzi z ministerstwa obrony. Czemu z tego nie korzystamy? Czemu rząd nic nie robi?

Lbn
niedziela, 6 stycznia 2019, 00:07

Bedzie tradycyjnie faza analiz i koncepcji ktore jak przy wszystko potrwa decade.

Luke
sobota, 5 stycznia 2019, 21:25

Czemu Polska nie posiada tego sprzetu

As
sobota, 5 stycznia 2019, 21:00

Trzeba nam na wczoraj takich samolotów plus satelit wojskowych, w przeciwnym wypadku jaki sens inwestowania w inny sprzęt, rakiety itp. skoro nie będzie jak tego nawet w pełni wykorzystać?

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 19:29

Panie Boczek z innymi państwami juz uczestniczymy w programie NATO-wskim, choc 1-2 AWACS-y by sie przydały własne.

Wojciech
sobota, 5 stycznia 2019, 16:15

@Marek1 nie zmyślaj. O jakiej współpracy? Co biedna Polska której 3/4 przemysłu zaorano może zaproponować? Firanki? Obicia na fotele lotnicze?

Dumi
sobota, 5 stycznia 2019, 14:26

Kupić 2 takie. Nie zmarnuje się.

22
sobota, 5 stycznia 2019, 12:33

I tego nam własnie teraz potrzeba natychmiast. A nie powietrznych taksówek dla VIP.

Gracz
sobota, 5 stycznia 2019, 01:21

Oj przyda się z 3-4 samoloty AWACS ale nie ma niestety co marzyć.

Boczek
piątek, 4 stycznia 2019, 20:09

„Quanto costa“? ... i kiedy u nas? - tak do spółki 4-6 szt z innymi państwami? Mina Trumpa nie do zapłacenia!

podatnik
piątek, 4 stycznia 2019, 19:13

Brać ze 2 szt.

Marek1
piątek, 4 stycznia 2019, 18:59

Całe szczęście, ze Polsce "NIE są potrzebne" takie samoloty, bo jeszcze nasze wspaniale działające, mądre i kosmicznie kompetentne IU/MON mogłoby pomyśleć o jakiejś współpracy ze szwedami w tym zakresie. Ale panowie MB&Co. - poprosimy chociaż o jakąś choćby 5-letnią fazę analityczno-koncepcyjną ! Please !!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama