Reklama
Reklama

Decydujący czas dla Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 4 [KOMENTARZ]

10 września 2019, 17:49
Su-22 Remont WZL-4
Su-22 podczas remontu w WZL-4. Fot. J.Sabak

Sytuacja Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 4 (WZL Nr 4) pozostaje dziś niepewna i to pomimo rozpoczętych już wiele lat temu perspektywicznych działań, które umożliwiają im dzisiaj prowadzenie prac nad „techniką zachodnią”. Pozwala to dzisiaj na prowadzenie remontów planowych m.in. modułów silników do samolotów F-16C/D. Jednocześnie jednak sytuacja związana z uziemieniem myśliwców MiG-29 i brak zamówień na remonty silników Klimow RD-33 stawia zakłady w trudnej sytuacji.

WZL Nr 4 rozpoczęły przygotowania do prac przy silnikach Pratt & Whitney F100-PW-229, stanowiących napęd samolotów F-16C/D Jastrząb, jeszcze w roku 2010. W ramach offsetu towarzyszącego zakupowi F-16 niemal każdy silnik zakupiony przez Polskę był testowany w WZL Nr 4 na specjalnie przystosowanej w tym celu hamowni. Już wtedy rozpoczęto przygotowywania do prowadzenia w przyszłości planowych remontów (Planned Depot Maintenance) modułów tych silników. W tym celu pozyskano odpowiednią dokumentację, narzędzia, oprzyrządowanie, wyszkolono personel i uzyskano zgodę rządu Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z prognozami rozpoczęcie prac nad pierwszymi modułami do F100 przypadło na rok 2018, kiedy pierwsze silniki Jastrzębi zaczęły wyczerpywać swoje resursy międzyremontowe. Pierwszy wyremontowany moduł wentylatora został przekazany 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach na początku sierpnia br. Kompetencje WZL Nr 4 w zakresie silników F100 rosną i np. w przyszłym roku mają zostać wykonane pierwsze remonty drugiego rodzaju modułu - skrzynki napędu agregatów (gearbox).

Zdolności spółki związane z silnikiem F100-PW-229 są więc stopniowo zwiększane. Zgodnie z długofalową strategią przyjętą przez Zakłady mają one stanowić coraz większą część działalności WZL Nr 4, a około 2025 r. przychody z ich serwisu miały zacząć dominować nad przychodami uzyskiwanymi z remontów silników samolotów postsowieckich - Su-22 i – stanowiących lwią część obecnej działalności - MiG-29. Do tego czasu przychody z obsługi postowieckich silników miały w dużej mierze finansować działalność Zakładów i stanowić swego rodzaju bufor do czasu pełnego wejścia w remonty silników zachodnich.

Plany te jednak krzyżuje, jak na razie, wstrzymanie lotów MiGów-29, ogłoszone w marcu br., po trzecim już z rzędu wypadku polskiego samolotu tego typu. Przypomnijmy, że w latach 2017-2019 Polska straciła aż cztery z 32 myśliwców MiG-29, z których trzy rozbiły się (jedna ofiara śmiertelna) a jeden spłonął na ziemi. Przyspieszyło to procedurę pozyskania ich następcy, ale nadal nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle MiG-29 powróci jeszcze do służby. Choć pojawiały się pogłoski na temat terminu wznowienia lotów w lipcu 2019, jak na razie nie doszło do tego. W dodatku kolejne zamówienia na remonty silników do MiGów w WZL-4 stoją pod znakiem zapytania. Co za tym idzie, zakładom trudno jest zaplanować harmonogram prac, a zwłaszcza zakupy potrzebnych materiałów i części do silników.  Z uwagi na charakter przemysłu lotniczego i czas produkcji, zamówienia muszą być dokonywane z wyprzedzeniem od kilku miesięcy nawet do ponad dwóch lat. Problem więc wymaga pilnego podjęcia decyzji, niezależnie od tego jakie by one były.

Poza silnikami do samolotów bojowych, WZL Nr 4 prowadzą też remonty silników TW2-117A/AG do śmigłowców Mi-8, pierwotnie przewidzianych do wycofania. Po fiasku zakupu nowych śmigłowców transportowych dla wojska, zapadła decyzja o pozostawieniu Mi-8 w służbie. Dla WZL-4 oznaczało to konieczność odtworzenia kompetencji i zebrania na powrót odpowiedniego zespołu inżynierskiego. Prowadzone są też, choć w mniejszym zakresie, prace nad silnikami PW127G do samolotów transportowych C295M, pomocniczymi jednostkami napędowymi dla śmigłowców Mi-14/17/24 (AI-9W) oraz dla niektórych typów wozów bojowych.

Obecnie prowadzone są również zabiegi mające na celu pozyskać klientów cywilnych. Szczegóły na ten temat są jednak na razie objęte tajemnicą handlową.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Ustawiator
wtorek, 17 września 2019, 22:02

Moze tak by wzieli sie za Suczki Ktorw doprowadzili do katastrofy A resurs dopisali do 2026

Tedi
niedziela, 15 września 2019, 12:12

Powinniśmy pójść w budowę szkolno bojowego samolotu. Jest projekt Grot 2 można kupić do niego silniki ukraińskie na pewno dostali byśmy pełny serwis przy nich. A w przyszłości można stworzyć cięższy wariant dwu silnikowy.

JW . . . . PERUN
poniedziałek, 16 września 2019, 12:22

Tak należy uczynić.

KrzysiekS
piątek, 13 września 2019, 22:28

Potwierdza się raport NIK o realizacji zobowiązań offsetowych za zakup F-16 20 sie 2009.

BUBA
czwartek, 12 września 2019, 21:03

Wszystkie remonty, naprawy przejmie Lockheed Martin Mielec. WZLe są do likwidacji...cena Fort Trump.

Hym108
środa, 11 września 2019, 17:26

Z trgo co wiem to Saab propnowal budowe w polsce fabryki jakis lomponentow. Moze milibysmy troszke gorszy samolot niz f35 ale za to powiedzmy 40% polski , co robi dobrze dla przemyslu...wogle co za moda by kipowac samolt bez ...przetargu...eh

Aaa
środa, 11 września 2019, 17:18

Szkoda, że nie ma tyle samolotów co za komuny. Mało miejsc na szkole, a dużo chętnych. Kiedyś było na odwrót. Chętnie by sobie polatał takim myśliwcem.

Stefan
środa, 11 września 2019, 13:47

Wyjściem byłoby dokupienie jednej eskadry F16 i moderka dwóch obecnych eskadr do standardu VIPERA. Dlaczego dwóch, bo modernizować najmłodsze samoloty. Zanim zmodernizujemy dwie najmłodsze eskadry, trzecia będzie się nadawała do wymiany na nowe samoloty. Ponieważ Słowacja, Chorwacja i Bułgaria kupują małe ilości samolotów to Polska może być centrum obsługowym w Europie dla tych samolotów. Razem ok. 100 samolotów do obsługi, co daje Bydgoszczy i WZL 4 pracę na 30-40 lat. I dostęp do nowych technologi. Co prawda samoloty generacji 4+, ale elektronika, silniki i uzbrojenie nowoczesne, co pozwala wejść w nowe technologie. I Harpia na Eurofighterem z montażem i moderką w Polsce. Połączyć zakupy z zakupami dla Niemiec i powalczyć o dobrą cenę. Niemcy i my planują zakup po ok. 48 szt. co daje łącznie prawie 100 samolotów, jest o co powalczyć.

ja
środa, 11 września 2019, 20:49

Dobra myśl,ale dla w ramach programu harpia lepiej byłoby pozyskać więcej niż jedną eskadrę F-16, nowa wersja, tj awionika, bo konstrukcyjnie (płatowiec) nie zmienia się w zasadzie od ładnych kilku lat, F -16, ich obsługa w polskich zakładach na miejscu (Bydgoszcz) i silniki (Warszawa) to wejście w nowoczesną technologię i co najważniejsze dostęp do pełnego pakietu części, co jest konieczne do utrzymania zdatności samolotów, ich modernizacji i remontów.

Sis sauer
środa, 11 września 2019, 12:46

Rozwiązanie jest proste...oddać w ramach offsetu za F35 amerykańcom albo zamknąć i zaorać. Dopóki jest polskie jest ...pe...fuj i nierentowne

tagore
środa, 11 września 2019, 11:25

Zakup firmy Motor Sicz zmieniła by radykalnie sytuację.

jlkjklkjlh
czwartek, 12 września 2019, 11:42

Czy ty w ogóle wiesz gdzie leży Sicz i jak długo się tam jedzie? Kto by tam chciał jeździć?

Max
środa, 11 września 2019, 16:17

Jaki zakup ? Wezwać Ukrainę do spłaty kredytu w wysokości 1 MLD dolarów, przyznanego przez Dudę. Jeśli nie to przejąc zakłady za długi i finito. Podobno wstaliśmy z kolan i wszyscy się z nami liczą.

Stefan
środa, 11 września 2019, 13:32

A kolega wie o czym pisze i czym zajmują się zakłady WZL 4 ?

Domino
środa, 11 września 2019, 11:10

Macie błednie podpisane zdjęcie. To nie WZL-4.

Ciekawe
środa, 11 września 2019, 10:11

A co z remontami Masterow?? Ile ich mamy? Chyba już ponad 20?

Gnom
środa, 11 września 2019, 15:00

Podziel przez 2 i jeszcze 2 odejmij. A ile lata?

Stefan
środa, 11 września 2019, 13:38

Umowa jest na 16 samolotów. w Polsce mamy 8, następne w produkcji. Co łącznie daje ok. 36 silników z zapasem. To za mało żeby robić remonty w Polsce. Opłaca się przy skali 50-60 szt. samolotów na stanie.

luka
środa, 11 września 2019, 12:52

16

Mario
środa, 11 września 2019, 08:30

Zdjęcie dotyczy wzl2.

Weles
środa, 11 września 2019, 01:56

A co z remontami Migów-29 dla innych krajów, w których nie są uziemione?

luka
środa, 11 września 2019, 12:53

Jak te kraje u nas je wyremontują to już będą uziemione - wolą remontować na Ukrainie.

WEDD
środa, 11 września 2019, 00:03

No w takim tempie jak będą budować kompetencje do remontów silników to je pozyskają W całości gdy już F16 odejdzie w zapomnienie razem z tymi silnikami. Ile to juz lat mija od wprowadzenia F16? 10? MANUFAKTURA.

Stefan
środa, 11 września 2019, 13:35

WEDD wiesz o czym piszesz? Do tej pory w Polsce tylko malowano F16 a silniki były robione w Belgii, a wynika to z tego, że LM ma nas w nosie i pogrywa sobie jak chce. A my dalej na kolanach robimy kolejne zakupy u nich. Obecnie w WZL 4 są remontowane wybrane elementy silników, a nie silniki

Tak myślę
wtorek, 10 września 2019, 23:19

Każdy zakład zbrojeniowy powinien posiadać plan działania "A" - produkcja/usługi dla wojska oraz "B" - produkcja/usługi na rynek cywilny. Tylko wówczas może przetrwać na wypadek słabej koniunktury.

gfkjkgkhj
czwartek, 12 września 2019, 11:45

Słusznie, tylko brakuje Managerów, którzy potrafią to osiągnąć.

Pro Patria
wtorek, 10 września 2019, 21:10

A może by tak jednak wejść w kooperacje z pozostałymi krajami od projektu samolotu Europy. Odbudowa Polskiego przemysłu lotniczego poprzez samolot Eurofighter i pełnoprawne uczestnictwo w budowie samolotu 6 generacji !!! Może i budowa we wszystkich zakładach WZL M346.. oraz przejęcie 100% licencji na budowę i naprawy helikopterow W3 i SW4.. oprócz nowego śmigła, koniecznie odkupienie jakiegoś mocniejszego silnika i przekładni.. A Leonardo Świdnik włączyć w projekt aw249 !!! Przypominam to Polska dostała zaproszenie do współpracy przy M346 i nie wykorzystała swojej okazji..

luka
środa, 11 września 2019, 12:43

W tym programie nas nie chcą, bo nie mamy po prostu nic do zaoferowania (w programie czołgu zresztą też) - wyprzedzę też sugestię innych: pieniędzy też nie mamy (wystarczy popatrzeć jak wygląda finansowanie ważnych projektów wojskowych u nas w kraju a jak np. u Niemców - u nas budżet na opracowanie i wdrożenie do produkcji BWP Borsuk to cos koło 100 mln złotych z czego 75 mln to dofinansowanie z NCBiR a u Niemców budżet na opracowanie Pumy to 3 miliardy!!! euro - naszym politykom to się chyba wydaje że rzucą byle grosik i dostaną za to złote góry, ale biznes niestety tak nie działa i nie liczyłbym na nie wiadomo co, oczywiście korzyści dla nas od europejskiego przemysłu pewnie byłyby większe niż od przemysłu USA, ale nie oszukujmy się, to dalej byłoby coś w stylu "malowanie" czy produkcja blachy) zresztą prototyp przy dobrych wiatrach będzie może w 2026 roku a produkcja dopiero od 2040 roku a nam nowe samoloty potrzebne są już teraz - niestety nawet o F-16 trzeba by już powoli myśleć co najmniej o jakiejś modernizacji a nie wspominając o spadających z nieba MiG'ach i Su, których pozostawanie w służbie to jakieś nieporozumienie.

Łukasz M.
środa, 11 września 2019, 12:30

Nie ma takiego samolotu jak Eurofighter. Jest Typhoon.

dropik
środa, 11 września 2019, 11:09

jak ktoś ma ochotę i możliwości to niech inwestuje w przemysł lotniczy. Państwo , szczególnie nasze , niech się do tego nie bierze

Taaaa
środa, 11 września 2019, 10:13

A może "skąd kasa" najpierw? Samolot 6 generacji??? Żebyśmy weszli do kooperacji to ktoś musi nas chcieć!!! A nie że to my chcemy, a oni muszą!!

pimcik
środa, 11 września 2019, 09:42

A komu jesteśmy potrzebni w takim projekcie. Jakie unikalne kompetencje posiadamy, których z łatwością nie utworzyłyby kraje zachodu? Przemysłu lotniczego nie będziemy mieć, skoro nawet nie mamy samochodowego.

Infernoav
środa, 11 września 2019, 08:04

Ze wzgledow geopolitycznych, Polska nie ma szansy na uczestnictwo w programie mysliwca 6 generacji w Europie. Co do Eurofightera, top ten samolot jest za drogi w stosunku do tego co nam oferuje w zamian. Poza tym, jak wspomnialem, geopolitycznie odsunelismy sie od Niemiec a zblizylismy do USA, a to przeciwne kierunki. Musimy wiec wybierac.

lkjkljkjoijks
czwartek, 12 września 2019, 11:50

Ja bym nie mieszał tu geopolityki, decyduje kasa. Jak będziemy mieli wkład, będziemy w projekcie, a jak nie, to nie.

Pro Patria
wtorek, 10 września 2019, 20:54

Za F35, powinni otrzymać offset na 100%, produkcji i remontów w Polsce silników do F16. Uwaga nie montownia, a wytwarzanie każdego elementu w Polsce !!! Tak na marginesie.. to w końcu było by przekazanie czegokolwiek po zakupach f16c/d

2 plm ''Krakow'' z Goleniowa
środa, 11 września 2019, 14:46

Za F-35 offsetu nie bedzie, koniec kropka. A to dlatego, ze tak mowia przepisy amerykanskie, ze F-35 nie podlega offsetowi, albo kupujesz samoloty, albo nie, tyle w temacie biadolenia o offsecie za F-35 !!!

pimcik
środa, 11 września 2019, 09:43

Nasz przemysł i gospodarka nie były w stanie skonsumować ofsetu za f16. Po 20 latach...może

zły
środa, 11 września 2019, 00:49

Już offset za Wisłę pokazał możliwości negocjacyjne rządu, które są gorsze niż żadne.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama