Reklama
Reklama

Brazylia pracuje nad lotniczym pociskiem manewrującym

5 października 2019, 15:29
micla
MICLA-BR. Fot. Fuerza Aera Barasilera

Brazylijskie siły powietrzne biorą udział w programie opracowania pocisku manewrującego dalekiego zasięgu MICLA-BR - ujawniono na przesłuchaniu prowadzonym przez Komisję Relacji Zagranicznych i Obrony Narodowej zatytułowanym „Założenia niezależności narodowej”.

Jak się okazuje ta „niezależność” jest przez Brazylijczyków traktowana bardzo poważnie, czego przejawem jest dążenie do samodzielności w budowie różnej klasy uzbrojenia. Jednym z nich jest przenoszony przez samoloty pocisk manewrujący dalekiego zasięgu zdolny do rażenia celów na odległości do 300 km (dla porównania należący do podobnej klasy amerykański AGM-158 JASSM ma zasięg 370 km). Uzbrojenie to powstaje na podstawie konstrukcji pocisku ziemia-ziemia MTC-300 (AV-TM 300) stworzonego dla artyleryjskich systemów rakietowych Astros III pozyskiwanych w ramach programu Astros 2020.

Zgodnie z dokumentem zatytułowanym Plan Strategiczny Lotnictwa Wojskowego 2018-2027, projekt MICLA-BR ma zaowocować powstaniem pocisku chłodzonego powietrzem, który będzie można wystrzeliwać zarówno z platform lotniczych jak i lądowych. Ma on być wyposażony zarówno w inercyjny jak i wykorzystujący GPS system nawigacji wraz z systemem korelacji obrazu dla nawigacji na ostatnim odcinku lotu. W zależności od rodzaju misji MICLA ma być zaopatrzony w  podczerwony sensor zbliżeniowy albo radar z syntetyczna aperturą (SAR)

Wcześniej faktowi powstawania lotniczej wersji pocisku często zaprzeczano. Teraz wygląda na to, że zostaną zintegrowane z myśliwcami F-5EM/FM (pod takim samolotem pokazano na zdjęciu makietę pocisku, uderzeniowymi AMX i  - zapewne - także nowymi JAS 39 E/F Gripen.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
ACAN
poniedziałek, 7 października 2019, 13:43

I.T.W.L ma w ofercie produkty (drony cele dla przeciwlotników) o zasięgu 500km które po przeróbkach i dodaniu naprowadzania mogą być tanim i o ograniczonych możliwościach ale jednak odpowiednikiem pocisków manewrujących. Nawet prymitywne( jak pokazał przykład ataku na rafinerię w AS ) stanowią ogromne wyzwanie dla każdej obrony przeciwlotniczej. W cenie jednego tomahawka pewnie można by kupić kilka albo kilkanaście takich. Całą resztę proszę sobie samemu dopisać. Pozdrawiam zdrowo myślących o polskim wojsku.

ppłk
poniedziałek, 7 października 2019, 12:53

niektóre państwa prowadzą mądrą politykę w zakresie uzbrojenia bo chcą się uniezależnić od różnych kaprysów a inne wręcz przeciwnie, niestety

SOWA
niedziela, 6 października 2019, 17:50

Swoją drogą ciekawe by było porównanie ASTROSa 2020 z amerykańskimi odpowiednikami.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 00:41

SOWA a z czym chcesz to porównac w USA?? Bo z MLRS pzregrywa na starcie z powodu powolnych pocisków, z JASSM czy JASSM-ER to jest tak 2 generacje w tył, . Ten pocisk miał byc tanim substytutem Tomahawka ale przy 300km zasięgu, głowicy 200kg i naprowadzaniu wyłacznie INS/GPS....

KAR
sobota, 5 października 2019, 22:04

I to jest właściwe podejście! Brawo!

Extern
poniedziałek, 7 października 2019, 11:54

Nie umiem zrozumieć dlaczego my nie startujemy z podobnym programami aby za parę lat coś podobnego wydłubać. WBE już by w sumie mógł zaczynać. Boję się że mamy pozwolenie na posiadanie bez kontroli tylko śrutu.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 15:15

Extern, bo nie mamy bazy produkcyjnej ani konstrukcyjnej, przeszkolonych kadr itd... Podziękuj za to ZSRS który przez 50 lat blokował jakikolwiek rozwój poisków rakietowych w UW. A co do Brazylii to zobacz kiedy zaczeli prace.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 00:43

Dla Brazylii tak, b oni na JASSm/JASSM-ER albo nawet zwykłe MLRS liczyc nie moga ale dla nas... ten pocisk jest sporo gorszy nawet od obecnych ATACMS, a co dopiero mówic o JASSM czy JASSM-ER albo o JSM.

KAR
poniedziałek, 7 października 2019, 15:21

OK, tylko że my z jakimikolwiek pociskami nie działamy oprócz piorunów/gromów. Myślę, że jest kilka państw, które mogą nas trochę naprowadzić w tej kwestii, ale bez woli decydujących zostaje tylko myślenie życzeniowe.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 17:57

KAR. to jedno, ale naprawde ni ma sensu na nowo wynajdywac koła jak reszta lata odrzutowcami:) Zanim stworzymy chocby cos podobnego do Brazylii to juz JASSM-y będą przestarzałe. Po prostu zwyczajnie sie nie opłaca.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama