2018 rok w modernizacji – Wisła i co dalej? [PODSUMOWANIE]

31 grudnia 2018, 10:45
Patriot (1)
Fot. Raytheon

W 2018 roku Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało największy w historii kontrakt na zakup sprzętu dla Wojska Polskiego, dotyczący pozyskania zestawów Patriot w ramach programu Wisła. Z drugiej strony, inne duże projekty modernizacyjne są opóźnione. Nie udało się też zrealizować zapowiedzi powołania Agencji Uzbrojenia, mającej poprawić koordynację zakupów sprzętu.

Mijający rok był pod wieloma względami szczególny dla procesu modernizacji Sił Zbrojnych. Minister Mariusz Błaszczak niedługo po objęciu stanowiska zapowiedział powołanie Agencji Uzbrojenia – instytucji mającej stanowić „środek ciężkości” procesu modernizacji, i pozwalającej wyeliminować lub ograniczyć wady istniejącego, rozproszonego systemu zakupów, będącego jedną z przyczyn opóźnień. Niedługo potem podpisano kilka ważnych dla procesu modernizacji umów: kontrakt na pierwszą fazę programu Wisła i umowę na drugą partię maszyn M-346 Master (opcje na cztery kolejne Mastery wykorzystano w grudniu) i wreszcie kontrakt na wozy dowodzenia na bazie KTO Rosomak.

Na sygnowanie kolejnych dużych kontraktów przyszło jednak czekać następne miesiące. W międzyczasie zapadły jednak istotne dla procesu modernizacji decyzje. I tak, na początku czerwca przyjęto „Szczegółowe kierunki przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych na lata 2017-2026”, uchwałę Rady Ministrów – stanowiącą podstawę do tworzenia Programu Modernizacji Sił Zbrojnych i Planu Modernizacji Sił Zbrojnych, o czym dalej. W tym samym miesiącu unieważniono rozpoczęte w lutym 2017 roku postępowanie na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych. Minister Mariusz Błaszczak zapewnił jednocześnie, że nie rezygnuje z żadnego programu modernizacyjnego, w tym także zakupu wiropłatów dla WS. MON podał, że postępowanie na śmigłowce uderzeniowe zostanie ogłoszone „za kilka miesięcy”, a kontrakt będzie podpisany w tym roku.

Na razie nie ma jednak informacji o decyzjach w tym zakresie. Nie rozstrzygnięto też programu okrętu podwodnego Orka, choć sam minister Błaszczak zapewniał o priorytetowym traktowaniu tego zakupu. Nowe okręty podwodne, wraz z pociskami manewrującymi miały być ważnym elementem polskiego systemu odstraszania, kołem zamachowym dla modernizacji Marynarki Wojennej, a ich budowa - zastrzykiem inwestycji i technologii dla przemysłu stoczniowego. To już kolejne opóźnienie programu okrętów podwodnych, wbrew deklaracjom ministra Błaszczaka, ale też wcześniejszego szefa MON Antoniego Macierewicza i wiceministra Bartosza Kownackiego, którzy wielokrotnie deklarowali że miało dojść do wyboru oferty. Wieloletnie i nawarstwiające się zaniechania powodują, że kondycja Marynarki Wojennej jest najgorsza ze wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, opóźnienia wpływają też negatywnie na perspektywy rozwoju branży stoczniowej.

W 2018 roku unieważniono też kolejny przetarg w programie Mustang, mającym wyłonić następcę samochodu Honker, rozpoczęto – na nieco zmienionych warunkach – kolejne postępowanie w tym zakresie. MON zmienił też formułę programu artylerii rakietowej Homar. Choć pierwotnie system miał być pozyskany od konsorcjum polskich spółek z partnerem zagranicznym, to pierwszy dywizjon zostanie zakupiony bezpośrednio od USA, w trybie FMS. To ma przyspieszyć realizację projektu, ale za „cenę” znacznie mniejszego udziału przemysłowego. Zgodę na zakup pierwszego dywizjonu wydał już Departament Stanu. W ciągu roku pojawiło się też więcej informacji o staraniach MON w celu uzyskania stałej obecności wojsk NATO na terenie Polski, co może wywrzeć pośredni wpływ na decyzje w sprawie modernizacji, choć resort zapewnia że te dwie kwestie traktowane są oddzielnie.

Największą umową podpisaną podczas kieleckiego MSPO był zakup radarów TRS-15M Odra, sygnowano wtedy również kontrakty związane z realizacją pierwszej fazy Wisły – w tym dotyczące szkolenia. Pełnomocnik MON ds. programu Wisła płk Michał Marciniak powiedział w programie SKANER Defence24.pl, że podjęto kierunkową decyzję o połączeniu programów Wisła i Narew, w oparciu o system IBCS. W niewiążącym polsko-amerykańskim memorandum dotyczącym programu Wisła podpisanym w lipcu 2017 r. założono przekazanie oferty rządowej (LOA) na drugi etap do końca br., ale już w październiku br. MON informował, że umowa (jej projekt) może zostać przedłożona przez stronę amerykańską w połowie roku. Nie ma też informacji o wyborze pocisku rakietowego dla współpracującego z Wisłą systemu Narew.

Pod koniec roku podpisano kolejne umowy związane z modernizacją. Jedną z nich (opiewającą na kwotę ok. 800 mln zł) jest zakup bezzałogowców PGZ-19R w programie Orlik. Poprzednie postępowanie na te drony zostało unieważnione w 2016 roku, zamówienie skierowano do spółek Skarbu Państwa. Ostatecznie w br. udało się sfinalizować umowę. Podpisano też kontrakty na sprzęt dla Wojsk Obrony Terytorialnej: bezzałogowce FlyEye firmy WB Electronics (partię objętą zamówieniem gwarantowanym już dostarczono), pistolety VIS 100 (PR-15 Ragun), i moździerze 60 mm (LMP-2017).

Do polskiego przemysłu skierowano też kilka innych zamówień. Za ponad 400 mln zł wojsko ma otrzymać partię 473 pojazdów Jelcz 442.32 wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym (przewidziano opcję na kolejne 415 wozów). W drugiej połowie grudnia, po trwającym kilka lat postępowaniu zawarto umowę z konsorcjum TELDAT (lider) i Siltec na dostawę węzłów teleinformatycznych, za prawie 300 mln zł. W tym samym miesiącu zakupiono pojazdy dla wojsk aeromobilnych. Dostarczy je konsorcjum KAFAR Bartłomiej Sztukiert z Zielonki, spółka HIBNERYT z Ostrowca Świętokrzyskiego, spółka Auto Podlasie z Siedlec, spółka Auto Special, oddział Sobiesław Zasada z Warszawy. Samochody są własnym opracowaniem konstrukcji, na bazie jednego z wariantów Toyoty Land Cruiser. Wartość zamówienia gwarantowanego to 33  mln zł. Jeszcze w listopadzie MON zamówił w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów PIAP roboty patrolowo-przenośne, przeznaczone dla pododdziałów inżynieryjnych, za 80 mln zł. Wreszcie, w ostatnich dniach grudnia podpisano umowę na realizację etapu Projektowanie i Rozwój systemu minowania narzutowego Baobab-K, co pozwoli na zbudowanie prototypu i przygotowanie tego ważnego systemu do produkcji seryjnej. Wprowadzenie tego systemu pozwoli na wzmocnienie zdolności Wojsk Inżynieryjnych. Ich możliwości może też wzmocnić zakup nowych mostów pontonowych, na które rozpisano w końcu br. postępowanie.

W grudniu poinformowano też o realizacji opcji na cztery dodatkowe samoloty M-346 Master/Bielik, dzięki czemu ich łączna liczba w Siłach Powietrznych osiągnie 16, co ma pozwolić na zabezpieczenie potrzeb szkoleniowych istniejących eskadr lotnictwa taktycznego.

Ostatnie miesiące roku to też ważne komunikaty w sprawie zmian strukutralnych w wojsku, które mogą przełożyć się – lub już przekładają na proces modernizacji. I tak, dowództwu Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód (sformowanej na podstawie decyzji szczytu NATO w Warszawie) przekazano, nagrodzone Defenderem na MSPO transportery Rosomak w wersji dowódczej (wspólne dzieło Rosomak SA i WB Electronics). Między innymi na potrzeby tej samej jednostki zakupiono też dodatkowe licencje systemu C3IS Jaśmin spółki Teldat.

MON we wrześniu ogłosił też pierwsze informacje o procesie formowania nowej dywizji ogólnowojskowej. W jej skład, obok 1 Brygady Pancernej i 21 Brygady Strzelców Podhalańskich wejdzie nowo formowana brygada z dowództwem w Lublinie, a także jednostki wsparcia. Formowanie ma zakończyć się do 2026 roku. To musi przełożyć się na dodatkowe zamówienia na sprzęt – np. Rosomaki z wieżami ZSSW na wyposażenie nowej brygady, czy systemy artyleryjskie i przeciwlotnicze dla jednostek wsparcia. Nota bene, przeprowadzona przez Defence24.pl symulacja dotycząca tworzenia czwartej dywizji, której najważniejsze wyniki upubliczniono na MSPO 2018 w obecności ministra Błaszczaka wskazała na potrzebę umieszczenia w strukturach nowej dywizji – w perspektywie do 2028 roku - m.in. dwóch dodatkowych brygad ogólnowojskowych, rozbudowanych zdolności przeciwpancernych, rozpoznania, artylerii i lotnictwa wojsk lądowych w celu wykonania przez dywizję zadania samodzielnej obrony regionu Warszawy w pierwszym okresie konfliktu, zgodnie z założonym scenariuszem.

Wracając do procesu modernizacji ważnym wydarzeniem było przyjęcie programu rozwoju Sił Zbrojnych w perspektywie do 2026 roku. Jest on podstawą do opracowania Planu Modernizacji Technicznej, który powinien powstać do lutego. To o tyle istotne, że bez nowego PMT nie można zawierać umów zakładających finansowanie po 2022 roku. Trudno też podejmować decyzje dotyczące większych projektów, nie mając jednoznacznie określonego planu finansowego. Opóźnienie w przygotowaniu Planu Modernizacji Technicznej jest jedną z przyczyn kolejnych przesunięć realizacji programów. Program Rozwoju SZ zakłada też odtworzenie zdolności rozpoznawczych i logistycznych we wszystkich dywizjach, oraz odbudowanie 14 pułku artylerii przeciwpancernej. To ostatnie będzie równoznaczne z koniecznością wprowadzenia do Wojska Polskiego niszczyciela czołgów nowego typu. Wreszcie, równolegle z wydaniem komunikatu o wdrożeniu Programu Rozwoju Sił Zbrojnych MON poinformował, że przyspieszony zostanie projekt myśliwca nowej generacji Harpia.

W mijającym roku MON podjął więc decyzje ważne z punktu widzenia procesu modernizacji, ale z drugiej strony szereg programów jest opóźnionych. Oto wybrane, najważniejsze elementy procesu modernizacji w 2018 roku:

  • Tarcza – pierwsza część przełomu. Podpisanie umowy na pierwszą fazę programu Wisła jest największym sukcesem MON, jeśli chodzi o modernizację, w bieżącym roku. Na podstawie kontraktu za 4,75 mld USD Polska zyskuje możliwość rozpoczęcia budowy nowoczesnego, sieciocentrycznego systemu obrony powietrznej. „Rozpoczęcia”, bo do jego finalizacji konieczne są inne elementy: realizacja drugiej fazy i programu Narew (połączonego z Wisłą). Negocjacje w sprawie drugiego etapu, jak i systemu krótkiego zasięgu są prowadzone, ale na razie nie podjęto ostatecznych decyzji. Od ich powodzenia będzie zależał ostateczny efekt wysiłków na rzecz generacyjnej modernizacji polskiej obrony powietrznej. Należy też pamiętać o rozpoczęciu w br. dostaw zestawów przeciwlotniczych Poprad, umowie na radary Odra, jak i postępowaniu na stacje Wszystkie trzy elementy są dziełem polskiej spółki PIT-RADWAR.
  • Śmigłowce – anulowany przetarg i modernizacja. W 2018 roku MON nie zdołał podpisać żadnej umowy na zakup nowych śmigłowców (w przeciwieństwie do Policji i Straży Granicznej). Po anulowaniu postępowania na wiropłaty dla Wojsk Specjalnych w fazie realizacji znajduje się jedynie procedura na maszyny ZOP ze zdolnością prowadzenia misji poszukiwawczo-ratowniczych dla Marynarki Wojennej (ofertę ostateczną złożył PZL Świdnik). Zakupy są więc opóźnione w stosunku do wcześniejszych planów. Z drugiej strony, MON podjął decyzje o modernizacji istniejących platform. Maszyny Mi-24 i W-3 mają zostać zintegrowane z przeciwpancernymi pociskami kierowanymi nowego typu. Te działania są potrzebne, ale nie powinny stać w sprzeczności z pozyskiwaniem nowych platform.
  • Wojska pancerne i obrona przeciwpancerna. Warto też odnieść się do działań MON, jeśli chodzi o wojska pancerne i systemy obrony przeciwpancernej (nawet, jeśli nie są one ujęte w ramach jednego programu operacyjnego). Resort zapewnił, że prace analityczne w programach ciężkiego ppk Karabela, lekkiego ppk Pustelnik oraz wielozadaniowego granatnika ppanc. są finalizowane, natomiast faza analityczno-koncepcyjna w sprawie granatnika jednorazowego już się zakończyła. Realizacja tych programów będzie mieć kluczowe znaczenie dla zdolności Wojska Polskiego w przyszłych latach, choć z drugiej strony wprowadzanie tych zdolności idzie jednak zbyt wolno. Jeśli chodzi o broń pancerną, do Polski dostarczono w tym roku prototyp oraz partię przedseryjną czołgów Leopard 2PL, w ciągu roku podpisano też co najmniej jeden aneks do umowy na modernizację czołgów (obejmujący m.in. prace na 14 dodatkowych wozach). MON poinformował Defence24.pl na początku grudnia, że trwają negocjacje kolejnego. W br. nie udało się podpisać kontraktu na modernizację czołgów T-72. Pieniądze na ten cel ujęto w projekcie budżetu MON na 2019 rok, co oznacza że zgodnie z założeniami program powinien ruszyć w przyszłym roku. Wreszcie, odtworzenie 14 pułku artylerii przeciwpancernej będzie wymagało wprowadzenia nowego typu niszczyciela czołgów. Szczegóły w tym zakresie nie są jeszcze znane, choć w ubiegłym roku MON rozpoczął prace analityczne w programie Barakuda.
  • Marynarka Wojenna. W br. nie podjęto decyzji w sprawie okrętów bojowych dla Marynarki Wojennej. Choć program jednostek podwodnych Orka ma być traktowany priorytetowo, to – według deklaracji MON – decyzji w tym zakresie należy spodziewać się dopiero po przyjęciu nowego PMT. Jeśli chodzi o okręty nawodne, dalej nie wiadomo, w jakim kształcie będą realizowane. W br. podjęto próbę zakupu używanych, ponad 25-letnich australijskich fregat Adelaide, zablokowaną przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra gospodarki morskiej i żeglugi środlądowej Marka Gróbarczyka. Wprowadzenie tych jednostek odbyłoby się bowiem bez korzyści dla przemysłu stoczniowego, a ich możliwości bojowe są ograniczone. Pojawiają się różne koncepcje zakupu nowych okrętów nawodnych, m.in. budowy fregat. Ciągłe zmiany powodują, że proces modernizacji MW odwleka się w czasie, a okręty się starzeją. 2018 rok należy w tym kontekście ocenić negatywnie, i nie zmienią tego postępy budowy okrętów zakontraktowanych w końcu 2017 roku (m.in. drugiego Kormorana, czy holowników).
  • Opóźnienia w programach modernizacji pojazdów. W mijającym roku nie udało się rozpocząć realizacji kilku istotnych projektów związanych z modernizacją parku pojazdów Sił Zbrojnych RP. Nie zdołano podpisać umów na instalację systemu Rosomak BMS ani integrację wyrzutni Spike na istniejących transporterach z wieżami Hitfist. Nierozstrzygnięte pozostają też dwa największe postępowania na dostawę pojazdów 4x4 dla Wojska Polskiego – samochodów terenowych Mustang i pojazdów wielozadaniowych Wojsk Specjalnych Pegaz. Wszystko to wywiera wpływ na zdolności Sił Zbrojnych, choć ww. projekty znajdują się w różnych obszarach PMT. Przykładowo, pojazdy Pegaz powinny stanowić wyposażenie nie tylko pododdziałów Wojsk Specjalnych, rozpoznania i ŻW, ale też bazę dla różnych odmian specjalistycznych. Pozytywnie należy natomiast ocenić dostawę Rosomaków w wersji wozów dowodzenia i zawarcie kontraktu na pojazdy wojsk aeromobilnych – te programy pozwolą zwiększyć zdolności SZ w określonych obszarach.
  • Modernizacja Wojsk Rakietowych i Artylerii. Artyleria niejako tradycyjnie jest jednym z największych beneficjentów procesu modernizacji. W służbie jest już 40 z zamówionych 64 moździerzy samobieżnych Rak, to jeden z niewielu kontraktów zawartych w ostatnich latach, zrealizowany w ponad 50 proc. MON poinformował też o planie zakupu/modernizacji wyrzutni Langusta/Langusta 2 dla 18 Dywizji Zmechanizowanej, jak i przygotowywaniu pozyskania nowych pocisków do Langust. Z drugiej strony, Homar - największy „artyleryjski” program – zmienił formułę, i pierwszy dywizjon zostanie zakupiony bezpośrednio z USA, choć pierwotnie miał być dostarczony przez konsorcjum polskich spółek z partnerem zagranicznym. Umowy na Homara nie udało się też sfinalizować w br. MON zapewnił niedawno, iż będzie dążył do maksymalizacji udziału przemysłu w budowie kolejnych dywizjonów.
  • Siły Powietrzne największym beneficjentem modernizacji. W 2018 roku bezapelacyjnie największym beneficjentem modernizacji okazały się być Siły Powietrzne. To do jednostek rakietowych SP trafią zestawy Patriot, będące pierwszymi systemami przeciwlotniczymi poza warstwą bardzo krótkiego zasięgu pozyskanymi przez Polskę od 1989 roku. Lotnictwo szkolne wzbogaci się o osiem samolotów Master, a jednostki radiotechniczne o stacje Odra. Z drugiej strony, potrzeby są dużo szersze. Zarówno w jednostkach lotnictwa taktycznego (połowa to maszyny pochodzenia posowieckiego, a loty Su-22 i MiG-29 były przez pewien czas wstrzymane), jak i radiotechnicznych oraz obrony powietrznej. To one – oraz w wypadku programu Narew również OPL Wojsk Lądowych – będą modernizowane w ramach połączonych projektów Narew i Wisła.
  • Przygotowanie dokumentów planistycznych i podstaw instytucjonalnych. Ważnym elementem procesu modernizacji jest przygotowanie dokumentów planistycznych i szerzej pojmowanych podstaw prawnych. W br. przyjęto szczegółowe kierunki rozwoju Sił Zbrojnych i Program Rozwoju Sił Zbrojnych, a plan modernizacji powinien zostać przygotowany do końca lutego 2019 roku. Z drugiej strony, pomimo zapowiedzi, nie opublikowano jeszcze w tym roku projektu ustawy ws. utworzenia Agencji Uzbrojenia. Nie upubliczniono też Narodowej Polityki Zbrojeniowej. Zarówno powołanie AU, jak i wdrożenie NPZ miały doprowadzić do strukturalnej poprawy funkcjonowania systemu zakupów dla wojska. W br. kilkukrotnie miały miejsce zmiany w kierownictwie MON, dotyczące ministrów/wiceministrów odpowiedzialnych za modernizację. W styczniu w miejsce Bartosza Kownackiego na stanowisko wiceszefa resortu odpowiedzialnego za modernizację powołano Sebastiana Chwałka. Po tym, jak Chwałek na przełomie września i października odszedł z MON i objął stanowisko wiceprezesa PGZ, przez pewien czas modernizację koordynował bezpośrednio szef MON Mariusz Błaszczak. Ostatecznie dużą część zadań związanych z modernizacją stopniowo przejął Marek Łapiński.

Powyższe zestawienie zawiera jedynie wybrane i najważniejsze elementy procesu modernizacji. Należy pamiętać również o rozbudowie wojsk obrony w cyberprzestrzeni, niezbędna jest też szeroko zakrojona modernizacja i rozbudowa systemów Walki Elektronicznej. Z drugiej strony – w służbie wciąż są stare elementy wyposażenia osobistego, np. hełmy.

Jaki był 2018 rok dla modernizacji polskiej armii? Z jednej strony, sfinalizowano największy kontrakt w historii i pierwszą od kilkudziesięciu lat umowę na zestawy przeciwlotnicze średniego zasięgu. Z drugiej jednak strony większość programów – w tym tych priorytetowych – jest opóźniona, a podpisane umowy nie zapewniają na razie generacyjnego przeskoku dla armii jako całości. Nie zakończono też prac nad strukturalnymi reformami systemu zakupów.

Przed MON stoi więc trudne zadanie dokończenia prac nad PMT oraz tworzenia Agencji Uzbrojenia jednocześnie z realizacją największych programów, i to w roku wyborczym. Od tego, czy resort podoła temu wyzwaniu zależy, czy Wojsko Polskie rozpocznie długo oczekiwany proces masowej i szeroko zakrojonej modernizacji, dostosowującej je do współczesnego pola walki i zmian otoczenia bezpieczeństwa.

KomentarzeLiczba komentarzy: 45
CdM
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 11:06

@Dumi: "Zastanawiam się czy Ty ogóle jesteś świadomy co wydarzyło się w Smoleńsku i jak straszne konsekwencje poniósł naród???" ja jestem świadomy i faktycznie są one straszne, choć widzę je pewnie nieco inaczej niż ty (najgorszą konsekwencją jest podział społeczeństwa). Co do czarterowania samolotów od LOT, to należy zwyczajnie policzyć, czy w długim terminie jest to tańsze, czy droższe. Jedno nie ulega kwestii, piloci LOT-owscy są lepiej wyszkoleni, mają dłuższy nalot, i z pewnością są bardziej asertywni w kwestiach bezpieczeństwa, niż wojskowi. Z oczywistych powodów. Zmiana na maszyny LOT-owskie oznaczała skokowy wzrost bezpieczeństwa wożonych VIP-ów.

CdM
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 10:55

@Dumi "Ja nie wiem co wydarzyło się w Smoleńsku do dzisiaj bo Polska nie ma wraku" - to są śmieszne wymówki, dostęp do wraku w nielimitowanym zakresie mieli polscy prokuratorzy, jak również członkowie (pod)komisji, z czego zresztą ci ostatni przez lata nie skorzystali(!). Co do "zacierania śladów" to ciężko domyślić się, co masz na myśli, podstawą są zawsze rejestratory, te przebadano i tam, i u nas, w tym rejestrator polski szyfrowany; zapisy są jasne do bólu, jedyne czego nie zrobiono to rekonstrukcja "z puzzli" całego poszycia, co się robi tylko wtedy gdy NIE wiadomo co się stało, a tu wiadomo i to świetnie. Żadnych, absolutnie żadnych śladów wybuchu/zamachu na częściach ani na ciałach - nie ma. Gdyby to był szeregowy wypadek a nie wypadek maszyny z głową państwa, temat byłby dawno zamknięty w szufladzie "przypadki oczywiste". Koniec tematu.

Stalker
niedziela, 6 stycznia 2019, 14:50

w skrócie> Wisła to błąd w obecnej formie Homar niebawem to kpina. thanks USA

K.
sobota, 5 stycznia 2019, 23:42

@Dumi. Pozwolę zacytować sobie kolegę : " Ogólnie po katastrofie smoleńskiej to był priorytet. Więc w mojej ocenie te zakupy są naturalne. No, ale może niektórzy z fachowców woleliby bu najważniejsze głowy w naszym państwie latały Tutakami… " Nie wiem co by kto wolał ale najważniejsze osoby w państwie latały na Embraerach a nie na tutkach . Przeprowadzono śledztwo , jest dostępny raport , nikt nie był w stanie go podważyć . Teraz pracuje nad tym podkomisja ( jej nazwa wynika z tego , że jej członkowie nie mają uprawnień do badania wypadków lotniczych ) ma cały aparat państwowy do dyspozycji , badała jeszcze raz wrak samolotu i nie przedstawiła dowodów na zamach mimo , że prosiła o nie prokuratura . Nie ma raportu końcowego i nikt nie chce powiedzieć kiedy będzie . Dlaczego ? Przed wyborami byli pewni uchybień , trotylu , bańki helu , bomby termo barycznej i co tam jeszcze …., i co ? To nie jest moja diagnoza ale fachowców w swojej dziedzinie . Kolego 14 tys. nowych te 3 tys. to zawodowcy przeniesieni do WOT ( kosztem wojsk operacyjnych , starych żołnierzy ) . To są harcerzyki którzy podstawowe przeszkolenie wojskowe mają rozłożone na lata . Mają rodziny , nie przyjadą na każde szkolenie , więc nawet to nie jest pewne . AH przedstawił ofertę w liście otwartym , jest do przeczytania w internecie . Jakoś to oni są wiarygodni , rząd nie chciał się ustosunkować do listu ….. Bez zaliczki nie , ale zapłacisz komuś za budowę przed jej zakończeniem ? Chyba nie ???? Cały kontrakt nie ale części i serwis tak . Co myślisz o finansowaniu WOT kosztem modernizacji ? Co myślisz o zakupie samolotów VIP jeżeli nawet dużo bogatsi od nas oszczędzają na tym ?

Dumi
sobota, 5 stycznia 2019, 14:23

@K. Niestety nie opublikowano mojego komentarza. Ja nie wiem co wydarzyło się w Smoleńsku do dzisiaj bo Polska nie ma wraku a śledztwo, które przeprowadzili rosjanie to wzór JAK ZACIERAĆ ŚLADY I JAK NIE PRZEPROWADZAĆ ŚLEDZTWA;) Ja tu nie kieruję się wiarą tylko faktami. A Twoja diagnoza to... Twój świat - Twój problem. Co do armii to mamy w WOT 14 tyś żołnierzy i 3 tyś żołnierz zawodowych. Razem 17 tysięcy... Twój wywód na ten temat nadaje się do Galileo;) Za PO było po aneksji Krymu było tylko gadanie o wzmocnieniu wschodniej ściany a armię można było zmieścić na piłkarskim stadionie. Pragnę Ci uświadomić, że WOT to piąty rodzaj sił zbrojnych, który stanowi UZUPEŁNIENIE żołnierzy zawodowych i wbrew pozorom to nie harcerzyki. Co do Caracali to nie znam umowy bo z mojej wiedzy nie jest do wglądu przez obywateli, ale zakładam, że koszt samych maszyn, budowa zakładów, etc to większość kosztów bo nikt Ci nie wybuduje domu bez sporej zaliczki... Jeżeli wszystkie kontrakty w armii byłyby rozłożone na okres 30 lat to w 5 lata mamy zmodernizowaną armię a kolejne 25 lat spłacamy koszty... Co serwisu to nie mam informacji na ten temat. Co do latania Tutkami po katastrofie to przeczytaj to zdanie ze zrozumieniem. Pozdrawiam

K.
piątek, 4 stycznia 2019, 12:50

@Dumi.Kłamałes o lataniu sowieckimi maszynami po katastrofie smoleńskiej . Latali Embraerami . To nie było złe rozwiązanie , cywilne załogi są bardziej wyczulone na przepisy i mniej podatne na sugestie . Zakup pięciu nowych maszyn VIP w przypadku kiedy latają jeszcze SU i Migi jest niedopuszczalne . Dużo bogatsze kraje mają maszyny MRTT i urzędnicy korzystają z nich w tedy kiedy nie potrzebuje ich wojsko . Normalnie latają samolotami rejsowymi narodowego przewoźnika lub czarterują całe maszyny na wybrane wizyty międzynarodowe . Różnica polega na tym , że ich piloci mają maszyny bojowe o których nasi tylko mogą marzyć . Smoleńsk Panie kolego to konsekwencja nieprzestrzegania procedur nie wina samolotu który był sprawny do końca . Przy locie we mgle na wysokości drzew każdy samolot jest bez szans . Jakim cudem budowę fabryk , gwarantowaną cenę części i serwis na 30 lat chcesz rozliczyć przez 4-5 lat ? Obsługa tak skomplikowanych maszyn przez cały cykl użytkowania to często większy koszt niż sam zakup . Nikt na programy wieloletnie nie wykłada gotówki od razu , zaliczki w takiej wysokości jak teraz na Wisłę i inne programy wypłacane z końcem roku to nie jest norma tylko pokazują niemoc i bałagan . Nie lepiej mieć przygotowane już inne programy i dokonywać innych zakupów ? Podpisano to co przygotowali poprzednicy , teraz jest poducha , może nie trzeba było zwalniać kompetentnych ludzi od zamówień ? Jeżeli chodzi o WOT to moje zastrzeżenia są takie , że formacja która miała mieć z końcem roku 17 tys. nowych żołnierzy ( jakich nowych jak prawie 3 tys. to zawodowcy przeniesieni z wojsk operacyjnych ) powstaje kosztem wyposażenia i kadr WO . Takie formacje są popularne w innych krajach ale dostają sprzęt wycofywany z WO a nie odwrotnie . Gdzie tu logika ?

Dumi
czwartek, 3 stycznia 2019, 16:46

@K. Sorry, ale zachowujesz się głupio zarzucając mi kłamstwo. W którym miejscu kłamię??? O tych Embraerach nie wiedziałem, ale sprawdziłem i są to samoloty WYCZARTEROWANE, czyli wynajęte... Uważam, że lepiej wziąć kredyt i kupić mieszkanie niż je wynajmować...Sorry, ale nie karzę Ci kochać polityków tylko w szanującym się kraju najważniejsze osoby w państwie muszą mieć czym latać. Zastanawiam się czy Ty ogóle jesteś świadomy co wydarzyło się w Smoleńsku i jak straszne konsekwencje poniósł naród??? Ja jestem tego świadomy tego i zakup nowych samolotów VIP to priorytet, tym bardziej, że PO od 2010 r. miała na to 5 lat i co??? Czemu im nie zarzucisz, że nie zakupili następców SU22 i MIG29??? Co do tych myśliwców to owszem też są do wymiany, ale mocium panie trzeba znać hierarchie i priorytety. Co do WOT to są potrzebni i wystarczy porozmawiać z wojskowymi. Ok. zgodzę się z tym, że nie powinno się to odbywać kosztem głównych programów o czym wiele razy pisałem. Ale pisanie, że WOT jest niepotrzebne jest nie rozsądne. Co do umów pewnie każda ma odrębne ustalenia co nie zmienia faktu, że Caracale byłyby sporym obciążeniem dla budżetu PMT za kadencji PiS. Zakładam, że większość tej sumy byłaby rozliczona w 4-5 lat.

K.
czwartek, 3 stycznia 2019, 13:32

@Dumi . Jeżeli w te 13,5 mld. wchodzą koszty wieloletnie rozpisane na cały cykl użytkowania czyli 30 lat a Ty zakładasz , że całość będzie rozliczona w 4-5 lat . Jakim cudem ? Podatek VAT wraca , już się robi jakieś 10.4 mld . Po katastrofie smoleńskiej były użytkowane dwa Embraery 175 więc mieli czym latać . Jakie jest uzasadnienie dla zakupu pięciu nowych samolotów VIP jeżeli ciągle latają SU-22 i Migi ? Tu nie były użytkowane , tak samo jak Jaki więc nie kłam . WOT to marnowanie pieniędzy . Powstanie tej formacji nie miało się odbywać kosztem wojsk operacyjnych a właśnie tak się dzieję . Nikt nie płaci gotówką za programy wieloletnie od razu , są rozliczane z czasem . Tak samo Krab , Rak , modernizacja Leo2 . Obecna władza bardzo lubi robić wysokie przedpłaty jak nie wie co zrobić z pieniędzmi przed końcem roku ale to nie jest normalne .

Dumi
czwartek, 3 stycznia 2019, 13:02

@K. Nie. Nie zapomniałem o serwisie, o offsecie za caracale. Wymieniłem poprostu koszt ogólny czyli 13,5 mld zł. Podejrzewam, że czas spłaty to 4-5 lat, więc cała lub większość kadencji PiS. Stąd moje wyliczenia sumy budżetu na modernizację armii z ostatnich 3 lat. Mnie decyzja PiS akurat ucieszyła, ale tak jak mówię, to kwestia prywatnych poglądów i ja wolę te 13,5 mld zł wydać np. na Raki, Poprady, Kraby, Wisłę i to mieć niż teraz przez caracale dopiero oczekiwać podpisania na to umów. Oczywiście, że trochę przerysowuję, ale czy Ci się to podoba czy nie blisko połowy sprzętu, który już zakupiliśmy za kadencji PiS by nie było. Wtopem jest brak śmigłowców CSAR, ZOP, WS. Co do samolotów VIP nie wnikam w szczegóły i to pozostawiam specjalistom. Ogólnie po katastrofie smoleńskiej to był priorytet. Więc w mojej ocenie te zakupy są naturalne. No, ale może niektórzy z fachowców woleliby bu najważniejsze głowy w naszym państwie latały Tutakami... Hmm, ja od takich ludzi trzymam się z daleka, wszystkiego dobrego, powodzenia w życiu, ale ode mnie i Polski z daleka. Inaczej mówiąc wyobrażasz sobie, żeby prezydent USA latał samolotem rosyjskiej produkcji??? WOT są nam również potrzebne po aneksji Krymu. Oj ludziska, ludziska szybko zapominacie, nie wyciągacie wniosków. W 3 lata zwiększyć armię o 17 tyś w dużej mierze właśnie na ścianie wschodniej to sukces. Choć nie ukrywam, że bardziej skłaniam się ku wizji Szeremietiewa co do WOT. Co do Wisły to traktowałem ją jako kupowanie bezpieczeństwa od amerykanów, nie wiem czy to był dobry wybór, ale jak później dowiedziałem się o kupowaniu Homara bez offsetu, o kupnie gazu (oczywiście, że popieram), o wielu innych inwestycjach amerykanów jak bank Morgana to już decyzję o Fort Trump uważam już za skrajność i brak racjonalności obecnej ekipy rządzącej.

K.
środa, 2 stycznia 2019, 21:11

@Dumi . Zapomniałeś tylko , że te 13.5 mld . to także cena za 30 lat serwisu , offset , podatek VAT , to zakup rozłożony na długie lata . Wymieniasz programy które miały być finansowane jedocześnie . To nie są nagłe zakupy obecnej władzy , prawie wszystko było przygotowane wcześniej . Jeżeli można się do czegoś doczepić ( wskazać jako niepotrzebny , nieplanowany wcześniej lub planowany i uzgodniony przy dużo niższych kosztach ) to samoloty VIP , WOT , i nieszczęsna Wisła ( oczywiście to nie wszystko ). Na start programu śmigłowcowego było w budżecie zarezerwowane 900 mln .

komandoch
środa, 2 stycznia 2019, 15:03

Panie Pop jaki rozwój Newy SC ? Newa to zabytek o znikomej wartości bojowej w dodatku system ciężki mało mobilny, łatwy do wykrycia do zakłócenia i do zniszczenia Newa nie jest w stanie obronić się sama a co dopiero inne obiekty.

CdM
środa, 2 stycznia 2019, 12:24

@Trzeźwy: biorąc pod uwagę, że największy zrealizowany program zbrojeniowy po '89 to była akurat decyzja postkomunisty Millera, biorąc pod uwagę przykład Rumunii, stawianej na tym forum za przykład sprawnej modernizacji (a jest to kraj, w którym nigdy nie doszła do władzy opozycja antykomunistyczna, o czym niewiele osób chyba wie), a także wziąwszy pod uwagę dość prosty fakt, że prl-owscy decycenci w wojsku fizycznie już nie istnieją, bo są przebywają głównie na emeryturze lub na cmentarzu - wydaje się że przyczyn szukasz jednak nie tam gdzie są...

Pop
środa, 2 stycznia 2019, 11:41

A gdzie rozwoj Newy Sc . Czy ktos pomyslal o uzyciu od Ukrainy modyfikacji dyfuzora wydluzajacy zasie z 17 do okolo 40km? Do tego Radar Aesa z radwaru. No ale przeciez widac ze tuwisizm kroluje. A moze system aktywnej obrony dla t72, radar aesa tarnow opracuje wyrzutniki granatow. Do tego z Ukr pociski kierowane laserem do 72. Moze modyfikacja majaca na celu atakowanie od gory pojazdow? Jak na razie cisza i dobra zabawa...

Pop
środa, 2 stycznia 2019, 11:32

Pytanie ile z dzialan MoN ubogacilo przemysl szczegolnie R&D? Obecnie polityka Mon przypomina przecietnego zjadacza chleba o blond wlosach kupujacego wszystko i nic nie wskazuje na koniec zabawy.... no chyba ze kryzys gospodarczy utnie brutalnie rzeczywistosc

mc.
środa, 2 stycznia 2019, 10:34

-cb- dokładnie o tym pisałem. Mamy gigantyczne potrzeby - od warunków mieszkaniowych żołnierzy i ich uposażenia po buty, kamizelki, gogle, karabinu, ręczne radiostację a na zakładach amunicyjnych kończąc. W jednym z komentarzy ktoś napisał że w 1989 nasza klasa polityczna uznała że wojny nie będzie i wojsko jest niepotrzebne. Dopiero w 2014 z przerażeniem się obudzili.

sd
środa, 2 stycznia 2019, 02:51

Brak Narwi opartej o polski system kierowania ogniem w oparciu o pozyskanie tchnolgoii efektora oraz brak Homara z pozyskaniem technologii rakiet kierowanych oznacza brak jakiejkolwiek modernizacji Polskich Sił Zbrojnych ! Po co Harpia skoro nie ma obrony przeciwlotniczej z prawdziwego zdarzenia. Gdzie polska bańka przeciwdostępowa, ochrona kluczowych instalacji ? Po co Wisła skoro nie ma zdolności do ognia kontrbateryjnego ? Przepłacona Wisła (tylko 2 baterie) już topi budżet, czekanie na IBCS topi Narew i finansowo Homara. Brak odwagi przy pozyskiwaniu innych technologii niż amerykańskie (których usa nie chce przekazać w ramach offsetu) topi polski przemysł. Najgorsze jest to że WSTRZYMUJE się techniczną modernizację WP siłami polskiego przemysłu na rzecz bezoffsetowych, politycznych zakupów amerykańskiego uzbrojenia. Wisła jest poza zasięgiem naszym możliwości, co innego Narew (polskie projekty + CAMM) i Homar (budowa rakiet niekierowanych możliwa od minimum 6 lat !). Mamy możliwości budowy systemu analogicznego do brazylijskiego Astros oraz budowy polskiego Pancyra i nie robimy NIC. O zawieszeniu polskiej Piranii nie wspomnę.

Dalej patrzący
wtorek, 1 stycznia 2019, 22:29

Generalny błąd Warszawy to uwieszenie się w 100 procentach na klamce Waszyngtonu - zarówno w technologii jak i w upieraniu się przy Fort Trump i tzw. "stałej obecności" US Army. Bo rzekomo żadnej alternatywy "nie mamy". Pierwsza rzecz: nie będzie żadnej stałej obecności sił USA w Polsce, czy nawet w Europie - tylko TYMCZASOWA - która skończy się najpóźniej w 2033 za 15 lat - całkowitym wyjściem USA z Europy na Pacyfik przeciw Chinom. A druga rzecz: w rachunku geostrategicznym to Polska jest dużo bardziej potrzebna i BEZALTERNATYWNA dla USA, niż USA jest potrzebne dla Polski. Pomijam, ze bez Polski Bałtowie nie istnieją - a upadek Bałtów to rozpad NATO - i koniec pozycji lidera NATO i klęska prestiżowa USA. Pomijam, że bez Polski utrzymanie Ukrainy w zasięgu wpływów USA jest niemożliwe - a Ukraina to karta przetargowa trzymająca w szachu Rosję - która bez Ukrainy nie istnieje jako mocarstwo. Pomijam nawet to, że po Brexicie tylko Polska liczy się jako pro-amerykański [na razie robimy to głupio ZA DARMO - i tylko jeszcze za to ponosimy koszty - czyli obrywamy non-stop od Berlina w rękawiczkach Brukseli - zamiast za to proamerykańskie stanowisko w ramach UE kasować z góry Waszyngton na ciężkie pieniądze, koncesje i specjalne przywileje]. To wszystko sprawy dość ważne - ale bledną przy sprawie zasadniczej, wręcz gardłowej dla OBU supermocarstw: Polska to bufor na przesmyku bałtycko-karpackim, który uniemożliwia Kremlowi [i Berlinowi] stworzenie konkurencyjnego, SILNIEJSZEGO od USA supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku. Czyli uniemożliwia detronizację obecnych supermocarstw - bo supermocarstwo od Lizbony do Władywostoku byłoby silniejsze i od USA - i od Chin. To właśnie próba zbudowania tego supermocarstwa Kremla [i Berlina] spowodowała, że tzw. "reset" i pierwotna zdrada Polski 17 IX 2009 i "przyjaźń" USA z Rosją pod deal przeciw Chinom, spaliły na panewce i ten etap skończył w 2013 - bo Rosja z Berlinem próbowała wykiwać USA - a dopiero w 2013 Waszyngton zrozumiał, jak był ogrywany - i zamienił marchewkę na kija wobec Kremla. Przy okazji Rosja miała stworzyć supermocarstwo silniejsze także od Chin. Chiny od razu [a nie po 2 latach jak USA] w 2011 zrozumiały sens deklaracji Putina i Merkel o "nowej wspanialszej Unii od Lizbony do Władywostoku" i 20 grudnia 2011 podpisały z Polską traktat o strategicznym partnerstwie i współpracy - jako jednego z 7 państw świata o tym statusie dla Chin. Polska ma alternatywę i to strategiczną - i to supermocarstwo o globalnej projekcji siły - któremu bardzo zależy na tym, by Polska jako bufor między Kremlem, a Berlinem się utrzymała. I to alternatywne supermocarstwo nie żyruje bandyckiej hucpy 447 wobec Polski i nie żyruje bezprawnych roszczeń na zbankrutowanie Polski na 300 mld dolarów i na wrogie przejęcie Polski przez Wielkich Braci. A w naszym małym, zglobalizowanym, skomunikowanym masowym lotnictwem świecie - wyładunek z 3 brygad aeromobilnych owego bardziej sprzyjającego Polsce supermocarstwa [i kilku baterii prak/plot] na polskich lotniskach [oczywiście pod wspólnym dowództwem - i z dostawą głowic dla WP jako gwarancją realnej suwerenności Polski i realnego asymetrycznego odstraszania] - to jest kwestia 1 dnia. Jedynym celem dla nas jest nasza racja stanu, nasz interes narodowy - i nasze przetrwanie w strefie zgniotu - gdzie tylko polityka zdecydowana i realistyczna może pozwolić nam przetrwać cało. W polityce wspólne są tylko interesy. Dlatego rozmowy z Waszyngtonem i Tel Avivem winny być niezwykle asertywne i nastawione na strategiczny transfer technologii i twardych aktywów 'na bogato" dla Polski. I te rozmowy powinny być przeprowadzone dopiero po rozmowach w Pekinie. Nie chodzi o to, by z jednym supermocarstwem iśc przeciw drugiemu - chodzi o to, by do końca wyzyskać geostrategiczny bonus naszego położenia - które OBU supermocarstwom GWARANTUJE, ze nie zostaną zdetronizowane w grze o hegemonię globalną. Czyli idzie o to, by OBA supermocarstwa NARAZ wspierały maksymalnie Polskę - w swoim własnym egoistycznym podstawowym interesie. Tyle, że trzeba to sobie uświadomić do końca - i konsekwentnie do końca wyzyskać politycznie.

Dalej patrzący
wtorek, 1 stycznia 2019, 19:36

Zamiast 2 mld dolarów na Fort Trump, lepiej "pociągnąć piłkę" i dokupić pomostowo 330 PAC-3 MSE do I etapu Wisły. Czyli 150 procent więcej, niż kupiono [a kupiono 208]. Przypominam - te antyrakiety to także rakiety plot - i to o osiągach dużo lepszych, niż zachwalane CAMM/CAMM-ER. 10 PAC-3 MSE to 5 zniszczonych rakiet lub 8-9 samolotów nieprzyjaciela - kalkulacja koszt-efekt zupełnie niedostępna dla naszych F-16 i przyszłej Harpii - która moim zdaniem powinna być zastąpiona zadaniowo przez antyrakiety z w wysokiej półki. Dopiero wtedy byłaby prawdziwa synergia z IBCS i prawdziwe połączenie w jedno Wisły, Narwi [i de facto głównych zadań dla Harpii - przynajmniej w zakresie obrony nieba Polski]. No i kinetyczne efektory najwyższej precyzji hit-to-kill dla buławy zabójcy wymiatającej daleki bufor wokół Polski - bo obecny klasyczny Homar w tej postaci, przy TAKIEJ obronie przeciwrakietowej Rosji - zwyczajnie nie ma sensu. To nie Bliski Wschód - tu jest symetryczny strategiczny pełnoskalowy przeciwnik i Polski Teatr Wojny - z wymaganiami o najwyższej poprzeczce. Powyższe jest konieczne do budowy właściwej, saturacyjnej, sieciocentrycznej A2/AD Tarczy Polski, na znacznie lepszych efektorach, z C4ISR i WRE, która by zgniotła rosyjską A2/AD Kaliningradu i wkrótce rosyjskiej A2/AD, którą będzie zbudowana szybko na Białorusi - po jej realnym wchłonięciu przez Rosję. Bez czystego od rakiet i samolotów nieba nad Polską, bez wymiecenia bufora wokół Polski i bez zgniecenia tych dwóch wrogich A2/AD - wszelkie plany WP są zwyczajnie pozbawione realności - od szczebla taktyczno-operacyjnego po strategiczny. Bez koncentracji na tym celu - budowy strategicznej A2/AD - SILNIEJSZEJ od rosyjskich - to nasze dowództwo i decydenci zwyczajnie chowają głowę w piasek i zajmują się sprawami wtórnymi i cząstkowymi, a powinni zająć się całościowo sprawą zasadniczą dla bytu Polski. Czasu dużo nie zostało - po deklaracji gen. Breedlove o wyjściu Amerykanów z Europy w ciągu 15 lat max [Warsaw Security Forum 2018 - 24/25 X 2018] Fort Trump jako "stała obecność" przestał mieć sens inny, niż TYMCZASOWY parasol - parasol pomostowy do czasu uzyskania przez Polskę strategicznej suwerennej samodzielnej PEŁNEJ obrony - PRZED wyjściem Amerykanów z Europy. Czyli odliczanie się zaczęło - a nasi decydenci kontynuują stary kurs i strategiczne oparcie się o Fort Trump [jakby to był jakiś Święty Graal] i nawet nie "załapali" strategicznej zmiany zasad gry i NOWYCH wymogów sytuacji i KONIECZNOŚCI realizacji NOWEGO strategicznego zadania - czyli koncentracji priorytetu i sił i środków dla zbudowania bardzo silnej A2/AD Tarczy Polski. I to zbudowania własnej suwerennej saturacyjnej strategicznej obrony Polski - PRZED "deadline" wyjścia Amerykanów z Europy - czyli przed 2033 albo szybciej. Oczywiście plus NATO Nuclear Sharing dla naszych F-16 plus głowice W80 do instalacji w JASSM/JASSM-ER plus zakup głowic od innych graczy - dla potrzeb operacji specjalnych dla umieszczenia we wrażliwych miejscach przeciwnika. Dla asymetrycznego skutecznego deeskalacyjnego odstraszania - aby nieprzyjaciel zaniechał agresji w fazie planowania - jako agresji NIEOPŁACALNEJ w kalkulacji koszt-efekt. Jesteśmy w geostrategicznie bardzo ważnym obszarze styku Rimlandu i Heartlandu - zajmujemy kluczowy przesmyk lądowy bałtycko-karpacki - tu presja wielkich graczy jest bardzo silna i będzie tylko narastała - w tej strefie zgniotu albo Polska zbuduje odpowiedni asymetryczny silny saturacyjny system obrony i odstraszania - albo skapituluje i zniknie w 15 lat. Ewentualnie - Polska poniesie klęskę dużo gorszą niż w 1939 - no i straty [ze względu na moc zniszczenia współczesnych środków bojowych, zwłaszcza jądrowych] będą w razie wojny dużo większe, niż dla 1939-45. Podstawa to najsilniejsza na świecie saturacyjna strategiczna ASYMETRYCZNA A2/AD Tarcza Polski [bo to pozwala skalować reakcję na działania konwencjonalne w różnej skali] - i głowice dla strategicznego ASYMETRYCZNEGO DEESKALACYJNEGO skutecznego odstraszania.

-CB-
wtorek, 1 stycznia 2019, 16:52

@mc. - ale MON nie jest całkowicie oderwane od reszty rządu i całego budżetu naszego kraju. Choćby zakup naszych F-16 nie był przeprowadzany z budżetu MON, tylko wyasygnowano na niego dodatkowe kwoty z budżetu centralnego, widząc pilną potrzebę takiego zakupu. Teraz mamy podobno olbrzymie nadwyżki budżetowe, a w zakupach panuje taki chaos, jakiego chyba jeszcze nigdy nie mieliśmy... Skoro cały rząd razem z prezydentem tak się uparli chociażby na ten zakup Wisły w USA, to nie mogli na to wyłożyć dodatkowych pieniędzy z budżetu centralnego, żeby nie rozkładać całego MON?

Mar
wtorek, 1 stycznia 2019, 15:05

Artykuł nie uwzględnia budowy formacji OT i jej wpływu na wydatki

Stalker
wtorek, 1 stycznia 2019, 14:08

Kupili my od naszego "najlepszego sojusznika" coś drogiego, czego jeszcze nie ma ale będzie w przyszłości w ilości niewielkiej bez offsetu. Brawo Wy! P.S. Zaraz będzie super opłacalny Homar. Drama

Dumi
wtorek, 1 stycznia 2019, 12:50

@Dyktatorek. Efekty modernizacji armii przez PiS nie są zerowe. To gruba przesada. Też mam do nich żal, że tak naprawdę na armię powinni dać znacznie więcej tym bardziej, że ich naczelnym hasłem wyborczym było BEZPIECZEŃSTWO. Pare jednak rzeczy zdążyli zrobić. A gdyby nie zrezygnowali z CARACALI - 13,5 mld zł to połowy tego co już jest w armii za ich kadencji jest (czy wkrótce będzie) by nie było!!! 13,5 mld zł to blisko połowa 3 letniego budżetu na modernizację armii za kadencji PiS. Wymienię Ci w skrócie te największe zakupy a Ty zastanów się co byś z tego wyrzucił (mniej więcej połowę) gdyby jednak te Caracale w spadku po poprzedniej ekipie zostały zakupione. To najlepiej obrazuje całą tą gadaninę o caracalach: WISŁA I, KRABY, RAKI, POPRADY, MSBSY, BERYLE, WIRUS, WOT, JELCZE, MOŹDZIERZE PRZENOŚNE, JASSM ER, MASTERY, KORMORAN, HOLOWNIKI, DRONY, SYSTEMY ŁĄCZNOŚCI, KOLEJNE SPIKE, MODERNIZACJA LEO 2A4. To chyba najważniejsze, pewnie wiele pominąłem (np. mundury, amunicje itp), celowo modernizację śmigłowców;), nie pamiętam czy kolejny NDR był zakupiony już za kadencji tego rządu. W mojej ocenie żal cokolwiek wyrzucać by było w myśl caracale albo nic. Kupić "najpilniejsze" śmigłowce czyli ZOP/CSAR, dla WS i nie ma tego lamentu. Dziwne jest to, że tak długo trwa przetarg na kilka śmigłowców. To wielki wtop. Myślę, że zwiększenie armii o 17 tyś ( a może więcej?) w ciagu 3 lat to niezły wynik. Kontrowersyjne jest w mojej ocenie tworzenie już IV dywizji, która owszem jest potrzebna, ale jej koszt 27 mld zł w sytuacji, gdzie brakuje na WAŻNIEJSZE PROGRAMY, jest wielce zastanawiające. Większym "grzechem" obecnego rządu jest ślepe parcie w FORT TRUMP bo to nie pomaga np. w wyborze kolejnego nowoczesnego sprzętu dla armii w sytuacjii, gdy w przetargu jest oferta amerykańska... Wiesz co mam na myśli. Potrzebujemy technologii jak tlenu a tymczasem odcina się go nam i jakby mało tego było ogranicza naszą suwerenność. Następnemu pokoleniu serwujemy niewolę pod zaborami USA... Taką cenę płaci się w przypadku SKRAJNYCH DECYZJI - nie mylić z roztropnością i zdrowym rozsądkiem. Pozdrawiam i puenta zawsze będzie tu taka sama: RZĄD SKĄPI PIENIĘDZY NA ARMIĘ.

dim
wtorek, 1 stycznia 2019, 12:37

@niki. Innymi słowy Polacy mniej niż 0,5% swego PKB wydają na modernizację uzbrojenia. Jasne, że musi się to źle skończyć ! Oczywistość !

mie166
wtorek, 1 stycznia 2019, 00:29

Odnoszę wrażenie, że osoby odpowiedzialne za modernizacji sił zbrojnych RP zachowują się tak jak by im na tym nie zależało. Żeby nie użyć zdecydowanie mocniejszych słów.

mc.
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 20:56

Wszyscy "ronią łzy i wypowiadają złe słowa" mówiąc o zakupach MON. A ja mam inną propozycję. Proszę (autora) o przygotowanie wykresu - jedna linia (np. czarna, gruba) to pieniądze jakie MON w ciągu następnych kilku lat będzie mógł wydać "na zakupy". Druga linia (np. czerwona, gruba) to suma obecnie zaplanowanych wydatków na zamówiony sprzęt. Jeśli linie nie będą się pokrywały w dłuższym przedziale (czasowym) to oznacza, że mamy pieniądze na zakupy sprzętu. I w tym miejscu należy rozpocząć spłacanie następnych pozycji, a lista ich (potrzeb) jest bardzo długa. Proszę też pamiętać o konieczności odtworzenia zakładów produkujących amunicję. Proszę też pamiętać o konieczności stałego modernizowania sprzętu. Proszę... Bez dodatkowego programu modernizacyjnego (np. dotyczącego zakupu Patriotów i F-16 SV) niewiele będzie można kupić. To jest trochę jak z naszym systemem leczenia - wszyscy wiedzą, że jest za mało pieniędzy i nie ma specjalistów (bo na nich - wykształcenie i uposażenie potrzeba dodatkowych pieniędzy), ale wszyscy narzekają że jest ŹLE.

Rzyt
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 20:42

W brave heart już wyjaśnili problem. Problem Polski to, to, że jest pełna Polaków. Dlatego mamy pół armię, która może budzić grozę u czechoslowakow i zmudzinow. Ale germance, rusini i nordyki mogą nas załatwić...u nas armia ma być tak skonstruowana, że jest nas w stanie obronić z 4 kierunków. Nigdy nam za nasze pieniądze nie dadzą nam armii godnej najlepszych naszych armii z przeszłości. Dadzą nam tylko takie typy 3 korpus i inne nie mające kompletnie znaczenia w pełnym teatrze wojny.

stealthfighter81
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 20:02

Nie dadza rady bo nie ogarniaja, a wystarczy wybrac Caracal'e z offsetem i francyskie okrety z rakietami i gitara.

Willgraf
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 19:33

ZAKUP PATRIOTÓW TO SABOTAŻ ! ..wydanie po nowym kursie ponad 20 mld złotych za 16 wyrzutni kierunkowych - zatem aż 4 wyrzutnie przypadają - na jedna wyrzutnie pionowego startu i zakresu działania 360 stopni - skuteczność rakiet 30-35% - dodatkowo 5 miliardów złotych na zabezpieczenie kryptologiczne do IBCS - KAŻDE URZĄDZENIE TO KOSZT NIE UJĘTY w I FAZIE te olbrzymie środki można było przeznaczyć na zakup licencji produkcji śmigłowców w Polsce, zakup produkcji czołgów WILK BLACK PANTHER oraz Narew od MBDA , a także wystarczyłoby od zakup Homara z realna możliwością produkcji rakiet od Chin ...tak od Chin a nie od Usraela ..ktoś kiedyś będzie musiał odpowiedzieć karnie za takie decyzje ..bo inaczej to ...i kamieni kupa

ede
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 17:29

@As …. no faktycznie, wywalenie 16mld na zakup czegoś czego jeszcze nie ma to bardzo dobre posunięcie jak się nie ma pieniędzy. To posunięcie genialnie blokuje nam zakupy innego sprzętu ale co tam....dwie baterie na defilady będą....

edes
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 17:27

@Ja...tak masz rację, autor nie wspomniał o zakupie węgla i spiewających ławeczek.....to bardzo ale bardzo wartościowe systemy militarne wzmacniające nasz system obronny. A i zapomniałbym o zakupie bombowców VIP to takie nasze f35 plus F16 w jednym......

xyz
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 16:57

Podsumowując jednym zdaniem kolejny rok tzw. "modernizacji" w Polskich Siłach Zbrojnych. Kolejny rok zmarnowany, kolejny rok prowizorycznych działań "naszych" decydentów, tak aby osłabić Polskie Siły Zbrojne, jednocześnie dbając o to aby nikt się do nich nie przyczepił, że nic się nie dzieje, stąd tyle tych "planów", które nigdy się nie realizują. Dopóki w Polsce będą rządzić ludzie sterowani z Moskwy, Berlina, czy jak obecnie z Waszyngtonu/Tel Awiwu to nie ma co liczyć na to, że Polska Armia, tak jak i Polska, będą realne a nie tylko teoretyczne.

Trzeźwy
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 16:11

Tragiczna jest ta lista "dokonań" ! Tragicznych mamy ministrów ON! Tragicznie funkcjonuje IU! Lista składa się głównie z "opóźnień" i "anulowań"! MON to chyba najgorsze z ministerstw. Od jakichś 20 lat. Ciekawe ilu tam jeszcze siedzi decydentów z czasów komuny? Bo BRAK decyzji i BRAK realizacji tylu programów rodzi u mnie brzydkie podejrzenia że te BRAKI nie są czysto przypadkowe. Wyhamowanie tylu programów, wstrzymywanie de facto najprostszych zakupów to dla mnie szok. Co ciekawe podejmowano w innych dziedzinach szybkie i radykalne kroki a w WP ?? Ale na koniec mam pomysł : żółwie bojowe z nakydlonymi skorupami. KAŻDY się na nich poślizgnie!

Narhir
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 15:11

zawsze można się do czegoś przyczepić - ale w mojej ocenie ten rok i tak jest jednym z najlepszych ever dla naszego wojska

Pablo
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 15:03

Jednym słowem- z 5-6 dużych kontraktów zapowiadanych na 2018 rok, udało się podpisać tylko jeden. W większości kwestii, przez cały 2018 rok, nie przesunęliśmy się ani o metr w kierunku realizacji programów. Jedna wielka PORAŻKA.

niki
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 15:01

Bardzo słaby rok jeśli chodzi o modernizację polskiej armii. Pan Błaszczak jest słabym ministrem obrony. Zapaść marynarki wojennej, coraz gorsza sytuacja lotnictwa. Nie potrafią kupić zwykłych samochodów dla wojska. Nie potrafią zdecydować czy zamówić op NAREW tylko władowali się w przepłacone Patrioty w bardzo skromnej liczbie i bez oczekiwanego transferu technologii. Nie pozyskano artylerii rakietowej Homar. Ogólnie nędza straszna mimo bardzo dużego budżetu na obronność. Tylko ok 23% budżetu na armię idzie na zakupy i modernizacje uzbrojenia. Robimy wszystko aby znów nas najechali i podbili.

podatnik
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 14:27

jak na razie 3 następne lata w plecy - nic nowego a jedynie kontynuacja poprzedników, plus zwiększenie nakładów na propagandę

Zeus
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 14:10

Co z Piorunem?

razdwatri
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:28

Rok zmarnowany jeśli chodzi o modernizację . Oprócz umowy na dwie baterie Patriota po zawyżonej cenie i z znikomym offsetem , nic wielkiego nie kupiono. Coraz więcej jest pomysłów zakupu uzbrojenia nie uwzględnionego w PMT np. Adelajdy . O zakupach decyduje coraz więcej instytucji / prezydenckie BBN/ - więc robi się bałagan . Na dodatek rodzą się takie pomysły jak zakup Homara z półki , prawdopodobnie nawet bez polskiego nośnika wyrzutni , nie mówiąc o możliwości produkcji podstawowego efektora w Polsce . Pieniądze są trwonione na trzeciorzędne zakupy i tworzenie sztabów nowej/ tylko z nazwy / dywizji . Jednym słowem : prawie nic się nie robi w celu wzmocnienia naszej armii , brak sensownego planu zakupów , dużo bałaganu i propagandy .

xyz
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:14

PGZ się cieszy bo większość zakupów zamówione przez jej podległe spółki. Ale czy jakościowo i cenowo jest dobrze? Marynarka tragedia niedługo zostaną tylko 2 niszczyciele min, holowniki i skorupa bez uzbrojenia Ślązak. W lotnictwie Mig-29 z fotelami śmierci i Su-17 które dawno już powinny stać w muzeum. Siły lądowe dalej z Bwp-1 i T-72, a także trwającą latami integracją spike z rosmakiem i pseudo modernizacją Leopard 2PL. Spoglądając na zamówienia naszych sąsiadów z Europy to bardzo słabo to wygląda. W Polsce przetargi i dialogi techniczne trwają latami, które najczęściej są anulowane, a jak już coś się zamwówi to jest to przepłacone i w małej ilości tak jak z Wisłą czy nie podpisanym kontrkaktem na Homara.

Dyktatorek
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:05

Doceniam wysiłki autora tego artykułu..ale reasumując 3 lata rządów Pis..to efekty modernizacji Polskiej Armii są zerowe nawet można śmiało postawić teze że to SABOTAŻ !!! przez te 3 lata nie zrealizowano w całości żadnego programu typu Mustang ,Orka ,Homar,Narew itd itd...a program Wisła ? na dzień dzisjeszy nie wiadomo ile będzie kosztował ?nie wiadomo kiedy zostanie zrealizowany ? nie wiadomo co konkretnie z będzie wchodziło w jego skład ? ...no i czy wogóle Polskę będzie na niego stać ..oby nie skończyło się tak jak z Homarem czyli żenującym zakupem jedenej baterii z USA ...i tyle w temacie

Harry 2
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:55

"Umowy na Homara nie udało się też sfinalizować w br. MON zapewnił niedawno, iż będzie dążył do maksymalizacji udziału przemysłu w budowie kolejnych dywizjonów" Kawalarze z tych MONowców! Jankesi nie sprzedają swoich technologii ani nie przekazują kodów źródłowych takim słabeuszom jak my. Co innego Turcja.

Ja
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:28

Zrealizowano także inne ważne zakupy których nie uwzględnia to opracowanie a komunikował o nich również portal D24 - szkoda

j24
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:24

Nie rozumiem jak w takim podsumowaniu mogło zabraknąć informacji o "projekcie" Krab?

As
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:15

Wisła to zamówienie czegoś, czego jeszcze nie ma i to dobre posunięcie jak się nie ma pieniędzy. Wszystko inne programy leżą, a nowa agencja przy braku pieniędzy to tylko gigantyczne pensje znajomych prezesów i pociotków.

Miszcz
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 12:14

Program orka zatopiony, śmigłowców jeszcze kilka lat nie będzie, harpia w fazie analitycznej co oznacza że i ten program zostanie uwalony ehhh tragedia. Nic tylko krzykacze z rządu mówią o agresji z Rosji czy też nawet wojnie z Rosją, a nie robią nic, by poprawić Polskie bezpieczeństwo, i ogólnie stan Polskiej armii. Myślałem że rząd po był tragiczny w kwestii modernizacji armii, ale ten jest jeszcze gorszy...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama