Przemysł skorzysta na rakietowym Homarze. Amerykańska oferta HIMARS [Defence24.pl TV]

21 września 2015, 17:58
HIMARS
Fot. Defence24.pl

 - Przy pracy z polskim przemysłem nad polonizacją programu nawiązaliśmy ścisłą współpracę z HSW i innymi partnerami branżowymi w Polsce - podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Joe L. Garland, Vice President Lockheed Martin Missiles and Fire Control w związku z ofertą systemu rakietowego HIMARS w ramach programu Homar. Przedstawiciel Lockheed Martin omawia także ofertę koncernu w ramach programu Wisła oraz kontrakt na dostawy pocisków manewrujących JASSM dla Wojska Polskiego.

Lockheed Martin oferuje Polsce system rakietowy HIMARS w ramach programu Homar, który ma zapewnić zdolność do zwalczania celów na odległości do 300 km. Amerykańska spółka proponuje także pociski przeciwlotnicze i przeciwrakietowe PAC-3. Jest producentem pocisków JASSM, jakie trafią na wyposażenie polskich F-16 i jest gotowa wspierać rządy Polski i Stanów Zjednoczonych w wypadku podjęcia decyzji o zakupie pocisków w odmianie zwiększonego zasięgu JASSM-ER.

System HIMARS jest wykorzystywany w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych i innych państw. Jest uzbrojony w 2 typy pocisków – GMLRS o zasięgu około 80 km, zwany „karabinem snajperskim” oraz ATACMS o zasięgu 300 km. Obydwa systemy rakietowe charakteryzują się dużą precyzją i wysoką zdolnością zwalczania celów – zwraca uwagę Joe Garland, Vice President Lockheed Martin Missiles and Fire Control.

Lockheed Martin prowadzi ścisłą współpracę z polskimi przedsiębiorstwami, w tym z Hutą Stalowa Wola oraz z innymi podmiotami zaangażowanymi w projekt Homar w zakresie polonizacji programu. Przedstawiciele krajowego przemysłu złożyli wizytę w zakładzie Lockheed Martin w Teksasie oraz w zakładzie produkcyjnym w Camden w stanie Arkansas, gdzie zapoznali się z procesami związanymi z produkcją systemu HIMARS.

Koncern oferuje Polsce również pociski przeciwlotnicze i przeciwrakietowe PAC-3 w ramach programu Wisła. Rakiety tego typu charakteryzują się zdolnością hit-to-kill, czyli zwalczania celu bezpośrednim trafieniem. Mogą zwalczać skutecznie zarówno pociski balistyczne, jak i cele aerodynamiczne (samoloty czy rakiety manewrujące).

Polska jest trzecim użytkownikiem eksportowym pocisków JASSM, po Australii i Finlandii. Joe L. Garland, Vice President Lockheed Martin Missiles and Fire Control wyraził zadowolenie z możliwości podpisania stosownej umowy z Polską. Integracja systemów AGM-158A (wariant podstawowy) odbywa się na myśliwcach F-16, które również zostały dostarczone przez Lockheed Martin. Koszt prac integracyjnych jest wliczony w cenę kontraktu.

Obecnie trwają rozmowy rządów Polski i Stanów Zjednoczonych odnośnie udostępnienia Siłom Powietrznym pocisków JASSM-ER, o zwiększonym zasięgu, wynoszącym według dostępnych informacji ponad 900 km. Lockheed Martin jest gotowy do wsparcia władz amerykańskich i polskich w zakresie ewentualnych dostaw pocisków w wariancie JASSM-ER.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Art37
poniedziałek, 21 września 2015, 18:56

JASSM-ER coś takiego nam potrzeba tak z 300 szt o ile będzie nas na tyle stać

henry
poniedziałek, 21 września 2015, 21:41

Z dreamlinerów będziesz zrzucał?

ryszard56
poniedziałek, 21 września 2015, 18:34

i to jest to

pk
poniedziałek, 21 września 2015, 18:20

Jak niby skorzysta polski przemysł??? bo nie widzę nic w treści... Jelcz jako podwozie to wiemy ale to nie technologie... Albo produkcja rakiet w polsce i przez polskie firmy łącznie z technologiami albo spadać cwaniaczki ze stanów

RTD
wtorek, 22 września 2015, 07:24

Polski przemysł na współpracy skorzysta wyłącznie na rozwoju sektora nakładania powłok lakierniczych...

Bimb
poniedziałek, 21 września 2015, 20:55

Z produkcją trudna sprawa, choćby z powodu ograniczeń traktatowych (umowa MTCR) w zakresie udostępniania technologii rakietowych.

green
sobota, 26 września 2015, 12:57

rakiety o zasięgu 300km to dobra baza do opracowania bardziej ofensywnej broni (o większym zasięgu), więc tylko rakiety z pełną dokumentacją ich dotyczącą. mam nadzieję, że nasze firmy są w stanie unieść taki "ciężar technologiczny"

WojtekMat
poniedziałek, 28 września 2015, 10:28

Sama dokumentacja bez kadry i bazy przemysłowej nic nie da. Na dobrą sprawę należało by zaczynać od zera. Nie mamy ani technologii, ani odpowiedziej bazy przezmysłowej. Przypuszczam , że ze specjalistami też jest krucho. Więc de facto pozycja przetargowa jest słaba. Większość można zbić argumentem o "konieczności zapewnienia odpowiedniej jakości" (co ma sens). Współczesna broń jest coraz bardziej skomplikowana. To odpowiednie materiały, precyzyjne narzędzia, technologie. My praktycznie nic z tego nie mamy - w każdym bądź razie nie na tym poziomie (Rosja w ramach UW o to zadbała, żebyśmy się zbytnio nie usamodzielnili). Do tego dochodzi niewielka skala produkcji - nasza armia nie zamawia takiej ilości sprzętu aby się opłacało rozwiijać u siebie pełną produkcję. A jak zamawia to nawet uzupełnieni zapasów to "przetarg". Nasz "przemysł zbrojeniowy" ma nieudolnych/leniwych managerów, którzy swoją "strategię rozwoju" opierają tylko na zakupach WP (patrz "strategia" PGZ - żenada...) , a bez eksportu nie ma szans na rozwinięcie opłacalnej produkcji.

BUBA
niedziela, 27 września 2015, 11:11

Niestety Amerykanie to o wiele inteligentniejsi ludzie od polskich polityków i o dokumentacji produkcyjnej możemy zapomnieć jak w przypadku PAC-3 MSE. Bardziej już prawdopodobne było by zakupienie starszego S-300P od Rosji z dokumentacją do produkcji, niż otrzymanie dokumentacji technologicznej od Amerykanów do rakiet opl lub ATACMS. W wypadku ATACMS jest to nieprawdopodobne w 98%.

Rafale
wtorek, 22 września 2015, 12:36

Powodzenia. Póki co kpiliśmy 40 JASSM i co tak naprawdę nimi osiągnęliśmy? Poza niedoszłymi Baranowiczami, to jeszcze nic. W dodatku tych rakiet jeszcze nie mamy, a sama liczba 40 budzi raczej konsternację niż myślenie. Wystarczy powiedzieć, że Niemcy, Francja i UK mają tyle PM, że polskie wartości przy tym, to jak Dawid przy Goliacie. Jeszcze raz - za mało. Tych rakiet na dzień dobry powinno być 2x więcej, tym bardziej, że nikt nie wie, kiedy JASSM-ER wreszcie można będzie sobie sprowadzić. Druga sprawa, piszą tutaj niektórzy, że istnieją plotki o rezygnacji PM z okrętów podwodnych. Powiem tyle, jeżeli te stateczki mają przenosić raptem po kilka takich pocisków, to może rzeczywiście dać sobie z tym spokój. Jeśli mamy odstraszać, to jeden OP powinien przenosić minimum kilkanaście takich pocisków - tym bardziej, że nie będziemy mieć ich za wielu.

gość
wtorek, 22 września 2015, 15:45

Niestety tak wygląda modernizacja po Polsku, kupujemy mało sprzęty po zawyżonych cenach. Nie wiem czy się orientujecie ile ma być nabytych wyrzutni typu Homar, ano cztery tak dokładnie tyle w tym jedna przeznaczona do celów szkoleniowych. Kwestie zakupu granatników ręcznych przekładane są permanentnie przez naszych MON-owskich speców. Chodzą słuchy o reaktywacji komarów i reanimacji przestarzałych RPG. To tylko pokazuje gdzie tak naprawdę jesteśmy i jak wygląda modernizacja techniczna naszych sił zbrojnych.

Stary Zając
wtorek, 22 września 2015, 10:36

Znowu dajecie koledzy przykład kretyńskich dyskusji Polaków o starych karabinach. Jak nie wiesz jeden z drugim o czym mówisz, to po co w ogóle kłapiesz dziobem? Znaleźli sie eksperci. Nie wiem jak mozna wnioskować, że coś jest za szerokie jedynie na podstawie zdjęcia, .. i w ogóle po co taki komentarz. Uważam, że system MLRS/GMLRS jest nam potrzebny i to bardzo. Wojska Lądowe muszą posiadać w swoich strukturach coś takiego co pozwala istotnie wpływać na pole walki z bezpiecznego dystansu. Natomiast porównywanie tego systemu z WR40 Langustą to niestety przykład naiwnej niewiedzy, ale trudno tak juz u nas jest, że powszechne opinie tworzą przeważnie leniwi bezmózgowcy, którym się nie chce nawet zajrzeć do książki, a potem idzie taka opinia w świat. Pociski do MLRS to cały wachlarz kombinacji głowic i zasięgu oddziaływania na różne cele. Ich przewaga polega na tym, że zwłaszcza ostatnie wersje są kierowane i trafiają w cel z niezwykłą (punktową) precyzją. Świetna broń do niszczenia stanowisk dowodzenia (ważnych), drugich rzutów taktycznych i operacyjnych oraz podchodzących z głębi odwodów. Innymi słowy przeciwnik może być skutecznie porażony na długo przedtem zanim wprowadzi swoje siły w strefę walki. Langusta, chcemy czy nie, wciąż strzela wedle zasady hektar w prawo, hektar w lewo. To przecież w gruncie rzeczy ruski system. Co do JASSM - ER zgadzam się MacQ, nasz wywiad jeszcze nie odżył po "kroplówce" Wesołego Antka" i jest za chydy w uszach, żeby zapewnić terminowy targeting dla takich systemów.

PogromcaBajkopisarzy
czwartek, 24 września 2015, 12:08

Jak słusznie zauważyłeś "powszechne opinie tworzą przeważnie leniwi bezmózgowcy, którym się nie chce nawet zajrzeć do książki, a potem idzie taka opinia w świat" - więc "zajrzyj do książki", najlepiej kilka razy, zanim poczęstujesz wszystkich dookoła kolejną porcją bzdur.

NAVY
wtorek, 22 września 2015, 20:32

Oferta dość ciekawa ale wątpię ,by jajogłowi podjęli właściwą decyzję ....myślę,że już dawno wiedzą -tylko pozory stwarzają - jaką podjęli decyzję ....

t
wtorek, 22 września 2015, 09:39

ruski RADAR w obwodzie kaliningradzkim to pewnie lata jak helikopter.....hi..hi..

bogdan
niedziela, 27 września 2015, 20:48

To jest cena Polityki sprzet z Francji jest z dokumentacja.

Tomko
poniedziałek, 28 września 2015, 18:25

Z jaką dokumentacją? Bez nabycia licencji nie dostaje się żadnej dokumentacji a my nie nabywamy żadnej licencji.

wiatrak
wtorek, 22 września 2015, 18:47

Ciekawą ofertą to byłoby s-400 , rakiety o zasięgu 400 i głowicy bojowej. Cenowo nie do pobicia + transfer technologii

wiatrak
środa, 23 września 2015, 20:18

Poprawka chiński zestaw SY400 mlrs, mały błąd z rosyjskim s-400.

Killer
środa, 23 września 2015, 15:30

Tak niesamowicie ciekawa oferta, zakup broni od potencjalnego wroga, przy okazji zamiast pocisków ziemia - ziemia, zakup systemu opl ziemia - powietrze i większość rakiet posiada głowicę bojową, intelektualnie jesteś nie do pobicia, nadajesz się do MONu.

Kael
środa, 23 września 2015, 00:04

Szczególnie w przetargu na wyrzutnie pocisków ziemia - ziemia. Wystawienie zestawu przeciwlotniczego było by faktycznie, ciekawą ofertą. I śmiechu co nie miara by było.

dropik
wtorek, 22 września 2015, 08:28

Czemu tam wyrzutnia jest taka szeroka. Rakiet 6, a wyrzutnia 2 razy szersza .. - jakieś wyposażenie się tam znajduje...

Kael
wtorek, 22 września 2015, 12:29

System ładowania i osłona, po bokach są siłowniki które "podają magazynek" zdecydowanie przyspiesza to przeładowanie bo nie ładuje się każdej rakiety oddzielnie a wsuwa cały panel z nimi. Nie wiem czy na tym portalu dozwolone jest umieszczanie linków więc niech pan wpisze w google HIMARS loading i pierwsze zdjęcie jakie powinno wyskoczyć pokazuje jak to wygląda.

leon
środa, 23 września 2015, 11:55

Jak niby skorzysta polski przemysł --pewnie tak jak przy f16 ? nachapie się nieźle ten nasz przemysł

gazek
środa, 23 września 2015, 11:50

Podejrzewam, że USA mogą mieć obiekcje przed sprzedażą nam groźnej broni "ofensywnej", więc jeśli sprzedadzą nam JASSM-ER, to będzie to symboliczna ilość, podobnie, jak było to w przypadku JASSM (choć nadal nie wiadomo, czy to my chcieliśmy tylko tyle, czy też nie chciano nam więcej sprzedać). Albo będą chcieli mieć prawo do aprobaty użycia pocisków, jak dla Tomahawk. Takich ograniczeń nie powinno być w przypadku Himarsa, i z pewnością moglibyśmy nabyć więcej zestawów. Tylko trzeba zadbać o polonizację, a zwłaszcza o prawo do serwisowania rakiet. Nie mamy żadnej artylerii o podobnym zasięgu, więc jej nabycie powinno być priorytetem. Do tego najważniejsze chyba. Taka cenna broń powinna być dobrze przechowywana. Powinna być zabezpieczona przed łatwym jej zniszczeniem z powietrza i z lądu. Więc powinniśmy dobrze przemyśleć zarówno lokalizację baz, jak i system ich ochrony. Być może warto rozważyć zbudowanie takich umocnień w bazach, że można by było prowadzić ogień bezpośrednio z samych baz. Przynajmniej w odniesieniu do rakiet o zasięgu 300 km.

diidiidii
czwartek, 24 września 2015, 21:06

A po co ci więcej? Do czego zamontujesz? Do kosiarek? Rakiety tez mają resusy wywalusz za 10-15 lat 80-100 rakiet. Nie wystrzelimy a zapłacimy. F16 W CZASIE WOJNY to jednorazowa akcja jak im się uda wystartować to już na pewno nie wyląduje.

Podbipięta
czwartek, 24 września 2015, 18:54

W ostatnim numerze Military Technology jest mowa o 20 systemach ,czyli ATACMS kupimy ze 40 szt. max.Strach się bac,ale i to cieszy.Choc nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.

xyz
czwartek, 24 września 2015, 11:01

LORA lepsza

KrisNY
poniedziałek, 21 września 2015, 23:52

Mam wrazenie ze beda prubowali sie wymigac z rakiet manewrujacych na OP zeby kupic A26 od Szwedow, a na miejsce tych rakiet beda JASSM-ER.

fwref
niedziela, 27 września 2015, 17:41

Polonizacja polskich HIMARS to zapewnie jak i w przypadku f-16 naklejenie polskich znaków rozpoznawczych...

wkurzony podatnik
środa, 23 września 2015, 17:45

Jutro panowie z PGZ dostaną wytyczne na spotkaniu z panami z LM pod egidą AmCham co i jak w kolejnych przetargach. Myślę, że to kolejne mydlenie oczu prezesom wyjdzie na dobre tylko lokheedowi. Nasz przemysł nie otrzyma żadnych technologii i dokumentacji nie mówiąc o oprogramowaniu uzbrojenia od LM. Jedynie zostanie nam malować ten nowoczesny sprzęt oraz trzymać go w ekskluzywnych warunkach. Modernizować będziemy tylko sprzęt postsowiecki. Ale przecież kieszonki u wielu będę wypchane, więc PR-owsko wszystko będzie w najlepszym porządku.

Sukces
poniedziałek, 21 września 2015, 22:26

Polski przemysł przy programie Homar weźmie udział w procedurze " Nanoszenie materiałów antykorozyjnych i emaliowanych na powierzchnie płaskie" oczywiście za tą procedurę Polski podatnik zapłaci jak za złoto a Polski przemysł zdobędzie ważne umiejętności w malowaniu powierzchnii stalowych.

www
wtorek, 22 września 2015, 10:47

Oj a i ta farba różnie położona bo i z Langust schodziła i HSW na poprawki jeździło do jednostek.

vvv
wtorek, 22 września 2015, 00:22

a to niby co chesz robic? sprzet wart swojej ceny a nasz przemysl nie jest w stanie nic zrobic. jakakolwiek integracja naszych elementow wyniesie krocie w badaniu i certyfikacji bez gwaracji ze system bedzie dzialal tak samo lub lepiej. zacznij plakac ze polska nie buduje rakiet kosmicznych i rzadaj ich polonizacji :)

MacQ
poniedziałek, 21 września 2015, 21:36

Żeby strzelać na 900km trzeba widzieć na 900km. Bez pewnego, własnego zwiadu satelitarnego oraz jakiejś sensownej doktryny użycia na grzyba nam to potrzebne. Tak samo jak tomahowki na OP...

fx
poniedziałek, 21 września 2015, 23:37

Widać że uja wiesz polskie wojsko już dziś ma dostęp do satelitów wojskowych NATO a za chwilę Polska będzie mieć swoje satelity więc jaki masz problem. To samo było z NSM a przecież one namiar mogą dostać z AWACS,satelitów,bezzałogowców czy radarów NATO. To Rsja ma probem bo jest 20 lat za USA&NATO.

aaaaaa
poniedziałek, 21 września 2015, 22:54

A co? Rosja ma mobilne elektrownie atomowe? Przecież kupujemy ten sprzęt nie do walczenia z Rosja tylko do odstraszania. Do walki musielibyśmy mieć kilkaset razy więcej rakiet razy więcej. Do odstraszania wystarczy kilkadziesiąt.

Zdegusto
poniedziałek, 21 września 2015, 22:07

Co do potrzeby narodowego rozpoznania 100%zgody ale ER juz teraz mialby sens , sporo waznych celow jest nieruchomych wszakze :wezly transportowe, sklady amunicji, centra lacznosci, rafinerie i sklady paliw , umowa,czekanie w kolejce, produkcja , wdrozenie , to wszystko potrwa 2 lata albo dluzej, doktryne sie chyba szybciej dorobi

Naleczxxx
poniedziałek, 21 września 2015, 21:30

Bronco może poczekaj cierpliwie aż dobiją targu lub też nie w programie Wisła i Homar.Tomahawki nam potrzebne teraz jak świni siodło. Jeszcze nie wiadomo od kogo łodzie podwodne będą. Rząd się zmieni niebawem i koncepcje może również itd.

bronco
poniedziałek, 21 września 2015, 20:26

Kiedy Amerykanie raczą nam odpowiedzieć na zapytanie dotyczące ewentualnej sprzedaży rakiet Tomahawk ?

henry
poniedziałek, 21 września 2015, 21:39

W piątek.

andy
poniedziałek, 21 września 2015, 20:18

nie ignorować tureckiej oferty w ramach Homara

vvv
wtorek, 22 września 2015, 00:23

a sprawdzona? kupiona przez turcje? sprawdzona bojow? nie???? to sorry kupowac kota w worku to mozna ale nie system rakietowy o zasiegu 300km

WytrawnyGracz
środa, 23 września 2015, 05:06

Aby być graczem potrzebne są takie argumenty jak : ATOM , SATELITY , RAKIETY BALISTYCZNE , WOJSKA RAKIETOWE, SILNE OP I SILNE LOTNICTWO SZTURMOWO UDERZENIOWE

pln
środa, 23 września 2015, 10:35

Żeby być silnym graczem potrzebny jest własny kapitał wszystko inne jak własne media, obronność, rozwój gospodarczy itp. jest pochodną posiadania własnego kapitału.. Zrozumieli to Brytyjczycy w XVIIIw. Czas aby Polska też doszła do takiego wniosku.

SirAdi
poniedziałek, 21 września 2015, 20:05

A na co nam pociski o zasięgu 80 km w Homarze skoro podobne są w Langustach? To wygląda tak, jakby Amerykanie pod pretekstem sprzedaży 300 km, wciskali nam na siłę 80 km w pakiecie. A przecież nie darmo, ze nie trzeba będzie dodatkowo zapłacić.

olo
poniedziałek, 21 września 2015, 23:39

Tak aby precyzyjnie przy współpracy AWACS,satelitów NATO można było trafić nawet w kibel dowódcy Królewca.

Pogan
poniedziałek, 21 września 2015, 20:53

Langusta ma 2 razy mniejszy zasięg i posiada pociski niekierowane. Dobrze posiadać system obsługujący 2 rodzaje rakiet tańsze na krótszy dystans i droższe na duże odległości.

Tweets Defence24