Przemysł apeluje do premiera: potrzebne długofalowe zamówienia MON i MSWiA

22 kwietnia 2020, 13:59
345_200_matched__q7p6zq_DSC6611
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Wprowadzenie przez polski rząd długofalowego planu krajowych zamówień dla MON i MSWiA pozwoli branży obronnej zachować zdolności produkcyjne, miejsca pracy, ale i kompetencje niezbędne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa - wskazuje w liście do rządu RP prezes stowarzyszenia "Dolina Lotnicza", skupiającego firmy sektora lotniczo-obronnego z wschodniej i południowo-wschodniej Polski.

Prezes Stowarzyszenia Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego „Dolina Lotnicza” Marek Darecki wystosował list do premiera Mateusza Morawieckiego oraz szefów MON i MSWiA Mariusza Błaszczaka i Mariusza Kamińskiego. Zaapelował o wprowadzenie długofalowego planu zamówień sprzętu specjalnego w polskich przedsiębiorstwach. Takie rozwiązanie pozwoli zachować im zdolności produkcyjne, miejsca pracy, ale i kompetencje istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

W swoim liście prezes Darecki podkreślił, że przedsiębiorstwa sektora obronnego mają określoną specyfikę, odrębną od innych branż. Ich zdolności rzutują bowiem na funkcjonowanie systemu bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie wiele firm z branży "odczuwa boleśnie zerwanie łańcuchów dostaw, załamanie się popytu, niepewność na rynkach międzynarodowych". Prezes wskazał też na trzy największe firmy klastra: Pratt & Whitney Rzeszów, Polskie Zakłady Lotnicze Mielec i PZL Świdnik. Zbudowały one w ramach Doliny Lotniczej rozległe łańcuchy dostaw, w które zaangażowane są inne krajowe przedsiębiorstwa. 

„Firmy zbrojeniowe różnią się swą specyfiką od pozostałych przedsiębiorstw polskiej gospodarki, zabezpieczają obronność i powinny być traktowane jako zasób strategiczny państwa. Koronawirus nie likwiduje zagrożeń na arenie międzynarodowej, przeciwnie – napięcia rosną i nie wolno sobie pozwolić na załamanie produkcji obronnej w Polsce.” – ocenił prezes SGPPL „Dolina Lotnicza”.

Darecki wskazał, że w wielu państwach na świecie, jak np. Stany Zjednoczone czy Niemcy rządy uruchomiły w ramach wsparcia gospodarek długoterminowe zakupy w zakładach zbrojeniowych. Nie tylko dla wojska, ale także służb mundurowych. „Zapewnia to przedsiębiorstwom kluczowym dla obronności i bezpieczeństwa zachowanie produkcji, miejsc pracy i kompetencji, których utratę trudno będzie odbudować, kiedy kryzys minie” – wskazał prezes Darecki w piśmie.

Takie działania są potrzebne także w Polsce. Prezes Doliny Lotniczej zaproponował wdrożenie długofalowego programu zakupów sprzętu specjalnego dla MON i MSWiA w krajowym przemyśle obronnym. Powinien on angażować zarówno firmy państwowe, jak i prywatne z kapitałem polskim i zagranicznym. Wszystkie one zatrudniają w Polsce pracowników i płacą tutaj podatki. Mają też, o czym warto pamiętać, państwowe zobowiązania, związane np. z Programem Mobilizacji Gospodarki.

Prezes Doliny Lotniczej wskazał na fakt, że tylko program długoterminowych kontraktów pozwoli spółkom polskiego przemysłu obronnego zachować "produkcję, zatrudnienie i kompetencje w stanie nieuszczuplonym, co ma kluczowe znaczenie nie tylko dla gospodarki, ale i bezpieczeństwa państwa polskiego".

List Doliny Lotniczej to już kolejny sygnał z branży, dotyczący potrzeby zaangażowania państwa we wsparcie sektora lotniczo-obronnego. Wcześniej postulaty dotyczące potrzeby złożenia nowych, długofalowych zamówień, a także zmian w funkcjonowaniu PMG, składały m.in. Związek Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotniczego oraz przedstawiciele związków zawodowych zbrojeniówki. Rozwiązania mające na celu poprawę płynności finansowej przedsiębiorstw (np. przyspieszenie płatności, anulowanie kar umownych, a także szybkie kontraktowanie nowych dostaw) wprowadzają wiodące państwa na świecie, jak USA, Australia czy Niemcy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 55
Reklama
Loara PZR
czwartek, 11 czerwca 2020, 14:29

Moim zdaniem cały tzw. "polski przemysł zbrojeniowy" to po prostu wielka ściema, w którą to od dziesięcioleci pakuje się miliardy złotych bez jakichkolwiek większych korzyści. Hasło - "polski przemysł zbrojeniowy" to po prostu materiał do nadużyć, lewych interesów, od okraszanych patriotycznymi sentencjami - "bo to polski przemysł - nasz" - będącymi wytłumaczeniem jego istnienia. Uważam, iż cały ten tzw. "przemysł zbrojeniowy" jest po prostu tak samo patologiczny jak cale państwo polskie - nie pomogą tu żadne reformy czy zmiany, które paradoksalnie będą generować jeszcze większe problemy w przyszłości. Najlepsze wyjście to rozpędzić na cztery wiatry cale te towarzystwo począwszy od pseudonaukowych wojskowych placówek badawczych, które od 20 lat wdrażają nowoczesną amunicję do Leo 2, Kraba, Raka, Langusty (i wdrożyć nie mogą), dalej poprzez polskie stocznie budujące od 20 lat jeden okręt (Ślązak), kończąc na tzw. "polskim (bo naszym!) przemyśle lotniczym", który w większości nie jest polski bo... lata temu został sprywatyzowany. Cały ten system pt. "polski przemysł zbrojeniowy" jest po prostu zgnity do szpiku i najlepszym wyjściem w polskich (złodziejsko-korupcyjnych) realiach są tylko i wyłącznie zakupy zagraniczne z opcjonalnym ich montażem lub produkcją w ramach poddostawcy części zamiennych przez niezależne firmy w kraju. Takie wyjście z sytuacji pozwoli polskiemu państwu uwolnić się w przyszłości od tej "zbrojeniowej studni bez dna" i kolejnego dopłacania na związki zawodowe tzw. "polskiej zbrojeniówki" - która to w wielu przypadkach oferowała produkty gorsze i znacznie droższe od krajów zachodniej Europy!!!

Zbigniew
środa, 3 czerwca 2020, 01:15

Mówią jak świetną produkcję zbrojeniową wykonują, a ciągle uparcie nic nie sprzedają naszym sojusznikom!

dywagacje
poniedziałek, 11 maja 2020, 22:44

Niektórzy z komentujących, mający skłonności do teorii spiskowych, powinni sobie zdać sprawę że decydentom świtają w głowach dokładnie takie same teorie. Najprościej problem wytłumaczyć znajdując winnego. Z reguły winni są "oni", bliżej nie określeni, silni, bogaci, o podłych zamiarach. Przy czym decydentów od komentujących różni fakt, że ci pierwsi pod pretekstem przeciwdziałania spiskom, tym łatwiej tłumaczą zatrudnianie godnych zaufania pociotków, mimo że indolentów co najmniej równych sobie. Prawda jest prozaiczna - naszą gospodarkę (nie wyłącznie zbrojeniówkę) w dużej mierze zaorała głupota. Przy skrupulatnym współudziale szubrawych cwaniaków z zachodu. Jednak najwięcej zawdzięczamy własnej głupocie. Uwłaszczaniu się komuny, złodziejstwu i braku lojalności wobec państwa i współobywateli, nieustającej głupocie związków zawodowych, zwłaszcza w kwestiach ekonomicznych, jak również najzwyklejszej biedzie. Częściowym usprawiedliwieniem na wczesnym etapie przemian była słabość państwa. Co nie znaczy, że słabość może trwać wiecznie. Przy czym złudne jest upatrywanie siły państwa w braniu społeczeństwa za buzię.

Orthodox
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:15

To jakaś farsa. Przecież te zakłady lotnicze nie są polskimi fabrykami. Z kolei te polskie, szczególnie zrzeszone w PGZ nie mogą zbytnio na brak wsparcia władz w ostatnich latach. To co powinno być wytykane, to brak determinacji w pozyskiwaniu nowych technologii i zdolności produkcyjnych przy zakupach zagranicznych.

MI6
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:38

taa jasne zakupy Patriot, F35, Himars, Javelin bez offsetu a taka była afera że Francuzi za mały offset dawali do śmigłowców, podobno miały być śmigłowce kupione w Polsce i co? i nie chodzi o te pojedyncze sztuki, do tego MON nie zamyka programów, w których nasz przemysł, mógłby mieć udział np. Orka, Narew, Leo2PL nie wiadomo gdzie jest i tak od lat, nieważne jaka ekipa, na palcach obu rąk można policzyć programy/zamówienia które dały coś polskiemu przemysłowi

Adam
piątek, 24 kwietnia 2020, 00:44

Przecież zamówili 7 Anakond, 50 Głuszców i 4 AW101 tylko Świdnik do tej pory ich nie dostarczył, choć terminy dawno minęły w 2016 roku. To samo dotyczy modernizacji Leo 2PL, została zamówiona i opłacona, a Bumar do tej pory nie dostarczył ani jednego czołgu. http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,11318,aktualnosci-z-polski,seryjna-modernizacja-leopardow-nadal-nierozpoczeta

KAR
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:50

Czekam kiedy wreszcie wprowadzą LASEROWE SYSTEMY TELEPATYCZNO-KINETYCZNE... :) Już dawno temu miały być w naszej armii.

Gulden
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:01

A ja tego kompletnie nie rozumiem.Skoro ów przemysł zbrojeniowy domaga się pieniędzy,długofalowych kontraktów i Bóg wie czego jeszcze...to moim skromnym zdaniem,powiniem mieć gotowy produkt do wdrożenia dla potrzeb armii.Prawda?Samo chciejstwo nie wystarczy.Nie potrafiliśmy swego czasu zbudować KTO,poszliśmy w Rosomaka(Patrię),zza granicy.Do tej pory to jeżdzi,chłopaki opanowali produkcję,modernizację,remont tego sprzętu.Czy na chwilę obecną nasz przemysł ma zamiennik dla tego Rosomaka?I tak jest niestety po kolei.RPG,mamy zamiar kupić z różnych kierunków.O samolotach nie piszę,to nas przerasta.Artyleria lufowa,samobieżna-gdzie nasz przemysł ma taki sprzęt,do masowej produkcji,by chłopaki w armii mieli z czego strzelać?I czy jest do tego odpowiednia amunicja?Czołgi,to samo.Mamy te Leopardy,niby za złotówkę od niemca,fajnie,są.Okazuje się że trzeba też pakować w nie całkiem spore pieniądze,jak znam życie,gros tej kasy wypływa za granicę,do producenta-choćby części zamienne.Systemy OPL,do ochrony lotnisk,to samo,systemy radarowe itd.Naprawdę całkiem sporo jest do roboty,ale państwo powinno kupować gotowy produkt.Jak go nie ma w Polsce,trudno,kombinować jak to dostać za rzosądną cenę za granicą...a w Polsce próbować to jakoś skopiować i na tej bazie wyrzeżbić sobie swój sprzęt.Nie twierdzę że NIC się nie dzieje w Polsce w temacie projektowania,budowy uzbrojenia,bo się dzieje,ludzie pracują.Ale to wszystko jest jakieś takie niemrawe,niewystarczające.No,ale jak się po 89' rozwaliło zbrojeniówkę,centra badawcze,rozwojowe,to się dziwić nie ma czemuBardzo trudno to obecnie reaktywować,no i kosztowna jest taka zabawa.Najzabawniejsze jest to,że da Bóg,gdybyśmy zbudowali potencjał zbrojeniowy,produkcyjny,mielibyśmy naprawdę dobry produkt...to inne firmy zbrojeniowe,na głowie by stawały by nie wpuścic tego na rynek.Tak jak obecnie pracują nad tym,by taki przemysł zbrojeniowy nie stanął na nogi w Polsce,bo to konkurencja.Ostatnio,na defence24 był fajny artykuł,że nasze stocznie opanowały budowę trałowców,o specyficznym kadłubie,naprawdę nowoczesnym.Te okręty są również przydatne do oczyszczania dna Bałtyku choćby, z broni C tam zatapianej tonami.No brawo,świetnie.

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 11:32

Leonardo zaorał Świdnik - z producenta śmigłowców zrobił poddostawcę elementów - a teraz daj, daj - trzeba było unowocześnić Sokoły i nie robić remontów np Anakond po 5 lat / szt. Włosi mieli latami wywalone na potrzeby SZRP, a teraz daj, daj Leonardo płaci podatki w PL ? chyba PIT - czy i gdzie CIT - nikt nie wie, włoska robota

Zbigniew
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 04:06

Dlaczego od kilku lat nasuwa nam się wrażenie jakoby struktury przemysłu obronnego pilnowały się niepolskiej racji stanu? Zanika powoli debata w mediach co kiedy budować, w jakiej kolejności, skąd okręty podwodne, kiedy ruszymy Kryle, kiedy modernizacja śmigłowców i zakup nowych maszyn latających?

Adam
piątek, 24 kwietnia 2020, 00:45

Przeciez Świdnik dostał zamówienie na modernizację 50 Sokołów do Głuszcow, tylko nie dostarczył ani jednego.

As
czwartek, 23 kwietnia 2020, 11:16

Zdolności produkcyjne zachować? A niby jakie ?

Toudi
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:45

Polskie manufaktury obronne, a poziom światowy...to osobny temat na dyskusję. Teraz warto skoncentrować się na przekierowaniu środków (po anulowaniu zagranicznych ,głupawych projektów oderwanych od realiów naszej armii) na te polskie firmy ,oraz te wyroby, które na defiladzie nie wystąpią, a mogą chłopakom uratować życie. Całe spektrum min oferowanych przez nasz przemysł Chodzi o nowoczesne miny kierunkowe, które są najczęściej pasem ostatniej linii obrony, czy np. miny p-śmigłowcowe... Mamy też całkiem przyzwoite konstrukcje min p-panc (z tym niszczeniem nowoczesnych czołgów, to bym nie przesadzał, ale jako ,,spowalniacz" ruchu ,,traktorzystów" są idealne). Mamy gigantyczne braki w obronie p-lot . Możemy budować dom od fundamentów, a nie od komina -i zacząć nasycać oddziały ,,Piorunami". Mamy cywilizacyjną dziurę w artylerii. Nie stać nas na 1700 zestawów ,,rakietówki" o zasięgu do 500 km, to inwestujmy w tanie i mobilne 98 mm (to można podpiąć (z odpowiednim podwoziem) do quada , czy wrzucić do bagażnika zwykłej osobówki (po złożeniu siedzeń wejdzie do kombi bez problemu). Dla doraźnie organizowanych odwodów wsparcie artyleryjskie jest być,albo nie być (zasięg skuteczny 7-9 km i ammo precyzyjna, lub termobaryczna...). Głupie ?! Naiwne ?! 10 takich moździerzy strzelających salwami po 4 termobaryczne i załamuje się natarcie batalionu zmechanizowanego, lub zmotoryzowanego. Nie wiem na jakim etapie sprawdzania w warunkach bojowych jest amunicja krążąca... Cała nasza armia potrzebuje wymiany precyzyjnej broni strzeleckiej. Na stan mojej wiedzy polski przemysł obronny nie oferuje karabinu snajperskiego (porównywalnego np. z SVLK-14S ,,Zmierzch"), ale mamy np. samopowtarzalny SKW-338 ,który powinien zadowolić strzelców wyborowych wspierających drużynę/pluton. Przyzwoity zasięg, dobra penetracja osłon balistycznych, przyzwoita siła ognia/szybkostrzelność... Polski przemysł obronny jest bardzo słaby, i jest lustrzanym odbiciem całego systemu. Może warto zainwestować w rzeczy proste,które już mamy, lub możemy mieć !? ZM Tarnów chyba jest w stanie wyprodukować ,,50" wsparcia (odpowiednik M-107) ?! Przez 30 lat nie dali rady, dlatego odpowiedź nie jest taka jednoznaczna... Kupmy chłopakom przyzwoite buty, ghillie suit (maskujące przed różnym spektrum promieniowania), siatki maskujące..., uzupełnijmy zapasy amunicji, zróbmy rzeczy proste, podstawowe, fundamentalne...

fflyer
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:37

Dobrze pomyślane

Podhale Nowy targ
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:33

Jedyny przemysł w mateczniku PIS PODKARPACKIE Lokalni wodzowie juz LATAJĄ do PREZESA bo kasa się kończy

Swidniczaneczka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:30

Dolina Lotnicza daje prace dostawcom i zatrudnia 25tys osób tyle co PGZ Kontrybucja dla rządu to 2 mld pln rocznie PIT ZUS CIT plus lokalna Podatki gruntowe ekologiczne na ok 700mln pln

Bumarowiec
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:16

Dawaj KASĘ bo rte 2.7 mld pln już sie skończyło Bo ne damy z powrotem tych 116 leopardow rozbebeszonych na hali

Eytu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 09:45

Powinnimy miec 100 cywilno/wojskowych powietrznych taksowek lotniczych - tłokowe. Na czas pokoju (ale dać wyrzutnie flar i radar mandpadsów na wszelki wypadek ) . Moze kontynuacja Mewy lub zakup nowych licencji od Pipera lub od Cesny - warunek żadnych jednosilniowców.

Ciekawski Dżordż
czwartek, 23 kwietnia 2020, 07:58

Mam nadzieję, że podobne listy zostały wystosowane do rządów amerykańskich i włoskich. No w końcu im też powinno zależeć na utrzymaniu zakładów z ich krajów.

werte
czwartek, 23 kwietnia 2020, 06:19

Prawdziwym polskim wynalazkiem są przedsiębiorstwa zbrojeniowe tylko z nazwy rynkowe te które ponoć tworzą miejsca pracy i produkty, bo aż dziw że w grupie zakładów produkujących broń strzelecką nie powstało lobby optujące za poszerzeniem dostępu do broni dla obywateli. To wg obliczeń zdaje się kilka lat temu jakiś miliard złotówek na rynku do zebrania rocznie. Odpowiednimi przepisami można wykosić konkurencje zagraniczną i napełnić mieszki. A przy okazji poprawić obronność skokowo. Bo żołnierze WOT z GROTami w domu to powinna być norma. Patrząc na cywilne zakupy broni w czasie kryzysów można założyć że branża w tym segmencie nie potrzebowałaby żebrać w władzy.

Jabadabadu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:03

Masz rację. Tak zrobili Czesi już daawno temu. Tak każdy dorosły obywatel może mieć w domu 4 (cztery !!!!) Sztuki broni palnej, ale 2 muszą być czeskie. Można? Można, ale Czesi to rozumny naród i państwo dba o swoich obywateli. Btw: jak popatrzysz na statystyki, to w Niemczech jest ok. 10 razy tyle broni w rękach prywatnych niż w Polsce - licząc według danych oficjalnych i według liczby ludności. Żeby podbić naród trzeba go rozbroić. Kto to powiedział? Adolf Hitler, a Polska zrealizowała jego postulat. Wniosku niech każdy wyciągnie sam.

Andrettoni
czwartek, 23 kwietnia 2020, 01:18

Całkowicie popieram konieczność zamówień rządowych dotyczących zakupu sprzętu dla polskiego wojska w polskich firmach. Tylko czy te firmy są polskie? Biorąc pod uwagę rozmiary "tarczy antykryzysowej" myślę, że 3% mogłoby pójść na sprzęt z polskich fabryk - to by było ładne kilka miliardów, a zarabia nie tylko fabryka, ale i huta, która produkuje stal i ogólnie wszyscy kontrahenci. Tylko podkreślam - do polskich fabryk, a nie do zagranicznych fabryk w Polsce - te lepiej byłoby doprowadzić do upadłości i przejąć.

milwaw
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:40

Racja, gospodarka to naczynia połączone. Wspierając swoich budujemy niezależność w razie konfliktu i własny kapitał.

Pro Patria
środa, 22 kwietnia 2020, 23:18

W d.. się Wam poprzewracało.. wolny rynek.. tylko konkurencja z innymi Wam pozostaje.. Pomoc dla PGZ, WB Electronic, Stoczniom Remontowej ok. Rozumiem, niechętnie, ale rozumiem.. wszystko ponad - to głupota.. jeśli są konkurencyjne te zakłady to same się obronią..

Zuczek gnojarek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:24

Związkowcy witają takiego kolegę w swoich szeregach TUTAJ ZAWSZE POSTOJOWE

Bumarowiec
czwartek, 23 kwietnia 2020, 10:13

PGZ 25 tys ludzi a 3.5 mld pln DOPŁATY RZADU ZA NIC A TO NASZE PODATKI NIE POZWALAMY

MADE IN POLAND
środa, 22 kwietnia 2020, 22:23

Kraby, Raki, BWP Borsuk, PPK Pirat, PPK Moskit, WWO/CZOŁG Anders, Piorun-2/PK-6, Polska NAREW, kolejne bliźniacze Ślązaki/Gawrony itd a wszytsko suwerenne produkowane w POLSCE przez zwykłych POLAKÓW dla POLSKIEJ armi, tu odprowadzane podatki, ograniczanie eksportu pracy poza granice kraju.

milwaw
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:46

To jest to! Tylko oby decydenci to zrozumieli. Wszystkiego i tak nie wyprodukujemy, ale minimum ponad 60% wartości zamówień powinno być kierowane dla własnego przemysłu przy długofalowych planach. Dużo rzeczy jesteśmy w stanie zrobić sami bądź na postawie licencji.

Jabadabadu
środa, 22 kwietnia 2020, 21:20

Może najpierw pan Darecki udowodni, że może dostarczyć dobry, na światowym poziomie produkt. Wołanie o bezzwrotne zasiłki jest po prostu nie na miejscu. Amerykańska czy niemiecko-francuska zbrojenówka rym różnią się od wyżej wspomnianej, że MAJĄ dobry towar, a nie wyłącznie żądania napełniania kieszeni z budżetu obronnego. Ten nie jest z gumy. To nie jest Urząd Pracy, lecz armia lub policja. Pora zrozumieć wreszcie jak działa ten świat.

Gnom
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:06

Akurat Darecki, a właściwie firma którą zarządza, robi istotne elementy do systemów najwyższej klasy na świecie (dla przykładu F-35, V-22). A problemy z produktami Rzeszowa na W-3, czy AN-28/M-28 wynikają z polityki firmy. Podobnie jak u Leonardo (z W-3), PW chce usunąć pasożyty (PZL-10S i W) z rynku - nie dlatego że są stare, ale za tanie - psują rynek. Jest jak w Misiu - Dla MON firma ma procent od kosztów.

werte
czwartek, 23 kwietnia 2020, 06:52

Aby zrozumieć ten świat jak to ująłeś pora zrozumieć że nie tylko i nie przede wszystkim produkt i jego jakość są kluczowe w tej dziedzinie jaką jest obronność. Powiedziałbym że w stopniu co najmniej równym albo i większym liczy się - stety czy niestety - polityka. A tu żaden polski zakład nie miał wsparcia rządowego jakie otrzymują firmy amerykańskie czy niemiecko-francuskie skoro takie przykłady wolisz. Żaden ponoć polski rząd nie wymagał od MSZ intensyfikacji działań lobbystycznych dla naszych firm na żadnym kontynencie. Żaden prezydent ani premier nie proponował zagranicznym gościom naszej broni. A to norma. Naszą normą polityczną było stworzyć brak zagrożenia dla Rosji a gospodarczo aktywny plan Balcerowicza w każdej dziedzinie. Celem było sprzedać jak najwięcej podmiotów i zapomnieć o rodzimej zbrojeniówce. Do tego dochodzi MON i jego polityka wykańczania firm poprzez zlecanie i lata zmian w projektach których w końcu się nie zamawia. Próba politycznego dostosowania się do z jednej strony oczekiwań sojuszników z NATO i unifikacji sprzętu na wzór byłego bloku wschodniego z drugiej wieloletni brak strategicznych planów obronnych który przekłada się automatycznie na zakupy uzbrojenia a te na produkcję i zamówienia. Nie zapominajmy tez o jednym z ważniejszych elementów uwiądu zbrojeniówki czyli naszej tzw roli w sojuszu. Tu politycy i wojskowi założyli naszą całkowita podległość strukturom i celom NATO, kompletnie ignorując fakt że poza deklaracjami pomoc sojuszu może być zerowa. Uznano że Polska jest ważna i będzie broniona przez wojska obce zatem inwestowanie w nasze siły zbrojne i przemysł można potraktować marginalnie. Jak widać nie wyciągnięto żadnej nauki z historii a ten obszar przemysłu niestety buduje się długo i kosztownie. Zatem pokrzykiwanie teraz na te zbrojeniowe zakłady które istnieją jakby na przekór idiotycznej polityce ostatnich dekad, żeby z rękawa sypały produktami z najwyższej półki mogącymi konkurować ze światowymi analogami, jest pozbawione sensu. Te które się ostały należy zmodernizować i zacząć w końcu zamawiać ich produkty. Z licencji czy własne. Ale bez oderwania MON i polityków od tego procesu to chyba niemożliwe.

Jabadabadu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:10

Widzisz, ty mówisz o ostatnich 30 latach, kiedy wszystkie rządy w Polsce (co nie znaczy, że polskie) likwidowały zbrojeniówkę i w rezultacie czego zajmujemy 8 miejsce w świecie na liście importerów uzbrojenia. Ja pamiętam czas, kiedy zajmowaliśmy 6 miejsce w świecie na liście eksporterów uzbrojenia. Ale to była słusznie zapomniana i potępiona epoka. Jakieś wnioski?

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:04

I skąd niby ta rozbieżność w rankingach? Bo Polska broń nagle przestała spełniać parametry? Miny przestały wybuchać a karabiny trafiać? Nie po prostu uznano że należy nas zwasalizować wobec NATO jak wcześniej wobec ZSRR i osłabić tak żeby Rosja nie czuła się zagrożona. I zrobiono to modelowo. Ten stan w Polsce nadal trwa. Czy inni byli w lepszej sytuacji? Niekoniecznie. Bułgarskie fabryki trzepią nadal rosyjskie modele z niewielką domieszka myśli własnej. Ukraina również. Sprzedają te produkty do Afryki i Azji ale to krótka ścieżka i żaden rozwój (bez wielkich pieniędzy) bo chińska broń zawsze będzie tańsza i jej modyfikacje są coraz bardziej zaawansowane. A los Ukrainy która chciała zmiany geopolitycznej jest mało budujący. Twój ranking potwierdza to o czym mówię. to polityczne decyzje decydują o rozwoju lub jego braku a nie stanie możliwości naszych inżynierów i zbrojeniówki. Przykładem cywilna firma WB potrafiła wejść na rynek bez "pomocy" rządu czy MON i się ładnie rozwinąć.

Jabadabadu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:09

Widzisz, ty mówisz o ostatnich 30 latach, kiedy wszystkie rządy w Polsce (co nie znaczy, że polskie) likwidowały zbrojeniówkę i w rezultacie czego zajmujemy 8 miejsce w świecie na liście importerów uzbrojenia. Ja pamiętam czas, kiedy zajmowaliśmy 6 miejsce w świecie na liście eksporterów uzbrojenia. Ale to była słusznie zapomniana i potępiona epoka. Jakieś wnioski?

Wojmił
środa, 22 kwietnia 2020, 20:58

Tak.. bo dotychczas zamówienia były jak kot napłakał... zamiast zaplanować i przetarg na dużą liczbę podzieloną na kilka lat produkcji to od dialogu, do dialogu, od przetargu, do przetargu.. od zmiany na jakiś stołkach do kolejnej zmiany... a tych było dużo... prócz Pani Prezes z Poznania żadnych ludzi z doświadczeniem i wiedzą z dziedziny obronności oraz przemysłu...

Polak z Polski
środa, 22 kwietnia 2020, 17:58

Składać zamówienia w polskim przemyśle zbrojeniowym. Złotówek rządowi nie brakuje. Brać licencje na kredyt i rozwijać polską produkcję.

Edi
środa, 22 kwietnia 2020, 21:04

Najpierw niech dostarcza zamówione Anakondy, Sokoly i AW101 które miały być dostarczone w 2016 roku

Box123
środa, 22 kwietnia 2020, 17:55

1) zamówić kolejne 120 krabow. I tak będą dostarczane do 2030 roku 2) zmodernizować wszystkie langusty i grady do langust 2 3) podpisać umowę na K2 (przeprojektowany i wzmocniony pancerz, przebudowany automat ładowania i miejsce na amunicję/ 65t)

MateuszS
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:06

1 i 2 jeszcze bym się zgodził. Ale K2 wymaga za dużo zmian w opancerzeniu ( boki i tył ma chronione na poziomie BWP nowych, może trochę lepiej, ale nie wiele. Na tą chwilę trzeba by zmienić tam łączność całą ( na tą używaną w Polsce), system zarządzania polem walki, na nowy Polski, głęboko modyfikować pancerz wierzy i kadłuba ( z boków i tyłu) - A to ostatnie drastycznie zwiększy wagę..

Box123
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:56

Możemy zwiększyć wagę o kilka ton. Po za tym nowy czołg też będziemy musieli zaprojektować od zera i to w całości, a jeśli koreanczycy deklarują się nam pomóc przy przeprojektowaniu, a mają doświadczenie w produkcji czolgow, to jest szansa, ze będzie to dla nas bardziej korzystne rozwiązanie, niż projektowanie wszystkiego samemu od podstaw. Po za tym otwiera drogę do wspólnego zaprojektowania za kilka lat, czołgu nowej generacji. W tedy, można by do 2030 zamówić 600k2 PL, a po 2030, np 200 k3

fflyer
piątek, 15 maja 2020, 19:36

Zgadzam się w pełni z tym twierdzeniem

Marcyk
środa, 22 kwietnia 2020, 17:32

Tylko czy to są polskie firmy ?! Bo moim zdaniem amerykańskie i włoskie. Mamy je dofinansować z polskiego budżetu ?!

Marcyk
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:40

I jeszcze Borusk. Oczywiście po zakończeniu prób !

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 21:35

Stalowa Wola też, Bumar też, Tarnów też, CTM też - by tylko o kilka firm zapytać? Sądzisz, że ich ten apel nie dotyczy? Jeżeli nie chcesz ich tak wspierać to będziesz ZE SWOICH PODATKÓW wspierał zasiłkami i innymi zapomogami po zwolnieniach pracowników.

Marcyk
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:29

Czytaj ze zrozumieniem ! Pisałem o amerykańskich i włoskich firmach ! Nie o polskich !!!

Gnom
czwartek, 23 kwietnia 2020, 14:37

Czytam i dlatego jeszcze raz pytam, ale tym razem pytam i o resztę, bo cześć polskich firm (wg Ciebie) kolaboruje z firmami o które ty pytasz. Dlatego zrozum, ze firmy z polskim KRS zatrudniające obywateli polskich to polskie firmy, czy nam się ich zagraniczny właściciel podoba czy nie. Zadaniem rządu jest tak ustawić warunki pomocy aby nie była ona wytransferowana za granice do firm matek, a państwo wzmocniło kontrole nad tymi firmami.

Kol
środa, 22 kwietnia 2020, 23:12

A mało miliardów dostało od rządu konsorcjum amerykańskie czy też włoskie w ramach zakupu śmigłowców? Rząd dał się zastraszyć raz anulując rozstrzygniety przetarg na śmigłowce, teraz będzie cały czas szantażowany czy to przez związki zawodowe, czy też politycznie przez amerykanów czy chociażby na froncie dyplomatycznym UE. Mam nadzieję, że MON zrozumie wreszcie czym jest interes państwa a czym populizm. Włosi i Amerykanie grają z nami twardo,a możliwość wpływania na decyzje obronne panstwa obcej firmy tylko świadczy o tym, że nasza polityka zakupów uzbrojenia jest fatalna, bez pomysłu, pragmatyzmu jakiejkolwiek idei

Marcyk
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:44

W punkt !

Zastanawiający się
środa, 22 kwietnia 2020, 17:27

Te firmy to chyba mają zagranicznych, komercyjnych właścicieli. Poszły zamówienia do tych 2 koncernów na 4 szt AW101 i 4 szt S-70i dla WS + policyjne, więc..?

Edi
środa, 22 kwietnia 2020, 21:06

Do tego jeszcze remont 7 Anakondy i 50 Sokołów. Nie dostarczyli ich do tej pory, choć termin dostaw minął w 2016 roku.

Meska
środa, 22 kwietnia 2020, 17:23

"Wszystkie one zatrudniają w Polsce pracowników i płacą tutaj podatki." Chciałbym się dowiedzieć jak to naprawdę jest z tymi podatkami. Jakoś zawsze zagranicznym korporacjom ciężko to przychodzi w naszym kraju.

Gucio77
środa, 22 kwietnia 2020, 17:18

Jestem za nowymi zamówieniami, ale jaki opracowano nowy polski produkt który jest dostępny i przydatny dla armii ? Pan Darecki jak była koniunktura w lotnictwie to pierwszy likwidował "produkty polskie". Taka to hipokryzja kanadyjsko/amerykańskiej montowni. Centrum badawcze PW było wybudowane za pieniądze z unii. Za pieniądze z NCBiR bawili się w wymianę materiału na turbinę. Uważam że nie warto rozdawać pieniędzy za darmo. Co mają do zaoferowania poza tym że korzystają z taniej siły roboczej ? Amerykanie i Kanadyjczycy nie są tu z miłości. Linia produkcyjna która była dostarczona w ramach offsetu za F-16 pracuje już w Serbii bo tam taniej.

man42
środa, 22 kwietnia 2020, 19:53

Tak pomorzemy tylko najpierw udziały wiekszosciowe proszę przejąć Jesli nie teraz to kiedy

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 11:36

mniejszościowy powiedzmy 40 proc. to by miało absolutnie sens - i wtedy zamówienia

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 21:37

Może warto, może nie - od tego powinna być polityka zbrojeniowa, a tej w państwie zwanym Polska nie ma od lat, choć jest Departament Polityki Zbrojeniowej MON. Nazwa równie szumna jak Inspektorat Rozbrojenia, przepraszam podobno Uzbrojenia.

Tweets Defence24