Przeciwradiolokacyjny HCSM proponowany dla polskich Sił Powietrznych

14 stycznia 2020, 15:01
F16 firing 4
Fot. Tech. Sgt. Jason Wilkerson/USAF

Koncern Raytheon promuje na polskim rynku pocisk przeciwradiolokacyjny AGM-88F HCSM (HARM Control Section Modification). Tego typu rakiety są już używane przez siły powietrzne na myśliwcach F-16. Zapotrzebowanie  na te rakiety zgłosiło  też kilku międzynarodowych użytkowników F-16.

Pociski przeciwradiolokacyjne AGM-88 HARM są wykorzystywane w siłach powietrznych Stanów Zjednoczonych od lat 80. XX wieku, a od około trzech dekad są używane w warunkach bojowych. Wzrost zagrożeń ze strony nowoczesnych systemów obrony powietrznej, w połączeniu z analizą doświadczeń z wcześniejszych konfliktów zbrojnych, spowodowały jednak konieczność ich modernizacji.

Amerykańskie siły powietrzne zdecydowały się na wdrożenie zmodernizowanej wersji pocisków HARM, noszącej nazwę HCSM – HARM Control Section Modification i oznaczenie AGM-88F. Pociski tego typu, podobnie jak wcześniej standardowe HARM, przenoszone są w USAF przez myśliwce F-16, w eskadrach przeznaczonych do przełamywania obrony powietrznej przeciwnika (tzw. Wild Weasels). Obecnie te pociski promuje na polskim rynku producent HARM i HCSM, koncern Raytheon, z myślą o wyposażeniu w nie polskich F-16.

Jak mówi w rozmowie z Defence24.pl David Orr z koncernu Raytheon, pocisk ten powstał z myślą o zwalczaniu współczesnych zagrożeń ze strony systemów obrony powietrznej. - Pocisk HCSM stanowi odpowiedź na zagrożenia, jakie pojawiają się współcześnie, między innymi w Syrii, ale też w otoczeniu Polski, na przykład w Obwodzie Kaliningradzkim. Ten system wielokrotnie zwiększa efektywność przełamania obrony przeciwlotniczej oparty o nowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej, tzw. double-digit SAMs, czyli wielokanałowe zestawy nowej generacji, takie jak choćby rodzina S-300/S-400 (SA-10/20/21). Potwierdzają to analizy zarówno Raytheon, jak i rządu Stanów Zjednoczonych. – podkreśla David Orr. 

Jako były pilot F-16 z wylatanymi ponad 4,800 godzinami znam środowisko zagrożeń, ale też koncepcję zwalczania tych zagrożeń. Zdolności, jakie zapewnia nowa sekcja kontroli, z systemem GPS, wpisują się w te zagrożenia i zwiększają potencjał pocisku do skutecznego rażenia elementów obrony powietrznej – dodaje. Zaznacza, że tego typu zdolności są przydatne nie tylko w we wsparciu misji uderzeniowych na cele położone na terytorium przeciwnika, ale też w obronie własnej przestrzeni powietrznej. Szczególnie w sytuacji Polski, gdzie część terytorium kraju znajduje się w zasięgu systemu obrony powietrznej potencjalnego przeciwnika. 

Główna zmiana, jak nazwa wskazuje, polega na wprowadzeniu do pocisków AGM-88B zmodernizowanej sekcji kontroli. Otrzymała ona nowy system nawigacyjny INS/GPS, a także komputer cyfrowy. – Modyfikacja sekcji kontroli pocisku HARM pozwala na zwalczanie celów, których położenie znamy wcześniej (pre-planned targets), a także systemów radarowych które są wyłączone lub emitują jedynie niewielki sygnał radiolokacyjny.

Tak jak w wypadku wcześniejszych HARM, HCSM pozwala również na dwukierunkową komunikację z nosicielem. Dzięki temu dane o położeniu wykrytych stacji radiolokacyjnych mogą być przekazane do myśliwca F-16, który może – dysponując odpowiednim systemem transmisji danych – przekazywać je do innych platform. Pocisk może zwalczać różne cele, włącznie z obiektami niebędącymi radarami, (np. wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych), jeśli są znane ich współrzędne.. Pocisk może być odpalany w różnych trybach, zarówno wyłącznie z wykorzystaniem danych o celach wykrytych przez głowicę naprowadzającą, jak i z użyciem informacji przekazanych przez myśliwiec F-16, jego systemy rozpoznawcze – zaznacza David Orr.

HCSM posiada też głęboko zmodernizowany komputer misji. Z kolei pasywny system naprowadzania pozwala na identyfikację różnych typów zagrożeń, i wybór rodzaju celu, który będzie zwalczany. Połączenie go z INS/GPS pozwala na wyznaczanie stref, w których mają znaleźć się wykryte cele (Missile Impact Zone), lub też obszarów wyłączonych z rażenia (Missile Exclusion Zone). To pozwala na ograniczenie strat ubocznych, a także ryzyka porażenia sił własnych. 

Poza zmianami sekcji kontroli sama konstrukcja pocisku, jego układ napędowy i głowica bojowa są identyczne z tymi zastosowanymi w starszych wersjach rakiet HARM. Maksymalny zasięg określany jest na „ponad 80 mil”, czyli więcej niż 130 km.

System AGM-88F został wdrożony do pełnoskalowej produkcji seryjnej decyzją sił powietrznych USA w 2013 roku i obecnie znajduje się w służbie operacyjnej na amerykańskich myśliwcach F-16. Do jego wykorzystania można dostosować każdy myśliwiec F-16, w tym również taki, który wcześniej nie przenosił pocisków HARM, jak maszyny polskich Sił Powietrznych. – powiedział David Orr. Dodał, że prowadzone są wstępne rozmowy z Lockheed Martin, w celu określenia ścieżki integracji przy relatywnie niewielkich kosztach.

System HCSM wzbudził zainteresowanie użytkowników zagranicznych, w szczególności państw dysponujących myśliwcami F-16. Prowadzone są rozmowy w sprawie dopuszczenia go do eksportu poza Stany Zjednoczone. – To naturalny proces. Po wdrożeniu danego typu uzbrojenia najpierw trafia on do USAF, a następnie również do naszych sojuszników. Spodziewam się, że HCSM zostanie dopuszczony do sprzedaży zagranicznej – zaznaczył David Orr. Dodał, że zakup tego uzbrojenia byłby możliwy w ramach partii dostarczanych siłom zbrojnym Stanów Zjednoczonych, co przekłada się na dość szybką dostawę. 

image
Fot. USAF, Raytheon

Na razie modyfikacje HCSM są cały czas wprowadzane na uzbrojenie amerykańskich sił powietrznych. W maju 2019 roku Raytheon otrzymał kolejny kontrakt związany z tym programem. W jego ramach koncern ten pozyska od lotnictwa USA zestawy pocisków HARM AGM-88B, które po remoncie zostaną sprzedane użytkownikom zagranicznym – Bahrajnowi, Katarowi i Tajwanowi. USAF otrzyma natomiast zestawy modyfikacyjne pozwalające na przebudowę pocisków HARM do standardu HCSM. Zgodnie z komunikatem Departamentu Obrony USA, prace nad tym kontraktem mają zostać zakończone do 2027 roku, przy czym umowa ma otwartą formułę i mogą zostać dołączeni do niej również inni użytkownicy zagraniczni. Program nosi nazwę HARM Replacement Exchange In-Kind (REIK).

W rozmowie z Defence24.pl David Orr podkreśla, że pocisk HCSM jest podstawowym wyposażeniem amerykańskich F-16. Jest przewidywany do pozostawienia w służbie tak długo, jak będą eksploatowane te maszyny. Z publicznych deklaracji strony amerykańskiej wynika, że myśliwce F-16 będą służyć w tamtejszym lotnictwie długo po 2030 roku, a realizowany przez Lockheed Martin program modernizacyjny Service Life Extension Program (SLEP) umożliwi ich utrzymanie w eksploatacji co najmniej do 2048 roku. 

Artykuł przygotowany we współpracy z Raytheon.

Reklama
Tweets Defence24