Reklama
Reklama

Przeciwradiolokacyjne AARGM dla US Navy

30 lipca 2019, 10:09
AARGM
Fot. US Navy

Northrop Grumman Innovation Systems otrzymał zamówienie na dostawę kolejnej partii przeciwradiolokacyjnych pocisków nowej generacji AGM-88E AARGM.

Zgodnie z komunikatem Departamentu Obrony, zamówienie dotyczące ósmej transzy seryjnej dostaw AARGM dotyczy przebudowy 260 dostarczonych przez rząd amerykański pocisków AGM-88B HARM na rakiety nowej generacji AARGM. Trzy kolejne zostaną przebudowane na szkolne Captive Air Training Missiles. Łączna wartość zamówienia, obejmująca także pakiet dodatkowego wyposażenia i usługi niezbędne do rozmieszczenia pocisków, wynosi 167,3 mln USD. Prace mają być zrealizowane do marca 2022 roku. W wydanym komunikacie Northrop Grumman podał z kolei, że kontrakt obejmuje dodatkowe opcje na większą liczbę rakiet dla Departamentu Marynarki USA, sił powietrznych Włoch i państw, które kupiły lub zamierzają pozyskać AARGM w trybie FMS.

To już kolejne zamówienie na seryjne dostawy pocisków AARGM. Szósta transza (z opcją na siódmą) została zakontraktowana we wrześniu 2017 roku, natomiast kontrakty dotyczące siódmej partii sfinalizowano w roku ubiegłym.

AARGM to pocisk przeciwradiolokacyjny nowej generacji, powstały z wykorzystaniem konstrukcji rakiety HARM, zbudowany w ramach wspólnego programu Marynarki Wojennej USA i sił powietrznych Włoch. Pociski tego typu mają nową, cyfrową pasywną głowicę radiolokacyjną, radar milimetrowy i system INS/GPS, dzięki czemu mogą zwalczać stacje radiolokacyjne również wtedy, gdy po wyłączeniu radaru rozpoczęły proces przemieszczenia. Mogą również razić inne cele o znanych koordynatach, niebędące stacjami radiolokacyjnymi.

AARGM osiągnęły wstępną gotowość w siłach zbrojnych USA w 2012 roku, są wykorzystywane zarówno przez US Navy, jak i USMC, na myśliwcach F/A-18C/D/E/F Hornet i Super Hornet oraz na maszynach walki elektronicznej E/A-18G Growler. W 2018 roku do służby operacyjnej skierowane zostały natomiast AARGM na włoskich Tornado. Oprócz tego, pociski tego typu w trybie FMS zakupiła Australia, zgodę Departamentu Stanu na ich pozyskanie otrzymały również Niemcy.

Obecnie trwają też prace badawczo-rozwojowe nad kolejną generacją systemu AARGM. Pocisk połączy system naprowadzania AARGM z nową konstrukcją i układem napędowym, co pozwoli na ponad dwukrotne zwiększenie zasięgu, znaczne podwyższenie prędkości lotu rakiety, a także na przenoszenie pocisku w komorach wewnętrznych myśliwców piątej generacji. Zgodnie z projektem budżetu Pentagonu na 2020 rok, AARGM-ER ma też stać się podstawą dla systemu Stand-in Attack-Weapon, przeznaczonego dla sił powietrznych. Kontrakt na fazę badawczo-rozwojową Engineering and Manufacturing Development w zakresie systemu AARGM-ER zawarto w marcu br., obejmuje on m.in. integrację go na maszynach F/A-18E/F Super Hornet, E/A-18G Growler i F-35A/C.

Również Polska planuje zakup pocisków AARGM, w celu stworzenia zdolności przełamywania obrony przez Siły Powietrzne. We wrześniu 2018 roku MON poinformował w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, że Minister Obrony Narodowej zatwierdził wniosek w sprawie pozyskania pocisków AARGM. Do strony amerykańskiej zwrócono się z pytaniem o cenę i dostępność zarówno pocisków AARGM, jak i AARGM-ER. Środki na ten cel zaplanowano na perspektywę 2017-2026.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Fanklub Daviena
wtorek, 30 lipca 2019, 16:26

Jak kupimy 133 szt. to statystycznie pozwoli to zniszczyć JEDEN rosyjski radar. Ciekawe co jest droższe?

Boczek
środa, 31 lipca 2019, 13:23

Jeszcze jeden co liczy sztuka za sztukę. Ile jeszcze będzie trwało, aż pojmiesz, że na wagę kładzie się sumę szkód, których zwalczany mógłby obiekt dokonać? Życzę Ci, aby Ci się udało jeden, jedyny raz wyjść na chwilę z siebie stanąć obok i zobaczyć co Ty wypisujesz. Wtedy zrozumiesz stan naszej ojczyzny. P.S. na radary stałe i długofalowe (tu i tak jest bezsilny) nie potrzeba AARGM. Zatem część już Ci odpadnie.

GB
środa, 31 lipca 2019, 11:30

Ze względu na nowe możliwości AARGM, tzn. zapamiętanie miejsca emisji radaru, pocisk uderzy w to miejsce nawet wtedy gdy radar zostanie wyłączony. Tak robili Serbowie, tzn. wyłączali radary. Oczywiście wtedy ich OPL nie działała i lotnictwo zniszczyło serbskie obiekty i Serbia wojnę przegrała. Po drugie lotnictwo izraelskie cały czas lata w zasięgu rosyjskich S-400 i S-300 w Syrii realizując różne misje. Dobre było to jak zintegrowana (tak twierdził rosyjski generał) syryjsko-rosyjska OPL zestrzeliła rosyjskiego IŁa...

Davien
środa, 31 lipca 2019, 00:49

Jak kupimy 133 sztuki to Rosji zabraknie radarów które mogłyby zniszczyć wiec sie juz nie kompromituj:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama