Przeciwpancerny MMP niszczy cel oznaczony przez drona

25 stycznia 2021, 10:09
Successful_MBDA_MMP_missile_firing_with_target_designation_made_by_Novadem_drone
Fot. MBDA
Reklama

Koncern MBDA poinformował o przeprowadzeniu próbnego strzelania z wykorzystaniem systemu LYNKEUS Dismounted. System ten składa się z wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych MBDA MMP (Missile Moyenne Portée) oraz bezzałogowego statku powietrznego Novadem NX70, który oznacza cel i przekazuje koordynaty drogą radiową do operatora ppk.

Wspomniane próby prowadzone były przy udziale spółek MBDA i Novadem przy wsparciu francuskiej armii oraz Generalnej Dyrekcja Uzbrojenia (DGA) na terenie poligonu wojskowego Canjuers na południu Francji. Strzelania prowadzone były poza zasięgiem widzenia operatora wyrzutni ppk, a zadaniem drona były wykrycie i identyfikacja wozu bojowego stanowiącego cel.

Następnie drogą radiową bezzałogowiec przekazał współrzędne celu do stanowiska ogniowego, z którego został wystrzelony pocisk kierujący się na otrzymane koordynaty. W trakcie lotu operator MMP otrzymał obraz z kamery pocisku, co pozwoliło mu na korygowanie jego dalszego toru aż do momentu porażenia celu. Według MBDA próba przebiegła pomyślnie. 

Doradca wojskowy w MBDA Philippe Gouyon powiedział, że strzelanie było zwieńczeniem serii testów prowadzonych z francuską armią i spółką Novadem, co pozwala obecnie zaoferować cały system. Przeprowadzone wcześniej próby "obejmowały w szczególności symulacje działań w czasie rzeczywistym w wirtualnej rzeczywistości, ale także łączenie w terenie rzeczywistego sprzętu (drony, terminal uzbrojenia) i symulatorów MMP wdrożonych przez jednostki [francuskich] wojsk lądowych".

Czytaj też: CAMM zamiast Rapierów w Wielkiej Brytanii

image
Reklama

Zdolność do takiej współpracy umożliwiająca strzelanie „poza zasięgiem wzroku” to koncepcja operacyjna, wspierana na poziomie europejskim przez uczestników programu PESCO BLOS.

MMP (Missile Moyenne Portée) to francuski przeciwpancerny pocisk kierowany zaprojektowany i produkowany przez koncern MBDA. Został opracowany jako następca systemu Milan na potrzeby francuskich wojsk lądowych. Zasięg maksymalny systemu wynosi ponad 4 km. System ten może pracować w trzech różnych trybach: wystrzel i zapomnij (F&F), zdalnego sterowania na łączu światłowodowym (Man In The Loop) oraz namierzania po odpaleniu bez widoczności celu (LOAL). Jak dotąd francuska armia zdecydowała się na zakup 400 wyrzutni i 2850 pocisków tego typu, które wchodzą stopniowo do służby liniowej, począwszy od 2017 roku. Będą też integrowane np. na pojazdach Jaguar.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:33

takie możliwości to podstawa w naszych warunkach krajobrazowych. im dalej wyrzutnia od przeciwnika tym zdrowiej dla niej i obsługi. na szczęście nas kupujemy javeliny wiec staniemy z przeciwnikiem twarzą w twarz bo sie nie boimy :P

Sternik
wtorek, 26 stycznia 2021, 04:55

Nasi generałowie od siedmiu boleści do dzisiaj wyznają zasadę że zabawki (drony) to niech sobie żołnierze w domu sami kupują. I ci generałowie teraz są na najwyższych stanowiskach w armii.

bender
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:12

Dron generował na bieżąco metadane zawierające koordynaty GPS przesyłane bezpośrednio do stanowiska operatora. Operator strzelał w kierunku koordynatów GPS i potwierdzał wybór celu na podstawie obrazu z kamer pocisku. Brzmi bardzo podobnie jak trenowane przez WP strzelanie do określonego punktu mapy i ręczny wybór celu na podstawie obrazu z kamery pocisku. Różnica polega jednak na tym, że rola operatora MMP była czysto formalna. System sam dokonał wykrycia, identyfikacji i sterował lotem pocisku. Co ciekawe, na krajowym podwórku grupa WB ma w ofercie system SWARM, w którym FlyEye dostarcza informacji dronom Warmate do ataku. Uzupełnienie go o ppk z MESKO byłoby teoretycznie wykonalne. Dysponując większą różnorodnością środków ataku (mix Warmate i ppk) system byłby bardziej efektywny w doborze właściwych efektorów, ergo tańszy w użyciu. Do tego pewnie można stworzyć ppk bez drogiej głowicy optoelektronicznej, bo namiar celu może pochodzić z zewnętrznego źródła. System oferowałby dużą świadomość sytuacyjną, skuteczność rażenia i tańszą jednostkę ognia. Pieniądze leżą na ulicy. O ile polityka pozwala się po nie schylić.

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:52

az tak dokładnie nie da sie podawać współrzednych , żeby trafić w pojazd. co innego amunicja 155m ale i tam to moze byc kilka metrów. W przypadku ppk to bylo zupełne pudlo.

bender
środa, 27 stycznia 2021, 11:43

Nie twierdzę, że to trywialne, ale zdecydowanie możliwe. Znam komercyjne systemy kamerowe, które korzystając z WGS 84 automatycznie klasyfikują obiekty i podają ich koordynaty na bieżąco. Dokładność nie jest centymetrowa, ale w granicach 2 m. Wyzwaniem jest nałożenie na płaski obraz wideo przestrzennej siatki, a w systemie latającym również korekcja własnego położenia. Wszystko to jest jednak matematycznie do ogarnięcia. Współczesne systemy optoelektroniczne często korzystają z laserowych mierników odległości, ale użycie kamer stereoskopowych mogłoby pomóc w uzyskaniu bardzo dokładnego namiaru prosto z kamery.

Poznań
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:01

Nasze wyrzutnie będą lepsze bo będą naprowadzane modlitwą. To dużo lepsza technologia bo odporna na zakłócanie.

Załamka
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:47

Warto dodać, że Missile Moyenne Portée powstał w wyniku rozczarowania francuskich sił zbrojnych możliwościami Javelina.

WojtekMat
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:58

Ciekawa koncepcja. Połączenie zalet tradycyjnego pocisku i amunicji krążącej. Dzięki temu operator może wystrzelić rakietę z bezpiecznego stanowiska w dużej odległości od celu. Idealne dla np. Spike LR. Oczywiście ma też to i wady : unieszkodliwienie drona unieszkodliwia rakietę, chyba że przejdzie ona w tryb automatycznego naprowadzania. Wychodzi na to, że na współczesnym polu walki unieszkodliwianie dronów staje się juz nie wskazanym dodatkiem a wręcz koniecznością . Bez skutecznej broni antydronowej już niedługo będzie się praktycznie bezbronnym ślepcem..

Rejtan
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:59

NOVADEM NX70: 1kg micro-drone, the NX70 has a flight range of up to 45 minutes and a range of up to 5 kilometers. Drone NX70 + caméra jour,Interface de contrôle,logiciel17 880,00 € . Dzienna kamera. MMP zasięg do 4 km, masa 15 kg, cena 560.000 €. Nasz Warmate 2 może przebywać w powietrzu 120 minut. Użytkownik ma do dyspozycji kilka typów głowic bojowych, każda o masie prawie 5 kg, zawierające do 3 kg , cena około 120.000 €. Jeden operator , jeden system , masa 16 kg z wyrzutnią.

>JA<
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:00

Technicznie można będzie strzelać zza budynku lub wzniesienia. Nawet nie trzeba będzie mierzyć na początku z wyrzutni w stronę czołgu.

rmarcin555
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:23

Warto dodać, że ten dron to maleństwo: 1kg wagi. Hallo czy polska zbrojeniówka mnie słyszy?

Sidematic
wtorek, 26 stycznia 2021, 04:53

Zbrojeniówka słyszy ale minister nie bardzo.

Gnom
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:57

Takie propozycje są wyśmiewane przez "nasz" MON od wielu lat. Może teraz, jak już ich wzorce (te gorsze bo francuskie) tego dokonały to uwierzą, że to ma sens. Zresztą to nie jedyna rzecz z polskich propozycji, o której MON po prezentacji pomysłu mówi "głupota", a jak pojawi się na zachodzie to ma pretensje, ze przemysł i nauka nic nie robi i nie ma działającego rozwiązania.

Extern
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:57

Niestety, ale weszły przepisy że dronem z kamerą nie można już latać. Tak więc niestety ale Polska armia nie będzie miała za darmo, bo z cywila, wyszkolonych operatorów takich dronów.

Marek
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:12

Niby w klasie C0 i C1można latać. Trzeba zrobić kurs online, zdać test na stronie ministerstwa i się zarejestrować . Swoją drogą unia wpada w paranoję jakąś. Czysty socjalizm, gdzie wszystko musi być pod nadzorem.

Tweets Defence24