Przeciwpancerne Wichry dla Egiptu. Zasięg: 10 km

25 lutego 2016, 11:20
Ka-52
Fot. Russian Helicopters/Alexey_Miheev
Reklama

Egipska armia planuje zakup przeciwpancernych pocisków kierowanych Wichr, dysponujących zasięgiem 10 km, dla śmigłowców szturmowych Ka-52, jakie będą stanowić wyposażenie okrętów desantowych klasy Mistral.

Jak donosi agencja TASS, zgodnie z danymi sztokholmskiego instytutu SIPRI egipskie władze planują złożenie zamówienia na przeciwpancerne pociski kierowane 9A1472 Wichr-1, które będą stanowić uzbrojenie śmigłowców Ka-52. Wiropłaty trafią na pokłady dwóch okrętów desantowych typu Mistral, które pierwotnie zostały zbudowane przez Francję dla Rosji, a ostatecznie zostaną przekazane siłom zbrojnym Egiptu.

Agencja TASS zaznacza, że Rosjanie wprowadzili już zmodyfikowane pociski Wichr-1 do produkcji seryjnej, pierwsze pociski przekazano w ubiegłym roku resortowi obrony. Rakiety rodziny Wichr zostały pierwotnie opracowane w celu uzbrojenia śmigłowców szturmowych Ka-50 oraz samolotów szturmowych Su-25T, miały być odpowiedzią na wprowadzenie przez NATO czołgów III generacji, jak M1 Abrams. Do ich odpalania dostosowano też później maszyny Ka-52, które są stopniowo wprowadzane na uzbrojenie sił zbrojnych Federacji.

Naprowadzanie rakiet tego typu odbywa się w wiązce laserowej, a więc podobnie jak np. w wypadku pocisków typu Kornet. Maksymalny zasięg rażenia wynosi do 10 km, choć jest zależny od warunków atmosferycznych i pory dnia. Rakiety wykonują loty z prędkością naddźwiękową, do 610 m/s. Pocisk jest wyposażony w tandemową głowicę kumulacyjną o przebijalności od około 800 do 1000 mm RHA. Egipska armia ma też pozyskać dla wiropłatów Ka-52 kierowane radiokomendowo pociski rodziny 9M120 Ataka, o zasięgu 6-8 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Tomasz Stelmach
piątek, 26 lutego 2016, 10:43

Wojna w Iraku i Gruzji pokazała, że najwięcej samolotów i śmigłowców przeciwnika posiadającego przewagę i tak zestrzeliły działka przeciwlotnicze i przenośne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych.

Tomasz Stelmach
piątek, 26 lutego 2016, 10:37

Z 10 km śmigłowiec może wykryć i trafić czołg na pustyni, gdzie nic nie zasłania celów. W warunkach środkowoeuropejskiego krajobrazu z gęstą zabudową i zalesieniem cele tego typu wykrywa się dużo trudniej i z bliższej odległości. W grę wchodzą także warunki atmosferyczne.

Odiner
piątek, 26 lutego 2016, 09:17

Symulacje komputerowe walk w Polsce pokazują że heli szturmowe strzelają ppk do MBT na 3,5km max, przeważnie 1,5-2 km. Niestety nasze Gromy niczego nie zestrzeliwują , tylko czasem lekkie uszkodzenie Mi-28 czy Ka-52. Jedynie RBS-70NG to minimum aby mówić o skutecznej OPL - do tego wniosku doszli także Czesi i Bałtowie. Tylko WP tkwi w oparach absurdu typu Biała, Poprad itp. Brać na pniu NASAMS-2 z Norwegii i RBS-70NG ze Szwecji

jacek
czwartek, 25 lutego 2016, 15:00

Egipt zamówił śmigłowce K-52 a nie pokładowe Ka-52K

Kamil
czwartek, 25 lutego 2016, 14:20

No i tutaj dochodzimy do punktu w którym powinniśmy się zastanowić nad sensem zakupu Gromów/Piorunów do Popradu. Ta obrona przeciwlotnicza tak jak i Pilica, Biała, Hibneryt, San jest bez sensu bo przeciwnik będzie operował poza ich zasięgiem. Czy w tym MONie są serio takie dysmózgi, że tak go nie rozumieją? Potrzebujemy rakiet do Poprada, Białej, Pilicy i Hibneryta-P o zasięgu przynajmniej 12 km

Faaaz
piątek, 16 października 2020, 17:56

Strzelac z ppk do celow latajacych? Ciekawe..

bender
czwartek, 25 lutego 2016, 16:45

Alez Kolego, bez sensu to jest wtedy, gdy przeciwnik wie, gdzie jestesmy i wiekszy zasieg daje mu przewage. A Pilica czy Poprad korzystaja z pasywnej detekcji w kanale TV i termowizji plus z danych przychodzacych z HQ wiec same sie nie demaskuja, dopoki przeciwnik nie wleci w zasieg ognia. Poza tym rakieta omawiana w artykule to bron p-panc czyli ma walic glownie do czolgow. Do plot tez mozna, tylko musisz wczesniej namierzyc taka plotke i zaznaczyc laserem.

pamiętliwy
czwartek, 25 lutego 2016, 13:14

A u nas Komorowski na siłę chciał Hellfire wprowadzić, które obok innych wad, mają naprowadzanie półaktywne laserowe, które w naszych warunkach się nie sprawdza (ma mały zasięg) i jest podatne na wykrycie i przeciwdziałanie.

Max Mad
czwartek, 25 lutego 2016, 14:58

No patrz tak bardzo chciał i mu się nie udało. No to chyba tak bardzo nie chciał. A tak w ogóle możesz przybliżyć to "chciał" oraz kiedy to tak chciał?

Irek
czwartek, 25 lutego 2016, 13:48

Pisze zasięg od 500 do 8000 to mało

kronan
piątek, 26 lutego 2016, 12:25

Nie wiem ale ja jakoś niepotrafię znaleźć większego sesnu w tandemie łopat wirnika tego śmigłowca.Szansa uszkodzenia z powody technicznych lub w walce wzrasta o 100 %.Za każdym razem przychodzi mi to do głowy Co do tych rakiet.Egipt ma pichu od groma i jeszcze trochę więc zasięg 10 k tych rakiet może i się sprawdzi.Choć osobiście w to wątpię.NIe widzę kiedy i jakim cudem, Egipt dorobi się kiedykolwiek przewagi powietrznej by ochronić te śmigłowce które mają niby atakować tymi rakietami na dystasie 10 km..Powodzenia :-)

teoretyk
piątek, 26 lutego 2016, 19:19

Bo totalnie się nie znasz. Najczęstszą przyczyną katastrof klasycznych helikopterów jest awaria śmigła ogonowego lub jego napędu lub zderzenie się łopaty wirnika głównego z belką ogonową albo zawadzenie śmigłem ogonowym o coś. Belka ogonowa stanowi też sporą sylwetkę do ostrzału. Z drugiej strony łopata wirnika głównego jest zaskakująco wytrzymała - w większości współczesnych bojowych maszyn jest w stanie przeżyć trafienie pociskiem 20mm. Tak więc układ z dwoma wirnikami zwiększa przeżywalność w stosunku do klasycznych konstrukcji. Dodatkowo, a raczej przede wszystkim sprawność takiego napędu jest dużo wyższa (nie traci się mocy na napęd śmigła ogonowego, odzyskuje się część energii z zawirowania generowanego przez wirnik) a maszyna jest nieporówananie bardziej manewrowa. Jest też bezpieczniejsza w pilotażu, bo zawadzenie belką ogonową jest mniej groźne niż w przypadku belek ogonowych ze śmigłem (nawet otunelowanym), mniej jest też wypadków na ziemi. Taki układ ma praktycznie same zalety za wyjątkiem ceny: głowica takiego podwójnego wirnika jest dużo bardziej złożona, trudniejsza w budowie i droższa.

Piotr
czwartek, 25 lutego 2016, 12:27

Pilica i Poprad to rozwala!

Faaaz
piątek, 16 października 2020, 17:58

Tak. O ile taki smiglowiec w nie wpadnie i sie skutecznie utopi.

peek
czwartek, 25 lutego 2016, 13:13

? jak można przeczytać np. tu http://infowsparcie.net/wria/o_autorze/pmt_2013_2022.html oba mają zasięg do 5km, wiec przeciwnik będzie mógł operować poza ich zasięgiem bezkarnie :-/

Wojtek
czwartek, 25 lutego 2016, 13:12

Tak, szczególnie na wiosnę kiedy wyleją przy roztopach ...

Tweets Defence24