Przeciwokrętowe rakiety LRASM dla Australii

9 lutego 2020, 08:18
mfc-180607-n-uz648-025-st-02.jpg.pc-adaptive.768.medium
Fot. Lockheed Martin
Reklama

Amerykański Departament Stanu zaakceptował sprzedaż dla Australii 200 rakiet przeciwokrętowych dalekiego zasięgu AGM-158C LRASM (Long Range Anti-Ship Missile). Jak na razie, wartość kontraktu jest szacowana na maksymalnie 990 milionów dolarów, co oznacza że jednak rakieta może kosztować ponad 4,5 miliona USD.

Tak naprawdę cena jednostkowa rakiet LRSAM sprzedanych dla Australii nie jest znana. Rząd australijski zwrócił się bowiem do Stanów Zjednoczonych o sprzedaż nie tylko dwustu bojowych pocisków AGM-158C LRASM, ale również m.in.: o ponad jedenaście pocisków telemetrycznych ATM-158C LRASM (inercyjnych), rakiety szkolne CATM-158C LRASM (Captive Air Training Missiles), kontenery, wyposażenie wsparcia oraz testowe, dokumentację techniczną oraz o zabezpieczenie szkolenia personelu wraz z koniecznym wyposażeniem szkoleniowym. Amerykanie mają zapewnić dodatkowo wsparcie techniczne wraz z niezbędnymi częściami zamiennymi

Nowe rakiety wejdą na uzbrojenie samolotów F-18 należących do australijskich sił powietrznych. LRASM mają zwiększyć możliwości lotnictwa Australii jeżeli chodzi o ochronę i obronę morskich szlaków komunikacyjnych. Są to bowiem pociski stealth (trudnowykrywalne dla radarów), który zostały zaprojektowany do wykrywania i niszczenia określonych celów morskich – w tym także konkretnych jednostek pływających znajdujących się w zespołach okrętowych lub konwojach.

Jest to możliwe, ponieważ w LRASM wykorzystano technologie wypracowane w innym zakończonym sukcesem programie, w ramach którego powstała rakieta „powietrze-ziemia” AGM-158B JASSM-ER (Joint Air-to-Surface Standoff Missile – Extendent Range). W LRASM dodano jednak również specjalne rozwiązania, które zmniejszają zależność pocisku od systemów, obserwacji, nadzoru i rozpoznania, połączeń sieciowych oraz nawigacji satelitarnej GPS, których użycie może być utrudnione w rzeczywistym teatrze działań wojennych.

Rakieta manewrująca LRASM jest uzbrojona w głowicę penetracyjną o wymuszonej fragmentacji i wadze około 450 kg. W czasie lotu do komunikowania się z pociskiem wykorzystywane jest specjalne łącze transmisji danych (w paśmie L-band poprzez satelitę), ale w nawigacji pomaga również ulepszony cyfrowy odbiornik GPS przystosowany do działania w środowisku silnych zakłóceń aktywnych stawianych przez przeciwnik. Wykrywanie, identyfikowanie i nakierowywanie na cel zapewnia wielomodowa głowica naprowadzająca, opracowana przez koncern BAE Systems. Pozwala ona na dokładne identyfikowanie celu ataku (nawet jeżeli znajduje się on w grupie obiektów) a później na jego trafienie (z wykorzystaniem w fazie końcowej czujnika w podczerwieni).

Na skuteczność rakiety LRASM wpływa też jej profil lotu. Początkowo leci ona w kierunku celu na średniej wysokości, a następnie zniża się bardzo nisko, tak by utrudnić działanie okrętowym systemom obrony przeciwrakietowej.

Jak na razie nie wiadomo jaki jest zasięg kupionych przez Australię rakiet. Amerykańska Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności, która nadzorowała cały program poinformowała jedynie, że ten zasięg jest większy niż 200 Mm (ponad 370 km). Należy jednak pamiętać, że przy pracach nad ty pociskiem bazowano na rakiecie JASSM-ER, która może razić cele w odległości ponad 500 Mm (około 930 km). Pewne zmiany wprowadzone później w LRASM mogły więc zmniejszyć ten zasięg, ale na pewno nie więcej niż 200 Mm (do ponad 300 Mm – 560 km).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Kangorek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:42

Północy pas taktyczny z Indonezja bezpieczniejszy ale caly czas brakuje PORZĄDNEJ bazy lotniczej na północnym zachodzie Ten 1 mld usd doskonale wydany Także musza zrobic MLU na eskadre FA18

Bosmanz Pucka
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:28

Trzeba poprosić Finlandie zeby uzbroila,swoje lotnictwo

Bimbo
niedziela, 9 lutego 2020, 15:04

W sam raz dla naszych F16, które przystosowane są już do przenoszenia JASSM/ER dla zabezpieczenia szlaków morskich do polskich portów od Cieśnin Duńskich do Zatoki Finskiej.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:05

Ło Boze ! Czy może znów będziemy "wyzwalać" Kopenhagę ? Bo Bałtijsk to jest jednak znacznie bliżej ?

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 09:53

nie bedziemy wyzwalać a bronic. nasze f16/f35 bedą stacjonować w Niemczech i Danii. Nasze bazy wobec istnienia iskanderów i nieistnienia Wisły/Narwii zostaną w razie czego przebazowane na Zachód i to jest ćwiczone od lat.

Prawy Człek
niedziela, 9 lutego 2020, 15:58

NSM/JSM coś Ci to mówi ? A LCC coś Ci to mówi ?

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:33

A tobie cos mówi ze ani NSM ani JSM nie sa zintegrowane z F-16 i nie będa bo JSM powstał konkretnie pod F-35?

Prawy Człek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:11

A po kiego wuja nam LRASM żeby znowu murzyńsko kupić i cały LCC( pomnóż jeden z drugim cenę zakupu razy 2-2,5 i masz koszt obsługi serwisowej przez 30 lat ) zanosić w zębach za ocean ? Mamy NSM na brzegu a jak już do dokupić JSM dla wspaniałych F35 "zdolnych spenetrować każdą rosyjska strefę antydostepową"( m.blaszczak cafe armia) dla których mamy LCC pod naszą kontrolą i autorywane centrum produkcyjno serwisowe. A jak kolega @bimbo chce się szykować na wojnę na Pacyfiku to niech zaciągnie się do USMC tylko niech się najpierw Hiszpańskiego nauczy

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:36

NO padłem ze śmiechu:)) Ale wiesz ze JSM nie ma praktycznie nic wspólnego z NSM pomijając fakt ze tez zrobił go Kongsberg i wykozystał częśc komponentów z NSM??. W Polsce jest centrum serwisowe NSM a nie JSM, to tak samo jakbys miał centrun serwisowe dla F-18A a dostałbyś F-18E ASH Bl III:) Natomiast nasze F-16 nie moga przenosic JSM i nie będa mogły a JASSM-ER/LRASM tak.

gieniu112
niedziela, 9 lutego 2020, 12:55

akurat my mamy zupełnie przyzwoity NSM na którym w pewnym sensie amerkyanie sie wzorowali, też jest pociskiem stealth a przy tym jest mniejszy i idealnie skonfigurowany na nasze potrzeby

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 18:09

Gieniu, NSM a LRASM to zupełnie inna kategoria pocisków a USA akurat nie wzorowało się na NSM bo i po co, LRASM to wersa pocisku JASSM-ER.

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 09:57

ale nam akurat NSM biedzie lepiej pasować bo JSM bedzie mozna przenosić w komorach f35 a LRASM nie jest do niczego nam potrzebny.

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 11:33

Przestarzały w naprędce zrobiony badziew, gdy wszyscy się już śmiali z Harpoonów, tylko US Navy płakało, że nikt już nie ma rakiet o tak żałosnym zasięgu jak Harpoon.Ani JASSM ani LRASM nie są stealth tylko wg producenta semistealth. Ponadto stealth czy nie, wszystko jest bez problemu wykrywane z 12-15km bez najmniejszych problemów (a jeszcze wcześniej, gdzieś z ok. 40-50km LRASM "anonsuje" się radarem, ostrzegając cel), a powolny lot LRASM daje mnóstwo czasu na obronę, nawet takim uzbrojeniem jak AK-176M czy AK-630, nie mówiąc o bardziej wyrafinowanym jak rakietowe. Australia kupuje ten badziew bo nie ma wyboru: albo Harpoon albo LRASM, bo nic innego USA nie robi a Amerykanie nie pozwolą na zagraniczne uzbrojenie na F-18.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 18:12

I usmiałem się jak norka:)) Funku, po pierwsze zarówno JASSm jak i LRASM sa pociskami stealth,po drugie nie musi uzywac radaru bo ciągle ma głowice IIR czyli cos dla twojej Rosji neiosiagalne, po trzecie AK-176 to może sobie do mew postrzelać bo LRASM nawet nei wykryje jej prymitywny SKO wzięty prosto z AK-230:) A AK-630 tak pokazały swojaskuteczność ze Rosjanie je na gwałt zastepowali Kortikami i Kasztanami:)

Ukulele
niedziela, 9 lutego 2020, 21:43

R 73

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:34

Panie Ukulele R-73 nie ma IIR w żadnej ze swoich wersji, dysponuja jedynie sensorem IR co prawda dość zaawansowanym, na poziomie AIM-9M/L

Ukulele
niedziela, 9 lutego 2020, 21:43

Panie Davien ponoć r73 są pociskami all aspect. Ale nie wiem na sto procent bo różnie podają.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:36

Ukulele, pociski all aspekt to oznacza że moga byc odpalane z dowolnej pozycji wzgledem celu a nie tylko od tyłu i w dowolnej pogodzie. Na zachodzie pierwszy był zdaje sie AIM-9L. IIR to zupełnie inna głowica, tworzaca sobie obraz celu i kierująca się na niego przez co wszelkie zakłócenia pasywne są bezuzyteczne( komputer zwyczajnie je ignoruje)

Ukulele
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:58

W takim razie na czym polega wyższość IR ? Skoro all aspect nie wymaga takiej głowicy? Podobno model R74 ma mieć IR. Nie stwierdzam że tak jest ale niektóre źródła tak podawały.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:40

Panei Ukulele, napisałem powyżej co to jest all aspekt. Natomiast przewaga IIR nad IR to własnei fakt ze nie działąją zadne flary czy srodki pasywne,a nawet nie wiadomo czy aktywne by zadziałały. Żaden pocisk R-73/R-74 czy nawet R-74/2 nie ma głowicy IIR, maja zwykła IR tyle ze w najnowszych pociskach dwuzakresową. Aha zasieg IIR jest sporo większy niz IR,

dawo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:12

R-73 ma tradycyjna głowicę. W Rosji póki co nie prowadzi się prac nad nowszymi rozwiązaniami.

Ukulele
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:05

Wersja oznaczana R74 jest podobno all aspect

JW
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:36

Według informacji podanej przez Jane'przyjmuję się, że pocisk R-74m ma seeker o zakresie obserwacji +75/-75, ale nadal nie zmienia to faktu, że to pocisk z rodziny R-73 przynależny do 4 generacji, osiągami ustępujący pociskom AIM-9X, Iris-T i ASRAAM - pomijając już samo to że nie ma głowicy matrycowej. Dopiero R-74M2 miał osiągnąć możliwości zbliżone do pocisków 5 generacji jak zasięg, zakres +/-90 i tryb LOAL.

Dawo
niedziela, 9 lutego 2020, 15:55

Kolega po raz kolejny wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy. Ja rozumiem, że można być zakochanym w rosyjskich wzorach uzbrojenia (sam jestem miłośnikiem samolotów rodziny Su-27) ale nie mogę pojąć takiego zaślepienia. Dodatkowo nienawiści, braku zdolności realnej oceny możliwości zachodniej broni. Nie pozwolą na zagraniczne uzbrojenie na F/A-18? A rakiety ASRAAM (Australia), a pociski Taurus (Hiszpania) lub w Super Hornetach JSM, Brimestone, Meteor- wszystkie te pociski są już zintegrowane z systemami samolotu. Jeżeli ktoś wyrazi zainteresowanie, rozpoczną się próby w locie. A F/A-15 korei? US Navy posiada pociski SLAM-ER o zasięgu grubo ponad 200km. Kolega powyżej wyliczył Ci wszystkie zalety pocisków AGM-158C, przyswoisz je? Widzisz, Rosja stawia na broń poruszająca się z dużą szybkością i robi słusznie bowiem nie ma innych możliwości na przełamanie systemów samoobrony przeciwnika. Pytanie czy to słuszna koncepcja, bowiem USA udaje się obezwładniać cele GQM-163A Coyote, poruszające się z prędkością 2,6Ma na wysokości nawet 10-20 metrów wykonujące manewry z przeciążeniem do 10g. p.s. Proszę o wstrzymanie się z komentarzami typu "Przy 10g i 2,6Ma to pocisk by się rozleciał"- Zarówno wartość "G" jak i "Ma", to wartości stałe, niezmienne. Tzn. prędkość 2Ma na wysokości 20m jak i 15 000m jest taka sama i wynosi 2Ma. Zmienia się wartość tej prędkości tj. km/h. Podobnie jest z przeciążeniem.

Jaca
niedziela, 9 lutego 2020, 12:43

Dlaczego zmyślasz panie Fanklub? LRASM to pocisk wykonany w technologii "stealth", podobnie jak JASSM. Cytat ze strony producenta: "Its stealthy airframe makes it extremely difficult to defeat." Co uniemożliwia wykrycie go przez systemy radarowe z dużych odległości, dlatego może lecieć na średniej wysokości w początkowej fazie lotu. Jednak od strefy wyznaczającej horyzont radiolokacyjny autonomicznie obniża lot i leci do celu 2 metry nad taflą wody jak klasyczny sea-skimmer. Pocisk posiada niezwykle zaawansowane systemy elektroniczne w tym elementy sztucznej inteligencji opracowanym przez DARPA, pozwalającym uzyskać mu całkowitą autonomiczność. W opisie pocisku podeprę się artykułem w "Lotnictwie" na temat omawianego pocisku. Konstrukcja LRASM jest taka sama jak pocisku JASSM-ER o zasięgu wynoszącym 926 km. AGM-158C jest pociskiem całkowicie odpornym na zakłócania elektroniczne oraz zdolnym do w pełni autonomicznego działania w warunkach bojowych. Łączy w sobie odporny na zakłócania sygnału system GPS, system naprowadzania inercyjnego INS, dwuzakresowe łącze przesyłu danych, termowizyjny czujnik podczerwieni IIR umożliwiający autonomiczne rozpoznanie terenu/celu oraz pasywne czujniki wsparcia elektronicznego ESM. System pozwala pociskowi na autonomiczne wyszukiwanie, rozpoznawanie i atakowanie celów w sytuacji kiedy trzeba je odróżnić od obiektów nie będących celem ataku. Jest to więc znaczny krok naprzód w stosunku do pocisków rosyjskich których naprowadzenie jest wyłącznie oparte o sygnał radarowy. System naprowadzania pocisku LRASM łączy informacje napływające z zewnątrz poprzez data-link z tymi odbieranymi przez własne czujniki pokładowe. Czujnik obrazujący IIR odpowiada nie tylko za ostateczną pozytywną identyfikację celu, ale również wybiera miejsce uderzenia w cel (np. nadbudówka okrętu). Pociski AGM-158C posiadają zdolność wymiany informacji pomiędzy sobą w trakcie lotu, dzięki czemu są w stanie koordynować atak przeciwko różnym celom. W 2013r. dwa próbne odpalenia pocisków z bombowca B-1B potwierdził zdolności bojowe rakiety. Pocisk miał za zadanie namierzyć operujące na wodach poligonu trzy płynące statki - mobilne cele morskie MST. Tylko jeden z nich był celem właściwym. Po zrzuceniu przez B-1B pocisk rozpoczął lot zaprogramowanym wcześniej kursem od punktu do punktu używając własnego bezwładnościowo-satelitarnego systemu nawigacyjnego. Następnie używając własnego czujnika termowizyjnego wykrył trzy cele. Po zidentyfikowaniu i sklasyfikowaniu ich emisji radiowej LRASM poprawnie wybrał cel i samodzielnie rozpoczął atak. Po ustawieniu czujnika IIR na wybranym celu, pocisk uderzył w jego "nadbudówkę" z półmetrową dokładnością. Drugi test powietrzny miał miejsce 21 listopada 2013r. kiedy to bombowiec B-1B zrzucił pocisk, który w trakcie lotu otrzymywał kolejne współrzędne zmieniając jego trasę. W strefie znajdowania się celu pocisk przeszedł w tryb działania autonomicznego poprawnie identyfikując cel, a następnie go niszcząc. Pocisk LRASM będą wykorzystywane zarówno jako pociski powietrze-ziemia przenoszone przez samoloty F/A-18E/F, F-35, B-1B oraz jako pociski woda-woda i woda-ziemia umieszczone w ponad 8 tyś. wyrzutni VLS okrętów US Navy. LRASM to nowa generacja pocisków ofensywnych anty- powierzchniowych OASuW (Offensive Anti-Surface Warfare Weapon). Plany US Navy zakładają także przenoszenie OASuW przez okręty podwodne. Stopień jego zaawansowania stawia go obecnie poza wszelką konkurencją.

R
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:03

"Łączy w sobie odporny na zakłócania sygnału system GPS" nie ma czegos takiego.

Th
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:29

https://www.defence24.pl/system-gps-odporny-na-rosyjskie-systemy-zaklocajace

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:49

Jest. Ty piszesz o GLONASS

Rhotax
niedziela, 9 lutego 2020, 15:48

Wspaniała odpowiedż - pocisk ma piękne parametry -- przyda się na Chińską flotę .

Marek1
niedziela, 9 lutego 2020, 10:17

Doskonała broń. Prawdopodobnie do zastosowania również jako konstrukcja bazowa dla mobilnych wyrzutni lądowego bazowania jako rakiety manewrujące.

niedziela, 9 lutego 2020, 11:08

A po co skoro budowana jest na bazie JASSM które posiadamy. Myślę że kwestią czasu jest kiedy jankesi opracują lądowego JASSMa.

Tweets Defence24