Przeciwlotnicza Pilica po badaniach. Umowa jeszcze w tym roku

20 stycznia 2016, 17:09
Fot. ZM Tarnów.
Fot. ZM Tarnów
Fot. ZM Tarnów.
Fot. ZM Tarnów
Fot. ZM Tarnów
Fot. ZM Tarnów
Fot. ZM Tarnów
Fot. ZM Tarnów.
Fot. ZM Tarnów
Reklama

Inspektorat Uzbrojenia otrzymał raport z badań Przeciwlotniczego Systemu Artyleryjsko-Rakietowego Pilica. Próby zestawu zakończyły się w listopadzie ubiegłego roku, na poligonie w Ustce. Na początku stycznia generał Sławomir Pączek, dyrektor Departamentu Budżetowego MON zadeklarował, że umowa na pozyskanie zestawów Pilica zostanie podpisana jeszcze w tym roku.

Uzbrojenie baterii Pilica stanowi sześć systemów artyleryjsko-rakietowych ZUR-23-2SP Jodek, z armatami 23 mm oraz pociskami przeciwlotniczymi Grom. System jest przeznaczony do punktowej osłony ważnych obszarów lub obiektów (w tym np. baz lotniczych) w ramach krajowego systemu obrony powietrznej. Pilica jest skonfigurowana w postaci autonomicznej baterii, dysponuje komputerowym systemem kierowania ogniem wraz z urządzeniami elektrooptycznymi.

Nasz produkt zawiera w 99 % polskie komponenty i oparty jest o rodzimą myśl techniczną

Tomasz Kieć, członek Zakładów Mechanicznych Tarnów Tomasz Kieć, przedstawiciel producenta i integratora systemu w powstającej Komisji

W listopadzie 2015 roku, na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce zakończono badania systemu Pilica, prowadzone z udziałem personelu Wojska Polskiego. Jak podkreślają przedstawiciele Zakładów Mechanicznych Tarnów, ich rezultaty potwierdziły funkcjonalność opracowanych rozwiązań.

Pilica
Fot. ZM Tarnów.

Inspektorat Uzbrojenia MON otrzymał raport z badań zestawu Pilica, przeprowadzonych przy współudziale przedstawicieli Sił Zbrojnych RP. Generał Sławomir Pączek, dyrektor Departamentu Budżetowego MON poinformował podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej na początku stycznia 2016 roku, że podpisanie umowy na pozyskanie systemu Pilica przewidywane jest jeszcze w tym roku. Planowane sygnowanie kontraktu będzie poprzedzone przez prace specjalnej Komisji do spraw zasadności i celowości projektu.

Pilica
Fot. ZM Tarnów

Zgodnie z założeniami Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych do polskiej armii ma trafić 6 zestawów PSRA Pilica w terminie do 2019 roku.  Przedstawiciele Zakładów Mechanicznych Tarnów wskazują, że dostawy systemów mogą się rozpocząć już w przyszłym roku. Jednocześnie podkreślają, że lekki zestaw może być przerzucany drogą powietrzną, za pomocą wojskowych samolotów transportowych.

Pilica
Fot. ZM Tarnów

Spółka ZM Tarnów, będąca producentem zestawu Pilica, otrzymała w celu realizacji prac nad systemem tego typu dofinansowanie w wysokości 22,5 mln zł, wkład własny wyniósł 0,8 mln zł. Przygotowanie do wykonania systemu Pilica było związane z budową Centrum Badawczo-Rozwojowego, co umożliwiło Zakładom Mechanicznym Tarnów uzyskanie nowych kompetencji konstrukcyjno-produkcyjnych.

Przedstawiciele spółki wskazują, że zestaw Pilica wzbudza zainteresowanie potencjalnych użytkowników zagranicznych. Podkreślają jednocześnie, że konkretne rozmowy dotyczące ewentualnej sprzedaży systemów przeciwlotniczych będą mogły zostać podjęte po rozpoczęciu dostaw systemu do polskich Sił Zbrojnych. Podstawowym warunkiem dla potencjalnych klientów eksportowych jest bowiem rozpoczęcie przekazywania zestawów przeciwlotniczych do krajowych sił zbrojnych.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 159
Reklama
znafca
czwartek, 21 stycznia 2016, 00:10

Działo powinno być zabudowane, osłonięte. W takiej postaci użycie przy niesprzyjających warunkach (deszcz, mróz itp) może być problematyczne

Kalder
środa, 20 stycznia 2016, 17:31

Po co inwestować w coś takiego??? Nie lepiej coś na bazie 35mm??

znafca
czwartek, 21 stycznia 2016, 00:07

Te 6 zestawów x 6szt działek w zestawie(36razem) ma być wykorzystanych do ochrony lotnisk wojskowych. Trochę słabe i mało skuteczne. Pilica powstała o 15lat za późno.

kanonier
piątek, 22 stycznia 2016, 11:20

6 zestawów ??? chyba zamierzają bronić tylko budynku ministerstwa obrony i najbliższe kasyno ?????????????

jasiu
środa, 20 stycznia 2016, 17:22

pułap 3.500m to za mało dlatego system ten nie strąci niczego

tak tylko pytam...
środa, 20 stycznia 2016, 18:02

To śmiglaki latają wyżej?

Lord Godar
środa, 20 stycznia 2016, 23:56

Można narzekać na kaliber działek i rakiety o małym zasięgu , ale ten zestaw to zawsze więcej niż jego starsza wersja dotychczas używana . W pewnych warunkach może się całkiem nieźle spisać , ale do obrony lotnisk czy innych ważnych miejsc i tak trzeba wprowadzić działko minimum 35-40 mm . Jak dla mnie jest to decyzja ważna jeszcze z jednego powodu ... bo jeśli wprowadzenie tego zestawu do naszej armii pomoże je sprzedać za granicę , a nie można zapominać jak wiele zestawów ZU 23-2 jest użytkowanych w innych armiach , to może za kilka lat Tarnów będzie miał fundusze aby opracować samodzielnie czy nawet wspólnie z innym kooperantem system p-lot dużo bardziej odpowiadający współczesnemu polu walki , a ie będzie dalej na garnuszku państwa.

vvv
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:39

ale my mamy dobra armatę 35mm ale lobbing jest na dotowanie zlomu 23mm

yuyu
środa, 20 stycznia 2016, 23:50

Mi się podoba, proszę takich 200 sztuk.

gosc
czwartek, 21 stycznia 2016, 20:42

I zaplacisz za to ze swoich pieniedzy czy bedziesz moze na tym zarabial produkujac?

45
piątek, 22 stycznia 2016, 21:20

CHLOPCY ,idźcie do armii.Armia to nie gra komputerowa to wieczny problem.Nowoczesne to nie znaczy dobre.Jak do tej pory wszystkie wojny wygrywa broń prosta a nawet prymitywna.Tylko nie piszcie że Irak czy Afganistan,tam zachód nic nie wygrał.Jak dostaniesz wezwanie do wojska to ruska 23mm opanujesz za dwa dni.Szwajcarską 35mm za3 m-ce.Ale na front wyślą Cię po tygodniu Chlopaki MON potrzebuje was,Ja nie chcę żadnego komputera żadnego GPS i innych bajerów,ja chce prymitywnego ruskiego sprzętu.Na nim ja sobie dam rade.Zachodni ja znam.Nacisnąć zielony guzik potem niebieski a potym wcisnąć F1.A jak nie odpali wezwać serwis.Będziesz wzywał serwis techniczny podczas walki.Ta 23mm to stara i niezawodna konstrukcja jak i Kałach,gniotsa nie łamiotsa.panimajesz.

xyz407
sobota, 23 stycznia 2016, 11:18

Problem tego zestawu moim zdaniem tkwi w jego zbyt słabych parametrach. Zwiększenie ich o co najmniej 80 % byłoby wskazane, a wówczas nie budziło by to tak dużych emocji.

dst
sobota, 23 stycznia 2016, 09:16

Ty wolisz lornetkę a ja wolę noktowizor, zobaczę cie z 4 km i namierzę w nocy a ty?

Miras
sobota, 23 stycznia 2016, 09:07

Dobrze rozumiem Pana, ale akurat takiego sprzętu w WP jest na pęczki i nie ma potrzeby kupować kolejne nowe ale nie nowoczesne

Viper
środa, 20 stycznia 2016, 23:36

nie rozumiem tego zawodzenia że to badziew itd, ludzie ogarnijcie się a nie tylko narzekacie to nie jest system który w pierwszej kolejności będzie bronił najważniejszych obiektów, będzie wykorzystany tam gdzie najlepiej się sprawdzi, wojsko na pewno nie pośle go tam gdzie będzie potrzeba systemu o większym zasięgu. Jego cena nie rozłoży na łopatki budżetu MON a da ludziom zajęcie przy produkcji. Sam czekam na system 35mm z błyskawicą/piorunem.

Darek
środa, 20 stycznia 2016, 23:36

Rosjanie są przerażeni tą informacją, ich gołębie pocztowe będziemy strącać .... Gdyby to był prima aprilis to byłoby to śmieszne a tak jest tylko żałosne. Co tym można strącić, zero automatyki. Wystarczy popatrzeć na taki Pancyr czy niemieckie zestawy 35mm i widać że począwszy od wymagań a skończywszy na wykonaniu to nieprzydatny w wojsku złom. Kolejny raz pieniądze które można było przeznaczyć na coś sensownego poszły w błoto.

Tap
piątek, 22 stycznia 2016, 20:54

Dla tych co tak krytykują. Po pierwsze kaliber odpowiada Phalanxowi i ten system nie jest uznawany za nieskuteczny. Po drugie przy opracowaniu tego systemu opracowano systemy łączności, kierowania, dowodzenia, wykrywania celów, które można zastosować w innych rozwiązaniach. Doświadczenia pozwalają zmodyfikować zestawy będące na wyposażeniu armii. Reasumując nie tylko my wykorzystujemy taki sprzęt. Zalety systemu całkowicie pasywne naprowadzanie, zdalne kierowanie, łatwość ukrycia. Umieszczone na podejściu do lotniska, sztabu zgrupowania wojsk mogą zniszczyć każdy śmigłowiec przeciwnika, z odległości kilku kilometrów, w tej sytuacji atak śmigłowców musi brać pod uwagę rozmieszczenie tych zestawów, nawet jak ich nie widać. Skoro jest zdalnie sterowany, to nie tracimy obsługi, która może prowadzić ogień do końca. Rakieta grom uniemożliwi rażenie celu za pomocą środków niekierowanych, nie można takich używać spoza zasięgu rakiety, gdyż tracą celność, w wypadku drogich rakiet kierowanych istnieje możliwość ich zwalczania artylerią lufową. Systemy łączności algorytmy sterowania głowice wykrywające ( pasywne ) można wykorzystać, przy produkcji zestawów 35 mm hydra, które mogą uzupełniać właśnie te zestawy i które właściwości c-ram mają. Hydra powstała na bazie nieudanej loary.Ten zestaw pozwala wykorzystać doświadczenia przy produkcji Hydry - obniża koszt ( podobne elementy ), umożliwia współpracę systemów hydra i pilica. Tam gdzie e względu na rozmiary i masę nie można wykorzystać Hydry mamy pilicę. Niewielkie pieniądze ( groszowe ) wydane na pozyskanie technologii i opracowanie czegoś co można sprzeda, a doświadczenia wykorzystać. OPL to system, podstawa Wisłą, obrona punktowa Narew, poniżej Hydra, niżej Pilica. Narew ma mieć także pasywny tor wykrywania, jak chcecie się nauczyć tworzyć takie rozwiązania, jak nie na Pilicy. Zanim skrytykujecie pomyślcie. Zestaw pozwala chronić desant śmigłowcowy wykonany w obronie, do czego Hydra się nie nada ( wymiary )

Szczery
sobota, 23 stycznia 2016, 16:12

Czy Pilica w takim kształcie jak obecnie (23mm, grom) poradzi sobie z ochrona lotnisk przed pociskami manewrującymi Kalibr?

Mg
piątek, 22 stycznia 2016, 23:43

Moim zdaniem powinniśmy kupić licencję na jakąś fajną rakietkę (zasięg > 10-15 km, pułap > 5 km) i stworzyć jakiegoś naszego "pancyra"

Krzysiek
czwartek, 21 stycznia 2016, 20:01

Od 23mm odchodzą nawet Rosjanie chociaż to ich wymysł. Teraz to tylko my brniemy w 23mm nikt inny na świecie.

Plush
czwartek, 21 stycznia 2016, 21:21

Nie marudź chłopie. Lepszy rydz niż nic. A tak swoją drogą powinniśmy kopiować rosyjskie wynalazki z dziedziny OPL. Wszak mają najlepszą. Bez OPL nic nam po wszystkim innym. Czekam na PancyrPL

poznaniak
czwartek, 21 stycznia 2016, 13:32

Proszę nie śmiać się z Afryki ,bo tamtejsze państwa nie bawią się już w zakupy badziewia dla wojska a o sprzęcie takim jakie ma wojsko algierskie ,czy egipskie to my możemy tylko pomarzyć.Co do pilicy ,żeby ja gdziekolwiek sprzedać to musi ten zestaw zakupić nasza armia stąd taka zakupiona ilość.Dobre i to a przy okazji znajdziemy może jeszcze klienta zagranicznego .Teraz czekamy na bardzo dobry i wszechstronny system narew.Narew potrzebna jest na już ,bo czasy są niepewne...

Otek
czwartek, 21 stycznia 2016, 16:58

Skowro wydano tyle kasy na badania to war to kupić produkt w celach referencyjnych. Rynek zadecyduje czy jest na to zbyt.

AS
środa, 20 stycznia 2016, 23:05

Od czegoś trzeba zacząć. Może trzecia, lub dalsza wersja będzie ok. Jeśli potencjalny przeciwnik ostrzeliwuje bazy przeciwnika z odległości 500-1500 to te zestawy są troche pod Grunwald, ale od czegoś trzeba zacząć

45
czwartek, 21 stycznia 2016, 19:47

Chlopcy,nasz kraj ma takie połozenie jakie ma.Za obronę jego odpowiada rząd.Nasz kraj musi być samowystarczaly jeśli chodzi o podstawowe wyposazenie naszej armii.O ile bez samolotów i helikopterów można walczyć,to broń piechoty i artyletrii oraz pancerna powinna być produkowana w kraju.Bo gdyby była potrzebna to nikt nam jej nie sprzeda.Naszemu krajowi są potrzebne rezerwy mobilizacyjne czyli zakłady zdolne do produkcji podstawowej bronii i amunicji.I nie ma tu znaczenia czy ta broń jest supernowoczesna czy nie. Ma być dostępna i prosta w obsłudze.23 taka jest.I to rząd odpowiada za to aby firmy zbrojeniowe nie padły.Bo czym się będziemy bronic gdy będzie trzeba.

Plush
czwartek, 21 stycznia 2016, 21:18

100/100 popieram. Najpierw podstawy *my ich nie mamy* potem można myśleć o reszcie.

buku
czwartek, 21 stycznia 2016, 20:46

"Bez samolotów można walczyć" właśnie ISIS walczy bez samolotów. Chowają się po kanałach jak szczury, chronią się w obiektach cywilnych cały kraj zniszczony. Tak chcesz wojne prowadzić? ciągłe bombardowania Polskich miast? co potem?

MK
czwartek, 21 stycznia 2016, 12:21

I jeszcze jedno - spróbujcie cokolwiek dostrzec na tych ekranach w czasie deszczu albo słonecznej pogody. W nocy oczywiście też nie bardzo, tak więc warto by jakąś lampę dospawać.

obserwator
czwartek, 21 stycznia 2016, 12:15

idą argumentem taniej i dostepnej amunicji to mamy kulka milionów pocisków 85 MM ( tak to nie pomyłka - info od wojskowych ) to może powinnismi oprzez art. polową o ten kaliber ?

Ola
czwartek, 21 stycznia 2016, 19:28

Ciekawe czy ktoś z logistyki panuje nad wykorzystaniem amunicji i ich terminem przydatności

militarysta
czwartek, 21 stycznia 2016, 13:46

85 mm armata dywizyjna D-44 wz. 1944 . Armata przeciwpacnerna donośność 15,6 km . Jest w muzeum w Toruniu . Ale myślę , że można by było ubić sporo Bwp-ów i KTO taka armatą . Właściwie to nawet WWO i WWB można by było też nieżle przetrzebić . Współczesne czołgi to już inna bajka . Donośność 15,6 km - ja bym się nie śmiał .

Pan Zagłoba
środa, 20 stycznia 2016, 22:44

35mm oczywiście - też potrzebne, ale tam gdzie 35 nie da rady to Pilica sprawdzi się znakomicie. Nie wolno zapominać o zaletach Pilicy, które rozszerzają zastosowanie: mobilność (może być ciągane przez byle żuka), wchodzi do samolotu (przez to można to szybko przerzucać i wspierać wysunięte placówki), tanie (no ale można w drony walić Patriotami nie?), pasywne, 100% nasze. Sens może podważyć tylko skuteczność ognia czego nie wiemy. Ile trzeba wystrzelić (tak naprawdę czasu stracić zanim się trafi śmigłowiec lub dron). Krótko mówiąc do WP wpada nowy sprzęt w wyniku rozwoju polskiej myśli technicznej i zapewne doświadczenia przyniosą nowe wnioski. Przecież Pilica to tylko jakiś pierwszy produkt opracowany własnymi siłami przez CBR i bardzo dobry wstęp do sprawdzania systemu kierowania ogniem i optyki itp. Mam nadzieję, że doświadczenia z Pilicy da się wykorzystać przy kolejnych produktach.

harcerz
niedziela, 24 stycznia 2016, 00:37

A może być Pilica wykorzystywana do ostrzału celów naziemnych?

Tap
niedziela, 24 stycznia 2016, 17:17

Tak można by opracować, a nie już jest i nazywa się Hibernyt

kanonier.
czwartek, 21 stycznia 2016, 12:08

Podstawowym kalibrem plot.powinien być w WP 35mm plus rakiet Piorun. Czy według IU i MON innowacyjnośc za grubą kasę to 23mm. Panowie na emeryture nie niszczcie mojej kochanej ojczyzny.

MK
czwartek, 21 stycznia 2016, 12:06

Całość jest świetna, ale mnie się najbardziej podoba krzesełko widoczne na zdjęciu nr 6. Dobra ślusarska robota.

Plush
środa, 20 stycznia 2016, 22:32

I dobrze, działanie na plus. Podobnie Poprad. Mimo wszystko ZUR-23 Jodek, z armatami 23 mm oraz pociskami przeciwlotniczymi Grom to trochę za lekko a liczba niewystarczająca. Czekam na jeszcze;) Taki PancyrPL

mc
środa, 20 stycznia 2016, 22:32

Poniżej cytat dla tych którzy nie rozumieją dlaczego kupowany jest ten system: "Skuteczne zwalczanie szybkich celów, może zostać stosunkowo łatwo wyeliminowanych, np. poprzez zastosowanie nowej amunicji, systemów celowniczych, lepszych napędów, wpięcie do systemu kierowania ogniem. Część mankamentów oczywiście nie da się wyeliminować, z uwagi na konstrukcję broni, uznano jednak, że wady ZUR-ów rekompensowane są przez niski koszt zakupu broni i amunicji, rozpowszechnienie systemu w wojsku, a także relatywnie niewielką wagę i prostotę zestawu." "niski koszt zakupu broni i amunicji" - jeżeli mamy kasę tylko na 6 zestawów, to skąd weźmiecie pieniądze na armaty kalibru 35 mm ? "Lepiej kupić mniej, ale lepsze" - naprawdę powinniśmy kupić mniej niż 6 zestawów ? Powinniśmy wydać na to więcej pieniędzy ? SŁUSZNIE !!! - tylko co powiemy czołgistom w sprawie remontów Leopardów (zabrakło kasy ?!), a może producentom Krabów, Homarów, Raków, Himarów, nowych samolotów, zestawów rakietowych, etc. A może zrezygnujemy z reanimowania marynarki wojennej ? Kasy jest tyle ile jest,a potrzeb bardzo dużo. Jeżeli wydaje się Wam, że obecny MON wydaje je głupio, zastanówcie się dlaczego przez ostatnie 8 lat co roku MON oddawał (duże) pieniądze do budżetu. Czy to było lepsze ? ("... jesteśmy bezpieczni, ale jeśli obok jest wojna to trzeba się zamknąć we własnym domu" - była P. Premier)

Krytyk
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:54

Na pierwszy rzut oka kiepski pomysł. Natomiast jęśli będą tanie, to w dużej ilości nie zaszkodzą. Podejrzewam jednak, że będą drogie jak diabli, w związku z czym wyrzucanie pieniędzy w błoto.

finansista
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:50

Połużmy się metodą porównawczą : - pocisk klasyczny 30 mm do Rosomaka 1000 zł , - pocisk programowaly 35mm dla Hydry 10.000 zł , - pocisk klasyczny do armato-haubicy Krab 50.000 zł . Jak myślicie ile kosztuje pocisk 23 mm ?

Boczek
sobota, 23 stycznia 2016, 12:07

Na ile można temu ufać? 35mm Oerlikon KDB Notes: The KDB was primarily designed for antiaircraft use, but most of the guns that use them have a secondary role as ground-support weapons. Naval use is growing, particularly with the AHEAD antimissile round. The KCB is also beginning to be used in AFV cannons. The KDB round is a large round which has considerable power, and many AFV cannons which can use the KDB can use the KDC with some adjustments to the breech; most such autocannons have a variable breech for this purpose. Autocannons designed for the KDB typically use a long barrel length to take as much as advantage as possible of the KDB’s power. KDB’s are almost always fed by belts. The AHEAD round requires some additional elaboration. Designed for close-range antiship missile defense, the AHEAD round is also useful as an antipersonnel round. The round breaks up into 152 heavy tungsten pellets. When fired against missiles or vehicular targets, the damage is resolved as 17 attacks with a penetration of 3 each, and each cluster requiring its own “to hit” roll. When fired against personnel, the damage is resolved as a claymore mine, but each hit has a penetration of 1-Nil. Other Names: Oerlikon KDC, 35mm Bushmaster III, 35mm Mk 44 Size: 35x228mm Weight: 154 kg per case of 56 Price (AHEAD): $1786 per case (APCI): $548 per case (APDS): $610 per case (APFSDS): $867 per case (APFSDS-T) $1061 per case (APFSDSDU): $1114 per case (API): $551 per case (FAPDS): $473 per case (HE/HEI): $442 per case (HEAT): $631 per case (HEDP): $537 per case (HEIBF): $354 per case (HEINF): $369 per case (SAPHEI): $615 per case Magazines: Per round: 2.19 kg 55-round belt:120.6 kg 56-round belt: 122.8 kg 65-round belt: 142.6 kg 100-round belt: 219.4 kg

Vvv
czwartek, 21 stycznia 2016, 14:16

A ile kosztuje obiekt ktory bedzie chroniony a twoje cent sa wyrwane z kosmosu bo nie na "pocisku" ale sa wersje pociskow

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 14:04

Taka 23 to pewnie ze 400-700zl. Ale posłużmy się metodą zysków i strat. Pomysł o tym czego pilica nie ocali np na lotnisku

Rostowski
czwartek, 21 stycznia 2016, 13:27

Zatem ani 35 mm z Hydry, ani nawet 23 mm z Pilicy nie jest potrzebny, bo jeszcze tańszy jest 14,5 × 114 mm do KPW.

rafik21
środa, 20 stycznia 2016, 22:19

Co za wynalazek naszych naukowców ZUR-23-2KG Jodek-G wydana kasa na co ? Mamy geniuszy w wojsku

współtwórca
sobota, 23 stycznia 2016, 23:36

zerknąłem na kilka poniższych komentarzy i poczułem się odpowiedzialny za wyjaśnienie kilku wątpliwości dotyczących tego zestawu. Potwierdzam to, że w tym zestawie rakiety są najważniejsze, chociaż przyznam, że będąc na kilku strzelaniach z groma, strzała rozkłada 2M go na plecy. Być może poradziłby sobie lepiej z pułapkami termalnymi, jednak do wyraźnych celów nie schodził z wyrzutni, lub po starcie wprowadzał dziwaczne wyprzedzenie, nie zawsze osiągając celu. Zestaw ten przeznaczony jest do obrony przed atakiem z powietrza na bardzo bliskiej odległości (inne zestawy tego nie potrafią lub koszt ich użycia byłby nieopłacalny), dlatego teoretycznie armaty + rakiety powinny spełnić to zadanie. Jednakże zwrócę uwagę na wyposażenie zestawu w głowicę obserwacyjno-śledzącą na wyposażeniu której znajduje się dalmierz laserowy. Przyjmując jego zasięg maks. 10 km, jest duża szansa, że obiekt powietrzny wyposażony w detektory opromieniowania laserowego przerwie realizację zadania w przypadku wykrycia pomiaru odległości do niego. W takim przypadku zasięg rażenia armat, jak i rakiet nie mają porównania. Istotną zaletą tego zestawu jest współpraca z szczeblami dowodzenia i kierowania ogniem. Opisując to krótko skraca się czas przekazania namiaru na cel i otrzymania do niego rozkazu, oraz czas meldunku o realizacji zadania. Można dużo pisać na temat pozytywów, chociaż i coś negatywnego mogłoby się znaleźć. Na koniec zaznaczę, że jest to zestaw własnego opracowania i produkcji. Posiadając np. sprzęt z rynku zagranicznego nie mamy pewności, czy zainstalowane w nim oprogramowanie odmówi nam posłuszeństwa lub w sposób przez nas niekontrolowany prześle dane o naszych działaniach. Ode mnie tyle, jeżeli rozpocznie się użytkowanie tego zestawu, o opinie proponuję pytać strzelców przeciwlotników.

Tap
niedziela, 24 stycznia 2016, 15:46

Na marginesie Strzała 2M była produkowana w Polsce i została wycofana z produkcji w związku z dezaktualizacją jej zdolności bojowej. Jak się domyślam, zakład który produkował Strzałę postanowił wyprodukować gorszy jej zamiennik bardzo ciekawe masz może na to jakieś dowody poza przypuszczeniami. Grom wszedł na uzbrojenie WP w 1995r., przez 20 lat był modernizowany. Nikt nie zna jego faktycznych parametrów takich jak zasięg, czułość głowicy, zdolność do manewrów poza użytkownikiem i producentem. Grom z początku produkcji i dziś ( jeszcze nie Piorun ) to całkiem inny sprzęt, zdecydowanie skuteczniejszy od Strzały 2M, którą zastąpił. Dla mnie sytuacja, w której wróg opromieniony laserem nie podejmuje ataku to wygrana, obiekt został obroniony, nie użyto środków obrony, przeciwnik się wycofał uznając atak za niemożliwy.

Luke
środa, 20 stycznia 2016, 22:17

Fajna sprawa, ale bym dodal lepsze siedzonko i moze jakas blache na ochrone zolnize!

Wojmił
środa, 20 stycznia 2016, 22:17

Co najmniej dwa powody do krytyki: 1) Mając zakupioną licencję na armatę 35 mm dawno powinniśmy przestać zajmować się 23 mm.... 2) liczba tych systemów vs ich koszt i zamieszanie oraz reklama wokół nich to jakieś kuriozum...

Kris
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:44

Dwudziesty pierwszy wiek to amunicja programowalna systemy automatyczne kaliber 35 mm ( Niemcy i cała reszta ) być może komputerowym systemem kierowania ogniem jakiś postęp . Sześć zestawów ? czy sześć baterii ? co tym chcą obronić kurnik mojego dziadka ?

Piotr
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:38

Czy ktoś z ekspertów może mi wytłumaczyć jak taki zestaw może obronić bazę lotniczą przed atakiem rosyjskich rakiet samosterujących np Ch-101?

kkk
środa, 20 stycznia 2016, 22:05

Ruscy wprowadzają system bajkał 57 mm z zasiegiem 12km, brak słów...

Spartakus
środa, 20 stycznia 2016, 22:04

Tur II z AMZ Kutno będzie woził zestawy Pilica , wynika ze zdjęcia - i dobrze niech się rozwijają .

xxx
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:35

zajebista szybkosc pracy 6 zestawow do 2019

nowy
piątek, 22 stycznia 2016, 08:03

Ministerstwo Obrony Narodowej zaczyna wspierać upadający przemysł zbrojeniowy zapominając do czego właściwie służy . Temat Stoczni MW a teraz Tarnowa potwierdza obrany kierunek .To cacko i ta dotacja to temat dla prokuratora bowiem wartość bojowa na współczesnym polu walki jako środek OPL jest znikoma .

DeLan
środa, 20 stycznia 2016, 21:20

Panowie pragnął bym przypomnieć, że podstawowym uzbrojeniem PILICY są rakiety grom (piorun) i jako dodatkowe uzbrojenie armaty 23mm. Patrząc pod kątem wyłącznie rakiet system ten możemy porównać z systemem POPRAD. System PILICA cechuje się niewiele mniejszą mobilnością ale posiada bardziej rozbudowany system łączności i świadomości pola walki. Oraz co jako żołnierz uważam za największą zaletę możliwość całkowicie zdalnego sterowania co oznacza, że nawet jeśli zestaw zostanie ostrzelany załoga będzie znajdować się w bezpiecznej odległości co również poprawia efektywność strzelców, którzy nie muszą się zastanawiać czy za chwile zginą od ognia nieprzyjaciela. Muszę też napisać kilka słów w obronie kalibru 23mm do którego posiadamy i produkujemy różne rodzaje amunicji między innymi zasługującą na uwagę amunicję rozcalaną, która idealnie spełni swoje zadanie w walce z dronami czy rakietami kierowanymi. Połączone w systemie 6 armat ostrzeliwując 1 cel utworzą ni mniej ni więcej ścianę ołowiu. Dla przykładu zasięg systememu Phalanx CIWS to 1,5 km.

carter
czwartek, 21 stycznia 2016, 09:27

Może nie ściana ołowiu , a bardziej wolframu. Zresztą komentarza zgadzam się z kolegą,kal. 23 mil. tak przez większość wyśmiewany jest jak najbardziej odpowiedni dla zestawu, który z założenia ma ochraniać w ostatniej fazie obrony plot jednostki zmechanizowane w czasie przemieszczania, oraz infrastrukturę ważną strategicznie. Statki powietrzne i śmigłowce uderzeniowe to nie są czołgi, choć niektóre opancerzone. Widziałem zdjęcie su 25, który zderzył się w locie z ptakiem prawdopodobnie kawką. Ptak uderzył w łączenie skrzydła z kadłubem. Samolot w momencie zderzenia poruszał się z prędkością 520 km/h (dane z OKL) Zrobił taką wyrwę jakby co najmniej dostał z rpg.

Kóma
środa, 20 stycznia 2016, 22:13

Sic !!! Amunicja rozcalana ? Ściana ołowiu ?!!! Co za brednie !

realizm
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:07

Do narzekaczy: dobra decyzja MON-u. Lepiej mieć już dziś mniej doskonałą broń, niż przez kilka kolejnych lat nie mieć doskonałej, o której tak jęczą malkontenci. Jak słusznie zauważył jeden z komentatorów, podstawą tej broni jest rakieta, która wkrótce będzie miała dwukrotnie większy zasięg. Stosunek koszt/efekt – pieniądze zostaną w Polsce i będą przeznaczone na innowacje, min. właśnie rakiety i elektronikę. Ponadto jedno nie wyklucza drugiego - Pilica może być z czasem uzupełniana systemami o większym kalibrze. Dobrze, że wreszcie rusza REALNIE budowa najniższego piętra opl, bo dotąd było tylko gadanie i oddawanie z powrotem do budżetu pieniędzy MON-u przeznaczonych na modernizację. Bez przesady też z tym jęczeniem na "bezużyteczność" armatek 23 mm. Wystarczy zapytać te wszystkie marudy czy chciałyby siedzieć w śmigłowcu, czy nawet transporterze, który dostanie podkalibrową serię ze sprzężonych ZUR-ów? Defetyści już dziś WIEDZĄ, że śmigłowce, zwłaszcza radzieckie, ZAWSZE będą wiedziały wcześniej o lokalizacji naszych plot i od razu wszystkie je zniszczą? A niby skąd taka pewność, podobna w tonie do radzieckich materiałów propagandowych? A jeśli to nasi artylerzyści będą mieli wcześniejszą świadomość sytuacyjną i będą prowadzić cel ZANIM niezwyciężony radziecki bohater wojen wszelakich, ich zauważy? Krótko mówiąc, Pilica, jak każda broń, nie jest bronią doskonałą. Jeśli jednak będzie wpięta w wielowymiarowy system, który jego poszczególnym komponentom da świadomość sytuacji w czasie rzeczywistym i będzie wykorzystana do wykonania adekwatnych do jej możliwości zadań – okaże się bronią skuteczną.

dyda
czwartek, 21 stycznia 2016, 18:28

Hmmm jedna sprawa: śmigłowce zwłaszcza radzieckie nie beda leciały w ciemno na rzeź wystawiając się na śmieszny zasięg tych tanich działek, to nie są idioci. Jak będa chcieli zaatakowac bazy czy zniszczyć lotniska to nie beda sie bawić w atak smigłowców i to może jeszcze MI8. Wiesz mamy XXI w, to że nasza ramia to bida z nędzą nie oznacza że nasz przeciwnik równiez jest tak uzbrojony, nie sądze aby bawili się w jakies ataki smigłowców mają wystarczające zasoby innych dalekonośnych wzorów broni z którymi armatki 23mm niestety ale sobie nie poradzą. Przejrzyj na oczy, poczytaj i trochę realizmu a nie wpadania zachwyt nad tym przestarzałym uzbrojeniem który już dawno temu powinien odejść albo do OT albo do muzeum. Czas idzie naprzód tylko w naszych zakładach się zatrzymał.

Extern
czwartek, 21 stycznia 2016, 16:11

Pilica ma chronić akurat stałe punkty krajobrazu takie np. jak lotniska, więc jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć że przeciwnik będzie jednak wiedział gdzie w przybliżeniu są te zestawy. Sama Pilica bez OPL krótkiego zasięgu oczywiście nie obroni tych lotnisk, może stanowić natomiast zabezpieczenie najniższego piętra obrony, taka ścianę obrony ostatniej szansy przed pociskami skrzydlatymi lub bombami szybującymi.

Vvv
czwartek, 21 stycznia 2016, 14:18

Ale zrozum ze my mamy od wielu lat 35mm ktora została zbojkotowana przez witu bo inaczej to nie oni by dostali kasę.

xyz407
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:00

Dajmy spokój to tylko 6 zestawów. Jak Tarnów dostanie trochę kasy to może się trochę rozwinie i następna propozycja będzie OK.

tutrew
czwartek, 21 stycznia 2016, 18:32

To niech Tranów opracuje jakiś nowoczesny zestaw, konkurencyjny na rynku i go sprzeda. Wtedy będzie miał kase a nie wyciągał łapę do naszych budzetowych pieniędzy z jakimś badziewiem licząc że naszemu MON można wcisnąć wszystko. Może już czas aby nasze wspaniałe zakłady zbrojeniowe funkcjonowały jak wszystkie tego typu firmy na całym świecie - opracowywały nowoczesne produkty i je sprzedawały. Mają licencję na 35 mm...to do roboty, prosze 2-lufowy zestaw san czy hydra...Niemcom, Szwajcarom udało się takie mobilne zestawy zrobić...mają z kogo czerpać wzór, już wiadomo że mozna że działa i są kupcy. Zatem do roboty! ile można czekac jeszcze 50 lat?

Afgan
środa, 20 stycznia 2016, 21:03

Do wszelkiej maści krytyków. System artyleryjski ZU-23-2 i jego rozwinięcia mają jak najbardziej rację bytu na współczesnym polu walki (przykład- walki w Donbasie). Z tym że rozwinięcia ZU-23-2 widział bym jako masowo używaną lekką broń przeciwlotniczą jednostek Obrony Terytorialnej. Potrzeba by nam nie 6 ale 600 takich zestawów broniących mostów, węzłów komunikacyjnych, zakładów przemysłowych i tak dalej, dodatkowo zasadne było by instalowanie takich działek na pojazdach terenowych. Co do obrony punktowej celów kluczowych takich jak lotniska, bazy morskie i centra dowodzenia należało by wprowadzić mocniejsze systemy oparte o działka Oerlikon KDA 35mm, których technologię pozyskaliśmy w trakcie prac nad Loarą. Takich zestawów z kolei armia potrzebowała by jednak znacznie mniej, jakieś kilkadziesiąt sztuk. Docelowo wojsko powinno posiadać około 60 zestawów 35mm, zaś obrona terytorialna około 600 działek 23mm, które są na tyle proste i tanie że można je produkować na masową skalę jak moździerze czy karabiny wielkokalibrowe.

Miras
piątek, 22 stycznia 2016, 00:59

Takaja rację bytu na współczesnym polu walki ale nie jako OPL tylko do zwalczania lekkich pojazdów i piechoty (bardzo dobre na snajperów) tylko ze do tego wystarcza stare zury i nie ma potrzeby wydawać pieniędzy na jakieś pilice.

strażnik_graniczny
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:52

postawić to na półciężarówce lub mocnej terenówce ,dodać spike i mamy super zestaw dla lekkiej piechoty ,albo na bwp czy rosomaku w formie zdalnie sterowanej z środka jak pokazują ostanie konflikty to się przydaje i jest skuteczne , wjeżdżasz w kępę krzaków odpalasz 2-3 kierowane pociski krótki ostrzał serią i chowasz się za osłonę zrobić tego 300-400 szt , podniesie potencjał nieporównywalnie i to za "psie pieniądze" proszę zobaczyć jak bosonodzy poganiacze kóz w Jemenie niszczą sprzęt pancerny Arabii Saudyjskiej wart dziesiątki milionów $ za sztukę ,jest masa filmów z rozwalonymi transporterami i abramsami

Miras
piątek, 22 stycznia 2016, 00:53

Chyba jakiś komiwojazer z Tarnowa zawitał na forum i broni słuszności zakupu. Popatrz sobie jak działa rosyjskie lotnictwo w Syrii z tego 23mm i gromow to będziesz mógł sobie postrzelać na wiwat przestancie już z ta ciemnota.

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:39

niby jest jeszcze hydra z jedną 35mm armatą, ale kurde taki Skyguard Rheinmetalla łączy 2 takie rama armaty w mniejszym opakowaniu. Totalna porażka. Przemysł wciska jakie kity, a decydenci nawet intrenetu nie potrafią użyć ? ;)

drewno
czwartek, 21 stycznia 2016, 18:34

Dokładnie, wszystkim wokoło udaje się zrobic zwarty, mobilny dwulufowy zestaw 35 mm...u nas nie...kupili licencje i co? i nic....co jest z tymi naszymi fabrykami? hej Tarnów obudźcie się wreszcie mamy XXI wiek!!!!!!

rcicho
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:35

System Pilica nie jest ale jako uzupełnienie artylerii lufowej co najmniej kalibru 35mm. Dobre do strącania dronów czy słabo opancerzonych helikopterów czy samolotów latających do ok 2 km od stanowiska ogniowego. Taki MIL-28 czy Suchoj-25 są bardzo silnie opancerzone i bardzo ciężko byłoby je strącić za pomocą tej broni. Za to Grom czy Piorun jeśli nie zostałyby zakłocone i zmylone przez systemy samoobrony samolotu/helikoptera mogłyby go uziemić. Podstawą jednak powinna być artyleria oparta o licencyjną KDA Oerlikona działka 35mm. To one powinny bronić wszystkich baz lotniczych, marynarki wojennej i innych obiektów. Tylko one są w stanie zniszczyć w locie takie rakiety jak Kalibr NK.

ela
czwartek, 21 stycznia 2016, 18:37

Zaraz się odezwą fani 23mmmi napiszą że 35 u nas się nie nadaje bo: za duża, za mała szybkosztrzelność, nie ma amunicja progtramowalnej kt.óra jest tak droga że hoho, sama armata jest za cięzka na nasze warunki (zapada się w błocie, sniegu, w piasku etc), kazdy w Polsce ma zakopane w ogródku lub schowane w piwnicy ze dwie skrzynki amunicji 23mm etc etc....sadze że do naszego godła powinni dodac napis 23mm bo jesteśmy z tym kalibrem związani na wieki....

Tap
wtorek, 26 stycznia 2016, 08:00

Podważasz sens istnienia systemów obrony przeciwlotniczej średniego bliskiego i bardzo bliskiego zasięgu, a każda większa armia takie posiada, czyżby mylili się wszyscy, a nie ty i wszyscy wydawali pieniądze na podobne systemy całkowicie bez powodu. Nie strzelasz do drona znajdującego się 5 km dalej z rakietą plot o zasięgu 250 km i 1000 razy droższą, nie używasz rakiety dalekiego zasięgu do zniszczenia plecakowego radaru pola walki

Tom
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:26

Idealne przeciwko śmigłowcom, samolotom szturmowym i dronom. Teraz trzeba tylko masowo produkować.

marcin
sobota, 23 stycznia 2016, 20:08

Owszem Pilica ma sens ale nie jako wersja ciągniona, tylko na samochodzie terenowym. O wiele łatwiej zmienić stanowisko jak i też uciec po namierzeniu. Taka wersja pasuje do lat pięćdziesiątych ubiegłewgo wieku a nie do warunków dzisiejszego pola walki. Przecież zainstalowanie systemu na podwoziu terenowym nie stanowi wielkiego problemu

Extern
niedziela, 24 stycznia 2016, 13:47

Pilica ma chronić cele stacjonarne, i ma być bronią ostatniej szansy dla tych obiektów. Nigdzie ma nie uciekać, i na nikogo ma nie polować z zasadzki to nie Poprad, Jej główne cele to rakiety manewrujące, bomby skrzydlate, drony, śmigłowce. No chyba nikt nie myśli że system ten jest wdrażany z myślą o zestrzeliwaniu samolotów operujących na dużym pułapie.

Marek
środa, 20 stycznia 2016, 20:19

KTO personalnie w IU/MON odpowiada za forsowanie produkcji dziadowskich zestawów Jodek opartych na starych 23 mm działkach, zamiast nowoczesnych i z nieporównywalnie lepszych w zasięgu/skuteczności 35 mm Oerlikon(kupiona licencja) ?? Dla polskich decydentów w WP zdaje się czas zatrzymał się w latach 40-tych ub. wieku, kiedy to aby zaatakować skutecznie np. lotnisko samoloty wroga musiały nadlecieć nad nie bezpośrednio na niskim pułapie(500-2000 m). Wtedy faktycznie Jodki mogłyby być groźną bronią plot, ale teraz nawet nie będą miały do kogo strzelać, a broniony cel zostanie zniszczony łatwo z poza ich zasięgu. Czy tak trudno to zrozumieć Panowie generalicja ???

promienny
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:12

Boże, widzisz i nie grzmisz!!! Dlaczego właśnie w naszym kraju sprawami obronności zajmują się ludzie bez wyobraźni. Przecież w zakupach uzbrojenia nie chodzi o to, żeby kupować systemy tylko dlatego, że są produkowane w kraju. NALEŻY KUPOWAĆ UZBROJENIE NOWOCZESNE, SKUTECZNE I NIEZAWODNE, a nie przestarzałe wiwatówki. Śmiać mi się chce kiedy widzę nasze wiekowe Stary, a na ich przyczepach stających żołnierzy z wyrzutniami Grom na ramieniu. Pokaz siły a la republika bananowa!!!

Extern
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:12

Jedyny sens jaki widzę w Pilicy i w koncepcji jej użycia jako stacjonarnych punktów obrony lotnisk to jedynie wtedy gdy jednocześnie nad lotniskami i podejściami do nich będziemy mieli parasol ochronny zrobiony z OPL z prawdziwego zdarzenia nie pozwalający aby samoloty wroga bezkarnie mogły sobie bombardować lotnisko z pułapu 4 tyś metrów nie zważając na śrut lecący z ziemi. Wtedy Pilica by stanowiła tylko to przyziemne wysunięte pasmo obrony i ostrzegania o ataku, aby nisko lecące poniżej zasięgu podstawowego OPL krótkiego zasięgu, samoloty, drony, śmigłowce, rakiety manewrujące nie mogły łatwo na niskim pułapie wychodzić na rubież dogodną do ataku na cel broniony. Automatycznie naprowadzane przez Sołę dwa, trzy stanowiska otworzą ogień do nisko lecącego celu który będą mieli w zasięgu tylko parę sekund. Tu poradzi sobie tylko automatyka.

taka prawda
środa, 20 stycznia 2016, 20:05

Do wszystkich malkontentów ludzie ten system ma służyć w pierwszym rzędzie do zwalczania środków napadu powietrznego bomb szybujących naprowadzanych , dronów śmigłowców i innych środków napadu powietrznego możliwych do zwalczenia na krótkim dystansie i dla tych środków napadu powietrznego to dobre rozwiązanie.

LOL
środa, 20 stycznia 2016, 21:58

Nie, osiołku. Ten system nie ma możliwości CRAM, a więc właśnie zwalczania środków napadu jak bomby lotnicze, czy pociski rakietowe. Jest totalnie bezużyteczny.

gucio
sobota, 23 stycznia 2016, 11:02

To coś powinno mieć możliwość zwalczania nadlatujących rakiet. Wtedy miałoby to sens, ale że nie ma takich możliwości to sensu też nie ma...

woj
środa, 20 stycznia 2016, 19:59

naprodukowali amunicji to szkoda wyrzucic.to se postszelaja teras.

JB
piątek, 22 stycznia 2016, 15:33

Dobre i to aktualnie lotniska mozna z dobrym skutkiem balonem zaatakowac.

brygada
czwartek, 21 stycznia 2016, 09:52

Co za badziew a plandeka żeby chronić to przed zacinającym deszczem jest w zestawie czy trzeba kupić ? Powinno być samobieżne z ciepłą kabiną.

Edmund
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:20

To jest właśnie problem z polskim przemysłem obronnym. Niby system jest, ale brakuje absolutnych podstaw dotyczących użyteczności i designu. Brak przysłowiowej plandeki, jakieś pokraczne krzesło sklecone z kilku powyginanych rur. I co to ma być ?

tagore
sobota, 23 stycznia 2016, 10:30

W sumie ten zakup do wyznacznik desperackich działań MON na rzecz odbudowy obrony plot. Chyba lepiej aby audyt tego obszaru nie był ujawniony.

Tap
sobota, 23 stycznia 2016, 16:44

Tak a jaki system o podobnych rakietach znasz, który zwalcza rakiety, jedyny jaki jest to 60 mm i nie do zwalczania rakiet a prostych pocisków moździerzowych, czy prostych gradów.przy czym jest to system stacjonarny, montowany na betonowym fundamencie, a przez to podatny na ataki nowoczesnych rakiet. Pomarzyć można tylko przykład na świecie pokazać trzeba takiego systemu. Nasz odpowiada phalanxowi kalibrem i w ukompletowaniu 6 dział pozwala odsunąć atakujących poza odległość 10 km od celu, a więc poza istniejące lekkie systemy rakietowe prod radzieckiej. System ma otaczać obiekt chroniony, a nie w nim stać.

bmc3i
środa, 20 stycznia 2016, 19:47

6 sztuk do 2019. No nasycimy nimi nasze jednostki Wojsk Lądowych po same zęby.

zol
środa, 20 stycznia 2016, 21:04

6 baterii - czyli 36 sztuk.... chociaż to i tak mało .....kto wie może trochę zmodernizują. Ostatnio zauważyłe,, że NDR jest osłaniany przez ZU-23 (przynajniej część z nich) obsługiwane jeszcze przez 2 celowniczych - no chyba że do artykułu dołączyli niewłaściwe zdjęcia - to dopiero "odjazd"

cywilo
czwartek, 21 stycznia 2016, 09:33

Na zdjęciu nr 2, to armia w tych czapkach???

macjej
czwartek, 21 stycznia 2016, 09:26

Idealne do OTK

były_kanonier
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:54

Oj tam dla OTK. Raczej na defilady.

orca
czwartek, 21 stycznia 2016, 16:33

Glupota nr. 1 " dofinansowanie w wysokości 22,5 mln zł, wkład własny wyniósł 0,8 mln zł." Polski biznes. Bez komentarza. Glupota nr.2 " do polskiej armii ma trafić 6 zestawów PSRA Pilica w terminie do 2019 roku" Polska wydajnosc. Jak jeden "zestaw" = jedna armatka, to wychodzi na to ze nasi geniusze skladaja jedno cudo przez 6 miesiecy. Rozumiem, trzeba zakupic surowce aby wyprodukowac czesci, ale panowie, 6 zestawow przez 3 lata? Ford wymyslil linie produkcyjna juz w 1908 roku. Ile nam zajdzie lat, aby zabespieczyc tym cudem najwazniejsze obiekty narodowe w takim tepie? 100 lat?

Miras
piątek, 22 stycznia 2016, 00:20

Przecież ten zakup ma tylko utrzymać przy życiu zakład do czasu aż będzie mógł reprezentować WP swoje kolejne cudo, Pilicę deluxe na czterech kółkach 4x4 off road.

ZiGi
czwartek, 21 stycznia 2016, 21:24

" do polskiej armii ma trafić 6 zestawów PSRA Pilica w terminie do 2019 roku" Czytamy ze zrozumieniem: 6 zestawów Przeciwlotniczych SYSTEMÓW Rakietowo Artyleryjskich czyli 6 baterii po 6 armat, stanowiska dowodzenia, wozy itp. Czyli jedna armata na miesiąc. Możemy tylko mieć nadzieje, że doświadczenia jakie Tarnów zdobył na tym systemie będą wykorzystane w przyszłości np. na wymarzonej tutaj armacie 35mm.

dropik
piątek, 22 stycznia 2016, 14:54

najważniejsze jest zdanie : "Planowane sygnowanie kontraktu będzie poprzedzone przez prace specjalnej Komisji do spraw zasadności i celowości projektu." - to może jednak uwalą ten projekt na korzyść chocby hydry

Fajdak
środa, 20 stycznia 2016, 19:33

hmmm może chociaż do zwalczania spadochroniarzy desantujących się na nasz teren się nada?

pytek
środa, 20 stycznia 2016, 20:34

Uważasz, że lotnicze wsparcie desantu nie rozwali w minutę tych paru archaicznych działek, jak tylko zaczną strzelać ?

Realista
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:50

słownie 6 stk do 2019 roku tzn do 2019 roku będziemy mieli czym bronic jednej bazy wojskowej oczywiście z mizernym skutkiem biorąc pod uwagę segment uzbrojenia tego systemu

dwa
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:49

Zaczynam rozumieć po co na siłę wprowadza MON takie"cudeńka" polskiego przemysłu. Taka Pilica to maks co zakłady z Tarnowa mogą zrobić, a muszą być na uzbrojeniu jeśli chcą to chociażby do afryki opchnąć. Ot i cała dywersja... Zamiast cisnąć ZM Tarnów, żeby konstruowali nowoczesne rozwiązania, podgrzewa się trupa, bo źle to będzie wyglądało jak zakłady padną.

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:59

Tak to wygląda. Poza tym pewnie szkoda im dudków na amunicję która zapewne jest wielokrotnie droższa niż 23mm. Myslę, że nie mniej niż 1000-1500zł za sztukę

vvv
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:34

HSW ma licencję na bardzo dobrą amratę 35mm i można zamiast 2x23mm spiąc 2x35mm w pelnym automacie i dodac do tego 2x grom/piorun i miec w miare sensowny system. takto mamy 23mm czyli poziom syryjczyków :)

qwqw
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:31

Moim zdaniem zestaw/bateria Pilica ma prawo bytu, jego zaleą jest mobilnośc szybkośc obslugii jak i prostota i niezawodność. parametry taktyczne być może nie zachwycają ale z zautomatyzowaniem procesu kierownaia ognia ma szanse być dobrym i skutecznym zestawem. 35mm ma lepsze parametry techniczne, wiekszą mase, duzo mniejsza mobilnośc oraz wymaga większeych nakladów na utryzmanie, bez amuniaji progrmaowalnej 35mm to juz lepiej ta Pilice kupic

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:21

Gdyby to była modyfikacja posiadanych już zestawów to jeszcze można by przeżyć ten zakup. Gdyby choc system działa automatycznie , ale wygląd , że obsługa to nie tylko wymiana amunicji. Jedyna jego zaleta to mobilność - podwójne zestawy 35mm byłyby ze 2 razy większe. załadować takiego na "stara" się nie da. Pozytywne przykłady użycia

vvv
czwartek, 21 stycznia 2016, 10:35

2x35mm niestety nie da sie zaladowac na stara bo odrzut jest za duzy i 6x6 się buja. mamy obecnie nowoczesne podwozie k-9 ktore moznaby dostosowac do automatycznego 2x35mm i kakiety piorun lub zrobic ciagnione 2x35 i pioruny.

MW80
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:17

Jeśli będzie się z tego strzelać do Mi-8/17 albo Jak-130 wykonujących misje samobójcze to jest szansa na "sukces". Do niczego innego to coś się raczej nie nadaje.

Laik
środa, 20 stycznia 2016, 19:04

Odnoszę wrażenie, czytając poniższe posty, że najlepiej nic nie mieć realnego , tylko koncepcje , sztaby i ośrodki analityczne

tymek
środa, 20 stycznia 2016, 19:46

No to chyba powinieneś przeczytać te posty jeszcze raz. Tu nie chodzi o to żeby posiadać jakiś system aby tylko posiadać bo to jest złudzenie bezpieczeństwa. Należy kupić taki system, taką broń aby była skuteczna...ten system taki nie jest, 23mm to przezytek a ten zakup to wywalenie pieniędzy w błoto. Równie dobrze można było kupić łuki i strzały..też są realne..prawda?

As
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:16

Ciśnie się na usta:" Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?"

Mar190
środa, 20 stycznia 2016, 19:01

Nie rozumiem tych negatywnych komentarzy i nagminnego czepiania się 23mm. Akurat ta część systemu to tylko efektor który można uzupełnić zmienić na 35mm z Grom na Piorun ale serce całego systemu optoelektronika wymiana danych systemy celownicze pozostają jako funkcjonalny system i to jest kwestia najważniejsza. Ponadto jak przyjrzycie się zdjęciu nr 2 to zauważycie że jak stosunkowo niewielkich rozmiarów jest pojedynczy komponent Pilicy jak łatwo można go zamaskować i ukryć i jak niewielkie szanse jego wczesnego wykrycia ma pilot samolotu, helikoptera czy operator drona z odległości powiedzmy tych 3-5 kilometrów. Przecież zestaw nie będzie stał przy samym bronionym obiekcie a w pewnej odległości od niego na trasie przewidywanego podejścia,. Ponadto zestaw jest cholernie mobilny dzis może stać w tym miejscu a jutro rano w zupełnie innym a samo przemieszczenie a to ma tez niebagatelne znaczenie

DOMEK
środa, 20 stycznia 2016, 19:50

A czy tak trudno zrozumieć że mobilnośc tego systemu i jego małe gabaryty są nic nie warte bo jego zasięg jest po prostu za mały? że brak jest amunicji programowalnej a system nie nadaje się do zwalczania CRAM? równie dobrze mogłes napisac że ma zielony kolor to go nikt nie zobaczy!. Niestety ale u nas nie istnieje coś takiego jak wymiana efektorów i modernizacja sprzetu. Jak coś zostanie wprowadzone na uzbrojenie to w takiej wersju słuzy przez następne 50lat, zatem niegdy w tych systemach nie zmieni się 23 na 35. NIGDY.

Tap
sobota, 23 stycznia 2016, 17:52

Zanim ktoś coś napiszę radzę przeczytać http://www.defence24.pl/news_pilica-rakietowo-artyleryjski-zestaw-przeciwlotniczy ten artykuł, myślę, że się wyjaśni dlaczego wprowadzany jest ten system do uzbrojenia, jakie ma możliwości i jak niebezpieczny jest dla każdego nieprzyjaciela, oraz jakie cele może zwalczać. Do Gucia zestaw ma możliwość niszczenia pocisków manewrujących, pojedyńcza armata ma szybkostrzelność 2000 strzałów na minutœ, dwie armaty obok siebie 4000 strzałów na minutę w tym zestawie armaty są tak usytuowane że pozwalającą razić cel dwiema armatami, szybkostrzelność phalanxa do 4500 strzałów na minutę. Wnioski prozę wyciągać samemu. Za marne grosze świetny system, Pozdrawiam

pasywno agresywny
sobota, 23 stycznia 2016, 18:27

Szybostrzelność teoretyczna 2000 strz./min, praktyczna 400 strz./min, calego zestawu x2 czyli 800 strz./min wiec nie wyglada to juz tak rozowo jak piszesz. Testowano mozliwosci zestrzelenia emitera symulujacego pocisk manewrowy czy tylko producent tak twierdzi i wszystko jest teoretyczne?

Pozdrawiam.
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:03

Chciałem wszystkich sympatyków Wojska Polskiego przeprosić ,....za IU, za MON , i za kierownictwo tarnowskich zakładów produkujących to badziewie.. 25 lat niby wolnej polski a tam rzesza konstruktorów inżynierów takie coś wytwarza ,jest mi po prostu wstyd. Zmarnowane pieniądze ,dotacje itd itp. Natomiast decyzje MON uważam za sabotaż i dywersje. Panowie Afryka się z nas śmieje.

luftwaffen
środa, 20 stycznia 2016, 18:58

Sprzęt byłby nowoczesny we wrześniu 1939r. dziś to jest narzędzie utrzymania zatrudnienia w zakładach państwowych. Ciekawostka: Te 3500 m to wysokość powyżej, której obecne helikoptery nie mogą latać z powodu rozrzedzenia powietrza dlatego też wysoko w górach helikopter po was nie przyleci jak utkniecie powyżej tej wysokości.

zol
środa, 20 stycznia 2016, 21:06

Czy aby MI17 z nowymi silnikami Ukraińców nie wzbił się na ponad 5 km?

JA
środa, 20 stycznia 2016, 19:38

BANIALUKI PAN OPOWIADASZ!!!! osobiście byłem śmigłem na 4000m

tom
środa, 20 stycznia 2016, 18:58

sprzęt raczej dla obrony terytorialnej - niestety pewnie z 10 lat prac a wychodzi ruska 23 i strzała w nowej odsłonie - szkoda kasy podatników na takie byle g (stąd jestem za sprzętem licencyjnym - konkretny bez naszych "MUNDRYCH")

Orcio
czwartek, 21 stycznia 2016, 07:56

Nasz przemysł nie potrafi wyjść poza sowiecki standard 23mm. W czasie gdy cały świat zaczyna już próby z kalibrem 30 i więcej mm u nas zdołano dodać komputer i zintegrować wyrzutnie zestawy Grom z Szyłką. Pewnie to i postęp, ale czy to wszystko na co nas stać? Dlaczego zarzucono rozwój znacznie bardziej perspektywicznego zestawu LOARA? Widać po prostu nas nie stać finansowo na nic bardziej zaawansowanego. Zaklinanie rzeczywistości.

Moshe Schwantz
czwartek, 21 stycznia 2016, 07:48

...kochani forumowicze, nie ma co narzekać - wedle przysłowia "jaki Pan, taki kram i vice versa". Z innej beczki, jakby rozwinęli kampanię reklamową, to te cudo można by było opychać na całym świecie, wszędzie tam gdzie trafił sowiecki i postsowiecki szrot.

Orcio
czwartek, 21 stycznia 2016, 15:14

6 zestawów do 2019r. w ramach planu modernizacji armii? Dla całej armii?Ale numer! Tzn. mamy taką armię której wystarczy 6 takich zestawów czy też te zakłady są w stanie wyprodukować średnio po 1,5 zestawu na rok od 2016, czy też w planie modernizacji armi nie przewidziano na tego typu uzbrojenie pieniędzy i dla tego więcej ich nie będzie? Co to za plan modernizacji?! To jakiś próbny Prima Aprylis w styczniu?

gosc
środa, 20 stycznia 2016, 18:35

"dofinansowanie w wysokości 22,5 mln zł" I juz wiadomo o co chodzi. Nie o dozbrojenie armii - bo ta Pilica jest niewiele warta, za maly kaliber i pulap razenia - a o dofinansowanie i publiczna ukryta dotacje z pieniedzy publicznych.

dudek
środa, 20 stycznia 2016, 19:55

oczywiście to dposkonały przykład na kolejne wyciągnięcie łapska po pieniądze z budzetu. Powazna firma miałaby w swojej ofercie nie tylko 23mm ale także 35mm tym bardziej że posiada na jej produkcję licencję. Dzięki temu może byłaby konurencyjna na rynkach światowych i poprzez sprzedaż do innych klientów tak łatwo nie wyciągała by łapy po pieni adze podatników. MON też nie jest bez winy, zamiast trzasnąć pięścią w stól i powiedziec ze badziewia nie będzie sponsorował a tylko cos poważnego to nie...zupełnie jak klapki na oczach, czy tam nikt nie analizuje możliwości takich systemów i zagrożeń jakim mają przeciwdziałać?. Po co kupiono licencję na 35mm? do szafy? SAN ile będzie powstawał? jeszcze z 50 lat?

To jest słabe
środa, 20 stycznia 2016, 18:31

Ta działka 23 mm i rakiety grom to licencja bądź klon radzieckiej technologii sprzed kilku dekad!!! Czy nasz przemysł. po 25 latach zintegrowanej z zachodem gospodarki i bytności w NATO, nie jest w stanie nic wymyśleć własnego i adekwatnego do parametrów sprzętu oferowanego współcześnie?

majcin
czwartek, 21 stycznia 2016, 06:16

Jako kompletny laik mam pytanie. Czemu to coś jest na podwoziu holowanym, a nie jakimkolwiek samobieżnym i czemu operator siedzi na krzesełku obok armaty, a nie w ogrzewanej i choćby minimalnie opancerzonej kabinie?

war is coming
czwartek, 21 stycznia 2016, 09:03

Kluczowe słowo koszty, największa zaletą tego systemu są właśnie one niski koszt produkcji, utrzymania oraz tania amunicja oraz małe rozmiary. Mankamentem jest z jednej strony zasięg oraz kaliber jednak z drugiej strony do zwalczania śmigłowców, bezzałogowców powinien wystarczyć, jednak takich systemów obrony plot jeśli miałyby spełniać swoje funkcje powinno być sporo bo w piramidzie środków opl powinien znajdować się gdzieś na spodzie.

dwa
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:43

Widocznie nie mają licencji na takową kabinę :)

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:27

No przeca jest samobieżna wersja oznaczona : zsu-23-4 A to taki radziecki wynalazek. "Zapaczali" się w niemieckie rozwiązania z 2WS kiedy to zestawy 20mm były uzywane (z braku laku) jako wsparcie piechoty. Tak też było jest używane to uzbrojenie. Częściej niż bron p-lot jako wsparcie piechoty.

artylerzysta
czwartek, 21 stycznia 2016, 06:13

Jeżeli chodzi o artylerię lufową o najlepszy zasięg skuteczny amunicją klasyczną posiada " AK 630 M1-2 " wynosi 5000m. Jest to kaliber 30 mm i dwanaście luf 2x 6 jedna pod drugą w systemie Gatlinga . Dla porównania Phalanx - sześciolufowe działko systemu Gatlinga M61 Vulcan kalibru 20 mm Mk 15 Phalanx automatycznie otwiera ogień z odległości około 1,8 kilometra i śledzi wystrzelone pociski . Największa skuteczność systemu Phalanx wynosi 460 metrów . Proponuję , aby ZM Tarnów wykorzystały doświadczenia z budowy karabinu systemu Gatlinga 12,7 mm i opracowały armatę systemu Gatlinga kal 23mm lub 30 mm na powoziu samojezdnym .

Marek
czwartek, 21 stycznia 2016, 11:55

Ależ OBR SM Tarnów opracowywały takie konstrukcje. Z tego, co wiem były dwie. I to jeszcze przed "Gatlingiem" dla Głuszca. 1 - 23mm Śniardwy, która miała trafić do Irydy. 2 - 30mm Nawałnik na potrzeby PMW.

dropik
czwartek, 21 stycznia 2016, 08:54

Ciągle by ino wikipedię cytował. AK-630 ma maksymalny zasięg to celów powietrznych do 4km, ale to tylko rosyjskie dane, a wiadomo że rosyjskie wyroby są najlepsze. Np radzieckie zegarki były najszybsze ;) Ogólnie ta amunicja 30x165 jest słabsza niż zachodnia więc bardzo wątpliwe żeby te 4km osiągalne. Sam fakt skonstruowania AK-630M-2 Duet świadczyć może ze zestaw jest dość mało efektywny. Wszak na zachodzie w zasadzie nie ma nadźwiękowych rakiet przeciwokrętowych

opos
czwartek, 21 stycznia 2016, 07:34

Jeżeli już to Tarnów ma licencję na armatę 35 mm. Właśnie powoli kończą armatę morską dla naszych nowych okrętów Kormoran itp. W tym roku armata ma być testowana na ORP Kaszub. Więc prawdopodobnie w przyszłości pójdziemy w tym kierunku a puki co mamy trochę ZUR-ów i trzeba to jakoś zagospodarować, pewno docelowo stare 23 -ki które są w Wojsku będą modernizowane do standardu SP Jodek.

wolf
środa, 20 stycznia 2016, 18:27

6 zestawów czy 6 baterii???

zol
środa, 20 stycznia 2016, 21:11

6x6 ..raz mówią o zestawie innym razem o baterii, ale czy zestaw czy bateria ..chodzi o sześć sztuk w zestawie (baterii).

Marek
środa, 20 stycznia 2016, 20:40

6 zestawów(baterii) po 6 jednostek ogniowych Jodek. Czyli ... 36 archaicznych armatek 23mm+2xGrom na cała Polskę. Zaiste, nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać ...

wewiór
środa, 20 stycznia 2016, 18:22

Jak widzę armatki 23mm to mnie dosłownie chce się wymiotować.Stworzone CBR oraz ZM Tarnów cofają nasz opl do roku 1939.Jeszcze brakuje mi tu taczanek plot w składzie - dowódca - celowniczy - dwóch amunicyjnych - woźnica

to polska armia
środa, 20 stycznia 2016, 20:16

"Taczanki" czyli dwudziestki trójki na pace stara są od lat podstawowymi plotkami zmechów. Szyłka to już marzenie :D

CK
środa, 20 stycznia 2016, 18:20

Wszyscy tutaj udają fachowców. A ja odpowiem jako kapitan barki na Wiśle: Pilica skutecznie rozwala na kawałki wszelki balony i co ważne, mogą to być balony na ogrzane powietrze (niestety łatwo wykrywalne w podczerwieni), ale też mogą to być balony na hel.

taki jeden
środa, 20 stycznia 2016, 18:17

System jest słaby przez te pukawki na wróble i marne Gromy z pułapem 3,5 km. 2 x 35 mm działka z amunicją programowaną plus 2-4 Pioruny załatwiłoby sprawę (choć Piorun, którego jeszcze nie ma też jest marny przy istniejącej już konkurencji), tak jak zrobili Szwajcarzy. No i ten rozmach ! 6 sztuk przez 3 lata ! Coraz bardziej nabieram przekonania, że cały nasz przemysł zbrojeniowy powinno się zlikwidować a fabryki zaorać. Ostatecznie sprzedać za złotówkę. Kupować wyłącznie gotowe produkty za granicą. Będzie szybciej, pewniej, terminowo, lepiej, nowocześniej i znacznie taniej.

Marek
środa, 20 stycznia 2016, 19:23

A ja uważam, że zaorać należałoby zamawiających i... zbyt chętnych oraczy. Od dawna jest trzydziestka piątka. I co? Ano nic, bo to wicie rozumicie unifikacja kalibru, więc się nie przyjęła. Ja rozumiem logistykę i kierujących się nią panów generałów. Ale bez przesady. Gdyby kierować się wyłącznie logistyką, to w F-16 zamiast M61 Vulcan montowano by do dzisiejszego dnia baterię M2 12,7.

wojak
środa, 9 marca 2016, 00:10

Nie wyciągnięto wniosków z II wojny światowej

say69mat
środa, 20 stycznia 2016, 18:13

Współczesne systemy artyleryjsko rakietowe obrony bezpośredniej z reguły posiadają możliwość niszczenia spektrum amunicji lotniczej i rakietowej w terminalnej fazie lotu. Czy system Pilica jest w stanie sprostać tego typu wymaganiom??? Czy jest to wyłącznie system 'mordoklejka' służący wypełnieniu portfela zamówień przemysłu zbrojeniowego??? Oraz utylizacji zasobów amunicji na stanie WP??? Ponieważ praktycznie poza naszą armią i armią na Toyotach, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tego typu systemu wykorzystywał do obrony bezpośredniej obiektów. Ze względu na jego ograniczoną efektywność wobec spektrum zagrożeń. Bomby lotnicze, pociski rakietowe, pociski manewrujące, amunicja artyleryjska. Przecież armia Izraela ma pokaźny arsenał zdobycznych zestawów ZSU2x23. Natomiast do obrony bezpośredniej gęsto zaludnionych obszarów wykorzystuje wyłącznie system Iron Dome.

Podbipięta
czwartek, 21 stycznia 2016, 03:05

Wydawanie pieniędzy na to go..no zasadnie jest niezasadne.c.b.d. niedoudowodnienia /sic/

45
czwartek, 21 stycznia 2016, 20:59

My nie brniemy my to produkujemy.Ja nie plot,ale wg mnie to te zestawy to minimum dla naszej armii.Fajnie jest mieć broń bajerancka,ale znając realia ruska broń jest lepsza jak zachodnia.Bo jest prosta jak budowa cepa.Leopard nie jest dla rezerwy.To diabolicznie skomplkowany tank.Kiedy bundeswera go wprowadziła musiała uzawodowic armię.T-72 dla mnie to perfekt prosty i prymitywny czołg.Taki musi być sprzęt dla rezerwy.Zero elektroniki za elektronikę robi mój mózg. Leopard to dla prymitywow umysłowych czyli bundeswery

Krzysiek
piątek, 22 stycznia 2016, 07:06

Jeżeli nawet Rosjanie stwierdzili że 23mm nic nie zestrzeli to po co my to produkujemy.

Polish blues
środa, 20 stycznia 2016, 18:04

Drodzy Forumowicze, nie rozumiem tych pytań o sens zakupu Pilicy. Nie chodzi o to, żeby było bezpieczniej i skuteczniej. Chodzi o to, żeby załoga tarnowskich zakładów miała pracę po to polska myśl techniczna i polskie komponenty. To, że tą pukawką można sobie postrzelać do przelatujących bocianów, to już inksza inkszość. Kiedyś były takie nalepki na produkty "Teraz Polska". Proponuję zmodyfikowaną wersję tj. "Gorsze ale za to POLSKIE".

Moon
środa, 20 stycznia 2016, 22:33

Chcesz powiedzieć, że w 40 milionowym narodzie nie ma paru gości, którzy byliby w stanie złożyć z gotowych klocków coś lepszego? Nie oczekujemy promu kosmicznego, jeśli trzeba, można kupić licencje, ale niech to ma jakieś perspektywy!!!!

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
sobota, 23 stycznia 2016, 16:18

wyznacznik desperackich działań MON....ratowanie iluzji jakim jest przemysł zbrojeniowy Polski ..ale patrząc z drugiej strony w/w komponenty składające się z zestawów PSRA Pilica mają racje bytu ale nie umiejscawiane w tzw infrastrukturze krytycznej .i obrony dużych związków taktycznych czy operacyjnych .... w dzisiejszej konfiguracji ich racja bytu to ochrona obiektów drugorzędowych z punktu widzenia interesów państwa w w/w zestawy powinny być wyposażone wojska typu OT ...wojska strikte operacyjne powinny posiadać środki oparte na Białkach i na kalibrze minimum 35 mm sprzężonych poczwórnie i uzupełnianych artylerią typu S-60 montowanych na pojazdach po T-72 jako nośnik podwójnie sprzężonych s-60 lub BWP jak nośnik pojedynczego działa czy na pojazdach kołowych ( nie mylić z haubicą kryl ona nie potrafi strzelać do lecących samolotów) modernizacja s-60 ( zwiększenie długości lufy , zastosowanie współczesnej amunicji o różnorodnym zastosowaniu ,plus elektronika i optyka ..i mogą to być środki bojowe które zaznaczam mogą nękać w pionie przeciwnika na wysokości 12-14km a w poziomie nawet do 18-20 km

tagore
czwartek, 21 stycznia 2016, 01:24

W czasie II wojny USA w wojnie lotniczo morskiej na Pacyfiku używali we flocie kalibru 47 mm dającego znaczną pewność zniszczenia ówczesnych maszyn w razie trafienia. Już w czasie pustynnej burzy kaliber 23 mm nie robił wielkiego wrażenia na samolotach koalicji. Jako seria testowa do rozwijania systemów sterowania i naprowadzania jeszcze ujdzie.

Marek
czwartek, 21 stycznia 2016, 12:42

W czasie DWS Amerykanie na Pacyfiku w celach OPL używali kilku kalibrów artyleryjskich na okrętach. Na przykład 20mm w Oerlikonach, które wyparły półcalówki, 28mm w "pianiach chicagowskich", 40mm w Boforsach i 127mm w uniwersalnych armatach morskich. W użytku podczas DWS nie koniecznie we flocie były także 76,2mm M3, 90mm M1 i 120mm M1A3. O 47mm jakoś nie słyszałem?

Moshe Schwantz
czwartek, 21 stycznia 2016, 07:42

...chłopie! jakie 47 mm, taki kaliber to miały zazwyczaj działka salutacyjne - gwoli wyjaśnienia to taka petarda z lufą na okręcie. :))))

Viper
środa, 20 stycznia 2016, 17:59

Armata ma zasięg skuteczny około 3km a rakiety grom 5,5km taki zestaw nadaje się najlepiej do zwalczania nisko lecących helikopterów, bezzałogowców a nawet niektórych pocisków manewrujących plus może atakować jednostki lądowe i nawodne więc do czegoś się nadaje poza tym sami to produkujemy a cena jest niska. Armata 35mm ma zasięg około 2x lepszy ale jest większa i wystrzeli mniejsza liczbę pocisków. Nic nie stoi na przeszkodzie na uzupełnieniu Pilicy zestawami z 35mm armatkami i rakietami o większym zasięgu niż grom ale nie ma takiego zestawu teraz w ofercie ani chyba planach żadna polska firma.

ben
środa, 20 stycznia 2016, 19:52

Jest Hydra 35 mm z PIT-RADWARU. jest ona produkowana na licencji oerlikona. Miła być w Loarach. Jednak jest bez rakiet ale za to może wykorzystać amunicję programowalna i ma zdolności c-RAM. 100% polskie

Łukasz
czwartek, 21 stycznia 2016, 20:39

NASTEPNY BADZIEW JAK POPRAD KUPE ELEKTRONIKI ZA NIEZŁA KASE KTORA SIE SPRAWUJE DOBRZE STOJAC W MIEJSCU NA SO3 NA WICKU A PO PRZEJECHANIU POLIGONU DRAWSKIEGO ZA STAREM 266 NA DYSZLU POŁOWA PRZESTANIE DZIAŁAC I SPRZĘT NIE DO UŻYCIA

Fancik
środa, 20 stycznia 2016, 17:44

Po co? Ten system poza nie nadającym się do prowadzenie skutecznego ognia p-lot kalibrem, nie ma choćby prowizorycznych zdolności CRAM, a więc jest totalnie bezużyteczny.

dadam
środa, 20 stycznia 2016, 19:15

Oczywiście, te armaty to iluzja ochrony bazy a nie skuteczna broń. Juz dawno temu, po nabyciu licencji na 35mm MON powinien dac jasno do zrozumienia zakładom w Tarnowie, że oczekuje systemów w nowym kalibrze i 23mm juz go nie interesuje i nie będzie go nabywał. Zakłady mogą oczywiście miec 23mm w swojej ofercie, może Somalia go kupi albo Kurdowie ale dla naszej armii, do skutecznej obrony baz 23mm to jak ciągle przebywanie w średniowieczu. Argument taniości i dostępności amunicjii jest chybiony bo to system przestarzały o niewystarczaj acych osiągach. Ale tak naprawdę kogo w MON tpo interesuje i obchodzi? nikogo...ma się czasem wrażenie jakby specjalisci z IU czy MON żyli oderwani od tego jak wyglądaja inne systemu tego typu i do czego slużyć powinny, jakie powinny miec możliwości....pewnie nawet nie wiedza co to jest CRAM! SPECJALIŚCI!

Luzak
środa, 20 stycznia 2016, 17:43

6 zestawów ... Polska będzie wreszcie bezpieczna !

bla bla
środa, 20 stycznia 2016, 17:42

Po co iść w Pilicę. Mamy przecież HYDRĘ 35 mm z PIT-RADWARU z opcją amunicji programowalnej.

Tweets Defence24