Prywatne firmy wojskowe w Rosji. W jakim celu?

20 września 2012, 10:11
41d4102bcba2dc0ef025
Władimir Putin na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa. Czy w podobnym gronie zrodziła się idea prywatnych rosyjskich firm wojskowych?- fot. Kremlin.ru
Reklama

19 września br. wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin zapowiedział, że Kreml rozważa utworzenie prywatnych firm wojskowych na swoim terytorium.



Ze słów Rogozina, odpowiedzialnego za rosyjski przemysł zbrojeniowy wynika, że rząd FR rozważa już nie tylko samo korzystanie z usług prywatnych firm wojskowych, ale także powstanie takich podmiotów w samej Rosji. Nie jest to jednak autorski pomysł rosyjskiego wicepremiera, znanego z jastrzębich poglądów i wojskowych korzeni (wd. Rogozina to jego przodek zadał śmiertelny cios Von Jungingenowi pod Grunwaldem), ale kontynuacja linii nakreślonej przez obecnego włodarza Kremla.

Już w kwietniu br. Władimir Putin podczas wystąpienia w Dumie postulował stworzenie rosyjskich prywatnych firm wojskowych. Jego zdaniem mogłyby one szkolić armie państw, z którymi współpracuje Rosja (co jak pokazuje przykład syryjski pomogłoby uniknąć Moskwie wielu kontrowersji dyplomatycznych), czy ochraniać rodzime firmy pracujące w trudnych warunkach (tutaj szczególnie istotne wydają się podnoszone swego czasu przez Szwecję obawy co do obsadzanie rosyjskim wojskiem pewnych punktów, które pokrywają się z przebiegiem Gazociągu Północnego).

Z pewnością opłacanie przez Kreml "prywatnych armii" pozwoliłoby także władzy na bardziej kreatywną księgowość, dzięki której rekordowe zbrojenia przeprowadzane kosztem edukacji i kwestii socjalnych nie raziłyby społeczeństwa aż tak w oczy (raport Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) umiejscawia Rosję w 2011 roku na trzecim pod względem wydatków zbrojeniowych miejscu na świecie). Lub mówiąc wprost- pozwoliłyby na pozabudżetowe finansowanie różnorakich działań poprzez naciski polityczny na rosyjskie koncerny, które wynajmowałyby prywatne armie w celu ochrony własnych instalacji, pracowników etc. 

Pomysł rosyjskich prywatnych firm wojskowych jest również kompatybilny z ideą reform wojskowych wdrażanych w Rosji przez Anatolija Sierdiukowa. Ich istotą jest przystosowanie sił zbrojnych do konfliktów lokalnych. W tym sensie rozwiązanie postulowane przez Putina i Rogozina nie tylko zmniejszyłoby koszty operacji (szkolenie, utrzymanie garnizonów) prowadzonych w niewielkich republikach stanowiących cel Kremla, ale także poprawiłoby statystyki strat własnych.

Jak w przypadku każdego pomysłu są również "ale". System, który wytworzy się w przypadku wdrożenia pomysłu rosyjskich prywatnych firm wojskowych będzie wymagał żelaznej kontroli. W przeciwnym wypadku Kreml może utracić monopol militarny w kraju.

Piotr A. Maciążek

 

 

 

 
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
IksIgrekZet
wtorek, 19 maja 2015, 16:18

"Kreml rozważa utworzenie prywatnych firm wojskowych" ??? prywatne jak sama nazwa powinna sugerować są w rękach prywatnych. Prywatne jak PGR-y za PRL-u. pozdro.

Tweets Defence24