Prototyp „kołowego czołgu” Centauro 2 jest gotowy do testów

31 maja 2015, 11:10
„Blindo Armata Centauro” – fot. www.esercito.difesa.it

Opancerzony pojazd kołowy 8x8 Centauro 2 został po raz pierwszy zaprezentowany przedstawicielom włoskiej armii i jest gotowy do rozpoczęcia fazy testów.

Centauro 2 - określany często jako „lekki czołg na podwoziu kołowym” jest opracowywany przez konsorcjum CIO utworzone przez firmy: Iveco Fiat (lider) i OTO Melara. Konsorcjum to jest głównym dostawcą pojazdów opancerzonych dla włoskich sił zbrojnych.

Centauro 2 jest napędzany silnikiem turbodiesel o mocy 720 KM (poprzednie wersje pojazdów Centauro miały silniki o mocy 520 KM) dającym duży przelicznik mocy w odniesieniu do wagi (maksymalna waga pojazdu to 35 ton). W połączeniu z nową skrzynią biegów i nowym zawieszeniem przekłada się to na bardzo dobre właściwości jezdne, szczególnie w warunkach terenowych.

Cechą charakterystyczną nowego pojazdu jest dodatkowo jego duża odporność na wybuchy min i improwizowanych ładunków wybuchowych. Wszystko to łączy się z dużą siłą ognia zapewnioną przez wieżę Oto Melara HITFACT wyposażoną w armatę gładkolufową 120/45 mm (na amunicję 120 mm NATO standard) oraz karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, zamontowany współosiowo razem z armatą. Drugi taki karabin (lub większego kalibru – 12,7 mm) jest zamontowany na szczycie wieży wraz z wyrzutniami granatów dymnych.

Włoska armia zamówiła wstępnie 74 takie pojazdy. Według niepotwierdzonych informacji testy Centauro 2 mają się rozpocząć już w czerwcu br. Natomiast oficjalna prezentacja ma nastąpić jesienią 2015 r.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
szyszka
niedziela, 31 maja 2015, 18:10

wlosi maja dobrze bo nie maja zimy a u nas cos takiego nie przejdzie bo bez gosienic w zimie ani rusz wystarczy pol metra sniegu i wszystkie pojazdy kolowe zostają uziemione .Wiez ok mogą być to lekkie pojazdy ale gosienic nijak nie da się ominąć jedynie można je zamienic na gosienice gumowe .

realista
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 11:53

ladowanie armaty na KTO to poroniony pomysl dobrze ze MON przejrzal na oczy. KTO Wilk to pomylka. Eksperyment na kraje afrykańskie. W zadnym wypadku nie nadający się na naszej arenie dzialan obronnych. MON zamiast KTO wilk wybral raki 120mm moździerze co dalo większe możliwości niż przy armacie. Jeszcze niech blyskawice wsadza na roska i będzie ok. Czolgi już przechodzą do lamusa przetrzebione minami (urywanie gąsienic) niszczone artyleria 155mm lub rakietowa (227mm i 600mm) a na koniec ppk. Oby wycofali się z BWP na rzecz KTO. Jeśli BWP ma plywac to szkoda czasu masa będzie na poziomie roska. infrastruktura drogowa jest na tyle rozwinienta ze rosiek wszędzie dojedzie

pln
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 15:05

Na Ukrainie lub w Rosji też wszędzie dojedzie? Ludzie przestańcie patrzeć na naszą armię przez pryzmat obrony, różnie może być w przyszłości.

TTT
niedziela, 31 maja 2015, 14:27

Do czego to zmierza? Chcą się naparzać, żeby zresetować długi publiczne i robią to tanim kosztem. Czołgi na kołach.

Arek
niedziela, 31 maja 2015, 12:42

to dobra wizja dla naszego Rosmaka w wersji Wilk

pablo
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 09:45

czołgiści w swoich wywodach górą, czołgi, gąsienice, walka, odporność pancerza, śnieg, jazda, manewrowość. Wszystko to pikuś, szkolenie w stylu radzieckim kontynuowane nadal w AON i nie tylko miesza w mózgach, co widać. Myślcie o wojnach inaczej, w innych kategoriach, to nie ten świat, oczywiście przywołacie jako przykład Ukrainę i Rosję. Ale to nie to! Nowoczesne technologie i systemy obronne, to inna bajka, tu powinniśmy widzieć swój cel, a nie jakiś tank! Imponująca masa rozjeżdżająca błoto i śnieg! Ryk silnika i huk armaty!

sylwester
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 12:07

jakoś nowoczesna technologia w jemenie i iraku nie przynosi specjalnych efektów , przeciw partyzantom i nieformalnemu wojsku dalej najlepsza jest piechota wsparta właśnie takimi ryczącymi czołgami , samoloty rakiety fajna rzecz do uderzenia przeciw wojsku a nie takich luźnych grup . Dron nie odróżni cywila od partyzanta

Afgan
niedziela, 31 maja 2015, 11:34

Warto było by się zastanowić czy w miejsce T-72, których w czynnej służbie mamy jeszcze ponad 350 wprowadzić pojazdy w podobnej klasie, nawet w oparciu o podwozie Rosomaka. Pojazd kołowy w konfiguracji 8x8 jest znacznie bardziej mobilny niż gąsienicowy i tańszy w eksploatacji, może przebyć większy dystans w krótszym czasie niż gąsienicowy. To dobra alternatywa dla jednostek na wschodzie kraju, gdzie taki sprzęt mógł by być błyskawicznie kierowany w rejon zagrożenia w sytuacji incydentów granicznych, przy zachowaniu w odwodzie ciężkich jednostek z Leopardami w jednostkach na zachodzie jak to ma miejsce obecnie. Oddzielną kwestią pozostaje paląca potrzeba natychmiastowego dozbrojenia Rosomaków w wyrzutnie PPK Spike.

Max
niedziela, 31 maja 2015, 22:06

Seria z km 12,7mm po ogumieniu takiego niby czołgu i dalej nie jedzie. Nie mówię o transporterach z działkami 25mm czy 30mm.

vvv
niedziela, 31 maja 2015, 15:04

to jest błędna droga. Włosi szukają oszczędności i taki papierowy KTO pada od 30-40mm działka i każdego ppk. Nam potrzebne sa czolgi na gąsienicach a nie na kołach. 35t 8x8 ma duże ograniczenia terenowe i w konfrontacji z innych czołgiem ginie od pierwszego trafienia.

ito
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 07:27

O, pan autor (albo też redaktor) krytyką się nie przejął i "kaliber 120/45mm" tudzież "zamontowany współosiowo kaem" dalej straszą. Dla Włochów taki wóz ma sens- Włochy to głównie góry, gdzie ruch jest skanalizowany na drogach i niezależnie od trakcji próby zjechania w teren nie rokują sukcesu- żeby zatrzymać czołg wystarczy stromizna albo trochę większych kamieni. Na kołach po drogach poruszają się szybciej i taniej, mają też większy zasięg. Pytanie, czy w praktyce 120ka daje im jakąś znaczącą przewagę nad Centauro ze 105-ką? W strzelaniach przeciwpiechotnych żadnej (pocisk odłamkowo-burzący 105ki 15 kg, erzatz stworzony po Iraku dla 120-ki 16 kg. Prawdziwego, dedykowanego pocisku odłamkowo-burzącego jak na razie nie ma. Szansa dla Polski- można by się podeprzeć pociskami do radzieckiej 125-ki -27 kg- i stworzyć coś budzącego wśród ostrzelanych powszechny szacunek). Strzelanie ppanc? Lekkie wozy przeciwpancerne nadrabiały z reguły mikrymi wymiarami- były trudne do wykrycia i trafienia, toto jest dyskretne jak szafa gdańska z lustrem weneckim. Armata L45 (bo tak rozszyfrowuję tę cyfrę w "kalibrze 120/45mm") sugeruje osiągi na poziomie Leopardów sprzed 15 lat, a jeśli doliczyć urządzenia wygaszające odrzut (wóz jest od Leoparda prawie o połowę lżejszy, a działo ma umieszczone wyżej- przynajmniej tak wygląda)- gorsze. Czyli sytuacja mało komfortowa dla włoskich pancerniaków. Jak dla mnie jako czołg nie ma żadnej przewagi nad Centauro, jako niszczyciel czołgów z pewnością ustępuje Leopardom czy innym podobnym wozom. Sensowność wydawania na toto pieniędzy?

BRZDĄC
niedziela, 31 maja 2015, 23:12

takie wynalazki w skorupie naszego "Rosomaka " umieszczone na naszych wschodnich rubieżach to jest to ..(szybkie,tanie) ,a we współpracy z Rosomakiem . bardzo dobry duet opóźniający działania npla ....i zanim dojadą gąsienicowe wynalazki na front ..mogą im wypracować czas na przemieszczenie na rubieże działań ..

czarnyopal
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 11:51

Tak taki "wynalazek" może się częściowo sprawdzić, podkreślam częściowo jako że armata L45 bo chyba deszyfracja dokonana przez naszego kolegę jest trafna nie imponuje parametrami, znacznie lepiej w przypadku takiego "lekkiego czołgu" lub raczej "wozu wsparcia" sprawdziła by się armata o mniejszym kalibrze na rzecz szybkostrzelności i to co już mamy z możdzierzem gdzie zasięg skuteczny przekracza 5 km, a tak w rzeczywistości to lepszą nazwą była by nazwa "wóz wsparcia" niż "lekki czołg"

wunderwaffen
niedziela, 31 maja 2015, 22:15

Czekam niecierpliwie na prototyp mobilnego "czołgu dwukołowego" (jednośladowego), który bez trudu wjedzie w wąskie uliczki bliskowschodnich miast i będzie dwukrotnie mniej narażony na tradycyjne miny przeciwczołgowe (jeden ślad);)))

chehłacz
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 12:30

Natchniony twą wypowiedzią doznałem olśnienia - czołg ręczny - przenośny, łatwy do ukrycia w kieszeni, tani... :)

SDsd
niedziela, 31 maja 2015, 22:10

No to teraz pora wysałć kilka szt. na testy "" do Moskwy. Tylko drodzy Włosi nie zapomnijcie umieścici we wnętrzu szczegółowych planów.

poznaniak
niedziela, 31 maja 2015, 21:58

powtórze raz jeszcze moją propozycję-dużo tanich ,szybkich i bardzo mobilnych czołgów kołowych-może być wilk- a na tyłach kilka formacji normalnych ,gąsiennicowych czołgów ale produkowanych i uzbrajanych przez polskie zakłady-najlepiej jakby powstawał leo 3 przy naszym udziale.uzbrojenie powinno być zresztą w jak największym stopniu polskie,bo jak dostarczymy części z USA w czasie wojny gdy nie będziemy mieli raczej przewagi w powietrzu ani tym bardziej na morzu.co do tego śniegu nie widziałem jeszcze pługu śnieżnego który musiałby mieć gąsiennice.haubica dana ma podwozie kołowe i jakoś od 30 lat bardzo dobrze daje sobie rade,choć generałowie w czasie ich zakupu też twierdzili,że musiałaby mieć gąsiennice,bo nie przejedzie.

US Rules
niedziela, 31 maja 2015, 21:35

To nowy cel cwiczebny dla czolgow. USA nie produkuje takich tandet. My mamy niezniszczalne Abramsy. A nie szmelc na kolkach. I bedziemy bronili demokracji i praw czlowieka, nawet jakby to oznaczalo, ze nir pozostanie kamien na kamieniu. Bo my jestesmy panami swiata.

Nemido
poniedziałek, 6 lipca 2015, 14:18

Jaka pogoda w Moskwie ?

Piotr34
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 10:42

NIe pijcie tyle tam w tym Petersburgu.

nutcracker
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 17:24

Panowie, pytanie do znających się. Mamy sporo T 72, czy nie można by zmodernizować te pojazdy do celów przydatnych współcześnie. Nie wiem, zdjąć wieżę, zamontować rakiety itp?

ito
wtorek, 2 czerwca 2015, 08:56

T 72 jest strasznie ciasny (to znaczy po usunięciu wieży i bebechów już nie tak bardzo). Kadłub typowo czołgowy- przodu bardzo grubo, z boków raczej cienko- dla wozu, którego głównym zadaniem nie jest szarża taki układ to raczej wada. Nawet najnowsze PT91 mają ponad 20 lat. Producent silników/układów napędowych się przewrócił. Z drugiej strony- montujemy nowy powerpack, pakujemy wieżę/wyrzutnię PPK z głowicą obserwacyjno- celowniczą i mamy rakietowy niszczyciel czołgów zdolny do operowania razem z czołgami. Tyle, że nie mamy do niego rakiet (no bo raczej nie Spike, tylko solidne, ciężkie rakiety z opcją zwalczania śmigłowców).

Podbipięta
niedziela, 31 maja 2015, 20:45

Ta.....Na Libie i Abisynie sie nada.Na Mocha to już raczej nie.Cóż ,insza geopolityka.

marynowany_patlydżan
niedziela, 31 maja 2015, 19:28

Takie coś między czołgiem (ktoś widział na materiałach, żeby "rebelianci" używali tanków?) a pickupem i przy okazji znacznie groźniejszego niż to drugie. Dla mnie to ukłon w stronę byłych włoskich kolonii jak Libia. Jak sądzicie? Przy okazji skojarzyło mi się z rooikatem, ale jednak uzbrojenie i opancerzenie nie te.

bubu
niedziela, 31 maja 2015, 19:27

wygląda ,jakby spód wzięli od ruskich ...

marynowany_patlydżan
niedziela, 31 maja 2015, 19:26

Takie coś między czołgiem (ktoś widział na materiałach, żeby "rebelianci" używali tanków?) a pickupem i przy okazji znacznie groźniejszego niż to drugie. Dla mnie to ukłon w stronę byłych włoskich kolonii jak Libia. Jak sądzicie? Przy okazji skojarzyło mi się z rooikatem, ale jednak uzbrojenie i opancerzenie nie te.

Tweets Defence24