Program modernizacji Sokołów zagrożony, wraz z PZL Świdnik - ostrzegają związkowcy

7 maja 2020, 07:19
Świdnik 2 Sokół JSabak
Fot. J.Sabak
Reklama

Związek Zawodowy Inżynierów i Techników PZL Świdnik alarmuje, że zagrożone jest funkcjonowanie zakładu, m. in. w związku z możliwością anulowania programu modernizacji maszyn W-3A Sokół do wersji śmigłowca wsparcia bojowego. Prawdopodobna rezygnacja z zakupu przez PGZ zakładów PZL-Rzeszów zagraża dostawom silników i ich remontom dla wszystkich śmigłowców Sokół. Na czynniki te nakłada się kryzys związany z COVID-19, który oznacza ograniczenia zamówień ze strony odbiorców zagraniczny. Efektem już obecnie jest skrócenie czasu pracy i obniżenie wypłat, rozwiązania części umów z pracownikami zatrudnionymi krótkoterminowo oraz przejścia na emeryturę personelu, który już nabył do niej prawa.

Utrzymane w dość ostrym tonie oświadczenie związkowców z zakładów w Świdniku jest efektem ostatnich wydarzeń, ale przede wszystkim bezskutecznych prób uzyskania wsparcia i konkretnej pomocy od władz. Bezpośrednio wynikało ono ze spotkania z posłem PiS Arturem Soboniem, które miało miejsce 4 maja 2020 roku.  

Od posła Sobonia dowiedzieliśmy się na spotkaniu 4 maja, że modernizacja śmigłowca W-3A Sokół do wersji wsparcia pola walki nie znajduje się w programach Ministerstwa Obrony Narodowej. Prawdopodobnie jest to związane z rezygnacją z zakupu przez PGZ Zakładu Napędów w Rzeszowie należącego do P&W. Jest on jedynym producentem i serwisantem silników PZL-10W oraz przekładni głównej dla Sokołów. […]
Dotychczasowa współpraca z naszymi dostawcami istotnych komponentów układała się różnie, ale była wykonalna. W obecnej sytuacji może być niemożliwa, również w zakresie serwisowania silników i przekładni.

Piotr Sadowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik 

Program modernizacji około 20-30 śmigłowców PZL W-3WA Sokół do wersji wsparcia pola walki uzbrojonej w pociski kierowane i wyposażonych w zmodyfikowaną awionikę został ogłoszony we wrześniu 2018 roku, jako rozwiązanie mające zapewnić zdolności operacyjne siłom zbrojnym. Jako faworyt w dialogu technicznym i potencjalnym kontrakcie był postrzegany PZL Świdnik, będący producentem rodziny śmigłowców W-3 Sokół i posiadający pełnię praw do dokumentacji i technologii. 

Nasza propozycja modernizacji śmigłowca W-3A Sokół do wersji wsparcia pola walki jest kompleksowa i obejmuje zastosowanie wielu sprawdzonych komponentów stosowanych przez naszą firmę-matkę. Obejmuje ona np. awionikę, kokpit czy agregaty ze śmigłowców Leonardo Helicopters. Przedstawiliśmy ją przedstawicielom MON. Obejmuje ona też nowe łopaty kompozytowe. Zakończyliśmy ten projekt i mogą być one oferowane wszystkim użytkownikom Sokołów na świecie. Istotnie poprawiają ich osiągi.

Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik 

Informacja o wstrzymaniu lub może nawet anulowaniu programu modernizacji tych maszyn zbiegła się z ogłoszeniem przez Inspektorat Uzbrojenia dialogu technicznego dotyczącego pozyskani śmigłowców wsparcia pola walki Perkoz. Co prawda jest on postrzegany jako następca wymagających szybkiego wyłonienia następcy maszyn Mi-2, jednak pod względem możliwości częściowo wypełniać będzie również zadania przewidziane dla zmodyfikowanych śmigłowców W-3 Sokół. Może to oznaczać równie długie i pozorne działania, jak w ciągnącym się od lat postępowaniu dotyczącym maszyn uderzeniowych Kruk. Tymczasem zakłady potrzebują zamówień obecnie. Kryzys uderzył nagle, gwałtownie redukując zamówienia, które stanowiły kluczowy dochód dla PZL Świdnik.

image
Linia montażowe w PZL Świdnik. Fot. J.Sabak

„Specjalizujemy się w produkcji struktur lotniczych dla maszyn Leonardo Helicopters AW109, AW119, AW139, AW169 i AW189. Produkujemy również na zlecenie innych firm z branży lotniczej, takich jak Airbus czy ATR” – wyjaśnia Piotr Sadowski z ZZIT w PZL Świdnik – „Jeszcze na początku roku perspektywy były dobre. Pierwszy kwartał był udany i planowane zadania zostały wykonane.” Marzec i kwiecień, w związku z ograniczeniami funkcjonowania zakładów i nagłym zatrzymaniu znacznej części ruchu lotniczego, przyniosły ograniczenia zamówień o połowę. Okazało się nagle, że w pierwszym kwartale zakład wykonał nie ¼ ale ½ rocznego planu. – „Gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, to realizacja zadań zostałaby zaplanowana inaczej” – mówi Piotr Sadowski.

Skutkiem kryzysowej sytuacji są już widoczne. Wypowiedzenia dostało 90 osób. Reszta od 1 kwietnia została objęta ograniczeniami, wymaganymi aby zakład został objęty Tarczą Antykryzysową. Wiele osób wysłano na urlopy. Nie ma płatnych nadgodzin, a czas pracy ograniczono do 80%, co pociąga za sobą również 20% redukcję wypłat.

 

Oznacza to, że większość pracowników ma wolne piątki. Część poniedziałki, co wynika z cyklu produkcyjnego. Jesteśmy w trudniejszej sytuacji niż inne zakłady Leonardo Helicopters. Włochy i Wielka Brytania przeznaczyły na wsparcie swoich zakładów znaczne środki. PZL Świdnik musiał obniżyć pensje o 20% i wykonać wiele innych uciążliwych dla pracowników działań, aby spełnić wymogi do otrzymania dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, na który przez wiele lat odprowadzali składki nasi pracownicy. Czyli wspieramy się własnymi pieniędzmi w ramach rządowej Tarczy Antykryzysowej .

Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik

Jednak związkowcy podkreślają, że nie chodzi im o sięganie do państwowej kasy po pomoc. Domagają się obiecywanych przez lata zamówień, które dziś pozwoliłyby przetrwać trudny okres. - „Jedyna umowa jaką podpisał z nami obecny rząd, to modernizacja 4 maszyn W-3A do wersji FADEC, z jesieni 2019, ale to jest tylko zmiana sterowania pracą silników z analogowego na cyfrowy. Wszystkie pozostałe realizowane przez nas umowy pochodziły z czasów poprzednich rządów.” - wyjaśnia Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik.

Zamówienia pozwoliłyby uniknąć zwolnień, oznaczając realną pracę a nie tylko pośrednictwo w sprzedaży maszyn produkowanych za granicą, jak ma to miejsce w przypadku 4 śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej. Wartość umowy jest znaczna, gdyż wynosi 1,7 mld zł, ale maszyny te są montowane w brytyjskich zakładach Leonardo Helicopters w Yeovil. – „4 śmigłowce dla Polski to może wystarczająca liczba dla MW, ale nie jest dostatecznie duża, aby istotna część produkcji została umieszczona w PZL Świdnik” – mówi wprost Piotr Sadowski – „Jedynie wybrane elementy powstają u nas. Nie stworzyło to obiecanych przez rząd setek miejsc pracy."

Tymczasem rośnie ryzyko zwolnień. Powstaną straty, których po zakończeniu kryzysu nie da się łatwo odrobić. Wysoko kwalifikowani specjaliści zostaną chętnie wchłonięci przez inne zakłady i branże, a wybór i kształcenie nowych kadr potrwa. Tymczasem kryzys może być głęboki ale krótki.

Szacunki mówią, że w przemyśle lotniczym może on potrwać około roku. Ze strony związków zawodowych padły konkretne propozycje. Dotyczące nie pomocy czy kredytów, ale zamówień. Jedną z nich jest zakup przez rząd śmigłowców Sokół w sprawdzonej na świecie wersji do gaszenia pożarów. W 2017 roku Państwowa Straż Pożarna była zainteresowana pozyskaniem 3 śmigłowców gaśniczych, jednak nie uzyskała na ten cel środków z ministerstwa. Tak więc propozycja ta ma twarde oparcie w faktach. Szczególnie po niedawnych pożarach w Biebrzańskim Parku Narodowym widać lukę w możliwościach PSP. Otwartą kwestią pozostaje to, jak kryzys zostanie rozwiązany. Związkowcy oczekują na kolejne spotkanie z przedstawicielami władz, które zaplanowano wstępnie na 25 maja. Podkreślają, że potrzebne są konkretne decyzje a nie puste obietnice.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 262
Reklama
GI
piątek, 15 maja 2020, 12:47

W tej sytuacji politycy zaczynają rozważania o zapewnieniu miejsc pracy w związku z budową nowego 'polskiego' śmigłowca. Czy ktoś widział jakieś założenia koncepcyjne, plany, cokolwiek. Dla przypomnienia. Parę lat temu minister A. Macierewicz zapewniał, że już uruchamiamy produkcję nowej konstrukcji zaprojektowanej wspólnie z Ukrainą. Od tego czasu cisza. Dziwię się, że w roku wyborów nie ogłosili budowy polskiej stacji orbitalnej albo innego tego ciężaru gatunkowego projektu.

Lechu
niedziela, 10 maja 2020, 22:53

Ta pseudo modernizacja jest tylko dla MON. Nikt na swiecie nie kupi tego gniota. Słabe silniki, kiepski udzwig. łopaty były już testowane przy modernizacji Anakond. Nie sprawdziły się. Bez wymiany silnika i przekłądni to NADAL BEDZIE GNIOT. Nie rozumiem tych wszystkich WOW I ACH speców z netu. Naprawdę sami nie myslicie tylko bijecie brawo przy takiej modernizacji? przecież to wywalenie pieniedzy w błoto bo nie otrzymujemy w zamian jakościowo lepszego śmigłowca. Awionika była już zmieniana. 200kg nic nie znaczy. Ludzie, myslcie trochę sami. TU NIE CHODZI O TO aby z klapkami na oczach popierać każdy pomysł jaki wyjdzie z tych pseudo polskich zakłądów lotniczych. To chodzi o to aby nasze pieniądze były wydawane rozsadnie i z głową. To chyba nie aż tak wiele prawda?.

Gnom
poniedziałek, 11 maja 2020, 14:15

Kolejny mówi o startych łopatach w nowym wykonaniu a nie o nowych łopatach prezentowanych na MSPO 2019. Najpierw zdobądź wiedzę o czym mówisz, a nie mów do swoich wyobrażeń. Nawet owe 200 kg robi różnicę i to znaczną (bo to znaczy że przy dotychczasowej masie rosnie znacznie nadmiar ciągu, a jak na to nałożysz pozostałe charakterystyki (były w necie) to masz jednak doczynienia ze znacznie ciekawszym śmigłem. Przykładem ponad 3 krotny wzrost zawisu bez wpływu ziemi, a to już naprawdę trudne do osiągnięcia bez zmiany napędu. A takich zysków jest więcej. Pewnie, ze lepiej jeździć najnowszym samochodem, ale jak musisz dojechać do roboty, a masz mało kasy, to jeździsz (jak większość Polaków) nie drogim autem a ponad 10 latkiem. I tu jest tak samo. kasa jest potrzebna na OP, a W-3 jakby MON pogonił kota Włochom (a nie stale kulił ogon - była okazja AW-101, nowa to AW-159 na okręty) to juz dawno W-3 latałyby i z nowymi łopatami i z ppk i to za mniej niż owe ceny cywilnych AW-169 jak głosi niejaki Adam (może to ten sam co podpisał zaproszenie do dialogu).

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 15:32

Panei Gnom, naprawde jest pan taknaiwny ze wierzy iz to że Polska nie kupi tych 4-8 Wildcatów ( nawiasemmówiac powstających jak i nasze AW-101 w Anglii jakos wpłynie na Włochów?? To oni akurat moga pogonic tobie kota kilkoma prostymi decyzjami i finał.

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 21:48

Możesz się zdziwić, bo faktycznie może nie kupić. Mnie kota nie pogonią, bo nie mam kota (typowa odpowiedź w twoim stylu do ironicznych komentarzy). A ty dalej nie rozumiesz, że w produkcji seryjnej liczy się powtarzalność uzyskiwana dzięki przyrządom montażowym, a przeniesienie produkcji nie tylko wymaga zamontowania ich w innym miejscu, ale i odbioru pierwszej sztuki u nowego wytwórcy. Ale co ja tam wiem, ty to dopiero, masz bowiem pewność sądu nie skażona znajomością rzeczy - polityk lub generał, ani chybi.

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 23:47

Panei Gnom prosye sobie darowac wasnei odwracanie kota ogonem po wpadkach. A ty jak widze dalej nei rozumiesz że Włosi maja wszelkie potzrebne plany i bez problemu moga te proste elementy z4Świdnika produkowac gdzie indziej? Dla nich to pewna niedogodność dla nas po twoim zagraniu katastrofa. ale i tak tego nie zrozumiesz:)

Gnom
środa, 13 maja 2020, 10:59

Kiedy zrozumiesz że świat jest czterowymiarowy? W Polsce wie to prawie każdy, bo zna stare polskie powiedzenie : "musztarda po obiedzie". 2-3 lata przerwy na rynku oznacza wypad z rynku, a co najmniej tyle trzeba by przenieść produkcję - to nie klick w komputerze..

yaro
sobota, 9 maja 2020, 06:03

Zróbmy z Sokoła Enterprice ..... Atak swoją drogą wygląda na to, że PiS kończy orać to co zaczęło orać PO sprzedając jedyną POLSKĄ firmę produkującą śmigłowce (kraje które dbają o swój potencjał technologiczny tak nie robią). Pracowałem tam kilka lat ale jak doszło do sprzedaży zwolniłem się i poszedłem do innej pracy. Mając doświadczenia z Telekomunikacji Polskiej którą również w podobny sposób "rozwalono" wiedziałem czym to się skończy. To jest hańba co jest wyczyniane w Polsce i to i nie ma znaczenia kto rządzi bo każdy rządzący robi to samo!

Odebrać Świdnik!
piątek, 8 maja 2020, 23:45

"Najwyższy czas odebrać Włochom Świdnik". To tak jakbym powiedział sąsiadowi, że odbieram mu jego samochód. A co, jeśli sąsiad nie zechce i powie: łapy precz od MOJEGO samochodu? Przejąć obca firmę można skupując na giełdzie jej akcje, ale chyba nie chcemy kupować, a oni sprzedawać (14 miliardów euro przychodu w ubiegłym roku). Można też zwrócić się do Włochów z propozycją nabycia tylko samego zakładu w Świdniku. Ale Włosi znając sytuację i pozabiznesowe intencje polskiego rządu najprawdopodobniej powiedzą po prostu "nie", albo zaśpiewają cenę zwalającą z nóg. Można w takim razie odciąć im w Świdniku dostawy prądu. To oni wystąpią do sądów UE i wygrają. Nie mówiąc już o fatalnym wrażeniu na świecie dla innych firm, chcących inwestować w Polsce.

Jabadabadu
piątek, 8 maja 2020, 19:25

Modernizacja Sokoła to: 1) wymiana silników na cokolwiek młodszego niż 50 lat, 2) wymiana przekładni głównej na taki typ jaki produkowano w PZL przed 2 wojną światową, 3) wymiana łopat na młodsze technologicznie o 40 lat, 4) wymiana pasty wirnika głównego na taką ja miał Bo105 jakieś 40 lat temu, 5) wymiana awioniki na cokolwiek, 6) wymiana kadłubów na powtarzalne, itp. Czyli wymiana złomu na śmigłowiec.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:26

Problem w tym że za cenę nowych śmigłowców. Dlatego zrezygnowano z tej modernizacji,

SOKOŁY ---- NIEMA KASY NA MODERNIZACJE TEGO CO JUŻ JEST A LUDZIE CHCIELI BY NOWE KUPOWAĆ :)
piątek, 8 maja 2020, 18:31

Kupmy działa fazerowe to będzie najlepsze rozwiązanie :):):) się rozwodzą w tych komentarzach może to kupic może to ----- jak narazie to niema nawet na modernizacje tego co już mamy czyli SOKOŁA a tu wszyscy rozważaja co kupić black howki może karakale ? ??? hahahahh obecnie nie posiadamy żadnych śmigłowców które by posiadały zdolności przeciwpancerne a tu ludzie piszą o kupnie nowych :):)

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
piątek, 8 maja 2020, 15:55

Aby szybko przerzucać wojsko NATO do państw bałtyckich (oraz zaopatrzenie) Polska potrzebuje kilkaset dużych Caracali oraz CH-53K, a więc Swidnik musi wrócić do Polski.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 8 maja 2020, 17:51

Taniej i bezpieczniej wyjdzie pociągiem!!

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
piątek, 8 maja 2020, 15:50

Powinniśmy odkupić Swidnik od Leonardo. Rumunia produkuje H225 na licencji Airbusa, my możemy i powinniśmy produkować H225M Caracale dla siebie i dla świata. Tylko objęte tajemnicą produkcyjną stopy metali dla przekładni i łożyski itp. byłby importowane od Airbusa. RFN miała łącznie w 2019r. ok. 730 helikopterów: policja, służba zdrowia, wojsko, straż pożarna, ochrona granic, prywatne. W służbie zdrowia jeden helikopter H154/H135 przypada na okrąg o promieniu 50 km, ale prawie wszystkie szpitale mogą przyjmować helikoptery, z których każdy ma średnio 4 loty dziennie (w tym także transportując organy do przeszczepu, konserwy z krwią, urządzenia medyczne lub części zamienne itp.). Wojskowe blisko 100 największych Ch-53 zabierają po 5000 litrów do gaszenia pożarów. Policja ma Super Pumy (także transport polityków) oraz H145/H135. W Polsce można popyt na helikoptery szacować na ok. 400, w tym na początek na Caracale ok. 100 dla wojska, i po kilka dla policji, służby zdrowia i straży pożarnej. Służba zdrowia potrzebuje średniej wielkości Caracale aby np. na miejscu katastrofy kolejowej lub przemysłowej wykonywać najpilniejsze zabiegi chirurgiczne. Policja musi transportować np. kilka psów i ludzi przeszukujących teren, albo grupę specjalną z uzbrojeniem - jeden duży helikopter jest wtedy tańszy niż 2 - 3 małe. Wojsko lub Policja transportują polityków. Łącznie z Caracalami przedsiębiorstw możemy potrzebować na początek ok. 200 Caracali. Dlatego powinniśmy je sami produkować i tanio serwisować. Odrzucenie Caracali to katastrofa dla Polski, bo potrzebujemy loty helikopterowe, a Caracale są bezkonkurencyjnie tanie i jednocześnie nowoczesne w używaniu pozwalając na lot zbyt dużym Caracalem zamiast lotu z trudem wystarczającym H145. Ponadto te kilkaset Pum i SuperPum w Szwajcarii, UK itd. najlepiej zastąpić właśnie Caracalami tak jak to zrobili już Kuwejt i Singapur oraz Japonia oszczędzając na kosztach serwisu. To byłby eksport następnych setek Caracali. Kraje byłego Trzeciego Swiata nie muszą kupować helikopterów chińskich, lecz miałyby interes w kupowaniu polskich, tanich w używaniu Caracali. Odrzucenie umowy na Caracale to polska tragedia narodowa umacniająca nas w statusie instrumentu politycznego i wojskowego, czyli kraju biednego i zacofanego. Za własną zgodą...

gnago
środa, 27 maja 2020, 19:04

Wejrzyj na datę oblotu tej konstrukcji wielokrotnie modernizowanej. Równie dobrze można zostawić kadłub Mi 2 i zrobić zmodernizowaną Kanię od blach począwszy

yaro
sobota, 9 maja 2020, 06:05

Powinniśmy nie tylko odkupić ale zlecić opracowanie dwóch typów śmigłowca, bojowego i wsparcia pola walki ..... technologia powinna pozostać w Polsce !

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:27

Caracale mogą wrócić do gry na jesieni, po wyborach parlamentarnych.

w Rosji?
niedziela, 10 maja 2020, 10:12

Po jakich wyborach parlamentarnych?

gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:05

Oficjalnie wybory to 2023 zatem trochę poczekamy.

say69mat
piątek, 8 maja 2020, 17:39

??? Tylko co na Twój pomysł chłopaki z Marignane??? Skoro 'nagwałt' skupują SuperPumy od cywilnych użytkowników i przerabiają na wersje wojskowe. Po drugie, jakim to cudem - skoro Caracale i Cougary są takie och i ach - główną rolę wsparcia francuskich sił naziemnych w Mali realizują holenderskie Chinooki ;)))

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 9 maja 2020, 00:37

Holandia wychodzi z Mali, ma/miała? w Mali 3 Chinooki, Mali to operacja ONZ-tu, uczestniczy kilkanaście państw min. Pumy z Rumunii i Chinooki z UK (w Afganistanie UK używa Chinooki jako helikoptery pomocy medycznej, bo mają miejsce na więcej sprzętu i personelu medycznego oraz na rannych, którym można pomagać już w czasie lotu), a pomagają sobie wzajemnie wszyscy. Francja ma w Malii lotnictwo transportowe i samoloty bojowe, helikoptery Tigry, Pumy i wojskowy odpowiednik Super Pum, czyli Coguary oraz NH60. Francja przechodzi na najnowszą generację kadłubów z tworzyw sztucznych, a więc to właśnie takie kupuje także dla wojska. Do Mali Francja wysyła swe jednostki z tymi helikopterami, które mają one akurat na stanie. To służy unikaniu wypadków z powodu niedostatecznego wyszkolenia -- ostatnio w Mali zderzyły się dwa francuskie NH60. Akurat Holandia wychodzi z Mali lub już wyszła.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 12:00

I świetnie. H145M za Mi-2 , Blackhawki za Sokoły oraz eskadra Aw-101 za Mi-8. Na szrot z tym ruskim złomem. Nie topić w to więcej naszych pieniędzy!

Autor
piątek, 8 maja 2020, 11:39

W świecie zachodnim są cztery poważne firmy produkujące śmigłowce: dwie w Europie i dwie w USA. Tylko cztery. Mają wielkie tradycje, wielkie działy badawczo-rozwojowe, doświadczenie i ogromne pieniądze. Dlaczego tylko cztery? Ponieważ taki jest rynek i skala zapotrzebowania. Samodzielne próby skonstriowania i uruchomienia własnej narodowej produkcji śmigłowców przy zapotrzebowaniu rzędu 100 sztuk na 20 lat są kompletnie bezsensowne.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 16:44

W USa sa trzy: Bell, Boeing i Sikorsky, w Europie Airbus, Leonardo, do tego dochodza japońskei firmy.

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:46

Wymień samodzielnie skonstruowane przez Japończyków śmigłowce, najlepiej w służbie.

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 15:42

Gnomkua choćby taki OH-1 czy powstały razem z MBB BK-117:) Albo może MH2000??

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 21:51

OH-1 czyli adaptacja AS-365 do roli śmigłowca rozpoznawczego. Fakt kadłub był samodzielny. Podobnie BK-117 (czy jak wolisz w wesji BK-117D oznaczany H-145) do kadłuba się przyczynili (bo do elementów nośno-napędowych nie za bardzo), a gdzież to masowo lata MH-2000, tam gdzie BŻ-4?

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 23:52

Gnomku daruj sobie bo OH-1 nie ma zwiazku z Dauphinem, BK-117 był pierwszy to raczej Airbus korzysta z prac Japończyów i Niemców z MBB, MH2000 powstał w kilku egzemplarzach a co do silnikó z BK-117 to sa z USA ale jak widac jak prawda niewygodna to juz zaczynasz manipulacje:))

Gnom
środa, 13 maja 2020, 11:07

Rozumiem, ze według ciebie MBB nie weszło w skład DASA, a ta nie stała się częścią EADS, a to z kolei nie przekształciło się w Airbus - kolejna tfu...rcza koncepcja. Nie masz pojęcia o czym piszesz, również o tym jakim cudem OH-1 ma fenestron bardzo starannie opatentowany prze francuzów. Mój podziw dla twej .... rośnie z każdym postem, a ilość śniegi użyta do wytworzenie takiego osobnika musiała być ogromna - to chyba powód jego braku zimą.

gnago
środa, 27 maja 2020, 19:05

Celność waści przekracza umiejętności snajpera

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:29

W USA jest jeszcze MD Helicopters.

Olo
piątek, 8 maja 2020, 11:16

Czy moze Panowie ze Swidnika zdradza, czy w owej modernizacji Sokola zaplanowano zastapienie wszystkich czesci, ktore do tej pory kupujemy w Rosji???????? Tak, w Rosji… Bez tego, nie ma sensu utrzymywac go w linii. Brutalne, ale prawdziwe.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 08:42

AAA a dzięki ruskiemu i rebelianckiemu węglowi naród przetrwał zimę w ciepłych domach. Bo polski to na powierzchnię wychodzi najczęściej w formie miału . I średnio poza grysikiem nadaje się do starych pieców CO . A takie mamy. Bo nowoczesny piec CO to koszt ćwierci rocznych dochodów rodziny w Polsce. A mamy co do niego wsadzić awionika z Polski całkiem nowa i w całości opracowana w kraju. A reszta z Polski i Ukrainy. Oferta sprzed paru lat aktualna

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:47

A wiesz, że praktycznie wszystkie duże arbuzy benki (i to ni etylko te cywilne) mają ważne elementy struktury siłowej kupowane w Rosji?

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 15:43

To moze jakeis dowody na to pzredstaw gnomku:)

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 21:57

To może się wreszcie coś się dowiedz o świecie, technice i współpracy międzynarodowej zamiast bezmyślnego przepisywania i powielania tekstów. To że w Komsomolsku nad Amurem powstają tytanowe elementy siłowe tych samolotów dla kogokolwiek mającego pojęcie o współczesnej produkcji lotniczej nie jest bowiem tajemnicą. Zobaczysz to na salonie w Paryżu, i w Berlinie, i w Dubaju, w paru innych miejscach, i oczywiście w Moskwie. No ale najpierw musiałbyś cokolwiek wiedzieć o produkcji lotniczej. A twoja wiedza o niej (podobnie jak taktyczna, ekonomiczna, czy czysto techniczna), jak widać z postów, jest "wyjątkowa" i odwrotnie proporcjonalna do twego przeświadczenia o jej wartości. Bywaj!

Pilot
piątek, 8 maja 2020, 07:24

Szanowni, w innych wątkach i na innych forach ;-) toczy się dyskusja, jaki to znakomity deal może zrobić nasze Państwo odrzucając współpracę z Koreą Południową w programie "Wilk" i wybierając na to miejsce kooperację ze stroną włoską. Niechaj los PZL Świdnik, ewentualny joint-venture w zakresie produkcji śmigłowców małych oraz specjalistycznych (morskich ZOP, SAR, program Kondor, może kiedyś Kruk) będzie wyznacznikiem współpracy polsko - włoskiej w przyszłości. Nasi przyjaciele z południa, jeżeli chcą prawdziwego, rzetelnego partnerstwa muszą zgodzić się na kompromisy. Utwardzanie stanowiska, kontynuowanie dotychczasowego quasipaternalistycznego modelu współpracy do droga donikąd. Współpraca militarno - przemysłowa polsko - włoska w moim rozumieniu ma duże szanse na pomyślny rozwój. Z bieżących wymienię tylko kilka nazw projektów: PERKOZ, KONDOR, KRUK, WILK, teledetekcja satelitarna. Niech tylko to będzie współpraca partnerska, ze współzarządzaniem, współpracą na etapie projektu czy udziałem w zyskach. Dotychczasowy model współpracy prowadzi donikąd i ten fakt muszą sobie nasi włoscy przyjaciele uświadomić. Deklaracja jednego z kandydatów o wyborze Rzymu jako celu pierwszej wizyty po wygranych wyborach jest według mnie dobrym prognostykiem na przyszłość. Miłego dnia życzę.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:30

Skończy się jak z Fiatami Panda i 500 których produkcja została przeniesiona z Tychów do Włoch.

tyszanin
piątek, 8 maja 2020, 23:24

Produkcja fiata 500 nie została przeniesiona do Włoch.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 00:10

Znamienny cytat z artykułu: "Okazało się nagle, że w pierwszym kwartale zakład wykonał nie ¼ ale ½ rocznego planu. – „Gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, to realizacja zadań zostałaby zaplanowana inaczej” – mówi Piotr Sadowski." To może tam za dużo ludzi pracuje? Ta cała zbrojeniówka mam wrażenie, że mało efektywnie pracują. Bujają się od zamówienia do zamówienia licząc, że nikt nie pozwoli na ich upadek.

Kok
piątek, 8 maja 2020, 16:39

He, he... za szybko się uwinęli, nie szanują roboty...

Kok
czwartek, 7 maja 2020, 23:16

Sprawa nie jest jednoznaczna. Remonty Sokołów z Leonardo nie układają się jakoś rewelacyjnie. Podobno fabryka w Rzeszowie to jakieś 100 mln zł, niby nie dużo, ale licząc z koniecznymi wtedy remontami Sokołów w Świdniku, może lepiej zrezygnować. Sokoły bez nowych silników pokulają się te 5-10 lat (co da 30 lat służby), a z tym silnikiem cudów się z tego i tak nie zrobi. Zaś Bryz jest mało, a jakby co, Mielec chętnie założy silnik PT-6.

SOKOŁY POWINNY BYĆ ZMODERNIZOWANE
czwartek, 7 maja 2020, 22:57

Sokoły powinny byc zmodernizowane obecnie nie posiadamy zadnych smigłowców ze zdolnościami przeciwpancernymi ---------- modernizacja wychodzi taniej niż budowanie czegoś od podstaw skończy się tym że śmigowce się skończą a ichrole przejmą F-16

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:31

Nie ma sensu ich modernizować bo kosztowałoby to tyle co nowe AW169.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:07

Podaj cenę modernizacji!

gnago
sobota, 9 maja 2020, 08:43

??? Licząc po kosztach obliczonych na to że MON zrezygnuje z utrzymywania z linii. Takie to zakłamanie w Leonardo

alex
czwartek, 7 maja 2020, 21:26

Żadna strata, Sokół to śmigłowiec bez żadnej wartości bojowej. MON powinien się ich pozbywać na rzecz nowoczesnego śmigłowca wsparcia kupionego za granicą, niestety. I zaniechać "modernizacji". Świdnik nie jest zdolny wyprodukować cokolwiek na poziomie światowym 2020 roku. Jak czytaliśmy, żebrze o zamówienia, ale nikt nie chce jego produktu kupować.

Laol Zw
piątek, 8 maja 2020, 15:54

W 3A Sokol jest dobrym smiglowcem tylko jak kazdy produkt trzeba modernizowac

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:32

Nie ma sensu modernizować kiedy za tyle samo można kupić nowe śmigłowce.

Sobiepan
piątek, 8 maja 2020, 10:20

Sokół nie jest zły, tylko przez te lata w tych modernizacjach zabrakło najważniejszego: silniki i przekładnia.

Jabadabadu
piątek, 8 maja 2020, 22:59

Był zabytkiem już w chwili rozpoczęcia produkcji i żadne zaklęcia tego nie zmienią. Od tego czasu minęło co najmniej 30 lat, a to cała epoka.

Gnom
środa, 13 maja 2020, 19:31

Zapoznaj się z opisem prób w ZSRR i osiągniętymi wynikami i przyłóż je do śmigłowców końca lat 80 (Bubień fajni eto opisuje). Nie będą to ówcześnie zabytkowe osiągi. Podobnie nowe łopaty znacząco podnoszące osiągi czekają na decyzje MON już 10 lat (od sprzedaży Świdnika). Ostatnie ponowienie propozycji MSPO 2019 (próby ostatecznie bez decyzji MON skończono na przełomie 2017/18). Wyposażenie cyfrowe lata na Głuszcach. Nowe silniki czekają na Ukrainie, do tego dostosowane do H&H. Widzisz na świecie się myśli i liczy a nie wyrzuca broni tylko dlatego, że zestarzała się moralnie. Bo kasy na broń brakuje każdemu, dlatego używa jej ile może i po kilka razy modernizuje, a oszczędzone pieniądze lokuje w zupełnie nowe środki walki i to maksymalnie u siebie. No ale rządzący w Polsce muszą kasę wysyłać do siebie, czyli tam gdzie mają paszporty lub interesy - za granicę i dbać a by tu nic z tej branży się nie rozwijało.

arturr
piątek, 8 maja 2020, 15:04

a więc lepiej kupić nowy śmigłowiec, wyjdzie to taniej., bo silniki trzeba by było opuścić, a więc w rzeczywistości potrzebna będzie nowa skorupa. Nie ma sensu w to się bawić.

kol
czwartek, 7 maja 2020, 18:19

Spokojnie to nie ostatnie słowo Włochów w stosunku do naszych władz. Jak na razie Świdnik jest potrzebny bo jednak kiedyś przetarg na Perkoza się odbędzie, a możliwość nacisku związków zawodowych, widma zwolnień oraz współczucia partii opozycyjnych dadzą zarobić Włochom kilka mld. Nikt głupi nie sprzedaje fabryki skoro wie, że będzie mógł na niej zarobić dużo, bo ma ku temu realne możliwości

MyPolacy !!
piątek, 8 maja 2020, 10:14

A kto POsprzedawał te fabryki za granicę ??? Stocznie, kopalnie, huty, linie lotnicze chciał sprzedać bo w Niemczech przecież już są ?????

My przytomni!
piątek, 8 maja 2020, 23:29

Stocznie padły, bo wykończyła je chińska i koreańska konkurencja, jak zresztą prawie wszędzie na świecie. Kopalnie są polskie, dzięki dotacjom państwowym. Huty wykończyła chińska i hinduska konkurencja. Nikt nie chciał sprzedawać lot-u. W Niemczech kopalnie Zagłębia Ruhry i Saary wykończyła australijska i południowoafrykańska konkurencja. To się nazywa globalizacja.

Przytomny
wtorek, 12 maja 2020, 12:42

Tylko dziwnym trafem ta chińska, koreańska i hinduska konkurencja nie zniszczyła stoczni i hut niemieckich. Pewno mieli niższe koszty produkcji;

comet
piątek, 8 maja 2020, 14:14

Pzl Mielec został sprzedany w marcu 2007 roku. Kto wtedy był remierem? Jarosław Kaczyński

gnago
sobota, 9 maja 2020, 08:45

I od razu nasuwa się sprawa zakupu Bryz. Dla państwowego zakładu zamówienia nie było, po prywatyzacji kupiono w cenie wyżej dwukrotnie

temoc
piątek, 8 maja 2020, 15:09

A Świdnik został sprzedany w 2010 roku. Kto wtedy był premierem? Wszak nie JK.

Gieniek
czwartek, 7 maja 2020, 18:53

Perkoz ma dwie opcje albo AW albo s70 . oba składakii trzeba dlugo czekać

Winner
czwartek, 7 maja 2020, 23:39

I właśnie o to chodzi, aby trwało jak najdłużej, oficjele będą mieli pracę - "chodzi o to żeby robić a nie zrobić" i co miesiąc brać pensje

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 21:29

Jakie S70? Perkoz to następca Mi-2, więc coś współprodukowanego w kraju ma do zaoferowania tylko Leonardo.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:12

Ale w programie Perkoz nie ma wymogu produkcji w kraju.

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 16:27

Uważa Pan że w dzisiejszych czasach rząd zdecyduje się na konstrukcję nie będącą współprodukowaną w kraju? Nawet Amerykanie nie mają argumentów.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:34

Tak uwżam, skoro kupili F-35, Gulfstream G550, Boeingi 737, Patrioty, HIMARS, Javeliny bez produkcji w Polsce.

BUBA
piątek, 8 maja 2020, 00:36

Jak prezes tupnie noga to S-70i Black Hawk zastąpi Mi-24. Tylko namalują na nim Husarza. ...................................................................................................................................................

sten
czwartek, 7 maja 2020, 18:14

Podstawowe pytanie: czy wojsko chce to cacko? Sprzet ma byc dobry i konkurencyjny cenowo. Oczywiscie, ze taka modernizacja bedzie droga, bo dotyczy tylko i wylacznie polskiej floty. Nie ma efektu skali obnizajacego koszty. Nikt inny tego nie chce. Swidnik to nie jest polski zaklad, a Leonardo nie zalezy na Sokolach, bo maja w portfolio lepesze maszyny, na ktore jest popyt. Czas pogodzic sie z faktem, ze nie wszystko jestesmy sami w stanie wyprodukowac. A sokol ani dobry, ani tani, ani nasz nie jest. Po upadku komuny nie bylo u nas technologii, Polska to nie Ukraina. Ale dalej snimy o Irydzie, Sokole... Polska w '89 byla praktycznie bankrutem z zacofanym technologicznie przemyslem, bo taka byla polityka ZSRR. Przemysl krajowy nalezy rozwijac i wspierac, ale madrze.

yaro
sobota, 9 maja 2020, 06:13

"Podstawowe pytanie: czy wojsko chce to cacko? Sprzet ma byc dobry i konkurencyjny cenowo." ---- mówisz o śmigłowcu cywilnym, śmigłowiec bojowy nie będzie konkurencyjny cenowo chyba, że zapewniż mu rynek zbytu, tak jak USA z Pachce, tak jak Rosja z Mi28, Ka52, Mi8. Ale żeby to zrobić trzeba wejść między wilki czyli między USA i Rosję, mówiąc krótko jesteśmy za słabi na to. Dlatego powinniśmy rozwijać program własnego (aż do szpiku kości) śmigłowca bojowego, wsparcia pola walki, transportowego nie oglądając się na innych i tworząc własne technologie oraz wykształcając w ten sposób kadrę techniczną.

Jesion
piątek, 8 maja 2020, 10:26

Sokół był dobry i atrakcyjny cenowo, ale w latach 90 XX w. Konstrukcja warta rowijania i modernizowania, ale wtedy jak zakłady były polskie. Teraz to zwyczajnie już stare maszyny, na których jak pan napisał Leonardo specjalnie nie zależy.

Iryda
czwartek, 7 maja 2020, 21:24

A czy kolega pamięta z jakiego powodu zerwano umowę na Irydę ? To przypomnę bo wojsko chciało udźwigu na podwieszeniach skrzydłowych 2 ton , a po mniej więcej dwudziestu latach kupiliśmy samolot o udźwigu 0 t , nie jest to prawda , można nim coś zabrać , czyli bardzo niewiele . Tajemnicą poliszynela jest że kontrakty na sprzedaż sprzętu wojskowego ,,załatwia się „ wiele lat , czasem nawet dwadzieścia , w praktyce oznacza to że na etapie prac koncepcyjnych , handlowcy zaczynają „ rozmowy” z pierwszymi klientami , rozumie kolega ?

NB
czwartek, 7 maja 2020, 23:33

Iryda: baju, baj... prawda jest taka, ze Polska miała technologie do produkcji sprzętu rolniczego, bo tak chcieli bracia Rosjanie, którzy się zasiedzieli w naszym kraju po wojnie. Były wyspy nowoczesności, byli utalentowani ludzie, ale to za mało by skończyć tak złożony projekt, jak Iryda i stworzyć konkurencyjny produkt. Druga sprawa komu ci mityczni handlowcy mieliby to sprzedać? Kto by to kupił? My 50-100 maks? Po co? Zeby połechtać narodowa dumę, ze "nasze" i wyrzucić pieniądze podatnika w błoto, czy na kiepski sprzęt? F-16 i jego następca f-35 maja i będą miały nieporównywalnie większe możliwości, bo stoją za nimi koncerny z potencjałem, z którym sami nie możemy konkurować. Podobnie inwestowanie w Sokola tez nic nie wniesie. Wydrenuje budżet na utrzymanie sprzętu o dyskusyjnej wartości bojowej, o potencjale modernizacyjnym nie wspominając. To nie służy obronności kraju, zyska na tym jedynie koncern Leonardo, bo dalej będzie mógł wołać kosmiczne pieniądze, za utrzymanie unikalnej na skale światową floty wiropłatów, mających głównie wartość sentymentalna. Nie wszystko, i nie od razu sami wyprodukujemy. Wojsko ma mieć dobry sprzęt i basta!

Kot nr 398
piątek, 8 maja 2020, 13:18

I tak w odniesieniu do poziomu światowej czołówki w okresie PRL staliśmy o wiele lepiej niż zarówno w okresie II RP jak i obecnie. Produkowaliśmy na przykład w całości jeden z najlepszych śmigłowców na świecie w swojej klasie: Mi-2. Jest cokolwiek analogicznego obecnie? Mieliśmy dołączyć do produkcji Ił-86. Brakowało jednak planowania i ogarnięcia całości procesu konstrukcyjnego, jak się okazuje bez wsparcia ZSRR nie dało rady. Iryda była oparta na błędnych założeniach.

Gnom
niedziela, 10 maja 2020, 19:46

Uczestniczyliśmy w produkcji Ił-86 (w tym obróbka tytanu) wykonując kompletne usterzenie (sami, w tym frezowanie elektrochemiczne), sloty, węzły mocowania silników i parę innych rzeczy. Iryda poległa przede wszystkim przez zniszczenie kolejności realizacji projektu lotniczego. Miał być samolot-demonstrator do sprawdzenia rozwiązań, potem samolot szkolno-treningowy, a potem wersja bojowa z mocniejszymi silnikami. MON w swej radości już po oblocie demonstratora z SO-3W22 doszedł do wniosku że przyspieszy badania (pierwsza Iryda), a po zmianach w Polsce, że połączy wszystko w jedno. Do tego doszły związki zawodowe, politycy i przy racjonalizacji MON wyszło jak zwykle. Do tego niektórzy zostali omamieni używanymi Alpha Jet "prawie za darmo". I tak zniszczyli Irydę i dlatego nie ma Irydy, a do dziś jeszcze szkolimy na Iskrach (choć to powoli koniec).

Davien
piątek, 8 maja 2020, 16:51

Panei Kot, Mi-2 w porównaniu do podobnch maszyn zachodnich to była prosta maszyna narzucona do produkcji Polsce przez ZSRS. W Polsce był zakaz narzucony przez ZSRS opracowywania samolotów bojowych chyba ze oni sie zgodzili, patzr Iskra jedynie dla Polski i Indii czy uziemienie kilku projektów smigłowców. Nawet Sokół to inicjatywa rosyjska na zastepstwo za Mi-4:) Iryda nie była oparta na błednych założeniach , zapznaj sie moze czemu ten projekt upadł:))

Gnom
niedziela, 10 maja 2020, 19:51

Porównaj ową prosta maszynę z dwoma silnikami o podobnej mocy i masie startowej ze śmigłami zachodnimi. Co znajdziesz? Ile śmigieł seryjnych o masie 3,5 tony w końcu lat 60 mogło przewozić 7-8 ludzi i realizowało tyle zadań (w tym ogniowych)? Sokół powstał dla bloku wschodniego i tym podobnych państwa do zastąpienia Mi-4 i na tym kończy się prawda w twojej wypowiedzi. A możesz wskazać owe błędy założeń, szczególnie w świetle efektów badań prowadzonych przez PZL w ZSRR?

gnago
sobota, 9 maja 2020, 08:56

No popatrz samochodówka opiera się do dziś na prostych silnikach spalania wewnętrznego. Jedynie modernizowanych i obudowanych elektroniką. A prostota jest zaletą unika się kosztownych awarii , remonty szybkie i tanie

SOKÓŁ 2
czwartek, 7 maja 2020, 17:58

Odkupić Świdnik i opracować z Ukraińcami albo samemu sokoła 2 większego z mocniejszym silnikiem.

vigo
piątek, 8 maja 2020, 20:28

a KTOŚ SPRZEDAJE ?

gnago
czwartek, 7 maja 2020, 20:26

Spoko przejęcie jeśli tanio jak teraz ma sens, a wystarczy mieć te 51 procent aby wymienić służalców i wznowić produkcję i remonty . Puszczyk jako za zamiennik Mi 2 nie jest wcale zły, a jak jeszcze będzie można wyznaczać cenę bez pośrednictwa koncernu włoskiego. Przy wielkoseryjnej produkcji na rynek cywilny dorówna porównywalnie ceną do R 44

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:13

Puszczyk nie nadaje się na następcę Mi-2.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 08:57

do przewozów osobowych i owszem . Mi 2 czy Kania nie czeka aż zbierze się komplet pasażerów

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 21:39

Proszę przeczytać dokładnie specyfikację na Perkoza, czyli następcę Mi-2.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:12

Proszę ją udostępnić innym skoro ją znasz. W ogłoszeniu wyraźnie napisano że informacje zostaną przekazane wybranym uczestnikom pod klauzula zastrzeżone. jednak jak je znasz i chcesz opublikować to czekam.

Edek
czwartek, 7 maja 2020, 19:27

I kto to kupi? Bez sensu.

Dyktatorek
czwartek, 7 maja 2020, 17:49

Proponuje wszystkim ...aby się zastanowili ..tak na chłodno ...Jeżeli by Świdnik zrepolonizować to co ???? Czy naprawdę posiadamy know-how jak budować dobrej jakośći śmigłowce??? Jeżeli nawet nie potrafimy sami zmodernizować np.czołgów ...porażkę ponieśliśmy z programem iryda... itd itd są jakieś jaskółki są to firmy prywatne , którym brakuje mocnej wspópracy z MON...generalnie obraz nędzy i rozpaczy , zresztą widać jaki mamy eksport ...nędza

SZEPTUN
czwartek, 7 maja 2020, 20:49

Układ z Ukrainą i mamy coś własnego ...Ukraińcy proponują współpracę i układ partnerski że wzajemnym transferem technologi

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:14

Znaczy co konkretnie?

SZEPTUN
piątek, 8 maja 2020, 17:15

na początek rewitalizację sprzętu po radzieckiego a potem razem możemy zbudować novum

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:36

Rewitalizacja złomu nie ma sensu ekonomicznego. Zbudowanie novum jest nierealne.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:15

Ciekawa koncepcja. Ostatnio w ramach przeciwnej opinii podobny złom zmodernizowali Japończycy - swoje 412. Przedtem brytole Pumy. Jest tego jeszcze trochę. Druga część opinii podobnie prawdziwa.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:00

? EE zajrzyj co zbudowali na Ukrainie . Za radzieckich czasów tylko byli dostawcami silników przekładni. A teraz parę przeróbek a nawet nowy latający prototyp. Bo jak w Polsce politycy się wpieprzyli i kupili cos o słuszniejszym pochodzeniu

mobilny
czwartek, 7 maja 2020, 16:02

....Chcieli to mają. Świdnik nie nasz dla nas stracony a Sokoły powoli niech się na złom gotują ale nim to nastąpi to na serwisie ich obcy zarobi a potem zarobi bo gdzieś śmigłowce trzeba kupić więc mamy co mamy a winnych brak no ale kto bogatemu zabroni....

PISTON
czwartek, 7 maja 2020, 16:02

„ Włochy i Wielka Brytania przeznaczyły na wsparcie swoich zakładów znaczne środki. ” No! To powiedzcie drodzy związkowcy ile dostał od nich ( Włochów/właścicieli ) Świdnik?

Gabryś
czwartek, 7 maja 2020, 14:52

Właściciel Świdnika, koncern Leonardo celowo zawyżał ceny remontu śmigłowców Sokół tak aby Polska zrezygnowała z zamówień. Chcą tylko sprzedawać swoje śmigłowce. Najwyższy czas odebrać im naszą fabrykę!!!

jumbo
piątek, 8 maja 2020, 18:02

Po co? Dużo prościej jest kupić prawa do Sokoła i przenieść np. do Łodzi.

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:50

A czy właściciel praw je sprzeda?

kolego
niedziela, 10 maja 2020, 10:33

Wszystko jest kwestią ceny.

Gnom
poniedziałek, 11 maja 2020, 14:19

Tu niestety decyzji do podjęcia przez polityków i wykonania przez IC MON. Nie potrafią nawet dobić się tego do czego mają prawo zgodnie z przepisami w RP, a jako podatnik zapłaciłem - projekt Głuszec, modernizacja do SAR, modernizacja z serii 6 do 9, łopaty za kasę z NCBiR itd. Tak naprawdę to przede wszystkim nie chcą bo za tym idzie odpowiedzialność związana z nadzorowaniem i zarządzaniem mieniem.

piątek, 8 maja 2020, 16:02

sama prawda...:(

J.
piątek, 8 maja 2020, 11:10

Popieram.

Cynik
czwartek, 7 maja 2020, 14:49

Świdnik powinien wrócić w ręce polskie. Koniec z pseudo prywatyzacją... Musimy odzyskać nasz przemysł lotniczy. Nie jest tajemnicą że program rozwoju śmigłowca sokół został zniszczony przez koncern Leonardo. Czy Ukraina oddała za darmo swoje zakłady lotnicze??? Nie, produkuje na swoje potrzeby i rozwija rodzime lotnictwo.

wiarus
czwartek, 7 maja 2020, 14:42

Związki niech zwracają się do właściciela /czyli WŁOCHÓW /

Anonim
czwartek, 7 maja 2020, 22:42

Związki nie sprzedawały zaklad

Adr
piątek, 8 maja 2020, 15:49

Ale zgadzały się, te w Mielcu też

Adr
czwartek, 7 maja 2020, 14:17

Świdnik musi posiadać nowoczesny produkt końcowy podwójnego zastosowania jak kiedyś w innych realiach Mi2...... Inaczej wiecznie będzie uzależniony od zamowien Mon a śmigłowce nie będą w naszej sytuacji priorytetem. Perkoz powinien być baza dla maszyn dla MSWiA oraz LPR i atrakcyjny na rynku cywilnym..... Czyli NarodowyProgramŚmiglowcowy 2.0. WSK Świdnik ale też partnerzy zagraniczni jak Leonardo i Mśicz też ale nie jako właściciele.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:16

MSWiA i LPR nie potrzebują Świdnika, kupiły już S70 oraz H135?

Adr
piątek, 8 maja 2020, 15:46

LPR na razie nie ale mówimy o programie na kilka dekad MSWiA W niewielkich ilościach zaspokoiło potrzeby

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:37

To dokupią kolejne H135 i S70

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 17:38

Na dziś Leonardo jako właściciel Świdnika ma pełną gamę śmigłowców i oferuje co mu się opłaca.

Adr
piątek, 8 maja 2020, 05:55

Na dziś..... Wczoraj Niemcy byli właścicielem stoczni Kockmus dziś nie są a dokumentację A26 przejęto siłą

Davien
piątek, 8 maja 2020, 16:54

I ile OP sprzedał Kockums a ile TKMS?

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 16:12

Niemcy i Szwedzi byli współwłaścicielami, więc mogli się kłócić.

kiwi13
czwartek, 7 maja 2020, 14:09

Warto w te złomy inwestować ? w tym kraju na siłę z gówna chce się zrobić batonik byle by nie zamykać fabryki itp. wydawanie nie swojej kasy bez żadnej odpowiedzialności. Za durne i błędne decyzje powinni rozliczyć każdego urzędasa, prezesa itp.

Iryda
czwartek, 7 maja 2020, 16:07

Sorry kolego nie nazywaj łudź durniami , często tak właśnie na całym świecie utrzymuje się miejsca pracy , często robiąc rzeczy które nie do końca są potrzebne , tylko że w tym wypadku chodzi o brutalne wyrugowanie naszej myśli konstrukcyjnej i planów produkcji rodzimych śmigłowców , z tej przyczyny nie pozwolono wesprzeć zakładu produkcji napędów i z tej przyczyny powoli „uwala się Sokoła” tak zresztą jak zniszczono Irydę

Adam.
piątek, 8 maja 2020, 02:17

Sokół i Iryda to archaiczne konstrukcje.

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 22:01

Liczy się efektywność, czyli koszt na tle zdolności realizacji celu. A te są w zupełności wystarczające już dla W-3 z nowymi łopatami i wyposażeniem z Głuszca, bez zbędnej medycyny, klimatyzacji i raczej stanowiska podkadłubowego za to z dodanymi ppk. A Iryda gdyby latała sprzedałaby się całkiem nieźle prze ostatnie 25 lat i jako lelki szturmowiec i jako samolot szkolny.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:01

rówieśniki F16 tylko ten produkowany i modernizowany ciągle

specjalista
czwartek, 7 maja 2020, 13:48

Wykupić licencję od Włochów, zrobić modernizację z mocniejszymi silnikami z Ukrainy (chyba nie są wykupieni przez Chińczyków?) i klepać różne wersje (transportowe,, bojowe, morskie pokładowe, cywilne - tak jak obecne sokoły). Taka uniwersalna konstrukcja i produkowana w kraju to jest bardzo duży plus. Unifikacja to mniejsze koszty. Rozmiar jest idealny dla różnych zastosowań - nie za mały, nie za duży - średni.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:18

Tylko jaki sens płacić za modernizację Sokołów tyle ile kosztuje nowy AW169.

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 22:04

Cywilny tak - wojskowy, uzbrojony i wyposażony (nawiasem mówiąc w to samo) będzie droższy od W-3, z mniejszą przestrzenią ładunkową i słabszym uzbrojeniem. Za to na pewno droższy po zakupie bo LDH odbije sobie to co straci na sprzedaży AW-169 po kosztach byle wygryźć W-3, a Polska będzie tylko naiwnym petentem i dojną krową.

lolek
piątek, 8 maja 2020, 01:03

Heh. A kto Ci zrobi tą modernizację, że nie wspomnę co tu modernizować? Jak przez kilkadziesiąt lat firma nie potrafi skonstruować i wyprodukować porządnego sprzętu to chyba wina zarządzających betonów, albo cienkich konstruktorów. Włosi kupili, ale nie zależy im widocznie i kropka. Ci związkowcy to jak pamiętam - ich nazwa - związków obijała mi się o uszy jeszcze za komuny. Układy i układziki. Dobranoc.

Napoleon
czwartek, 7 maja 2020, 12:35

Może AW109? Powinno być z 25mln/szt, czyli tyle co moderka Sokoła do SAR. Koniec tematu.

Komandor Enterprise
czwartek, 7 maja 2020, 20:19

To ma jakiś sens aby była nowa konstrukcja i zagwarantować większą porcję prac dla Świdnika. Mało kasy lepiej perspektywicznie. Tylko z głową i umową.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:19

AW109 to konstrukcja z lat 70 tych ubiegłego wieku.

Box123
czwartek, 7 maja 2020, 11:58

Przyjąć Świdnik. I w tedy można wznawiać produkcję

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:19

Świdnik ma zdolności do produkcji,

o losie
niedziela, 10 maja 2020, 10:35

Czego?

jurgen
czwartek, 7 maja 2020, 11:57

jakby Świdnik (włosi ) byli mądrzy, to by przekazali Skarbowi Państwa 49% akcji oraz dokumentację Sokoła. Mieliby zamówień furę , ale nie to nie. Chytry 2 razy traci

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:20

Na szczęście zezłomowali wyposażenie do produkcji Sokołów

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 22:13

To jak zamierzają spełnić PMG o pieniądze z którego występują? To oszustwo, czyli prokurator i ABW.

Cynik
czwartek, 7 maja 2020, 15:05

Masz racje Jurgen. Z Włochami to lepiej zgubić niż coś znaleźć.

jurgen
czwartek, 7 maja 2020, 11:54

nie przeszkadzało mądrym Inzynierom i Technikom ze Świdnika, że od lat dzięki Włochom nie zrobili żadnego śmigłowca ?

Rex
czwartek, 7 maja 2020, 20:32

Załoga cieszyła się, że mogła dokręcać śrubki i szlifować/dopasowywać co do milimetra blachę.

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 11:47

Czyżby na zdjęciu tytułowym był zniszczony we Włoszech 606 w trakcie przerabiana na Głuszca. Czy ono też ma być komentarzem ścisłej współpracy Leonardo, PW Rzeszów (ponoć usprawnienia przekładni były powodem pożaru?) i IC MON nad usunięciem tego śmigłowca "pasożyta" z rynku?

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 12:54

Panie Gnom wystarczy się przyjrzec by zobaczyc ze numer to 618 a nie 606. A jakby Leonardo chciało sie pozbyć Sokoła to robi to jedna prosta decyzja i koniec, podobnie z Rzeszowem, jedna decyzja i po produkcji polskich kopii starych TW-10

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:22

Ta decyzją było zezłomowanie wyposażenia do produkcji Sokołów.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 16:55

A niby kiedy? akies zródło może...

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:38

Dobre 10 lat temu. Od tamtej pory nie zrobili ani jednego nowego Sokoła.

Gnom
niedziela, 10 maja 2020, 16:50

A VIP,y o trolujący przeciw W-3, z czego powstały, a Uganda, a Filipińskie - ktoś stworzył je bez przyrządów?, ciekawa koncepcja, taką warto wdrożyć będą tańsze śmigłowce. Chyba pracujesz dla LDH, albo ... ?

ElChupacabras
czwartek, 7 maja 2020, 14:01

Gwoli ścisłości nie 618 tylko 608 ;)

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 17:42

Mozliwe, mogłem sie pomylic bo numer kiepsko z tego kąta widoczny

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 20:32

Dlatego pytałem a nie twierdziłem.

dobryl
czwartek, 7 maja 2020, 12:30

Na zdjęciu tytułowym jest śmigłowiec 0608, może czas zmienić szkła na mocniejsze ;)

adam
czwartek, 7 maja 2020, 11:42

Ale co nas obchodzi włoska firma, ciągle nazywana błędnie PZL? Ludzie jak sami mówią znajdą pracę gdzie indziej. Jakie obiecane zamówienia jeszcze zapytam. Jak włosi wygrają przetargi to wtedy pogadamy!

WZ
czwartek, 7 maja 2020, 16:11

Perkoz to nazwa jednego z modeli motocykli WSK produkowanych przez zakład w Świdniku, który 31 października 1985 roku wstrzymał produkcję motocykli w Polsce na czas nieokreślony, w sytuacji gdy takie nowe modele jak M26 i M30 Sokół były gotowe do wdrożenia wraz z całą rodziną nowych silników. Obecnie tamte silniki ze względu na dwusuwowy cykl pracy nie spełniają obecnych norm, dlatego na okres przejściowy należałoby zakupić odpowiednią ilość silników, najlepiej w jednej z siedmiu włoskich firm motocyklowych i wsadzić je do podwozia m26 lub M30. Na Polskim rynku rocznie sprzedawane jest ok 100 tysięcy motocykli i motorowerów, w tym najwięcej motocykli w klasie 125. Wszelkie prawa do produkcji motocykli posiadają zakłady WSK Świdnik i aż się prosi, aby po 35-ciu latach wznowić ich produkcję. W Polsce wszelka produkcja polskich pojazdów została zamordowana przez polityków i związkowców różnych maści. Dlatego też zwracam się do polityków i związkowców obecnego pokolenia, aby rozpoczęli działania zmierzające do wznowienia produkcji tak motocykli jak również podjęcia prac nad polskim samochodem terenowym przez zakłady w Jelczu gdyż każdego stanowiska pracy trzeba bronić i trzeba bronić zarówno MARKI jak i DOROBKU minionych pokoleń. Zatem panowie politycy i związkowcy walczcie konstruktywnie nowatorskie modele nie mogłyby być wdrożone ze względu na

jurgen
czwartek, 7 maja 2020, 11:39

Włosi mieli wy... (w nosie) przez lata na potrzeby SZ - Anakondy robili tak jakby to była dla nich kara - a teraz daj, daj

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 13:53

Przecież to logiczne, że właścicielom Świdnika dużo bardziej opłaca się przeforsowanie własnej konstrukcji, której współprodukcja u nas (w porównaniu do np. Sokoła) jest minimalna. To samo tyczy się zaporowych cen na zakup i modernizację przejętych w momencie zakupu konstrukcji. Tak jak z Bryzą, która po przejęciu przez Amerykanów nagle mocno zdrożała. A teraz w momencie braku zamówień zagranicznych chętnie przytulą choćby i Sokoły. Żenujące tylko, że upominają się głosem pracowników.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:23

Świdnik kilka lat temu zezłomował wyposażenie do produkcji Sokołów.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:11

No na stronie świdnika pod produktami wojskowymi dalej wiszą

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:53

To dlaczego stara się o dotacje w ramach PMG?

.
piątek, 8 maja 2020, 18:06

Źródło poproszę.

hfgd
czwartek, 7 maja 2020, 11:26

„Jedyna umowa jaką podpisał z nami obecny rząd, to modernizacja 4 maszyn W-3A do wersji FADEC, z jesieni 2019, ale to jest tylko zmiana sterowania pracą silników z analogowego na cyfrowy. Wszystkie pozostałe realizowane przez nas umowy pochodziły z czasów poprzednich rządów.” to by było na tyle jesli chodzi o sianie propagandy przez rzad jakoby ona ratował "polskie" zakłady i dzięki ich zamówieniom na AW101 zapewnia miejsca pracy i produkcje w PZL swidnik.

kjcxzkjckxzkc
czwartek, 7 maja 2020, 13:07

Wygląda na to, że z punktu widzenia Leonardo, oni mają tą fabrykę, bo liczą na kontrakty w Polsce, nie chcą tu zrobić nic poważniejszego sami z siebie. Być może sprzedaż tej fabryki temu inwestorowi była błędem.

koko
piątek, 8 maja 2020, 11:16

Przecież to samo jest w Mielcu. Sprzedać, aby tylko sprzedać, każdy potrafi. A co potem? Who cares?

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:55

Ale czy po sprzedaży rząd jest jej właścicielem - nie, zatem to nie rząd jest winien wywalania pracowników tylko koncern. I po to rządy sprzedały i Rzeszów, i Mielec, i Świdnik - aby ni emiec problemu i nie ponosić odpowiedzialności.

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 16:12

Polski rzad jest włascicielem 13% akcji Swidnika wiec nie do końca to tak jak piszesz. Z Mielcem inna sprawa.

Gnom
czwartek, 14 maja 2020, 08:19

A czy przedstawiciel rządu RP (podobno polskiego) zasiada w Radzie Nadzorczej WSK PZL-Świdnik S.A? Bez tego wpływ właściciela mniejszościowego (tak to się nazywa, a brakujące 6-7% to tzw. drobni właściciele) nie jest nawet iluzoryczny.

Zaq
czwartek, 7 maja 2020, 11:19

Nie żałuję związkowców flirtowali z władzą a ta pokazuje im teraz środkowy palec.

Sisauer
czwartek, 7 maja 2020, 11:11

I bardzo dobrze... Uwalić Świdnik do stanu upadłości a później od kupić od Włochów za symboliczną złotówkę.

Pilot
czwartek, 7 maja 2020, 11:24

Nie za złotówkę, tylko przejąć za długi: podatki, ZUSy i inne takie. I nie całość ale skromny pakiet kontrolny :-) I wtedy możemy pomyśleć o licencyjnej produkcji następcy Mi-2, kooperacji w produkcji śmigłowców dla MW RP - kolejna transza AW-101, oraz śmigłowce dla programu "Kondor". Kryzys wywołany pandemią to nie tylko zagrożenia, ale tez otwarcie nowych obszarów. Pytanie, czy chcemy tak naprawdę przejąć Świdnik, czy też nie zrobimy nic i pozostanie nam jedynie ostatni zakład zlokalizowany na terenie PL czyli Mielec. Jeszcze raz: nie ratować Świdnika za wszelką cenę, tylko przejąć upadłą firmę i nawiązać współpracę z Leonardo na innym poziomie, i na innych zasadach, niż do tej pory.

klaun-szyderca
piątek, 8 maja 2020, 10:31

Śpieszę Kolegę poinformować że dawny PZL Mielec jest obecnie własnością Lockheed-Martin, i nie od wczoraj ;p

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:13

I bezczelnie wciskali ewentualny offset za F 35 we własnym zakładzie tj. Mielcu. Z taki to negocjuje się z lufą skierowaną w ich stronę albo wstępnym przed negocjacyjnym wpierdolu

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 16:13

Al wiesz ze Polska to nie Rosja czy inna KRLD by stosować takei metody?

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 22:16

To ulubione metody zachodu, tylko używaja pistoletu ekonomicznego.

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 13:16

Pilot po takim numerze nei produkowałbys nic bo Świdnik dostałby tak od Leonardo ze móglbys tam moze palety zbijać ale to wszystko.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:25

Znalazłby się nowy inwestor, Airbus albo Bell

Davien
piątek, 8 maja 2020, 16:57

Airbus I Bell to by nawet palcem nei ruszyły bo jak zrobiłes ten numer z Leonardo to kto im zagwarantuje że z nimi tez go nei powtórzysz?? Oni raczej by pomogli Leonardo w usadzaniu Polaków po takim zagraniu.

ON
czwartek, 7 maja 2020, 13:00

A dasz mi i innym pracownikom wywalonym na bruk na przysłowiowy chleb. Tu pracuje ponad 2500 ludzi...

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:17

A z jakiej racji państwo ma się przejmować akurat wami ? Jak likwidowali przemysł stoczniowy, ktoś Cegielskim i setkami innych kooperantów się przejmował?

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:27

To pretensje miejcie do siebie że offset za AW101 obejmuje montaż dywaników

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 22:58

A kto odpowiada za offset - związki, czy odpowiednia agenda rządu - dziś to tzw. Departament Offsetowy MON (i pewnie w końcu Najs zostanie generałem za zasługi przy nie pozyskaniu offsetu z F-35)

PISTON
czwartek, 7 maja 2020, 16:18

Jako człowiek współczuję. Ale wy musicie zrozumieć też że związki zawodowe podpisały umowę o pracę w waszym imieniu z Leonardo. Kiedy to robili powinni pomyśleć o zabezpieczeniu interesów pracowników

Pilot
czwartek, 7 maja 2020, 14:58

Uprzejmie przypominam, że właścicielem prawie 88 % akcji WSK PZL Świdnik jest podmiot znany jako Leonardo AW Elicopters i pod ten adres proszę kierować ewentualne żądania. Przejęcie przez PGZ pakietu kontrolnego nad upadłym Świdnikiem może być JEDYNYM ratunkiem dla pracowników tych zakładów.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:26

PGZ to raczej źle wróźy

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 17:43

Tyl ze żeby go przejqac to musiałby sie na to zgodzic Leonardo bo przy działaniach jakie proponowałes wyzej Włosi zwyczajnie zaorają Świdnik i tyle.

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:22

ta bombę zrzucą . Demontaż maszyn to też duże koszty . Zwłaszcza jak nie dostaną zgody na przewóz ładunków ponadnormatywnych . Zostaje transport śmigłowcami , albo bezpośrednio do Włoch sterowcami. I dalej grzeszysz brakiem wiedzy wrogie przejęcie w kapitalizmie to rzeczywistość Tak przez ciebie hołubiony świdnik to ofiara wrogiego przejęcia. Bo z producenta śmigłowców zredukowany do roli podwykonawcy. Owszem wina idiotów przy prywatyzacji

asd
czwartek, 7 maja 2020, 11:21

Niestety gdy u władzy od 30 lat mamy agentury pruskie, żydowskie, żydowskoamerykańskie to takie mamy efekty.

czwartek, 7 maja 2020, 13:28

Jakie agentury? Gdzie widziałeś agenta? To po prostu zwykłe nieudacznictwo naszych decydentów było!

Danisz
czwartek, 7 maja 2020, 12:14

na szczęście dzięki takim jak ty w polskich rękach został Ursus, Autosan i stocznie i one najlepiej świadczą o tym jak mógłby wyglądać polski przemysł gdyby nie te agentury...

biały
piątek, 8 maja 2020, 10:58

co chcesz od Ursusa jakoś sobie radzi , 2018 sprzedali najwięcej ciągników w Polsce

tewo
czwartek, 7 maja 2020, 14:31

Ursus został zaorany w l. 90 (w przypadku lubelskiej odlewni wręcz dosłownie, fabryka została fizycznie zrównana z ziemią). Ursus obecny to reaktywacja marki "Ursus" przez Pol-Mot "od zera".

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:28

Przecież Ursus w zeszłym roku ogłosił upadłość .

LMed
czwartek, 7 maja 2020, 10:56

Znaczące odzyskanie udziałów to podstawa jakichkolwiek działań. Oczywiście jest pytanie , czy jeszcze warto się angażować. Jest alternatywa : Caracal oczywiście.

Polish blues
czwartek, 7 maja 2020, 10:49

Czy Sokół po modernizacji byłby równie dobry, jak jego zachodnie (europejskie lub amerykańskie) "odpowiednik"? Pomińmy kwestię, że to polska maszyna. Chodzi mi to to, co sobą reprezentuje w sensie technicznym, lotniczym i wojskowym. Akurat związkom zawodowym nigdy nie wierzyłem i nie wierzę - to chyba właśnie dzięki związkom mamy malowanie T-72

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:28

To jest złom

bvbfghgfhghdhj
czwartek, 7 maja 2020, 13:11

Sokół pewnie nie był by topowy po modernizacji, ale swoje zalety by miał. Moim zdaniem w helikopterach, albo idziemy w drogie dla nas rozwiązania topowe, i wtedy działamy z Leonardo, Amerykanami, może też z Francuzami. Albo idziemy w rozwiązania budżetowe i wtedy działamy z Ukrainą (a topowe po prostu kupujemy z granicą i ew tutaj serwisujemy).

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:28

Bez żartów

adam
czwartek, 7 maja 2020, 11:44

Bez wymiany silników, to to zawsze będzie padaka.

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 11:35

Odnajdź w necie osiągi z nowymi łopatami (nie potrzebuje zmiany reszty napędu) i porównaj z innymi. Nie ustępuje. Zabuduj wyposażenie z Głuszca - nie ustępuje, nie zakładaj medycyny, klimatyzacji itp oraz wkm pod kadłubem - masa własna nie wzrośnie (może nawet spadnie). Zatem za ułamek ceny nowego śmigłowca (AW-139, a nawet taniej od cywilnego H-145) i pod polską kontrolą. Ale właśnieto cena i polska kontrola są największą wada takiej modernizacji W-3 zarówno dla Leonardo (nie sprzeda AW-139) jak i IC MON (bo nie może zwalić odpowiedzialności za wymagania, sposób użytkowania i odbiory na zachodnie odpowiedniki - sam będzie musiał odpowiadać za swoje braki wiedzy i pomysłu). A T-72 też mamy dzięki pomysłom IC MON i politykom, bo zakład i związki prezentował swą prawdziwą modernizację ( a nie malowanie) jako PT-16 .

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:30

W praktyce Świdnik za modernizację Sokołów chciał tyle ile kosztują nowe AW169, co sprawia że ta modernizacja nie ma sensu.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:19

Wreszcie wpisz tą kwotę aby można było porównać z rzeczywistą ceną wojskowej wersji AW-139 bo to jedyny śmigłowiec tej samej kategorii w ofercie LDH.

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 13:22

Leonardo ma pełne prawa do Sokoła, więc z tą polską kontrolą to nie tak.

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 20:33

Otóż nie do wszystkich jego wersji, bo w pewnym okresie prawa do rozwiązań wojskowych były z urzędu przynależne MON, co zapisywano w umowach.

fdgfhgfhfdgdf
czwartek, 7 maja 2020, 13:14

Tego nie mamy z powodu polityków, tylko z powodu braku kasy. Zdecydowaliśmy, że inne zakupy są ważniejsze, a helikoptery przenieśliśmy na dalsze lata.

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 20:35

Wiemy, wiemy - zestaw ucieczkowy w postaci Gulfstream i 737. Nawiasem mówiąc czy owe pilne 737 to juz sa w Polsce (po ponad 4 latach) - bo chyba tylko Piłsudski?

.
czwartek, 7 maja 2020, 11:12

Byłby tańszy bo je już mamy wystarczy tylko zmdernizować

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:32

Nie byłby tańszy skoro Świdnik za modernizację Sokołów chciał tyle ile kosztują nowe AW169.

jurgen
czwartek, 7 maja 2020, 11:43

no nie wiem, prosta moderka Sokoła do wersji SAR kosztuje 25 mln PLN / szt. Prosty nowy BH z Mielca (dla Policji) 55 mln PLN / szt. - więc ...

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:31

Nowy AW169 kosztuje 25 mln zł

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:01

Słucham, spójrz za ile włosi pozyskali de facto policyjną wersję dla służb celnych i ile mają zapłacić za te, które dopiero powstaną dla wojska. Nie będzie to 5 mln euro. Cywilny H-145 kosztował Ukrainę po 11,5 mln euro.

zapomniałeś dodać
piątek, 8 maja 2020, 18:09

W cywilnej wersji.

helidevil
czwartek, 7 maja 2020, 10:34

może czas zamknąć drożejącą z roku na rok modernizację w-3 i zastanowić się nad czymś w tej samej cenie lecz nowym i na gwarancji (patrz. historia pojazdu OT Honker)

czwartek, 7 maja 2020, 11:22

Akurat Honker jest nadal rozwijany i testowany w Sulejówku. Aktualnie jest inne zawieszenie silnik deska rozdzielcza.

helidevil
czwartek, 7 maja 2020, 13:34

lecz nie ma go w MONie

devilheli
czwartek, 7 maja 2020, 15:56

To kwestia czasu.

ZZZZ
czwartek, 7 maja 2020, 10:12

Chciałbym przypomnieć, że PZL Świdnik jest w 100 % własnością kapitału włoskiego, prywatnego kapitału. Niech się więc zwróci o pomoc do swojego właściciela.

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:03

Coś około 81 lub 83%. Resztę ma strona Polska, w tym prywatni właściciele.

w
piątek, 8 maja 2020, 07:39

Wiekszościowy udział i kontrole ma PANSTWO WŁOSKIE

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 13:16

Ale śmigłowce są potrzebne Polsce, która nie posiada odpowiednich zakładów produkcyjnych. Jedyną opcją jest zlecenie dla koncernu zagranicznego posiadającego u nas fabrykę i zatrudniającego Polaków jako pracowników i podwykonawcó. Ważnym jest również, aby wybrany model śmigłowca w jak największym stopniu był wytwarzany siłami krajowych zakładów.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:34

Nie jedyną bo można kupić śmigłowce produkowane za granicą, tak jak F-35

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:05

Kluczowym jest tu zwrot "tak jak F-35" - rozumiem, ze z takim samym zyskiem dla polskiej gospodarki. To płać za to z własnej kieszeni a nie z podatków.

ZZZZ
czwartek, 7 maja 2020, 14:04

Nie, to nie jest jedyna opcja. Jest jeszcze możliwość odbudowywania polskich zdolności w zakresie budowy śmigłowców w kooperacji z uznanym producentem. Vide kontrakt na zakup Caracali. No ale tam daliście ciała...

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 17:33

Osobiście byłem zwolennikiem Caracali, jednak forma ich ,,produkcji" u nas niewiele różniłaby się od tej w Świdniku, czy Mielcu.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:33

Znacznie by się różniła

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 16:00

Proszę wyjaśnić jak znacznie. Jedna i druga współprodukcja. A że w jednej przekazana technologia to skorupa, a w drugiej przekładnia to jeden huk.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 17:02

Orthodox prosze bardzo róznice: Fabryka Caracali byłaby polskim zakładem gdzie 90%akcji miałby rząd RP. miała powstac fabryka produkujaca od podstaw silniki i przekładnie, Polska miała dostac pełnię praw serwisowych i modernizacyjnych, oraz pełne prawo do modyfikacji konstrukcji, gwarancje ceny na częsci zamienne na 30 lat itp. A teraz porównaj to ze Świdnikiem i Mielcem, .

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:07

I jeszcze kanapki z dżemem!! Powielasz i powielasz - nikt nie upublicznił dokumentów z ofertą współpracy AH poza oświadczeniem AH. Nie takie rzeczy LM obiecywał przy F-16.

wtorek, 12 maja 2020, 23:58

A en znowu sowje bajki wciska:)) Poszukaj sobei, było nawet na def 24:)

Gnom
środa, 13 maja 2020, 11:11

Zaprezentowano podpisany przez Airbus Helicopter dokumentu złożony w stosownym ministerstwie przy Placu trzech krzyży - chętnie go zobaczę, podaj link - nie podasz bo taka publikacja byłaby naruszeniem prawa bez pisemnej zgody obu stron.

Navigator
czwartek, 7 maja 2020, 10:54

WZl juz dostalo 60 mln z twiocj podatków. KOLEGO A SA NA POSTOJOWYM OD CZASU KATASTROFY MIGA

Gnom
środa, 13 maja 2020, 11:12

Powiedz to WZL-1 które zapieprza na śmigłach aż im łby odskakują.

tagore
czwartek, 7 maja 2020, 10:12

Gdy firma robiła sobie jaja z remontów nie było ich słychać. Niech firma przekaże prawa do produkowanych w Polsce śmigłowców sokół to zobaczymy co dalej. Najlepszym rozwiązaniem było by kupno 51 % udziałów w tej firmie.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:36

Tylko po co komu prawa do Sokołów kiedy nie ma możliwości ich produkcji bo Świdnik zezłomował wyposażenie?

czwartek, 7 maja 2020, 11:24

Popieram przecież można się porozumieć część udziałów wykupione przez skarb panstwa.

Bolko z Gliwic
czwartek, 7 maja 2020, 10:56

Kolega pamieta 3-katastrofy Migow o ich obecnie totalne uziemienie a to 30% naszej floty? To jaki to zaklak robi jaja z pilotów?

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 20:40

A co WZL-2 ma do śmigłowców ? (oprócz zdzierania farby z Anakond)?

say69mat
czwartek, 7 maja 2020, 10:07

@Taka ... ciekawostka: inicjacja projektu pozyskania 32 nowych śmigłowców w ramach programu Perkoz zbiega się w czasie, z medialnymi doniesieniami o zaniechaniu modernizacji w3w do standardu śmigłowiec wsparcia. Jak podejrzewam, do decydentów w kręgach CKnA, czyli kierowniczych Ministerstwa ON dotarły wnioski z eksploatacji śmigłowców S70 przez jednostki policji oraz naszych sił zbrojnych. Jak podejrzewam, w opinii użytkowników zdecydowanie dewaluujących jakąkolwiek wartość operacyjną konstrukcji w3w. Biorąc za punkt odniesienia komfort pilotażu i dynamikę lotu w warunkach stricte bojowych, czyli zagrożenia życia ludzkiego

Navigator
czwartek, 7 maja 2020, 11:03

Kolega ma racje S70 z mielca bije na GŁOWĘ ruski sprzęt Wniosek kupować S70 lub AW Takze MON TERAZ TO WIE CUDA

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 15:38

S-70 to nie ta kategoria, więc puki co z konstrukcji współprodukowanych w Polsce zostają te ze Świdnika.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:37

Zwróć uwagę że Perkoz ma przenosić 5 żołnierzy lub 1000 kg ładunku.

Gnom
niedziela, 10 maja 2020, 16:52

A czyżby S-70i tego nie potrafił?

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 16:19

I za Mi-2 kupisz S-70i?? No istotnie propozycja:))

Gnom
wtorek, 12 maja 2020, 22:18

A na co odpowiadałem i to złośliwie? Niestety w Polsce jest wszystko możliwe, nawet CH-47 za Mi-2.

Polak Mały
czwartek, 7 maja 2020, 10:02

Wydaje mi się, że lepszą opcją byłoby zmodernizowanie sokołów zgodnie z pierwotnym założeniem zamiast pakować się w program Perkoz. Dobrze byłoby wymienić przy tym silniki o większej mocy na ukraińskie. Sokoły mogą zabrać 10 żołnierzy desantu więc spokojnie mogłyby zastąpić proponowane śmigłowce w programie Perkoz. Natomiast nie wiem dlaczego odkładany jest program Kruk. W obecnym MONie ciągle są zmieniane plany i priorytety.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:38

Gorszą bo Świdnik za modernizację Sokołów chciał tyle ile kosztują nowe AW169

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:10

Oferował wyposażenie AW-169 to skorzystał z okazji i wywalił cenę wysyłającą w kosmos "pasożyta", a MON jak zostanie za 5 lat bez wołów roboczych to jeszcze dopłaci drugie tyle za AW-139. Tylko kufa czego z moich podatków.

Lechu
czwartek, 7 maja 2020, 11:56

Gdyby je porządnie zmodernizować a w miejsce Sokołów kupić choćby polskie Biedahawki to pewnie miało by to sens. Sokół trochę większy, ale może nie była by wielka to wada.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:39

Nie miałoby sensu, bo Świdnik za taką modernizację chce tyle ile kosztują nowe AW169

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:24

To ile kosztuje wg ciebie potencjalny następca Sokoła - bo to nie AW-169 ze swoim marnym udźwigiem (nie pomoże ratunek z podniesieniem masy startowej dla Włochów do 51,t - za 2 lata), a co najmniej AW-139M/MH-139 a to już dobrze powyżej 100 mln zł gdy jest wyposazony w to co powinien być współczesny śmigłowiec. .

asad
piątek, 8 maja 2020, 18:14

Mijasz się z prawdą.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 21:42

Zgadnij dlaczego MON zrezygnował z tej modernizacji uznając ją za nieekonomiczną.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:26

Bo ktoś ma w tym interes. A zgadnij dlaczego MON od kilku lat nie robi nic by wymusić cokolwiek na Świdniku z praw własności do przekazania do MON choć podatnik to zapłacił?

Zawisza_Zielony
czwartek, 7 maja 2020, 09:39

Dostawy 64 Aw149 dla WP powinny załatwić sprawę. Przy okazji Leonardo powinien przekazać stronie Polskiej pakiet minimum 49 procent udziałów w Świdniku.

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 13:21

A niby jak chcesz do tego zmusic Leonardo?? Może tak bez fantastyki nienaukowej.

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 13:02

Jeśli w ogóle brać pod uwagę dobro Świdnika i kooperantów, powinno się zamówić 32. fabrycznie nowe Sokoły w zmodernizowanej wersji, plus poddać modernizacji maszyny w użyciu. Wkład krajowych zakładów w produkcję Sokoła jest dużo większy, niż konstrukcji AW. Przy takiej skali to miałoby ekonomiczny sens.

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:41

Nie miałoby sensu, bo Świdnik za taką modernizację Sokołów chce tyle ile kosztują nowe AW169.

Gnom
sobota, 9 maja 2020, 22:29

To ile wg ciebie kosztuje ów AW-169 wyposażony na bojowo (głowica, wre, łączność kodowana, IFF Mode 5 itd)? Poza tym jak chcesz przewieźć 8-10 ludzi z wyposażeniem śmigłem, które nie ma takiego udźwigu przy pełnym tankowaniu - 5 jak w Perkozie i owszem.

chłopaku
piątek, 8 maja 2020, 18:14

Słyszałeś o czym takim, jak negocjacje?

Lechu
czwartek, 7 maja 2020, 11:57

Niech najpierw wygrają przetarg a wtedy pogadamy.

Gnom
czwartek, 7 maja 2020, 11:43

Jeżeli już pakiet minimum to pakiet kontrolny lub tzw. złota akcja. To co piszesz to piszesz pod Leonardo. A dostawy 64 śmigłowców po około 150 mln zł sztuka to ile będzie - nie coś pomiędzy 9-10 mld zł. I Ile z tego na dziś powstanie (pozostanie) w Polsce - kadłub (i to chyba nie cały)? Jak wielka wartoscia dodana będzie ów kadłub i ile kasy ze 150 mln za śmigło będzie pochodziło z Polski (chociaż 3-5 mln). Zatem ileż to z pensji i podatków wpłynie do kasy Polski - 1-2 % wartości śmigłowca. Za całość serwisowania wyposażenia będę płacił Włochom przez kolejna 30 lat. Za integrację czegokolwiek z uzbrojenia z PGZ dopłacę dodatkowo. Jakiekolwiek polskie systemy i elementy kolejna dopłata. Modyfikacje i doposażenia w trakcie eksploatacji - kolejna kasa do Włoch. Czy aby post powyżej napisał polski podatnik?

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 13:21

Gnom, a jak chcesz ich do tego zmusić??

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 08:19

Nie idzie, ponowię. Czytaj co napisałem. A tam tak naprawdę jest o tym, że ani MON ani reszta "polskiego" rządu nie jest zainteresowana realizacja polskiej kontroli (choćby złota akcja) nad czymkolwiek trudniejszym niż pistolet lub karabin, bo musiałaby coś umieć i za coś ponieść odpowiedzialność. Dlatego moja kasa (polskiego podatnika) leje się z Polski szerokim strumieniem za granicę, a to w postaci zamówień bezprzetargowych (i bez targowania) w USA, a to przez transfer kasy np. poprzez Świdnik, FIAT. Rząd ma okazję pod hasłem pomocy podobnie jak to robią Francuzi, czy Niemcy, zwiększyć wpływ na politykę firmy (dowolnej która otrzyma pomoc) i ograniczyć ów wypływ. Ale mu to wisi jak kilo kitu. Na zachodzie to proste - kasa na pomoc w zamian za wpływ.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 17:06

Gnom, ani MON ani rząd nie moga ot tak sobie zmusić prywatnej firmy do oddania im swojej własności i nie ponieśc za to konsekwecji. I to tyle , jak chcesz im pomagac to pomagaj, jak nie chcesz to nie, ale nie uzalezniaj tego od takich zagrań bo Leonardo bez Świdnika sobie poradzi bez przeszkód a ty zostaniesz z pustym polem. Aha Świdnik jest w 13%-tach własnościa rzadu RP .

gnago
sobota, 9 maja 2020, 09:40

Jak będą mieli wybór miedzy upadłością zakładów, a wyciąganiem środków z centrali na utrzymanie zakładów wybiorą bo to mniejsze zło dla nich

Davien
wtorek, 12 maja 2020, 16:24

To zakłady upadna a Leonardo sobie otworzy gdzie indziej, chocby na Ukrainie :))

gnago
środa, 27 maja 2020, 20:01

Tam nie dadzą rady przejąć bo już wszystko sprywatyzowane, musieliby żywą gotówkę wyłożyć. I to dużą!!

Gnom
piątek, 8 maja 2020, 23:13

O wielki znafffco wszego świata. Odpowiedz, skoro wiesz wszystko, jak takie działania realizowali włosi ratując swoje firmy zbrojeniowe jakiś czas temu, dlaczego może to zrobić rząd francuski czy niemiecki z liniami lotniczymi, a nie może tego samego zrealizować rząd polski? Bo wg mnie odpowiedź jest prosta - bo mu to wisi!!!

Adam
piątek, 8 maja 2020, 02:43

A po co ich zmuszać do czegokolwiek?

Taki tam
czwartek, 7 maja 2020, 11:28

Pakiet 49 proc., który nie pozwala na jakiekolwiek podejmowanie decyzji na temat przyszłości zakładów... dobrze, że nie napisałeś minimum 9 procent ;-)

Lol
czwartek, 7 maja 2020, 10:48

Kupić śmigłowiec który jest niesprawdzony żeby pomoc włoskiej firmie... Zgaduję że piszesz ze Świdnika...

Tweets Defence24