Reklama

Próby celu Jet-2. Odrzutowy bezzałogowiec ITWL w powietrzu [WIDEO]

14 października 2016, 15:02
Fot. ITWL
Zdjęcia z pokładu JET2. Fot. ITWL
Układ spadochronowy. Fot. ITWL
Start nocy JET2. Fot. ITWL
Start JET2 z wyrzutni. Fot. ITWL
Fot. ITWL

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych poinformował o zakończeniu drugiej części badań wstępnych zestawu odrzutowych celów powietrznych ZOCP-JET2, które przeznaczone są do treningu oraz wykonywania strzelań rakietowych i artyleryjsko-rakietowych pododdziałów obrony przeciwlotniczej.

Badania, prowadzone na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce we wrześniu (26-30 września), objęły testy lotów grupowych, lotów nocnych i sytuacji awaryjnych. Stanowiły one uzupełnienie dla badań osiągowych i funkcjonalnych wykonanych w czerwcu 2016 r. Wszystkie loty wykonywane były w trybie sterowania automatycznego i komendowego, czyli bez konieczności udziału operatorów zdalnego sterowania.

Program zestawu odrzutowych celów powietrznych z programowaną trasą lotu to dzieło konsorcjum, które składa się z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, pełniącego rolę lidera, Wojskowej Akademii Technicznej, Politechniki Warszawskiej, MSP Marcin Szender. Jest realizowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, jako projekt rozwojowy. Kolejnym krokiem będą zaplanowane na przyszły rok badania kwalifikacyjne oraz wdrożenie bezzałogowca do Sił Zbrojnych RP, planowane na rok 2017.

JET2
Zdjęcia z pokładu JET2. Fot. ITWL

Cele powietrzne Jet-2 mają zwiększyć realizm prowadzonych przez Wojska Obrony Przeciwlotniczej ćwiczeń. Maszyna osiąga prędkość ponad 540 km/h oraz pułap 5000 m. Podczas wrześniowych prób uzyskano pułap 6000 metrów.  Jet-2 może wykonywać lot przez ponad godzinę. Program ten jest kontynuacją prac dotyczących manewrujących celów powietrznych, prowadzonych w ITWL od 2000 roku.

Wrześniowe próby prowadzono z udziałem Komisji Badań Wstępnych, w skład której wchodzili przedstawiciele Dowództwa Generalnego RSZ, Inspektoratu Uzbrojenia oraz 15. Rejonowego Przedstawicielstwa Wojskowego. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
KrzysiekS
piątek, 14 października 2016, 19:21

Wyglądem trochę przypomina V-1 z czasów II wojny swiatowej

Realista
piątek, 14 października 2016, 18:54

W porównaniu do borni śmiercionośnej z XXI wieku to tylko zabawka ale zawsze krok w przód ...

Lotnik
poniedziałek, 17 października 2016, 11:23

Jet-2 to typowy latający cel wykorzystywany do treningu OPL przez wojsko. Takie cele wykorzystywali Niemcy jeszcze przed II Wojną Światową. Nie ma takich możliwości aby nagle można je było przerobić na "uderzeniowego drona" Polska ma projekt takiego drona-pocisku "PIRANIA", opracowany przez prof Kubryńskiego z Politechniki Warszawskiej. Brak wsparcia dla projektu i większego zainteresowania wojska, powoduje, że pozostaje on ciągle w sferze projektu koncepcyjnego. Wyróżniające go własności: • Start z mobilnej wieloprowadnicowej wyrzutni rurowej • Turboodrzutowy silnik marszowy (zasięg~300 km) • Sterowanie GPS+ bezwładnościowe lub przez operatora z wykorzystaniem głowicy optycznej • Niski koszt , możliwość wielowariantowego użycia

Mark
poniedziałek, 17 października 2016, 13:29

Pan Kubryński pracuje nad ty projektem w ITWL, gdzie prowadzi Centrum Innowacyjnych Technologii Lotniczych

Bumc
piątek, 14 października 2016, 16:50

Super sprawa. Te jednostki powinny być także produkowane jako tanie cele pozorne które wysyła się w dużej grupie w kierunku przeciwnika razem z realnymi pociskami. Obrona przed taka chmarą jest praktycznie niemożliwa, bo przeciąży to każdy system antyrakietowy.

kmq
piątek, 14 października 2016, 20:20

Nawet niewielka głowica bojowa i już nie jest to tylko cel pozorny

Afgan
sobota, 15 października 2016, 00:40

Można w miejsce spadochronu wstawić kilkadziesiąt kilogramów heksogenu i mamy tani, klepany masowo (w tysiącach sztuk) pocisk manewrujący. Trzeba tylko chcieć.

Davien
sobota, 15 października 2016, 19:59

Chyba kilkadziesiat gramów, widziałes wielkość JET-2?

Antex
piątek, 14 października 2016, 16:37

Deja vu... Jakoś dziwnie przypomina mi z wyglądu Fieseler Fi-103 czyli V-1? czyżby następnym etapem maiły być konstrukcje załogowe Fi 103R Reichenberg IV (Japończycy opracowali na tej podstawie kopię Kawanishi Baika)? Albo może Yokosuka MXY7 Ohka? Wówczas można by łatwo i tanio siłami naszego przemysłu wzbogacić Obronę Terytorialną (czyli naszą rodzimą formację samobójczą) o komponent lotniczy..

pio
piątek, 14 października 2016, 20:48

Jesteś bardzo blisko - na MSPO pokazywali wersję uzbrojoną tego drona. Jest wyposażony w głowicę burzącą o masie 20 kg. :)

el_kamino
piątek, 14 października 2016, 16:25

Może warto by było zamówić tak ze 1000 szt ale uzbrojone w głowicę i wykorzystać do "samobójczych" ataków. Produkt prawie gotowy tylko zdemontowac system do lądowania na spadochronie a wrzucić głowicę bojową.

Lolek
piątek, 14 października 2016, 16:22

Dokładnie . jeszcze ta aama konstrukcja i parametry;)

maruder
piątek, 14 października 2016, 16:19

"wdrożenie bezzałogowca do Sił Zbrojnych RP, planowane na rok 2017." "Program ten jest kontynuacją prac dotyczących manewrujących celów powietrznych, prowadzonych w ITWL od 2000 roku." czyli 17 lat na zaprojektowanie celu...

Bartekj
sobota, 15 października 2016, 17:12

Przez 17 lat budowana i rozwijana była cała rodzina celów powietrznych. Z sukcesem wdrożone do Wojska i użytkowane są regularnie przez wojskowych operatorów. Światowych producentów tak szybkich celów powietrznych jak ten, można policzyć na palcach jednej ręki, więc nie umniejszajcie wagi wyniku prac ITWL. Na szczęście tylko przypomina wam V1, a nie sądzicie, że wykorzystują znaleziska że starych magazynów niemieckich.

Mark
piątek, 14 października 2016, 22:42

W miedzyczasie dostarczyli, ponad 100 do WOPL. Ten ma byc najszybszy

Olo
piątek, 14 października 2016, 17:48

Widać taki cel...

por jan oko, wywiad ak, ad 2016
piątek, 14 października 2016, 15:28

ależ opóźnienie mamy .... takie pojazdy latające widywano nad wyspami wolin i uznam jakieś 75 lat temu...

kim1
piątek, 14 października 2016, 16:16

He he to fakt. Trzeba teraz wszystko zrobić aby to opóźnienie nadrobić. Swoją drogą to dobry początek do skonstruowania (za jakieś 50 lat?) własnych pocisków manewrujących.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama