Reklama

Problemy amerykańskiego programu kosmicznego. USA wciąż zależne od Rosji?

29 czerwca 2015, 17:51
Model rosyjskiego silnika rakietowego RD-180 – fot. Wikipedia
Udane lądowanie rakiety Falcon 9 w kwietniu 2015 r. tuż przed jej przewróceniem przez wiatr – fot. www.spacex.com
Start statku kosmicznego Atlas V napędzanego rosyjskimi silnikami RD-180 w dniu 29 października 2014 r. z przylądka Canaveral– fot. ULA
Start rakiety Falcon 9 w dniu 18 maja 2015 r. – fot. www.spacex.com

Trzecia z kolei katastrofa amerykańskiej rakiety transportowej Falcon 9 może utrudnić poszukiwanie przez siły powietrzne USA „nierosyjskich” silników rakietowych i nie pozwolić na razie na całkowite uniezależnienie się Stanów Zjednoczonych od Rosji w tej dziedzinie.

Amerykanie chcieliby się uniezależnić od wykorzystywanych przez nich obecnie, rosyjskich silników rakietowych RD-180 (Rakietnyj Dwigatiel), ale jak się okazuje mają problemy w realizacji własnych programów kosmicznych. Tymczasem sankcje nałożone na Rosję będą dopiero wtedy pełne, gdy Stany Zjednoczone nie będą musiały niczego kupować od rosyjskiego przemysłu kosmicznego. A jak na razie wcale się na to nie zanosi.

Katastrofa statku kosmicznego SpaceX i „ratunek” Rosjan

Amerykański program kosmiczny się mocno skomplikował, gdy 28 czerwca br. kosmiczny statek transportowy zbudowany przez firmę SpaceX wybuchł dwie minuty i dziewiętnaście sekund po starcie z przylądka Canaveral na Florydzie. Jest to trzecia nieudana w tym roku próba programu Falcon 9, którego celem jest zbudowanie rakiety transportowej, zdolnej do powrotu na Ziemię po wyniesieniu ładunku na orbitę. Jak się bowiem okazuje to ona jest najdroższym elementem większości misji kosmicznych i jej ponowne użycie od razu wpłynęło by na zmniejszenie ceny „usług satelitarnych”.

Udane lądowanie rakiety Falcon 9 w kwietniu 2015 r. tuż przed jej przewróceniem przez wiatr – fot. www.spacex.com

O ile jednak w pierwszych dwóch wypadkach Falcon 9 eksplodował dopiero w fazie końcowej - na rożnych etapach lądowania (za pierwszym razem – w styczniu br. niestabilnie lądując na barce lądowiskowej, natomiast za drugim – w kwietniu br. przewracając się z powodu wiatru już po wylądowaniu), tym razem katastrofa nastąpiła przed wyniesieniem ładunku (statku Dragon) na orbitę.

Opóźniło to dostawę ponad dwóch ton zaopatrzenia (sprzętu i żywności) na Międzynarodową Stację Kosmiczną i spowodowało natychmiastową reakcję Rosjan, którzy zaproponowali Amerykanom pomoc i wykorzystanie ich rakiety Sojuz oraz statku transportowego Progress. Agencja Roskosmos jest tym bardziej zainteresowana taką współpracą, że na pokładzie stacji badawczej przebywa od marca br. dwóch Rosjan i jeden Amerykanin. Co więcej w lipcu br. ma do nich dołączyć trzeci Rosjanin oraz Japończyk i kosmonauta amerykański - zresztą lecąc na pokładzie rosyjskiej rakiety kosmicznej Sojuz.

Model rosyjskiego silnika rakietowego RD-180 – fot. Wikipedia

Kosztowna samowystarczalność

Pomimo niepowodzeń w programie Falcon 9, Amerykanie nie rezygnują z szukania własnych silników rakietowych, które zastąpiłyby RD-180 wykorzystywane w rakiecie nośnej Atlas V. Amerykańskie siły powietrzne (USAF) mają nadzieję, że co najmniej dwa prywatno - państwowe konsorcja zadaniowe będą zainteresowane zbudowaniem zamiennika dla rosyjskich silników.

atlas ula
Start statku kosmicznego Atlas V napędzanego rosyjskimi silnikami RD-180 w dniu 29 października 2014 r. z przylądka Canaveral– fot. ULA

Dlatego jeszcze w tym roku USAF chcą przekazać 160 milionów dolarów do podziału wśród maksymalnie czterech chętnych tak, by po 12-18 miesiącach można było wyselekcjonować dwa rozwiązania, które będą dalej rozwijane.

Liczono przy tym na pewne ułatwienia, ponieważ duża część problemów miała być rozwiązana właśnie w ramach programu Falcon 9 realizowanego przez prywatną firmę SpaceX (Space Exploration Technologies). Trzykrotna katastrofa Falcona jest tym większym zagrożeniem, że około 60% satelitów wojskowych miało rozmiary i wagę pozwalające na ich wyniesienie za pomocą tego rozwiązania.

Start rakiety Falcon 9 w dniu 18 maja 2015 r. – fot. www.spacex.com

Mogą się opóźnić również plany budowy przez SpaceX silników rakietowych na gaz ziemny. Na szczęście są dostępne inne rozwiązania. Silniki rakietowe AR1 dla rakiet Atlas V proponuje np. koncern AeroJet Rocketdyne Holdings Inc. Do przetargu chce również stanąć firma Orbital ATK.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
kwn
wtorek, 30 czerwca 2015, 00:18

Zdjecie "Start statku kosmicznego Atlas V napędzanego rosyjskimi silnikami RD-180 w dniu 29 października 2014 r. z przylądka Canaveral" - gdzie Wy macie takie wzgorza na Cape Canaveral? Zdjecie najprawdopodobniej pochodzi z Kalifornii.

lsd
wtorek, 30 czerwca 2015, 00:04

Nieudane lądowanie to nie katastrofa. Obydwie wymienione misje zakończyły się wyniesieniem ładunku na orbitę. To że nie wylądowały, jest bez znaczenia. Żadna inna rakieta do tej pory nie wylądowała, więc można powiedzieć iż wszystkie dotychczasowe misje zakończyły się katastrofą.

Adam
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 23:47

Zaczynam się obawiać czy artykuły o zagadnieniach militarnych są podobnej jakości. - nieudane 2 testy (zupełnie innej rzeczy) to nie są katastrofy; - silnik na "gaz ziemny"(równie dobrze można by napisać, że na krowie placki - też metan); - nie ma czegoś takiego jak program Falcon; - Rosjanie niczego nie zaproponowali, Progres ma polecieć tak czy inaczej; Do komentatorów-liberałów: Spacex jest pompowany miliardami państwowych dotacji.

kzet69
wtorek, 30 czerwca 2015, 13:39

Rozumiem Adam że jak zamówisz buty u szewca, a potem mu za nie zapłacisz to... dotujesz szewca? Logiki odrobinę.

Anty Adam
wtorek, 30 czerwca 2015, 11:47

najpierw naucz sie definicji dotacja , nie dostali zadnej dotacji tylko to jest koszt za usluge a nie dotacje , dotacje to jest jak jak dostajesz cos za darmo a firma ta nie dostala niczego za darmo tylko w zamian za wyniesienie ,

franko
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 23:41

Czy ktoś czasem nie zapomniał że największym dostawcą satelitów na świecie jest ESA :P

koza
wtorek, 30 czerwca 2015, 16:48

"Udane lądowanie rakiety Falcon 9 w kwietniu 2015 r. tuż przed jej przewróceniem przez wiatr " No, to jednak nie wiatr przewrócił rakietę. Powodem był "przytkany" siłownik dozujący paliwo do silnika i próba (nieudana) skorygowania lotu przez automatykę.

Sulfur
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 23:04

Nie no, zaraz, jaka trzecia katastrofa Falcona 9. To pierwsza jak dotąd. To, co pokazano w artykule to nieudane eksperymenty z powracaniem członu rakiety w nowatorskiej technologii która ma pozwolić na re-usability całego systemu, coś czego jeszcze nikt nigdy na świecie nie próbował. Próby te odbywały się PO ZAKONCZENIU udanej misji dostarczenia ładunku na orbitę. Do tej pory Falcony 9 miały tylko drobne, nieistotne awarie które zaraz naprawiano. To pierwsza katastrofa rakiety. Porównajcie to z innymi rakietami innych producentów i krajów, które z kilka razy eksplodują zanim w ogóle się oderwą od Ziemi, patrz-Orbital Sciences i ich Antares, który sobie eksplodował nawet nie odrywając się od platformy. Ostatnio to właśnie Antares +Progress nawaliły i nie dotarły do ISS, a od kilku lat rosyjskie rakiety mają tendencję do rozwalania się w locie lub gubienia ładunków. Zaczęło to już być nową, świecką tradycją. No bez przesady z tym pojazdem po Amerykanach.

Oj
wtorek, 30 czerwca 2015, 13:49

Tylko kilkanaście pro jankeskich klakierów próbuje zaczarować rzeczywistość hohoho czyżby większość się zreflektowała albo przelewy przestały przychodzić hahaha.....

Fan Oja
wtorek, 30 czerwca 2015, 20:16

Jakos nie byles taki kozak jak gripeny sie rozbijaly .

gość
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 20:16

proszę, ilu obrońców Ameryki... Ta się cieszą z tej rakietki jakby polska była - może liczą że wujek da coś za darmo wystrzelić ?

moriak
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 19:50

Panie komandorze, to tak jak z tym utopionym PTSem. Wysadził desant lecz niepotrzebnie próbował wracać na pokład. W Falconie eksplodował 2 stopień a ruskie RD180 napędzają stopnie 1

kzet69
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 23:15

W Falconie RD 180 niczego nie napędzają... Falcon w I stopniu używa silnika Merlin.

idzie średniowiecze
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 19:09

Co za regres! Ameryko obudź się! Kennedy w grobie się przewraca. Blisko 50 lat temu wysłaliście człowieka na księżyc a teraz nie dajecie rady wysłać prowiantu na orbitę! Kiedyś Ameryka była znana z programu Apollo a teraz z Facebooka... takie czasy.

derp
wtorek, 30 czerwca 2015, 04:05

Facebooka... poczytaj!

loli
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 19:00

Kiedyś wysyłali ludzi na księżyc,a dziś małej rakietki nie potrafią wystrzelić ? Co to się na tym świecie porobiło...

olo
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 18:35

Do autora poprzednie próby były udane bo statki doleciały na orbitę tylko powrót rakiety nośnej jest jeszcze w powijakach. Ale jak to dopracują i jak mówi Elon Musk zmniejsza koszta 100 krotnie to nie będzie na nich bata i cały świat będzie im zlecał zadania.

Derek
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 19:08

"Musk zmniejsza koszta 100 krotnie to nie będzie na nich bata i cały świat będzie im zlecał zadania. " Niestety ! Prawa fizyki na to nie pozwalają.

fx
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 18:32

Przeciez to PRYWTANA firma SPACE X miliardera z RPA a nie NASA. Rosjanie też stracili ostatnio swój statek więc nie wiem kto od kogo jest zależny. Raczej predzej czy później SPACE X przejmie większość tortu rakiet wynoszących zaopatrzenie i ludzi w Kosmos. Rosja nie ma kasy i zdana jest na przelewy z NASA a te raczej będzie wolało płacić prywatenej firmie SPACE X która za kilka lat będzie bezkonkurencyjna jeżeli chodzi o koszty. Przypomnę że Elon Musk stwierdził że obniży koszt 100 x !!!

gość
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 20:21

chłopie, nie ograniczaj się ! co tam 100 razy, może 1000 razy ?? Może dowiedz się ile kosztuje start rakiety obecnie a ile ma kosztować start Falcona (jeżeli kiedyś zacznie im się udawać odzyskiwanie I stopnia). No i zmartwie cie: Roskosmos również myśli o odzyskiwaniu silnika z rakie Angara. A co do zależności: czy Rosja kupuje jakieś silniki od USA ?

Nie trzecia tylko pierwsza
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 18:22

Nie jest to trzecia nieudana próba, tylko pierwsza nieudana próba z 19 przeprowadzonych starów Falcona. Nieudane były wcześniej próby odzyskania pierwszego stopnia rakiety w celu minimalizacji kosztów startu.

kzet69
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 18:00

Jaka 3 z rzędu katastrofa? W 2104 zrealizowano pomyślnie 6 misji przy pomocy rakiety Falcon, a w tym już 5, żadnych katastrof nie było, jeśli autorowi myli się próba odzyskania I stopnia rakiety nośnej (bo awarie eksperymentalnego lądownika - to te "katastrofy") z misją orbitalną, to może powinien zacząć pisywać na inne tematy...

zdziwiony
poniedziałek, 29 czerwca 2015, 18:00

ktoś kto nie potrafi odróżnić katastrofy w fazie wynoszenia ładunku od katastrofy części wynoszącej przy próbie jej lądowania to nie powinien pisać - co niby jedno ma wspólnego z drugim ... to niby takie same katastrofy ??

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama