Zełenski na linii frontu

10 kwietnia 2021, 07:36
zełenski donbas
Fot. president.gov.ua
Reklama

Jak podała agencja TASS, ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w czwartek 8 kwietnia odwiedził przebywających na linii frontu żołnierzy. Rozmawiał z nimi o sytuacji w Donbasie, a także wręczył nagrody. W piątek swoje oświadczenie wydał gen. Chomczak. Podkreślił, że ukraińska armia jest gotowa do odpowiedzi w przypadku eskalacji konfliktu w Donbasie, jak i zaostrzenia sytuacji wojskowo-politycznej i wojskowo-strategicznej wokół Ukrainy.

Komunikat biura prasowego prezydenta Ukrainy zamieścił informacje o tym, że Zełenski spędził noc z czwartku na piątek, razem z żołnierzami, na linii frontu przebiegającego w Donbasie. W piątek zaś prezydent Ukrainy osobiście odwiedził stanowiska bojowe, znajdujące się na pierwszej linii obrony, mniej więcej w miejscu, w którym w czasie ostatnich dni ukraińscy żołnierze ginęli w wyniku prowadzonego ostrzału przez prorosyjskich separatystów.

W piątek swoje oświadczenie wydał generał porucznik Rusłan Chomczak – „Rozpowszechniane przez Rosję informacje o rzekomym "przygotowywanym przez Ukrainę natarciu na Donbas" nie odpowiadają rzeczywistości, mają dyskredytować Kijów i budzić panikę”. Jak dodał – „Wyzwolenie tymczasowo okupowanych terytoriów w sposób siłowy nieuchronnie doprowadzi do śmierci dużej liczby cywilów i strat wśród wojskowych, co jest dla Ukrainy nie do przyjęcia”.

Chomczak zaznaczył, że najwyższe wojskowo-polityczne kierownictwo kraju określiło jako priorytetowy polityczno-dyplomatyczny scenariusz uregulowania międzynarodowego konfliktu zbrojnego w obwodach donieckim i ługańskim. Podkreślił przy tym, że ukraińskie siły zbrojne są gotowe do adekwatnej odpowiedzi zarówno w przypadku eskalacji konfliktu w Donbasie, jak i w przypadku zaostrzenia wojskowo-politycznej i wojskowo-strategicznej sytuacji wokół Ukrainy.

Według niego Rosja, wykorzystując zastraszanie i szantaż zastosowania siły militarnej, sztucznie zaostrza sytuację, by osiągnąć własne geostrategiczne cele. Wskazał, że zwiększanie liczby wojsk przy granicy Ukrainy i na terytoriach Ukrainy niekontrolowanych przez Kijów jest wykorzystywane przez Moskwę jako dodatkowy instrument nacisku. „Na tym tle Ukrainę popiera cały cywilizowany świat. Nie jesteśmy sami w obliczu wroga” – ocenił.

Reklama
Reklama

„Aktywizowaliśmy wojskowy dialog z NATO na poziomie strategicznym i pogłębiliśmy współpracę w regionie Morza Czarnego” – dodał, podkreślając, że współpraca Ukrainy z NATO, w tym jej udział w NATO-wskich ćwiczeniach, ma wyłącznie pokojowy charakter i ma na celu wzmocnienie możliwości obronnych kraju oraz sprzyja osiągnięciu kryteriów pozwalających jej na pełnoprawne członkostwo w Sojuszu.

„Euroatlantycki wybór Ukrainy jest suwerennym prawem naszego państwa, na który nie ma prawa wpływać Rosja” – podsumował generał. Trwające od 2014 roku walki między siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodzie Ukrainy pochłonęły – jak się ocenia – ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.

Opracowanie TASS/PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Eee tam
sobota, 10 kwietnia 2021, 11:59

Gdyby nie decyzja Putina z 2000 roku Rosja by już dawno była w UE z PKB prawdopodobnie większym od Niemiec czyli de facto ziściło by się odwieczne marzenie rosyjskie o Eurazji od Władywostoku po Lizbonę no ale Czekiści nie chcieli oddać władzy demokracji i 20 lat później muszą się taplać w błocie gdzieś w Donbasie

viper
sobota, 10 kwietnia 2021, 18:40

Brzmi to trochę jakbyś chciał wprowadzić kozę do stajni. Czego przeciętni Rosjanie się boją, to właśnie tego że ktoś da im wolność wyboru i związanej z nią odpowiedzialności za swoje życie. Problem typowy dla społeczeństw posttotalitarnych, które po wstępnych rozczarowaniach wolnością oddają się we władanie kolejnym dyktatorom dla zyskania od nich poczucia bezpieczeństwa, a realizowanego w propagandzie obecnego wodza m.in. w tych "błotach na Donbasie". Przebudzenie sprowadza dopiero klęska, więc na tą Putin nie może sobie pozwolić, bo obnażyłaby cała kruchość jego władzy.

Eee tam
sobota, 10 kwietnia 2021, 21:14

Co 25 lat jest wymiana pokoleń więc nie przesadzaj z tym człowiekiem sowieckim a poza tym decyzji Putina pokazania pleców UE towarzyszyły represje wobec inwestycji zagranicznych w Rosji które w związku z tym poszły do Chin zamiast Rosji budując potęgę tam zamiast w Rosji więc to była tylko chęć zachowania 80 letniej wtedy władzy Czekistów nic więcej, nie było żadnych innych powodów tamtej decyzji

viper
niedziela, 11 kwietnia 2021, 00:09

Erich Fromm się kłania. W Rosji sekwencja dojścia Putina do władzy była następująca: oligarchiczne rządy Jelcyna, w tym rozwalenie parlamentu, przegrana w tzw. pierwszej wojnie czeczeńskiej, kryzys gospodarczy 1998 r., wysadzanie budynków w rosyjskich miastach. Putin obiecał Rosjanom bezpieczeństwo i w całym tym chaosie objawił się jako Mesjasz: słynne obietnice ścigania terrorystów nawet w wychodku, ale też koniunktura na ropę naftową w pierwszej dekadzie XXI w. Szły również obietnice powrotu do pozycji mocarstwowej za czasów Sowietów, realizowane w wyobrażeniu Rosjan przez "zwycięstwa" w Czeczenii, Gruzji i Ukrainie. Rosjanie po traumie jelcynowskiej znosili wiele, nawet zamordystę, w tym eliminację niepokornych, lecz zaczęli też patrzeć na sytuację wewnętrzną przez pryzmat kryzysu gospodarczego ostatnich kilku lat, co wymusza ruchy po stronie tego, który obiecał im przecież "Wielką Rosję", bo młode pokolenie czasów Jelcyna już nie pamięta a kryzys i korupcję mają na co dzień. Unia miała być marchewką z Zachodu dla cywilizowania Rosji Putina, nie sądzę by kiedykolwiek braną przez niego poważnie pod uwagę, zwłaszcza przy cenach ropy powyżej 120 USD za baryłkę i odpowiednio gazu w Europie. Do czego niby miałaby mu być potrzebna: budowania społeczeństwa obywatelskiego i dzielenia się z nim zyskami pakowanymi do kieszeni własnych i swoich podwładnych?

Eee tam
niedziela, 11 kwietnia 2021, 12:59

O to chodzi. Bez odbioru

sża
sobota, 10 kwietnia 2021, 17:41

W 2000 roku to Rosja była w stanie całkowitego rozkładu i rozpadu państwa po smucie z czasów rządów Jelcyna. I nikt Rosji nie proponował wtedy przyjęcia do UE, bo Zachód już dzielił skórę na niedźwiedziu...

Eee tam
sobota, 10 kwietnia 2021, 20:54

Na przełomie wieków na porządku dziennym była mowa że Rosja wchodzi do UE i wszyscy byli mocno zdziwieni jak Putin nagle głośno powiedział NIET

A tak
niedziela, 11 kwietnia 2021, 15:32

"Na przełomie wieków na porządku dziennym była mowa że Rosja wchodzi do UE..." Jak zwykle wszystko ci się pomieszało-jak z tym "rozdawaniem" rowerów w Radiu Erewań.

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 10 kwietnia 2021, 16:41

Czekiści nie taplają się w błocku. Robi to ktoś inny. Oni liczą pieniądze, które mają. Dobrze przy tym wiedzą, że gdyby w 2000 roku Putin zdecydował inaczej nie liczyliby ich wcale. I nie byłoby żadnej Rosji od Władywostoku po Lizbonę, tylko Rosja, gdzie wszystko, co wartościowe byłoby własnością Niemców. Zarówno wschodni, jak i zachodni nasi sąsiedzi od dawna chcą Eurazji od Lizbony do Władywostoku. Tylko kłopot mają taki, że każdy z nich chce nią rządzić.

Eee tam
sobota, 10 kwietnia 2021, 20:48

Nawet Słowacji Niemcy jakoś nie wykupili ale Rosję to by całą kupili. Przestań.

złośliwy
sobota, 10 kwietnia 2021, 18:47

Niedawno oglądałam film dokumentalny o zjednoczeni Niemiec,funduszu powierniczym.Niemcy Niemcom zgotowali taki los.Jaki by zgotowali Rosjanom ?

Eee tam
sobota, 10 kwietnia 2021, 21:19

Rosjanie by wykupywali niemieckie firmy jak to robią teraz Chińczycy bo w latach 90 tych tempo napływu inwestycji zagranicznych do Chin i Rosji był proporcjonalnie podobny no ale przyszedł Putin i wszystko zmienił

Tweets Defence24