Reklama

Prezydent: są decyzje MON, których nie zaakceptuję

9 października 2017, 20:04
Andrzej Duda Dragon-17
Prezydent Andrzej Duda na ćwiczeniu Dragon-17. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Prezydent Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy", że współpraca z Ministerstwem Obrony Narodowej jest trudna i przez zapisy konstytucji dochodzi od różnego rodzaju kolizji. – Są zachowania i decyzje MON, z którymi trudno mi jako prezydentowi się pogodzić oraz których na pewno nie zaakceptuję tak jak nie akceptował ich śp. prezydent Lech Kaczyński – podkreślił.

Prezydent został zapytany, jak z jego perspektywy wyglądają relacje z MON, kierowanym przez Antoniego Macierewicza.

To jest trudna współpraca, bo konstytucja mówi, że prezydent jest najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale na bieżąco wykonuje swoją funkcję za pośrednictwem ministra obrony. Te kompetencje są bardzo powiązane i kompetencje ministra obrony narodowej, jeśli chodzi o armię i jej funkcjonowanie, są daleko szersze niż kompetencje prezydenta. Siłą rzeczy dochodzi tu do różnego rodzaju kolizji.

prezydent Andrzej Duda

Jednocześnie Duda przyznał, że prócz konstytucji zawsze w relacjach z ministrami i wiceministrami odgrywają jakąś rolę cechy osobowościowe.

Jednak gdyby były precyzyjne przepisy w tym zakresie, to być może wielu sporów udałoby się uniknąć. Są zachowania i decyzje MON, z którymi trudno mi jako prezydentowi się pogodzić oraz których na pewno nie zaakceptuję tak jak nie akceptował ich śp. prezydent Lech Kaczyński.

prezydent Andrzej Duda

Czytaj więcej: Szef MON o śmigłowcach: musimy wzmocnić siłę ognia

Prezydent odniósł się także do sprawy dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN gen. bryg. Jarosława Kraszewskiego. W czerwcu Służba Kontrwywiadu Wojskowego wstrzymała mu dostęp do informacji niejawnych w związku z rozpoczęciem postępowania sprawdzającego.

Duda zwrócił uwagę, że L. Kaczyński nigdy nie zaakceptował tego, iż ówczesnego wiceszefa BBN Witolda Waszczykowskiego ABW pozbawiła dostępu do informacji niejawnych przez uruchomienie procedury sprawdzającej. Duda przypomniał także, że "Platforma Obywatelska w 2008 r., próbując pozbawić Antoniego Macierewicza dostępu do informacji niejawnych, próbowała mu uniemożliwić wykonywanie obowiązków poselskich w komisji". – Tak samo poprzez wszczęcie postępowania uniemożliwia się wykonywanie obowiązków gen. Kraszewskiemu. To jest dokładanie taka sama metoda, ale widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – powiedział prezydent.

Podkreślił, iż oczekuje, że sprawa generała zostanie jak najszybciej wyjaśniona. – Nie przesądzam, z jakim skutkiem – dodał.

Pytany o nominacje generalskie prezydent odpowiedział: – To jest bardzo poważna sprawa, te kandydatury wymagają analizy i poprosiłem BBN o spokojne jej dokonanie, zwłaszcza że w tej chwili procedowane są bardzo ważne zmiany. Chodzi o stworzenie nowego systemu dowodzenia polską armią. Zapewniam jednak, że jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to z nominacjami zdążymy na czas.

Czytaj więcej: BBN podtrzymuje stanowisko ws. systemu dowodzenia [News Defence24.pl]

Duda podkreślił także, że jest zdziwiony oskarżeniami pod adresem szefa BBN Pawła Solocha, któremu – jak to zrelacjonowali prowadzący wywiad dziennikarze – zarzuca się, że "otacza się ludźmi dawnego układu". Prezydent zauważył, że przez dwa lata nikt nie zgłaszał problemów, więc powstaje pytanie, dlaczego pojawiły się one dopiero teraz.

Może jednak problem nie dotyczy ludzi, lecz kwestii merytorycznych – tego, jaki jest punkt widzenia na bardzo ważne kwestie związane z obronnością państwa. Poza tym, że część z tych osób, o których mówi MON czy o których piszą niektóre media, to osoby, które były przyjmowane do pracy w BBN za czasów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i śp. ministra Władysława Stasiaka, jako szefa BBN.

prezydent Andrzej Duda

Czytaj więcej: Szydło: nie dostrzegam złych relacji prezydenta z szefem MON

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
xyz470
wtorek, 10 października 2017, 16:21

Dla mnie jest jasne, albo Prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, albo nie. Jeżeli jest, to większość kompetencji powinna być jemu przekazana, łącznie z przesunięciem zadań, które obecnie realizuje MON. I za takim rozwiązaniem optuję. Czy nie może w Polsce powstać rozwiązanie proste i rozsądne w zamiast tego bałaganu kompetencyjnego pomiędzy dwoma ośrodkami władzy.

ktos
środa, 11 października 2017, 10:35

Zakladam ze prezydent pamieta ze ma prawo odwolac rzad... jezeli uzna ze ten nie wypelnia odpowiednio swoich zadan.

andy
wtorek, 10 października 2017, 13:39

pana obowiązkiem jest dbanie o stan armii ... i bezpieczeństwo Polski - prosze osobiste uprzedzenie i ambicje poświęcić wyższym celom

Obywatel RP-3,5
wtorek, 10 października 2017, 20:46

Panie Prezydencie RP, proszę lepiej zająć się tym, na czym Pan się zna - a chyba nie ma tego zbyt wiele, niestety. Ja tego jakoś nie widzę, a wojsko proszę sobie raczej odpuścić - bo nawet Pan w nim nie służył. Powierzenie realnej władzy nad armią laikowi z wybujałym ego, to poważny błąd - chyba sam Pan to przyzna? AM to skuteczny minister i widać, że ma konkretny plan, który próbuje zrealizować. Proszę go wspomagać w tej pracy dla dobra ojczyzny, a nie rzucać kłody pod nogi w drodze do 4-tej RP!

Dzejson
środa, 11 października 2017, 10:16

AM skuteczny? No w gadaniu to na pewno, bo z działaniem to u niego (jak i w całym MON i IU) słabo. Proszę wymienić choć jeden przykład skuteczności AM.

Poniek
wtorek, 10 października 2017, 11:45

Jakby miał cokolwiek do gadania.

nikt ważny
wtorek, 10 października 2017, 11:17

Prezydent ma określony aparat decyzyjny w swoim ręku - fakt. Innym faktem jest to że jedyne doświadczenie jakie posiada jest akademickie i z zakresu nauk prawych a jeśli nawet posiłkuje się doradcami (bo sam w wojsku nigdy nie służył) to i tym doradcom nieco kompetencji w bardzo wielu dziedzinach co jest również porównywalne z kompetencjami szefa MON. Trochę groteska taka porównywalna do "rozmowy psów o kolorach".

Dumi
wtorek, 10 października 2017, 10:47

Panie prezydencie, Panie ministrze.Musice dojść do porozumienia!!! Polacy chcą reformy armii, Polacy chcą bezpieczeństwa. Polacy nie chcą sporów. Ten spór trwa za długo!!! Siądzcie do stołu i porozmawiajcie w "cztery oczy" zamiast poprzez media.

art
wtorek, 10 października 2017, 10:32

Panie Prezydencie, wymień Pan to całe BBN

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama