Prezydent Azerbejdżanu: wierzę w rozwiązanie konfliktu o Górski Karabach

17 października 2020, 07:14
120427564_3579769328746424_1013013372097549051_o
Fot. mod.gov.az

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział w czwartek, że wierzy w rozwiązanie konfliktu o Górski Karabach, ale jednocześnie ostrzegł, że armia jego kraju zajmie wszystkie regiony wokół tej enklawy, jeśli Armenia nadal będzie "działać negatywnie".

ząd Armenii oskarżył tego dnia władze Turcji o blokowanie przestrzeni powietrznej dla lotów z niezbędną pomocą. Kolejny dzień walk między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach grozi kryzysem humanitarnym w regionie - podał Reuters. Ankara wspiera Baku w konflikcie z Erywaniem.

Występując w tureckiej telewizji NTV Alijew poinformował, że azerbejdżańska armia kontroluje dwa z pięciu głównych regionów i wyzwoli je wszystkie, chyba że Armenia zgodzi się wycofać z tego obszaru w określonym czasie.

Prezydent dodał, że organy międzynarodowe takie jak Grupa Mińska OBWE powinny działać na rzecz rozwiązania problemu po 28 latach bezowocnych rozmów.

Pytany o rosyjską propozycję rozmieszczenia wojskowych obserwatorów w Górskim Karabachu Alijew powiedział, że takie posunięcie powinno być przedmiotem dyskusji prowadzącej do zakończenia konfliktu.

Do wznowienia walk o Górski Karabach, enklawę ormiańską na terytorium Azerbejdżanu, doszło 27 września. Azerbejdżan rozpoczął ostrzał ormiańskich osad, twierdząc, że wcześniej doszło do prowokacji ze strony zamieszkujących Górski Karabach Ormian. 10 października weszło w życie uzgodnione w Moskwie humanitarne zawieszenie broni, ale nie utrzymało się mimo wezwań kilku światowych mocarstw do natychmiastowego zakończenia krwawych walk. Armenia i Azerbejdżan oskarżają się nawzajem o złamanie rozejmu. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
Jacek
niedziela, 18 października 2020, 02:19

Omawiając możliwości rozwiązania konfliktu o Górski Karabach pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, to należałoby wspomnieć o Gruzji i Osetii Południowej. Na mocy postanowień z Dagomysu w 1992 roku, które regulowało spór terytorialny w tamtym rejonie Kaukazu, wprowadzono siły pokojowe złożone z batalionów: osetyńskiego, rosyjskiego i gruzińskiego. Niepodległość Osetii Południowej w 2006 roku została uznana m.in. przez Górski Karabach...

Milutki
niedziela, 18 października 2020, 13:07

Opinia samozwanczego Górskiego Karabachu to drugi obieg opinii Armenii. Z tych powodów Gruzja popiera Azerbejdżan i przeczy armenskim twierdzeniem że konflikt ma charakter religijny ,

Sobieski
poniedziałek, 19 października 2020, 13:25

'Milutki' Azerbejdżancu, formalnie wcale nie twierdzą że to jest wojna religijna. Oni walczą za ojczyznę a wy za terytorium, różnice jest ogromna.

Milutki
poniedziałek, 19 października 2020, 13:56

Azerbejdżanie walczą za ojczyznę i powrót do tej ojczyzny po wysiedleniu przez Ormianskich agresorów. Armenia od początku głosi że to konflikt religijny aby wciągnąć w konflikt więcej krajów, szczególnie zachód i Rosję

Miki
wtorek, 3 listopada 2020, 07:05

Azerze , 97,7 procent ludności w Arcachu to Ormianie a mieszkają tam od 1500 roku przed nasza era .

Tweets Defence24