Reklama

Prezentacja niemieckiego Boxera dla Litwy

30 czerwca 2016, 13:51
Fot. kam.lt
Fot. kam.lt
Fot. kam.lt
Fot. kam.lt

Przedstawiciele litewskiego ministerstwa obrony oraz sił zbrojnych obserwowali testy prototypowych bojowych wozów piechoty Boxer, przeznaczonych dla litewskich sił zbrojnych. W przyszłości mają one stanowić wyposażenie dwóch batalionów zmechanizowanych.

W dniu 22 czerwca szef litewskiego resortu obrony gen. broni Jonas Vytuatas Žukas wraz z delegacją, w której znaleźli się m.in. płk Darius Užkuraitis (Dyrektor Generalny ds. Możliwości i uzbrojenia litewskiego MON), gen. Almanras Lejka (Dowódca Litewskich Wojsk Lądowych), płk Mindaugas Steponavičius (dowódca Brygady Zmechanizowanej „Żelazny Wilk”), uczestniczył w pokazie na poligonie Klietz w Niemczech.

"Doceniam wysiłki producenta w celu przedstawienia prototypu działającego zgodnie z wymogami Litwy przed podpisaniem umowy" - gen. broni Jonas Vytuatas Žukas, szef Obrony Litwy.

Litewskie Boxery mają zostać wyposażone w izraelskie bezzałogowe systemy wieżowe Samson Mk2 z armatą 30 mm, karabinem maszynowym 7,62 mm oraz wyrzutnią ppk Spike. Będą więc najciężej uzbrojonymi pojazdami tego typu na świecie. Transportery używane przez Bundeswehrę i armię holenderską dysponują tylko zdalnie sterowanymi stanowiskami strzeleckimi z karabinami maszynowymi 7,62 mm, 12,7 mm lub granatnikami 40 mm. Niemiecka armia otrzymała jednak od przemysłu propozycję cięższego uzbrojenia KTO Boxer, w tym właśnie w armaty 30 mm i ppk Spike.

Czytaj także: Nowa strategia wojskowa Litwy. "Celem stała obecność sił NATO"

Proces rozpoczęcia procedury zakupu przez Litwę 88 kołowych transporterów opancerzonych rozpoczął się w grudniu 2015 roku. Prowadzony jest za pośrednictwem organizacji OCCAR, której zadaniem będzie wsparcie negocjacji z producentem.

Jak podaje litewskie ministerstwo obrony, pierwsze Boxery mają być dostarczone już w przyszłym roku. Docelowo mają trafić na wyposażenie dwóch batalionów zmechanizowanych w celu zastąpienia starych amerykańskich transporterów gąsienicowych M113.

Pozyskanie Boxerów to już kolejny zakup uzbrojenia przez Wilno w Niemczech. Wcześniej bowiem zdecydowano o wprowadzeniu do sił zbrojnych haubic samobieżnych PzH 2000, z nadwyżek Bundeswehry.

Czytaj także: Niemieckie haubice dostarczone Litwie

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Gameness
czwartek, 30 czerwca 2016, 19:15

No i luzik. Jakby nie było wybrali świetne KTO Boxser i ok. Jak ruscy wejdą będą to spalone świetne KTO Boxser. Niestety taka prawda. Litwini nie przepadają za nami i tyle. Mając na uwadze obecny klimat polityczny, historię, własny przemysł i Ukraine jako przestrogę to my nie powinniśmy robić zakupów u zachodniego sąsiada. I nie jest to żadna fobia czy kompleks. To trzeźwa ocena obecnej sytuacji.

gosc
czwartek, 30 czerwca 2016, 21:33

I takim to sposobem nawet Litwa ma lepsze KTO niz Polska, ktora 10 lat nie moze zrobic Rosomaka ze Spikami i nie wyglada zeby to sie im udalo. Ciagle jakies problemy. Moze jak teraz w koncu udalo sie zwiekszyc nieszczesna plywalnosc to uda im sie posadzic Spika na Rosomaku. Ciagle tylko dialogi techniczne i niekonczace sie projekty. Nawet Litwini uznali, ze Polska nie nadaje sie na dostawce sprzetu wojskowego.

Fenarid
poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 22:52

Jeśli Rosomaki według Ciebie są takie kiepskie to czemu amerykanie na podstawie Patri robią Havoca ? Boxer może i jest bardziej opancerzony ale trafienia od czołgu lub PPK nie przetrzyma tak samo jak Rosomak, z kolei ostrzał mało kalibrową bronią spokojnie przetrzymają oba. Po co tak srogo przepłacać jeśli zdolności bojowe są tak zbliżone?

Trollhunter
piątek, 1 lipca 2016, 14:43

Litwa ma też lepsze KTO niż Niemcy i Holendrzy. W zasadzie to ma jedne z lepszych na świecie. Szkoda ze tak mało ich ma.

Marek
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:45

Litwini są madrzy nie tak jak nasze głupki ciagle robia prototypy i tyłek nimi podcieraja, Niemcy uzbroją Litwinów i chwała im. Broń Niemiecka nie ma sobie równych. Niedługo powstanie najnowszy czołg niemiecko-francuski w niemczech nazywać sie bedzie Leopard III a we Francji Leklerk III.

Gameness
czwartek, 30 czerwca 2016, 19:20

Po pierwsze nie tak szybko a po drugie nas drogi kolego a tym bardziej Litwinów stać na nie będzie. I dobrze. Od V kolumny Putina w europie sprzętu się nie kupuje! To tak jak kupilibyśmy T-90. W razie najgorszego powiedzą nam że nie mogą dosłać amunicji lub części bo na autobanie korki. To nie fobia ma tylko trzeźwe spojrzenie na sprawę. Pozdro

rolo
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:04

Czy ktos moze wytlumaczyc mi tok myslenia litewskich wladz? Czy zakupy sprzetu w Niemczech to dobry pomysl? oczywiscie nie kwestionuje jakoscii tylko wybor polityczny.

Kiks
czwartek, 30 czerwca 2016, 16:05

Oni mają straszne kompleksy wobec Polaków. Dosłownie. Bo w Polsce niespecjalnie ktoś myśli o nich w takim kontekście jak Rosja o nas. Nie mówiąc o jakichkolwiek przebąkiwaniach o zwrocie ziem, bo to byłoby jakieś szaleństwo. Ale to ich problem. Jeżeli tak samo odnoszą się do mieszkających tam Rosjan to sami dolewają paliwa do tych konfliktów. Dlatego jeżeli myślałeś o Rosomaku to zapomnij.

Ojciec 6+ dzieci
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:44

Wrogami państw są państwa sąsiednie, bo historycznie wojny oraz konflikty graniczne się prowadziło z sąsiadami. Polska jest postrzegana przez Litwę jako wróg, który ma na jej terytorium ma duża 5tą kolumnę więc wolą się związać z potencjalnym wrogiem Polski, czyli z Niemcami. A Polska widać, że jest państwem słabym. Jakby była silnym to by wymusiła na Litwie zakupy Rosomaków.

=t=
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:37

Tu chodzi stricte o kwestie realpolitik. Co do wyboru politycznego, pamiętaj że cała Litwa to odpowiednik Warszawy z przyległościami, tak ludnościowo jak ekonomicznie - nigdy nie doczekają się projektu na skalę Rosomaka, z już zakontraktowanymi ponad 800 pojazdami, i nie mają 'ciężaru gatunkowego' by grymasić i przebierać. Poza tym, części do małej puli sprzętu który kupią zwsze można zmagazynować, a amunicja jest uniwersalna, i są jej dostawcy spoza Niemiec. W transakcji tej wbrew pozorom ogromną rolę gra czas. Patria/Rosomak czy GDLS (Piranha) są obłożone zamówieniami, nie dostarczą nic "na cito". Steyr z Pandurem to też GDLS, ostatnie zamówienie było z Czech lata temu, i linia od lat stoi. A fatalny stan finansów niemiec sprawia, że po redukcji zamówień na Boxery są sloty na czynnej linii produkcyjnej, i polityczne pole manewru do przyspieszenia dostaw z bieżącej produkcji kosztem tempa dostaw dla Niemiec (którym to szczególnie nie przeszkadza, bo nie są państwem frontowym). Jeżeli mówimy o politycznych wyborach, to raczej na miejscu Wilna sprawdziłbym, czy nie okaże się, że Samson ma tak samo jak inny izraelski wyrób tej klasy, RCWS - o którym czesi przekonali się PO FAKCIE, że przy odczuwalnej temperaturze -18/-20C (a więc efektywnie nawet mniej, jeśli np jest silny wiatr) zamarza i przestaje działać. W efekcie czesi dorobili się 'supernowoczesnych' transporterów które nie działają zimą...

vvv
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:23

litwinom zawsze bylo blizej do Niemiec niz do Polski. Litwini nie lubia Polaków a my im raczej nie pomozemy w razie napasci poniewaz sami bedziemy zwiazani walka na wschodzie.

efe
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:21

Dobry pewno też, ale tutaj polityka ma znacznie główne. W głowach Litwinów, pomiędzy nimi a Niemcami jest państwo, którego nienawidzą przez swoje kompleksy.

xx
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:09

tok myślenia: lepszy silny i bogaty sprzymierzeniec blisko, niż silniejszy daleko, lub słaby i ubogi, choć bardzo blisko.

soj
czwartek, 30 czerwca 2016, 15:00

Bardzo dobry wybór, również politycznie. W ten sposób angażują Niemcy we własny system obrony, co powinno dać Rosji do myślenia i zniechęcić do gwałtownych ruchów. Korzyści są na pewno większe niż gdyby weszli w np Rosomaka. Bardzo mądra decyzja z ich punktu widzenia. Technologia i polityka.

dropik
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:49

tu wszystko jest ok tylko twoje postrzeganie świata jest anachroniczne, ale nie przejmuj się . nie jesteś sam w tym obłędzie antyniemieckim.

Psyhofreak
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:26

Ich wybór polityczny jest jako przeciwwagą dla Polski.

Podbipięta
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:25

W wileńskich restauracjach i knajpach/podobnie jak u nas/ za wystrój sali często służą stare pocztówki.Są tam tylko takie które wydawano za Niemców w I WŚ z napisem Wilna. A 99.99 % pocztówek wydawanych przed I WŚ i po niej nosi złowrogi napis Wilno.Turyści w Wilnie to głównie Polacy a resteuracyjne menu są w 3 ech a nawet 4 ech językach ale nie po polsku. Żnajdż pan Polaka któremu niemieckie menu przeszkadza np w Breslau. Masz pan odpowiedż!

cynik
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:22

Jaki twoim zdaniem jest polityczny tok myślenia litewskich władz?

Ak47
czwartek, 30 czerwca 2016, 14:16

Dobry, a od kogo mieliby kupić? W Polsce? :)))

Misiek
piątek, 1 lipca 2016, 10:12

To na oko ma 40-45 ton. Jak oni sobie wyobrażają że on ma pływać? Zamiast się skonsultować z polskimi fachowcami...

Boczek
poniedziałek, 4 lipca 2016, 14:51

No właśnie. Co prawda powiedzmy 35-40 t, ale bardziej interesujące jest jak przejdzie lekko nachyloną podtopioną łąkę - no i też jak będzie transportowany dedykowanym(!) A400M, gdzie maksymalna masa dla pojedynczego transportowanego obiektu to 31.500 kg.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama