Prawie tysiąc bomb dla Su-22 i MiG-29

14 grudnia 2018, 14:26
MiG-29 Polska
Fot. U.S. Air Force, Staff Sgt. Jarad A. Denton

Inspektorat Uzbrojenia zamierza zawrzeć umowę dotyczącą realizacji dostaw lotniczych bomb odłamkowo-burzących dla myśliwców MiG-29 i Su-22. Bomby LBOB-100, w liczbie 950 sztuk, mają trafić na wyposażenie polskich żołnierzy między 2019 a 2020 rokiem. 

Bomby odłamkowo-burzące LBOB-100 wykorzystywane są w myśliwcach Su-22 i MiG-29 do bombardowania celów naziemnych. Niekierowana amunicja w rosyjskim standardzie podwieszania produkowana jest na podstawie dokumentacji powstałej w ramach umowy wdrożeniowej kr. Mokrzycko-1. Realizatorem pracy rozwojowej na rzecz MON były Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A., dlatego to m.in. z tą spółką resort zamierza podpisać umowę na kolejną ich dostawę. 

MON podkreśla również, że zmiana wykonawcy doprowadziłaby do pojawienia się ryzyka nabywania materiałów o innych właściwościach technicznych, "co budzi obawy w zakresie ich bezpiecznej eksploatacji na polskich samolotach Su-22 i MiG-29", a także konieczności  wykonania procesu certyfikacji bomby w celu aktualizacji dokumentacji technicznej i oprogramowania samolotu, itd. 

Obecnie na wyposażeniu SZ RP znajduje się 277 szt. lotniczych bomb odłamkowo-burzących LBOB-100 pozyskanych w ramach zamówienia podstawowego z 2010 roku (zakładającego dostawy 1105 sztuk). Za realizację dostaw odpowiedzialne było wtedy konsorcjum, składające się z Bumar Sp. z o.o. i Zakładów Chemicznych „Nitro-Chem” S.A. Zakłady, jak informuje Inspektorat Uzbrojenia, gotowe są na współpracę "jako Konsorcjum w zakresie częściowego wznowienia dostaw lotniczych bomb odłamkowo-burzących LBOB-100". Ostatecznie realizacją zamówienia zająć mają się więc Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A. i Polski Holding Obronny Sp. z o.o.

Lotnicza bomba LBOB-100 przeznaczona jest do niszczenia siły żywej, umocnień polowych oraz celów lekko- i nieopancerzonych. Masa bomby to max. 130 kg, a max. prędkość przenoszenia i zrzutu to 1000 km/h.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Jack Idema
niedziela, 16 grudnia 2018, 17:10

Tak właśnie wygląda wykonanie 2% budżetu MON. Tymczasem żołnierze kupują kamizelki kuloodporne za własne pieniądze.

Stalker
niedziela, 16 grudnia 2018, 13:15

Jeszcze ktoś chce podyskutować na temat pozyskania nowego samolotu w ramach programu Harpia? Czy zakup tysiąca bomb do tego złomu ten zapał ostudził? To co kupujemy? F-35 czy Gripeny? 1 czy 6 eskadr? Kiedy i za ile?

SOWA
niedziela, 16 grudnia 2018, 12:47

@bryxx Armie NATO już w połowie lat 80 XX wieku zaczęły rezygnować z niekierowanych bomb. Jestem za modernizacją lądowego sprzętu poradzieckiego i zestawów przeciwlotniczych. Utrzymywanie sprzętu lotniczego ze wschodu to podtrzymywanie fikcji, oszukiwanie społeczeństwa. Jeden Master w bojowej wersji jest więcej warty niż 6 Su-22.

Gts
sobota, 15 grudnia 2018, 16:02

Po jakiego grzyba nam te bomby? Chyba tylko po to zeby wydac kase przed koncem roku. Kazdy chyba rozumie ze z naszym wyposazeniem, strategia i mozliwosciami bomba to zakup, ktory nie ma racji bytu. Kogo checie bombardowac? Grzybiarzy, kotrzy wleza na poligon po prawdziwki?

tagore
sobota, 15 grudnia 2018, 15:52

W dawnych czasach PRL ,funkcjonowały w lotnictwie przejściówki montowane na belkę umożliwiające użycie broni w standardzie NATO.

Albert
sobota, 15 grudnia 2018, 15:52

szkoda kasy, przecież każdy wie, że żaden pilot nie poleci na muzealnym sprzęcie bo nie będzie chciał by jego życie i miliony na szkolenie zostało zmarnowane w bezsensownym locie muzealnym samolotem, którego czas życia na polu walki będzie krótszy niż ćmy wlatującej do ogniska.

bryxx
sobota, 15 grudnia 2018, 14:07

Podziwiam logikę wcześniejszych wypowiedzi. Rozumiem chłopaki że skoro mamy leciwe samoloty to najlepiej jak nie będa uzbrojone. Fakt wpisujecie się w tok myślenia dowództwa bo śmigłowce bojowe już mamy nieuzbrojone.Samoloty szkolno bojowe to wymieniamy na uzbrojone wirtualnie więc już niedługo będziemy państwem naprawdę pacyfistycznym z armią rozbrojoną.

SOWA
sobota, 15 grudnia 2018, 13:41

Zadziwiające, że w tym wypadku dialog techniczny nie trwał kilka lat, a szkoda. Ten zakup dowodzi, że w ciągu najbliższych lat nie należy spodziewać się następcy samolotów, które nie odpowiadają nowoczesnemu polu walki. W dodatku dalsze użytkowanie ich bez wsparcia producenta mija się z celem. To igranie z życiem ludzi czego dowiodły ostatnie wypadki.

Arek
sobota, 15 grudnia 2018, 12:02

No nie znam się na lotnictwie ale zalatuje mi to sytuacją podobną do remontu stalowych hełmów za kilka milionów. Brawo dobra zmiana.

Slayer
sobota, 15 grudnia 2018, 09:54

Kolejny Skandal. Brawo hehehe

Podbipięta
sobota, 15 grudnia 2018, 09:34

Niestety ale to zakup niezbedny.Skoro mamy np. na wyposazeniu BWP 1 to też nie warto kupować do nich ammo.Choinki juz stoją i co poniektórzy już sie z nich pourywali

box123
sobota, 15 grudnia 2018, 04:07

Polska musi uzyskać samodzielność budowy wlasnych rakiet np kupując licencje od brytyjczyków, przy okazji prawdziwego zamówienia na homary ( bo ciężko tak nazwać zakup jednego dywizjonu z półki) czy zakupu OP od francji. I to musi być priorytet. A jeśli chodzi o samoloty to też musimy posiadać do nich przede wszystkim rakiety. Kupowanie bomb przy tak malej liczbie samolotów to zakup piątorzędny. W razie wojny te samoloty którym uda się wystartować będą musiały posiadać rakiety powietrze- powietrze lub w ostatczności powietrze ziemia. Nikt nie będzie marnotrawił potencjału samolotów na wykorzystanie ich do rzucania bomb. Chyba, że planujemy jakieś duże zakupy samolotów, a suki i migi będą owinięte w folie i bedą stały gdzieś w koncie i czekały na W, bo w tedy prawdopodobnie wszystko co będzie w stanie się oderwać od ziemi bedzie mogło się przydać, tylko czy po zakupie nowych samolotów te nie pójdą na żyletki? Wydaje się, że w warunkach Polski wszystkie stare samoloty, nawet po zakupie nowych powinny być magazynowane, przynajmniej do momentu kiedy np za 30 lat nie kupimy jeszcze kolejnych samolotów. A co do nowych samolotów to są dwie opcje: albo 3 eskadry f16 i dwie f35 albo 4 f35.

mkj
sobota, 15 grudnia 2018, 03:01

Brawo! Teraz jeszcze Bumar powinien zaprojektowac, oczywiscie po dialogu etc., katapulty, zeby mozna te cacka wystrzelic. Wrog umiera ze strachu, zwiazki zawodowe zadowolone, MON ma nad czym radzic. Wyrafinowana modernizacja i normalnie sukces w skali globalnej.

magazynier
sobota, 15 grudnia 2018, 00:51

Mig 29 i naloty bombowe? Chyba dywanowe.

Hehenryk
piątek, 14 grudnia 2018, 22:33

W czasie ćwiczeń w 2015 r. całe lotnictwo straciliśmy w ciągu czterech godzin, po co nam tyle bomb...

Los pilotos
piątek, 14 grudnia 2018, 21:54

Wszystko jasne, rząd będzie zabierać chleb firmom wyburzeniowym. Teraz to Su-22 będzie wyburzać stare fabryki bombami odłamkowo-BURZĄCYMI. Widzicie jak rząd szuka oszczędności? to teraz ćwiczenia będą połączone z pracą wyburzeniową, ahaaaa!

bomba dymna
piątek, 14 grudnia 2018, 21:16

Brawo. Można?, można.

MiP
piątek, 14 grudnia 2018, 21:06

No to w końcu "dobra zmiana" wzięła się za realizację programu Harpia,tyle że zamiast nowych myśliwców będą nowe bomby do zabytkowych samolotów.

Sailor
piątek, 14 grudnia 2018, 20:39

Nawet trudno to w kulturalnych słowach skomentować. Tak na dobrą sprawę tym zakupem powinna zająć się prokuratura.

Covax
piątek, 14 grudnia 2018, 20:30

Witam. W przyszlym roku kończy się program ( NCBiR) polskich bomb napowadzanych na odbity promień lasera, takie polskie Paveway ( de facto inteligentna nakladka na mk 82 czyli "glupią" bombe w jak LBOB-100) na F16 nie potestujemy i nie zintegrujemy. Nie mamy softu F16 ( "na F16 mozesz powiesic kazde uzbrojenie pod warunkiem ze jest amerykańskie"* komentarze D24) do Migu i Su najwidoczniej mamy soft (ciekawa, gradacja zaufania od bylego i obecnego "sojusznika") i jako czlowiek pełen wiary, wierze że za rok przeczytam na D24 o integracji i ceryfikacji LBOB/LBPP naprowadzanej na odbity promień laser z w/w samolotami.

Moro
piątek, 14 grudnia 2018, 20:05

Zaraz wyjdzie minister Błaszczak i będzie opowiadał bajki jak to w odróżnieniu od poprzedników modernizuje armię i wykorzystuje budżet.

Athor
piątek, 14 grudnia 2018, 19:59

Kolejni znawcy przedmiotu. Ciekawe co robili wcześniej pewnie też krytykowali,tylko za pieniądze kogoś innego. A że topimy fundusze w poronione pomysły to już inna bajka.

Sławek.
piątek, 14 grudnia 2018, 19:46

Będzie czym wysadzić te latajace tylko prosto SU-22.

mythal
piątek, 14 grudnia 2018, 19:14

A na co tyle bomb, jedna góra dwie misje na tym sprzęcie i po lotnictwie, pilotów tylko rzal ...

Zirytowany
piątek, 14 grudnia 2018, 18:28

Kolejny zakup(po masterach) aby tylko wydać kasę i odklepać sukces 2 % PKB,jest 1000 ważniejszych zakupów do zrealizowania,nowoczesna amunicja do twardych,leo,ppk dla rośka,można by tak wymieniać w nieskończoność ale MON woli inwestować w zabytki...

uniwersalnyżołnierz
piątek, 14 grudnia 2018, 18:08

Szkoda słów dla tych co się znają na lotnictwie to bezsensowny zakup. Do przenoszenia takich bomb też się świetnie nadaje Junkers Ju 87, w dodatku jest bardziej precyzyjny i inne zabytki II wś. Dajcie sobie panowie z Sił Powietrznych spokój z takimi zabytkami jak Su-22 i Mig-29 a nawet szkoda tracić w samobójczych akcjach takich jak bombardowanie tą już mocno przestarzałą bronią. A co najważniejsze szkoda pilotów do takich akcji Kamikaze.

Velasco
piątek, 14 grudnia 2018, 17:50

Genialny ruch. Teraz pilot-kamikadze ktory poderwie sie w powietrze na antycznym su 22bedzie mial jeszcze bomby podwieszone. Sila razenia wzrosnie minimum 3 razy...

Fulcrum
piątek, 14 grudnia 2018, 17:34

Niekierowana amunicja ...pierwszy raz słyszę takie określenie,bomba to bomba

baca, co ma kaca
piątek, 14 grudnia 2018, 17:33

Rekwizyty do skansenu i kroplówka dla Nitro-Chemu. Dobra zmiana, dobra jak cholera.

awak
piątek, 14 grudnia 2018, 16:33

pieniazki w bloto. samoloty nadaja sie na zlom.

dd
piątek, 14 grudnia 2018, 16:28

Trzeba inwestować w te maszyny bo jeszcze długo nam posłużą, przynajmniej do 2050 r.

Zawisza_zielony
piątek, 14 grudnia 2018, 16:26

Po co bomby do samolotow które ledwo co lataja a ich przdatnosc do walki to jak przydatnosc widelca do niszczenia czołgu. No ale wynik jest gdy idzie o procent realizacji budżetu obronnego...

endomondo
piątek, 14 grudnia 2018, 16:01

Tak się marnuje nasze pieniądze. Zrobią wszystko żeby nie kupić wartościowego sprzętu, tylko będą w nieskończoność odmalowywać sowiecki skansen bo na tm się znają i z tego żyją kolesie. Tutaj tylko rewolucja na wzór francuskiej coś może zmienić.

Tweets Defence24