Poznań wesprze irackie czołgi i BWP?

26 lutego 2018, 16:26
Poznań Irak WZM

Fot. WZM


W Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych w Poznaniu wizytę złożyła delegacja oficerów armii irackiej. W jej trakcie prezentowano schemat organizacji prac nad remontem BWP-1 na potrzeby sił zbrojnych Iraku, możliwym obszarem współpracy jest też modernizacja i modyfikacja pojazdów. Wizyta była związana z prowadzonym przez PGZ projektem, dotyczącym utworzenia w Iraku potencjału do obsług czołgów T-72 i BWP.

Zgodnie z komunikatem zamieszczonym przez należącą do PGZ poznańską spółkę wizyta delegacji sił zbrojnych Iraku, wraz z przedstawicielami Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz Centrum Szkolenia Logistyki odbyła się w poniedziałek 19 lutego. Jednym z jej celów było przedstawienie organizacji remontów BWP-1 dla partnera irackiego.

Zgodnie z informacją przesłaną Defence24.pl przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A., spotkanie odbyło się w ramach szerszego projektu, prowadzonego przez Polską Grupę Zbrojeniową. Jego celem jest ustanowienie w Iraku potencjału do obsług bojowych wozów piechoty BWP-1, jak i czołgów T-72.

undefined
Fot. WZM

W oświadczeniu podkreślono, że tego typu kontrakty obejmują między innymi przygotowanie infrastruktury, przekazanie know how, przeprowadzenie szkoleń jak i dostawy oprzyrządowania czy części zamiennych. W trakcie wizyty zaprezentowano remonty BWP i czołgów prowadzone w zakładzie, organizację prac i zagadnienia z zakresu planowania zabezpieczenia przedstawiono też model biznesowy współpracy. Kolejne kroki będą ustalane przez Polską Grupę Zbrojeniową.

Rozmowy dotyczące możliwego udziału PGZ we wsparciu eksploatacji irackich pojazdów bojowych, w tym właśnie T-72 i BWP prowadzone były już w drugiej połowie ubiegłego roku. We wrześniu ubiegłego roku w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku rozpoczął też działalność mobilny zespół treningowy, którego zadaniem jest przygotowanie irackich specjalistów do obsługi poradzieckiego sprzętu i uzbrojenia. Działania te, prowadzone w ramach misji NATO i koordynowane przez Wojsko Polskie, są szansą dla krajowego przemysłu obronnego.

undefined
Fot. WZM

Zgodnie z przekazaną Defence24.pl informacją, w trakcie niedawnej wizyty irackiej delegacji w Poznaniu wśród możliwych obszarów współpracy przedstawiono także modernizację i modyfikację pojazdów bojowych. Jeżeli projekt polsko-irackiej współpracy będzie realizowany, będzie to się odbywać etapowo – w miarę ustanawiania kolejnych kompetencji przez stronę iracką.

W czasach Zimnej Wojny Irak był jednym z największych rynków eksportowych dla polskiego przemysłu obronnego. Dostarczano między innymi czołgi T-55 i T-72, wozy WZT-2, a także okręty desantowe typu 773. W ciągu ostatnich kilkunastu lat do tego kraju eksportowano m.in. broń strzelecką (głównie PM-98 Glauberyt i Tantal), dostarczono też partię opancerzonych pojazdów typu Dzik-3.

undefined
Fot. WZM

Pomimo dostaw uzbrojenia, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej, Czech, a także z Rosji nadal bardzo dużą część wyposażenia armii irackiej stanowi sprzęt pochodzenia posowieckiego, wdrożony do służby jeszcze przed obaleniem Saddama Husajna. Biorąc pod uwagę zakres potrzeb Irakijczyków, jest prawdopodobne że będzie on utrzymany w służbie jeszcze przez pewien okres, równolegle do wprowadzania na wyposażenie nowego wyposażenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Pamiętam
niedziela, 4 marca 2018, 12:37

Pamiętam jak po I Wojnie w Zatoce, USA (ale i nasi politycy) zapewniali jakich to my kokosów nie dostaniemy w zamian za udział w koalicji. Nic takiego się nie wydarzyło. Przyszła II Wojnie w Zatoce, i znów USA (ale i nasi politycy) zapewniali jakich to my kokosów nie dostaniemy w zamian za udział w koalicji i wykrwawianie się w okupacji Iraku. Pamiętam sprzeciw Rosji, Niemiec i Francji. Dziś widać. Polska nadstawiała karku żeby USA, Rosja, Niemcy i Francja a nawet Czechy (!!!!!!) robiły interesy z Irakiem a nie nasz kraj. Wstyd i hańba zarówno dla naszych polityków ja też dla manipulantów z USA. Wstyd dla Irakijczyków, którzy nie pamiętają, kto dla nich przelewał swoją krew. Ale my nie umiemy wyciągać wniosków z historii naszej pomocy Francuzom, Anglikom czy Rosjanom.

Mino
środa, 28 lutego 2018, 14:31

O super potencjale WZM świadczy chociażby trochę zapasiony ochroniarz w nie zasznurowanych butach (patrz zdjęcie na końcu artykułu). Nie można go było gdzieś schować?

dfg
wtorek, 27 lutego 2018, 14:50

Skończy się to zapewne tak, że nasi odwalą brudną robotę za poklepanie po plecach a Irak na koniec wejdzie w biznes z ruskimi, którzy będą czerpać z tego zysk.

Z
wtorek, 27 lutego 2018, 10:22

No i jest sukces ! Poznan wysle Irakijczykow na Malte ...

Greg
wtorek, 27 lutego 2018, 03:41

Tak wepchać im co się tylko da po tym jak usa wycofało mechaników naprawiających ich M1 jest szansa na dobry deal , oby tutejsza arystokracja tego nie popsuła

QQQ
wtorek, 27 lutego 2018, 00:01

Zakładają muzeum w Iraku?

elew
poniedziałek, 26 lutego 2018, 23:23

Niech się PGZ rozwija dla dobra Ojczyzny

Fun funów USA
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:13

No to może w końcu polski przemysł uzyska jakieś profity z tego, że wspólnie z USA napadliśmy na ten kraj. Wtedy obietnice \"wielkich interesów\" były wręcz niesamowite ale się nie ziściły. Może teraz.

luka
wtorek, 27 lutego 2018, 09:01

A może jednak nie, bo jak pokazuje ostatni zaprzepaszczony kontrakt z Peru to nie potrafimy wykorzystać kontraktu podanego na tacy z powodu najzwyklejszego braku zainteresowania i odpowiedzi do potencjalnego klienta - a tak się dumnie zapowiadało: \"co to my nie wyprodukujemy i komu nie sprzedamy\".

mari
wtorek, 27 lutego 2018, 14:42

Broni takich jak Grom nie sprzedaje się nie sprawdzonym klientom. Szczególnie jeśli chodzi o małe partie.

Franio_s
środa, 28 lutego 2018, 16:43

No to proszę poszukajcie w sieci informacji. Peru już w marcu 2012 r. chciało kupić GROM w systemie POPRAD. Nie wiem czy kontrakt doszedł do skutku, czy nie. Peru już jest użytkownikiem tych rakiet w wersji, jaką chcieli dokupić. To jest nasz klient, który jest zadowolony z tego produktu a w PGZ - jak wskazywał poseł z \"Kukiza\", ktoś chciał (dla prowizji) \"podpiąć\" pośredników?

fan
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:32

Sprzedać im wszystkie Dany z pociskami słowackimi, a kase wydawać w Polsce na Kraby.

niki
wtorek, 27 lutego 2018, 11:18

Dana to dobry sprzęt i może posłużyć jeszcze wiele lat. Nic nie stoi na przeszkodzie aby obok Krabów były również Dany.

Gliwiczanin
wtorek, 27 lutego 2018, 16:54

Haubice Dana mają już swoje lata i powinno się je powoli wycofywać. Jeśli by była możliwość to można by je sprzedać Irakowi wraz z zmagazynowaną amunicją do nich. Niestety, ale bez gruntownej i zaawansowanej modernizacji będą miały coraz mniejsze znaczenie na współczesnym polu walki. Nawet Czesi (a mają ich dwa razy więcej) nie chcą ich modernizować ze względu na słabą donośność i niezgodność kalibru z standardem NATO. Do tego dochodzi stary system kierowania ogniem. U nas pierwsze do wycofania są 2S1 Goździk (ok. 330 sztuk!!!), a po nim powinna być Dany (ok. 110 szt), które zastąpią Raki, Kraby i Kryle. A tak przy okazji gdzie jest zamówienie na Kryla.

dfg
wtorek, 27 lutego 2018, 14:48

Dlatego trzeba się ich pozbyć zanim jeszcze są coś warte, bo później nikt ich nie weźmie, tylko skup złomu, a amunicję niezgodną z NATOwską będziemy trzymać po kieszeniach.

Szakal
środa, 28 lutego 2018, 16:01

Wszystko wyprzedajcie , zostanie tylko trochę przepłaconego złomu z importu na defilady i 20 osobowe drużyny piechoty z jednym rkm jak za złodziejskiej II RP . Poważne kraje mają rezerwy sprzętu dla wojsk 2 i 3 rzutu .

akh
sobota, 3 marca 2018, 17:38

O jakim 2 i 3 rzucie piszesz? Kto i niby kiedy? Obecna wojna jeśli wybuchnie to nie będzie powtórka z Iwś i pozycyjne długotrwałe starcia a szybki Blitzkrieg a potem negocjacje polityczne z USA czy Niemcami . O żadnych rezerwach nie będzie mowy bo zanim zdążą rozkonserwować stare trupy to wszystko się skończy. Posyłanie zresztą do walki nieprzeszkolonych rezerwistów na archaicznym ZUPEŁNIE nie przystającym do nowoczesnego pola walki sprzęcie jak T-72M1, BWP-1, 2S1 zakrawa na zbrodnie na własnych obywatelach. Ten złom w żaden sposób nie zwiększa naszego potencjału obronnego, a jedynie generuje koszty oraz utrzymanie iluzji jacy to znów jesteśmy \"Silni zwarci i gotowi\" oraz, że nie oddamy ani guzika. Zresztą powrót do koncepcji granicznego kordonu jak w 1939 roku tez nam się już funduje przesuwając najnowsze czołgi na wschód. Super. Po prostu super.

hermanaryk
niedziela, 4 marca 2018, 16:20

W 1939 wojna też miała potrwać kilka miesięcy. Policz też sobie, jak długo trwa pukanina w Donbasie.

akh
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:42

W Donbasie przynajmniej oficjalnie nie trwa wojna rosyjsko-ukraińska a secesja, ATO czy jakoś tak W przypadku Polski nie jest możliwe powtórzenie takiego scenariusza tak z uwagi na naszą obecność w NATO jak i brak dużej mniejszości rosyjskojezycznej czy choćby białoruskiej.

Szakal
środa, 28 lutego 2018, 16:01

Wszystko wyprzedajcie , zostanie tylko trochę przepłaconego złomu z importu na defilady i 20 osobowe drużyny piechoty z jednym rkm jak za złodziejskiej II RP . Poważne kraje mają rezerwy sprzętu dla wojsk 2 i 3 rzutu .

asd
czwartek, 1 marca 2018, 00:16

Racja Szakal. Ludzie niestety nie myślą.

Jeszcze 10 lat koncepcji i bedzie git
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:45

Zeby tylko ceną nie zabili i procedurami.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama