Super Cobry amerykańskich Marines idą na emeryturę

20 października 2020, 10:10
Super Cobra1
Fot. US Marines

Amerykańska piechota morska oficjalnie zakończyła eksploatację śmigłowców uderzeniowych Bell AH-1W Super Cobra. Po 34 latach służby zostały one całkowicie zastąpione przez maszyny AH-1Z Viper, które współpracują z wielozadaniowymi UH-1Y Venom, tworząc fundament floty śmigłowcowej US Marines. Duet Viper/Venom łączy całkowicie nowy, cyfrowy design i ponad 85% wymienność elementów, ale też doświadczenie płynące z ciągłej ewolucji rozwiązań od czasu pierwszej „Twin Cobry” wprowadzonej do służby w US Marines w ostatnich miesiącach wojny w Wietnamie.

19 października 2020 roku śmigłowce Bell AH-1W Super Cobra zostały oficjalnie wycofane ze służby, wraz z ostatnim egzemplarzem tego śmigłowca, który został zastąpiony prze AH-1Z Venom. Kończy to historię, zapoczątkowaną 27 marca 1986 roku, gdy niespełna 3 lata po oblocie prototypu, pierwszy śmigłowiec AH-1W trafił do służby w amerykańskiej piechocie morskiej. Łącznie US Marine Corps eksploatował flotę ponad 200 tych maszyn, z których 179 było fabrycznie nowych (ostatnia została dostarczona przez koncern Bell w 1999 roku), a pozostałe powstały z przebudowy starszych wersji. Wzięły one udział niemal w każdych działaniach amerykańskich wojska na świecie, w tym w operacjach Pustynna Burza, Iraqi Freedom i Enduring Freedom. Do końca sierpnia 2020 śmigłowce „Whiskey Cobra”, jak nazywali je żołnierze, wylatały 933 614 godzin.

Kontynuując tradycje, AH-1Z Venom jest często nazywany „Zulu Cobra”, ale ma znacznie mniej wspólnego z „Whiskey” niż ten z AH-1T Sea Cobra, z którego się wywodził. Oblatany w 1983 roku AH-1W był początkowo nazywany AH-1T+ gdyż był głęboką modyfikacją, obejmującą nowe silniki i bardziej nowoczesną awionikę, przy zachowaniu dwułopatowego śmigła i ogólnego układu maszyny, którą zaoferowano Iranowi. Do transakcji nie doszło, gdyż w 1979 roku szach Mohammad Reza Pahlawi został zdetronizowany, a nowe władze nie miały z Waszyngtonem dobrych stosunków. Natomiast zainteresowanie nową maszyną wyraziła piechota morska USA, która chciała mieć swój odpowiednik wchodzącego do armii śmigłowca AH-64A Apache.

AH-1W został oparty na AH-1T+, ale otrzymał jeszcze nowocześniejszą awionikę, a przede wszystkim nowe uzbrojenie. Pociski TOW zostały zastąpione przez, stosowane również przez Apache rakiety AGM-114 Hellfire. „Whiskey Cobra” otrzymała też, jako pierwszy amerykański śmigłowiec, możliwość użycia pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder. Przez ponad 30 lat duet maszyn szturmowych AH-1W Super Cobra i transportowych UH-1N Twin Huey stanowił trzon sił operacyjnych US Marines, jednak w nowym stuleciu zdecydowano się na poszukiwanie nowego rozwiązania, którym był tak zwany „H-1 Upgrade Program”. Efektem było stworzenie duetu maszyn AH-1Z i UH-1V, które posiadają ponad 85% wspólnych komponentów, w tym cały układ napędowy wraz z belką ogonową oraz cyfrową awionikę z wyświetlaczami wielofunkcyjnymi.

Maszyny otrzymały nie tylko mocniejsze silniki, ale też nowoczesne, czterołopatowe, składane wirniki główne z kompozytu oraz wiele innych ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest całkowita zamienność roli pilota i operatora uzbrojenia, które mogą być realizowane zarówno z przedniej jak i tylnej kabiny. Poza najnowszymi generacjami pocisków którymi dysponowały „Whiskey”, „Zulu Cobra” może również wykorzystywać 70 mm rakiety naprowadzane laserowo. Oprócz US Marines Viper trafił bądź trafi do kilku krajów na świecie, w tym do Czech. Maszyny AH-1Z oferowane są również Polsce w programie śmigłowca uderzeniowego Kruk.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
ania
środa, 21 października 2020, 08:45

Powinniśmy kupić, chociaż mają jakieś uzbrojenie w przeciwieństwie do naszych posowieckich trumien

Koko
wtorek, 20 października 2020, 16:55

Przydałby się, lepszy niż posowiecki złom.

Seba
wtorek, 20 października 2020, 16:43

One jeszcze trochę polataja wiec jeszcze z 6 lat dopóki nie trafia nowe można było by je mieć

Kul
wtorek, 20 października 2020, 15:38

I jeszcze panie redaktorze w ramach wyjaśnienia to UH-1V które to rzekomo ma stanowić duet z Viperem to śmigłowiec ewakuacji medycznej stworzony dla US Army nie dla Marines, a duet z AH-1Z Viper ma stanowić UH-1Y Venom :) Jak lubię i szanuję portal Defence24 tak przepraszam ale rażą mnie takie błędy, tym bardziej że nie są to artykuły pisanie na szybko, na kolanie, można na spokojnie przeczytać jeszcze raz przed publikacją.

Kul
wtorek, 20 października 2020, 15:33

Nie chcę się czepiać ale pan redaktor dwa razy nazwał AH-1Z Venomem zamiast Viperem, a jak dobrze wiemy Venom to UH-1Y :) Tak tylko w ramach sprostowania

Davien
wtorek, 20 października 2020, 15:30

No i w czym to niby jest lepsze od Mi-24? Odporność balistyczna tych AH-1Z to raptem 5.56x39. Do Mi-24 można strzelać nawet z 12.7 a załoga pozostanie niewzruszona. Wojna w Afganistanie pokazała bezużyteczność amerykańskich śmigieł, które notorycznie miały problemy z kawitacją wywołaną piaskiem.

Lejek
wtorek, 20 października 2020, 18:52

Ludzie mówią na tym portalu, że niejaki Davien bzdury wypisuje i patrzajcie, mają rację. Jeszcze nikt nie stworzył seryjnie produkowanego śmigłowca odpornego na pociski 12.7 mm, to po pierwsze. Po drugie piasek nie może wywołać kawitacjii, co najwyżej erozję. Coś ci się Davienku chyba pomigało, he, he.

OptymistaPl
wtorek, 20 października 2020, 14:24

Współcześnie śmigłowce nadają się głównie do transportu sił specjalnych, natomiast wszystkie misje uderzeniowe powinny zastąpić drony (tańsze rozwiązanie i bez konieczności narażania życia pilota)!!! Czasy się zmieniają i wojsko musi za nimi podążać czy tego chce czy nie... tak jak w czasie 2 wojny światowej konie służyły Ułanom z założenia już tylko do transportu.

Artur
wtorek, 20 października 2020, 16:37

W latach 90 prognozowano koniec czołgów i broni pancernej. Wiele armii świata się ich pozbywało. Teraz od kilku lat kraje te nerwowo szukają sposobów na odbudowę sił pancernych. Podobnie wygląda sytuacja z samolotami i śmigłowcami. Wielu zwiastuje rychły ich koniec w związku z tym, że drony mają coraz większe możliwości. Drony będą pełniły coraz ważniejszą rolę na polu bitwy ale jeszcze długo nie wyeliminują potrzeby posiadania maszyn bojowych z załogą na pokładzie.

Davien
wtorek, 20 października 2020, 13:36

Bierzemy, one i tak sa lepsze niz Ka-52 czy Mi-28.

kibic
wtorek, 20 października 2020, 15:58

Czy w Polsce mamy dostateczną liczbę pilotów śmigłowców wojskowych? Wprawdzie tacy piloci nie pochodzą ze służby zasadniczej, ale ogólnie mam odczucie, że obok problemów ze sprzętem będziemy mieli duże niedostatki w ludziach do ich obsługi/użytkownia. Armia bez szerokich rezerw i tak będzie słaba.

elpenor
wtorek, 20 października 2020, 13:27

ach gdyby tak przytulić takie pomostówki w drodze do AH-1Z... ech, kto zabroni pomarzyć :P

QVX
wtorek, 20 października 2020, 17:11

Już pomostówkami weszliśmy na lata w OHP z początku lat 1980.

Marek1
wtorek, 20 października 2020, 16:33

Kolego, "przytulenie" AH-1W to w polskich warunkach definitywny KONIEC progr. Kruk. Ale MON już tyle głupot narobił, że jedno więcej ...

Kapitan LWP
wtorek, 20 października 2020, 15:57

Lepiej nie, te pomostówki latałyby do następnych kupionych okazjonalnie

R
wtorek, 20 października 2020, 12:51

Czekajmy teraz na nasz MON.

QVX
wtorek, 20 października 2020, 17:13

Taki sam ruch jak F-16 A/B z pustyni 20 lat temu. Na szczęście wtedy iniknęliśmy.

Davien
wtorek, 20 października 2020, 16:54

R-ciu to w Rosji macie zamiar kupować te AH-1W??:)

środa, 21 października 2020, 06:19

A wy w Izraelu uzytkujecie AW-1W?

Davien
środa, 28 października 2020, 16:01

Mamy AH-64 o wiele lepsze od rosyjskich Mi-28 i Ka-52 i co ty na to?:)

fggfngfn
wtorek, 20 października 2020, 12:33

a u nas Mi-2

ktos
wtorek, 20 października 2020, 14:42

aaa no bo jak sie spytaja "ile zestrzelili ci smiglowcow" ktos odpowie Mi 24 a my odpowiemy Mi 2 :D

Tweets Defence24